Dodaj do ulubionych

Egzamin a 8 miesiac ciazy-Wrocław

26.07.07, 15:07
Witam,
jestem w 8 miesiacu ciazy i lada dzien bede zdawac egzamin na prawko we
Wrocławiu. Oczywiscie pytanie do kobiet. Czy ktoras z Was ma jakies
doswiadczenia z tym zwiazane?? Kobiecie w ciazy jest trudniej czy latwiej
zdac egzamin??? Jak patrza na to egzaminatorzy??
Pozdrawiam wszyskie "mamuski" oraz zdajacych...
Obserwuj wątek
      • Gość: kaska Re: Egzamin a 8 miesiac ciazy-Wrocław IP: *.kolornet.pl 26.07.07, 20:19
        Nie przejmuj się tym ktosiem, co bzdety pisze, zawsze znajdzie się palant, co
        swoje pięc groszy musi wcisnac:/

        Ja zdawałam egzamin bedąc w 5 m-c.Nie licz na to, ze egzaminator bedzie ciebie
        traktować jakoś ulgowo, w sumie to twoja sprawa, ze jestes w ciazy.Jedynym
        przywilejem na jaki mozesz liczyc, to fakt, ze mozesz pasów nie zapiąc, pozatym
        bedziesz traktowana tak samo jak cala reszta i lepiej tak się na to nastaw.Nie
        oczekuj od egzaminatora jakiś ulg, bo to wplynie tylko na twoja niekorzysc.Jesli
        umiesz jezdzic, to taryfa ulgowa nie jest ci potrzebna.No i opanuj stres!
        POWODZENIA!
    • Gość: Monika Re: Egzamin a 8 miesiac ciazy-Wrocław IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 10:19
      Jak zdawałam egzamin praktyczny, to w mojej grupie była dziewczyna w
      ciąży.Jako,że była zima, była w kurtce.Kiedy została wylosowana do egzaminu,
      specjalnie zdjęła kurtkę i wypięła brzuch.Chyba myślała, że dzięki ciązy
      zostanie ulgowo potraktowana.Niestety nie zdała.Tak więc kobiety w ciąży nie są
      traktowane ulgowo, co najwyżej mogą pasów nie zapiąć.Powodzenia Ci życzę, bo
      prawko przyda Ci się, kiedy dzidzia się urodzi - łatwiej się poruszać po
      mieście.
    • Gość: teoretycznie mam Re: Egzamin a 8 miesiac ciazy-Wrocław IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 14:58
      Moja koleżanka twierdzi, ze jej koleżanka, która zdawała egzamin będąc w 4
      miesiącu ciąży, zdała tylko dlatego, ze właśnie w ciązy była. Jak wszędzie,
      zależy od egzaminatora. Ja mam ucho zatkane i jestem przeziębiona, i chciałabym
      żeby egzaminator do mnie głośniej mówił, ale boję się go zapytać czy mógłby to
      zrobić, bo jak nie usłyszę co mam robić, to nic z tego egzaminu nie będzie
      (zanczy będzie, tylko nie taki wynik jakbym chciała). Boję się, zeby sobie nie
      pomyślał, że coś kombinuję, albo na jakąś ulgę liczę. Ale i tak myślę, że ósmy
      miesiąc to naprawdę jest poważny stan. Jak nie możesz przyspieszyć terminu,
      argumentując, że chciałbyś zdawać zanim będziesz w zaawansowanej ciąży, to
      chyba lepiej odłożyć na po porodzie. Ja bym tak zrobiła. A do wszystkich Panów,
      piszących cokolwiek, tylko dlatego chyba, żeby zaznaczyć swoją obecność na
      forum, mamę, ukochaną żonę, siostrę czy narzeczoną w ciąży też zawsze sadzasz
      na worku? Dobrze, że nie jesteśmy spokrewnieni!
    • marta.mokry Re: Egzamin a 8 miesiac ciazy-Wrocław 27.07.07, 15:11
      Nie pytalam o to ze wzgledu na to, ze chce miec wzgledy u egzaminatora, tylko
      dlatego, ze chodzi o wygode i praktyke jak sie urodzi dzidzi. Poza tym
      jezdzilam przeciez w ciazy bo z nikad tego egzaminu sobie nie wzielam. Czuje
      sie bardzo dobrze za kolkiem, brzuszek mi nie przeszkadza. Dziewczyny, dzieki
      za wsparcie, szowinistyczne swinie-szkoda ze przed egzaminem nie robia testow
      na inteligencje....To, ze byscie nie zdali jest wiecej niz pewne...
        • Gość: Majka Re: Egzamin a 8 miesiac ciazy-Wrocław IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 15:39
          Ja rowniez uwazam,ze kobieta w tak zaawansowanej ciąży nie powinna zdawac
          egzaminu na prawo jazdy.To jest w pewnym stopniu nieodpowiedzialnosc, chociazby
          z powodu stresu moze stac sie cos zlego np. przedwczesny porod.

          Dziwie sie,ze osoba w tak zaawansowanej ciazy chce podchodzic do
          egzaminu...moze po prostu liczy na poblazanie i szybkie dostanie prawka.


          Jestem za zakazem:)
          • memphis90 Re: Egzamin a 8 miesiac ciazy-Wrocław 03.08.07, 12:43
            Tak, pod groźbą więzienia trzeba wprowadzić zakaz stresowania ciężarnych...
            Dziewczyny, czy Wy myślicie, ze w ciąży kobieta powinna zamknac się w domu i nie
            wychodzic do rozwiazania? Moja koleżanki na medycznej zdawały jak każdy
            wszystkie egzaminy, stres miały jak każdy, taryfy ulgowej niet (bo to były
            testowe), biegały nawet na komisje wojskowe i jakos wcześniej rodzić nie zaczęły.
            • Gość: Majka Re: Egzamin a 8 miesiac ciazy-Wrocław IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 16:32
              "Ludzie którzy coś tu komentują ,że nie powinno zdawać się w ciązy nie mają
              zielonego pojęcia czym ciąża jest a na pewno nie chorobą."

              A skad wiesz o czym ja mam pojecie a o czym nie mam? Wiem jedno zdawanie
              egzaminu na prawko w tak zaawansowanej ciazy (8mies) jest raczej decyzja
              nieodpowiedzialna (wg mojej opinii). Nie mowie, ze kobiety nie powinny zdawac
              na prawko w ciazy, ale nie w tak zaawansowanej. Nie wiem czy dociera do Ciebie
              Natalio to co napisalam, jesli nie postaram sie napisac jeszcze jasniej.

              Zdawanie na prawko w 8mies ciazy, to wg mnie, chec otrzymania prawka ze wzgledu
              na stan...

              Zastanawia mnie dlaczego przyszla mama nie moze poczekac na prawko jeszcze ze 2-
              3 mies?
              • Gość: kaska Re: Egzamin a 8 miesiac ciazy-Wrocław IP: *.kolornet.pl 27.07.07, 16:59
                Forum to takie miejsce,ze większość tu piszących musi wyładować swoje
                frustracje, jak się pojawi temat po ktorym mogą sobie pojezdzic przynosi im to
                ulgę:/.Zawsze sie znajdą mądrale, ktorzy muszą skomentować coś o czym czesto nie
                maja pojecia.
                Nie przejmuj się! to twoja sprawa, oceniłas sytuacje, czujesz sie dobrze i miej
                gdzieś opinie innych, nie musi to oznaczać, ze jestes kims gorszym, bo akurat
                jestes w ciazy.Łatwo oceniać komus, kto nie ma dziecka, lub sie jego nie
                spodziewa i nie bierze pod uwagę fakt, jak kobiecie jest ciezko bez auta, a jak
                urodzisz, musisz liczyć sie z oddaleniem terminu zdawania na jeszcze X czasu, bo
                wiadomo, ze nie bedzie czasu, ale kogo to obchodzi,wazne dla takich głąbów jest
                fakt, ze chcesz wykorzystać swoj stan by zdać, a nawet gdyby tak było, co to
                kogo obchodzi, to ona bedzie miec szczesliwy dzien i do egzaminatora nalezy
                decyzja, czy wypusci potencjalnego kierowce , czy ja przychamuje.Moze jej
                umiejetnosci pozwolą jej zdać a nie litość bo ma brzuch...
                Troszkę wyrozumiałości, pewnie upał wam się daje we znaki....:/złosliwy naród
              • Gość: natalia Re: Egzamin a 8 miesiac ciazy-Wrocław IP: *.eranet.pl 27.07.07, 21:18
                A skad wiesz o czym ja mam pojecie a o czym nie mam? Wiem jedno zdawanie
                egzaminu na prawko w tak zaawansowanej ciazy (8mies) jest raczej decyzja
                nieodpowiedzialna (wg mojej opinii). Nie mowie, ze kobiety nie powinny zdawac
                na prawko w ciazy, ale nie w tak zaawansowanej. Nie wiem czy dociera do Ciebie
                Natalio to co napisalam, jesli nie postaram sie napisac jeszcze jasniej.

                Zdawanie na prawko w 8mies ciazy, to wg mnie, chec otrzymania prawka ze wzgledu
                na stan...

                Zastanawia mnie dlaczego przyszla mama nie moze poczekac na prawko jeszcze ze 2-
                3 mies?
                Dlatego ,że po urodzeniu dziecka jesteś zmęczona i nie masz czasu na egzaminy.
                Nie mam zamiaru się o to spierać bo kurs robiłam 10 lat temu właśnie przed
                planowaną ciążą i potem zrezygnowałam z egzminu, nawet raz nie podeszłam bo
                bałamm sie o dziecko. A potem bujałam się sama tramwajami i autobusami po
                wszystkich lecznicach w W-wie (synek chory)i było mi na prawdę ciężko , nikt w
                autobusie nie pomagał mi jak miałam wózek,teraz już mam prawko i bardzo to
                cenię sobie.
    • marta.mokry Re: Egzamin a 8 miesiac ciazy-Wrocław 27.07.07, 20:02
      Do wszystkich odradzajacych egzamin w ciazy!!!!!!!!!!!!!!
      Kazdy ocenia kogos po sobie. Nie mam 5 lat i jezeli pisze, ze czuje sie na
      silach to znaczy, ze tak jest!!! Chyba nie jestem nienormalna i nie narazalabym
      wlasnego dzidziusia na jakiekolwiek zagrozenie.
      Ps. Po porodzie nie jest juz tak latwo. Nie ma sie czasu, poza tym kilka
      miesiecy przerwy to juz duzo. Wozenie niemowlaka smierdzacymi autobusami tez
      nie jest najlepszym rozwiazaniem. Ale Wy, madralinscy wiecie swoje.
      Tym ktorzy wspieraja-SERDECZNE DZIEKI :))
    • aga_n20 Re: Egzamin a 8 miesiac ciazy-Wrocław 27.07.07, 21:56
      nie przejmuj sie głupimi niektórymi wypowiedziami, ja w maju miałam egzamin na
      prawko ktory oblalam w czerwcu miałam drugie podejscie a w lipcu urodziłam
      dziecko. Jestem zadowolona że udalo mi się je zrobić przed urodzeniem dziecka bo
      teraz tobym mogla tylko pomarzyć o tym. Jeżeli ciąża przebiega bez żadnych
      komplikacji to nie nie ma obaw jeżdżąc autem. Przed urodzeniem dziecka odebrałam
      prawko i juz jeździłam a propo taryf ulgowych na egzaminie nie ma takowych, dla
      egzaminatora liczą się umiejętności a nie branie na "brzuch". Jak potrafisz
      jeździć to czy będziesz w ciąży czy nie to nie ma problemu podczas egzaminu.
      Także nie martw się idź na egzamin zdaj go przed porodem a potem szerokiej drogi.
          • Gość: Iska Re: Kolejna co tylko obrazac potrafi;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 10:46
            Hm sama bylam w ciazy co prawda nie zdawalam egzaminu ale uwazam ze jesli Ci
            zalezy na prawku i jesli czujesz sie na silach to powinnas je zdawac wlasnie
            teraz.Po urodzeniu dziecka swiat kobiety zmienia sie o 100% na wszystko brakuje
            czasu...pozniej zdecydowanie bedzie Ci trudniej bo wszystko bedzie sie skupialo
            na tym np co robi dziecko w czasie Twojej nieobecnosci czy osoba ktora sie Nim
            wlasnie opiekuje daje sobie rade itp wiec chyba wtedy bedzie Ci trudniej
            zdac...a jesli chodzi o bezpieczenstwo to na codzien mozna spotkac mnostwo
            stresujacych sytuacji ktore moga wplynac na wszesniejszy porod i egzamin nie ma
            tu chyba nic do rzeczy...poza tym nie jestes jedyna kobieta w ciazy ktora
            jezdzi samochodem tego sie nie da uniknac i mysle ze osoby ktore nie mialy nic
            wspolnego z tym stanem nie powinny sie na ten temat wypowiadac...wiadomo nie
            powinnas liczyc na zadne ulgi ale "brzuszek"chyba nie jest zadna przeszkoda
            zeby zdawac...takze naprawde jesli czujesz ze poradzisz sobie ze stresem i
            sytuacja to zycze powodzenia i daj znac jak poszlo:) a kiedy zdajesz wogole? no
            i powodzenia z dzidziusiem:)
                      • Gość: Majka Re: Kolejna co tylko obrazac potrafi;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 12:32
                        Iska,nie rozumiemmTwoich porownan...
                        Kobieta w ciazy (8 mies!!!!!) zdaje egzamin na prawko, stres, nie zapiecie
                        pasow, bo nie musi, fak, egzaminator ma hamulec i sprzeglo,ale wg mnie nie jest
                        to odpowiedzialna decyzja, bo w tym momencie ONA SAMA odpowiada za swoje
                        dziecko, za siebie i innych kierowcow (bo rozni jezdza).Niech zacznie rodzic
                        podczas samotnej jazdy? Przeciez cos moze sie stac kiedy bedzie samotnie
                        prowadzic?
                        A kiedy jedzie np. taksowka podczas jazdy do lekarza- jedzie z kims i to jest
                        szansa ze szybko ktos jej pomoze np. ktos w pociagu, taksowce, tramwaju itd.

                        I nie uwazam aby ciaza byla choroba!!!!
                        • Gość: Iska Re: Kolejna co tylko obrazac potrafi;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 14:01
                          A co tu jest nie do zrozumienia?chodzi o egzamin a egzamin bez egzaminatora sie
                          raczej nie odbywa wiec nie wiem skad pomysl z samotna jazda??wypadek moze sie
                          zdarzyc tak samo w taksowce jak na egzaminie(odpukac)...no wlasnie po to jest
                          egzaminator i dodatkowe pedaly zeby do nego nie doszlo...Co wy wogole
                          piszecie???Wynika z tego jasno i wyraznie ze bedac w ciazy nie mozna
                          NIC...Jesli wg Was jest to narazanie dziecka na niebezpieczenstwo to co
                          polecacie kobietom w ciazy??Nie ruszac sie z domu nie rozmawiac z nikim hahah
                          nie czytac forum bo w tym momencie Marta czytajac Wasze posty tez sie moze
                          stresowac i co jesli przez Was zacznie rodzic????
                          • Gość: Majka Re: Kolejna co tylko obrazac potrafi;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 14:07
                            Iska,w ogole nie czytasz co ja pisze, albo po prostu nie potrafisz tego
                            zrozumiec. Nigdzie nie napisalam o kobietach w ciazy,ale o tym jedynym
                            konkretnym przypadku-->KOBIETY W 8 MIESIACU CIAZY!!!! Naprawde nie wiem jak to
                            jeszcze napisac.Prosciej nie potrafie.

                            "wypadek moze sie zdarzyc tak samo w taksowce jak na egzaminie(odpukac)...no
                            wlasnie po to jest egzaminator i dodatkowe pedaly zeby do nego nie doszlo..."
                            SAMOTNA JAZDA BEZ EGZAMINATORA, BEZ OSOBY TOWARZYSZACEJ!!!!!!BEZ EGZAMINATORA,
                            INSTRUKTORA, SAMA!!!!

                            Niewiele rozumiesz. Masz klapki na oczach, widzsz to co chcesz widziec, czytasz
                            to co chcesz czytac i interpretujesz wszystko tak jak chcesz, nie starasz
                            zrozumiec o co tak naprawde autorowi chodzi.
                            • Gość: Iska Re: Kolejna co tylko obrazac potrafi;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 14:18
                              Dokladnie wiem co chcesz powiedziec ale rozmawiamy o konkretnym przypadku-
                              egzaminie w 8 mies a nie jezdzie po nim...i uwazam ze powinna Ona go zdawac bo
                              pozniej nie bedzie ani czasu ani sily i na pewno prawko w reku bardzo jej sie
                              przyda przy dzidziusiu.To wytlumacz mi ci sadzisz o ciezarnych ktore maja
                              prawko od dawna i jezdza bedac w ciazy?nie powinny tego robic??moze faktycznie
                              w zaawansowanej ciazy nie powinny jezdzic samotnie bo nigdy nie wiadomo
                              kiedy "sie zacznie" ale jesli chodzi o egzamin to co w tym strasznego???Marta
                              zdawaj jak masz sily rob co uwazasz i nie patrz na innych co mysla...Wiem jedno-
                              zaluje bardzo ze nie robilam prawka zanim sie dziecko urodzilo bo bardzo
                              pomogloby mi to w wielu sytuacjach a tak?Jezdzic tramwajami i autobusami z
                              ciezkim wozkiem przy "uprzejmosci"pasazerow jest bardzo trudno!!!
                        • memphis90 Re: Kolejna co tylko obrazac potrafi;) 03.08.07, 12:54
                          Majka, czy Ty wiesz ile trwa poród? U pierwiastki średnio 19 godzin, z czego
                          pierwsze 9 to delikatne skurcze (często nawet niewyczuwalne i niebolesne- tylko
                          brzuch twardnieje i sie napina), przez które ciężarna z pewnością nie właduje
                          się w drzewo. Tak więc nawet jeśli na egzaminie zacznie rodzic, to będzie miała
                          mnóstwo czasu. Moja mama przed porodem siostry bawiła sie na imieninach, rzecz
                          jasna miała już wtedy skurcze, ale nie zwijała się z bólu, nie wrzeszczała,
                          tylko spiewała radośnie "sto lat", a w nocy pojechała do szpitala i urodziła o 6
                          rano.

                          Skoro ciężarnym WOLNO prowadzić samochód, WOLNO jeździc taksówką (też może byc
                          wypadek, a miejsce za kierować jest najbardziej niebezpiezczne), to niby czemu
                          nie ma zdawać na prawko?
                          I nie wierzę, że ktoś tak ochoczo pomoże ciężarnej w tramwaju czy autobusie...
              • Gość: odwołujący się Re: OK.Czyli... IP: *.aster.pl 28.07.07, 17:23
                Gdybym był egzaminatorem to od razu bym Cię oblał za to że narażasz życie nienarodzonego dziecka .
                Poza tym kobiety które jeżdżą autem podczas ciąży mają prawo jazdy i potrafią bezpiecznie się poruszać po drogach bo zdały egzamin.
                Jeszcze nie zdałaś egzaminu i pchanie się tam na siłę jest naprawde ryzykowne bo niewiadomo jak wybrniesz z trudnych sytuacji.
                Zachowujesz się jakbyś na 100% miała zdać egzamin , a przecież to się tylko takie łatwe wydaje i zdaje srednio 30% egzaminowanych.
                Egzaminator może wybierze mniej niebezpieczne trasy ze względu na ciążę.
                Zastanawiam się czemu wcześniej nie podeszłaś do egzaminu na prawo jazdy ?
                I dlaczego teraz gdy jesteś w zaawansowanej ciąży dopiero zdecydowałaś się.

                A ty linia jak nie rodziłaś to cicho siedź bo może nawet ja mam większe doświadczenie w tej dziedzinie od ciebie LOL

                      • marta.mokry Re: Zgadzam sie z toba odwołujący się 29.07.07, 13:36
                        Mowisz, ze masz dzieci. Nie wiem jak sie czulas w ciazy i jakie chcialas
                        zapewnic warunki dziecku, ktore mialo sie urodzic ale ja wiem czego chce, na co
                        mnie stac i jak sie czuje.Poza tym sama wiesz, ze porod to nie 5-minutowa
                        sprawa. I przestan sie burzyc bo to juz sie robi nie smaczne.A ODWOŁUJACY SIĘ
                        nie wiem co moze powiedziec na temat porodu i ciazy.....
                        Pozdraiwam Was oboje
                                    • marta.mokry Re: Zgadzam sie z toba odwołujący się 29.07.07, 14:49
                                      Wybacz ale napisalam juz, ze nigdy w zyciu nie zareagowalabym na "PANIENKA". Ty
                                      biedactwo juz nie masz jak sie bronic i nie wiesz co masz pisac, dlatego
                                      wymyslasz sobie jakies niestworzone rzeczy. Ale coz... To jest juz Twoj problem
                                      bo ja uzerac sie z Toba nie musze, haha.
                                      • Gość: Majka Re: Zgadzam sie z toba odwołujący się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 14:56
                                        Nie wie, prawdopowodnie nie zauwazylas, a byc moze to nie mnie potrzebne sa
                                        okulary. Na pierwsza czesc Twojej wypowiedzi, a na druga, czyli odnosnie tej
                                        panienki, napisalam "dobra", co oznacza, ze sprzeczac sie nie chce.

                                        A TY nadal swoje i swoje. Tak bardzo zalezy Ci aby przyznac wlasnie Tobie
                                        racje? Ok tak kochanie, tak TYLKO TY masz racje. WSzycy sie myla, tylko TY
                                        jedyna jestes taka mądra.

                                        Nic sobie nie wymyslam. Bronic sie nie musz, bo i po co? Musialabym miec
                                        godnego sobie przeciwnika, a takowego nie mam. Musialaby ta druga strona miec
                                        mcne, konkretne argumenty, abym musiala sie bronic. Ty ich nie masz, wiec jaki
                                        jest sens tej obrony?

                                        To chyba nie ja mam problem lecz Ty:))). Zastanow sie nad tym, kochanie.
                                          • Gość: Majka Re: Zgadzam sie z toba odwołujący się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 15:19
                                            "Widze, ze masz kompleks starszej babci"
                                            Hahaha, kochanie, co mam???? Hahhaha.


                                            "Wspolczuje Twoim dzieciom"
                                            Wspolczuj swojemu jeszcze nienarodzonemu.

                                            "o ile je wogole masz bo nie wiem kto chcialby taka.... "
                                            Wredna bylas z pewnoscia od urodzenia,hahhaha. Samotna, stara panna, z
                                            dzieciakiem....tak juz masz bo nikt cie nie chcial....a zreszta kto moglby
                                            chciec taka puszczalska laske????

                                            "Szkoda slow :))"
                                            Jak moglas zrobic to swojemu dziecku???

                                            • Gość: Iska Re: Zgadzam sie z toba odwołujący się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 16:12
                                              UUUuuuuuuuuuuuuuu no teraz to z lekka przesadzilas z ta "puszczalska"...chyba
                                              nie bylo to na miejscu co?Kto ci wogole powiedzial ze facet Ja zostawil????A
                                              moze Ty taka jestes i probujesz wyladowac swoje niepowodzenia zyciowe na
                                              innych??Przegielas laska i to maxymalnie...wyszla teraz Twoja kultura
                                              osobista...brawo tylko pogratulowac...A tak wogole to nie rozumiem po co sie
                                              klocicie kazdy ma swoje zdanie-ok.
                                              • Gość: Majka Iska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 16:30
                                                W takim razie jakim prawem ona pisze cos takiego ze wspolczuje moim dzieciom?
                                                K**** ona ma prawo bo damusia jest w ciazy???

                                                "Przegielas laska i to maxymalnie...wyszla teraz Twoja kultura
                                                > osobista.."
                                                Podobnie jak kolezanka Marta!!!!!! podobnie u niej wyszla kultura!!!!

                                                "brawo tylko pogratulowac"
                                                Nie musisz, nie potrzebuje dostawac od ciebie gratulacji.


                                                • marta.mokry Re: Iska 29.07.07, 17:02
                                                  MAJKA, NAPRAWDE, SZKODA MI SLOW. OPANUJ SIE KOBIETO BO SZKODA TWOICH NERWOW. I
                                                  NIE WYZYWAJ MNIE PROSZE, BO ZROBI SIE NIEMILO....
                                                  • marta.mokry Re: Iska 29.07.07, 17:14
                                                    Szkoda slow na Ciebie bo widze, ze obracanie kota ogonem wychodzi Ci swietnie.
                                                    Trenuj to jednak gdzie indziej, bo jak nie podoba Ci sie to co chce zrobic(
                                                    zdawac egzamin w ciazy) i to co pisze, to po prostu nie wchodz na tego posta. I
                                                    nie zatruwaj zycia innym
                                                  • Gość: Majka Re: Iska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 17:21
                                                    Prosze Cie nie rob z siebie ofiary.

                                                    Kto zaczal "wspolczuje twoim dzieciom"??? Ja?? Pytam sie ja???

                                                    I to TY obracasz kota ogonem, robisz z siebie niewiniatko, bo jestes w ciazy i
                                                    wg swojej opinii masz prawo.

                                                    Zejdz na ziemie.

                                                    Wiecej tu nie wejde. Opinie na to co masz zamiar zrobic wyrazilam. Nie musisz
                                                    sie z nia zgadzac...I nie zgadzasz sie, bo przeciez Taka madra jestes i
                                                    wszystko wiesz. Bo chusteczke zaczynalas taki temat? Myslalas ze kazdy, cale 38
                                                    milionow Polakow powie tak kochanie zdaj sobie na prawko, egzaminator bedzie
                                                    milszy dla ciebie...tego chcialas???
                                                  • marta.mokry Re: Iska 29.07.07, 17:25
                                                    Gdybys czytala wszystkie odpowiedzi na tego posta, wiedzialabys, ze nie tego
                                                    chce. Chce zdac jak kazdy inny, bez taryf ulgowych, bo co mi po prawku, jak nie
                                                    bede umiala jezdzic???? Nie mam zamiaru narazac swojego dzidziusia, ani siebie.
                                                    I nie uwazam, zeby bylo mi wszystko wolno bom jestem w ciazy ale chyba nie
                                                    zaprzeczysz temu, ze mam troszke wiecej hormonow w organizmie niz Ty??A i tak
                                                    chyba bardziej umiem sie opanowac. WSTYD!!
                                                  • Gość: Majka Re: Iska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 17:29
                                                    Chyba moge miec odmienne zdanie,prawda?
                                                    Jak chcesz to sobie zdawaj, nie interesuje mnie to za bardzo,ale opinie na dany
                                                    temat moge wyrazic.

                                                    Ty potrafisz sie opanowac, aha, no tak. Pozostawie to bez komentarza.

                                                    BTW, ty chyba czlowieka nieopanowanego nie widzialas.
                                                  • Gość: Majka O Tobie Marto. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 17:31
                                                    Grasz takie niewiniatko, na mnie probujesz cala wine zwalic, ze to niby ja
                                                    jestem ta zla, bo Ty jestes w ciazy...haha, zabawne.
                                                    Zdanie swoje na temat zdawania egzaminu w czasie ciazy (8mies) wyrazilam.
                                                    Zastanawiam sie tylko dlaczego nie moge miec odmiennego zdania od ciebie?

                                                    Ok czujesz sie swietnie itd, super, ale ja nadal pdtrzymuje swoje zdanie, i
                                                    tyle.
                                                  • marta.mokry Re: O Tobie Marto. 29.07.07, 17:35
                                                    Masz do tego prawo, nie przecze. Wszystko to wyszlo od glupiego
                                                    nieporozumienia, bo ja napisalam do PANIENKI Z OKIENKA ale Ty nie przeczytalas
                                                    dobrze, ze to nie do Ciebie i zaczelas sie rzucac... Ja w kazdym razie to
                                                    konczy, ktos musi byc madrzejszy ;))
                          • linia.frontu Re: Zgadzam sie z toba odwołujący się 29.07.07, 16:37
                            marta.mokry napisała:

                            > A tak na marginesie to bylo do PANIENKI Z OKIENKA ale widze, ze myslisz, ze
                            > wszystko kreci sie wokol siebie. Przeczyatj te odpowiedzi jeszcze raz i
                            zobacz
                            > jak sa ulozone na tym smiesznym drzewku

                            A ja sie do dyskusji nie wtrącam. Za to rozwiążę jej przedmiot: można zacytować
                            wypowiedź poprzednika. Wtedy będzie wiadomo, kto komu wrzuca.
                  • Gość: natalia Re: Zgadzam sie z toba odwołujący się IP: *.aster.pl 02.08.07, 08:45
                    Tu masz racje.Dziwie sie,ze wszyscy Was krytykuja, a mianowicie,te panny
                    wszystko wiedzące o ciąży...
                    Ehh,szkoda gadac,jak mozna tak narazac zycie dziecka?
                    Teraz sie pannie Marcie przypomnialo,ze fajnie byloby miec prawo jazdy? teraz w
                    8 miesiacu ciazy???

                    Dziewczynko, nie "panny wszystkowiedzące o ciazy" tylko MATKI, duzo bardziej
                    doswiadczone od Was co tak krytykujecie Martę. Ciąża to nie choroba, prawo
                    jazdy to nie jest narazanie dziecka tylko egzamin , który trzeba przejsć w taki
                    sam sposób jak kazda inna osoba. Gdyby Marta miała zagrożoną ciążę czy musiała
                    lezeć to na pewno dowiedziała się by o tym od swojego lekarza a nie od Was
                    diagnostów na odległość.
                • no-comments nie wytrzymam.... 29.07.07, 11:08
                  Gość portalu: odwołujący się napisał(a):

                  > Gdybym był egzaminatorem to od razu bym Cię oblał za to że narażasz życie
                  nienarodzonego dziecka .

                  Żałosny jesteś Odwołujący wiesz:/ Uważasz, że zdawanie w 8 miesiącu ciąży kiedy
                  NIE MASZ i NIGDY NIE BĘDZIESZ miał pojęcia o tym co to oznacza być w ciąży nawet
                  gdybś byl z zawodu połoznym (w co wątpie) albo aystował przy porodzie trójki
                  swoich dzieci - że zdawanie w ciązy jet mniej odpowiedzialne na przykłąd od
                  pójścia na egzamin na kacu, gdzie parafrazując Twoje słowa z jednego
                  wczesniejszego postu (że dla autkorki wątku wazniejsze jest prawko od zdrowia
                  dziecka) - impreza jest wazniejsza od bezpieczeńśtwa na drodze Twojego,
                  egzaminatora i innych użytkowników drogi??

                  Majka - i co z tego, że po zdaniu egzaminu będzie jeszcze w ciązy jeździć sama -
                  po pierwsze skąd wiesz, że sama - może z mężem, może z teściową, po postach
                  autorki wątku nie wydaje się byc osobą nierozsądną, ale Ty zapewne wiesz lepiej.
                  Poza tym urodzenie dziecka to nie jest wbrew temu co sądzi Odwołujący - hop siup
                  i dziecko lezy na podłodze (chyba się naoglądaliście za dużo amerykańskich
                  filmów), nawet jeśli Marta będzie jeździć sama jeszcze w ciązy - jeśli tylko
                  poczuje, że zaraz odejdą jej wody -zawsze może sie zatrzymać (od tego są
                  pobocza, chodniki, zatoczki autobusowe i awaryjne światla), zadzwonić do mężą,
                  wezwać karetkę. Poród i ciąża to nie są choroby - nie dostajesz nagłego wstrząsu
                  anafilaktycznego, zawalu, udaru - ani żadnej rzeczy, która wiąże się z nagłą
                  utratą możliwości reakcji na daną sytuację i utratę kontroli nad pojazdem!! Poza
                  tym niektóe kobiety w ciązy czują się zdecydowanie lepiej w późniejszych
                  miesiącach niż na początku i po stokroć lepiej przed niż po urodzeniu dziecka,
                  którym trzeba się opiekować 24 h/ na dobę. Marta jest dorosła i jesli twierdzi,
                  że czuje się na tyle dobrze, żeby zdawać egzamin - to nie ma powodu, zeby jej
                  nie wierzyć, a gdyby się czuła źle podczas egzaminu - w każdej chwili może
                  zrezygnować. A jeśli dodatkowo jest pewna swoich umiejętności kierowcy to nie
                  widze też powodu, żeby musiała się przesadnie stresować na egzaminie. Myślę, że
                  słuchanie bzdurnych komentarzy ludzi, którzy wiedzą lepiej co jej wolno a co
                  nie, wiedzą lepiej jak się powinna czuć i jeżdzenie z małym dzieckiem
                  zasyfionymi autobusami, gdzie każdy się odwraca do Ciebie plecami i nikt nie
                  ustąpi miejsca i nie pomoże wynieść wózka z autobusu - jest bardziej stresujące
                  niż jedna godzina egzaminu (nawet pańśtwowego).

                  Marta - trzymam za Ciebie kciuki, i za dzidziusia:) i nie mów kiedy masz egzamin
                  bo jeśli podwinie Ci się noga to co po niektózy tu na forum będą mieli używanie.

                  Pozdrawiam
                  • Gość: Majka Re: nie wytrzymam.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 11:29
                    "Marta - trzymam za Ciebie kciuki, i za dzidziusia:) i nie mów kiedy masz
                    egzamin bo jeśli podwinie Ci się noga to co po niektózy tu na forum będą mieli
                    używanie"

                    Twoja szklana kula zawodzi. Nawet mi do glowy nie przyszlo,aby w raze nie
                    zdania przez Nia egzaminu, mscici sie...bo "wiedzialam lepiej".

                    "ale Ty zapewne wiesz lepiej"
                    Nie nie wiem lepiej. Moze to Ty wlasnie uwazasz sie za wsszystko wiedzaca;P
                    • Gość: odwołujący się Re: nie wytrzymam.... IP: *.aster.pl 29.07.07, 15:10
                      Niepotrzebnie udzielałem się , zrobisz co zechcesz bo zdawanie w ciąży nie jest zabronione chociaż dyskusja na ten temat rozgorzała i są przeciwnicy.
                      Troche czuje się zdyskryminowany że tylko kobiety pytasz o zdanie , bo egzaminatorami w większości są mężczyźni.
                      Wątpie żebyś sobie odpuściła ten egzamin ,mimo że jest troche ryzyka .
                      Życze powodzenia .
                      Niech martwi się egzaminator na którego trafisz.
                      • Gość: aga Re: nie wytrzymam.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 16:08
                        ze wzgledu na bezpieczenstwo Twoje i dziecka oraz komfort psychiczny ten pomysl
                        wydaje mi sie niedorzeczny i nieodpowiedzialny skoro to juz 8-my miesiac. Ale
                        jak napisal przedmowca zakazu nie ma. I mimo ze jestem kobieta to musze
                        przyznac ze troche mnie zastanawia gdzie jest w tym wszystkim Tata dziecka bo
                        wydawaloby sie ze powinien wybic Ci z glowy taki pomysl w tym momencie. Nie z
                        zasady oczywiscie ale w trosce o Twoje bezpieczenstwo.

                        Oczywiscie zycze Ci powodzenia na egzaminie i mam nadzieje, ze nie bedziesz
                        zalowala decyzji jakokolwiek ona bedzie.

                        Pozdrawiam!
                        • marta.mokry Re: nie wytrzymam.... 29.07.07, 16:57
                          Napisalam juz, ze Ojciec dzidzi, czyli moj mąz jest jak najbardziej za moim
                          zdawaniem teraz,a nie po porodzie.
                          Po pierwsze,jezdzil ze mna na jazdach doszkalajacych i wie, jak mi idzie.
                          Po drugie chce, zeby po porodzie bylo latwiej, mi i dziecku, ktorego nie bede
                          wozic smierdzacym autobusem.
                          Po trzecie, oboje chcemy pewnej niezaleznosci od siebie, tzn : jak bede musiala
                          cos zalatwic a on bedzie w pracy, to nie bede musiala czekac az przyjedzie i
                          tez nie bede go sciagac z pracy na szybko.
                          Po czwarte milo uzgodnilismy, ze bede odwiedzac go z malenstwem w biurze :))
                          Po piate, moj maz wie,jak kazdy czlowiek, ze na egzaminie jedzie ze mna
                          egzaminator, ktory w razie czego moze odpowiednio zareagowac, np pomoc.
                          Po szoste, nie rodzi sie w 5 minut, poza tym ten egzamin wogole mnie nie
                          stresuje, wiec czemu mialabym zaczac wczesniej rodzic???
                          Po siodme, BYLAM U LEKARZA I ON NIE WIDZI ZADNYCH PRZECIWSKAZAN, WSZYSTKO JEST
                          W PORZADKU!!!!!!!!!!!
                          Dlaczego wiec mialabym rezygnowac???
                          • patrycja.ros Re: nie wytrzymam.... 29.07.07, 18:27
                            Witaj Marto!!
                            Od jakiegoś czasu śledzę Twój wątek i przyznam się ,że nie myślałam, iż zrobi
                            się z niego tak nieprzyjemna dyskusja!!! Stwierdziłam,że nie powinnam się
                            wypowiadać skoro nigdy nie byłam w ciąży, a tym bardziej nie zdawałam egzaminu
                            na prawo jazdy będąc w ciąży.Ale zmieniłam zdanie - popieram Twoją decyzję o
                            przystąpieniu do egzaminu - skoro własny mąż Cię namawia a sądzę ,że chce dla
                            was jak najlepiej, i sama czujesz się na siłach i jeszcze zasięgnęłaś opinii
                            lekarza.
                            Niestety forum jest pełne ludzi nieżyczliwych i pałających jakąś dziwną chęcią
                            poirytowania innych.
                            Życzę Ci spokojnego i mało stresującego egzaminatora a przede wszystkim zdanego
                            egzaminu.Po urodzeniu maleństwa prawko będzie bardzo przydatne.Trzymajcie się :)
                            Pozdrawiam :)))
                            • marta.mokry :))))))) 29.07.07, 18:33
                              Dzieki Patrycja, i dzieki wszystkim za mile slowa. Wiem, ze nie kazdy musi miec
                              takie same zdania, jednak niektorzy nie rozumieja, ze mozna zrobic inaczej niz
                              oni napisza. Pomimo wszystko pozdrawiam...
                              • elia_kazan egazamin 30.07.07, 23:17
                                z punku widzenia egzaminatora, to to, czy jestes w ciąży nie sprawia róznicy.
                                Tylko jest bardziej przykro, gdy należy Cie oblać.
                                • Gość: monia Re: egazamin IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 31.07.07, 17:39
                                  ale się usmiałam haha głupota niektórych piszących tu osób przebija wszystko,
                                  szczególnie tych, co piszą, że ktoś chce iść na egzamin w ciąży żeby
                                  wykorzystać swój stan...czemu kochani nie posuniecie sie jeszcze dalej i nie
                                  napiszecie,że koleżanka na pewno zaszła w ciązę po to tylko aby iść właśnie w
                                  ciąży na egzamin na prawko haha Ci wszyscy co piszą,że można iść na egzamin po
                                  porodzie to widać,że nie mają dzieci..czemu???bo po porodzie tak szybko się nie
                                  pojdzie na egzamin z wielu powodów- po pierwsze kilka tygodni kobieta dochodzi
                                  do siebie, a po drugie mając noworodka w domu ciężko jest wygospodarować kilka
                                  godzin na egzamin..dlatego pani Marto głowa do góry i na egzamin,szczególnie
                                  jeśli czuje się Pani dobrze i na siłach...
                                  • ewosia Re: egazamin 31.07.07, 18:18
                                    Ludzie, ciąża to stan fizjologiczny, to nie jest jakaś straszliwa choroba.
                                    Ponadto, jak już napisali, tacy co wiedzą (właściwie takie) poród to w zasadzie
                                    proces kilkugodzinny, czasem kilkunastogodzinny. Pierwsza faza przebiega
                                    spokojnie i nie jest tak dramatyczna jak w tych durnych amerykanskich filmach -
                                    kobieta łapie się za brzuch, uginają jej się nogi w kolanach i łapie kurczowo
                                    męża za dowolną część garderoby.
                                    Gdyby ciąża była jakimś piekielnym zagrożeniem - zabroniliby podchodzić w ciąży
                                    do egzaminu.
                                    Ktoś nawet powiedział, że na miejscu egzaminatora oblałby za stwarzanie
                                    zagrożenia dziecka, zdaje się Odwołujący się - egzaminator ma wypisane w
                                    rozporządzeniu za co może oblać - nic nie ma o ciąży. Przestańcie dziewczynę
                                    stresować.
                                    Marta - spróbuj, jak dasz radę, to będziesz miała prawo jazdy, jak nie to
                                    trzeba będzie powozić dziecko autobusem. Powodzenia. i się nie denerwuj.
                              • Gość: natalia Re: :))))))) IP: *.aster.pl 02.08.07, 08:56
                                Ta dyskusja tutaj jest bez sensu zwłaszcza ,że wypowidają sie tu niektórzy
                                bardzo ograniczenieni,niedoswiadczeni ludzie jak jakas tam Majka czy Panienka z
                                Okienka czy inni..
                                Marta życze sukcesów z egzaminem a potem radosci z wożenia maluszka samochodem.
                                Pozdrawiam.
                                • Gość: Gosiak Re: :))))))) IP: *.tvk.torun.pl 03.08.07, 12:44
                                  Ja mam 2-letniego synka i teraz robie prawko i przyznam ze nie jest łatwo
                                  Mały urwiś. Non-stop trzeba za nim ganiać, mieć oczy dookoła głowy
                                  Z rozrzewnieniem wspominam gdy był niemowlakiem
                                  Nie ma się co zastanawiać Jak juz dziewczyna kurs zaczęła i ciąza nie jest
                                  zagrozona to niech uwieńczy to prawkiem
                                  Kobiety nie tylko muszą gotować i zajmować się dziećmi, dzisiejsze czasy to
                                  narzucają. Prawko to nie tylko wygoda matki ale także również korzyść dla
                                  dziecka, bo zadowolona matka => zadowolone dziecko i vice versa
                • Gość: natalia Re: OK.Czyli... IP: *.aster.pl 02.08.07, 08:39
                  Gdybym był egzaminatorem to od razu bym Cię oblał za to że narażasz życie
                  nienarodzonego dziecka .
                  Poza tym kobiety które jeżdżą autem podczas ciąży mają prawo jazdy i potrafią
                  bezpiecznie się poruszać po drogach bo zdały
                  egzamin.
                  Jeszcze nie zdałaś egzaminu i pchanie się tam na siłę jest naprawde ryzykowne
                  bo niewiadomo jak wybrniesz z trudnych sytuacji.
                  Zachowujesz się jakbyś na 100% miała zdać egzamin , a przecież to się tylko
                  takie łatwe wydaje i zdaje srednio 30% egzaminowanych.

                  Egzaminator może wybierze mniej niebezpieczne trasy ze względu na ciążę.
                  Zastanawiam się czemu wcześniej nie podeszłaś do egzaminu na prawo jazdy ?
                  I dlaczego teraz gdy jesteś w zaawansowanej ciąży dopiero zdecydowałaś się.

                  A ty linia jak nie rodziłaś to cicho siedź bo może nawet ja mam większe
                  doświadczenie w tej dziedzinie od ciebie LOL


                  Koleś Ty masz pojecie gdzie koń ma uszy! i nic wiecęj, po co w ogóle sie tu
                  wypowiadasz. Lepiej weź się za analize własnego życia co i kiedy i dlaczego
                  robiłeś!
                  • Gość: Kasia Re: OK.Czyli... IP: 82.177.111.* 02.08.07, 09:34
                    > Gdybym był egzaminatorem to od razu bym Cię oblał za to że narażasz życie
                    > nienarodzonego dziecka

                    Myśląc w ten sposób trzeba by oblać 100% zdających za narażanie życia
                    egzaminatora i swojego. Ludzie nie bądźmy śmieszni!
                      • Gość: natalia Re: OK.Czyli... IP: *.aster.pl 02.08.07, 19:19
                        Ale te osoby dobrowolnie zgadzają się narażać swoje życie na egzaminie.
                        Dziecko nie może nic powiedzieć chociaż żyje w łonie matki i serduszko zaczeło
                        pukać ;)


                        Gdyby kazdy myslał wsiadajac do samochodu ,że naraza swoje zycie to chyba
                        wiekszość ludzi zrezygnowałaby z jazdy.
                      • Gość: Kasia Re: OK.Czyli... IP: 82.177.111.* 03.08.07, 09:34
                        > Ale te osoby dobrowolnie zgadzają się narażać swoje życie na egzaminie.
                        > Dziecko nie może nic powiedzieć chociaż żyje w łonie matki i serduszko zaczeł
                        > o pukać ;)

                        To jak dziecko będzie miało lat 3, 5 czy 7 to też nie będziesz woził go
                        samochodem, bo narażasz w ten sposób jego życie? I będziesz czekał do momentu,
                        kiedy osiagnie świadomość zagrożenia życia wsiadając do samochodu? LOL!!!!!!
                  • linia.frontu Re: OK.Czyli... 03.08.07, 09:02
                    Gość portalu: natalia napisał(a):

                    > A ty linia jak nie rodziłaś to cicho siedź bo może nawet ja mam większe
                    > doświadczenie w tej dziedzinie od ciebie LOL

                    Czyżby empiryczne? Sądząc z Twojej wypowiedzi, niewielkie masz pojęcie o
                    prosesie rodzenia. Sądząc z Twoich innych wypowiedzi, o odpowiedzialności nie
                    masz najmniejszego pojęcia, więc nie rób z siebie moralisty.

                    Marta, w zasadzie podczas okresu też nie powinnyśmy zdawać. Sama wiesz, jak
                    podle sie wtedy człowiek czuje, stanowi więc zagrożenie na drodze - większe,
                    niż po całonocnej imprezie i z kacem. A napiecie przedmiesiączkowe? Obawiam
                    się, że nasza fizjologia w ogóle wyklucza robienie prawa jazdy... ;)
                    • Gość: natalia Re: OK.Czyli...do Linii Frontu! IP: *.aster.pl 03.08.07, 11:34
                      Gość portalu: natalia napisał(a): TO NIE JA NAPISALAM

                      > A ty linia jak nie rodziłaś to cicho siedź bo może nawet ja mam większe
                      > doświadczenie w tej dziedzinie od ciebie LOL

                      Linio pomyliłas sie i zacytowałaś nie moje słowa, ja bym do Ciebie tak nie
                      napisała. Te słowa były w poście odwołujacego ,które ja potem w swoim
                      zacytowałam na koniec wstawiając swój komentarz.
                    • memphis90 Re: OK.Czyli... 03.08.07, 13:03
                      Ja bym zakazała zdawania egzaminów (ba, wsiadania do samochodu nawet w roli
                      pasażera), picia alkoholu, przyjmowania jakichkolwiek leków, stresowania się
                      itd. wszystkim kobietom w drugiej fazie cyklu. Bo może nieświadomie noszą już
                      potomka i tenże potomek nie życzy sobie jeździć samochodem lub imprezować;)
                      Pomyslcie, jakie zagrożenie dla zycia potencjalnie poczętego stwarzamy, pijac
                      dzień przed spodziewaną miesiaczką lampkę wina...
    • wellla a ja trzymam za Ciebie kciuki :) 02.08.07, 15:54
      Nie denerwuj sie tymi komentarzami. ZDASZ I JUZ!
      życzę Ci powodzenia na egazaminie. I uwierz mi że egzamin na prawo jazdy to nic
      w porównaniu z tym co Cię czeka później z dzieckiem :) ale to są same miłe i
      wspaniałe "kłopociki". Napisz czy zdałaś...