Dodaj do ulubionych

Wpisujcie OSK które według was są nieuczciwe...

IP: *.eranet.pl 12.07.07, 11:41
... lub nie rzetelne w swojej działalności.
ja mogę ze swej strony podać nazwę OSK Manewr z Wawy, powód żle przygotowana
kadra przynajmniej ta instruktorka z którą jeździłem, właściciel odmawia
zmiany instruktora jak się o to prosi, są nastawieni na wyciąganie kasy od
kursantów, podczas jazd brak informacji zwrotnej czy wykonuje się manewry
dobrze czy źle a jeżeli już to odb ywa się to na zasadzie krzyku i obrażania
kursanta.
Zdecydowany negatyw dla instruktorki Marty S.
Obserwuj wątek
      • Gość: *** Re: Wpisujcie OSK które według was są nieuczciwe IP: *.ak7.petroinform.com 14.12.07, 15:06
        Czytając Wasze opinie o kiepskich ośrodkach postanowiłam i ja dopisać moją "cudowną" szkołę.Komentarz ten nie jest złośliwy, chcę przez niego tylko powiedzieć, że OSTRZEGAM Was przed szkołą jazdy Vectra II w Krakowie. Zacznę od początku- szkołę wybrałam przez kuszącą ulotkę (o ja naiwna),z dopiskiem "z nami zdążysz przed zmianami" - urocze:)Zależało mi na szybkim kursie, w efekcie kurs robiłam pół roku, bynajmniej nie z własnej winy.Jeździłam raz w tygodniu po godzinie.Za każdym razem nalegałam,aby zwiększyć liczbę godzin, niestety nic nie dało się zrobić, bo tyle było ludzi że nie dało się mnie na jazdy już nigdzie "wepchnąć". Teoria- jak to teoria, nudne wykłady i puszczanie filmów. Badania lekarskie- śmiechu warte, przychodził do ośrodka "lekarz" o wyglądzie rzeźnika,
        • Gość: Monik Re: Wpisujcie OSK które według was są nieuczciwe IP: *.multi-play.net.pl 18.07.08, 22:05
          Zdecydowanie się zgadzam. Również odradzam tą firmę. Powiem przedmówczyni ze i
          tak ma szczescie bo szybko sie uwinęla mi teoria+kurs zajal 8,5 miesiaca-rowniez
          nie z mojej winy. O teori sie nie wypowiadam bo podejrzewam ze rownie nudna jest
          w kazdej szkole. Ale jazdy to porazka. Jak jakims cudem udalo mi sie wpisac na 2
          lekcje w tyg to wdg Pani R. powinnam skakać pod sam sufit (oczywiscie w ramach
          tego w nastepnym tyg wogole jazd nie mialam). Lekcje bardzo czesto byly
          odwolywane(dobrze bylo jak łaskawie mnie powiadomoiono o tym bo nieraz
          przyjezdzalam i okazywalo sie ze ja dzis wcale jazd nie mam, ba nieraz na jedna
          godz do 3 instruktorow bylo 6 osob zapisanych), czasami przyszlam i okazywalo
          sie ze jazde owszem i dzis mialam ale godz wczesniej. I nie jest to moj wymysl
          bo nieraz czekajac na instruktora (akurat co do spozniania sie instruktorow
          raczej nie mam pretensji bo byli punktualni w granicach 5min wiec ok- chyba ze
          byly klorki ale to tez zrozumiale. Z wyjatkiem Pani A. ktora spozniala sie i po
          15min bo byla na pogaduchach z Pania R.) rozmawialam z innymi kursantami ktorzy
          rownie jak ja nie byli zadowoleni.
          Tak więc odradzam tą szkołę. Kuszą dość niską cena -ale czy na prawde warto? no
          chyba ze ktos chce kurs zrobic w rok...
          • habibi2006 Re: SILVER sposób na złą szkołę 18.09.08, 11:21
            Zgłoszenie do starostwa. Zagłaszajcie skargi i uwagi na tę szkołę i
            inne źle działające szkoły w W-wie. Przeprowadzą im dokładną
            kontrolę i zweryfikują zasady działania. Trzeba tępić wyłudzanie
            pieniędzy o ludzi! Ja zgłaszam SILVER do starostwa bo mam podstawę i
            muszą mi oddać pieniądze.
        • Gość: habibi2006 Re: Wpisujcie OSK które według was są nieuczciwe IP: *.mrr.gov.pl 18.09.08, 10:55
          Zgłaszam OSK Silver - Warszawa, ul. Modlińska. Dokonałam w ubiegłym
          roku wpłaty za cały kurs z góry ok.1000 zł. Zdałam egzamin wewn. z
          teorii ale nie odbyłam ani jednej jazdy na skutek poważnych
          problemów zdrowotnych (obyłam długą kurację na chorą nogę) co
          spowodało, że nie była wstanie podjąć jazd. Mimo zapewnień na
          początku, że po wykurowaniu wykorzystam jazdę po kilku m-cach.
          Zadzwoniłam i ale po kilku m-cach kiedy byłam wstanie nawet za
          dopłatą wykorzystać jazdy odmówiono mi. Poprosłam o zwrot części
          pieniędzy (jest to ok.700 zł!).Powiedziano, że zmienił się
          właściciel i nie ponosi on odpowiedzialności za długi poprzedniej
          osoby. Jest to tłumaczenie niezgodne z zapisami kc. Morał jest taki
          jest dobrze jak się nic nie dzieje jak coś się stanie nieuczciwy
          Silver nie odda pieniędzy! Teraz znalazłam szkołę, z której jestem w
          pełni zadowolona i mogę ich serdecznie polecić.
      • Gość: *** Re: Wpisujcie OSK które według was są nieuczciwe IP: *.ak7.petroinform.com 14.12.07, 15:12
        Odnośnie szkoły Vectra II w Krk, przepraszam ze tak dopisuje, ale niechcący
        dałam wczesniej wyślij i wysłało mi tylko część. A więc skończyłam na lekarzu,
        otóż jak lekarz przychodził do tejże szkoły, pani kierownik wypraszała parę osób
        z wykładów "bo jeszcze państwo badań nie macie a lekarz przyszedł". Po czym
        płaciło się lekarzowi,ten natomiast- z papierosem w gębie- pytał: zdrowa?
        okulary nosi? dobrze widzi? nie choruje? bach, pieczątka i tekst "no to
        szerokiej drogi".Pomijam już ten fakt, bo wydaje się mało interesujący w
        porównaniu z innymi. Otóż jak wspomniałam wczesniej,na
        • Gość: gośc Re: Wpisujcie OSK które według was są nieuczciwe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.08, 15:49
          To wszystko prawda co piszesz. Ja zakonczylem edukacje w tej szkole
          po 10 godz. jazd. Miałem dosc zawożenia mnie przez P. Renate na plac
          i tam na rozklekotanym autko bez L na dachu kazała mi jezdzic.
          Zastanawiam sie czy ona ma UPRAWNIENIA. Bo mam wrażenie że sama musi
          sie nauczyć jezdzieć. Ta szkoła winna być dawno zamknięta. Można by
          było dużo o nich opowiadać. PRZESTRZEGAM WSZYSTKICH PRZED VECTRĄ II
          z AGNIESZKI w Krakowie.
        • Gość: niezadowolona VECTRA II w Krakowie tragedia IP: *.xdsl.centertel.pl 04.10.08, 14:44
          Ja też ostrzegam wszystkich przed szkołą VECTRA II w Krakowie na
          ul.św.Agnieszki. Totalne nieporozumienie! Ustawianie po kilka osób na tą samą
          godzinę, odwoływanie jazd, albo wmawianie kursantowi, że to on pomylił godziny.
          Nie mówiąc już o fatalnej organizacji i bałaganie, najgorsze jest to, że kadra
          jest niekompetentna i tak naprawdę niczego nie uczą. Ani pan M., ani pan Z.
          niczego nie tłumaczą ani nie zwracają uwagi na istotne rzeczy.(najistotniejszą i
          najczęstszą uwagą pana Z.było "omijaj dziury") Trasa jazdy jest właściwie zawsze
          podobna i niewiele ma wspólnego z egzaminem. O niektórych elementach wcale się
          nie wspomina. Po wyjeżdzeniu 30h szkoła próbuje naciągać kursanta na wykupienie
          dodatkowych jazd.
          Na koniec jeszcze słowo o tym w jaki sposób traktuje się kursanta. O ile pan M.
          po prostu niewiele uczy, to pana Z. spokojnie można nazwać chamem. Poniżanie
          kursanta i obrażanie go jest u pana Z. na porządku dziennym. Człowiek jest
          nieprzyjemny, a jeżdżenie w takiej atmosferze jest prawdziwą męką. Pani R.
          również nie może poszczycić się wysoką kulturą osobistą, a to w jaki sposób
          odnosi się do ludzi, którzy jakby na to nie patrzeć utrzymują ją płacąc za kurs,
          jest godne pożałowania.
          Dodatkowe jazdy wykupiłam w szkole poleconej przez znajomego i wtedy dopiero
          zobaczyłam jak kolosalna jest różnica, w 4h nauczyłam się więcej niż w 30h
          wyjeżdżonych w Vectra II. Kurs w Vectra II nie wart jest złamanego grosza, to
          jest tylko strata pieniędzy, czasu i notoryczne szarpanie się z ludźmi, którzy
          szkołę prowadzą. Omijajcie z daleka!
              • Gość: jaa Re: VECTRA II w Krakowie tragedia IP: 83.238.175.* 19.10.09, 11:36
                nie nie nie i jeszcze raz nie! Omijajcie szerokim łukiem tą pseudo -
                szkołę. Zasady w niej panujący to kpiny. W sumie brak tam jakichkolwiek zasad.
                Umawianie kilka osób na jedną godzinę, nie pojawienie się "instruktora" w danym
                miejscu o danej godzinie, brak kompetencji instruktorów, wieeeeelkie
                zaangażowanie podczas jazdy (np. Pan Mario za każdym razem pisał smsy), wyjścia
                w trakcie jazdy na obiad z tekstem "muszę coś załatwić, a Ty podnieś maskę i
                przypomnij sobie światła" [sorry k... ja płacę za kurs, a nie czyjeś przerwy].
                Inna dobra sytuacja - jeżdżę z M., mija pół godziny, podjeżdżamy w jakieś
                umówione miejsce, gdzie przesiadam się do Pani chyba prezes:), dziewczyna od
                niej siada do samochodu, którym ja jeździłem. Pani prezesowa wiezie mnie na
                plac(mija co najmniej 10 minut z godziny jaką mam) i tam ćwiczę manewry jej
                samochodem (nie takim jak jest egz.)przez resztę czasu. W tym czasie dziewczyna
                jeździ pozostały czas swojej godziny z mareczkiem, wcześniej jak można się
                domyślić - była na placu. I tak w prosty sposób można odfajkować dwie osoby w
                jednym czasie! Taka jest praktyka w tej szkole! Niby niewiele kosztuje kurs, ale
                później jest egz. wew. i tu jest tez cyrk - wybierają drogi i manewry, gdzie
                serio trudno jest to wykonać, nie zaliczają egz - bo przecież takie są zasady
                egzaminowania, więc musisz zapłacić za kolejny egz. wewnętrzny. Ronda - to też
                jest cyrk w wykonaniu tej szkoły. Podczas kursu do wyjeżdżenia jest 30h - i
                uwierzcie, że podczas tych 30h ani razu nie byłem na rondzie im. Lewandowskiej
                (to przy Carrefour'e na Czyżynach) Dla nie wtajemniczonych - jest to jedno z
                niewielu w Krakowie, jeśli nie jedno, bez sygnalizacji świetlnej, z dwoma pasami
                i jeśli na egzaminie jedzie się w stronę Nowej Huty to są ogromne szanse na
                znalezienie się na tym rondzie.
                /peace
          • Gość: OSZUKANA Re: VECTRA II w Krakowie tragedia IP: 109.243.2.* 20.01.10, 16:34
            dramat nie szkoła!! wszyscy wszystkich mają gdzieś, na pierwszej jezdzie pan X (od wykładów) zapytał mnie gdzie są jakies swiatła, jako ze siedzialam zestresowana pierwszy raz w zyciu za kolkiem nie udzielilam mu odpowiedzi a ten się wydarł ze on nie jest od tego zeby tlumaczyci czas na to tracic ze powinnam sobie poczytac. Dodam ze bylam na wszystkich wykladach, ktore ograniczaly sie do puszczenia pary filmow i w rezultacie wyklady trwaly kilkakrotnie krocej niz powinny!! OSTRZEGAM I ODRADZAM! JAK NAJDALEJ OD NICH!
          • Gość: miś VECTRA II z Krakowa - złodzieje IP: *.chello.pl 09.04.10, 16:58
            skończyłem jazdy po 26 godzinach i 4 mieli mi dać przed egzaminem!
            egzamin dawno zdałem, choć zaznaczam że nie dzięki nim, bo dokupywałem godziny w
            innej szkole w podgórzu, ale Pan z Vectry do dziś mi tych godzin nie oddał i nie
            zwrócili kasy za nie twierdząc że napewno je wyjeździłem skoro otrzymałem
            zaświadczenie!
            Co za chamstwo i rozbój w biały dzień !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • Gość: ivette Re: VECTRA II w Krakowie tragedia IP: *.ip.netia.com.pl 20.06.11, 21:00
            Całkowicie zgadzam się z poprzednią opinią: Nie mogę wyobrazić sobie gorszej szkoły niż VECTRA II w Krakowie (ul. Agnieszki). Po pierwsze chcieli żebym zapłaciła za całość przed końcem wykładów. Po drugie wykłady są prowadzone w systemie ciągłym - niby fajnie, bo nie trzeba czekać na początek kursu, ale pan M. się w tym gubi i czasami wykłady się powtarzają. "Sala wykładowa" to rupieciarnia - jakieś stare ławki, rozwalone krzesła, ciasnota, mały telewizor. Na pierwszą jazdę musiałam czekać miesiąc, bo już nie było wolnych miejsc. Na pierwszej jeździe pani A. 15 minut siedziała u pani R. a ja miałam sobie obejrzeć samochód. Nie dość, że można było jeździć max 2 godziny w tygodniu, to jeszcze często lekcje były odwoływane. Większość samochodów jest w złym stanie (pourywane wycieraczki, niesprawne światła, bałagan w środku). Ciągle jeździ się z innym instruktorem, każdy z nich zakłada kursantowi osobną kartę i nie ma pojęcia co się już umie a co nie. Najgorszy jest pan Z. - płakałam po jego jego lekcji, ciągle się darł, a na koniec powiedział, że nie życzy sobie żebym z nim więcej jeździła. Plac manewrowy był strasznie dziurawy. Po wyjeżdżeniu godzin trzeba zdać egzamin wewnętrzny, a szkoła chce wyłudzić dodatkowe godziny i nie pozwalają zdać egzaminu.
            Bardzo żałuję, że zapisałam się do tej szkoły, bo pieniądze poszły w błoto. Skusiłam się na to, że wykłady były w centrum Krakowa, a nie miałam czasu jeździć na Hutę (słyszałam, że tam jest kilka dobrych szkół).
          • Gość: kursantka Re: VECTRA II w Krakowie tragedia IP: *.multimo.pl 13.04.12, 15:12
            To najgorsza szkoła, o jakiej kiedykolwiek słyszałam. Zapisałam sie do niej z powodu promocji cenowej. Okazało się, że nie tylko mnie to skusiło, ale także całe gro innych ludzi. Z powodu zbyt wielu kursantów i małej ilości instruktorów jazdy miałam rzadko, zazwyczaj po jednej godzinie. Czasami trzeba było na nie czekać 2-3 tygodnie, bo wszystkie terminy były już zarezerwowane. Pani Prezes nie pozwoliła mi się zapisywać z wyprzedzeniem 2-3 tygodniowym i nie wiem w takim razie jakim sposobem inni mieli taką możliwość, skoro wiecznie terminy były zajęte. Jeździłam chyba z wszystkimi instruktorami z tej szkoły. Najgorzej wspominam Panią A., która na szczęście poszła później na urlop macierzyński. Jeździłam z nią raz, oczywiście miała dla mnie tylko godzinę, z czego pół przeznaczyła na odpytywanie ze świateł, strasznie na mnie krzycząc, że ich nie znam. Miała pretensje, że jak ona może w ogóle wyjeżdżać ze mną na miasto, skoro nie znam świateł. Pan M., z którym jeździłam najczęściej, notorycznie rozmawiał przez telefon. NIGDY, żaden z instruktorów, pomimo moich wielu próśb, nie pozwolił mi na samodzielną zmianę pasa ruchu w korku (żeby nauczyć się, kiedy ktoś mnie puszcza, albo czy odległość przed nadjeżdżającym samochodem jest wystarczająca, by zmienić pas. Pan M. miał wtedy w zwyczaju łapać za kierownicę i zmieniać pas samodzielnie. Na placu manerwowym, na którym byłam raz, Pani Prezes po kilku instrukcjach odpaliła papieroska i poszła na ploteczki z innymi instruktorami. Z Panem M. byłam też kiedyś na kanapce podczas jazd, gdzieś w barze mlecznym w Hucie. Jazdy były ciągle opóźnione o 5-10min. Odległe terminy jazd, to, że za każdym razem jeździłam z innym instruktorem skutkowało tym, że jeździłam bardzo rzadko, byłam zniechęcona, za każdym razem uczyłam się na nowo podstawowych rzeczy. O parkowaniu też specjalnie mowy nie było. Miałam wrażenie, że chcą mnie celowo nie nauczyć ważnych rzeczy, żebym oblała egzamin wewnętrzny i dokupiła u nich dodatkowe jazdy (co często zresztą sugerowali). Teorię mieliśmy z Panem M. Miała trwać 3 godziny, z czego godzinę zajmowały ćwiczenia, a właściwie podobne do szkolnych lekcje. Kursanci wytypowani przez Prowadzącego wzywani byli do tablicy i opowiadali o skrzyżowaniach. Następnie puszczany był film, po którym Pan M. wychodził. Popularną praktyką kursantów - w tym i moją, było wychodzenie 5-10minut po rozpoczęciu filmu. Któregoś dnia stojąc na przystanku podczas trwania filmu widziałam Pana M. z kursantem na skrzyżowaniu podczas jazd.
            Egzamin zdałam tylko i wyłącznie dzięki dodatkowym godzinom (oczywiście w innej szkole), podczas których nauczyłam się więcej niż przez 30godzin jazd w szkole Vectra. Na placu ćwiczyłam ze znajomymi doświadczonymi kierowcami we własnym zakresie. Najgorszemu wrogowi nie poleciłabym szkoły jazdy Vectra.
            • Gość: wkurzona Re: VECTRA II w Krakowie tragedia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.13, 13:13
              OSK VECTRA TO JAKIS ŻART, POWINNI JĄ JUŻ DAWNO ZAMNKĄĆ. Pan kierownik oszust, który tylko ciągnie kasę, a na jazdach wybiera trasy z kosmosu, nie mające nic wspólnego z egzaminem w Nowej Hucie (ponadto kiedy pod koniec kursu wziął mnie wreszcie na ronda w NH i pytałam ,dlaczego wcześniej tutaj nie jeździliśmy uparcie twierdził, że byliśmy tutaj już mnóstwo razy - wiele podobnych sytuacji, kiedy starają się zrobić idiotę z inteligentnego człowieka). Finał jest taki, że po 30 jazdach nie masz zjeżdżonej nawet połowy NH i nie masz szans, na zdanie egzaminu - "trzeba będzie dokupić jazdy, wszyscy tak robią". Umówienie się na jazdę podczas kursu graniczy z cudem, jedna toyota, która wygląda jakby przeszła wojnę i podobno jeszcze inni instruktorzy ( lub insturtor), których w przeciągu robienia kursu na oczy nie widziałam. Wielu podstawowych manewrów nie robiłam, albo zdarzyło mi się 2 razy podczas całego kursu. Po prostu jedna wielka kpina. Po 3 oblanym państwowym praktycznym (teorie zdałam za pierwszym, ale nie było w tym najmniejszej zasługi pana kierownika, którego wykłady były nudne jak flaki z olejem i większość osób nie była w stanie się utrzymać na krześle, ale podręcznika Credo) zdecydowałam: bez słowa kończę współpracę z OSK VECTRA i szukam kogoś innego. Egzamin zdałam dopiero po zapisaniu się na 10 dodatkowych godzin u innego instruktora (o dziwo za pierwszym razem, pomimo tego, że pan kierownik ciągle twierdził, że robię błędy i nie jestem jeszcze gotowa na egzamin, oczywiście potrzebne są dodatkowe jazdy...Zaczęłam nawet myśleć, że nie nadaję się na kierowcę!), z którym nauczyłam się więcej niż podczas całego kursy w Vectrze,wreszcie poczułam się pewnie za kierownicą. Pomijam milczeniem niewielkie szwindelki, które praktykuje pani sekretarka wraz z panem kierownikiem. Szkoła powinna już dawno zostać zamknięta. ODRADZAM KAŻDEMU. Broń boże nie sugerujcie się ceną, wszystko wyjdzie dużo drożej gdy pan Kierownik niczego was nie nauczy, trzeba będzie płacić za dodatkowe jazdy, kolejne egzaminy i w końcu poszukać innego instruktora. Na szczęście mój koszmar już się skończył, czekam na odbiór dokumentu i moja noga już nigdy nie postanie w VECTRZE, a tę opinię zamieszczę na każdym forum i każdemu będę tę szkołę odradzać.
              • Gość: wilson Re: VECTRA II w Krakowie tragedia IP: 62.29.136.* 05.05.14, 13:04
                przypadkiem trafiłem na ten koment i jestem szczerze zaskoczony. Ja kończyłem kurs jakieś 6 lat temu w vectra 2 w Krakowie i byłem bardzo zadowolony. Ja zdałem za 1 razem, żona też i generalnie miło wspominamy Pana Marka. Co do sprzętu to faktycznie jeździłem punciakiem (pan Marek)i chevroletem aveo/wtedy na tym był egzamin/ (akurat tego instruktora który posiadał to auto nie wspominam zbyt dobrze). Widziałem niedawno tą wysłużoną toyotę i faktycznie ... kiepsko wygląda :) I za to odjąłbym tej szkole punkty. Natomiast tryb nauki i podejście Pana Marka jak dla mnie rewelka ;) Ale to tylko moja opinia ...
      • Gość: *** Re: Wpisujcie OSK które według was są nieuczciwe IP: *.ak7.petroinform.com 14.12.07, 15:15
        jazdy trzeba się wczesniej umawiać a i tak to co mogą zaoferować to najwyżej 2
        godziny w tygodniu. Ale nie ma co się dziwić,jak kursantów jest cała masa a 3
        samochody i 2 instruktorów (!!!).Jedyne z czego byłam zadowolona to właśnie
        instruktor,na szczęście dane mi było jeździć z tym fajnym,bo niestety drugi
        okazał się totalnym chamem. Ogólnie szkoła nastawiona jest na wyzysk i zbicie
        kasy. Szczerze odradzam!!!
    • sasza2004 Re: Wpisujcie OSK które według was są nieuczciwe 22.07.07, 20:57
      Autoszkoła Cieślak (Łódź). Drogo (1200 zł, materiały dodatkowo płatne),
      nieprofesjonalnie (rękaw na podwórku u właściciela, o wymiarach zupełnie innych
      niż ten na egzaminie), problem z umówieniem się na jazdę, instruktorzy robią
      łaskę, że w ogóle są, wszystko sprowadza się do uświadomienia kursantowi, że
      niewiele umie i powinien wykupić dodatkowe jazdy.
    • bronek77 Re: Wpisujcie OSK które według was są nieuczciwe 26.07.07, 15:37
      OSK Śmiarowscy w Gdańsku. Teraz jest lepiej podobno, ale ja musiałem zapłacić
      za stłuczkę z winy instruktora/mojej. Instruktor kazał jechać (włączać się do
      ruchu), ja nie chciałem, instruktor jedź, w końcu krzyknął - a ja, jako że chyba
      3 jazda to była się posłuchałem potulnie i zderzenie z maluchem. Kłócił się z
      policją, że to nie nasza wina (a była nasza), musiałem zapłacić poszkodowanym,
      żeby nie było mandatu/punktów karnych dla mnie (o ja naiwny wtedy). Przy okazji
      cofnęli dowód rejestracyjny samochodowi (łyse opony).
      Narobiłem szubu i rabanu - skończyło się na tym, że faceta wywalili ze szkoły (i
      dobrze) ale pieniędzy mi nie oddali (250 złotych). Do tego mieli często łyse
      opony w samochodach (tragiczne naprawdę), dwie różne opony na dwóch przednich
      kołach itp. A jak się do tego czepiłem - to właściciel mówił, że to wina
      instruktorów, i on za to nie odpowiada. I że pieniądze to mam też próbować
      odzyskać od instruktora, który już u nich nie pracuje. I generalnie - oni są w
      porządku, ja się czepiam, bo przecież właściciel/kierownik ośrodka nie będzie
      sam sprawdzał wszystkich samochodów, czy opony są dobre ;) I że dałem się
      głupio wrobić instruktorowi. Generalnie - zero odpowiedzialności za działania
      instruktorów i nieuczciwe potraktowanie mnie. Ale część instruktorów mają
      całkiem w porządku. Prawko robiłem półtora roku temu, teraz mam wyjechanych
      jakieś 35.000 km - i widzę, że nauka teorii u nich to była masakra - kupa
      niepotrzebnych opowiastek, a nie nauczyli podstawowych rzeczy potrzebnych
      podczas jazdy (ale nie na egzaminie) jak hamowanie silnikiem i cała masa
      innych... Może po przejściach ze mną jest lepiej - ale jak macie do wyboru inną
      szkołę w trójmieście - to polecam... Najlepszy instruktor ostatnio został
      egzaminatorem. A jednego instruktora to mają niezłego agenta - jedziemy
      starówką, obok przechodzą ładne dziewczyny, on odkręca szybę i krzyczy do nich
      'c.i.p.k.i c.i.p.k.i...'. Taki wąsaty 50-cioparoletni erotoman gawędziarz,
      którego musiałem wysłuchiwać... ech... A kolesia z licencją rajdową, który jako
      jedyny wziął mnie za miasto (i to na drugiej mojej jeździe) wywalili też...
      • Gość: Luzaczka Re: Wpisujcie OSK które według was są nieuczciwe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 16:36
        Ja mialam jazde z kolesiem,ktory przez godzine kazal mi jezdzic po linii
        prostej do przodu i do tylu-zaznacze,ze byla to moja pierwsza jazda w
        zyciu,nigdy wczesniej nie siedzialam za kolkiem-i nie wykonalam ani jednego
        skretu!No chyba dopiero,kiedy mi kazal skrecic na ulice,a ja kompletnie nie
        wiedzialam jak!Niestety druga jazda takze z nim(a,ze byl w moim OSK wybor
        instruktora to i tak z tym gostkiem jedzilam 3 razy :/)ruszylam ze swiatel i
        kawalek jechalam na jedynce(moja druga jazda!)a on mi mowi,zebym wrzucila
        dwojke i,ze wiecej mi nie przypomni!!!W kazdym razie nie wybralam go,a on sie
        rozbil z jakas kursantka na drzewie-ona dodala gazu na zakrecie on nie
        zareagowal czyli nie zahamowal i wyladowali na drzewie kompletnie kasujac auto!
        Tyle wiem,ze skonczylo sie na pobycie w szpitalu-czy kursantka zrobila skarge
        na OSK nie wiem,w kazdym razie gosciu zdal auto i odszedl.Podobno mial uraz-tak
        mi przynajmniej instruktor z ktorym jezdzilam mowil,ale mnie sie wydaje,ze moze
        szefostwo go wywalilo?W kazdym razie facet chyba nie nadawal sie na instruktora.
    • Gość: betka Re: Wpisujcie OSK które według was są nieuczciwe IP: *.chello.pl 01.08.07, 17:35
      uważajcie na PIK na Ursynowie w Warszawie. Instruktorzy są nawet OK, ale babki w
      biurze są maksymalnie olewcze i niegrzeczne wobec kursantów. Załatwienie
      czegokolwiek to wyczyn na miarę McGyvera. Nie jeden raz już mi się zdarzyło, że
      biurwy z PIK-u zafundowały mi bezsensowne wycieczki do biura. Przez telefon
      jedno, a jak przyjedziesz do biura to co innego. Możesz się skarżyć samemu
      właścicielowi, ale ten też ma Cię w dupie. A jedna pańcia, gó..ara z biura jak
      ma dość interesantów to krzyczy dosłownie cyt.: "A sio, sio!". Pewnie nauczyła
      się od Pawlaka, który próbował znaleźć sposób na dziennikarzy. Ogólnie poziom
      obsługi klientów gorszy jak w epoce kamienia łupanego. Poza tym wykłady z teorii
      to fikcja. Idziesz na zajęcia, a na przykład 2 dni potem dowiadujesz się, że
      wykład na którym byłeś został zmieniony na inny, ale dopiero po tym jak się
      odbył! I według wpisów w karcie dwa razy zaliczyłeś ten sam blog tematyczny.
      Najlepsze, że zapłaciłeś całość z góry, a oni potem tylko Ci się śmieją w twarz.
      Jeśli szanujesz swoje zdrowie psychiczne, polecam omijać szerokim łukiem PIK.
      • Gość: Mathiii Re: Wpisujcie OSK które według was są nieuczciwe IP: *.topolowa.net 14.11.07, 18:53
        PIK Warszawa Ursynów - tragedia - nie idź tam, bo szlag Cie trafi a prawa jazdy
        szybko nie ujrzysz...
        Chciałbym podzielić się swoimi jakże przykrymi doświadczeniami ze szkołą jazdy
        PIK... Ten komentarz nie jest pisany złośliwie, jest natomiast wylewem mojej
        frustracji, która przez tą szkołę jest ogromna.
        Może zacznę od tego, że kurs robiłem około pół roku - absolutnie nie z własnej
        winy, więc po takim czasie spędzonym w tej szkole mogę się wypowiadać.
        Zwłaszcza, że na kurs zapisałem się z trójką moich znajomych. Rezultat - po pół
        roku nikt z nas nie jest nawet po egzaminie. Co zadecydowało o wyborze tej
        szkoły - niedostateczne zorientowanie się na rynku i brak informacji, opinii o
        szkołach.
        Jedyny plus jaki znajduję, jest taki że kadra instruktorska była PO CZEŚĆI!! w
        porządku...
        Skupię się może na jazdach - bo teoria jest jak wszędzie bo bólu nudna, spędzona
        w małej, dusznej salce, rodem z lat 70 tych! Nie muszę chyba przypominać, że
        wszystkie 30 godzin jest OBOWIĄZKOWE i na ulgę nie ma co liczyć. W kwestii
        dbania o przepisy szkoła ta otrzymuje pierwsze miejsce w glaktyce - w podejściu
        i dbaniu o interesy klienta - ostatnie z wyróżnieniem! Jest miło do momentu, w
        którym już zdobędą nasze pieniądze. Sam kurs nie jest tani, można znaleźć wiele
        tańszych i na pewno lepszych - jestem w takim wieku, że wielu znajomych robi
        prawo jazdy więc mam jako takie rozeznanie.
        Paranoją jest, że na jazdy NIE można umówić się telefonicznie, absolutnie nie ma
        takiej możliwości - musimy wpaść do siedziby firmy - jakieś 8 m kwadratowych i
        załatwiać wszystko OSOBIŚCIE, podpisać papierki etc. I nic tu nie dają ich marne
        tłumaczenia, że tak trzeba, bo nie znam drugiej szkoły jazdy w której byłoby to
        aż taką paranoją. A dlaczego jest to ważna kwestia? Ano dlatego, że zapomnijcie
        o czymś takim jak umawianie się z instruktorem, on rano dostaje rozpiskę,
        wcześniej nie wie z kim będzie jeździł. Grafik nie jest rozpisywany na miesiąc a
        np. na 2 tygodnie, co zmusza do bardzo częstych wizyt. Wizyt żeby się zapisać?
        Ano nie! Żeby dowiedzieć się, że miejsc nie ma, wszystko zajęte, nie wiadomo
        kiedy będzie wolne. Co zmusza nas do kolejnej i kolejnej wizyty.
        Dlaczego tak jest? Otóż ewidentnie przyjęli za dużo kursantów a mają za mało
        samochodów i instruktorów - podczas mojego kursu odeszło 3 (w tym mój) a
        wszystko przez szanowną Panią szefową, która jest tak chamską i niemiłą osobą,
        że ręce opadają. Zapomnijcie o załatwieniu czegokolwiek bez jej zgody, a że jej
        nigdy nie ma? Że wiecznie robi problemu? Że jest niezorganizowana? Że ma
        generalnie wszystko (poza kasą) głęboko gdzieś? No cóż... To był mój wolny
        wybór, wybór którego niesamowicie żałuję!
        Co więcej 3 instruktorów odeszło, nowych brak. Średnie czekanie na jazdy od 2
        tygodni do miesiąca - gdzie indziej nie do pomyślenie!!
        Warto wspomnieć o innowacji jaką wnieśli - jazda z przyczepką i PT Cruiserem z
        automatem. Jest to część kursu - zawarte w 30 godzinach. Czyli na "normalne"
        jazdy zostaje nam 27 godzin. Dodatkowo nie można skończyć kursu bez wyjeżdżenia
        godzin na przyczepie i automacie, co tylko przedłuża kurs i jest powodem
        frustracji - bo przydać, gwarantuję, że się na egzaminie nie przyda! A jedynie
        "zabiera" nam 3 godziny normalnych jazd.
        Jak już wspomniałem aut jest za mało - a te które są, ich stan jest conajmniej
        bardzo przeciętny! Dwa stare zdezelowane maksymalnie Punto, parę zajeżdżonych
        Opli i chluba firmy Jedno Grande Punto, którego stan pozostawia wiele do
        życzenia... I teraz chyba Peugot 207 - chyba do podratowania wizerunku...
        Zapomnieć także należy o wcześniejszym zapisie na egzamin. Faktem jest, że tak
        mówią przepisy, tylko spójrzmy prawdzie w oczy, która szkoła utrudnia to własnym
        uczniom? Ano można pomyśleć, że żadna. Ja wyprowadzę Was z błędu - PIK owszem!
        Sprawa wygląda tak - wyjeżdżamy 30 godzin, dopiero zabieramy papiery i możemy
        zapisać się na egzamin, a to też nie od razu bo musimy poczekać nawet i 2
        tygodnie, aż po paru telefonach Pani łaskawie zechce się wypełnić papierki.
        Żenada, chamskie podejście, problemy na każdym kroku, cena także niespecjalnie
        zachęcająca, koszmarnie długie czekanie i olewanie klientów.
        Jeśli marzysz o tym żeby prawo jazdy robić conajmniej pół roku, stracić nerwy,
        osiwieć, mieć powód do frustracji przez najbliższe 10 lat, przerwę a jazdach
        przed egzaminem ponad 2 miesiące (jak myślicie czemu nie można zabrać wcześniej
        papierów? Bo są tacy fajni i przestrzegają przepisów? Ano nie, po to żeby nie
        zostały Wam już żadne godziny i żebyście musieli dopłacić za jazdy doszkalające
        - czyli upaść na głowę robiąc to) użeranie się z terminami, obchodzenie z
        arcyniemiłą kobietą, która robi całemu światu łaskę - to dobrze trafiliście. PIK
        jest szkołą dla Was!! Dla Ciebie!
        Odradzam stanowczo - ocena, nie tylko moja ale całej naszej 4 można powiedzieć,
        to 1 na 10. Nigdy w życiu nie spotkałem się z firmą, która tak nie dba o to, że
        ktoś sfrustrowany jej zachowaniem i podejściem, może w końcu zacząć na nią
        publicznie narzekać i odradzać wszystkim jakiekolwiek interesy - co właśnie czynię.
        Stanowczo odradzam!! W Warszawie jest masa lepszych szkół, jeśli jeszcze mi ktoś
        nie wierzy, to proszę o kontakt mailowy...
        Pozdrawiam

        P.S Podam jeden prosty przykład - umówiłem się na jazdy, na które czekałem 27
        dni - wspólnie ze znajomym, okazało się, że tego dnia zepsuł się samochód. I co
        dalej? Inne auto? Nie, innego nie ma! Jazdy następnego dnia? Nie bo terminów nie
        ma! Kolejne czekanie około miesiąca! A najśmieszniejsze jest, że nie można
        nic zrobić bo zostawiło się tam ponad 1200 złotych... A prawa jazdy i egzaminu
        jak nie było tak nie ma.
        • Gość: pcin57 Re: Wpisujcie OSK które według was są nieuczciwe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.08, 20:49
          Robilem kurs w PIK-u i zdalem za pierwszym razem. Kurs robilem 2.5
          miesiaca bo zapisalem się wtedy kiedy wszyscy rzucili się na kurs bo
          mialy być zmiany myslę że ty też tak zrobileś. Masz pretensję ze
          musiales odbyć wyklady aby zacząć jeździć i że bylo nudno? Że nie
          mogłeś zapisać się na egzamin przed zakończeniem kursu.Rozumiem że
          dla Ciebie kierownik miał złamac przepisy.Przecież za to zamykane są
          szkoły a ludzie którym udowodni się że tak zrobili prawko mają je
          zabrane. Tak było 2 lata temu gdzies na Pomorzu.Co do instruktorów
          to ja zastrzezeń nie mam powiem więcej wiem jeździłem chyba z
          czterema i bardzo mi sie podobało .mogłem wybrać sobie sam
          instruktora który mnie przygotował do egzaminu. Z tego co wiem to
          kierownik mocno ich przeswietla zanim przyjmie ich do
          pracy.Jeździłem z nim i wiem że stawia na wysoki poziom szkolenia
          jeśli instruktor się nie przykłada wylatuje z roboty. Moze ten twój
          też za to wyleciał,I jeszcze jedno jak na pół roku pobytu w PIK
          słabo się orientujesz szefem jest facet- Piotr Kondrat a ty
          chrzanisz o jakiejś zakręconej szefowej
      • Gość: L Re: Wpisujcie OSK które według was są nieuczciwe IP: *.adsl.inetia.pl 14.11.07, 19:21
        Potwierdzam! Omijajcie PIK z daleka, bo nie zasługuje na miano szkoły jazdy.
        Lepiej znaleźć inny ośrodek, za mniejsze pieniądze, gdzie nauczycie sie jeździć
        szybko, bezproblemowo i w miłej atmosferze. Specjalność PIK-a, a zwłaszcza
        blondwłosej żony szefa to kłótnie, obwinianie wszystkiego i wszystkich o
        wszystko, a także zapisywanie miliona osob na kurs, mimo iż samochodów jest
        tylko kilka, instruktorów jeszcze mniej(w ostatnim czasie zwolniło sie czterech
        - ciekawe czemu?), a terminy jazd, na które można zapisywać sie tylko osobiście,
        sięgają miesiąca do przodu - nie pofatygowałeś sie do biura na poczatku miesiaca
        żeby zapolować na kilka godzin jazdy? No to sorry, następne łowy dopiero za 3
        tygodnie. ODRADZAM
        • marcin999-5 Re To jakaś pomyłka,Pik jest najlepszy na Urs. 10.12.07, 09:31
          Jestem zbulwersowany tymi bzdurami,które są wypisane na temat
          Pika.Ja poszedłem z bratem na kurs i po 3 tygodniach zakończyłem
          kurs.A w piątek obaj zdaliśmy prawko za pierwszym razem na
          Odlewniczej.Co do pań,które są w biurze,są bardzo miłe i pomocne
          (pomimo sytuacji w których dziwne osoby przychodzą i robia awantury
          bo nie mają co robić w domu,a byłem świadkiem takiej sytuacji)a
          istruktorzy są wymagający i nauczą jeżdzić nawet najgorszą
          ślamazare.Polecam wszystkim ten ośrodek nauki jazdy.
          pzdr.
            • Gość: ewa Re: Re To jakaś pomyłka,Pik jest najlepszy na Urs IP: *.chello.pl 20.04.08, 14:40
              nie wypisuj bzdur. chyba że jesteś sekretarką tego ośrodka. nic nie
              załatwisz przez telefon. musisz zjawić się w ośrodku i wszystkie
              ustalenia podpisać że jak się pomylisz to twoja strata bo przecierz
              podpisałaś. jak już skończysz te wiecznie przekładane jazdy to
              musisz swoje odczekać na zaświadczenie bo albo pani zapomniała albo
              jest bardzo zajęta albo zmęczona. nie jestem osobą konfliktową a tam
              ciągle jakieś problemy. lubisz problemy to tylko PIK.
              • Gość: pcin57 Re: Re To jakaś pomyłka,Pik jest najlepszy na Urs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.08, 21:35
                z racji tego że dziś pierwszy raz wszedłem na to forum bawię się
                świetnie czytając kolejny paszkwil na PIK. Jescze raz powtórzę ze
                dla mnie to szkoła w której jest porzadek i dobre szkolenie.Dzięki
                dobrej nauce zdałem egzamin za pierwszym i wszystkim mówię aby szli
                tam na kurs.Twój wpis to potwierdza. Ja tez umawiałem jazdy w biurze
                i podpisywałem umówione terminy. Porównywałem je najpierw ze swoimi
                notatkami. Dzieki temu nie wyleciała mi żadna umówiona jazda.TY
                widocznie na umówiona jazdę nie przyszlaś a z racji tego że w biurze
                podpisałaś umówiony termin nie dało się wkleić błędu dziewczynie w
                biurze i jazda ci przepadła. Byłem kiedys swiadkiem jak gosć się
                awanturował że nie umówił jazdy w dzien w który na nią nie
                przyszedł. Pani z biura pokazała mu jego podpis przy umówionym
                terminie i gosc usiadł na czterech literach.pozdrawiam
              • Gość: Alex Re: Re To jakaś pomyłka,Pik jest najlepszy na Urs IP: 212.87.240.* 18.07.08, 11:14
                Potwierdzam w 100%, bo zapłaceniu pieniędzy od razu zostajesz
                uświadomiony że jesteś nikim. Zadanie się z ośrodkiem PiK było moim
                chba największym błędem. Żonka 'szefofa' ma ciągłą amnazję i jak nie
                wie już co powiedziąć to mówi że nie ona jest szefem firmy tylko jej
                mąż który jest totalnym ignorantem i bucem. Nie polecam nawet
                największemu wrogowi, ale dla ludzi lubiących stres PiK polecam.
              • Gość: jolka Re: Re To jakaś pomyłka,Pik jest najlepszy na Urs IP: *.stella.net.pl 14.02.09, 20:06
                tak się składa że parę lat temu robiłam kurs w IMoli totalna pomyłka olewanie
                kursanta przez instruktorów i naciąganie na kasę(10 godzin dodatkowych).Skutek
                dwa egzaminy w plecy i rezygnacja z prawa jazdy. W popzednim roku zdecydowałam
                się na jazdy dodatkowe w Piku na Ursynowie. Na dwóch jazdach nauczyłam się
                wiecej niż na całym poprzednim kursie i zdałam sobie sprawę jak mało nauczyłam
                się w Imoli. Zapisałam się do Pika od nowa na kurs. Jeździłam z p.Jurkiem Motyką
                i szefem osrodka p Piotrem Kondratem. Oby dwaj wyprówali żyły aby mnie oduczyc
                idiotycznych nawyków i nauczyc bezpiecznie jeździc. W miarę nauki coraz bardziej
                widziałam jak naciągneli mnie w Imoli. Po kursie w PIKU ZDAŁAM ZA PIERWSZYM
                RAZEM !!!!!!!!!!!!!!! To dzięki wam Panowie uwierzyłam w siebie.
                Dziękuję.Każdemy polecam tą szkołe.
    • Gość: madi Re: Wpisujcie OSK które według was są nieuczciwe IP: 195.205.45.* 03.09.07, 14:58
      Szkoła SKORPION na warszawskim Tarchominie. Kurs trzy latat temu -
      może zmieniło się na lepsze. jeżdżenie głównie po placu, instruktor
      gadający w tym czasie z kolegami, ewentualnie przysypiający w aucie.
      Olewka zupełna. Teoria - materiały nie były wliczone w cenę kursu.
      Badanie lekarskie - farsa, nawet slepy dostałby zaświdczenie, że
      jest okej. Żenada.
    • Gość: mik Re: Wpisujcie OSK które według was są nieuczciwe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.07, 12:38
      To ja NIE polece szkoły Rumcajs z Krakowa, teoria to porażka
      puszczają kasety z filmami szkoleniowymi po 4 razy i ciągle te same
      wykłady. Jazda to koszmar dla pań... instruktor obmacywacz, myśli że
      to śmieszne i mu wolno. jak ma zły humor to sie nie odzdzywa, nie
      tłumaczy co zrobiłeś źle i jak masz to zrobić. zupełnie mnie nie
      przygotował do egzaminu, a na każdej jeździe paniczny strach.
      Natomiast polecić mogę szkołę Autostrada (siedziba w kinie świt w
      Hucie) bez stresu, mili instruktorzy którzy naprawdę chcą czegoś
      nauczyć. Tłumaczą wszystko tak żeby kursant zrozumiał. ZERO STRESU,
      bez porównania z poprzednią szkołą jazdy.
    • Gość: liza IMOLA - Warszawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.07, 12:56
      Koszmar. Notoryczne odwoływanie terminów. Kurs w sumie trwał przez
      to aż 4 !!! miesiące. Praktycznie zero manewrów, tylko robienie za
      taksówke dla znajomych instruktorki. I oczywiście bardziej dbanie o
      swój samochodzik niż o nauczenie mnie czegokolwiek. A najgorsze, że
      za późno sie zorientowałam. I dopiero jazdy doszkalające z nowym
      instruktorem w innym ośrodku pokazały mi, jak zostałam oszukana!!!
      • Gość: zadowolona Re: IMOLA - Warszawa IP: *.devs.futuro.pl 15.11.07, 13:13
        A to ciekawe z ta Imolą...Ja mam zupełnie inne doświadczenia i chwalę sobie
        bardzo, a należę do osób bardzo wymagających. Teoria prowadzona super w nowym
        lokalu na Ursynowie przez P.Włodka. Jazdy z jednym instruktorem Akiem -
        wymagającym profesjonalistą, manewry opanowane, żadnych odwoływań jazd, wszystko
        w miłej atmosferze i konkretnie, żadnych prywatnych spraw instruktora. Od
        momentu rozpoczęcia teorii do egzaminu państwowego minęły 3 miesiące i zdałam w
        ostania sobote...za pierwszym razem.;-))Czekam na plastik. Pozdrawiam wszystkich.
        • Gość: aga Re: IMOLA - Warszawa IP: 77.252.103.* 16.11.07, 11:39
          Ja też mam dobre doświadczenia z Imolą.
          Ale chyba najważniejsza sprawa to instruktor, a nie konkretny
          Ośrodek, zawsze może się trafić "czarna owca". Mój instruktor był z
          polecenia i tak chyba najlepiej - nie w ciemno.
          Też wymagający i miły instruktor, może to ten sam...
            • Gość: DZIABA Re: REFLEX - Częstochowa IP: *.globitel.pl 10.01.13, 18:30
              jeździsz ale się nie uczysz,musisz tylko uważac żeby czasem nie zarysować auta-bo nowe))) omijać studzienki i wtedy kiedy pani Ania krzyczy gazu bo akurat zapaliło sie zielone światło wciskać gaz do dechy i jechac dziko do przodu,parkowanie??? jak najrzadziej i najczęściej przy jej pomocy no bo przecież"głupi" kursant nie umie i pewnie się i tak nie nauczy,ta szkoła nie uczy samodzielnej jazdy, kończąc kurs nie potrafiłem parkować, łuk pokonywałem a i owszem ale na pamięć na pachołki bo kiedy zacząłem ćwiczyć i za 3 razem mi nie wyszło instruktorka sie wkurzyła, stwierdziła, że nie mamy tyle czasu żeby się nauczyć i ona mi pokaże niezawodny sposób na łuk))))tyle ,że tak naprawde jak nie potrafisz pokonać łuku na placu to jak np zawócić przy użyciu biegu wstecznego?no cóż dużo by tu można przytaczać przykładów jak nie powinien przebiegać kurs prawa jazdy ....ale po dwóch nie udanych próbach do egzaminu wykupiłem dodatkowe jazdy u innego instruktora, który musiał naprawić "zepsutego kursanta" polubiłem jazde samochodem a także zdałem prawko teraz przynajmniej na drodze czuję się pewnie-niestety reflex nie jest szkoła godną polecenia a podobno kiedyś była jedna z lepszych w częstochowie ale to było kilkanaście lat temu kiedy właścicielem był ojciec obecnej właścicielki)))))
              • reflex_1989 Re: REFLEX - Częstochowa 29.10.14, 22:38
                Witam, Cała ta wypowiedź to stek bzdur wypisany przez jakiegoś osobnika, który nawet nie ma odwagi podpisać się imieniem i nazwiskiem. Wszystkie te zarzuty są absurdalne, bo nigdy jako właściciel firmy nie działałabym na jej niekorzyść. Musiałabym byś szalona, żeby kazać kursantowi wciskać gaz do dechy i naprawdę podziwiam inwencję twórczą autora tego paszkwilu. Pracuję uczciwie i sumiennie od prawie 9 lat.
                Anna Nowak właściciel OKK REFLEX
        • Gość: butterbean Re: IMOLA - Warszawa IP: *.aster.pl 14.07.09, 19:10
          witam - rowniez zdalem w ostatnia sobote,rowniez za pierwszym razem i
          rowniez konczylem kurs w IMOLI. instruktor - p.Roman , cierpliwy,
          bezstresowy i powtarzajacy wszystko w kolko po kilka razy tak zeby sie
          do pustego lba troche nalalo:)manewry przerobione wszystkie,
          skrzyzowania na Brodnie po kilka razy na wszystkie sposoby.polecam
          IMOLE i p.Romana.teraz tylko czekam na plastik i w droge bez "L" na
          dachu tym razem :)
      • Gość: Agnik Re: IMOLA - Warszawa IP: 195.90.102.* 05.01.08, 17:21
        Ja mam pozytywne doświadczenie z Imolą, trzeba tylko z instruktorem
        wiedzieć jak pogadać, nie pozwolić sobie na zlewkę z jego strony,
        a jeżeli inaczej się nie da, od razu go zmienić! Ja trafiłam na
        super gościa Krzysztofa Sobótka, jest uczciwy, rewelacyjnie
        tłumaczy, i nie oszukuje, i ma niezbadane pokłady cierpliwości.
    • Gość: ania IMOLA jest ok :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.07, 20:28
      Jestem z Imoli bardzo zadowolona.Kurs rozpoczęłam na początku
      lipca,trzy miesiące później zdałam egzamin,pierwsze podejście.Teraz
      od tygodnia śmigam własnym autkiem :))).Z moim instruktorem ANI RAZU
      nie załatwiałam jego prywatnych spraw,ANI RAZU się nie spóźnił,miał
      mnóstwo cierpliwości i nie bał się o swoje auto podczas skrętów w
      lewo :).Jazdy miałam co drugi dzień,bez żadnych problemów.Szkoła
      owszem,duża-ale przez to mniej problemów z umawianiem się na
      jazdy,bo samochodów dużo:).To tyle ode mnie.
      • topka5563 Re: IMOLA jest ok :))) 15.12.07, 21:18
        Też myślę o zaczęciu kursu w szkole IMOLA ale słyszałam już tyle
        negatywnych opinii o tej szkole, że nie wiem co robić? A IMOLA na
        Żoliborzu ? Może polecili byście jakiegoś instruktora albo
        instruktorkę?
        • Gość: Waldemar Re: IMOLA jest ok :))) IP: *.centertel.pl 29.12.07, 18:48
          Lepiej daj sobie spokój z Imola! Kasę od razu wzięli całość 1.400 teorię odbębnili w dwa dni, a podpisać kazali, że 3! To już było podejrzane. Instruktorów miałem trzech, ale ja ich nie zmieniałem. Rzekomo się zwolnili bo im mało płacili. Ja przecież zapłaciłem dużo i gotówką! Pewnie wszystko idzie na utrzymanie pięknych biur, reklamy i obsługi. Tylko co nas to obchodzi jak najważniejsze, czyli auta są zjeżdżone, poobijane i brudne. Instruktorzy przemęczeni po 12 godz.jazdy ziewają i nie pachną!!! nawet czasu nie mają umyć auta-przykleić się można. Pewnie są też lepsi, ale ja ich niestety nie miałem szczęścia poznać. Najgorsze dowiedziałem się po kursie od kolegi. Do nauki zaczną się przykładać na jazdach dodatkowych jak będziesz płacił instruktorowi, a nie w biurze. Wtedy cała kasa idzie dla niego, a nie tylko skromna prowizja. Oczywiście przekonałem się o poziomie nauczania na jazdach doszkalających, ale już w innej mniejszej, ale bardzo uczciwej szkole. nie napiszę której, bo tu mamy skarżyć, a nie chwalić.
        • Gość: klara Re: IMOLA jest ok :))) IP: *.205.27.52.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 17.07.12, 23:52
          NIE POLECAM TEJ SZKOŁY!!!NIKOMU. TO JEST NAJGORSZA SZKOŁA JAKA MOZE BYC. JA JUZ 1.5 ROKU ROBIE PRAWO JAZDY KAT.B I JEST KAPOTA. INSTRUKTOR TO JAKIS BURAK NIE TŁUMACZY NIE OBJASNIA ZERO ZAINTERESOWANIA KURSANTEM BYLE TYLKO POJEZDZIC PO MIESCIE PONIEWZ GODZINA LECI. NIE POLECAM STRASZNIE ZAWIODŁAM SIE NA TEJ FIRMIE A ZAUFAŁAM NIESTETY NIE MAM DOBREJ OPINII O TEJ FIRMIE IMOLA.
      • Gość: mirka Joker Kraków - zdecydowanie nie. IP: *.tktelekom.pl 16.03.08, 11:57
        Jeździłam z właścicielem tej szkoły:
        a. gdy miał leniwy dzień, co drugą jazdę:) zabierał mnie na plac manewrowy. Tam
        pokazywał mi raz manewr, a potem zostawiał mnie i sam szedł na kawę do
        właściciela placu. Jak mu zwracałam uwagę, twierdził, że jeszcze manewru dobrze
        nie robię.
        b. jak już były jazdy po mieście, to przez większość kursów unikał "trudnych
        skrzyżowań", jeździliśmy po Hucie. Efekt był taki, że pod koniec kursu
        stwierdził, że nie mogę iść na egzamin, bo nie mam opanowanych tych gorszych
        miejsc na mieście i muszę dokupić jazdy doszkalające.
        c. jazdy doszkalające - brał ode mnie pieniądze i nie wystawiał mi żadnej
        faktury ani rachunku. Nie wypełniałam też żadnych dokumentów - praktycznie byłam
        nielegalnie w samochodzie za kółkiem. Uświadomiłam sobie to dopiero, gdy mnie o
        tym poinformowano w innej szkole jazdy.
        d. musiałam jeździć na kursach w różne miejsca w Krakowie, gdzie on coś miał do
        załatwienia.
        e. jak miał zły dzień, krzyczał na mnie podczas kursu.
        f. Nauka teorii w tej szkole była w 75 % włączeniem kursantom filmów, z których
        nic nie wynika.
        g. Pan powinien sobie myć zęby przed jazdą z kursantem.
        Finał był taki, że po obowiązkowych jazdach i doszkalaniu u niego nie zdałam
        egzaminu. Wykupiłam kursy w Luzie u instruktora, którego mi znajomi polecili i
        wszystko poszło na egzaminie po tych 10 godzinach jazdy douczających bardzo
        dobrze. Gość z Luzu był naprawdę solidny i konkretny.
        • miroslaw_k2 Re: Joker Kraków - zdecydowanie nie. 06.04.08, 12:49
          Szanowna Pani "MIRKO"
          Ponieważ odkąd sięgam pamięcią nie przypominam sobie osoby, która
          byłaby niezadowolona z jakości świadczonych przez nas usług, i szukała pomocy w
          innej szkole więc powiem wprost
          Szanowna moja konkurencjo!
          Właściciele firmy E....,nie będę zniżał się do waszego poziomu i
          wypisywał na was wyssanych z palca paszkwili, bo uważam że najlepszą
          receptą na pozyskiwanie klientów jest jakość świadczonych usług, a
          nie stawianie konkurencyjnej firmy w złym świetle w oczach
          potencjalnych klientów.
          Jeżeli panowie z firmy E.... są tak zachłanni i tak dużo im teraz potrzeba
          ,wystarczyło napisać,
          a że klientów u mnie dostatek chętnie bym się podzielił, jeżeli tylko
          ktoś zechciałby się u was uczyć, a nie wypisywać bzdur w Internecie.
          Ale niestety często jednak tak się dzieje, kiedy "Z DZIADA ZROBI SIĘ
          PAN" tylko nie zapominajcie że takiego pana łatwo rozpoznać
          bo "SŁOMA Z BUTÓW WYSTAJE"
          Jeżeli chodzi o jakość usług świadczonych przez moją firmę, to nie
          wam to oceniać bo od tego są jednostki nadrzędne sprawujące kontrole
          nad ośrodkami szkolenia, w których zawsze bardzo dobrze wypadamy, a
          przede wszystkim klienci którzy u nas kurs ukończyli.
          Tym bardziej Panie K.....,jeżeli egzamin praktyczny na instruktora
          kiedyś ledwo pan zaliczył, a teorii w ogóle nie potrafi pan
          poprowadzić jakie ma pan moralne prawo oceniać kogoś?
          A propos instruktora z Luzu, którego tak polecacie czy nie jest to
          kolejny, którego chcecie Luzowi podkupić i w ten sposób go sobie już
          reklamujecie? To jest chyba jedyna rzecz która wam najlepiej
          wychodzi.
          Odnosząc się do ostatniego podpunktu tego waszego paszkwila;
          Szanowny panie K....., zanim zacznie pan znowu kogoś obrażać,
          proponuje stanąć przed dużym lustrem i dobrze się sobie przyjrzeć, a
          reklamacje zgłosić rodzicom, a nie parskać jadem na lewo i prawo bo
          to naprawdę nie przystoi.
          Szanowni forumowicze proszę o wybaczenie, że nie podaję nazwy firmy
          mojej konkurencji ani żadnych nazwisk, ponieważ nie będę ich stawiał
          w złym świetle, a bardziej wtajemniczeni w branże i tak dobrze wiedzą
          o kogo chodzi.
          Wszystkich, którzy nie wierzą w te bzdury wypisywane przez
          konkurencje zapraszam na organizowane przez nas kursy i skorzystanie
          z naszych promocji.
          Zapraszam również wszystkich, którzy nie są przekonani aby się
          przekonać, że to co wypisuje zawistna konkurencja to bzdury i
          wyssane z palca mrzonki
          Pozdrawiam wszystkich serdecznie

          Kierownik OSK JOKER

          Mirosław Kłosiński
          • rehabka Re: Joker Kraków - zdecydowanie nie. 07.10.14, 20:26
            Odradzam szkole jazdy Joker Kraków. "Psychopata" zawzięty i uparty jak osioł ( nie obrażając osłów) ;)

            Samo pierwsze zdanie
            " Ponieważ odkąd sięgam pamięcią nie przypominam sobie osoby, która
            > byłaby niezadowolona z jakości świadczonych przez nas usług, i szukała pomocy w
            > innej szkole" mówi samo za siebie.

            Filmik do odsłuchu poniżej

            www.youtube.com/watch?v=eG_0N_32vl4
        • pitbul13 Re: Joker Kraków - zdecydowanie nie. 12.05.08, 21:24
          Ja też robiłem prawo jazdy w JOKERZE i także nie zgadzam się z tym
          co Mirko tu wypisujesz, to są jakieś bzdury albo po prostu pomyliłaś
          szkoły, ja też się tam uczyłem, więc mogę coś na ten temat
          powiedzieć i uważam że lepiej nie mogłem trafić, teraz już jeżdżę
          własnym samochodem a firmę Joker bedę polecał wszystkim, którzy
          wybierają się na prawo jazdy, bo naprawdę warto!!!
              • Gość: mikanika Re: Joker Kraków - zdecydowanie nie. IP: *.68.92.81.mielec92.tnp.pl 15.04.10, 14:09
                Ja powiem tak: Joker Kraków-zdecydowanie tak!!! Tylko dzięki tej
                szkole zdałam prawko i to za drugim razem w Krakowie. Niestety mój
                instruktor niezbyt przygotował mnie do egzaminu, więc po oblanym
                pierwszym terminie wziełam kilka godzin doszkalających w Joker.
                Super wytłumaczone ronda, przełączki:-)z czym miałam problem,
                zaskutkowały wynikiem pozytywnym. Jeździłam, jak się nie mylę z P.
                Mirkiem i polecam go jako instruktora.
                • Gość: Szymon Re: Joker Kraków - zdecydowanie nie. IP: *.ip.netia.com.pl 12.09.11, 16:57
                  Niestety zgadza się!
                  Nie wiem czy inni instruktorzy w ośrodku równie nieprofesjonalnie podchodzą do sprawy jak p. Przemek, ale ten pan to dla kursanta wielka porażka. Bardziej zainteresowany wcinaniem kanapek niż nauką, wydający polecenia niejasne i w ostatniej chwili, jeśli w ogóle coś mówi: 'Ja tu jestem od mówienie w prawo, w lewo i źle'. Przez 30 godzin jazd nie usłyszałem ani jednej pozytywnej uwagi! Naiwnie sądziłem, że nauka jazdy musi się odbywać w tak krytyczny i bezpardonowy sposób - aż poszedłem się doszkolić do innego OSK i zobaczyłem, że się da też miło, kulturalnie i pozytywnie podejść do kursanta jak do klienta a nie traktować go jak werbalny worek treningowy aby instruktor, który jest wściekły na życie mógł się poczuć mocny i udowodnić, kim to on nie jest. Zdecydowanie odradzam, bo ani przyjemnie, ani zbyt skutecznie.
                  • Gość: Akik Re: Joker Kraków - zdecydowanie nie. Porażka IP: 82.160.241.* 17.03.12, 16:59
                    Wykupiłam jazdy - trafiłam na instruktora (nie znam imienia), który minął się z powołaniem. Kiedy przy ruszaniu dodawałam gaz (2-2.5k obrotów) słyszałam jego komentarz, ze robie to bo zjadają mnie nerwy( zastanawia mnie jak jezdzić bez dodawania gazu) Kiedy skręcałam przy pustej drodze mając ok 25km/h stwierdzil że dostałby zawału, kiedy indziej mowi skrec w lewo a kiedy to zrobilam zaczyna gadać, ze miala być następna w lewo i że wszystko przez to że "zżerają mnie nerwy". Warto dodać, że byłam spokojna i jeżdziłam jak zawsze, w innych szkołach jazdy nikt nigdy czegoś takiego mi nie mówił - dlatego po 30 minutach jazdy miałam go coraz bardziej dość. Na koniec załamał mnie stwierdzeniem, ze źle ruszam pod górę bo u nich w szkole jazdy uczą tego NA SAMYM SPRZĘGLE!!!! (brawo, polecam to zrobić na rozklekotanych egzaminowych toyotach) Kiedy jechałam przez przejazd i zwolniłam żeby się rozejrzeć usłyszałam, że po co to robię jeśli jest dróżnik.... Poziom wiedzy - zero. Raziło mnie również to, że jadł sobie przy mnie drożdzówki mlaskając.

                    Dodam, że nie przejmując się słowami pana o "bardzo" wysokim poziomie wiedzy robiłam wszystko tak jak wcześniej i zdałam egzamin. Mogłam więc wcale nie brac u nich jazd. Nie polecam szkoły!
        • Gość: Typ refleksyjny Re: Joker Kraków - zdecydowanie tak! IP: *.play-internet.pl 09.12.12, 19:08
          Zdecydowanie polecam OSK Joker!!! Nie wierzcie w te bzdury, które ludzie wypisują z zawiści lub innych równie mało interesujących powodów! Jeśli interesuje Was profesjonalizm, dobra atmosfera oraz szanowanie czasu i opinii kursantów, to jest to szkoła dla Was! Moim instruktorem był Właściciel wyżej wspomnianego Ośrodka i zapewniam, Was, że zna się na rzeczy, jest cierpliwy i ma poczucie humoru! Bardzo się cieszę,że to właśnie tam uczyłam się (i nauczyłam się!) jeździć. Polecam gorąco!!!
      • Gość: ja Re: Marko lublin IP: *.lublin.mm.pl 28.04.08, 13:19
        nikomu nie polecam marko w Lublinie, szef idiota nastawiony tylko na
        wyciaganie pieniedzy, instruktorzy do bani niepotrafiacy nic nauczyc
        no i jazdy zaczynajace sie z 15 min opoznieniem i konczace 15 min
        przed czasem, czyli w sumie zamiast 1 godz jezdzi sie pol godziny.
        Mnie dodatkowo zrobili w h... z godzina gratis dla osob uczacych
        sie, zapisywalam sie na kurs w maju godzina dodatkowa byla ale jak
        kurs konczylam to byly wakacje i godziny dodatkowej juz nie bylo.
        Tragedia. Koleżanka z kursu musiala dokuic kilka dodatkowych godzin
        bo instruktor na godzinach kursowych "zapomnial" przerobic z nia
        parkowania i nie chcieli jej zaswiadczenie o ukonczeniu kursu wydac.
        I jeszce jedna rzecz ktora mnie zabolala traktuja wszystkich jak
        dzieciakia, gory jakby kursant byl dla nich a nie oni dla kursanta.
        Jak nie chcecie stracic czasu, pieniedzy i nerwow to nawet tam nie
        zagladajcie
          • Gość: ja Re: Marko lublin IP: *.lublin.mm.pl 16.09.08, 21:55
            ty jestes de.. i napewno tez pracownikiem tego idiotycznego ośrodka,
            wyobraź sobie że zdałam w styczniu pj od tamtego czasu jeżdzę
            codziennie własnym samochodem nie spowodowałam żadnego wypadku, nie
            zabiłam nikogo, nawet mandatu nie złapałam więc sie nie wypowiadaj
            jeśli nie wiesz. Po kursie w marko oczywiście że oblałam za
            pierwszym razem ale już tam nie wróciłam na dodatkowe jazdy bo
            uważam, że ta szkoła jest do d... Kupiłam dwie jazdy w innym ośrodku
            (nie napiszę w jakich bo to jest wątek o naciągaczach)i wyobraź
            sobie że zdałam... Wnioski jeśli potrafisz wyciągnij sam...
            • Gość: Paweł Re: Marko lublin IP: 84.201.219.* 13.02.09, 22:20
              Kto ty do cholery jesteś?! Nudzisz się i piszesz glupoty? Tylko instruktor
              idiota by skracał godzinę jazdy o pół godziny. Jeśli instruktor nie chce wydać
              zaświadczenia o ukończeniu kursu to kursant już musi być naprawdę lewy i
              niewyuczalny. W innym ośrodku po dwóch jazdach raptem zrobili z ciebie super
              kierowcę i zdałaś?! A może ci nerwy puściły na pierwszym egzaminie? Nikt nikogo
              nie zmusza w ośrodkach do wykupywania dodatkowych godzin przed egzaminem, jeśli
              komuś zależy na prawie jazdy to sam sobie wykupi, ile potrzebuje, dla
              przypomnienia i gdzie chce. Nie pisz więcej na żadnym forum, bo robisz ludziom
              wodę z mózgu. Ci, co nie zdali egzaminu to mają pretensję do ośrodka szkolenia,
              ale w żadnym wypadku do siebie. A ciebie pewnie traktowali jak dzieciaka, bo
              dzieciakiem jesteś i bardzo długo będziesz!!! I piszę „ty” specjalnie z małej
              litery, bo mnie wkurzają posty dzieciaków z dostępem do internetu... I domyśl
              się czy jestem pracownikiem ośrodka czy zadowolonym kursantem…
        • Gość: green Re: Marko lublin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.10, 23:05
          Marko to jedna z najlepszych szkół jazdy w Lublinie, instruktorzy doświadczeni i
          profesjonalnie nauczają!!NIe to co w nowych szkołach,20 kilku letni i czego on
          Cie nauczy?? Tak to przynajmniej jesteś pewien że zdasz, bo instruktor starszy,
          doświadczony i wie na czym ludzie popełniają zawsze błedy.
          Jak chcesz sie nauczyć to sie nauczysz i zdasz za pierwszym razem.
          Nie skomentuje wypowiedzi, bo jestes ciotą i tyle.
          Zdałam, więc polecam Marko.
          www.marko.lublin.pl
    • Gość: marzena Re: OSK TURBO IP: *.chello.pl 16.03.08, 20:48
      nie mogę powiedzieć nic złego na ten ośrodek. wszystko zależy od
      instruktora. pan marek to instruktor z prawdziwego zdarzenia. zna
      sie na tym co robi.umie przekazać wiedzę w sposób naprawdę jasny.
      lubi jak zadaje mu się pytania. mówił że pracował w kilku ośrodkach.
      pochlebnie wyrażał się o ośrodku PIK na ursynowie jeżeli chodzi o
      poziom nauczania.
    • eb_blu Re: GEMID NIE!!!!!!!!!!!! 30.04.08, 00:06
      Poszukuję namiarów na szkołę jazdy GEMID (adres i kontakt
      telefoniczny). Z góry dziękuję za każdą informację.
      Mnie również spotkała, (co prawda przy innej okazji) wątpliwa
      przyjemność spotkania z panami wymienianymi w postach o szkole
      jazdy.
    • Gość: t123 Re: GEMID NIE!!!!!!!!!!!! IP: *.centertel.pl 30.04.08, 09:46
      Ludzie ale wy jeteście niedoinformowani. Nie znam szkoły GEMID bo
      prawko mam już kilkanaście lat a teraz sama uczę jeżdzić, więc nie
      będę wypowiadać się czy ta szkoła jest dobra czy zła ALE błagam -
      przestańcie wierzyć w bzdury pod tytułem "egzaminator" gdyż żaden
      pracujący egzaminator nie ma prawa uczyć kandydatów na kierowców
      gdyż utraciłby uprawnienia egzaminatora. I jeszcze jedno - żaden
      egzaminator w W-wie nie pracuje tylko na Odlewniczej - pracują we
      wszystkich trzech ośrodkach, więc wspominany pan Darek na pewno nie
      jest egzaminatorem czynnym - tzn. wykonującym pracę egzaminatora.
      Oczywiście może posiadać uprawnienia egzaminatora ale wybrał uczenie
      kandydatów na kierowców.
      Pozdrawiam wszystkich przyszłych i obecnych kierowców i życzę
      trafnych wyborów OSK
      • Gość: wkurzonanamaxa Re: Wpisujcie OSK które według was są nieuczciwe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.13, 12:13
        OSK VECTRA TO JAKIS ŻART, POWINNI JĄ JUŻ DAWNO ZAMNKĄĆ. Pan kierownik oszust, który tylko ciągnie kasę, a na jazdach wybiera trasy z kosmosu, nie mające nic wspólnego z egzaminem w Nowej Hucie (ponadto kiedy pod koniec kursu wziął mnie wreszcie na ronda w NH i pytałam ,dlaczego wcześniej tutaj nie jeździliśmy uparcie twierdził, że byliśmy tutaj już mnóstwo razy - wiele podobnych sytuacji, kiedy starają się zrobić idiotę z inteligentnego człowieka). Finał jest taki, że po 30 jazdach nie masz zjeżdżonej nawet połowy NH i nie masz szans, na zdanie egzaminu - "trzeba będzie dokupić jazdy, wszyscy tak robią". Umówienie się na jazdę podczas kursu graniczy z cudem, jedna toyota, która wygląda jakby przeszła wojnę i podobno jeszcze inni instruktorzy ( lub insturtor), których w przeciągu robienia kursu na oczy nie widziałam. Wielu podstawowych manewrów nie robiłam, albo zdarzyło mi się 2 razy podczas całego kursu. Po prostu jedna wielka kpina. Po 3 oblanym państwowym praktycznym (teorie zdałam za pierwszym, ale nie było w tym najmniejszej zasługi pana kierownika, którego wykłady były nudne jak flaki z olejem i większość osób nie była w stanie się utrzymać na krześle, ale podręcznika Credo) zdecydowałam: bez słowa kończę współpracę z OSK VECTRA i szukam kogoś innego. Egzamin zdałam dopiero po zapisaniu się na 10 dodatkowych godzin u innego instruktora (o dziwo za pierwszym razem, pomimo tego, że pan kierownik ciągle twierdził, że robię błędy i nie jestem jeszcze gotowa na egzamin, oczywiście potrzebne są dodatkowe jazdy...Zaczęłam nawet myśleć, że nie nadaję się na kierowcę!), z którym nauczyłam się więcej niż podczas całego kursy w Vectrze,wreszcie poczułam się pewnie za kierownicą. Pomijam milczeniem niewielkie szwindelki, które praktykuje pani sekretarka wraz z panem kierownikiem. Szkoła powinna już dawno zostać zamknięta. ODRADZAM KAŻDEMU. Broń boże nie sugerujcie się ceną, wszystko wyjdzie dużo drożej gdy pan Kierownik niczego was nie nauczy, trzeba będzie płacić za dodatkowe jazdy, kolejne egzaminy i w końcu poszukać innego instruktora. Na szczęście mój koszmar już się skończył, czekam na odbiór dokumentu i moja noga już nigdy nie postanie w VECTRZE, a tę opinię zamieszczę na każdym forum i każdemu będę tę szkołę odradzać.
        • Gość: JAGODA Re: Wpisujcie OSK które według was są nieuczciwe IP: *.play-internet.pl 25.03.14, 10:59
          Przykro mi bardzo , ale nie zdadzam się z Panią . Robiłam kurs na prawo jazdy w tym ośrodku i zdałam egzamin za pierwszym razem;-) Potem do tego samego ośrodka zapisałam moja córke - zdała egzamin za pierwszym razem. Kilka miesięcy po mojej córce poszła moja siostra - zdała egzamin za drugim razem, a teraz zamierzam zapisac tam syna. Myslę , ze nie będę komentowala zdolonośći w prowadzeniu samochodu. Albo się ktoś urodził kierowcą albo nie powinien zasiadać za kółkiem.
        • gosik716 Re: Wpisujcie OSK które według was są nieuczciwe 09.04.15, 19:36
          Zgadzam sie OSK VECTRA to najgorsza szkoła jazdy w Krakowie! Oszuści i naciągacze! Na pierwszej jeździe przejechałam może 3 metry. Na początku pani Agnieszka poszła do biura na 15 minut, a w tym czasie ja miałam sobie obejrzeć samochód. Potem gdy przyszła, to siedziałyśmy w aucie a ona odpytywała mnie ze świateł. Potem jeździłam z panem Markiem, który nic nie tłumaczył, tylko "pomagał" mi gazem podczas ruszania w efekcie czego jeszcze w połowie kursu nie umiałam samodzielnie ruszać. Pan Zbyszek zatrzymywał się w niedozwolonym miejscu tuż za zatoczką przystanku i krzyczał żeby szybko ruszać, tak że nie było nawet czasu na poprawienie lusterka i fotela. Pamiętam jak kazał się zatrzymac na chodniku i powiedział, że musi iść do sklepu. Tam nie wolno się było zatrzymywać, więc w razie czego, gdyby przyszła policja, kazał mi powiedzieć, że instruktor dostał biegunki i musiał iść do toalety. Po prostu PORAŻKA! Tak jak piszą inni, jeździ się po łatwych trasach, które nie mają nic wspólnego z egzaminem. Plac manewrowy jest strasznie dziurawy. Poza tym jak byłam na placu, to pan Zbyszek poszedł sobie coś zjeść, a ja miałam sobie jeździć. Podobnych przykładów było więcej. Jakby tego było mało to jeszcze dosć często odwoływali jazdy a trudno było się na nie zapisać. Jak się miało szczęście, to były 2 godziny w tygodniu, ale za to przez 2 następne tygodnie na jazdy nie było szans. Co z tego, że kurs jest tani, jak człowiek nic się nie może nauczyć. Totalnie olewają kursanta. Często nawet nie chce im się iść do biura po kartę kursanta tylko wypisują nową. Prawie w ogóle nie jeździ się po rondach, agrafkach. Kolejna kwestia to samochody. Popalone żarówki, brak płynu do spryskiwaczy, pourywane wycieraczki, śmietnik w samochodzie. Ogólnie tej szkoły nie poleciłabym nawet wrogowi.
        • Gość: pyzia Re: OSK VECTRA z Krakowa IP: 195.150.66.* 21.01.12, 13:28
          organizacja tragedia! kompletnie nie ogarniają administracji ! sami nie wiedzą na ile godzin ma sie przyjsc i dlatego zdarzało mi się czekac na "elkę" 40 minut ! Marek stary oszust do tego niemiły, ale polecam tego drugiego Pana! uczy jezdzic bezstresowo a potrafi nauczyc. Ogólnie odreadzam
          • Gość: mariusz Re: OSK VECTRA z Krakowa IP: 195.150.66.* 26.01.12, 17:55
            ja też odradzam. Nie nauczyli mnie jezdzic zdałem dopiero po dokupieniu 5h w innej szkole i chyba nauczylem sie tam wiecej niz w vectrze za 30 także nie dajcie sie zwiesc niskim cenom bo to naprawde nie jest warte. Stracicie dużo czasu a i tak bedziecie musieli dokupic jazdy. Od połowy godzin cały czas mówili ze jest mozliwosc dokupienia jazd i jest to raczej konuieczne do kazdy dokupuje a skoro jest wyznaczona granica 30h to chyba powinni nas w tych godzinach nauczyc no ale jak sie pół czasu jezdzi a pół stoi na parkingu albo czeka az łaskawie się zajmą Tobą to nic dziwnego. Zdecydowanie odradzam !!!!
        • Gość: najgorszy OSK Re: OSK VECTRA z Krakowa IP: *.ds17.agh.edu.pl 28.05.12, 00:50
          Prawda jest taka, że jak się zapłaci za kurs to ich już nic nie obchodzi, ale jak się dokupuje godziny ekstra to jest zupełnie inna historia. Ja po kursie wzięłam jeszcze 3 godziny dodatkowe i na nie nie musiałam czekać 2 tygodnie jak na kursie, były jeszcze w tym tygodniu. Pan Marek też nagle zaczął się starać.
          Dlatego ODRADZAM Vectrę. Nie ma sensu kupować tam całego kursu, chociaż jest tani.
      • Gość: megi Re: OSK VECTRA z Krakowa IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.04.12, 09:13
        A ja robiłam kurs w OSK Vectra Kraków (nigdy wczesniej nie jeździłam samochodem-oczywiście w sensie za kierownicą) i zdałam za... 2 razem z tego względu że pierwszym razem pomyliłam sobie pedał gazu z hamulcem (co na kursie nigdy mi się nie zdarzyło, no ale stres robi swoje) i strąciłam słupek na łuku . Ogólnie to jestem zadowolona z kursu (szczególne podziękowanie dla p.Mariana), instruktor wszystko dokładnie i spokojnie mi tłumaczył, także napewno miło będę wspominać te czasy z literką "L" na dachu :) Podsumowując, OSK Vectra jest godna polecenia, zachęcająca cena, dobre przygotowanie kursanta, małym minusem jest to, że jazdy nie były tak często jakbym sobie tego życzyła, ale też nie było tak źle. Pozdrawiam!
        • Gość: Eya Re: OSK VECTRA z Krakowa IP: 195.150.66.* 24.04.12, 16:14
          Co do p. Mariana się zgadzam bardzo miły i fajny człowiek, ale niestety są jeszcze inni instruktorzy jak np. p. Marek :/ z nim juz nie było tak miło. Strasznie naciągają na pieniądze, robią jakieś egzaminy wewnętrzne, które są zrobione po to, żeby sobie nadrobili te promocyjne ceny bo każdy z nich kosztuje 50 zł. Samochód stary jak świad chyba z 300km przebiegu. Płynu do spryskiwaczy nie było chyba nigdy, nie mówiąc już, że chyba 3 dni jezdziłam z zepsutymi światłami przednimi i cały czas ktoś na nas trąbił. Samochód całkowicie różni się od tego, który miałam na egzaminie. Nie nauvczyli mnie tak jezdzić praktycznie w ogole co potwierdził mój kolejny instruktor podobno ewidentne braki w nauce. Nie chciał mi uwierzyć, że nie robiłam takich podstawowych manewrów, a jezdzilam caly czas po tych samych drogach. Co lepsze w Tyńcu byłam 3 razy a tam raczej na egzaminie się nie pojedzie, gdyż jest to dosc sporo za Krakowem. Ale widocznie dla "vectry" fajna jest jazda po prostej niekrętej drodze. Jedyny plus jaki tam był to chyba to, że tanio, ale i tak potem nadrobicie na dodatkowych godzinach. Po pierwszym niezdanym egzaminie wykupiłam 5h w Skarabeuszu (ul. Grochowa - to się nazywa dobra szkoła jazdy) i zdałam za drugim razem, ale wiem ze w to 5h nuczyłam się wiecej niz przez caly kurs w vectrze. Nie dajcie się skusić niskim cenom bo dosyc ze kurs bedzie trwał wieczność to jeszcze Was nei nauczą. Pozdrawiam
        • Gość: Eya Re: OSK VECTRA z Krakowa IP: 195.150.66.* 24.04.12, 16:16
          Co do p. Mariana się zgadzam bardzo miły i fajny człowiek, ale niestety są jeszcze inni instruktorzy jak np. p. Marek :/ z nim juz nie było tak miło. Strasznie naciągają na pieniądze, robią jakieś egzaminy wewnętrzne, które są zrobione po to, żeby sobie nadrobili te promocyjne ceny bo każdy z nich kosztuje 50 zł. Samochód stary jak świat chyba z 300km przebiegu. Płynu do spryskiwaczy nie było chyba nigdy, nie mówiąc już, że chyba 3 dni jezdziłam z zepsutymi światłami przednimi i cały czas ktoś na nas trąbił. Samochód całkowicie różni się od tego, który miałam na egzaminie. Nie nauvczyli mnie tak jezdzić praktycznie w ogole co potwierdził mój kolejny instruktor podobno ewidentne braki w nauce. Nie chciał mi uwierzyć, że nie robiłam takich podstawowych manewrów, a jezdzilam caly czas po tych samych drogach. Co lepsze w Tyńcu byłam 3 razy a tam raczej na egzaminie się nie pojedzie, gdyż jest to dosc sporo za Krakowem. Ale widocznie dla "vectry" fajna jest jazda po prostej niekrętej drodze. Jedyny plus jaki tam był to chyba to, że tanio, ale i tak potem nadrobicie na dodatkowych godzinach. Po pierwszym niezdanym egzaminie wykupiłam 5h w Skarabeuszu (ul. Grochowa - to się nazywa dobra szkoła jazdy) i zdałam za drugim razem, ale wiem ze w to 5h nuczyłam się wiecej niz przez caly kurs w vectrze. Nie dajcie się skusić niskim cenom bo dosyc ze kurs bedzie trwał wieczność to jeszcze Was nei nauczą. Pozdrawiam
          • Gość: odradzam Re: OSK VECTRA z Krakowa IP: 195.150.66.* 19.05.12, 22:21
            Mój koszmar z vectrą całe szczęście się skończył :) ciągną kase na egzaminach wewnętrznych całkowicie się zgadzam. Po tym jak skończyłąm tam kurs to odrazu poszlam do ośrodka optimum na płaszowie i tam bardzo mił pan dopiero uświadomił mi jak duże mam braki. Oczywiście w miarę dyskretnie, ale dziwił się, że mogłam nei robić takich podstawowych manewrów. W vectrze nauczą Was moze 4 tras, na które ciężko będzie trafić na egzaminie. Zreszta jezdza głównie po hucie, a główne ronda nie są do końca przerobione. Mają bardzo tanio fakt ! ale naprawdę się nie opłaca. JA się nauczyłam tylko dzięki Panu z Optimum na grochowej i zdałam za drugim razem ! Także zdecydowanie odradzam
          • Gość: wkurzonanamaxa Re: OSK VECTRA z Krakowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.13, 13:06
            OSK VECTRA TO JAKIS ŻART, POWINNI JĄ JUŻ DAWNO ZAMNKĄĆ. Pan kierownik oszust, który tylko ciągnie kasę, a na jazdach wybiera trasy z kosmosu, nie mające nic wspólnego z egzaminem w Nowej Hucie (ponadto kiedy pod koniec kursu wziął mnie wreszcie na ronda w NH i pytałam ,dlaczego wcześniej tutaj nie jeździliśmy uparcie twierdził, że byliśmy tutaj już mnóstwo razy - wiele podobnych sytuacji, kiedy starają się zrobić idiotę z inteligentnego człowieka). Finał jest taki, że po 30 jazdach nie masz zjeżdżonej nawet połowy NH i nie masz szans, na zdanie egzaminu - "trzeba będzie dokupić jazdy, wszyscy tak robią". Umówienie się na jazdę podczas kursu graniczy z cudem, jedna toyota, która wygląda jakby przeszła wojnę i podobno jeszcze inni instruktorzy ( lub insturtor), których w przeciągu robienia kursu na oczy nie widziałam. Wielu podstawowych manewrów nie robiłam, albo zdarzyło mi się 2 razy podczas całego kursu. Po prostu jedna wielka kpina. Po 3 oblanym państwowym praktycznym (teorie zdałam za pierwszym, ale nie było w tym najmniejszej zasługi pana kierownika, którego wykłady były nudne jak flaki z olejem i większość osób nie była w stanie się utrzymać na krześle, ale podręcznika Credo) zdecydowałam: bez słowa kończę współpracę z OSK VECTRA i szukam kogoś innego. Egzamin zdałam dopiero po zapisaniu się na 10 dodatkowych godzin u innego instruktora (o dziwo za pierwszym razem, pomimo tego, że pan kierownik ciągle twierdził, że robię błędy i nie jestem jeszcze gotowa na egzamin, oczywiście potrzebne są dodatkowe jazdy...Zaczęłam nawet myśleć, że nie nadaję się na kierowcę!), z którym nauczyłam się więcej niż podczas całego kursy w Vectrze,wreszcie poczułam się pewnie za kierownicą. Pomijam milczeniem niewielkie szwindelki, które praktykuje pani sekretarka wraz z panem kierownikiem. Szkoła powinna już dawno zostać zamknięta. ODRADZAM KAŻDEMU. Broń boże nie sugerujcie się ceną, wszystko wyjdzie dużo drożej gdy pan Kierownik niczego was nie nauczy, trzeba będzie płacić za dodatkowe jazdy, kolejne egzaminy i w końcu poszukać innego instruktora. Na szczęście mój koszmar już się skończył, czekam na odbiór dokumentu i moja noga już nigdy nie postanie w VECTRZE, a tę opinię zamieszczę na każdym forum i każdemu będę tę szkołę odradzać.
    • Gość: MajacyPrawko Szkoła jazdy WIRAŻ Końskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.08, 16:42
      Są nieeeuczciiiiwiiiii! Podczas jazdy w czasie trwania kursu dominiczek syn
      szefa ma 100000 spraw do załatwienia a to do castoramy a to do Tesco a to na
      poczte, zawsze trzeba z nim gdzies podjechac bo on musi cos zalatwic i jeszcze
      na dodatek jazda konczy sie zawsze wcześniej z nim!!!! Przykladowo na godzine
      jade od 11 to koniec jazdy jest juz 11:50 i dodatkowo jeszcze Dominiczek musi
      jescze sobie cos zalatwic wiec wyjezdze moze ze 40 minut!!! Oszusci!!! I co
      najlepsze ucza jezdzic na DIESLACH jak zaden egzamin to diesla na oczy nie
      widzial wszedzie benzyny sa!! No chociaz teraz micre sobie kupili (teraz
      doslownie ze 2 tygodnie temu, jak na egzaminach od ponad pol roku juz sa) to ta
      Micra moze i benzynka jest ale corsy i yaris gnojowniki wszystko! i w ogole nic
      nauczyc nie umieja na pomaranczowym swietle kaza jechac i tympodobne jazdy
      odczyniaja... OGOLNIE ICH NIE POLECAM!!! SZKOŁA JAZDY WIRAŻ w KOŃSKICH W
      WOJEWÓdZTWIE ŚWIĘTOKRZYSKIM do nich nie!!! Ludzie od nich po 6 7 8 razy zdaja!!
      Włascicielem jest MAREK MAJCHRZAK nie idzcie do nich lepiej do jakiegoś Załawy
      Temidy czy gdzies indziej, a najlepiej do Kielc, tam jest taniej, to koszty
      dojazdow sie Wam zwroca a zdacie za 1 razem a nie za 7mym!

      NIE IDZCIE DO WIRAZU!!! Ja i moi koledzy i kolezanki sie juz nacielismy!
      • Gość: ... Re: Szkoła jazdy WIRAŻ Końskie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.08, 10:25
        moze i są chamscy i załatwiają swoje sprawy(każdy je w koncu ma, oni
        tylko nie maja ich kiedy załatwić co dziwne nie jest).. czasem się
        ma ich dosyć... starszego najczesciej...jego docinki są nieraz dość
        dosadne i wołające o pomstę do nieba... a dominik prawie nic nie
        mowi tylko pisze ze swoim słoneczkiem ;)
        fakty faktami... ale prawo jazdy mam w kieszeni.. (zdane za 1 razem
        oczywiście) więc nie mam do nich żalu
      • zuzia123450 Re: Szkoła jazdy WIRAŻ Końskie 16.09.08, 21:40
        Może troche marudzą ale tak to są SPOKO! ja i moje koleżanki
        zdałyśmy za drugim razem! a co do tych samochodów to troche
        przeginacie ich dieslami się dobrze jeżdzi!! zdałyśmy za 2
        razem.nasze znajome też są już po kursie i są zadowolone mają
        egzamin za 2 tygodnie,CHYBA TROCHE PRZESADZACIE Z TYMI ZARZUTAMI CO
        DO wirażu. nie ładnieeeeeeeeeee.należą się przeprosiny dla nich.
        NIE SĄ TACY ŹLI JAK ICH OPISUJECIE!
        POZDRAWIAMY WIRAŻA