kto najbardziej denerwuje na drogach????

27.06.07, 16:25
mam pytanie j.w., jeżdżę z teściem czasem i jego denerwują wszyscy oprócz tych
zapieprz.... tzn jadących bardzo szybko reszta to imbecyle nie potrafiący
prowadzić.
czy wy też tak macie? ja jeżdżę bardzo krótko ale nikt mnie nie denerwuje a
jeżeli już to tylko ci wpychający sie na siłę, właśnie ci zapieprz... , nie
zwracający uwagi na innych, przejeżdżający na czerwonych.
A u was jak, teścia bardzo denerwują L-ki, zawsze sie drze mimo tłumaczeń że
gdzieś się ludzie chyba muszą uczyć, to jego odpowiedz brzmi "to niech się
uczą tylko po co tak się wloką" jada przepisowo 40-60km/h.
    • iberia.pl Re: kto najbardziej denerwuje na drogach???? 27.06.07, 17:00
      jak zaczniesz jezdzic codzennie to denerwujacych czy irytujacych elementow
      bedzie troche:
      *srodkowopasmowcy-jedzie taka leluja 80km/h srodkowym pasem podczas gdy prawy
      jest wolny....
      *nieoswietleni rowerzysci
      *ustawianie sie do niewlasciwej krawedzi przy skreci:np. skreca w prawo a stoi
      przy osi jezdni i na odwrot;
      *bezmyslne parkowanie:wczoraj np. pancia z czarnego C2 o numerach SMI
      zaparkowala centralnie na srodku chodnika-mam nadzieje, ze straz miejska
      zdazyla jej zalozyc blokade;

      itd.itp.
    • Gość: maaagda Re: kto najbardziej denerwuje na drogach???? IP: *.warszawa.dialog.net.pl 27.06.07, 17:39
      O ile mi wiadomo w mieście jeździ się z prędkością 50 km/h, tylko w
      wyznaczonych miejscach 60, 70, 80... Jak są trzy pasy, to niech sobie jedzie
      środkowym 80, co to komu przeszkadza, ma jeszcze lewy, niech zamknie oczy i
      nim pocina 180, a niebieskie ludki tylko czekają...:-)))
      • iberia.pl Re: kto najbardziej denerwuje na drogach???? 27.06.07, 20:18
        Gość portalu: maaagda napisał(a):

        > O ile mi wiadomo w mieście jeździ się z prędkością 50 km/h, tylko w
        > wyznaczonych miejscach 60, 70, 80... Jak są trzy pasy, to niech sobie jedzie
        > środkowym 80, co to komu przeszkadza, ma jeszcze lewy, niech zamknie oczy i
        > nim pocina 180, a niebieskie ludki tylko czekają...:-)))

        skarbie ja nigdzie nie pisalam, ze ta sytuacja dotyczy miasta....
        • Gość: maaagda Re: kto najbardziej denerwuje na drogach???? IP: *.warszawa.dialog.net.pl 27.06.07, 22:13
          NAWET jeśli nie dotyczy to miasta, to poza miastem może sobie jechać 80
          środkowym pasem, bo skoro piszesz o środkowym to jest jeszcze prawy i lewy,
          tak? Ile według ciebie powinno się jechac trasa 3 pasmową??? 150? No i iberia,
          jak lubisz duże prędkości, to zaprazsm do Krzesin, tam są F16, mają dużą moc,
          osiągi naddźwiękowe, przynajmniej nie będziesz powodować zagrożenia dla innych
          uczestników ruchu drogowego.
          • iberia.pl do maaaagda 27.06.07, 23:23
            Gość portalu: maaagda napisał(a):

            > NAWET jeśli nie dotyczy to miasta, to poza miastem może sobie jechać 80
            > środkowym pasem,


            taaak?a ja myslalam, ze w Polsce obowiazuje ruch prawostronny i jezdzi sie
            prawym pasem, a srodkowym czy lewym wyprzedza maruderow...

            milej lektury:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=62788549

            >bo skoro piszesz o środkowym to jest jeszcze prawy i lewy,
            > tak? Ile według ciebie powinno się jechac trasa 3 pasmową??? 150?

            jesli warunki na to pozwalalaja t na lewym pasie jedz sobie ile chcesz.

            > No i iberia, jak lubisz duże prędkości,

            owszem lubie szybka jazde pod warunkiem, ze warunki na drodze na to pozwalaja
            wiec dla ciebie lopatologicznie:jest sucho, ajsno i w miare pusto tak bym w
            razie czego nikomu nie zrobila krzywdy.

            > to zaprazsm do Krzesin, tam są F16, mają dużą moc,
            > osiągi naddźwiękowe,

            co ty nie powiesz?

            > przynajmniej nie będziesz powodować zagrożenia dla innych
            > uczestników ruchu drogowego.

            dlaczego zakladasz, ze stawrzam zagrozenie dla innych?staram sie tego nie
            robic, ale ty wiesz lepiej prawda?
            • Gość: maaagda Re: do iberii IP: *.warszawa.dialog.net.pl 28.06.07, 09:17
              W naszym kraju jest bardzo mało dróg z trzema pasami poza miastem... Często
              jeśli jest kilka pasów, ten prawy jest w koszmarnym stanie. Poza miastem jeśli
              dotąd nie wiedziałaś jest równiez ograniczenie prędkości. Jeżdżę saabem 9-5
              sedanem, troszkę większy niż clio o którym z taką pogardą sie wypowiadałaś,
              może nie wszyscy są tak bogaci jak ty i stac ich na mercedesy (żenująca
              jesteś), lecz do głowy by mi nie przyszło, żeby sprawdzać czy rzeczywiście
              poleci tyle ile mu daja i istotnie takie ma przyspieszenie do 100 jak widnieje
              w jego osiągach... Powód - w przeciwieństwie do ciebie moja głowa nie służy
              jedynie do noszenia na niej zimą czapki!!! Powinnaś brać leki uspokajające,
              skoro nie potrafisz dać sobie rady z podnieceniem w aucie spowodowanym tym, że
              ktoś środkowym pasem pomyka 80 na godzinę - to jest cos z tobą nie tak. A
              wyzwiska czy też chęć zwyzywania kogoś za to, że jedzie środkowym pasem 80, to
              elementarny brak wychowania, znaczy to - czytaj - wulgarna, chamska i
              niezrównoważona.
              • Gość: maaagda Re: do iberii IP: *.warszawa.dialog.net.pl 28.06.07, 10:04
                Acha i jeszcze jedno - skoro uznałaś,że środkowym czy lewym pasem MOŻNA jechac
                ile się chce, to ja ci mówię - NIE, i powie ci to każdy kto ma choć odrobinę
                oleju w głowie. Ktos o wiele mądrzejszy od ciebie i w jakimś konkretnym celu
                biorąc pod uwagę różne okoliczności wymyślił ograniczenia prędkości, których
                przekraczanie jest wykroczeniem, gdyż taki bezmózgowiec powoduje zagrożenie dla
                bezpieczeństwa ruchu drogowego. Tu pojawia się twoje drugie stwierdzenie,
                sprzeczne z tym co napisałam powyżej - owszem -jadąc z nadmierną prędkością
                powodujesz zagrożenie - dla siebie (rób co chcesz) ale i dla innych uczestników
                ruchu!!! Zastanów się co piszesz, bo mam wrażenie, że mam doczynienia z 8
                letnim dzieckiem! (przepraszam wszystkich 8 latków - oni już mają instynkt
                samozachowawczy)
                • bujaka_jamajka Re: do iberii 28.06.07, 11:58
                  Magda czytając twoje wypowiedzi mam wrażenie, że pisze je 8 letnie dziecko.. W
                  Polsce obowiązuje ruch prawostronny i prawy pas jest pasem ruchu powolnego:)
                  Więc jesli ktoś na autostradzie ma ochotę jechać 80 km/h to niech to robi
                  prawym pasem. Środkowy jest dla tych jadących nieco szybciej. Lewy pas
                  zasadniczo służy do wyprzedzania i nie powinno się jechać nim no ale wiadomo
                  jak to jest w rzeczywistości. I to do cibie kieruję prosbę - zastanów się co
                  piszesz..
                  • Gość: maaagda Re: do iberii IP: *.warszawa.dialog.net.pl 28.06.07, 12:57
                    Jak ktoś ma ochote jechać szybciej, to jedzie lewym pasem, poza tym iberia nie
                    mówiła o autostradzie, poczytaj, ale nawet na autostradzie mamy w przepisach
                    dozwoloną max prędkość... Ludzie, jak byście przekroczyli dozwoloną prędkość np
                    w RPA, to by was policja dorwała, potraktowała jak bańdziorów, rzuciła na
                    glebę, skuła w kajdanki i zamknęła bez wyroku do więzienia! Oj, szkoda, że tak
                    nie ma u nas... Wszyscy macie gdzieś przepisy i dlatego przez takich jak wy
                    giną ludzie na drogach.Dorośli i dzieci. Jak byście na własne oczy widziały
                    wypadek, kiedy to palant z nadmierną prędkością wjechał w matkę i dzieci, przy
                    czym jedno z nich zaklinowało się między kołem a nadkolem, to może (podkreślam,
                    MOŻE) byście się przestały wymądrzać, że środkowym można nieco szybciej niż
                    nakazują przepisy. W moich postach nie ma nic co by było w sprzeczności z
                    prawem i przepisami.
                  • Gość: maaagda Re: do iberii IP: *.warszawa.dialog.net.pl 28.06.07, 14:00
                    Bujaka, mała uwaga, skoro masz prawo jazdy PÓŁ MIESIĄCA, to lepiej nie folguj z
                    prędkością, bo jak dla mnie nie posiadasz jeszcze umiejętności prowadzenia
                    samochodu, które nabywa się wraz z doświadczeniem (wieloletnim). I powiem
                    jeszcze jedno, nawet jeśli jedziesz zgodnie z przepisami i dozwoloną
                    prędkością, to moge Ci wskazać cmentarz na którym leżą ci, którzy mieli
                    pierwszeństwo przejazdu i nigdy dozwolonej prędkości nie przekroczyli...
                    Przypominam DO 90 km/h poza terenem zabudowanym, DO 110 km/h na ekspresowej,
                    DO 130km/h na autostradzie - i na te prędkości mogą sobie pozwolić kierowcy,
                    którzy NAPRAWDĘ posiadają doświadczenie w kierowaniu pojazdem.
                    • bujaka_jamajka Re: do iberii 28.06.07, 14:28
                      Jak niżej już napisałam, nie przekraczam dozwolonych prędkości, jadę wolno gdyż
                      nie jestem super kierowcą i pewnie nie będę nigdy i nie wiem co ty sobie wbiłaś
                      do swojego zakytego łebka, że twierdzisz jakoby ja przekraczam prędkość. I nie
                      wiem czemu myslisz, że daję przyzwolenie na przekraczanie dozwolonych prędkości
                      jadącym środkowym bądź lewym pasem. Napisałam, że jadący trochę szybciej ale
                      nie przekraczajacy prędkości powinni jechać środkowym pasem a jadący wolniej
                      prawym. I dlatego ja zawsze trzymam się prawej strony.
                      • Gość: maaagda Re: do iberii IP: *.warszawa.dialog.net.pl 28.06.07, 14:46
                        W
                        Polsce obowiązuje ruch prawostronny i prawy pas jest pasem ruchu powolnego:) to
                        Twoje słowa,
                        Czyżbyś uważała, że prędkość 80 km/h to powoli??? a wiesz co zostaje z
                        człowieka i samochodu jak spowoduje wypadek przy tej prędkości? Pewnie nie bo
                        masz prawo jazdy bardzo krótko, a ja Ci jeszcze raz napiszę z uporem maniaka -
                        Super, że jeździsz prawą stroną i zgodnie z przepisami. Wyobraź sobie taką
                        sytuację: jedziesz zgodnie z przepisami, powiedzmy jest do 90km/h Ty jedziesz
                        85km/h, a wyprzedzający Cię musi zwiększyć prędkość, aby dokonać manewru.
                        Jesteś dorosła, masz dzieci, wieziesz je swoim autkiem i ktoś kto wyprzedzając
                        Cię ŚRODKOWYM pasem wbije się w twoje autko, albo Cię dotknie, to lądujesz w
                        rowie. Pomyśl o tym, zanim znów staniesz murem za iberią. Acha - zakuty, to
                        póki co masz Ty- nie rozumiejąc takich sytuacji.
                    • iberia.pl Re: do iberii 28.06.07, 20:55
                      Gość portalu: maaagda napisał(a):

                      > Bujaka, mała uwaga, skoro masz prawo jazdy PÓŁ MIESIĄCA, to lepiej nie folguj
                      z prędkością, bo jak dla mnie nie posiadasz jeszcze umiejętności prowadzenia
                      > samochodu, które nabywa się wraz z doświadczeniem (wieloletnim).


                      czy ty sie czasem nie zapominasz???GDZIE wyczytalas, ze bujaka jezdzi
                      sZYBKO ????
                      naprawde masz problem z czytaniem ze zrozumieniem.
                      Bujaka ma prawo jazdy moze i krotko ale podejscie lepsze niz ty.
                      Daruj sobie madzia to morlaizatorstwo.
                • iberia.pl do maaaagdy 28.06.07, 16:50
                  Gość portalu: maaagda napisał(a):

                  > Acha i jeszcze jedno - skoro uznałaś,że środkowym czy lewym pasem MOŻNA
                  jechac ile się chce, to ja ci mówię - NIE, i powie ci to każdy kto ma choć
                  odrobinę oleju w głowie.

                  naprawde? kolejna twoja zlota mysl.A teraz tu przy wszystkich zarzeknij sie, ze
                  NIGDY PRZENIGDY nie przekroczylas dozwolonej predkosci i ZAWSZE i WSZEDZIE
                  bedziesz jezdzisz przepisowo.

                  Niech rzuci kamien ten.....-znasz to?

                  > Ktos o wiele mądrzejszy od ciebie i w jakimś konkretnym celu
                  > biorąc pod uwagę różne okoliczności wymyślił ograniczenia prędkości, których
                  > przekraczanie jest wykroczeniem, gdyż taki bezmózgowiec powoduje zagrożenie
                  dla bezpieczeństwa ruchu drogowego.


                  znakologia stosowna mowi ci to cos?Albo, ze wolno nie oznacza bezpiecznie?

                  > Tu pojawia się twoje drugie stwierdzenie,
                  > sprzeczne z tym co napisałam powyżej - owszem -jadąc z nadmierną prędkością
                  > powodujesz zagrożenie - dla siebie (rób co chcesz) ale i dla innych
                  uczestników ruchu!!! Zastanów się co piszesz, bo mam wrażenie, że mam
                  doczynienia z 8 letnim dzieckiem! (przepraszam wszystkich 8 latków - oni już
                  mają instynkt samozachowawczy)


                  na taki bzdury wybacz ale zabraklo mi slow.
              • iberia.pl Re: do maaaagdy 28.06.07, 16:48
                Gość portalu: maaagda napisał(a):

                > W naszym kraju jest bardzo mało dróg z trzema pasami poza miastem...

                mam to szczescie, ze tu gdzie mieszkam (dla jasnosci w Polsce) wlasnie takie
                drogi lub ich kawalki sa.

                >Często jeśli jest kilka pasów, ten prawy jest w koszmarnym stanie.

                akurat nie mialo zastosowania do tego miejsca, o ktorym ja pisalam.

                > Poza miastem jeśli dotąd nie wiedziałaś jest równiez ograniczenie prędkości.

                naprawde? niesamowite.

                >Jeżdżę saabem 9-5 sedanem,

                wow, skadinad fajne auto,

                >troszkę większy niż clio

                slonce nie musisz mi tlumaczyc jak wyglada i jaki jest dlugi Saab.....na temat
                marek aut wiem wiecej niz przecietna kobieta....

                > o którym z taką pogardą sie wypowiadałaś,

                bo dla mnie male auta to popierdulki-jesli ktos takie lubi to ok-ja ich nie
                lubie-delikatnie rzecz ujmujac.

                > może nie wszyscy są tak bogaci jak ty i stac ich na mercedesy (żenująca
                > jesteś),

                ??? buhaahahahahahaha walnelas po raz kolejny kula w plot.Akurat MB nie robi na
                mnie wrazenia i zapewne majac odpowiednia okragla sumke na pewno nie kupilabym
                wlasnie MB, BMW, czy Audi.....

                > lecz do głowy by mi nie przyszło, żeby sprawdzać czy rzeczywiście
                > poleci tyle ile mu daja i istotnie takie ma przyspieszenie do 100 jak
                widnieje w jego osiągach... Powód - w przeciwieństwie do ciebie moja głowa nie
                służy > jedynie do noszenia na niej zimą czapki!!!


                a teraz POKAZ i zacytuj GDZIE ja napisalam, ze jezdze ile fabryka dala!!!!!!!!!!

                Owszem, na dobrej drodze czyli np. A4 do Wroclawia przy dobrych warunkach
                mozna jechac i 200km/h. co nie znaczy, ze tak robie.
                Jesli ty na autostradzie ZAWSZE jezdzisz max 130 to Twoja sprawa ale nie miej
                pretensji, ze ktos majac dobre auto z mocnym silnikiem i majac umietejnosci, i
                doswiadczenie jedzie 200km/h.

                >Powinnaś brać leki uspokajające, skoro nie potrafisz dać sobie rady z
                podnieceniem w aucie spowodowanym tym, że ktoś środkowym pasem pomyka 80 na
                godzinę - to jest cos z tobą nie tak.

                wiesz co po takim tekscie powinnas sie leczyc.Ale sprobuje Ci cos
                wytlumaczyc:sytuacja jest taka:jade prawym 100km/h, dojezdzam do kogos kto
                jedzie wolniej -np.75km/h, chce go wyprzedzic srodkowym pasem i co ? I na
                srodkowym jedzie ktos np. rowno ze mna.Wiec automatycznie zmusza mnie do
                hamowania, zjazdu na srodkowy pas a potem na lewy po to zeby marudera ze
                srodkowego wyprzedzic-czy to wg Ciebie jest normalne?Wg mnie nie, a codzinnie
                jadac tylko 15 km po takie drodze takie zawalidrogi spotykam.

                >A wyzwiska czy też chęć zwyzywania kogoś za to, że jedzie środkowym pasem 80,
                to elementarny brak wychowania, znaczy to - czytaj - wulgarna, chamska i
                > niezrównoważona.

                rece opadaja jak sie czyta twoje wypociny....Pani swieta i nieomylna Magdalenko.
                • Gość: maaagda Re: do maaaagdy IP: *.warszawa.dialog.net.pl 28.06.07, 17:25
                  Iberio, nie chcę się z tobą kłócić. Napisz mi kochana, gdzie tak cie nauczyli,
                  że można jeździć 200 km/h? No chyba, że mąż jedzie z rodzącą żoną do szpitala!
                  Chciałam ci tylko unaocznić, że te przepisy, które obowiązują w naszym kraju są
                  po to byśmy ich przestrzegali. Napisz - jestem zaj..a, jeżdżę rewelacyjnie,
                  lepiej niż Kubica, bo nawet ten cienias się na łuku nie wyrobił, mam prawo
                  jazdy 15 lat, i jeżdżę 30 tys km rocznie - może ktoś uwierzy. Nie masz
                  argumentów na to, że można, a nawet trzeba jeździć szybciej niż nakazują znaki,
                  co sugerujesz. Nie masz, bo to niezgodne z prawem. Policja po tysiąc razy
                  tłumaczy - prosimy wolniej i ostrożniej!!!Wszyscy są idiotami tylko JA-IBERIA
                  jestem wyrocznią!!!:-))) A jak ci wyskoczy zajączek na jezdnię? A jak jedzie
                  dajmy na to jak to nazwałaś leluja czy maruder 80km/h lewym pasem i ci nagle
                  zjedzie na twój ulubiony środkowy, a lewy jest zajęty, to co? Zajeżdżasz mu
                  drogę, wyjmujesz baseballa i go okładasz? Ostatnio napisałaś,że chciałaś kogoś
                  od kretynów zwyzywać, bo... jechał środkowym 80km/h, dalej twierdzisz, że
                  jesteś zrównoważona i zdrowa na umyśle???
                  Mam bardzo dobre auto, z bardzo dobrym silnikiem, ale szanuję wszystkich
                  użytkowników dróg, clio, cieniasy, polonezy i inne. Nie popisuję się, bo
                  samochód służy mi jako narzędzie do przemieszczania się, a nie do tego by w nim
                  szpanować. A dla takich jak ty może być narzędziem... zbrodni. Tyle.
                  Pozdrawiam, Święta Magdalena
                  • iberia.pl Re: do maaaagdy 28.06.07, 20:52
                    Gość portalu: maaagda napisał(a):

                    > Iberio, nie chcę się z tobą kłócić.

                    milutko :-)

                    >Napisz mi kochana, gdzie tak cie nauczyli, że można jeździć 200 km/h?

                    no coz nic nie rozumiesz.Nie napisalam, ze jezdze 200km/h po polskiej
                    autostradzie.Owszem zdarzylo mi sie jechac z predkoscia ok.200km/h po
                    autostradzie niemieckiej, na pustym odcinku kilku km.Dziwne?Moze dla ciebie,
                    dla mnie nie.W Polsce max 180km/h na autostradzie z Wroclawia tez przy pustej
                    drodze w sobotnie popoludnie na ten przyklad.I co z tego wynika ?Nic, jazda jak
                    jazda.Moze ty sie tym podniecasz ja nie.


                    > Chciałam ci tylko unaocznić, że te przepisy, które obowiązują w naszym kraju
                    są po to byśmy ich przestrzegali.

                    z reguly przepisy sa po to by je przestrzegac, nie tylko w Kaczolandzie.

                    > Napisz - jestem zaj..a, jeżdżę rewelacyjnie,
                    > lepiej niż Kubica, bo nawet ten cienias się na łuku nie wyrobił, mam prawo
                    > jazdy 15 lat, i jeżdżę 30 tys km rocznie - może ktoś uwierzy.

                    na glowe nie upadlam, zeby pisac, iz jestem super kierowca-jak poczytasz troche
                    moich postow to zobaczysz, ze uwazam, iz dopiero na lozu smierci mozna
                    powiedziec o sobie:bylam dobrym kierowca, przejechalem x setek tys km i nikomu
                    krzywdy nie zrobilam.Chcesz wiedziec jak sama siebie oceniam?UWazam, ze radze
                    sobie za kolkiem calkiem niezle i niejedna osobe milo zaskoczylam poziomem
                    moich umiejetnosci.Za kazdym razem wsiadajac do auta mam na uwadze to, ze moge
                    z niego nie wysiasc....bo albo ja popelnie blad-i wcale nie musi to byc
                    nadmierna predkosc, ktorej sie tak uczpeilas, albo blad popelni ktos inny, albo
                    nastapi nieszczesliwy zbieg okolicznosci, ktory moze sprawic, ze zgine albo
                    bede kaleka.


                    > Nie masz argumentów na to, że można, a nawet trzeba jeździć szybciej niż
                    nakazują znaki, co sugerujesz. Nie masz, bo to niezgodne z prawem.

                    naprawde uwazasz, ze WOLNO = bezpiecznie?Ja nie.

                    >Policja po tysiąc razy tłumaczy - prosimy wolniej i ostrożniej!!!Wszyscy są
                    idiotami tylko JA-IBERIA jestem wyrocznią!!!:-)))


                    sluchaj nie przypisuj mi swoich chorych teorii, ktore maja sie jak kwiatek do
                    kozucha.

                    >A jak ci wyskoczy zajączek na jezdnię?

                    jak wyskoczy komukolwiek to w 99% zostanie rozjechany.

                    >A jak jedzie dajmy na to jak to nazwałaś leluja czy maruder 80km/h lewym pasem
                    i ci nagle zjedzie na twój ulubiony środkowy, a lewy jest zajęty, to co?


                    znaczy ja na srodkowym, ktos z lewego pcha sie przede mnie?
                    To hamulce i klakson.

                    >Zajeżdżasz mu drogę, wyjmujesz baseballa i go okładasz?

                    za duzo sie filmow naogladalas?

                    > Ostatnio napisałaś,że chciałaś kogoś od kretynów zwyzywać, bo... jechał
                    środkowym 80km/h, dalej twierdzisz, że jesteś zrównoważona i zdrowa na
                    umyśle???

                    tak, jestem zdrowa.Uwazam, ze chory jest ten kto wlasnie jedzie srodkowym pasem
                    80km/h podczas gdy prawy ma pusty.

                    > Mam bardzo dobre auto, z bardzo dobrym silnikiem, ale szanuję wszystkich
                    > użytkowników dróg, clio, cieniasy, polonezy i inne.

                    sugerujesz, ze ja nie szanuje?

                    > Nie popisuję się, bo samochód służy mi jako narzędzie do przemieszczania
                    się, a nie do tego by w nim szpanować.

                    przepraszam, naprawde uwazasz, ze ja moim autem moglabym szpanowac?Puknij sie w
                    lepetyne-masz lepsze auto ode mnie, i nie robi to na mnie wrazenia.

                    >A dla takich jak ty może być narzędziem... zbrodni.

                    uwazaj, zebys ta swoja swieta jazda nie przyczynila sie do zbrodni....twoja
                    pewnosc siebie mnie przeraza.

    • elenna19 Re: kto najbardziej denerwuje na drogach???? 27.06.07, 19:16
      Mnie denerwują ludzie, którzy bez opamiętania trąbią na wszystkich i tacy,
      którzy wymuszają pierwszeństwo na siłę.
      • Gość: odwołujący się Re: kto najbardziej denerwuje na drogach???? IP: *.aster.pl 27.06.07, 19:21
        Egzaminatorzy i inni wariaci drogowi.
    • atanerio Re: kto najbardziej denerwuje na drogach???? 27.06.07, 19:31
      Nikt tak bardzo nie wku.. na drodze jak szpanerzy w furach za powyzej 100.000.
      Mysli taki debil jeden z drugim ze on jest panisko i mu wszystko wolno. Czasem
      mam ochote wysiasc i powiedziec takiemu pare slow. Jezdze z CB radiem i jest na
      szczescie sporo kierowcow ktorzy pomoga takiego wariata przyblokowac (czyt:
      uspokoic).
      • piotr33k2 Re: kto najbardziej denerwuje na drogach???? 27.06.07, 22:38
        mnie nie denerwuje kto czym jeżdzi ale jak jeżdzi ,czyli za szybko nie
        adekwatnie do warunków ,wymuszajacy pierwszenstwo ,niebezpiecznie
        wyprzedzajacy żeby zaraz potem hamowac i nie sygnalizujący zmiane
        pasów ,niestety większośc tak jeżdzi ,jak bezmózgowcy nic nie mysla nic nie
        przewiduja a potem tragedia i płacz ,ostatnio własnie taki jeden młodociany
        gnojek co w kwietniu odebrał prawko rozwalił mi auto ,uderzył we mnie z tyłu
        chociaż miał ze dwiescie metrów do mnie jak stałem z włączonym kierunkiem zeby
        skręcic w lewo ,i co z tego że nie moja wina jak auto rozwalone a odszkodowanie
        w pełni nie pokryje kosztow naprawy i stoi juz ponad miesiac w
        warsztacie ,dobrze ze mnie nie zabił bo gdyby walnął mnie pięć sekund wczęsniej
        to by mnie wepchnął pod nadjeżdzającego busa z naprzeciwka na którego właśnie
        czekałem żeby przepuscic i za nim skręcić w lewo .
        • Gość: Michał Re: kto najbardziej denerwuje na drogach???? IP: *.pl 27.06.07, 22:41
          > to by mnie wepchnął pod nadjeżdzającego busa z naprzeciwka na którego właśnie
          > czekałem żeby przepuscic i za nim skręcić w lewo .

          Bo kazda lama wie, ze kola trzeba trzymac prosto.
          • piotr33k2 Re: kto najbardziej denerwuje na drogach???? 27.06.07, 22:49
            a taka lama jak ty to nawet nie wie o co chodzi i pewno jeżdzi jak ten gnojek
            bezmyslnie, albo i raz w niedziele do kościola autkiem od tatusia, he he.
            • Gość: Michał Re: kto najbardziej denerwuje na drogach???? IP: *.pl 28.06.07, 10:43
              Hehe, ta lama ma dawno wlasny samochod, zone i wyjezdza rocznie ponad 25 tys. km.
              Zatkalo kakao ?
    • Gość: maaagda Re: kto najbardziej denerwuje na drogach???? IP: *.warszawa.dialog.net.pl 27.06.07, 22:49
      Otóż to, zbyt duża prędkość przy zbyt małych umiejętnościach, nie dostosowanie
      prędkości do panujących warunków na drodze, ( w czasie tego i
      zeszłotygodniowych ulew - nic nie widac na 15 metrów a palant pocina 110)
      niezdecydowanie - wjeżdżać, nie wjeżdżać na skrzyżowanie, a samochody hen hen
      że w tym czasie 4 razy bym wjechała, no i jak z rana na drodze wyjazdowej z
      osiedla panna blondi w czapce z daszkiem zatrzymuje się w toyocie land cruiser
      czy bmw 525 na środku ulicy i poprawia sobie makijaż blokując wszystkim drogę...
    • ewosia Re: kto najbardziej denerwuje na drogach???? 28.06.07, 11:44
      najbradziej na drodze w mieście wykańczaja taksówkarze - oszczędzają na
      żarówkach kierunkowskazów - nie pamiętam kiedy widziałam taksiarza
      sygnalizującego zamiar zmiany pasa - po prostu wjeżdżają. Ale ja zawsze to
      komentuję tekstem: prawdziwy twardziel nie używa migaczy ani papieru
      toaletowego. i jestem momentalnie wyluzowana.
      No i jeszcze panie, które tną po dwupasmówce w mieście swoim seicento lewym
      pasem, bo za 12 kilometrów będą skręcać w lewo i wtedy ich nikt na niego nie
      wpuści.
    • bujaka_jamajka Re: kto najbardziej denerwuje na drogach???? 28.06.07, 12:05
      Mnie najbardziej denerwują na drogach kierowcy, którzy patrzą sie na mnie jak
      na debila, bo ja jadę przepisowo, przestrzegam ograniczeń prędkości itd..
    • Gość: Muffin To moze po kolei.. IP: *.taeu.com 28.06.07, 12:06
      Przede wszystkim:
      - zawalidrogi tzw. żółwie drogowe - tyczy się głownie pań w tym babinek w
      kapelusikach, jak również zawalidrogi dziadki
      - mlodociani przestepcy drogowi, zwykle jeżdżący "wypasionym" starym BMW (po
      5łysych w środku. Swoją drogą skąd oni mają kase na takie samochody??? Takie
      drechy w BMW to jakaś plaga
      - chamy - wpychacze
      - bedacy zbyt pewnie siebie kozaki drogowe, jeżdzące z niekontrolowaną
      prędkością - totalny postrach dla innych uczestników
      - kierowcy nie używający kierunkowskazów przy zmianie pasa tudzież na zakrętach.
      - zawistni ślepcy (głównie kobiety) klapki na oczach, nie wpuszczą na pas, bo
      niby nie widza, ze ktos chce sie włączyc do ruchu. Stoi w korku, ale nie
      wpuści, bo ją zbawi taki jeden kierowca, ktory chce włączyć sie do ruchu.
      • basia_11 Re: To moze po kolei.. 28.06.07, 13:02
        Gość portalu: Muffin napisał(a):

        > Przede wszystkim:
        > - zawalidrogi tzw. żółwie drogowe


        Czyli ci, co jadą za wolno są Twoim zdaniem gorsi niż dresy i inne chamstwo za
        kierownicą?


        • Gość: Muffin Re: To moze po kolei.. IP: *.taeu.com 28.06.07, 13:32
          > Czyli ci, co jadą za wolno są Twoim zdaniem gorsi niż dresy i inne chamstwo za
          > kierownicą?
          >
          Nie są gorsi, ale jak juz jadą wolno to niech jadą prawym pasem i nie
          zostawiają za sobą sznuri toczących się za nim samochodów a przed sobą pustej
          drogi aż po horyzont. Nie uczono Cię, że tak samo zbyt szybka jak i zbyt wolna
          jazda powoduje utrudnienia ruchu i stwarza niebezpieczeństwo na drodze? Nie
          znane Ci jest pojęcie DYNAMIKA jazdy? A szkoda
          • basia_11 Re: To moze po kolei.. 28.06.07, 13:38
            Nie uczono Cię, że tak samo zbyt szybka jak i zbyt wolna
            > jazda powoduje utrudnienia ruchu i stwarza niebezpieczeństwo na drodze? Nie
            > znane Ci jest pojęcie DYNAMIKA jazdy? A szkoda


            Czemu mnie atakujesz? Ja tylko pytam, czy Twoim zdaniem takie wolno kulające się
            auta są gorsze od dresiarzy tnących podwójne ciągłe z prędkościa dużo ponad
            stówę w terenie zabudowanym. Tytuł Twojej wypowiedzi "To może po kolei"
            sugeruje, że dziadki za kółkiem to najgorsze zło.

            Wychodzi na to, że dla Ciebie osoby jadące przepisowe 50 km/h to zawalidrogi.

            A co do dynamiki, to dla mnie ona oznacz płynną jazdę zgodnie z przepisami a nie
            rwanie z kopyta bez względu na warunki.

            • Gość: Muffin Re: To moze po kolei.. IP: *.taeu.com 28.06.07, 14:33
              Wychodzi na to, że dla Ciebie osoby jadące przepisowe 50 km/h to zawalidrogi.

              Oj chyba sie nie dogadamy. Ja tez jeżdże 50km/h jeśli znak tak nakazuje, a
              zwiększenie prędkości w danym miejscu groziłoby spowodowaniem wypadku. Lecz
              często na drogach 50km/h to zbyt wolna prędkość i mozna jechac te 60km/h i
              świat sie wtedy nie zawali. Ponadto,gdyby wszyscy przestrzegali tych 50km/h to
              dojazd do celu trwałby 3 razy dłużej. 3 sprawa DYNAMIKA jazdy bynajmniej nie
              polega na rwaniu z kopyta, lecz dokładnie na DOSTOSOWANIU PREDKOŚCI DO WARUNKÓW
              ORAZ PRZEPISÓW RUCHU DROGOWEGO.

              A co do dynamiki, to dla mnie ona oznacz płynną jazdę zgodnie z przepisami a nie
              rwanie z kopyta bez względu na warunki.
              • basia_11 Re: To moze po kolei.. 28.06.07, 14:37
                Gość portalu: Muffin napisał(a):


                >
                > Oj chyba sie nie dogadamy. Ja tez jeżdże 50km/h jeśli znak tak nakazuje, a
                > zwiększenie prędkości w danym miejscu groziłoby spowodowaniem wypadku. Lecz
                > często na drogach 50km/h to zbyt wolna prędkość i mozna jechac te 60km/h i
                > świat sie wtedy nie zawali.


                Pewnie, że się nie zawali, jak ktoś widzi możliwość jechać szybciej to ja go nie
                trzymam za zderzak, ale jeśli ktoś nie czuje się pewnie i woli jechać te 50 km/h
                to chyba lepiej jak tak jedzie, niż w owczym pędzie przyspieszy jak inni a potem
                spanikuje. Poza tym w miastach na takich pozornych dłuższych prostych, gdzie aż
                grzech jechać marną 50tką policja lubi czaić się w krzakach - to też warto mieć
                na uwadze. U mnie do pełni szczęścia jeszcze straż graniczna się czai;-)


                pozdrawiam
                Basia
                • Gość: Muffin Re: To moze po kolei.. IP: 217.153.39.* 28.06.07, 18:47
                  Rozumiem Basiu, ze te 50km/h i lęk przed przyspieszeniem co moze skutkowac
                  paniką piszesz raczej ze swojego punktu widzenia - jako świeżego kierowcy. Tu
                  sie z Toba zgadzam, bo tylko początkujących kierowców często ogarnia panika,
                  ale to szybko mija. Moja rada: jeździć jak najwięcej i samemu. Zobaczysz jak
                  szybko nabierzesz wprawy i gwarantuję, ze będziesz 100 razy wolala jeździć sama
                  niz z aniołem stróżem u boku. Juz Ci nie będzie potrzebny:-)
                  • basia_11 Re: To moze po kolei.. 28.06.07, 18:57
                    Gość portalu: Muffin napisał(a):

                    > Rozumiem Basiu, ze te 50km/h i lęk przed przyspieszeniem co moze skutkowac
                    > paniką piszesz raczej ze swojego punktu widzenia - jako świeżego kierowcy.

                    Dokładnie z takiego punktu piszę, bo innego nie mam:-) Z każdym dniem czuję się
                    lepiej, spokojniej za kierownicą i myślę, że wkrótce sama wyjadę do miasta, bez
                    męża na miejscu pasażera. Zastanawiałam się przez jakiś czas nad przyklejeniem
                    zielonego listka, żeby inni widząc, że nie pędzę za szybko wiedzieli jaka jest
                    przyczyna, ale kierowcy często są tak nietolerancyjni, że nie wiem, czy więcej
                    kłopotów sobie nie narobię tym liściem...
                    Pewnie za rok będę śmiać się ze swoich stresów (już teraz z pobłażaniem myślę o
                    sobie na początku kursu), ale najpierw muszę dobrze nauczyć się swojego autka i
                    samodzielności, bo żeby nie wiem ile godzin na kursie wyjeździć to i tak
                    prawdziwa nauka zaczyna się po zdaniu egzaminu, gdy już nie ma obok instruktora
                    i dodatkowego hamulca.


                    pozdrawiam
                    Basia
                    • Gość: Muffin Re: To moze po kolei.. IP: 217.153.39.* 28.06.07, 22:39
                      > Pewnie za rok będę śmiać się ze swoich stresów (już teraz z pobłażaniem myślę
                      o sobie na początku kursu), ale najpierw muszę dobrze nauczyć się swojego autka
                      i samodzielności, bo żeby nie wiem ile godzin na kursie wyjeździć to i tak
                      > prawdziwa nauka zaczyna się po zdaniu egzaminu, gdy już nie ma obok
                      instruktora i dodatkowego hamulca.

                      Dokładnie własnie tak:-) a zielony listek odradzam, jesteśmy mało tolerancyjnym
                      narodem.
    • Gość: kim Re: kto najbardziej denerwuje na drogach???? IP: *.aster.pl 28.06.07, 13:06
      A mnie denerwują wszyscy łamiący przepisy. Miałam 2 wypadki samochodowe w ciągu
      jednego dnia. Jeden w samochodzie a drugi w karetce, która mnie wiozła. To cud
      że jeszcze jestem i wszystko jest ok.

      Przepisy są po to aby je przestrzegać. Denerwują mnie Policjanci którzy nie
      karaja łamiących przepisów. Po co te kamerki, fotoradary itd. Powinni
      zatrzymywać wszystkich przekraczajacych dozwoloną prędkość. Głupawe tłumaczenia
      np. że w warszawie nie da się inaczej jeździć. Nie da się bo na drogach są
      właśnie takie osoby.
      Powinni do domku przysyłać zdjątka z mandacikiem i zatrzymaniem prawojazdy ( za
      przekroczenie prędkości) na 6 m-c. Kolejny raz na rok itd.
      Dlaczego policja nie reaguje ( co z tego że jest ograniczenie do 50 a jedzie
      70). Skoro tak wolno to po co znak 50 - dać 70.
      Brak konsekwencji i kultury jazdy oraz rozumu to cechy naszego narodu.
      Aż żal!!!!

      Dokąd nie zmienimy systemu kar i egzekwowania ich to tak będzie.
      Dawać policji premię za złapamnych łamaczy przepisów- to odrazu poprawi się ich
      jakość pracy. Coś musi motywować.
      Pijanym odbierać prawojazdy odrazu na przynajmniej 5 lat.
      • Gość: maaagda do kim i basi IP: *.warszawa.dialog.net.pl 28.06.07, 13:17
        To poczytajcie sobie co wypisuje iberia z bujaka, ciężka lektura...
        • iberia.pl Re: do kim i basi 28.06.07, 20:56
          Gość portalu: maaagda napisał(a):

          > To poczytajcie sobie co wypisuje iberia z bujaka, ciężka lektura...

          WARA ode mnie, nie moja wina, ze nie potrafisz cyztac, ze zrozumieniem.
          • bujaka_jamajka Re: do kim i basi 28.06.07, 21:08
            No cóż, nie każdemu Bóg dał umiejętność czytania ze zrozumieniem. ;)
            • iberia.pl Re: do kim i basi 28.06.07, 22:41
              bujaka_jamajka napisała:

              > No cóż, nie każdemu Bóg dał umiejętność czytania ze zrozumieniem. ;)

              a juz najbardziej mnie madzia rozbawila, gdy o Tobie pisala a Ty w ktorym s
              poscie napisalas cos takiego:"Mnie najbardziej denerwują na drogach kierowcy,
              którzy patrzą sie na mnie jak
              na debila, bo ja jadę przepisowo, przestrzegam ograniczeń prędkości itd.."

              no coz madzia to blądyneczka jak sie patrzy i pewnie tez sie wlecze srodkowym
              pasem podczas gdy prawy pusty jest, ale ona ma dobre auto to moze :-DDDD
              • bujaka_jamajka Re: do kim i basi 28.06.07, 23:03
                iberia.pl napisała:

                > no coz madzia to blądyneczka jak sie patrzy i pewnie tez sie wlecze srodkowym
                > pasem podczas gdy prawy pusty jest, ale ona ma dobre auto to moze :-DDDD

                Dokładnie tak:))
              • Gość: maaagda Re: do kim i basi IP: *.centertel.pl 28.06.07, 23:30
                Blądyneczka??? Jestem brunetką, poza tym w szkole już podstawowej uczono
                mnie,że piszemy blondyneczka, więc bezmózgowcy- do podstawówki!!!
                Może tak na śląsku uczą??? :))) Jeżdżę pewnie, to dla twojej wiedzy, pewnie i
                mądrze. Obyś zawsze wyszła z samochodu o własnych siłach ;-)))
                • bujaka_jamajka Re: do kim i basi 28.06.07, 23:52
                  Raczej na śląsku tak nie uczą.. Każdemu zdarza się popełniać błędy, hmm no
                  prawie każdemu bo Madzia jest nieomylna, jest super kierowcą i w ogole same och
                  i ach..
                • iberia.pl Re: do kim i basi 29.06.07, 05:55
                  Gość portalu: maaagda napisał(a):

                  > Blądyneczka???

                  TAK!

                  >Jestem brunetką,

                  znow nie zrozumialas.....jestes mentalna blondynka.

                  > poza tym w szkole już podstawowej uczono
                  > mnie,że piszemy blondyneczka, więc bezmózgowcy- do podstawówki!!!

                  jak wyzej....pisownia przez ą byla celowa......

                  > Może tak na śląsku uczą??? :)))

                  pisze się na Śląsku jesli juz -duza litera.....

                  >Jeżdżę pewnie, to dla twojej wiedzy, pewnie i mądrze.

                  co do tego ostatniego mam powazne watpliowsci...skoro nie potrafisz nic madrego
                  napiac ani przeczytac to strach sie bac jak jezdzisz....

                  >Obyś zawsze wyszła z samochodu o własnych siłach ;-)))
                  dziekuje i wzajemnie.
                  • Gość: maaagda Re: do kim i basi IP: *.centertel.pl 29.06.07, 18:24
                    Bujaka - co do tego, że jestem zrównoważonym kierowcą mam pewność, może cię tu
                    zaskoczę, ale myślę, że ty również, w przeciwieństwie do twojej koleżanki
                    iberii, która dodatkowo braki z podstawówki próbuje teraz (dość nieporadnie)
                    ukryć i pisze, że to było specjalnie:)))Dobre!!! Każdy może popełnić błąd -
                    owszem, ale nie taki...
                    • bujaka_jamajka Re: do kim i basi 29.06.07, 18:40
                      No masz racje - zaskoczyłaś mnie:) Ale dzięki, że tak myślisz, gdyż wydaje mi
                      się, że tak jest:)) A z tymi błędami to róznie bywa.. Ja czasem strzele
                      takiego "byka" że aż mi wstyd. Dlatego rozumiemy i wybaczamy;) No ale to forum
                      prawo jazdy a nie ortografia więc nie będę pisała wywodów na ten temat:)
                      Pozdrawiam, dziś w wyjątkowo dobrym humorze:)):*
                    • iberia.pl do madzi 29.06.07, 18:49
                      Gość portalu: maaagda napisał(a):

                      > zaskoczę, ale myślę, że ty również, w przeciwieństwie do twojej koleżanki
                      > iberii, która dodatkowo braki z podstawówki próbuje teraz (dość nieporadnie)
                      > ukryć i pisze, że to było specjalnie:)))Dobre!!! Każdy może popełnić błąd -
                      > owszem, ale nie taki...

                      sluchaj poszukaj inne moje posty gdzie interolutorzy to takie same blĄdyneczki
                      jak ty.....Akurat z ortografia nie mam problemow -co widac po moich postach,
                      ale jestem wyczulona na takie mentalne blOndynki jak ty.
                      • no-comments STOP 29.06.07, 19:02
                        Iberia, Bujaka, Maaaagda błagam dajcie na wstrzymanie!! Robicie z tego forum
                        niezłe błoto. Wiem, że nie każdy musi to czytać, ale jednak ludzie tu wchodzą
                        poczytać coś ciekawego, znaleźć odpowiedzi itd a natykają się na.... jedno
                        wielekie wzajemne obrzucanie się błotem i w jakim celu?? Nic o sobie nie wiecie,
                        wyciągacie wnioski na podstawie kilku niefortunnie sformułowanych postów (po
                        prostu źle się zrozumiałyście i tyle) i niepotrzebnie nakręcacie się teraz
                        wzajemnymi bluzgami. Pomyślcie jaką opinię wystawiacie sobie (do tej pory
                        lubiłam posty każdej z Was, ale teraz mnie do siebie zraziłyście trochę i
                        obawiam się, że nie tylko mnie) i całemu forum - forum sluży wymienie opinii ale
                        nie wymianie wzajmenych oskarżeń i to w troche złym guście. Blagam dajcie na
                        wstrzymanie i po prostu nie kontynuujcie tematu bo już nic dobrego z tego nie
                        będzie, tylko wzajemnie się negatyywnie nakręcacie.

                        Ja Was nie oceniam i nie oskarżam, ale czasem się lepiej z pewnych dyskusji
                        wycofać i nie rzucac się na innych tylko z powodu odmiennego zdania - internet
                        ma pewną wadę - wypowiadając swoje opinie i oceny tylko i wyłąćznie przez ciąg
                        znaków bardzo łatwo doprowadzić do niezrozumienia się - to jeszcze można
                        wytlumaczyć ale wzajemnego oskarżanai się już nie. Zachowajcie sie rozsądnie
                        (tak rozsądnie, jak twierdzicie, że zachowujecie się na drodze) i po prostu
                        zakończcie ta nieprowadzącą do niczego dyskusję i wyjdźcie z tej dysputy z
                        twarzą. Bardzo Was proszę. Umiejętność dyskusji to też jest sztuka.

                        Pozdrawiam mimo wszystko bardzo serdecznie.
                        • bujaka_jamajka Re: STOP 29.06.07, 19:13
                          No-comments masz rację. Ta "wymiana zdań" nie prowadzi do niczego. Ja nie lubię
                          się kłócić i dlatego jeśli kogoś uraziło to co pisałam w tym wątku to
                          przepraszam:) Głownie moje przeprosiny do Magdy:)) Pozdrawiam
                          • Gość: maaagda Re: STOP IP: *.warszawa.dialog.net.pl 30.06.07, 16:08
                            Jakoś czułam podświadomie bujaka, że z ciebie jest w porządku dziewczyna:)))
                            sorrki, pzdr.maaagda
                        • iberia.pl Re: STOP 30.06.07, 16:27
                          oczywiscie masz racje, ale zobacz kto sie kogo zaczal czepiac jako
                          pierwszy....i wszystko w temacie.
                        • Gość: X Re: STOP IP: 213.134.181.* 06.07.07, 21:43
                          taa, jak już wszyscy się nawzajem uspokajacie, to może ktoś usadzi "no-comments" he he
                      • linia.frontu Re: do madzi 30.06.07, 16:57
                        iberia.pl napisała:


                        > sluchaj poszukaj inne moje posty

                        Innych moich postów.
                  • linia.frontu Re: do kim i basi 30.06.07, 16:54
                    iberia.pl napisała:

                    > duza litera.....

                    Wielka.
                    • iberia.pl do polonistki linii frontu 30.06.07, 16:58
                      zapomnialas zwrocic mi uage, ze pisze bez poslkich znakow.Skandal.
                      Moze przenies sie na forum poprawna polszczyzna...?
                      • linia.frontu Re: do linii frontu 30.06.07, 17:07
                        I przecinków. Chciałam, ale dałam na wstrzymanie. Nie chcę się kłócić, a
                        zwłaszcza nie na temat:). Tylko trafiłyście w moje klimaty, choć polonistką nie
                        jestem, to mnie paluchy zaświe...rzbiły. Więcej nie będę:)
                        • Gość: maaagda Re: do linii frontu IP: *.warszawa.dialog.net.pl 30.06.07, 17:12
                          Linio frontu, wiem, żeś mądra babka, więc z autopsji piszę NIE WARTO! Pzdr
                          • iberia.pl madzia-nie podlizuj sie wszystkim na okolo, n/t 01.07.07, 00:13

                            • linia.frontu Re: madzia-nie podlizuj sie wszystkim na okolo, n 01.07.07, 12:09
                              Iberia. Magda się nie podlizuje. Magda usiłuje mi unaocznić, że nie ma potrzeby
                              wszczynania dyskusji i czyni to w sposób nie subtelny. Prawdopodobnie wyraża
                              przy tym jakiś swój pogląd, dotyczący postów linii.frontu. To, że ten pogląd
                              jest taki, a nie inny - cóż, może mi być tylko miło, choć nie do końca się z
                              nim zgadzam, bo od kłótni z Pontusem jestem już tylko niesympatczna. Nie jest
                              to jednak równoznaczne z podlizywaniem się. Jestem raczej marginalnym
                              czynnikiem tego forum, w związku z czym podlizywanie mi się nie prowadzi do
                              żadnych określonych korzyści. Twierdzenie, że mądra ze mnie dziewczyna, jest
                              wręcz dość ryzkowne. Dlatego uważam, że Twój post był niepotrzebny.

                              --
                              Czasem coś.. tyci czort Zdania szyk przestawi mi
                              Jeśli zwątpisz choć jeden raz Jeśli zwątpisz choć jeden raz
                              Jeśli zwątpisz choć raz
                              • iberia.pl Re: madzia-nie podlizuj sie wszystkim na okolo, n 01.07.07, 22:37
                                linia.frontu napisała:

                                > Dlatego uważam, że Twój post był niepotrzebny.

                                vice versa.
                            • Gość: maaagda Re: madzia-nie podlizuj sie wszystkim na okolo, n IP: *.warszawa.dialog.net.pl 01.07.07, 19:32
                              Po pierwsze - nie chciałam odpowiadać na twoje kretyńskie uwagi, bo na
                              szczęście mam doczynienia o wiele częściej z ludźmi o inteligencji trochę
                              wyższej od myszoskoczka (czytaj od ciebie), po drugie - nie próbuj ukrywać
                              braków w wykształceniu i kompleksów,( również w stosunku do Warszawy i stąd ta
                              niechęć, jak to było widac w którymś z twoich postów), bo to i tak widać, czy
                              tego chcesz czy nie. Po trzecie - twoje posty świadczą o tym, że jesteś
                              arogancką, pozbawioną odrobiny kultury, pretensjonalną panną, która ma wręcz
                              permanentny syndrom niedopchnięcia.
                              Wiem, że fora maja to do siebie, że nie widać swojego rozmówcy i można (choć
                              nie powinno się)nawsadzać komuś na co ma się ochotę, dlatego przepraszam, poza
                              tobą wszystkich, którzy to czytają, miałam zamiar odpuścić sobie, ale jak widać
                              iberia wręcz prosi się, aby napisac jej kilka słów prawdy. Iberio, radzę, kup
                              sobie mega wibrator z napędem atomowym i wsadź go sobie ... i zjeżdżaj stąd, bo
                              tylko wszczynasz awantury i drażnisz ludzi swym zachowaniem.
                              Trochę za duża jestem, aby się komukolwiek podlizywać, ale tego nie zrozumiesz,
                              z uwagi na brak wystarczających predyspozycji i umiejętności, wychodząc z
                              bardzo płytkiego założenia - kto nie ze mną, ten przeciw mnie.
                              • iberia.pl do madzi......zenujacej....EOT 01.07.07, 22:44
                                Gość portalu: maaagda napisał(a):

                                > Po pierwsze - nie chciałam odpowiadać na twoje kretyńskie uwagi,

                                to po co jednak odpisywalas???????????????????

                                >bo na szczęście mam doczynienia o wiele częściej z ludźmi o inteligencji
                                trochę wyższej od myszoskoczka (czytaj od ciebie),


                                wow, ale mi dokopalas, chyba skoncze ze soba :-DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

                                > po drugie - nie próbuj ukrywać braków w wykształceniu

                                nie musze niczego ukrywac, bo jakos do tej pory ani ja ani nikt inny nie mial
                                zastrzezen co do poziomu mojej edukacji.TY moze masz ale wiesz co niezalogowana
                                anonimko-mam to w nosie.

                                >i kompleksów,( również w stosunku do Warszawy

                                nie rozsmieszaj mnie, naprawde wydaje ci (pisownia mala litera CELOWA), ze
                                jelsi ktos nie mieszka w stolycy to zazdrosci Warszawiakom?


                                > stąd ta niechęć, jak to było widac w którymś z twoich postów), bo to i tak
                                widać, czy tego chcesz czy nie.

                                bez zwiazku z biezacym tematem....

                                >o trzecie - twoje posty świadczą o tym, że jesteś arogancką, pozbawioną
                                odrobiny kultury, pretensjonalną panną, która ma wręcz
                                > permanentny syndrom niedopchnięcia.


                                "uwielbiam" takich domoroslych pseudpsychologow jak ty.Brakuje ci argumentow w
                                dyskusji,wiec z uporem maniaka uskuteczniasz wycieczki osobiste, zenujace.

                                > Wiem, że fora maja to do siebie, że nie widać swojego rozmówcy i można (choć
                                > nie powinno się)nawsadzać komuś na co ma się ochotę, dlatego przepraszam,
                                poza tobą wszystkich,

                                nie oczekuje od ciebie przeprosin.....

                                >którzy to czytają, miałam zamiar odpuścić sobie, ale jak widać iberia wręcz
                                prosi się, aby napisac jej kilka słów prawdy. Iberio, radzę, kup
                                > sobie mega wibrator z napędem atomowym i wsadź go sobie ... i zjeżdżaj stąd,
                                bo ylko wszczynasz awantury i drażnisz ludzi swym zachowaniem.


                                KIM ty jestes by mowic za miliony?Kolejna kompronitacja Super Mega idealnej
                                wszechwiedzacej madzi .....
                                Sobie wystawiasz swiadectwo takimi tekstami a nie mnie.

                                > Trochę za duża jestem, aby się komukolwiek podlizywać, ale tego nie
                                zrozumiesz, z uwagi na brak wystarczających predyspozycji i umiejętności,
                                wychodząc z bardzo płytkiego założenia - kto nie ze mną, ten przeciw mnie.

                                sluchaj mam w nosie wasze gry i zabawy, myslisz, ze przejmuje sie jakims
                                netowym bytem, ktory nie znajac mnie oisze co mu slina na jezyk przyniesie?
                                Jestes w bledzie ale nie zamierzam cie z niego wyprowadzac.
                                MAdziu glupszemu sie ustepuje-zatem mowie PASS.

                                EOT
                                • Gość: maaagda Re: do iberii......zenujacej....EOT IP: *.warszawa.dialog.net.pl 02.07.07, 09:41
                                  Nie brakuje mi argumentów moja droga, tylko masz coś z rycerza i nie
                                  rozumiesz... Przeczytaj uważnie jeszcze raz od początku - uważam, że bezpieczna
                                  jazda, to jazda zgodna z przepisami ruchu drogowego, które ty ignorujesz i
                                  uważasz za niepotrzebne. Jeśli masz swoją teorię na powyższy temat, to i tak
                                  nic na to nie poradzę, jak się rozwalisz wkrótce na drzewie lub w rowie, twój
                                  wybór, ale jak już ktoś pisał na tym forum - na drodze nie jestes sama, więc
                                  możesz kogos pozbawić zdrowia lub życia, podobnie jak twoja ziomalka z Rudy
                                  Śląskiej.
                                  To tyle w tym temacie.
    • justa_79 Re: kto najbardziej denerwuje na drogach???? 28.06.07, 13:24
      denerwują mnie:

      kierowcy, którzy utrudniają innym poruszanie się na drogach

      którzy sygnalizują fakt skręcania zamiast jego zamiaru i hamują nagle w
      ostatniej chwili przed samym skrzyżowaniem i dopiero wrzucają kierunkowskaz

      którzy w ogóle nie używają kierunkowskazów

      którzy jadą wolno lewym pasem i to nie tylko dlatego, że skręcają na 5-tym
      skrzyżowaniu z kolei, tylko również z powodu widzimisię

      którzy jadą wolno i środkiem jezdni, zamiast zjechać do prawej strony i
      umożliwić wyprzedzenie

      którzy wjeżdżają na środkowy pas z lewego, wymuszając pierwszeństwo na tych,
      którzy wjeżdżają na środkowy pas z prawego

      którzy jeżdżą zbyt wolno pasem środkowym lub lewym lub jedynym - tak, wiem,
      przepisy - tuż po egzaminie sama przestrzegałam ograniczeń prędkości, jednak
      gdy 99% kierowców jeździ szybciej, to taki jeden kierowca jeżdżący
      przepisowo... niestety, utrudnia ruch

      którzy trąbią, gdy zgaśnie mi silnik - gdybym w tym czasie paznokcie malowała,
      to rozumiem ;P

      którzy niecierpliwią się, gdy zwalniam przed radarem (niektórzy to trąbią
      nawet, kiedy się zwalnia przed drogówką)

      którzy wyprzedzają na trzeciego

      nieuprzejmi, którzy nie wpuszczą z zamkniętego pasa ruchu czy drogi
      podporządkowanej w sytuacji, kiedy nie ma możliwości wyjechania z niej, bo na
      nadrzędnej jest ciągły ruch, albo gdy muszę zmienić pas, a jak mnie nie
      wpuszczą, to niepotrzebnie blokuję pas, na którym jestem. niestety, przy dużym
      ruchu w centrum miasta odrobina uprzejmości jest potrzebna.

      ostatnio zdenerwował mnie kretyn, który o mało nie wjechał we mnie - jechałam
      środkowym pasem prawie na wysokości L-ki, a on jechał za L-ką na lewym pasie
      (tuż przed skrzyżowaniem była i skręcała w lewo) i wepchnął się przede mnie w
      ostatniej chwili (po skosie), gdybym mocniej wdepnęła gaz, aby szybciej wyminąć
      L-kę, to wjechałby dokładnie we mnie :( a gdybym wdepnęła średnio, to ja
      wjechałabym w jego prawy bok...

      ale nie mówię, że jestem idealnym kierowcą, do tego dużo mi brakuje, tyle, że
      pewnych podstawowych zasad staram się przestrzegać.
      • basia_11 Re: kto najbardziej denerwuje na drogach???? 28.06.07, 13:50
        justa_79 napisała:

        > którzy jeżdżą zbyt wolno pasem środkowym lub lewym lub jedynym - tak, wiem,
        > przepisy - tuż po egzaminie sama przestrzegałam ograniczeń prędkości, jednak
        > gdy 99% kierowców jeździ szybciej, to taki jeden kierowca jeżdżący
        > przepisowo... niestety, utrudnia ruch
        >

        No i sama widzisz... przyznajesz się do przekraczania porędkości skutkiem presji
        innych kierowców. To wszystko to takie samonakręcanie się, jedni prują więc inni
        też, bo inaczej robią za zawalidrogi a potem jak dochodzi do wypadku to winny
        jest pieszy, który sie wepchał, drzewo, które podle rzuciło się na samochód i
        inne takie... To wszystko nie powinno tak wyglądać, gdyby ludzie stosowali się
        do przepisów, to wypadki byłyby bardzo rzadkie.

        Sama jeżdżę dopiero od kilku dni, w mieście mnóstwo turystów, chodzą i jeżdżą
        jak chcą, więc na przekroczenie 50tki nie ma szans i nie mam zamiaru tego robić.
        Jadę tak, jak czuję bezpiecznie, trzymam się prawej strony i jesli ktoś się
        bardzo spieszy i widzi możliwość wyprzedzania, to droga wolna, ja nie zamierzam
        przyspieszać, bo ktoś mi wisi z tyłu na zderzaku.

        pozdrawiam
        Basia
        • Gość: maaagda Re: do basi IP: *.warszawa.dialog.net.pl 28.06.07, 14:13
          Nie ma się co irytować, jestem zdania, że winno się jeździć zgodnie z
          obowiązującym prawem. Niektórzy tego nie rozumieją, więc wyprzedzają na
          podwójnej ciągłej, jadą środkowym pasem 140, dodam slalomem, albo pchają się na
          trzeciego zajeżdżając drogę i zmuszająć do zatrzymania się lub zjazdu na
          pobocze, a jak się im mignie długimi, to włączają długie i pocinają dalej na
          trzeciego, albo kradną, bo wychodzą z założenia, że wszyscy kradną, znęcają
          się nad dziećmi, mordują. Bo obowiązujące w Polsce prawo mają gdzieś i tyle.
          Nie ma co dyskutować, sama jestem kobietą, ale wiem, że co niektóre panny chcą
          tu poszpanować, bo wydaje im się, że jak jadą 140km/h to są cool!A jak
          przyjdzie co do czego, to robią dokładnie to, o czym piszą, że ich to denerwuje.
          • basia_11 Re: do basi 28.06.07, 14:33
            Gość portalu: maaagda napisał(a):

            > Nie ma się co irytować, jestem zdania, że winno się jeździć zgodnie z
            > obowiązującym prawem.

            Taki mam zamiar i pewnie dlatego nie raz mnie obtrąbią...



            > Nie ma co dyskutować, sama jestem kobietą, ale wiem, że co niektóre panny chcą
            > tu poszpanować, bo wydaje im się, że jak jadą 140km/h to są cool!A jak
            > przyjdzie co do czego, to robią dokładnie to, o czym piszą, że ich to denerwuje.


            Zgadzam się z tym, co wcześniej wspomniano, że jadąc wolniej nalezy zająć prawy
            pas a nie środkowy czy lewy, ale tez pytanie co to znaczy wolniej? Czy wolniej
            to mniej niz dopuszczalne 90 km/h czy wolniej to ok. 100 km/h czyli mniej niż
            120-140 km/h bo taka prędkość najaczęsciej na wielopasmówkach rozwijana...
            No i co do tego lewego pasa, to też się zgodzę, że on jest do wyprzedzania a nie
            długotrwałej jazdy.

            Trudno mi sie jednak zgodzić z sugestiami, że nalezy jechać szybciej niż znaki
            pozwalają, bo inni tak jadą i trzeba się dostosować...

            Świeża sprawa - bohater artykułu tez miał w nosie przepisy:
            wiadomosci.onet.pl/1562250,11,item.html

            pozdrawiam
            Basia
        • justa_79 Re: kto najbardziej denerwuje na drogach???? 29.06.07, 14:49
          basia_11 napisała:
          > No i sama widzisz... przyznajesz się do przekraczania porędkości skutkiem
          presj
          > i
          > innych kierowców.

          nie, nie... jeżdżę szybko, bo tak lubię.
      • edgar22 Zupełnie jak Kali z "W pustyni i w puszczy". 29.06.07, 08:26
        justa_79 napisała:
        > którzy jeżdżą zbyt wolno pasem środkowym lub lewym lub jedynym - tak, wiem,
        > przepisy [...] taki jeden kierowca jeżdżący przepisowo... niestety,
        > utrudnia ruch
        [...]
        > którzy niecierpliwią się, gdy zwalniam przed radarem (niektórzy to trąbią
        > nawet, kiedy się zwalnia przed drogówką)

        Denerwuje Cię, jeśli ktoś jeżdżąc przepisowo (!) 'utrudnia' Ci ruch.
        Ale jeśli to Ty ten ruch w taki sam sposób 'utrudniasz' (gdy zwalniasz przed
        radarem), to nikt nie ma prawa się denerwować.

        A tak właściwie strasznie dużo rzeczy Cię denerwuje. Wyluzuj się - jazda powinna
        być przyjemnością.
        • justa_79 Re: Zupełnie jak Kali z "W pustyni i w puszczy". 29.06.07, 14:51
          edgar22 napisał:
          > A tak właściwie strasznie dużo rzeczy Cię denerwuje. Wyluzuj się - jazda
          powinn
          > a
          > być przyjemnością.

          a czy to jest wątek pt. "co sprawia Wam przyjemność w jeżdżeniu"??? nie???
          odpowiadam więc na temat. załóż taki wątek, to też Ci odpowiem.
    • Gość: X zawalidrogi, przez które ruch jest pozbawiony płyn IP: 213.134.181.* 01.07.07, 11:36
      płynności

      szybki sobie pojedzie w cholere - jego sprawa - rozwali się kiedyś na jakimś drzewie, byleby nie na kimś

      ale za taką cuićmą zawalidrogą jechać, to może szlag trafić
      • no-comments Re: zawalidrogi, przez które ruch jest pozbawiony 01.07.07, 11:45
        Gość portalu: X napisał(a):

        > płynności
        >
        > szybki sobie pojedzie w cholere - jego sprawa - rozwali się kiedyś na jakimś dr
        > zewie, byleby nie na kimś
        >
        > ale za taką cuićmą zawalidrogą jechać, to może szlag trafić

        Szkoda tylko, że często nie rozwalają się na drzewie tylko przy okazji
        pozbawiają życia kogoś innego....

        Mówisz, ża zawalidrogi są gorsze?? A wolałbyś, żeby np taki świeżoupieczony
        kierowca, który nie czuje się w aucie pewnie pruł po drodze tylko dlatego, że
        Tobie się spieszy, a potem tracąc panowanie nad kierownicą zajechał ci drogę i
        przyprawił o kalcetwo?? Gratuluje wyobraźni:/ Właśnie dlatego młodzi kierowcy
        powodują tak dużą liczbę wypadków - albo sami nie mają wyobraźni i są tak pewni
        swoich pseudoumiejętności, że rozwalaja się na pierwszym lepszym zakręcie albo
        ulegają presji takich starych wyjadaczy jak Ty - zmuszeni trąbieniem łamią
        przepisy i np lądują w rowie, no ale co Ciebie to obchodzi, dopóki taki świeżak
        sam się rozwala to Ty masz to gdzieś:/
        • Gość: X Re: zawalidrogi, przez które ruch jest pozbawiony IP: 213.134.181.* 03.07.07, 11:40
          piękne przemówienie

          wy tutaj na tym forum macie nie pokolei w głowie, skoro takie wnioski od razu padają jak twoje
        • Gość: X Re: zawalidrogi, przez które ruch jest pozbawiony IP: 213.134.181.* 03.07.07, 12:21
          tak na marginesie: jak "no-comments", to po co komentujesz


          cóż za konsekwencja:]
          • no-comments Re: zawalidrogi, przez które ruch jest pozbawiony 03.07.07, 16:42
            Gość portalu: X napisał(a):

            > tak na marginesie: jak "no-comments", to po co komentujesz
            >
            >
            > cóż za konsekwencja:]

            Cóż za riposta, apdam z wrażenia;D

            "No comments" w wolnym tłumaczeniu - jak nie masz nic ciekawego do powiedzenia w
            odpowiedzi na moje posty to po prostu nie komentuj a bzdurne uwagi zachowaj dla
            siebie... K.P.W.??

            A jak Ci się nie podoba forum dla wolno myślących - nic a ani nikt Cię tutaj nie
            trzymaj.

            I jeszcze co do zawalidróg - jak Twoim zdaniem można się nauczyć zachowania w
            dużym mieście na ruchliwych skrzyżowaniach nie wjeżdzając do tego miasta i nie
            wjeżdzając na te właśnie skrzyżowania?? Nie jest sztuką naucyzć się jeździć po
            małych uliczkach, gdzie nie ma zbyt wielu wyzwań, gdzie żaden wiecznie śpieszący
            się kierowca nie będzie próbował Cię pospieszać, gdzien ie ma stresu bo jak Ci
            zgaśnie auto to nikt nie będzie trąbił, jeździć w dżungli można sie tylko jadąc
            do dżungli - gdzieś te "zawaidrogi" muszą się nauczyć większej płynności jazdy
            czy Ci się to podoba czy nie, inaczej kurs prawa jazdy robilibysmy
            korespondencyjnie:/
            • Gość: X Re: zawalidrogi, przez które ruch jest pozbawiony IP: 213.134.181.* 06.07.07, 21:38
              wiedziałam... na takich, jak ty nie ma rady - i tak nie skumają...

              ""No comments" w wolnym tłumaczeniu - jak nie masz nic ciekawego do powiedzenia w
              odpowiedzi na moje posty to po prostu nie komentuj a bzdurne uwagi zachowaj dla
              siebie... K.P.W.??"

              ciebie się to też tyczy


              czepiasz się ot tak, czy ktoś ci za to płaci?

              normalnie śmiech mie bierze patrząc na twoją postawę
              • no-comments Re: zawalidrogi, przez które ruch jest pozbawiony 07.07.07, 10:18
                Gość portalu: X napisał(a):


                > czepiasz się ot tak, czy ktoś ci za to płaci?

                Ja się nie czepiam - ja dyskutuje, a dyskusja polega na przekazywaniu własnej
                opinii w odpowiedzi na przedmiot / temat dyskusji i racjonalne tej wypowiedzi
                argumentowanie. Jeżeli nie odróżniasz tak subtelenej róznicy..... cóż. A jeśłi
                nie znasz zasad poleniki czy też dyskusji - wrzuć sobie w google i wtedy moze
                porozmawiamy bardziej merytorycznie:/

                > normalnie śmiech mie bierze patrząc na twoją postawę

                "twoją postawę" hahahha zabawne, co najmniej jakbyśmy toczyły bój ideowy, od
                którego zależą losy świata;) A swojądrogą cieszę się, że Cię rozśmieszam,
                przynajmniej dobry uczynek na ten dzień mam już zaliczony, polecam się na
                przyszłość;D

                > nic nie usprawiedliwia niedołęstwa drogowego - nie umiesz jeździć - nie wsiadaj
                > za kółko, a na naukę są odpowiednie ośrodki, czas i miejsca mniej ruchliwe

                Hmmm masz a propos tych "odpowiednich ośrodków" jakieś większe osobuste
                doświadczenia?? Nie bądź taka - podziel się swoimi uwagami, ja o takich
                specjalnych ośrodkach dla niedołężnych drogowo nie słyszałam, ale jak widać mało
                życie znam;) to jak podzielisz sie swoimi prywatymi doświadczeniami?????

                > taa, jak już wszyscy się nawzajem uspokajacie, to może ktoś usadzi
                "no-comments" he he

                Ależ mnie się siedzi całkiem wygodnie;D

                Pozdrawiam MIMO WSZYSTKO;) Sama się ubawiłam tą pseudorozmową:D
      • Gość: X mając na myśli zawalidrogi IP: 213.134.181.* 03.07.07, 12:27
        miałAM na myśli te, które łamią przez to przepisy, cóż uczącego się w "elce" jest prosto zrozumieć, a wrecz jest nakazane zachować szczególną ostrożność co do tego typu początkujących kierowców, ale jak ktoś ewidentnie nie czuje się dobrze w regularnym ruchu dużego miasta, to niech najpierw potrenuje swoje zdecydowanie w działaniu na mniej ruchliwych ulicach, bo przez takich niezdecyowanych jest dużo kłopotu, nie mówiąc już o takich zawalidrogach, co nie włączą migacza, jak szukają miejsca parkingowego i jadą 5 na godzinę, a kierowcy za nim zastanawiają się co za kretyn tam jedzie,,, z wyobraźnią i rozsądkiem akurat nie mam problemu, więc te mylne wnioski sobie zachowaj na lepsze okazje
    • Gość: carinka Re: kto najbardziej denerwuje na drogach???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.07, 14:15
      O tym chyba nikt jeszcze nie mówił, więc:
      1) TIRy na wąskich powiatowych drogach. Czasem, żeby się wyminąć trzeba zarwać
      pobocza. Chociaż to nie ich wina, tylko naszych pięknych dróg...
      2) Psy goniące za samochodami, gdy przejeżdża się przez wioski. Też nie wina
      psów, ale właścicieli średnio odpowiedzialnych
      3) Jadący prawie środkiem drogi, na tzw. "macho"
    • Gość: magda Re: kto najbardziej denerwuje na drogach???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.07, 15:13
      Nieoświetleni rowerzyści
      pijani rowerzyści
      kierowcy autobusów i taksówek
    • magda0777 Do Basi11 02.07.07, 15:22
      Basiu, naklej liścia. 99% kierowców jest wyrozumiałych. Ja już prawie rok pomykam z liściem i ani razu nie spotkałam się z chamstwem z tego powodu. Wprost przeciwnie, nie trąbili jak mi na początku corsina gasła, a czasem saą na tyle uprzejmi, że z ciężkiej podporządkowanej puszczą :-) Poza tym dla mnie w tej chwili liśc sugeruje, że kierowca może potrzebować "pomocy". Jak próbuje zmienić pas, to zawsze puszczam. Dobrze pamiętam moje cielęce pół roku po odebraniu prawka...
      • basia_11 Re: Do Basi11 02.07.07, 21:12
        magda0777 napisała:

        > Basiu, naklej liścia. 99% kierowców jest wyrozumiałych.


        W takim razie jednak to przemyślę... mam dwa tygodnie:-) Jestem z dziećmi na
        urlopie u mojej Mamy, prawo jazdy oczywiście mam przy sobie, ale jeździć raczej
        nie będę, choć Mama i brat służą samochodami:-)

        Kobitki drogie, jak to mówią, dajcie sobie siana i już się nie kłóćcie, szkoda
        zdrowia.

        pozdrawiam serdecznie
        Basia - na urlopie, pozytywnie nastawiona do świata:-)

        • Gość: maaagda Re: Do Basi11 IP: *.warszawa.dialog.net.pl 02.07.07, 22:02
          Oj zazdroszczę Basiu, ale żyję już dniem kiedy i ja wyjadę na parę dni z mężem
          i córką, a to już w piątek!!!:)))
          Pozdrawiam
    • linia.frontu W ramach sentymentu... 02.07.07, 21:37
      Jak obserwuję ten wątek, to dochodzę do wniosku, że jeśli podobny poziom
      reprezentują polscy kierowcy (a chyba tak, skoro to właśnie my jesteśmy
      przyszłymi kierowcami), to dynamikę jazdy mamy świetnie opanowaną, za to z
      kulturą jazdy... cóż. Może przestańmy się obrzucać błotem, bo naprawdę z tego
      forum zrobiło się jedno wielkie... i dojdźmy do konkluzji?
    • Gość: X Re: kto najbardziej denerwuje na drogach???? IP: 213.134.181.* 06.07.07, 21:47
      tak na zakończenie:
      www.kozaczek.pl/plotka.php?id=2813
      swoje jakże "cięte riposty" no-comments zachowaj sobie dla siebie

      nic nie usprawiedliwia niedołęstwa drogowego - nie umiesz jeździć - nie wsiadaj za kółko, a na naukę są odpowiednie ośrodki, czas i miejsca mniej ruchliwe
Inne wątki na temat:
Pełna wersja