mika2.1 Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! 28.09.08, 18:43 mój instruktor w ogóle nie uczył mnie jazdy po łuku,nie podał mi żadnych wskazowek. Poprostu pojechaliSmy na łuk i powiezdiał masz tak jechać do pzrodu i od tyłu żeby nie najechać na linie,tak wiec musiałam wypracować sobie swój sposób oto i on.jadę sobie do tyłu iobserwuje tor jazdy,gdy widzę,że zbliż się zakręt, a auto oddala sie od lini zaczynam skrecać, gdy auto znowu zaczyna oddalac się od lini znowu zazcynam skrecac, teraz trochę bardziej enrgicznie,zerkając do prawego lusterkai gdy w nim widzę, że auto zbliża się do lini szybko odkręcam kierownicę, zerkając do lewego lusterka,teraz już sobie ustawiam tak auto, żeby jechało środkiem.Gdy wizdę we wstecznym lusterku ostatni słupeki jeśli jest on na środku to już sobie spokojnie jadę do końca,an wszelki wypadek odkręcm głowę,żeby nie było,że się nie odwrócilam.żawsze mi to wychodziło,ale na egzaminie niestety zawiodło.Wydaje mi się, że to przez egzaminatora,który kazał mi ustawić lusterko po swojemu, bo ponoć ja żle go ustawiłam. do tego czasu nigdy instruktor nie mowił mi, że żle je ustawiam.Nie twierdzę,że super już jeżdże, ale przykro jest jeżeli człowiek oblewa na czymś co umiał,a srogi egzaminator nie da nawet drugiej szansy.żeby spróbować jeszcze raz.Ten nięszczęsy łuk oblałam za drugim podejściem,bo za pierwszym razem nawet nie było mi to dane,ponieważ oblałam za niezapięte pasy,gdy ruszalam z miejsca na łuku.jestem załamana i sflustrowana,bo jeżeli za 1 błąd, się już oblewa,to pzrecież ja nigdy nie zdam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! IP: *.idc.net.pl 28.09.08, 19:15 Ale kombinacje. Najpierw różnica pojęć: "sposobem" czy "na wyczucie". Bez obrażania nikogo, ale cokolwiek robię to robię to jakimś "sposobem" i w dodatku "na wyczucie". Natomiast, jak wyczytałem problem dotyczy tego, czy skręcać metodą: "przy takim słupku - 3/4 obrotu w prawo itd" czy też metodą "patrzę i jadę bo wiem gdzie samochód jedzie". Pierwszy sposób jest bez sensu, ale można trochę go wykorzystać, żeby mieć orientację ile tą kierownicą się kręci. Czyli na początku się przydaje. Drugi jest ok. Teraz problem obserwacji. Wg prawa (i zdrowego rozsądku) należy wykorzystać i obserwację przez tylną szybę i przez lusterka. Rozsądny schemat postępowania to: 1.Przed rozpoczęciem cofania popatrzeć przez tylną szybę. Upewnimy się czy nikt nie znajduje się z tyłu (obowiązek) i zobaczymy jak stoi nasze auto (orientacja). 2.Przy jeździe po łuku - w zależności od nas: lusterko prawe lub lusterka + szyba. 3.Prosta - przez tylną szybę. 4.Zatrzymanie na końcu - dodajemy obserwację przez przednią szybę - czy minęliśmy pachołki. No i ustawienie lusterek: - egzaminator nie ma prawa ich składać. Złożenie odwołania będzie skuteczne. - natomiast my nie mamy możliwości różnego ustawiania: "ma miasto" i "na plac". Co znaczy, że ustawiamy "na miasto". Położenie prawego "na ziemię" jest niezgodne z instrukcją egzaminowania. Natomiast jak szkoli który instruktor dowiadujemy się niestety późno. Można jedynie niedouczonym instruktorom co zrobić? Interweniować u Kierownika OSK. Odradzać ich znajomym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lunia Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! IP: *.mt.pl 06.02.09, 20:15 Dzis zawalilam egzamin jazda po luku do tylu. Zawsze mi to wychodzilo, lecz na egzaminie dostalam jakiegos zaciemnienia umysłu i zapomnialam przy ktorym pacholku trzeba skrecic kierownice (mialo to miejsce przed jazda). Wystosowalam wiec droga telefoniczna zapytanie do instruktora, ktory podal mi bzdure, zeby krecic przy pierwszym ktory zobacze - a wczesniej uczyl mnie ze przy drugim. Skonczylo sie wyjazdem poza linie i koncem egzaminu. Jestem teraz zla i rozzalona, ze mu zaufalam choc cos mi nie pasowalo. Ehhh, a myslalam ze jak juz to zawale na miescie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lidka Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! IP: *.unused.derbynet.waw.pl 08.02.09, 12:02 Zgadzam się z powyższym. Dodałabym od siebie, bo również miałam na początku spore problemy, że ważne jest ustawienie samochodu w polu zatrzymania. Musi byc prosto i centralnie. Jadąc do tyłu wykonywałam pełen obrót gdy mijałam pierwszy pachołek w małym okienku prawej szyby. Trzeba patrzeć do tyłu przez tylną szybę i obserwować drogę przez lusterka, gdy auto jedzie równolegle do lini (to sprawdzamy w prawym i lewym lusterku) prostujemy kierownicę i przez tylną szybę patrząc jedziemy prosto, środkowy pachołek powinien być widoczny centralnie. Pod koniec trzeba patrzeć w lusterkach na mijane pachołki i zatrzymać gdy auto jest możliwie blisko środkowego pachołka, tak żeby nie wystawał przód. Na ogół samochody egz. to hatch backi więc pachołek będzie widoczny blisko szyby. Życzę zdanych egzaminów :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niesmialy ;) najlepiej... IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.10.08, 15:13 jak robiłem łuk na egzaminie na kat.B to robiłem wszystko na jakieś punkty, słupki i lusterka. miałem problemy z placem. rok poźniej zdawałęm plac na ka.C i robiłem wszystko na wyczucie!! było o wiele lepiej! ale to też musisz poćwiczyć. W każdym razie pamiętaj: 0 stresu!! Jak się pomylisz to masz mozliwoźć poprawki manewru! WYLUZUJ! :)Będzie dobrze! zanim się obejrzysz a będziesz pomykać autkiem już z prawkiem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mika2.1 Re: najlepiej... 10.10.08, 14:51 Włączylam na luz,to wszystko zaczyna mnie trochę bawić.Patrząc na to wszystko z drugiej strony może i dobrze, że nie zdałam,nauczę sie drugigo sposobu jezdżenia po łuku,poćwiczę jeszcze troche z moim miłym instruktorem, nabędę więcej umiejętności,co na pewno mi się potem przyda, kiedy będę musiała już jezdzić sama.Mam wiele koleżanek, które mają prawo jazdy, a nie jeżdżą.Swięta prawda, że czas goi rany,już nie mogę się doczekać następnego egzaminu,ciekawe kogo wylosuję,zdam to zdam, nie zdam to pozostaną wrażenia,z ktorych bedę się pewnie kiedyś śmiała. Odpowiedz Link Zgłoś
mika2.1 Re: najlepiej... 24.10.08, 11:04 Co tak wszystkich zamurowało!!!,czy wszyscy dokupili dodatkowe lekcje i nie mają czasu się odezwac?,a może jeżdża po łuku na tylną szybę?,mnie osobiście jazda na samą tylnią szybę za bardzo nie wychodzi, bo jestem za mała,chyba, że jak sobie stanę,no ale na egzaminie chyba nie wolno stać? Odpowiedz Link Zgłoś
getic Re: najlepiej... 24.10.08, 14:23 Ilu zdających, tyle teorii. IMO w tej sprawie egzaminator nie bardzo ma się swobodę czepiania, bo w oficjalnym, państwowym opisie zadania egz. nr 2 jest napisane że zdajacy ma korzystać z tylnej szyby i lusterek. Podkreślam owe "i". Co się tłumaczy, że ci uczeni na szybę niech zerkną dla picu w lusterka, a ci od lusterek niech dla lipy udają, że widzą coś w szybie, a wszyscy będą szczęśliwi. Ja korzystałem z metody kombinowanej: głównie szyba, ale też lustra. W moim przypadku skuteczne. A jeśli egzaminator złoży ci lusterko, jak tu gdzieś ktoś pisał - odwołanie raczej wygrane. Odpowiedz Link Zgłoś
mika2.1 Re: najlepiej... 25.10.08, 19:46 Zgadzam sie ,tylko metoda kombinowana może mnie uratować!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p7 Re: najlepiej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.08, 17:31 Co się tłumaczy, że ci uczeni na szybę niech zerkną dla picu w lusterka, a ci od lusterek niech dla lipy udają, że widzą coś w szybie, a wszyscy będą szczęśliwi. Buahahahahahahahahahaha, mistrzu:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola Re: najlepiej... IP: *.static.akk.net.pl 24.10.08, 15:09 no i masz racje , ja juz tez tak do tego podchodzę , łuk już wychodzi mi super , ale tak było dopiero na 3 egzaminie , kiedy to nauczylam sie jezdzic na wyczucie ..... Odpowiedz Link Zgłoś
getic Re: najlepiej... 24.10.08, 15:16 Nie rozumiem. Jak "na wyczucie"? Wyczuwasz odległość błotnika do tyczki? Albo wyczuwasz jak daleko jest koło od linii? Tak, jak to robią czujniki cofania, czy jak? Pytam bez jakiejkolwiek złośliwości. Po prostu jeśli widzisz jak jedziesz, to nie ma tu żadnego wyczucia. Jedziesz miedzy liniami i już. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: najlepiej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.08, 15:29 Ludzie mówią potocznie"na wyczucie",mając na myśli jazdę pomiędzy wyznaczonymi liniami. Pojechać prawidłowo po łuku na C+e,to jest dopiero wyzwanie,a tu płaczecie,że łuk nie wychodzi. Przecież to proste. Odpowiedz Link Zgłoś
getic Re: najlepiej... 24.10.08, 17:21 A, to o to chodzi. Znaczy, że ja jeżdżę na wyczucie z użyciem szyby i lusterek :) Co do C+E - no faktycznie, to jest wyzwanie, ale wiesz - my tu o innej lidze mówimy :) Równie dobrze można powiedzieć, co tam cofanie ciężarówką, ty wiesz, jak trudno jest skonfigurować do startu Boeinga 747? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p7 Re: najlepiej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.08, 17:39 getic napisał: > A, to o to chodzi. Znaczy, że ja jeżdżę na wyczucie z użyciem szyby i lusterek :) no proste, na coś musisz, nie zamykasz przecież oczu i nie wyczuwasz wibracji, które każą skręcić;) Getic, ten Twój poprzedni post o 'tych od szyby' i 'tych od lusterek' wymiata ;D insza liga tyż ma prawo do problemów, 7-latka nikt nie jedzie, jak się uczy śmigać na rowerku: weź mnie nie rozśmieszaj, wiesz, jak się trudno nauczyć jeździć autem?;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ju.only Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! IP: *.chello.pl 24.10.08, 15:27 Hej! sluchaj nei rob na lusterka bo latwo sie na tym machnan i to bez sensu. ja robie na dwa sposoby,zobacz ktory ci bardziej odpowiada: 1. gdy masz pierwszy slupek z prawej prze lusterku kreciz kierownica na godzine 2. gdy masz drugi slupek z prawej w polowie drzwi pasazera wtedy krecisz caly obrot a gdy bedzesz sie juz prostowala(patrz w lusterka-bok samochodu musi byc rownolegly do linii) odkrecasz kierownice i po klopocie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Staś Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! IP: *.idc.net.pl 24.10.08, 22:40 No i najlepiej jeszcze sprawdzić czy kierownica jest prosto, no nie? A to gdzie samochód jedzie to mało ważne? Oczywiście ironizuję. P.S. A i z przyczepą da się nauczyć. Tym bardziej, że można "podciągać" i na wycofanie ma się całe 5 minut. Odpowiedz Link Zgłoś
mika2.1 Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! 03.11.08, 14:08 Przesyłam sposób mojego miłego instruktora:#oto jego lekcja,skierowana do mnie: Spróbuję to pokrótce przedstawić. Jak ja tego uczę? Najpierw uczę jazdy po prostej, a więc nie jadę (tzn. mój kursant/ka nie jedzie) od punktu A do punktu B i z powrotem, tylko od punktu A prosto tak daleko, jak się tylko da bez przejeżdżania przez linię z lewej strony. W tym miejscu zaczyna się jazda po prostej do tyłu. Jak to najlepiej zrobić? Masz dwie ręce, dwie nogi i głowę. Jeśli chodzi o nogi, to polecam pozycję GAZ – PÓŁSPRZĘGŁO, ale ostrożnie: bardzo mało gazu i może ćwierćsprzęgło. Nie polecam pełnego sprzęgnięcia, bo wtedy samochód za szybko jedzie. Zatem trochę gazu trochę sprzęgła i odpowiednie balansowanie tymi pedałami. Teraz ręce. Prawą uchwyć się pręta, na którym jest zagłówek egzaminatora i użyj tej ręki do naciągnięcia się w kierunku środka. Wskazana jest – zwłaszcza jeśli jesteś niewysoka – współpraca całego ciała. Mówiąc prościej nic się nie stanie, jeśli w tym wychyleniu się do środka przekręcisz się w prawo tak, żeby położyć się na prawym biodrze na skraju swojego fotela. Bo tylko w ten sposób Twoja głowa znajdzie się w środku samochodu, a dokładniej: na jego osi symetrii. Wyżej, czy niżej, ale w środku. Może to tak wyglądać: -------O----- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! IP: *.static.akk.net.pl 03.11.08, 19:20 kurde teraz wiem jakie to jest bez sensu co piszecie na pacholki na odkręcania itd a nie lepiej patrzeć jeszcze raz patrzeć i jechać .....to jest sposób 100% , na reszcie albo się uda albo nie a jak nauczylam się właśnie obserwowac samochód jak jedzie , linie , pacholki to nie było możliwe , zeby się nie udało :):) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kika Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 03.11.08, 19:59 A ja się nauczyłam bez tego zbędnego i przydługiego gadania:-). Tylko trochę mózgu trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: instal Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! IP: *.debacom.pl 05.11.08, 08:13 A ja zaliczyłem łuk w nast. sposób. (jazda do tyłu). Kierownice najlepiej trzymać obiema rękami. Jadę b. wolno, może z 5km/h, na granicy zatrzymania się, gdy mijam drugi słupek (na wysokości mojego ramienia) bardzo szybko kręce kierownicą jeden pełny obrót i dalej jadę. Gdy środkowy słupek na kopercie będzie na środku szyby (poznać po tym gdzie widać kawałek mechanizmu z wycieraczki) robię bardzo szybki obrót kierownicy a następnie posiłkując się lusterkami co jakiś czas koryguję jazdę. Gdy jedziesz już po prostej kierownice najlepiej trzymać wtedy już jedną ręką na godz. 12. W ten sposób bezpiecznie i bez problemów dojeżdżam do koperty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olka Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 21:57 A ja kiedy prawe lusterko mam na wysokości pierwszego słupka to kręce jeden obrót w lewo i odwracam głowe do tyłu. Kiedy słupek z tyłu będzie między lewym i środkowym zagłówkiem to jeden obrót w lewo i jade do tyłu pilnując żeby ten tylny słupek ciągle był między tymi zagłówkami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olka Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 22:00 sorki pierwszy obrót w prawo oczywiście ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olka Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 22:00 sorki pierwszy obrót w prawo oczywiście :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzychu Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! IP: *.toya.net.pl 06.02.09, 20:01 Mnie każdy instruktor uczył inaczej. Uważam, że najlepszą metodą jest pełny obrót kierownicy, gdy przednie koło znajdzie się na wysokości pierwszej tyczki (oznaczającej koniec koperty), po czym spoglądamy w lusterka kiedy samochód będzie równolegle do linii i prostujemy koła. Jest to taktyka do wszystkich aut. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.09, 20:06 Nie przyznawaj się,że jesteś facetem. Wstyd,że facet wykonuje łuk "na sposób". Kiedyś Ci się ten sposób nie sprawdzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: C4 Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! IP: *.centertel.pl 07.02.09, 02:02 Witam Dlaczego was oblewaja z powodu zagladania w lusterka? juz tlumacze bo gdy patrzysz w lusterko obojetne ktore nie widzisz 3/4 otoczenia pojazdu wchodzacy pieszy i wypadek gotowy. A tak na marginesie pozdrawiam wszsytkich kursantow wyuczonych na slupki,linie,lusterka, caly obrot kierownica przy drugim pacholku (jak i pol obrotu przy drugim i pol przy trzecim) tak na marginesie ten sposob na polowki obrotu zostal wymyslony aby oszukac egzaminatora ze nie krecisz na blondynke przy drugiej tyczce caly obrot. JEDYNA opcja to jazda na orientacje polegajaca na obserwacji tylnej szyby w pojezdzie i niech mi ktos powie ze tego nie da sie pokazac i nauczyc ze zrozumieniem w ciagu 90min. Wrecz ubolewam nad faktem codziennego ogladania na placu manewrowym instruktorow uczacych kursantow na 2 tyczke caly obrot kierownica MASAKRA poniewaz nagle sie okazuje ze musza tlumaczyc przez 5 nastepnych godzin kiedy wyprostowac kola przy jezdzie na wprost do tylu do miejsca ztrzymania tzw. koperty a dlaczego bo kursant nie patrzy przez tylna szybe i nie ma pojecia co sie tam dzieje. Musze tez zganic za ten stan rzeczy kursantow ktorzy ida na latwizne bo tak latwiej caly obrot i juz po sprawie.PS.Panowie instruktorzy to my ksztalcimy przyszlych kierowcow wiecej zaangazowania prosze. Pozdrawiam instruktor z Łodzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maka Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.09, 13:23 ja na swoim 1 egzaminie sugerowałam się właśnie tyczkami, ale nie dość że były dużo niższe niż na placu gdzie ćwiczyłam to na pewno ustawione w inny sposób, słyszałam że specjalne w MORDzie przesuwają trochę pachołki żeby właśnie nie robić metodą cały obrót na drugim pachołku albo jeszcze inna, skutek był taki że się pogubiłam i łuk nie wyszedł... Byłam sama na siebie zła że robiłam na pamięć, i od tej pory już w ogóle nie spoglądałam na pachołki tylko starałam robić na wyczucie , patrząc na linie. Natomiast na 2 egzaminie robiłam łuk właśnie na wyczucie spoglądając w boczne lusterka i w tylną szybę i wyszedł elegancko bez ponownych korekt, panowałam nad samochodem i już nie sugerowałam się żadnymi całymi obrotami tylko pomału sobie kręciłam i samochód ładnie mi jechał, grunt to poćwiczyć sobie, ja w soboty jechałam na plac bratowym samochodem na godzinkę i ćwiczyłam i już nie bałam się czy metoda na pachołki sprawdzi sie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iza Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 23:28 wejdź tu i kliknij sobie w toyotę www.styl.org.pl/galeria.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iza Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! IP: 77.88.134.* 13.02.09, 12:44 wiec chcialam tylko powiedziec ze ten luk to tylko jedno wielkie gowno! oni tylko wylapuja od znajacych pieniadze! no bo jak najedziesz na linie to juz na miasto nie pojedziesz a mozesz byc przeciez dobrym kierowca niewazne! tylko w polsce tak jest bo te stare dziady musza na kims zarabiac! bo by nie mieli na chlep! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.09, 12:54 DOBRY KIEROWCA NIE NAJEDZIE NA LINIĘ. Odpowiedz Link Zgłoś
aisha_25 Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! 13.02.09, 13:17 Właśnie!!! W normalnych warunkach tą linią może być człowiek albo inny pojazd! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! IP: *.centertel.pl 13.02.09, 13:40 słyszałam ostatnio na placu tekst egzaminatora do osoby, która potrąciła tyczkę "właśnie zabiła pani człowieka" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: staś Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! IP: *.idc.net.pl 13.02.09, 19:52 Przerażające jest to myślenie: łuk to jakieś fatum, przekleństwo itd. Kompletna bzdura. To zwykły przejazd do przodu i do tyłu. Kierowca takie manewry wykonuje bardzo często i nikt mu słupków nie ustawia. Nikt też nie każe liczyć słupków i kątów o jakie skręca kierownicę. Ucząc się tak, jedynie marnujecie swój czas i pieniądze. A łuk i tak nie wychodzi. Przynajmniej kilku osobom każdego dnia w każdym WORD-zie. Dla niedowiarków: zobaczcie jak po łuku pojedzie kierowca: oceni sytuację, będzie cofał upewniając się gdzie jedzie. Widząc i słupki i linie tak skręca kierownicę, żeby dojechać do celu. W razie potrzeby zwolni i dokładniej upewni. Jak jedzie początkujący to opisujecie sami: liczy słupki, nie patrzy do tyłu (bo po co?), nie ma pojęcia gdzie samochód jedzie, bo przecież musi "policzyć słupki". Albo zadzwonić do instruktora, przy którym jaki obrót!!!!!!!!! Takie uczenie jest bez sensu. Nauczcie się cofać, wtedy wjedźcie na łuk i też po nim wycofajcie. Sensownie i bezpiecznie. Obserwując co się dzieje dookoła samochodu. Z tego będzie pożytek. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kazimierz Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! IP: *.telkonet.pl 16.03.09, 11:18 TEN SLUPEK Od Koperty zdecydowanie dobra metoda instruktora Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angelllina Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 11.04.09, 16:41 Metoda na słupki jest zawodna, wystarczy nieco inne ustawienie tyczek na placu egzaminacyjnym, zbyt szybki, powolny, wczesny lub pózny skręt przy nieco innej prędkości i...KONIEC EGZAMINU! Mój były instruktor uczył mnie tej metody, że jak prawe lusterko przy 2 słupku to pełny skręt potem obserwacja tylnej szyby i jak na jej środku środkowy słupek na końcu koperty to odkręcenie kierownicy. Przez metodę słupkową oblałam egzamin. Teraz mam innego instruktora i on uczy mnie innej metody, która wydaje mi się skuteczniejsza i prawdę mówiąc bardziej do mnie przemawia, polega ona na obserwacji toru jazdy i linii, jak w prawym lusterku widać, że autko wchodzi w zakręt, linia się oddala to skręcamy w prawo, obserwujemy linię i odpowiednio do niej korygujemy skręt, jak widzimy że koła autka zaczynają być równoległe do linii to odkręcamy koła i potem w lusterku prawym (można też zerknąć w lewe) sprawdzamy tylko odległość autka od lini, czy za bardzo nie "zbacza" w którąś stronę i dokonujemy ewentualnych korekt. Potem jak już upewniliśmy się, że jesteśmy mniej więcej w srodku pomiędzy liniami to odwracamy się i patrzymy przez tylną szybę. Wydaje mi się, że metoda naprawdę jest bardziej skuteczna, gdyż na bieżąco podczas jazdy możemy korygować jej tor i promień skrętu, co raczej nie jest możliwe jeśli nasz wzrok błądzi po jakiś słupkach. Ponadto w prawdziwym życiu nie ma słupków natomiast lusterka nam służą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! IP: 217.98.58.* 09.06.09, 23:28 najlepsza metoda na luk jest taka: patrzymy w rog tylniej prawej szyby, jesli zobaczymy drugi slupek (liczac od poczatku wykonywania manewru cofania)to robimy obrot kierownicy o 135 stopni i jedziemy dalej caly czas patrzymy w rog tylnej prawej szyby i jak zobaczymy trzeci slupek (liczac takze od mementu wykonywania manewru cofania)robimy obrot kierownicy jeszcze o 45 stopni wzgledem manerwu przy drugim slupku(wtedy kierownice bedziemy mieli skrtecona o 180 stopni od normalnego stanu) nastepnie jedziemy dalej, obserwujemy juz tor jazdy tylko w prawym lusterku i jesli zobaczymy w nim prosta linie wyznaczajaca tor jazdy wowczas calkowice prostujemy kierownice zeby kola samochodu byly ustawione rownolegle do linii toru jazdy manerw cofania po luku najlepiej wykonywac na niewielkim gazie, odradzam na polsprzegle dlatego ,ze sprzegla w samochodach sa rozne , roznie eksploatowane , dlatego moze samochod nam zgasnac piszcie na moje gg a chetnie udziele porad dotyczacych innych manewrow, szczegolowo ich objasnie moje gg 11386551 Odpowiedz Link Zgłoś
mistrzu_sushi Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! 06.08.09, 17:40 Gość portalu: Marcin napisał(a): najlepsza metoda na luk jest taka: patrzymy w rog tylniej prawej szyby, jesli zobaczymy drugi slupek (liczac od poczatku wykonywania manewru cofania)to robimy obrot kierownicy o 135 stopni i jedziemy dalej caly czas patrzymy w rog tylnej prawej szyby i jak zobaczymy trzeci slupek (liczac takze od mementu wykonywania manewru cofania)robimy obrot kierownicy jeszcze o 45 stopni wzgledem manerwu przy drugim slupku(wtedy kierownice bedziemy mieli skrtecona o 180 stopni od normalnego stanu) nastepnie jedziemy dalej, obserwujemy juz tor jazdy tylko w prawym lusterku i jesli zobaczymy w nim prosta linie wyznaczajaca tor jazdy wowczas calkowice prostujemy kierownice zeby kola samochodu byly ustawione rownolegle do linii toru jazdy manerw cofania po luku najlepiej wykonywac na niewielkim gazie, odradzam na polsprzegle dlatego ,ze sprzegla w samochodach sa rozne , roznie eksploatowane , dlatego moze samochod nam zgasnac piszcie na moje gg a chetnie udziele porad dotyczacych innych manewrow, szczegolowo ich objasnie moje gg 11386551 Witam, wczoraj zdałem prawko i w moim ośrodku oskelka.pl/ instruktor nauczył mnie metody takiej ze gdy tylko zobacze w tylnej bocznej szybie słupek 2 skręcam kierownicą w prawo o pól obrotu, na 3 słupku o następne pół.. Co do tej twojej metody powiem tyle - nie widziałem zeby ktoś na łuku jezdził z kątomierzem... Nie wiem czy jest ona skuteczna, ale z tego co myślę to jest bo na łuku trzeba wykonać pełny obrót kierownicą, tylko trzeba dobrze to wymierzyc. Jedni dają pól najpierw następne pół później inni 60% na początek a póżniej 40% a nawet jeszcze pół.. Wiem że łuk jest trudny , ale ja z moją metodą nie miałem problemu... Na corsie D nie mogłem się zmiescic na pasie (zazwyczaj lądowałem pod lewą linią) instruktor zalecił mi złapać kierownicę lewą ręką po prawej stronie tego skosu na dole i potem skręcic tak, żeby ręka znajdowała się na samej górze. na następnym obrocie tak samo :) więc tak jakbym wykonywał jakies 55% obrotu zamiast 50%. razem 110%. Muszę sie przyznac ze lusterka boczne nie były mi potrzebne. Jedynie lusterko wsteczne musiało być idealnie ustawione, bo służyło mi do tego ze gdy wyjechałem z łuku i dokładnie widziałem w tym lusterku koperte do której mam wjechac prostowałem kierownicę.. Jeśli chcecie zobaczyć jak zrobic łuk do tyłu krócej niż w 10 sekund zapraszam do wordu w siedlcach. Gdy ktoś nie zda na łuku egzaminator wjezdza na koperte zapina wsteczny i do dechy.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: INSTRUKTOR Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.09, 14:54 Witam. Moim zdaniem najczęstsza przyczyną zepsucia tego zadania jest: -nauczenie się tego manewru na pamięć czyli tu słupek a tu 3/4obrotu -nieznajomość zasad kierowania pojazdu przy cofaniu Recepta na dobre wykonanie manewru wiedzieć która tyczka co wyznacza a głównie mam na myśli tyczki wyznaczające początek, środek, i koniec łuku oraz tyczki wyznaczające stanowisko zatrzymania Jadąc do przodu poruszaj sie przy lewej krawędzi tak aby mięć większy najazd do stanowiska zatrzymania na końcu łuku. Ustaw samochód w stanowisku blisko prawej krawędzi równolegle do niej. Przed ruszeniem do tyłu popatrz w prawe lusterko czy jesteś napewno blisko prawej krawędzi. Jeśli nie ,już od początku cofania skęć lekko w prawo. Teraz patrzymy się w tylną boczną szybkę przez prawe ramię. W momencie kiedy tył pojazdu minie tyczkę wyznaczającą początek łuku należy rozpoczynać skręt prawo. Promień łuku faktycznie jest mniej więcej porównywalny do toru kół przy 1 obrocie kierownicą. Metody "łopatologiczne" czyli 3/4 obr tu a 1/4 tam zawodzą bo: -raz wczesniej skręcisz a raz troszkę pózniej -nie będziesz za każdym razem poruszał się z tą samą prędkością -tempo skręcania kierownicy też za każdym razem będzie minimalnie się różniło -nie za każdym razem pojazd tak samo sie zatrzyma w stanowisku na końcu pasa ruchu Czyli wiemy już kiedy skęcać a teraz należy tylko dbać żeby tył pojazdu prowadzić blisko prawych tyczek. Patrzymy sie przez prawe ramie w tylne szyby. Często zerkajmy w prawe lusterko i obserwujmy jaka jest odległośc boku pojazdu od tyczek. Bezpiecznie jest prowadzić pojazd ok 1m od tyczek.Dlaczego 1m? Zwróćmy uwagę że da sie nie najechać prawych tyczek ale przejechać tylnimi kołami za linię!! Jeśli pojazd za bardzo zbliża sie do prawych tyczek musisz zmniejszyć skęt kierownicy w prawo. Jeśli widzisz że pojad jest za daleko od prawych tyczek musisz zwiększyć skręt w prawo.Po minięciu tyczki wyznaczającej koniec łuku wyprostuj szybko koła jeśli zobaczysz w lusterkach że bok pojazdu jest równolegle do bocznych linii. Teraz umieść głowę idealnie między fotelem swoim i pasażera. Jeśli środkową tyczkę miejsca zatrzymania nr 1 widzisz na środku szyby to oznacza że jedziesz środkiem pasa. Upewniaj się w lusterkach bocznych że faktycznie tak jest.Bądz odwrócony do tyłu aż do zatrzymania. Wtedy raczej nie najedziesz na pachołek w miejscu zatrzymania. Pamiętaj że w tym zadaniu każdorazowo ruszając z miejsca należy upewnić sie o możliwości ruszenia z miejsca i ocenić sytuację wokół pojazdu. Czyli lusterka i głowa 360 stopni i bedzie dobrze. Pozdrawiam. www.alejazda.waw.pl Twoja szkoła nauki jazdy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.09, 15:33 A nie lepiej tak??? 1.słupek na prawym lusterku-obrót kierownicą o 360 stopni 2.głowa do tyłu ,a kierownicą nie ruszamy nawet na 1 mm 3.środkowy słupek od pola zatrzymania między zagłówkami-prostujemy koła szyli obrót kierownicą o 360 stopni w lewo 4.spokojnie dojeżdżamy,sprzęgło , hamulec i finito Nie ma możliwości aby nie wyszło przy prędkości 3-5km/h Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! IP: *.wroclaw.mm.pl 30.07.09, 13:15 Słupek, ale który. Pierwszy po kopercie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anita Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! IP: 94.230.17.* 03.08.09, 20:32 To jest metoda "na małpę" (nic rozumu, tylko wyresowane ruchy). Unikajcie jej, bo jeśli nawet się uda na egzaminie, do niczego Wam się nie przyda w życiu. A przecież owszem, pierwszym celem jest zdać ten egzamin, ale chyba ważniejszym późniejsza samodzielna jazda. A tam już nic "na małpę". Zresztą... małpa zawodzi często już na egzaminie. Wstydź się ją w ogóle opisywać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! IP: 66.197.167.* 07.08.09, 15:47 Wstydu żadnego nie ma! Egzamin to stres i dobrze być podbudowanym wyćwiczoną metodą, choćby na pamięć. A uczyć się będziesz jeździć przez całe zycie, bo kazda nowa trudna sytuacja na drodze jest lekcją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.09, 17:57 Wielkim wstydem jest uczyć się jeździć pod egzamin i wykonywać manewry na pamięć,uczcie się jeździć już na kursie a nie dopiero po zdanym egzaminie. Odpowiedz Link Zgłoś
toyota08 Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! 07.08.09, 18:36 To żaden wstyd uczyć się pod egzamin. I tak jazda L-ką ma niewiele wspólnego z póżniejszą samodzielną jazdą po naszych ulicach. Póżniej nie ma już instruktora który czuwa w razie czego zareaguje. Ale aby posmakować tej odpowiedzialnosci jaka na nas spada po zdaniu prawka trzeba najpierw zdać i według mnie nieważne czy przy pomocy liczenia słupków czy na wyczucie, które się zresztą zdobywa po wielu przejechanych kilometrach. Odpowiedz Link Zgłoś
xadam30 Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! 07.08.09, 19:07 toyota08 napisała: > To żaden wstyd uczyć się pod egzamin. Nie! Jest to WIELKI WSTYD! I tak jazda L-ką ma niewiele > wspólnego z póżniejszą samodzielną jazdą po naszych ulicach. Taak, na pewno? Tylko z jakim skutkiem? > nie ma już instruktora który czuwa w razie czego zareaguje. I tu sama sobie zaprzeczasz. Dlatego właśnie nie powinniście się, nie powinni Was uczyć tylko pod egzamin! > Ale aby > posmakować tej odpowiedzialnosci jaka na nas spada po zdaniu prawka > trzeba najpierw zdać Tak, taki tekst najbardziej mnie rozwala: "jak zdam to się nauczę jeździć". Ja to widzę tak: na kursie uczysz się (budujesz fundamenty), po odebraniu Prawa Jazdy budujesz na nich "dom" (nabierasz doświadczenia). Jak będziesz miała solidne fundamenty to każdy, zbudowany przez Ciebie "dom" [na początku brzydki, ale z czasem będzie coraz ładniejszy ;-)] się na nich utrzyma.Gdy na kursie ktoś jest nie uczony tylko tresowany to, moim zdaniem fundamenty ma z piasku i wody. > i według mnie nieważne czy przy pomocy liczenia > słupków czy na wyczucie, które się zresztą zdobywa po wielu > przejechanych kilometrach. Temat wyczucia już był tutaj poruszany. Co to jest wyczucie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Basia Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.09, 16:41 czy ktos zdawał na Radarowej.?są tam 3 pasy do jazdy po łuku powiedzice mi jaki najlepiej wybrac jak jest taka możliwość ten z lewej,pośrodku czy po prawej stronie?Moze jakiś jest latwiejszy,krotszy?I jak najlepiej ustawić sobie lusterka aby nikt na egzaminie nie mógł sie do nich przyczepić,bo jak czytam niektore posty to aż się boje mojego egzaminu,a nie chcialabym na tym oblać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iwona Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.09, 16:49 wybierz ten z prawej lub lewej ,bo po środku mogą ci się pomylić słupki z tymi do innych pasów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.09, 17:02 Nie wybieraj żadnego,bo skoro tak kombinujesz,to egzaminu nie zdasz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Basia Do gościa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.09, 17:17 dlaczego tak sadzisz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adamo Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! IP: *.chello.pl 18.08.09, 06:45 dla mnie to proste... najbardziej sie balem jazdy po krakowie,poniewaz jestem z nowego sacza i tam tez mialem nauke jazdy a egzamin postanowilem zdawac w krakowie no i zdalem,oczywiscie pare godzin jazdy wziołem sobie w Twojej Elce, ale Szymon Figiel i Robert Grela to profesjanolisci i potyrafia przygotowac kazdego tak ze zdajesz za pierwszym razem. moj czas egzaminu trwal 52 min. Pozdrawiam i polecam ta szkole,naprawde warto... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adamo egzamin IP: *.chello.pl 18.08.09, 06:46 dla mnie to proste... najbardziej sie balem jazdy po krakowie,poniewaz jestem z nowego sacza i tam tez mialem nauke jazdy a egzamin postanowilem zdawac w krakowie no i zdalem,oczywiscie pare godzin jazdy wziołem sobie w Twojej Elce, ale Szymon Figiel i Robert Grela to profesjanolisci i potyrafia przygotowac kazdego tak ze zdajesz za pierwszym razem. moj czas egzaminu trwal 52 min. Pozdrawiam i polecam ta szkole,naprawde warto... Odpowiedz Link Zgłoś
belcia26 Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! 20.08.09, 10:32 Myślicie że da się łuk zrobić bez użycia bocznego lusterka,coprawda można go zlożyć,ale chyba nikt nie da rady zrobic tego dobrze bez choćby zerkniecia na sekunde w niego.Wczoraj to probowałam i wiem ze nie da się,no chyba że jesteś kierowcą z wieloletnim stażem,ale to tez udaje się nielicznym Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dyplomatka idz do PIK IP: *.aster.pl 22.08.09, 19:03 Wiesz w oli uczyl mnie fact na malpke- wychodzilo ale w PIKu instruktor mnie wysmial bo na miescie sobie nie poradze....i mial racje - w Oli oblalam po chyba 25 godzinach a w Piku po kilku zdalam wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Do Belci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.09, 19:42 Belcia,wszystko da się zrobić,to tylko kwestia wprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Do Belci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.09, 21:24 Jak? Odpowidź jest prosta-treningiem,trening czyni mistrza,uwierz,wiem co mówię. Odpowiedz Link Zgłoś
belcia26 Re: Do Belci 10.09.09, 21:27 trenuje,trenuje,na kursie idzie dobrze a na egzaminie do bani Odpowiedz Link Zgłoś
to_bebe Re: Do Belci 06.10.09, 10:14 Belcia, zapraszam do mnie na podwórko ;) Żeby w ogóle wyjechać spod domu trzeba za każdym razem zrobić łuk, ale... z lewej strony ogranicza go murowane ogrodzenie a z drugiej jest już tylko stroma skarpa (jak polecisz to krzyżyk na drogę, hehe). Oczywiście można zawrócić na samym podwórzu, ale chyba na 9 razy, więc tego nie robię :/ Ja oczywiście mogę się zatrzymać robiąc taki łuk dowolną ilość razy, ale już nie odczuwam takiej potrzeby :) taaa, na takich łukach powinni szkolić, wszyscy by się nauczyli ;) Moim skromnym zdaniem najlepiej uczyć się na wyczucie, nie musisz przypominać sobie który miał być słupek i ile już zrobiłaś obrotów kierownicą...koszmar... Kilka głębokich oddechów przed samym łukiem pomaga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Do Belci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.09, 11:07 Święta racja,łuku najlepiej uczyć się na wyczucie,jak ktoś nauczy się łuku na wyczucie,to w życiu w każdej sytuacji da sobie radę,wielokrotnie pisałam o tym na forum ale..............są ludzie,którzy wiedzą lepiej i taka metoda jest dla nich zła. Odpowiedz Link Zgłoś
belcia26 Re: Do Belci 06.10.09, 14:12 Nieważne jak robisz łuk,ważne żeby dobrze go zrobic i zaliczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ana221 Re: Do Belci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.09, 22:31 Mnie uczono metody na slupki i dopiero z tego forum dowiedziałam się że to nie najlepiej, cóż, bylo minelo te 30 godzin. Nauczona na małpę poszłam na doszkalające do innego ośrodka i na innym aucie i luk też byl jakiś inny przejechałam od strzału dobrze i potem z kilka razy. hm Mam taki wąski łuk przed domem taki wjazd tylko zamiast pachołków ściana a z drugiej słup i drzewo. Sprobowałam więc tak na wasze wyczucie: lusterka plus szyba i udało się ale z zatrzymaniami i poprawkami cóż na egzaminie nie będę eksperymentować. Ale przyznam że mam żal do instruktora czuje się troche oszukana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Do Belci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.09, 06:34 Ważne jak robimy łuk jak na słupki to w życiu codziennym może nam być ciężko bo nie będzie słupków i skąd będziesz miała wiedzieć w którym momencie ile obrotów kierownicą należy zrobić,jak nauczysz się na wyczucie to zawsze dasz sobie radę(po egzaminie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ana221 Re: Do Belci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.09, 08:42 Rozumiem doskonale ale jak do tej pory ćwiczylam jedną metodę i mam na dwie godziny przed egzaminem ją zmienić? przecież łuk trzeba długo ćwiczyć a egzamin tuż tuż a nie stać mnie teraz na dodatkowe godziny :( Odpowiedz Link Zgłoś
belcia26 Re: Do Belci 09.10.09, 11:03 Wyjaśni mi ktoś jak zrobić łuk na wyczucie?Ja na egzaminie zrobiłam nie na słupki a na jeden słupek,potem juz na nie nie zerkalam tylko na ten ostatni na środku przy zatrzymaniu żeby go nie strącić.Moim zdaniem ważne jest żeby to zadanie zaliczyć,a jak pojedziesz to nie ważne,ma byc dobrze,a w życiu i tak zawsze jest inaczej czegobyśmy się nie uczyli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.09, 12:38 mnie instruktor uczy tak ze najwazniejsze jest poprawde zaparkowanie by słupek był na połowie samochodu i wtedy lekko sprzegiełko mijam pierwszy słupek i obrót 360 s i samochód sobie wchodzi do łuku sam potem prostuje i pilnuje by jechał prosto, z nim mi wszystko wychodzi bez niego wjezdzam w słupek na zakrecie proazka wcozraj przez półtorej godziny cwiczyłam qa sama nie potrafie tego zrobic ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: georgetases Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.10, 15:37 Łuk naprawdę nie jest trudny. Kiedy cofasz i masz obok lusterka tyczkę przy linii ograniczającej pole zatrzymania kręcisz o 360 stopni, potem, gdy widzisz, że już jesteś na styk równolegle do toru jazdy, to odkręcasz, a potem tylko regulujesz. Lecz najpierw warto poćwiczyć wyczuwanie sprzęgła. Odpowiedz Link Zgłoś
no_no_tak_tak Re: Pomozcie!!!-jazda po łuku! 26.03.10, 01:47 najlepiej to jeździć do wyżygania i opanować technikę jazdy samochodem, bez pół obrotów na lusterka i słupki Odpowiedz Link Zgłoś