Nerwowy instruktor

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.07, 23:34
Witam!
Mam problem zajęcia z nauki jazdy mam z bardzo nerwowym instruktorem, gość
jest tak bezczelny ,że sapie o byle co. Jeździłem dopiero kilka godzin ,a ten
z byle mojego potknięcia robi taką tragedie ,wydziera się ,że się nie chce
jechać w ogóle na jazdy ,które są karą a nie przyjemnością. Po prostu to jest
tak dobijające ,że jadę cały na szpilkach i boję się byle by tylko nie
zdenerwować szanownego pana instruktora ,któremu w końcu płacę i to nie małą
kasę za to ,żeby nauczył mnie jeździć ,a on zamiast mi wytłumaczyć coś czego
nie umie to drze ryja i pogania mnie cały czas. Powoduje to silną presję i
ogólnie brak jakiegokolwiek rozsądnego podejścia do szkolenia. Czy istnieje
możliwość przerwania szkolenia w danej szkole jazdy? Oraz czy otrzymam
pieniądze za godziny ,których nie wyjeździłem i czy będę mógł przenieść się do
innej szkoły jazdy i nie będę musiał zaczynać szkolenia od początku ?
    • Gość: krzysiek Re: Nerwowy instruktor IP: *.eranet.pl 21.12.07, 00:03
      Hej, ja mam podobny problem. Z tym, że z początku był bardzo miły i
      go polubiłem. Jednak teraz kiedy mam wyjeżdzne aż a moze dopiero 10
      godzin moj instruktor drze sie o byle co. Mowi ze skoro mam juz tyle
      wyjeżdzone to nie powinienem juz robic glupich bledow. Ale czy to
      moja wina, ze moze nie mam wielkiego talentu motoryzacyjnego?
      Kurcze, ja naprawde chce sie nauczyc, dlugo meczylem starych zeby
      dali mi kase na prawko a tu takie cos;/ Wg instr. ja w ogole sie nie
      przykladam do jazd, taa jasne. Paranoja;/ Czepia sie o wszystko,
      doslownie. i jeszcze ciagle gdzies wydzwania;/ Wczoraj pod koniec
      jazdy widzial, ze jestem na niego zly i zaproponowal mi zmiane
      instruktora, niby tak w zartach, ale nie chcialem nowego, bo moze by
      byl jeszcze gorszy.
      • Gość: pet3r Re: Nerwowy instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 07:41
        Pogadaj z wlascicielem OSK, powinien pogadać z tym instruktorem :)

        Poza tym... Jeździjcie tak żeby nie mieli powodów do wydzierania się, wystarczy
        jechać dobrze.
        Na mnie darł się pierwsze 2h(nie czułem sprzęgła)potem już nie miał się czego
        przyczepić ;P
      • Gość: ela1981 Re: Nerwowy instruktor IP: *.promax.media.pl 21.12.07, 16:21
        ja miałam ten sam problem .i zmienilam instruktora na spokojnego
        polecam .
    • Gość: Smutna Re: Nerwowy instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 15:06
      To nie do pomyślenia żeby tak się zachowywał i Cię
      stresował,najwyraźniej nie za bardzo nadaje się do tej pracy.Mój
      instruktor dużo gadał,zwracał często uwagę,ale nigdy nie krzyczał
      tak,żeby mi się odechciewało,na jazdy zawsze szłam z
      przyjemnością.Zapytaj w biurze,czy jest możliwość zmiany
      instruktora,w końcu płacimy za ten kurs nie małe pieniądze i możemy
      w związku z tym czegoś oczekiwać.
    • rybcie1 Re: Nerwowy instruktor 21.12.07, 17:07
      Ja pierwsze godziny mialam takie same,az miarka sie przebrala i w
      koncu wybuchnelam jak bomba.Jak istruktor zaczal po mnie jezdzic to
      ja to samo i mu kontre,facet wyluzowal.Teraz jazda to dla mnie
      przyjemnosc i jest bezstresowa.Instruktora zmienilam i go
      olalam,niby w szkole mial wysoka renome ale dla mnie to byl
      idiota.Skoro instruktor nie potrafi przekazac tego co masz sie
      nauczyc i co i jak masz robic to jest do dupy.Ma Cie uczyc
      bezstresowo bo w nerwach to juz nic nie myslisz tylko o tym aby ta
      jazda juz sie skonczyla,szkoda kasy , czasu i zdrowia. A nastresowac
      to sie zdazysz.Wpierw niech Cie nauczy podstaw i panowania nad
      samochodem a potem niech Ci zafunduje dreszczyk i emocje,fakt to tez
      sie przydaje - myslenie w sytuacjach kryzysowych;)Uszy do gory i
      sie nie daj,to Ty od niego wymagasz i placisz prawda?Trzymam kciuki:)
    • Gość: bleen Re: Nerwowy instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 19:33
      No i właśnie tu jest problem bo to jest taka mała szkoła jazdy jedyna w moim
      mieście w której on jest instruktorem i właścicielem. Dla tego pytałem się o
      zmianę szkoły bo mógłbym sie przepisać do sąsiedniego miasta
      • rybcie1 Re: Nerwowy instruktor 26.12.07, 10:28
        Raczej przepisac sie to nie mozesz do innej szkoly bo stracisz te
        godziny i wplacone pieniadze.Mozesz zrezygnowac z tej szkoly ale
        tracisz wszystko i musisz w drugiej szkole zaczynac i tak od
        poczatku.Jak wyjezdzisz te swoje trzydziesci godzin to wtedy mozesz
        wziasc sobie dodatkowe godziny przed egzaminem w innej szkole:)
        • Gość: kkkkkkkkkkkkk rada IP: *.chello.pl 26.12.07, 13:43
          czesto myj swoje piekne wlsoy, odzywiaj, natluszczaj, wzmacjniaj-
          niech blyszcza
          niech on ani one sie nie czsepiaja!
          • sowaa5 Re: rada 27.12.07, 13:38
            Gość portalu: kkkkkkkkkkkkk napisał(a):

            > czesto myj swoje piekne wlsoy, odzywiaj, natluszczaj, wzmacjniaj-
            > niech blyszcza
            > niech on ani one sie nie czsepiaja!

            jesli chciales/as byc smieszny/a to ci nie wyszlo....
        • sowaa5 oczywiscie ze mozesz zmienic szkole.... 27.12.07, 13:37
          jesli dana szkola ci nie odpowiada to w kazdej chwili mozesz ja zmienic,
          wlasciciel ma obowiazek wydania ci karty z wyszczegolnionymi godzinami, ile juz
          jest wyjezdzonych i czy teoria jest zaliczona
          • Gość: croc Re: oczywiscie ze mozesz zmienic szkole.... IP: 212.109.154.* 01.01.08, 14:35
            Ja miałem taką sytuację, że wyjeździłem z moim nader impulsywnym instruktorem 29h i przez gościa przerwałem prawko, bo tak mnie do niego nastawił, jakby w życiu nie miał go dostać... Wziąłem od niego wszystkie papiery (ociągał się trochę z wydaniem) i teraz po małej przerwie i przemyśleniu sprawy zapisuję się do innej szkoły :) Mam nadzieję, że będzie ok. Ps. Dobra rada dla kursantów : jak Wam nie pasuje "styl" nauczania zmieńcie szkołę, bo po co się męczyć i stresować... Klient nasz Pan-mówi handlowe powiedzonko, którego "zarozumiali" instruktorzy nie rozumieją. Pozdrawiam i powodzenia!!!
            • Gość: gosz Re: oczywiscie ze mozesz zmienic szkole.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.08, 20:11
              ech, ja żałuję, że tego nie zrobiłam wlasnie:/
              generalnie miałam problemy z nauką jazdy bo zwyczajnie bałam się tego i panika
              brała górę nad rozumem... instruktor dawał do zrozumienia jakobym nie nadawała
              się na kierowcę i regularnie podkopywał moją nader wątłą wiarę w moje zdolności.
              było pokrzykiwanie, teksty "jak ty tak jezdzisz to ja niewiem jak ty masz zdać
              egzamin" mimo, że potem mówił jak to różnie bywa z ilością czasu,jaki jest
              potrzebny aby hulać po ulicach i że muszę dużo jezdzić... więc bywało różnie.
              mniej więcej 20h miałam wrażenie, że postawił na mnie krzyżyk, że mnie to nie ma
              sensu czegokolwiek uczyć

              a ja jak głupie cielę, chyba przez ten strach związany z jazdą, nie zrobiłam z
              tym nic i teraz bardzo żałuję, bo np utrwaliły mi się złe nawyki w stylu źle
              ustawiony fotel, skręcanie na sprzęgle,etc

              no ale stwierdziłam, że trzeba coś z tym zrobić, jezdzić kiedyś muszę i po
              prostu musiałam wziąć 20h doszkalania w innej szkole, podczas których robiłam
              praktycznie wszystko od nowa no i wreszcie przestałam się bać i uwierzyłam, że
              jest szansa abym autkiem śmigała:)
              jestem co prawda po pierwszym oblanym egzaminie, ale i tak jestem w pozytywnym
              szoku, że nie jechałam wcale tak tragicznie i nie panikowałam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja