Współpraca na drodze :-)

IP: *.lama.net.pl 12.10.07, 18:15
Właśnie dziś zdałam egzamin na prawko. Strasznie się ciesze tym
bardziej, że to było moje pierwsze podejscie :-) Szczerze to nie
sądziłam, że zdam. Moje umiejętności nie są jeszcze super,a
egzaminator miał kilka podchwytliwych pytań i poleceń, ale sie mu
nie dałam :-P
Ale ja o czymś innym....Mianowicie do tej pory byłam raczej
negatywnie nastawiona na innych uczestników na drodze...ciągłe
wpychanie się itp. Ale dziś, w dniu mojego egzaminu, zmieniłam tą
opinię o 180 stopni!! Byłam naprawde mile zaskoczona, że kierowcy
widząc na drodze auto egzaminacyjne zwalniali, żebym mogła wjechać
na sąsiedni pas lub wręcz rezygnowali z wjazdu na sąsiedni pas żeby
zrobić mi miejsce:-) Czułam, że na drodze, podczas egzaminu nie
byłam sama :-) i za to KRAKOWSKIM KIEROWCOM chciałam serdecznie
podziękować!! :-D
Od tej pory będę miała dług wdzięczności na krakowskich drogach
wobec kierowców. Napewno będę próbowała odpłacić się podobną
życzliwością. To na tyle PAPA
Spędziłam na tym forum ok 3 miesięcy. Naprade wiele mi dało.
Dowiedziałam się mnóstwo ciekawych rzeczy na temat prowadzenia auta,
przebiegu egzaminu i samych egzaminatorów :-P Często polecam
znajomym zdającym prawko....
    • agata.czest Re: Współpraca na drodze :-) 12.10.07, 18:35
      Fajnie miałaś :) Gratuluje zdanego egzaminu:)
      Ja niestety miałam sytuację wręcz odwrotną - chciałam wjechac na lewy pas ruchu
      - a nim pełno samochodów. Nagle jakiś fecet zwalnia, mruga długimi, pytam sie
      egzaminatora co robić on na to żeby korzystać z okazji - zaczynam zjeżdżać, a
      gościu nagle przyspiesza. Na szczęście w porę wróciłam na prawy :/ Nie rozumiem
      takich sytuacji - przeciez on też kiedyś zdawał i wie jaki to stres, a tu
      jeszcze taki numery:/
      Facet tylko mignął mi w szybie, wpakował się przede mnie i jeszcze awartyjnymi
      porugał ;/ Ehhh, szkoda , że nie wszyscy są tak przyjaźnie nastawieni do
      egzaminacyjnych eLek jak ci na których Ty trafiłaś :)
      • Gość: kropka Re: Współpraca na drodze :-) IP: 80.54.170.* 12.10.07, 18:53
        agata.czest napisała:

        > ....
        > Facet tylko mignął mi w szybie, wpakował się przede mnie i jeszcze awartyjnymi
        > porugał ;/ Ehhh, szkoda , że nie wszyscy są tak przyjaźnie nastawieni do
        > egzaminacyjnych eLek jak ci na których Ty trafiłaś :)

        Awaryjnymi Ci mrugał w ramach przeprosin:) Myślę sobie, że wcale nie chciał się
        wpakować przed Ciebie specjalnie, dał Ci znak, że Cię wpuszcza, a widząc, że
        czekasz i nie korzystasz z okazji po prostu ruszył do przodu (skąd mógł
        wiedzieć, że akurat sie jednak zdecydujesz i ruszysz?). No i jeszcze przeprosił
        awaryjnymi, więc nie taki ten kierowca zły jak się wydaje:)
        Nie dziw się temu kierowcy - mnie też się czasem coś takiego zdarza - wpuszczam
        kogoś, zwalniam, trzymam się na tyle daleko, żeby ten ktoś miał miejsce na
        zmianę pasa, a ten nic.... po chwili dodaje gazu i jadę, bo ileż można czekać,
        za mną też ludzie chcą jechać;) Taka sytuacja jest trochę niebezpieczna - tak na
        przyszłość - kiedyś może się zdarzyć, że ktoś się jednak zdecyduje włączyć na
        drugi pas, a wpuszczający zirytuje się czekaniem, ruszy i nieszczęście gotowe.
        Tak więc - więcej zdecydowania na drodze i szybszego podejmowania decyzji:)

        Yoa - gratulacje:) i oby zawsze kierowcy w Krakowie byli czymś więcej niż tylko
        przeklęstwem;)
        • agata.czest Re: Współpraca na drodze :-) 12.10.07, 19:25
          Może faktycznie chciał dobrze :) Ale wiesz na egzaminie musiałam się spytać, co
          wiązało się z kilkusekundowym opóżnieniem mojej reakcji:)
    • iberia.pl Re: Współpraca na drodze :-) 12.10.07, 20:31
      to teraz polecam to forum :-):
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=510
      • aisa_7 Re: Współpraca na drodze :-) 15.10.07, 21:57
        Hmm ,a ja zdalam tydzien temu i nadal zagladam na to forum i
        pisuję...uzaleznienie? :) - nie...tak po prostu z czystej sympatii i dobrych
        wspomnien z calego kursu :)
    • Gość: oleska154 Re: Współpraca na drodze :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 10:51
      Gratuluje egzaminu! Chcialam tylko dodac, ze ja na egzaminie tez
      spotkalam sie z zyczliwym zachowaniem - czekajac na skret jeden z
      kierujacych tez mnie 'wpuscil'. W kontrascie z moim egzaminatorem
      ktory ciagle na mnie krzyczal, bylo to na prawde bardzo mile;) Teraz
      czekam na odbior prawka i jak tylko zaczne jezdzic, na pewno bede
      zyczliwa dla innych uzytkownikow - a szczegolnie dla
      egzaminacyjnych 'elek'. Pozdrawiam!
    • Gość: Yoa Re: Współpraca na drodze :-) IP: *.lama.net.pl 17.10.07, 19:58
      Hihi ja też dalej tu wchodzę :-) to uzaleznienie! Ktoś dał mi linka
      na forum "bezpieczeństwo na drodze" :-) bardzo miły akcent hehe. Ale
      tak szczerze mówiąc to to form bez porównania jest lepsze...jakaś
      taka miła atmosfera. Wszyscy sobie pomagają, coś doradzają...itp
      PS. Dziękuje za gratulacje :-) ale wczesniej czy później każdemu sie
      uda zdać. Kwestia głównie opanowania stresu, w czym ja (na swoją
      korzyść) jestem dobra...
      Życze wszystkim opanowania stresu na egzaminach!!
      • agacool8 Re: Współpraca na drodze :-) 18.10.07, 07:05
        Witam ja zdałam 16.10 w krakowie i powiem szczerze że gdy zdawałam kierowcy byli
        naprawdę ok.Jak widzieli ze mam zamiar zmienić pas np. na lewy to grzecznie
        usuwali mi sie z drogi.Bylam bardzo zaskoczona ale mile.A co do powracania na to
        forum to teraz pisze tu nawet więcej niż przed egzamninem. Teraz czekam na
        blachę i ...Jeszcze nie mogę w to uwierzyć! Powodzenia wszystkim na drodze!
Pełna wersja