Pośpiech-najwiekszym wrogiem ŁUKU

22.11.07, 15:57
Udalo mi sie za 3 razem. Dwa razy padlam na luku-a to dlatego,ze
szybko chcialam ten manewr wykonac. Za trzecim razem cofajac
jechalam bardzo,bardzo powoli. Moja metoda na luk (na fiacie Punto)-
jak widze drugi pacholek od koperty na wysokosci lusterka prawego -
jeden obrot kierownica, wtedy patrze tylko w tylnia szybe-trzymam
tak... (nie wolno sie wtedy pospieszyc) a samochod sam sie obkreca
do momentu az widze juz prosty tor-wtedy 1 obrot w lewo (czyli z
powrotem) i tylko koryguje sobie zeby wjechac w srodek koperty. I
udalo sie. NIe wolno sie spieszyc i nerwowo odkrecac bo wtedy
wypadamy z toru.Grunt to wytrzymac presje,nie dac sie sprowokowac,
zeby szybko to wykonac. Zycze powodzenia :)
    • Gość: smierdziucha Re: Pośpiech-najwiekszym wrogiem ŁUKU IP: *.chello.pl 22.11.07, 23:43
      ja nie wiem dkad ten problem zl ukiem
      zaliczlam go w 5 minut-jechalamsrednio, z zalana tylna szyba
      ludzie!!!!
      • Gość: justyska Re: Pośpiech-najwiekszym wrogiem ŁUKU IP: *.toya.net.pl 22.11.07, 23:47
        mhm to ja nie wiem jakiej dlugosci byl ten luk skoro zaliczalas go
        az 5 minut...
      • Gość: Zorka Re: Pośpiech-najwiekszym wrogiem ŁUKU IP: *.adsl.inetia.pl 23.11.07, 08:29
        Biorąc pod uwagę jakość twojego egzaminu, bardzo sie cieszymy, że CHOCIAŻ z
        łukiem nie miałaś problemów, hehehe.
        • Gość: justyska Re: Pośpiech-najwiekszym wrogiem ŁUKU IP: *.toya.net.pl 23.11.07, 15:23
          te slupki ktore oszczedzila na luku zaliczyla jadac na gorke;)
          • Gość: alinka Re: Pośpiech-najwiekszym wrogiem ŁUKU IP: 217.153.147.* 23.11.07, 15:42
            :)
    • Gość: infernus Re: Pośpiech-najwiekszym wrogiem ŁUKU IP: 80.48.221.* 23.11.07, 20:56
      Kto był waszym Instruktorem? Wjeżdzając, np. tyłem do garażu też będziesz
      oglądać się na rozstawione słupki? Jaki jest sens w uczeniu się łuku na pamięć?
      A co będzie jak wam inaczej słupki ustawią? Jeżeli ktoś to czyta i dopiero
      zaczyna kurs na prawo jazdy to radzę mu by nauczył się po prostu wyczucia
      samochodu przy jeździe na łuku i dodał do tego trochę myślenia a nie wkuł na
      pamięć na którym słupku jaki obrót...
    • Gość: justyska Re: Pośpiech-najwiekszym wrogiem ŁUKU IP: *.toya.net.pl 23.11.07, 22:42
      a czy gdzies poza pierwszym watkiem widziales/as cos o liczeniu
      slupkow???
      • Gość: infernus Re: Pośpiech-najwiekszym wrogiem ŁUKU IP: 80.48.221.* 23.11.07, 23:14
        A czy napisałem że mój post dot. tylko i wyłącznie osób których posty były nad
        moim. Pytania są skierowane do (ogólnie) wszystkich osób które "liczą słupki"
        chociaż może trochę źle to ubrałem w słowa.
        • Gość: chłopak ...Oj Dziewczyny !!! IP: 80.48.90.* 23.11.07, 23:34
          ... Jak tak czytam coponiektóre wypowiedzi(porady),
          to przypomina mi sie historyjka o tym jak jedna Dziewica radziła
          drugiej Dziewicy jakiego koloru KONDOMY ma używać , aby nie pękły
          przy pierwszym stosunku.....
          • Gość: infernus Re: ...Oj Dziewczyny !!! IP: 80.48.221.* 24.11.07, 19:21
            > ... Jak tak czytam coponiektóre wypowiedzi(porady),
            > to przypomina mi sie historyjka o tym jak jedna Dziewica radziła
            > drugiej Dziewicy jakiego koloru KONDOMY ma używać , aby nie pękły
            > przy pierwszym stosunku.....

            A ja jak tak czytam twoją wypowiedź to pomyślałem sobie że dobrzy byłoby gdybyś
            jednak skończył podstawówkę... "napisałem" to forma męska...

            P.S. Widać po układzie wypowiedzi na Forum że Twój post jest odpowiedzią na mój
            więc może podałbyś więcej konkretów.
    • Gość: Mała Mi Re: Pośpiech-najwiekszym wrogiem ŁUKU IP: *.chello.pl 25.11.07, 10:33
      Ja łuk pokonuję na półsprzęgle, w ogóle nie dodając gazu i nie liczę
      słupków, tylko traktuję je raczej jak wyimaginowaną ścianę o którą
      nie wolno mi się otrzeć, a skręty kierownicą na wyczucie - patrzę w
      tylną szybę i zawsze się udaje :)
      • Gość: trollo Re: Pośpiech-najwiekszym wrogiem ŁUKU IP: *.e-zabrze.pl 25.11.07, 21:09
        :D
    • weronikarb Re: Pośpiech-najwiekszym wrogiem ŁUKU 26.11.07, 11:00
      Ja uczylam sie na slupkach, inaczej w zyciu bym nie zrobila :)
      Trzy razy zdawalam i za kazdym razem placu nie oblalam
      Do garazu wjezdzam bezproblemu, tylem tez parkuje na wyczucie

      A luku uczylam sie tylko po to aby zdac, a jak bedzie potrzebne w
      zyciu to sie zobaczy :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja