mlody-kierowca
29.11.07, 08:59
Prawo jazdy zdobyte na drodze
27-11-2007
Mniej teorii w egzaminie na prawo jazdy zapowiada minister transportu Cezary
Grabarczyk. Nie wyklucza, że kierować samochodem będą mogli już szesnatkolatkowie
Od lat eksperci od bezpieczeństwa ruchu drogowego narzekają na system
szkolenia najmłodszych kierowców. Od lat mówi się też, że trzeba go zmienić.
Poza niewielkimi korektami (najgłośniejsze to zmiany na placu manewrowym)
szkolenie i egzamin przebiega jednak po staremu, a przygotowana cztery lata
temu rewolucja utknęła w poprzednim Sejmie.
Poparcie dla zmian
– Przyjrzę się temu projektowi i nie wykluczam, że go poprę – mówi „Rz”
minister Grabarczyk o projekcie ustawy o kierujących pojazdami z 2003 r. Przez
trzy lata leżał w Ministerstwie Transportu, na początku 2007 r. przyjął go
rząd, zaraz też trafił do Sejmu. I utknął w podkomisji. Ustawa ma wprowadzić
racjonalny system szkolenia najmłodszych kierowców. Pierwszy dokument
uprawniający do jazdy – choć niesamodzielnej – będzie mógł dostać 16-latek.
Pomysł podoba się nowemu ministrowi. Obawia się tylko, czy uda się wprowadzić
system egzekwowania „kontrolowanej” jazdy. Chodzi o to, by niepełnoletni nie
jeździli sami, lecz w towarzystwie doświadczonego kierowcy. Rozważany jest też
dwuletni okres próbny. Przez siedem miesięcy od otrzymania prawa jazdy
nowicjusz będzie musiał jeździć z zielonym listkiem. Nie wolno mu będzie
przekroczyć 50 km/h w terenie zabudowanym i 80 km/h poza obszarem zabudowanym,
niezależnie od rodzaju drogi i dyspozycji znaków drogowych. Między piątym a
siódmym miesiącem będzie zobowiązany ukończyć dwa szkolenia: z zagrożeń w
ruchu drogowym oraz bezpieczeństwa ruchu drogowego. Po pierwszym wykroczeniu
dostanie list ostrzegawczy, a po drugim trafi na kurs reedukacyjny. Jeżeli w
ciągu okresu próbnego popełni trzy wykroczenia, straci prawo jazdy. Nowa
ustawa będzie też surowsza. Po zebraniu 24 punktów karnych kierowcy odbędą
kurs reedukacyjny (dziś tylko egzamin sprawdzający kwalifikacje). Cofnięcie
prawa jazdy grozi temu, kto w ciągu pięciu lat od skierowania na kurs znów
zbierze 24 punkty.Jeśli zostanie złapany na prowadzeniu pojazdu „na podwójnym
gazie”, będzie musiał przejść kurs z profilaktyki przeciwalkoholowej.
Kierowcy nie mają szczęścia
Zapowiadane latem zmiany w egzaminie teoretycznym także muszą poczekać. –
Realnym terminem jest połowa przyszłego roku – twierdzi Tomasz Piętka, główny
specjalista w MT. Wówczas egzamin teoretyczny diametralnie się zmieni.
Kursanci nie będą już zakreślać wybranych odpowiedzi w teście. Komputer
wyświetli konkretne zdarzenie na drodze, a kandydat na kierowcę będzie musiał
w kilka sekund zdecydować, jak ma się zachować np. na skrzyżowaniu, rondzie.
Co więcej, nie będzie wcześniej znał sytuacji, jakie mogą pojawić się podczas
egzaminu. W obecnym teście odpowiada – mając więcej czasu – na pytania o
przepisy prawa drogowego, zasady pierwszeństwa, znaki czy zachowania innych
uczestników ruchu.– To będzie właściwy sprawdzian stosowania wiedzy – ocenia
Jakub Jasica, przedsiębiorca prowadzący ośrodek szkolenia. – Od lat obowiązuje
w wielu krajach, np. w Wielkiej Brytanii czy Francji. Czy egzamin będzie
trudniejszy? Tomasz Piętka uważa, że nie.Nowe egzaminy będą wprowadzane
stopniowo. Z czasem symulacje komputerowe całkowicie zastąpią pytania
teoretyczne.Nie wiadomo jeszcze, kto przygotuje nowe egzaminy. Jak zapowiada
Tomasz Piętka, procedura przetargowa powstanie na początku przyszłego roku.
Co ma się zmienić
TAK JEST
- Kurs nauki jazdy można rozpocząć trzy miesiące przed ukończeniem 18 lat.
- Nie trzeba informować o czasie i miejscu rozpoczynania kursu na prawo jazdy.
- Brak jakiegokolwiek nadzoru pedagogicznego w ośrodkach szkolenia kierowców.
TAK BĘDZIE
- Kurs nauki jazdy z osobą towarzyszącą rozpoczyna się w wieku 16 lat (egzamin
i tak w wieku 18 lat).
- Kierownik ośrodka szkolenia musi przedstawiać staroście czas i miejsce
rozpoczęcia kursu oraz listę jego uczestników najpóźniej w dniu rozpoczęcia.
- Obowiązkowo będzie ustanawiany doradca do spraw pedagogicznych.
(MG)
www.mt.gov.pl