Babel, odezwij sie jak poszedl egzamin

09.07.07, 18:24

    • Gość: Bąbel Re: Babel, odezwij sie jak poszedl egzamin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 18:56
      Okropnie! Nie zdałam z własnej głupoty. Oblałam na górce, nie włączyłam biegu.
      Nie mam pojęcia jak to się stało. Egzaminator był spoko. Mimo tego, że nie
      zdałam zaproponował mi wyjazd na miasto, z czego skorzystałam. Zdawałam na
      Odlewniczej. Następne podejście pod koniec sierpnia.
      • piedor Re: Babel, odezwij sie jak poszedl egzamin 09.07.07, 20:40

        To strasznie mi przykro. Niestety stres robi swoje. Ja trafilm na takiego ktory
        przed zrobieniem manewru powiedzial zeby pamietac o biegu. Coz nie kazdy mysli
        o zdajacych. Napewno o biegu bedziesz juz pamietac. Dobrze ze moglas wyjechac
        na miasto. I jak wrazenia - rozumiem ze zachowywal sie tak jak na egzaminie?
        Glowa do gory-za dwa miesiace przypomnij sie zebysmy trzymali kciuki.
        • Gość: jk Re: Babel, odezwij sie jak poszedl egzamin IP: *.toya.net.pl 09.07.07, 20:59
          Mi równiez przykro. Ale chociaż wiesz jak wygląda egzamin i następnym razem
          masz większe szanse na to że Ci się uda:)

          Kurcze, może ja czegos nie rozumiem, ale o co chodzi z tym biegiem? Przecież
          chyba podjeżdżasz na 1. biegu i go nie wyłączasz... Chyba że jedziesz na placu
          szybciej (może ja jeżdże na placu za wolno).
      • linia.frontu Re: Babel, odezwij sie jak poszedl egzamin 09.07.07, 21:22
        Gość portalu: Bąbel napisał(a):

        > Okropnie! Nie zdałam z własnej głupoty. Oblałam na górce, nie włączyłam
        biegu.
        > Nie mam pojęcia jak to się stało. Egzaminator był spoko. Mimo tego, że nie
        > zdałam zaproponował mi wyjazd na miasto, z czego skorzystałam. Zdawałam na
        > Odlewniczej. Następne podejście pod koniec sierpnia.

        Hej! Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło!!! Ja też tu pół miesiąca
        beczałam po każdym z rozlicznych, ekspresyjnych swych oblań. Mój pierwszy raz
        odbył się na łuku - teraz podchodzę do tego z, cóż, uśmiechem:).
        Szczerze powiedziawszy nie pamiętam, w którym wątku rozpaczałam nad łukiem, nie
        przytoczę więc ogromu swojej rozpaczy;p.
        Też na Oblewniczej.
        Wierz mi, że nigdy, przenigdy nie zapomnę o swoich egzaminacyjnych błędach - i
        to jest właśnie coś na kształt korzyści z oblania - takie błędy zapadają w
        pamięć! Toteż nie wymiękamy, tylko do dzieła!!!! :)
      • Gość: Bąbel Re: Babel, odezwij sie jak poszedl egzamin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 08:51
        Właściwie nie wiem co mi się stało na tej górce, że w ogóle zwolniłam bieg,
        przecież podjeżdżałam na jedynce. Tak naprawdę nie wiedziałam co się dzieje,
        dlaczego nie chce ruszyć. Dopiero egzaminator mi powiedział. Rozum chyba
        straciłam,że udało mi się pokonać łuk, który nie zawsze mi wychodził, górka
        zawsze. Zeasztą byłam tak zestresowana, że nie mogłam opanować drżenia nogi na
        sprzęgle. Dopiero jak wyjechaliśmy na miasto nerwy się już uspokoiły. nie
        miałam już teraz nic do stracenia. Egzaminator się nazywał Marek Białasiewicz.
        Był sympatyczny. Trochę pogadaliśmy w samochodzie. Jak jechacham na bieżąco
        mówił co żle robię. Pojechaliśmy na osiedlowe skrzyżowanie równorzędne, gdzie
        zupełnie nie było widać czy ktoś jedzie z prawej strony i kazał mi zawracać
        wjeżdżają tyłem w tą prawą ulicę. No i na tym bym poległa tam drugi raz. Teraz
        żałuję, że w ogóle poszłam na kurs prawa jazdy. Tyle wydanych pienędzy a tu
        chyba końca nie widać. Znowu trzeba będzie brać jazdy dodatkowe i płacić za
        każdą 40
        zł.
        • Gość: Monika Hej, Bąbel, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 13:30
          głowa do góry.Ja tez miałam chwile zwątpienia jak oblewałam na takich
          głupotkach.Też miałam chwile zwątpienia, ale za dużo pieniędzy mnie to
          kosztowało(kurs, opłaty za egz, jazdy doszkalające).Zdałam w końcu za 4 razem
          (Odlewnicza, W-wa).Głowa do góry, zdasz i będziesz kiedyś to z uśmiechem
          wspominać(wtedy zacznie się prawdziwa jazda,bez dodatkowego hamulca od strony
          pasażera).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja