egzamin wewnetrzny...czym to sie je?:))

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.07, 01:22
mam egzamin wewnetrzny w poniedzialek....a egzamin panstwowy w czwartek..
wiem ze zeby zapisac sie na egzamin panstwowy o trzeba pierwze zdac
wewnetrzny...ale nas instruktor zapisal na panstwowy po 2h jazdy, zeby pozniej
nie czekac dlugo po odbytym szkoleniu....co o tym sadzicie?
no i co z tym wewnetrznym?
    • Gość: aga Re: egzamin wewnetrzny...czym to sie je?:)) IP: *.sarmacka.net 01.11.07, 08:32
      no to lepiej nie mów tego głosno , bo osrodek moze miec ewielkie problemy , nie
      mozna tak robic, wiekszosc faktycznie sostawia 4 h na jazdy przed samym
      egzaminem bo czeka sie dlugo, ale nie az tyle ile w Twoim przypadku. Egzamin
      wewnetrzny, jego organizacja zalezy od osrodka w którym sie szkolilas. W
      niektórych to czysta formalnosc , w innych w ogole tego nie ma. Ja mialam
      jeszcze raz teorie i praktyke pod koniec jazd i jesli ktos nie zdal to musial
      dodatkowo podchodzic ponownie .Tak naprawde jednak w osrodku w którym sie
      uczylam, praktyczna weryfikacja Twoich umiejetnosci odbywala sie caly czas
      podczas jazd (musialam "wyjechac: cale 30h). Powodzenia.Lepiej zapytaj swojego
      instruktora na czym ten wewnetrzny bedzie polegal...
      • Gość: saba Re: egzamin wewnetrzny...czym to sie je?:)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.07, 13:25
        ale nie jestem jedyna... pytalam znajomych i wiekszosc tez zapisala sie zaraz po
        rozpoczeciu jazd...i to w roznych osrodkach, wydaje mi sie ze teraz to norma..
        ja zapisalam sie w polowie sierpnia i wczesniej niz 8 listopad nie bylo wolnego
        terminu..sama widzisz ile trzeba czekac...co do egzaminu to mysle ze to tylko
        bedzie formalnosc, no bo skoro 3 dni pozniej mam panstwowy to co mi moga zrobic:)
        • no-comments Re: egzamin wewnetrzny...czym to sie je?:)) 01.11.07, 16:19
          Gość portalu: saba napisał(a):

          > co do egzaminu to mysle ze to tylko
          > bedzie formalnosc, no bo skoro 3 dni pozniej mam panstwowy to co mi moga zrobic :)

          Zrobić nic Ci nie zrobią tylko to, co kursantom wydaje się, że jest robione na
          ich korzyść - może się okazać, że jednak wręcz przeciwnie. Zapisali Cię na
          egzamin po 2 h jazd, więc skąd mogli wiedzieć, że Ci to wystarczy by być
          przygotowaną do egzaminu? Nie mogli, a efekt - jazdy się kończą, egzamin
          wewnętrzny nie wypada pomyślnie, okazuje sie nagle np, że kursant nie potrafi
          jeszcze wykonać jakichś tam manewrów, albo nigdy nie uczył się zawracania i co?
          Doszkolić się już nie da, bo państwowy za 3 dni, nikt terminu na jazdę nie
          znajdzie w tak krótkim czasie - i tak kursant traci kasę (za niezdany egzamin
          pańśtwowy, OSK mu/ jej przecież nie zwróci;) i czas, bo i tak musi czekać 2
          miesiące na kolejny egzamin. Tak więc ta pomoc ze strony Twojej szkoły to taka
          średnia trochę moim zdaniem, przynajmniej z punktu widzenia kursanta, bo OSK i
          tak zarobi - gdzieś kursant będzie chciał dokupić te doszkalające, żeby przez 2
          miesiące nie zapomnieć, jak się jeździ;)
          • Gość: ??? czym to sie może skończyć ? IP: 80.48.90.* 01.11.07, 21:22
            .....Pewnie Prokurator by to najlepiej wytłumaczył :-)

            Czy tego rdzaju proceder jest "popularny" ?
            Tak i nie (zależy do jakiego stopnia).

            Wiele Szkółek wydaje Zaświadczenie o ....., aby zapisać się na
            Egzamin Państwowy z powodu długich kolejek.
            Pod względem Prawnym , to i Szkółka jak i Kursant podlega pod
            Paragraf o poświadczaniu NIEPRAWDY.......

            Nawet gdy kursant zda pozytywnie Egzamin Państwowy, to Prawo Jazdy
            później może zostać unieważnione z uwagi ominięcia procedur Prawnych
            wynikających z odpowiedniego Dz.Ustaw.

            Nie jest to informacja w stylu HELLOWINN-cośtam, ale taka jest
            rzeczywistość(o ile ktoś to wykryje).

            Być może pamiętacie serie aresztowań (jakiś rok temu) Egzaminatorów
            w różnych WORD'ach......
            Osoby które zdały pozytywnie Egzamin, a były na "czarnej Liście"
            były "proszone" o zgłoszenie się dobrowolnie do Prokuratury/Policji
            z moźliwością uniknięcia odpowiedzialności karnej, ale nie obiecano
            im "amnestji" na "lewe egzaminy" --> Egzamin do powtórki.

            Jaki może być rezultat wykrycia lewych Zaświadczeń O Ukończeniu
            Szkolenia........
            Końńńńbinujcie sami ;-)
            Albo Prokurator, albo Blacharz,albo Grabarz :-))))))
            • sowaa5 Re: czym to sie może skończyć ? 02.11.07, 15:21
              Gość portalu: ??? napisał(a):

              > .....Pewnie Prokurator by to najlepiej wytłumaczył :-)
              >
              napewno:P


              > Pod względem Prawnym , to i Szkółka jak i Kursant podlega pod
              > Paragraf o poświadczaniu NIEPRAWDY.......
              >
              mozesz sprecyzowac o jaki paragraf ci chodzi?

              > Nawet gdy kursant zda pozytywnie Egzamin Państwowy, to Prawo Jazdy
              > później może zostać unieważnione z uwagi ominięcia procedur Prawnych
              > wynikających z odpowiedniego Dz.Ustaw.

              powiedz jak moga to udowodnic? i jak czesto sie to zdarza zeby sprawdzali czy
              kursant w momencie zapisu na egzamin ma wyjezdzone 30h? nigdy...
              >

              >
              > Być może pamiętacie serie aresztowań (jakiś rok temu) Egzaminatorów
              > w różnych WORD'ach......
              Osoby które zdały pozytywnie Egzamin, a były na "czarnej Liście"
              > były "proszone" o zgłoszenie się dobrowolnie do Prokuratury/Policji
              > z moźliwością uniknięcia odpowiedzialności karnej

              nie pamietam..mozesz powiedziec na ten temat cos wiecej?


              , ale nie obiecano
              > im "amnestji" na "lewe egzaminy" --> Egzamin do powtórki.

              ale w momencie egzaminu kazdy juz ma wyjezdzone te 30 h czesto o wiele wiecej,
              dlaczego uwazas ze wtedy taki egzamin jest "lewy"..skoro zdalo sie go zgodnie z
              przepisami...
              a jesli chodzi o to zaswiadczenie o ukonczeniu jest to nie do wykrycia...jak
              komus udowodnisz ze nie mial w momencie zapisu wyjezdzonych tych godzin?
              >

              > Jaki może być rezultat wykrycia lewych Zaświadczeń O Ukończeniu
              > Szkolenia...

              problem w tym ze jest tto nie do wykrycia... no chyba ze instruktor sam pojdzie
              na policje i zezna ze takie wydal:P
              >
          • sowaa5 Re: egzamin wewnetrzny...czym to sie je?:)) 02.11.07, 15:09
            to ja saba:P tylko sie zarejestrowalam:P
            zle mnie zrozumialas..ja rowniez nie twierdze ze jest to tak do konca
            korzystne..ma to rowniez minusy: np ze brakuje czasu na dodatkowe godziny, no
            ale z drugiej strony sama sobie wybieralam terminy jazd, razem ustalilismy ze
            tak beda sie konczyc zaraz przed egzaminem..

            no-comments napisała:

            okazuje sie nagle np, że kursant nie potrafi
            > jeszcze wykonać jakichś tam manewrów, albo nigdy nie uczył się zawracania i co?

            nie przesadzaj z tym zawracaniem:P uczyc zawracac to sie uczylam gdzies tak na 4
            h:P..no ale rozumiem ze to tylko przyklad...

            > tak zarobi - gdzieś kursant będzie chciał dokupić te doszkalające, żeby przez 2
            > miesiące nie zapomnieć, jak się jeździ;)

            ale wtedy przed pierwszym egzaminem bylaby identyczna sytuacja..konczysz kurs,
            czekasz na egzamin 2 miesiace i nawet jesli potrafisz juz dobrze jezdzici
            bylabys w stanie zdac egzamin to i tak wykupujesz dodatkowe godziny zeby
            sprawdzic jak ci idzie po takiej przerwie(, no i marnujesz kase.......
            wiekszosci osob te 30h jazd wystarcza zeby zdac egzamin... a jesli ktos bedzie
            chcial dokupic dodatkowe godziny to i tak je wykupi..


            • Gość: ??? Każdy wnioskuje jak jemu pasuje..... IP: 80.48.90.* 03.11.07, 21:04
              Znam dwa (potwierdzone) przypadki ZAMKNIĘCIA szkółek z uwagi
              na "naciągane" papiery.

              Najpierw kursanci(prawdopodobnie) skarżyli się do odpowiednich
              instytucji....
              Później na kurs poszedł podstawiony "wywiadowca".
              Podpuścił Instruktorów i Kierownika OSK....

              Sprawa trafiła do Wojewody i Szkółka ZAMKNIĘTA !

              Co dalej ?
              Dłuuuuga procedura kontrolowania kart i ksiąg szkolenia i
              finansowych....

              Jak coś będzie extremalnie wątpliwe, to pytają (byłego)Kursanta o to
              i owo.

              Faktem jest , że wykrycie i póżniej czepianie się prywatnych osób
              jest b.trudne,długie i kosztowne....
              Przeważnie ucierpi jedynie Kierownik danego OSK.



              `~~~~~~~~
Inne wątki na temat:
Pełna wersja