Dodaj do ulubionych

Pomozcie!!!-jazda po łuku!

IP: *.infinity.net.pl 16.10.07, 18:30
Jak uwazacie,jaka jest najlepsza metoda do wykonania tego manewru??
bo caly czas sie uczylam na lusterkach;/
pózniej prafilam do fajnego instruktora i nauczyl mnie ze przy
pierwszym słupku robimy obrot i zerkamy tylko zeby wyprostowac kola
i juz jedziemy...TYLKO CHODZI MI GLOWNIE O TO ZE NIE PAMIETAM CZY TO
MA BYC TEN SŁUPEK OD KOPERTY CZY TEN DRUGI ZARAZ PO NIM ??POMOZCIE
CO
dzis przed egzaminem ktory mam w czwartek znow mnie uczono na
lusterkach i nie dalo sie przetłumaczyc ze chce inaczej;/
Obserwuj wątek
    • Gość: Luzaczka Chyba moge pomoc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 19:02
      Zaraz posypia sie odpowiedzi,ze bylo milion watkow na ten temat,ale
      co instruktor to metoda.Nie chce Ci nic radzic,ale ja robilam to
      tak:moj instruktor wyuczyl mnie takiej metody,ktora byla do
      chrzany,a wrecz do majonezu ;)i wymyslilam swoja.Robie 1 obrot,gdy
      widze pacholek ten pierwszy na kopercie w polowie,lub 3/4 szyby tej
      przy lusterku,jak widze,ze auto sie wyprostowalo-poznaje po linii to
      odbijam czyli rpostuje kierownice-teraz wystarczy lusterko
      wsteczne,zeby wcelowac ostatni pacholek ten srodkowy jakby w srodek
      szyby no i sie w odpowiednim momencie zatrzymac.Uff...zrobisz jak
      uwazasz,ale troche trudno sie uczyc czegos na ostatnio chwile,jak
      cos innego wychodzi.Bylam swiecie przekonana,ze metoda mojego
      instruktora jest super,ale zawiodla,no i on nigdy nie chial mi
      pokazac,jak przejezdza luk,a inni instruktorzy pokazywali kursantom
      czyli pewnie nie umial :P Powodzenia na egzaminie!
      • Gość: obserwatorforum Re: Chyba moge pomoc? IP: *.aster.pl 16.10.07, 19:10
        ja robię to na metode 3/4 i zawsze wychodzi.... Gdy pierwszy słupek
        mam między szybami kręcę kierownicą 3/4 obrotu i tak trzymam jadąc
        powolutku po czy gdy widze miedzy tylnymi zagłówkami na środku
        słupek prostuje kierownicę i tak dojeżdzam do końca. ( to sposób na
        samochód 5-drzwiowy)W samocghodzie 3-drzwiowym pierwszy słupek musi
        być w połowie pierwszej bocznej szyby i wtedy kręcę
        3/4......Powodzenia =)
    • przeciwcialo Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! 17.10.07, 11:56
      Mam to samo. W poprzedniej szkole uczyli mnie na lusterka i
      przejeżdżałam super. A teraz wymagaja ode mnie patrzenia przez tylna
      szybę. Strasznie trudno bo muszę podnosic sie na siedzeniu i
      właściwie wiszę w powietrzu a jeszcze musze pilnowac sprzęgła.
      Przed egzaminem wezme kilka godzin jazdy żeby poćwiczyc.
      W Krakowie za jazde tylko na lusterka mozna oblac.
      • Gość: Mariussz Re: Jakieś brednie - w ruchu ulicznym nie ma słup IP: 212.182.107.* 17.10.07, 14:33
        Ale w ruchu ulicznym, gdy już zaliczysz ten egzamin, możesz
        posługiwać się lusterkami, jeśli tak Ci wygodniej, możesz patrzeć w
        tylną szybę, jeśli tak będzie lepiej widać itp. Nikt Cię za to nie
        obleje. A jeśli porysujesz auto wjeżdżając do garażu, to własne;-).
        Nie wspomnę nawet o tym, że jeździsz spokojnie i bez stresu!
        Poza tym jak na mieście np. parkowałam z instruktorem, to wskazywał
        mi raz lusterka, raz boczną szybę, czasem tylną, zależnie od
        sytuacji, od tego co mam widzieć i na co zwracać uwagę. I tak się
        uczę! Natomiast wymaganie patrzenia tylko do tyłu, gdy w dodatku
        ktoś jest niezbyt wysoki, jest po prostu CHORE!!!!!! I jedynym
        argumentem, by tak się uczyć, jest ten egzamin!
        Nie udawaj, że jest inaczej, bo kłamiesz.
        • basia_11 Re: Jakieś brednie - w ruchu ulicznym nie ma słup 18.10.07, 14:17
          Gość portalu: Mariussz napisał(a):

          Nikt Cię za to nie
          > obleje. A jeśli porysujesz auto wjeżdżając do garażu, to własne;-).
          > Nie wspomnę nawet o tym, że jeździsz spokojnie i bez stresu!



          Zgadza się, że nikt Cię nie obleje za to jak parkujesz, że jak porysujesz, to
          swoje, ale nie zgodzę się z tym, że jeździ się spokojnie i bez stresu.
          Prawo jazdy mam od 4 miesięcy i strach ciągle jest. Każdy wyjazd do miasta to
          dawka stresu, poczucie odpowiedzialności i świadomość, że samodzielnie i do
          końca odpowiadam za to co robię, nikt w razie czego hamulca nie depnie.

          Nie chciałabym drugi raz przechodzić przez tę traumę jaką dla mnie był kurs i 3
          podejścia do egzaminu, cieszę się że mam to za sobą, ale od stresu się nie
          uwolniłam i nie prędko to nastąpi, jeśli w ogóle... ale jeżdżę, bo mi to
          potrzebne i cieszę się że mogę:-)

          pozdrawiam
          Basia
            • basia_11 Re: Jakieś brednie - w ruchu ulicznym nie ma słup 19.10.07, 07:49
              Gość portalu: Mariussz napisał(a):

              > Czyli jednak uważasz egzamin za traumę;-)
              > No widzisz. Właśnie o to mi chodzi.


              No niestety, uważam:-( Ale ja mam taki głupi charakter, że zawsze źle znosiłam
              ustną formę odpowiedzi, zaliczania, zdawania a egzamin na prawo jazdy w sumie
              taką formą jest. Niby gadać nie trzeba, ale siedzi ktoś obok i obserwuje
              wszystko co robisz... dlatego cieszę się, że mam to za sobą i nie chciałabym
              tego znowu przeżywać.

              Żaden egzamin w życiu tyle mnie nie kosztował, ale jaka teraz satysfakcja jak
              sama załatwiam swoje sprawy, wszystkie ciężkie zakupy mogę zrobić sama, nie
              muszę zawracać ślubnemu głowy:-)


              pozdrawiam
              Basia
            • mika2.1 Re: Jakieś brednie - w ruchu ulicznym nie ma słup 07.10.08, 14:33
              Ten nieszczęsny łuk zaczyna mnie bawić.Tak sobie myślę i myśle i wpadłam na
              świetny sposob jazdy do tyłu,po prostu na następnym egzaminie stanę sobie w
              aucie na baczność, oczywiście ze skręconą glową,wówczas będę miała superowy
              widok,nie będą mi potrzebne lusterka,a tak w ogóle to powinni produkować auta
              bez lusterek, no bo po co i one jak nie wolno przez nie patrzyć
              ha,ha....................A Na drodze,gdy będe zmieniała pas ruchu wystawię głowę
              przez szybę,potrząsnę włosami i pojadę dalej ha, ha ,hi,hi, ha ,ha.........
    • agacool8 Mi pomogło. 17.10.07, 20:27
      No cóż ja tez byłam uczona metody "na słupek" i dzięki niej zdałam ale nie
      jechalam tylko na lusterkach bo w krakowie za to oblewają (moja kolezanka
      wczoraj przaz same lusterka musiała zrobić łuk 2-raz) a ja powiem szczerze że
      wcale nie zwracałam specjalnej uwagi na to co widzę w tylniej szybie czy bocznej
      ja tam kukalam tak dla "bajeru" żeby egz. widzial ze wiem na czym polega jazda
      zgodnie z zasadami.I plac zliczony.A i ja jechalam na ten slupek co jest
      pierwszy na zakręcie po prawej stronie(jadąc do tyłu) i jeden pełny obrót( no
      może ciut mniej).Mi to pomoglo ale tak naprawdę to ty sama musisz wyczuć jak ci
      najlepiej i basta.Powodzenia
    • weronikarb Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! 18.10.07, 10:24
      Ja bylam uczona ze gdy ukazuje sie 2 slupek przez tylnia prawa szybe
      to robie 1/2 obrotu kierownica, przy kolejnym drugie 1/2 obraotu i
      pozniej czekam na slupek po lewej na prostej i prostuje kierownice.
      Teraz to juz pilnowanie aby dojechac pomiedzy liniami :)
      Jak stosowalam to metode to mi wychodzilo - nawet na egzaminie.
    • panimalgorzata dla mnie to bajka 19.10.07, 10:56
      a wiec ja to robie w ten sposób.... widzac 1 slupek pelny skret
      kierownicy nast jade i gdy widze z tyłu miedzy zagłówkami słupek
      prostuje i sruuuuu do przodu:) na pewno bedzie dobrze Tylko szkoda
      mi ludzi z WORD-u w Białymstoku poniewaz okolo 70% osób oblewa
      wlasnie na tym nieszczessnym łuku. Mi za kazdym rezem wychodzil a
      bede 19/11/2007 zdawac po raz 4


      "Bądz jak zegar słoneczny....Odmierzaj Tylko słoneczne chwile"
        • Gość: staś Re: dla mnie to bajka IP: *.idc.net.pl 31.01.09, 17:41
          Kasiu, musisz widzieć i mieć świadomość gdzie jedziesz.
          Oczywiście orientujesz się wg tego co widzisz, czy słupki, linie.
          Tyle, że musisz widzieć, a nie jeździć: obrót w prawo, obrót w lewo. Niezależnie
          jak i gdzie jedziesz.
          A korzystaj przy obserwacji z tego co masz w samochodzie: przez szyby,
          zwłaszcza tylną i przez lusterka.
          Sensownie byłoby tak:
          1.przed cofaniem sprawdzić przez tylną szybę:
          - jak stoimy,
          - czy nikt z tyłu się nie znajduje,
          - gdzie mamy cofać.
          2.potem w lusterku prawym:
          - odległość od linii i słupków po prawej stronie. Nie za duża i nie za mała.
          Około pół metra wystarczy. I znaleźć miejsce, kiedy zaczynamy skręcać w prawo.
          Około jeden obrót. Ale nie "na małpę" tylko rozumnie, korygując w zależności od
          tego co widzimy, czyli jak jedzie nasz samochód.
          3. Jak już wychodzimy na prostą to prostujemy, czyli w lewo znowu około jeden
          obrót i znowu tylna szyba. Dużo łatwiej jest utrzymać prosty kierunek patrząc
          właśnie przez tylną szybę.
          Oczywiście taki schemat należy traktować orientacyjnie i samemu dokładać to
          co mam potrzebne.
      • Gość: eurola Re: dla mnie to bajka IP: *.osiedle.net.pl 10.04.09, 06:18
        Witam, 8 kwietnia zdawałam egzamin praktyczny, no i wielki
        szok.Oblałam na nieszczęsnym łuku .Jadąc do tyłu wjechałam lewym
        kołem na słupek i po egzaminie.Nie mogłam w to uwierzyć, bo łuk
        wychodził mi od 6 godziny kursu.Do tej pory zastanawiam się jak to
        sie stało.A zdawałam właśnie w WORDzie w Białymstoku.Co jest nie tak
        na tym łuku???Za dwa tygodnie podchodze jeszcze raz.
    • Gość: Iza82 Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! IP: *.tpn.ceron.pl 13.12.07, 12:53
      Powiem tylko tyle, że metoda na tyczki jest do bani. Egzaminator jak się
      dowiedział, jak byłam uczona łuku to wyśmiał mojego instruktora. Powiedział, że
      niech teraz instruktor pokaże na łuku w Wordzie czy w ten sposób zrobi łuk. Ja
      oblałam za pierwszym razem przez łuk. Teraz ustawiam lusterko minimalnie tak,
      abym widziała linię w lewym lusterku. Patrze w lusterko do momentu, aż nie
      wyjadę na prosto i wtedy minimalnymi skrętami kierownicy jadę sobie do tyłu
      totalnie odwrócona do tyłu. Acha i jeszcze jedno (najważniejsze),jak wyjeżdżam
      do tyłu, to po 2 metrach skręcam kierownicą pół obrotu i wtedy tył samochodu
      fajnie mi wyjeżdża na prostą. No i jak wiadomo jeszcze sobie ewentualnie
      leciutko dokręcam w prawo. I później odkręcam w lewo. Pozdrawiam i życzę powodzenia.
    • Gość: golfiarz [Troszę OT] Po co ten manewr?! IP: *.toya.net.pl 13.12.07, 13:53
      Po co ten manewr?! Nie przydaje się do wyczucia samochodu, bo kto później jeździ
      takim samym autem jak na "elce"? Ja uczyłem się na punciaku dwójce a później
      jeździłem poldkiem. Wszystkie porady typu jak zobaczysz słupek w okienku daj o
      ileśtam stopni kierownicą w prawo itd. można o kant dupy potłuc z prostej
      przyczyny- zupełnie inny samochód! Dłuższy, szerszy, z innym promieniem skrętu.
      O wiele ważniejsza jest nauka np. parkowania a to moim zdaniem relikt
      przeszłości aczkolwiek bardzo przydatny, bo generuje WORDom spore zyski z
      oblewanych na nim kursantów.
    • mlody-kierowca Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! 13.12.07, 14:20
      Po mojemu łuk trzeba zrozumieć i robić go na wyczucie a nie na metody... a jeśli
      już to metoda ma pomagać wyczuciu auta a nie wykonywać ją zawsze szablonowo...
      nienawidziłam manewrów a teraz jak pojęłam i to wszystko w głowie się poukładało
      to jest ok.
    • Gość: maniamania87 Re:pomozcie! IP: *.adsl.inetia.pl 17.12.07, 19:51
      hmmm a moj wogole zabraniq pqtrzenia w lusterka, wszystkiego uczy na
      odwracanie sie czyli na szyby. bez sensu...wykrece mi lusterka ze
      niec nie widze powiedzial ze na egzaminie nie bede mogla ich uzywac
      dlatego musze sie nauczyc w taki sposob, a ciezko mi tak wolalabym
      miec lusterka i choc zerkac sobie w nie.
      • mlody-kierowca Re:pomozcie! 18.12.07, 14:03
        no nie wiem jak można prostować auto nie patrząc w lusterko ??? skręcanie jasne
        robię na szybę, ale prostowanie leci na lusterkach, dziwne, ale każdy ma swoją
        metodę.

        A to kiedy prostujesz???

        Pozostaje ci albo kazać sobie dokładnie ta metodę wytłumaczyć albo poprosić o
        pozostawienie lusterka albo zmianę instruktora.

        Hmm niedługo to ten łuk będziemy robić z zamkniętymi oczami bo taki będzie
        wymóg egzaminatorów.
        • Gość: pawel Re:pomozcie! IP: 89.174.23.* 18.12.07, 14:25
          Ja nie rozumiem jak to w koncu jest?
          Czy jest gdzies napisane,ze podczas egzaminu nie mozesz uzywac
          lusterek????? NIE! przynajmniej nie slyszalem. uczono mnie luk robic
          na lusterka, pozniej jazda tylem to przez szybe-oczywiste, ale kto
          Ci zabrania korzystac z luster?

          Na pierwszym egzainie korzystalem z lusterek i co? zaliczylem.
            • Gość: maniamania Re: lusterka IP: *.adsl.inetia.pl 18.12.07, 18:14
              a wiec kaze mi odwracac sie i patrzec w szybe tylna valy czas...i
              jak prostuje takze. bez sensu, jak tak robie to mi sie zjezdza i
              wogole, jak sobie po swojemu robilam czyli lusterkami to znacznie
              latwiej mi ten manewr wykonac. Instruktor twierdzi ze na egzaminie
              mnie za to obleja!za patrzenie w lusterka!!! na poczatku sobie to
              wzielam do serca bo w sumie to jedyny moj autorytet w tej sprawie,
              ale widze ze chyba sie myli...poprostu jak robie luk to robie po
              swojemu i tyle,chce zdac
                • jedyny-jasny-punkt-widzenia Re: lusterka 20.12.07, 15:36
                  Też tak miałam. Tylko mój instruktor wie jak to ciężko szło, oj miał przeprawę
                  ze mną, teraz to mi wstyd jak to sobie przypomnę.

                  Dopiero po jakimś czasie mnie oświeciło, tak pod koniec kursu jak kazał
                  obserwować co się dzieje z autem podczas wyprowadzania go z zakrętu na lusterka
                  właśnie prawe zewnętrzne i wsteczne wewnętrzne.

                  Wtedy jak by czary się stały łuk zaczął wychodzić i potem już tylko tak go
                  robiłam. W zakręt na półobroty i patrzę w tył przez szybę boczną tylną jak
                  prostuję to lusterko zewnętrzne a potem wewnętrzne tak żeby zobaczyć czy auto
                  jest już prosto. To prostowanie to trzeba było na czuja robić, raz mniej raz
                  więcej odkręcić.

                  Nawet nie wiecie jak się zestresowałam jak dowiedziałam się że trzeba tylko w
                  tył patrzeć na egzaminie!! Właśnie taka informację przeczytałam na forum. Na
                  doszkoleniu przed pierwszym egzaminem próbowałam robić bez lusterek, ale nie
                  wychodziło.

                  Powiedziałam będzie jak będzie.

                  I trzy razy podchodząc do egzaminu robiłam łuk tą sprawdzającą sie w moim
                  przypadku metodą i nigdy egzaminator a za każdym razem był inny nic nie mieli do
                  łuku. Zaliczali bez mrugnięcia.

                  Wychodzi na to, że co kraj to obyczaj co WORD to inne zasady różnorodnie
                  interpretowane przez egzaminatora. Ale tak nie powinno być zasady dla każdego
                  powinny być jednakowe. No ale nie ma sprawiedliwości.
    • Gość: aniua Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! IP: 212.76.37.* 21.12.07, 20:50
      Jedziesz powolutku do tyłu. jak drugi pachołek masz na wysokości
      klamki drzwi przednich robisz szybko jeden obrót w prawo. Potem
      patrzysz do tyłu i gdy pojawi sie środkowy pachołek w tylnej szybie
      pomiędzy lewym a środkowym zagłówkiem odkręcasz z powrotem
      szybciutko o jeden obrót. Spróbuj. Mi wychodzi. Warunek jest taki:
      żółwie tempo jazdy - manewry kierownicą szybko.
    • Gość: inst. Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.07, 10:40
      Drugi słupek po prawej stronie w połowie szyby jeden obrót kierownicy w prawo i nic więcej nie kombinuj.
      Następnie czekasz aż słupek na końcu będzie pomiędzy zagłówkami< oczywiście ten środkowy > prostujesz koła i po sprawie tyczy się do opla corsy
      Jak masz jakieś wątpliwości pisz
      Najlepiej najwygodniej polecam sam tak uczę
    • Gość: Asia Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! IP: *.ztpnet.pl 08.02.08, 08:43
      Moja maetoda na łuk jest taka (ktoś tu chyba z wcześniej
      wypowiadających się miał taką samą): cofam powoli patrząc w prawą
      przednią szybę i gdy zaczynam widzieć 2 pachołek odkręcam kierownicę
      1 raz, patrzę w lewe lusterko czy przechodzą mi 2 lewe pachołki, gdy
      przejdzie ten drugi z lewej strony, wtedy patrzę w prawe lusterko i
      gdy tył auta powoli zbliża się do prawej lini wtedy odkręcam
      kierownicę, patrzę w tylnią szybę, czasem zerkam w boczne lusterka,
      żeby widzieć jakie mam odległości do lini, staram się mieć mniej
      więcej takie same i tak jadę zerkając to w tylnią szybę to czasem w
      lusterka i zbliżając się do tylniego pachołka w kopercie w
      odpowiedniej chwili się zatrzymuję. Bardzo fajna metoda. Zawsze mi
      łuk wychodził. Oczywiście należy jechać bardzo powoli, żeby na
      egzaminie w razie czego mieć jeszcze czas do korekty toru jazdy (w
      razie jak się popełni jakiś błąd). Bo jak się jedzie szybko, to w
      razie nawet małego błędu, wyjeżdża się za linię. Jestem po zdanym
      egzaminie i wiem to z własnego doświadczenia, że pewne manewry
      należy robić wolno, a wtedy wychodzą. Pośpiech gubi. Życzę
      powodzenia.
    • Gość: marioo Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! IP: 83.238.103.* 12.02.08, 17:14
      A ja sam nie wiem. Uczylem sie na kursie i wychodzilo mi 10/10
      łuków. Dzisiaj siadłem na egzaminie do samochodu wszystko było ok.
      Niestety chu... egzaminator mnie zatrzymal za to ze spojrzalem sie w
      lewe lusterko..sam nie wiem po co bo nigdy nie patrzylem chyba dla
      pewnosci chialm sprawdzic czy widac linie). no i po zatrzymaniu
      druga proba to porazka..nerwy sliskie rece, trzesiawka i lini
      anajechana...no i oczywiscie kut...egzaminator mi podziekowal
    • toyota08 Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! 29.07.08, 22:16
      A na mieście sobie radzisz? Co z tego jak zrobisz ten cholerny łuk
      jak na mieście oblejesz? Ja zrobiłam go już dwa razy i dwa razy
      uwaliłam na mieście? Nie wiem czy mam się cieszyć że wyszedł mi ten
      łuk?
      • Gość: Kamila Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 29.07.08, 22:29
        Jasne, że możesz uznać, że to nie była porażka, przecież
        walczyłaś!!! Wygrasz następnym razem.
        Ale rozumiem Cię, też gdy dwa razy oblałam na mieście, myślałam, czy
        nie lepiej było od razu na łuku, przynajmniej nerwów mniej. Ale nie,
        przecież walczyłam! Za drugim razem jeździłam prawie godzinę! Za
        trzecim mi się udało, może również dlatego, że dokupiłam godzin,
        trenowałam, naprawdę jeździłam lepiej. Zdałam i teraz trenuję już
        sama. Wam też się uda!
      • gazdzinka1 Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! 31.07.08, 17:37
        Wiecie co czytam te wszystkie posty i nie wiem czy mam płakać czy się śmiać. Nie
        obraźcie się ale jak można jeździć licząc jakieś skręty kierownicą, patrzeć się
        na słupki w którym lusterku się pokażą i wtedy skręcać kierownicą. A jak
        będziecie cofać przy zawracaniu na mieście na egzaminie. Tam też sobie słupki
        ustawicie? Nie umiecie się gapić w tylnią szybę i w lusterka?
          • gazdzinka1 Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! 03.08.08, 20:07
            Zgadzam się a po za tym samochód na benzynę a na gaz to kolosalna różnica. Na
            gazie jak się nie da gazu to na sprzęgle nie pojedzie za bardzo a na benzynie
            owszem i to szybciutko. Można nie zauważyć i ten słupek który miał być w którejś
            szybce po prostu zniknął.
            • mdrive Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! 03.08.08, 20:17
              ...gadzinko 1, oświadczam, że wszystko jedno jakim paliwem napędzamy pojazd, on
              zawsze pojedzie bez gazu, na półsprzęgle. I w cale nie ma kolosalnej różnicy, a
              powiem więcej, prawie żadnej, oczywiście jeśli chodzi o technikę jazdy.
      • Gość: blackWoman Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! IP: 83.2.207.* 25.08.08, 16:48
        a ja dziś już po egzaminie michę cieszę od ucha do ucha :D łuk ... więc postanowienie: musze zrobic jak mi instruktor tyle razy wbijał do głowy czyli pierwszy słupek i pełny skręt. I owszem. skręciłam lekko, ale odwracając się do tyłu można było zauważyc, że ten skręt wcale pełny byc nie może, i tak naprawdę na "słupki" nie polecam na egzaminie bo pierwszy właśnie przez to oblałam... Prędkośc minimalna, lekki skręt przy 1 słupku i uważna obserwacja tego co dzieje się z autem. Korekty przy takiej prędkości szybko można wprowadzic. Przyznam się, że pierwszy raz dzisiaj jechałam zwracając uwagę na tył auta bo wyuczone miałam "słupek"-skręt i musi wyjśc. Stres robi z człowiekiem różne rzeczy. Na egzaminie ciężko zapanowac nad emocjami bo to one biorą górę. Ale oczywiście każdy ma własną technikę i nie polecam słuchania innych czekających na egzamin, najlepiej robic tak jak się na kursie nauczyło, albo jak samemu się uważa, że jest dobrze. Powodzonka na egzaminach :)
    • permanentne_7_niebo Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! 03.08.08, 20:24
      Gość portalu: malaniunia861 napisał(a):

      > Jak uwazacie,jaka jest najlepsza metoda do wykonania tego manewru??

      Czyżby jeszcze mnie tu nie przywiało, w celu stwierdzenia, iż tylko
      dobry instruktor, i że wyczucie, i że nie dajcie sobie wmówić, iż
      nie da się was nauczyć łuku na wyczucie, gdyż Piotruś nauczył mnie
      go w 1,5 godziny, i że polecam Piotrusia?

      Jest tylko jedna metoda - dobty instruktor, który nauczy Cię na
      wyczucie! I nie daj so... no, etc.
      Tak uważam.
    • sloneczko55555 Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! 26.08.08, 16:07
      Ja wyjeżdżam po łuku można powiedzieć na wyczucie, nie patrzę na te słupki,
      tylko obserwuję drogę przez tylną szybę i jadę. Jedynie co patrzę później to na
      słupek (jadący tyłem) pośrodku koperty i mam go mieć mniej więcej równo zagłówka
      swojego i tyle . W lusterka boczne nie patrzę ,bo chyba niemożna.
      • Gość: Kazik Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 26.08.08, 17:34
        Czyli z jednej skrajności w drugą;-))). Jedni patrzą i liczą:
        słupki, okienka, obroty... Druga opcja to nie patrzeć na nic,
        niczego nie obserwować, a już bezwarunkowo nie zerknąć w boczne
        lusterka (po co one tam w ogóle są??) - najwyżej na ten jeden
        ostatni słupek w tylnej szybie... I jechać!
        Która opcja lepsza??? Która sprawdzi się potem np. na parkingu???
        Nietrudno zgadnąć, że oba sposoby są do d...!
        Dlaczego? Nie chce mi się już nawet pisać po raz któryś tam;-((((((
            • Gość: Kazik Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 27.08.08, 13:20
              Co to za manewr "parowanie"? Chyba fajny:-))).

              Nie ma słupków na parkingu????????? Jesteś słońce pewne? A auta
              obok? Krawężniki, ściany domów? To właśnie są słupki z placyku! I
              co, nie patrzysz na te rzeczy parkując? Tylko do tyłu i jazda? No to
              współczuję Twoim sąsiadom.
              Wielkim waszym błędem jest to, że tak wyraźnie odgraniczacie to,
              czego uczycie się na egzamin i nie widzicie przydatności tego potem
              w życiu. Po to zdajesz jazdę po łuku na egzaminie, abyś potem umiała
              np. zaparkować czy zawrócić wjeżdżając tyłem między auta czy w jakąś
              uliczkę. Tymczasem Wy tego łuku uczycie się tylko to po, aby go
              zaliczyć na egzaminie. Nasze główki nie są w stanie pojąć, że to
              jest potrzebne w życiu!
              Zresztą, wiecie swoje, więc wiedzcie dalej.
                • Gość: Kazik Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 27.08.08, 13:35
                  Więc zdobądź tę kategorię skręcając przy piątym słupku 4/6 obtoru
                  kierownicą:-).
                  Jeśli masz tyle kategorii i tak umiesz jeździć, to czemu się ze mną
                  sprzeczasz? Naprawdę mimo tej całej swej praktyki uważasz, że należy
                  jeździć po łuku licząc słupki i obroty, czy używając
                  jakichś "sposobów"? To doprawdy dziwne u tak doświadczonego szofera!
                  Chyba,że chodzi Ci tylkio o to, aby się kłócić ze mną.
                  • Gość: ``````` Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! IP: 83.8.245.* 27.08.08, 13:53
                    nigdy nie liczyłam słupków i obrotów ,to dziewczyny tak liczą,wiele
                    razy im o tym na tym forum pisałam,że żle je uczy instruktor,a one
                    się obrażały,i niestety większość dalej się uczy na
                    obroty ,słupki ,a póżniej jest płacz,bo ich egzamin kończy się na
                    placu manewrowym.Kłócić się nie zamierzam,to bez sensu,ja uważam,że
                    dobrze umiem jeżdzić,Ty zapewne też,a reszta niech się uczy na płł
                    obrotu przy którymś słupku,warsztaty samochodowe będą miały co robić.
                    • sloneczko55555 Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! 27.08.08, 17:27
                      Po pierwsze wyjeżdżam po łuku w posesji i obserwuje otoczenie i dobrze wyjeżdżam
                      . Na egzaminie za patrzenie w boczne lusterka oblewają dzisiaj się się pytałam
                      swojego instruktora. Są tez tacy egzaminatorzy,którzy składają na czas łuku
                      lusterka boczne!!!
                        • sloneczko55555 Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! 27.08.08, 19:57
                          Marioo napisał: A ja sam nie wiem. Uczylem sie na kursie i wychodzilo mi 10/10
                          łuków. Dzisiaj siadłem na egzaminie do samochodu wszystko było ok.
                          Niestety chu... egzaminator mnie zatrzymal za to ze spojrzalem sie w
                          lewe lusterko..sam nie wiem po co bo nigdy nie patrzylem chyba dla
                          pewnosci chialm sprawdzic czy widac linie). no i po zatrzymaniu
                          druga proba to porazka.. .

                          Więc dobrze jest poinformowany. Powiedział,że po egzaminie mogę sobie patrzeć w
                          te lusterka.
                            • sloneczko55555 Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! 27.08.08, 20:21
                              Lusterek używam do jazdy po mieście. Jeździć będę jak mi instruktor
                              powiedział,bo on chyba wie co robi mówiąc mi , żebym na egzaminie nie używała
                              tych lusterek bo oblewają. Już właśnie wiele opinii słyszałam, że niemożna ,ale
                              też niektórzy mówią, że używać ciągle ;/. Na słupki bym nie mogła jeździć , bo
                              zapewne na egzaminie dojdzie stres i jeszcze bym pomyliła który niby mają być te
                              słupki i jakie obroty :) . Na szczęście instruktor mi nawet nie proponował ,abym
                              jeździła na te słupki. Pierwszy przejazd po prostu on prowadził auto i później
                              ja i mówił , że muszę obserwować drogę w tylnej szybie i nic więcej mi nie mówi
                              na razie , a mam sobie spróbować wykonać łuk i jechałam na początku trochę
                              zjeżdżało mi auto i prawie przy linii jechałam ,ale po kilku próbach już bardzo
                              dobrze wychodzi mi łuk. Powodzenia wszystkim :)
                    • Gość: szymon p Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.09, 00:26
                      90% instruktorów uczy jazdy po łuku na "małpę". I jest ok aż do egzaminu gdzie
                      nagle dostajemy troszke inny samochód i robiąc tyle obrotów
                      ile na kursie wjeżdżamy na linie. Za jazde tylko na lusterkach też potrafią
                      udupić(Przeczytajcie uważnie podr kierowcy b grupa image wydanie XVI str 225).
                      Egzaminatorzy wychwytują jeżdżących na "małpę" i jeśli uda im się zaliczyć
                      placyk, starają się wyeliminować egzaminowanego w mieście.
                      nie licze słupków
                      nie licze obrotów kierownicy
                      patrze przez tylną szybę(czasem zerkam w tylną prawą szybę)
                      zerkam w lusterka
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka