A co myślicie o daniu łapówki???

    • Gość: expert Re: A co myślicie o daniu łapówki??? IP: *.hostinglizard.com 11.02.08, 15:25
      łapówki dają ludzie słabi... łapówka@warszawa.egzamin.pl
      • Gość: zniesmaczony Re: A co myślicie o daniu łapówki??? IP: *.chello.pl 11.02.08, 16:38
        Na co redakcja liczy? że ktoś powie "Oczywiście dałem łapówkę" i poda namiary na
        tego co wziął?

        Wiadomo, że łapówki wciąż się daje, żaden egzaminator nie bierze sam, tylko
        przez pośredników, a kamery można ominąć

        Gazeta Wyborcza zniża się do poziomu Faktu. Najbardziej by chcieli dzięki
        internetowemu forum dopaść jakiegoś łapownika
    • camel_3d dalem 11.02.08, 19:00
      glownei dlatego, ze nie chcialo mi sie juz 6 raz podchodzic. Bylo to 6 lat temu
      i do tej pory nie mialem zadnego wypadku, stluczki czy czegokolwiek.
      dalem glwonie dlatego, ze za kazdym razem bylem tak zdenerwowany, ze glupiego
      rekawa nei moglem przejsc.
    • Gość: ? Tak nisko upaść?? Nie. n/t IP: 213.134.181.* 11.02.08, 19:13
    • Gość: pewo11 <a href="http://www.eurobiznes.net/pages/ptp.php?refid=pewo" targe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.08, 19:33
      www.eurobiznes.net/pages/ptp.php?refid=pewo11- tu zarobicie pieniądze,
      wejdźcie, naprawdę warto!!!
    • fredka696 Re: A co myślicie o daniu łapówki??? 11.02.08, 22:51
      Może gdybym nie znała już 8 osób, które "kupiły" prawo jazdy, to bym
      nie uwierzyła, że można to zrobić, bo niby kamery, działania Ziobry
      ( ;-) ), itp. Nie wiem dokładnie na jakiej zasadzie się to odbywa,
      ale, tak jak ktoś tu wspomniał, w razie czego wszyscy są "czyści".
      Ktoś może powiedzieć, że strach wypuszczać takie osoby na drogę i
      strach w ogóle z domu wychodzić. No też fakt. Równie dobrze można
      tak powiedzieć, że strach wsiąść do tej windy, bo robił ją inżynier,
      który dał łapówkę. Czy jak jest jakiś wypadek to każdy od razu
      myśli: "On ma prawko za łapówkę!"? Wypadki mają nawet kierowcy z
      wieloletnim stażem. Z jedną z tych osób, które kupiły prawo jazdy
      nie boję się jeździć. A znowu jak jechałam z innym kolegą, który ma
      prawo jazdy 4 lata, to miałam, przysłowiową, śmierć w oczach.
      Chłopak jeździ tak nieodpowiedzialnie i brawurowo, że można by o tym
      jakiś dokument o głupocie nakręcić. Bardzo go lubię, ale nie chcę z
      nim więcej jeździć. Więc i tu staż nie zawsze mówi o tym czy ktoś
      jest lepszym czy gorszym kierowcą (Tak samo z wiekiem- to, że ktoś
      ma 40 lat nie znaczy, że jest mądrzejszy od 18-latka). Ale nie da
      się ukryć, że umiejętności w różnych sytuacjach uczymy się przez
      wiele lat, bo egzamin nie daje świadectwa, że jesteśmy dobrymi
      kierowcami i poradzimy sobie w każdej sytuacji na drodze. Trzeba
      przewidywać co może się stać na drodze, w razie zagrożenia zachować
      zimną krew i starać się wyjść z opresji, patrzeć na znaki i myśleć
      za innych kierowców, tzw. zasada ograniczonego zaufania.
      Żeby egzamin był sprawiedliwy to egzaminator musiałby być robotem.
      Chyba wiele osób zgodzi się ze mną, że każdy z nas ma gorszy dzień,
      każdy może się pokłócić z szefem, z żoną, itd. i większość ludzi
      patrzy jak i gdzie odreagować. Jeżeli egzaminator będzie miał zły
      dzień to może się przyczepić do pierdoły. A inny, bardziej życzliwy,
      jeżeli widzi, że ktoś dobrze jeździ, a po prostu jest zdenerwowany,
      bo to egzamin państwowy i noga mu skacze na sprzęgle i popełnił
      jakiś błąd, który go dyskwalifikuje, powie jeszcze, że gdyby nie
      było kamer to by zdał. Moja koleżanka zdawała 3 razy prawo jazdy. 2
      razy trafiła na tego samego egzaminatora. Za drugim, niezdanym
      razem, egzaminator powiedział jej: "Nie lubię blondynek!" i
      uśmiechnął się szyderczo. Przed pierwszym egzaminem instruktor
      powiedział jej, że dobrze jeździ i pewnie sobie poradzi bez problemu
      na egzaminie. Nawet wykupiła sobie dodatkowe godziny przed egzaminem.
      Moim zdaniem nikt nie powinien się nazywać dobrym kierowcą. Jesteśmy
      tylko ludźmi i popełniamy błędy. Dobrze, jeżeli ani sobie ani komuś
      innemu nie zrobimy krzywdy przy okazji. Jeden kolega zdał za
      pierwszym razem, parę miesięcy temu i teraz wielki z niego kozak! Bo
      on zdał za pierwszym razem i on umie jeździć i jest tak mocny w
      gębie nagle, że i Kubicę pewnie by rad pouczyć.
      Ja już nawet myślałam o łapówce, ale później, jak się zastanowiłam,
      to doszłam do wniosku, że lepiej zdać o własnych siłach. Już może
      nie dlatego, że kogoś tam zabiję zaraz jak auto dopadnę (nie można
      wpadać w paranoję), tylko dla własnej satysfakcji, co nie znaczy, że
      po zdanym egzaminie będę się uważać za dobrego kierowcę.
      Ktoś tu napisał, że głupotą jest kupować samochód przed egzaminem.
      Dlaczego ktoś w ogóle w ten sposób ocenia ludzi? Że ktoś jest
      debilem, bo ma auto, a nie ma prawa jazdy. Nizbyt miłe i niezbyt
      mądre. Ktoś inny się ortografii czepiał. Ja wychodzę z takiego
      założenia, że jeżeli ktoś pisze na temat i ma w jakimś stopniu
      rację, to nawet staram się nie zwracać uwagi na błędy ortograficzne.
      Gdy ktoś ma problemy z ortografią to zawsze można pisać posty w
      Wordzie, tam błędy podkreślą się na czerwono. W każdym razie znaki
      interpunkcyjne i brak błędów pozwalają czasami na lepsze zrozumienie
      czyjegoś przekazu.
      Nie podoba mi się też to, że niektórzy ochoczo naskakują na inne
      osoby. W końcu forum jest po to, żeby wyrażac swoje opinie i każdy
      ma do tego prawo. Jedni piszą to, co wiedzą, inni to, co im się
      wydaje, jeszcze inni zmyślają... Po prostu trzeba mieć dystans do
      wszystkiego.
      Pozdrawiam
      • Gość: anonimowa moze Re: A co myślicie o daniu łapówki??? IP: *.kat.3s.pl 11.02.08, 23:00
        mi moj instruktor jazdy mowil ze jesli mam mozliwosc kupienia prawka to nie mam
        sie co zastanawiac gdyz jezdze tak ze lapowka wyjdzie mnie o wiele taniej. no
        ale ja szczerze mowiac balabym sie wtedy wyjechac na ulice z kupionym prawkiem,
        pewnie zabilalbym kogos albo siebie.
        w sumie wystarczylo zmienic instruktora, dokupic sobie 15 godzin i prawko zdane
        za 2 razem
        • studentka_lub Re: A co myślicie o daniu łapówki??? 12.02.08, 08:23
          moj instruktor zawsze powtarzał, ze bardzo dobrze jeżdze, na 1 egzaminie zjadł
          mnie stres i nie zrobiłam łuku:) wtedy pomyślałam, ze jak za 2 razem nie zdam to
          dał łapówkę... Ale przez miesiąc się uspokoiłam no i zdałam za 2 razem sama, bez
          łapówki
    • Gość: wrt Re: A co myślicie o daniu łapówki??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.08, 09:02
      łapówka twój wybór, tylko pamiętaj, że potem trzeba też dawać łapówki
      - na skrzyżowaniu innym kierowcom, żeby cię puścili,
      - samochodowi, żeby nie zgasł,
      - zaparkowanym samochodom, żeby się odsunęły przy parkowaniu.
    • skrzydlate Re: A co myślicie o daniu łapówki??? 12.02.08, 10:11
      Nie wiem jak jest teraz ale parę latek temu zdawało sie po 8 razy egzamin i
      ewidentnie chodziło o kasę, to było obrzydliwe. Znajomy został na egzaminie
      celowo poniżony i zdenerwowany, oczywiście nie zdał. To były obrzydliwe akcje ze
      strony egzaminatorów... gość świetnie jeździł i dał łapówkę żeby zdać, bo
      finansowo go to kosztowało w efekcie tyle samo, miał sprawę z głowy i bez
      nerwówki za drugim podejściem.. tak było kiedyś - to wiem, a teraz?
    • Gość: anonimnikim Zostawiam Tobie tutaj wybór - wybór należy do IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.08, 14:15
      jesteś bogaty
      nie potrzebujesz pieniędzy
      jesteś szczęśliwy
      i wszystko już masz

      zanim dasz łapówkę
      przeczytaj uważnie:

      biore.webpark.pl
      dziel się pieniędzmi w dobry sposób
    • Gość: incognito Ja kupilam prawo jazdy IP: 194.230.146.* 12.02.08, 15:08
      3 razy nie dostalam sie przez egzamin praktyczny za granica (
      Niemcy ). W Polsce kupilam przez osobe 3cia, ktora zalatwiala juz
      dwom osobom w mojej rodzinie. Nie musialam robic nic. Jeszcze
      wykozystalam godziny jazdy. Musialam byc na egzaminach teorytycznych
      ( razem ze mna 3 inne osoby tez kupily, ale to okazalo sie dopiero
      pod koniec) oraz na praktycznych. Nie musialam robic nic. Nauczyciel
      wytlumaczyl mi jak to ma sie odbyc.
      Niestety zaplacilam 3,5 tys. A bylo to 5 - 6 lat temu. Dzis wiem ze
      bylo to stanowczo za duzo, ale przynajmniej mam prawo jazdy i jezdze
      na tyle poprawnie ze jeszcz nigdy od tamtej pory nie spowodowalam
      ani stluczki ani wypadku. Jedyny moj minus - mandaty za niepoprawne
      parkowanie :-)
      • Gość: ogrodnik Re: Ja kupilam prawo jazdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.08, 11:47
        gdybyś zapłaciła 5 000 zł, to pewno żadnych minusów byś nie miała!
        czemu odmawiając rozumu Bóg nie wyrywa języka?!
        • Gość: incognito Re: Ja kupilam prawo jazdy IP: 194.230.146.* 13.02.08, 13:11
          A dlaczego Ciebie glowa o to boli ile ja na co wydalam? Moja sprawa.
          Mam spokoj i badz tak laskawy i ciesz sie ze mna. Bog o ktorym
          wspominasz chojniej Cie za to wynagrodzi niz za krytykowanie jego
          czynow.
          Ps.Zajmij sie czyms pozytecznym
          • Gość: ogrodnik Re: Ja kupilam prawo jazdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.08, 17:03
            1. nie boli mnie głowa ani żaden inny ciała mego członek,
            2. nie krytykuję Boga, ino go pojąć nie potrafię,
            3. wydawaj sobie na co zechcesz, ale miast bełkotać bez ładu i
            składu, pomyśl trochę, nim coś wyartykułujesz,
            4. spójrz i zobacz, że wierzę ciągle, iż masz szansę zrozumieć, gdy
            się do Ciebie wolno i wyraźnie mówi - azaliż nie jest to pożyteczne.
            • Gość: incognito Re: Ja kupilam prawo jazdy IP: 194.230.146.* 13.02.08, 18:49
              Po co Ty wogule skomentowales moj tekst w taki sposob? Jestes jakis
              nienormalny? Tu chodzi o watek o lapowkach. Wiec dodalam cos z
              wlasnych doswiadczen. A Ty tu walisz wierszami od rzeczy.
              O co Ci chodzilo mowiac ze szkoda ze Bog itd? Zdenerwowalo mnie
              takie glupie szczekanie od rzeczy.
              • Gość: ogrodnik Re: Ja kupilam prawo jazdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.08, 19:32
                ja, kwiatuszku, cały czas o łapówkach! ale Ty cóś nie kumasz! jeśli
                masz takie doświadczenia, to walnij się w biust, szepnij (tak, żeby
                nikt nie słyszał) "moja wina" i żarliwie proś Boga, by Cię nie
                pokarał za głupotę i nieuczciwość, bo on nierychliwy ale
                sprawiedliwy! i nie chwal się tym na miłość boską, bo zaiste nie ma
                czym!
                to nie był wiersz!!! to tylko prostych parę zdań!
                kończę, bowiem żal mi Ciebie - naprawdę!
                p.s. kiedy napisałaś "chojnie" to pewno chodziło Ci o "hojnie";
                kiedy napisałaś "wogule" to pewno chodziło Ci o "w ogóle"
                p.s. p.s. z ortografi też zdałaś za łapówkę?
                • hugo43 Re: Ja kupilam prawo jazdy 13.02.08, 20:23
                  mysle,ze preceder lapowkowy wciaz kwitnie,ale dla wybranych.teraz
                  trudniej zlapac kontakt,ale jakby czlowiek odpowiednio sie
                  zakrecil,to wszystko mozna.tylko po co?moja kolezanka mieskajaca w
                  warszawie zdawala w miescie oddalonym 200km.oczywiscie zdala za
                  pierwszym razem:)))))szkoda tylko,ze jak ma wjechac na rondo
                  babka,to dostaje histerii i objezdza je 3 razy(akcja rondo miala
                  miejsce w nocy w srodku tygodnia)a jazda z placu trzech krzyzy na
                  ul.pulawska jest rowniez trudna.druga artystka,zdobyla prawko
                  w "specjalnych okolicznosciach" mieszka przy wylocie na
                  katowice,niestety po warszawie nie jezdzi.w okolicach petli okecie
                  przesiada sie do tramwaju,boi sie.ciekawe dlaczego?
                • Gość: incognito Re: Ja kupilam prawo jazdy IP: 194.230.146.* 14.02.08, 08:50
                  Sluchaj....

                  A co ja dalam jezeli nie lapowke? Tyle ze przez osobe trzecia,
                  poniewaz nie zyje w Polsce. Daletgo tez moja ortografia.
                  A Ty to chyba strasznie chciales zoastac ksiedzem... ciagle tylko o
                  Bogu. Napewno jestes starym dupkiem z jakiejs wioski spod Lublina.
                  Czemu Ci mnie zal?
                  Dlaczego mam sie wlnac w biust?????
                  Szepnac???
                  Dlaczego mam zarliwie prosic Boga zeby nikt nie slyszal???
                  Ty sobie sie zajmuj takimi duperelami , ale ja mam wazniejsze sprawy
                  na glowie.
                  Ps. To nie bylo chwalenie sie - ale dla czlowieka jak Ty to moze
                  tak, poniewaz wydalam na prawko - lacznie z tym ktore zaczelam
                  legalnie kwote Twoich rocznych dochodow. I w tym sek, ze Ty uwazasz
                  ze to chwalenie sie i nie pojmujesz jak tak mozna. Jedni moga, inni
                  nie.
              • Gość: jacek226315 Re: Ja kupilam prawo jazdy IP: *.proxy.aol.com 14.02.08, 14:47
                incognito napisal(a):
                > Po co Ty wogule....
                Prosze,prosze trzeba byc wyjatkowo utalentowanym(a) by w jednym
                piecioliterowym wyrazie walnac dwa byki.Czy swiadectwo tez za
                lapowke?
                • Gość: jacek226315 Re: Ja kupilam prawo jazdy IP: *.proxy.aol.com 14.02.08, 14:53
                  incognito:
                  to ,ze mieszkasz za granica nie usprawiedliwia brakow w
                  ortografii,ja tez mieszkam za granica i to dosc dlugo,ale sa takie
                  wynalazki jak slownik ortograficzny.Jak Cie nie stac to mozemy sie
                  zrzucic.Podaj adres to Ci chetnie wysle.
                  • Gość: jacek226315 Re: Ja kupilam prawo jazdy IP: *.proxy.aol.com 14.02.08, 14:57
                    incognito:
                    Nawet mam jeden slownik na zbyciu,chociaz nie wiem czy bedziesz umial
                    (a)sie nim poslugiwac,.Nie pomoze zeru korona z panieru.
                    • Gość: ogrodnik Re: Ja kupilam prawo jazdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.08, 17:48
                      daj spokój jacek. ona nie kuma nie tylko ortografii! i ma wyraźnie
                      zawyżoną samoocenę! śmiech Dody przy postach incognito brzmi jak
                      rozprawka Kołakowskiego przy śmiechu Dody!
                    • ellipsis Czepiasz się... 15.02.08, 00:03
                      a sam robisz błędy... Dokleiło Ci się ,,(a)" do się (a raczej do ,,sie")
                      zamiast do umiał (a raczej ,,umial"), postawiłeś przecinek przed kropką, nie
                      postawiłeś spacji po przecinku ani po kropce, napisałeś ,,panieru" zamiast
                      ,,papieru". Nie stosujesz także znaków diakrytycznych, co daje dodatkowe 8
                      błędów. A wszystko to w poście, który miał zaledwie 125 znaków... Więcej luzu!
                    • Gość: icognito Re: Ja kupilam prawo jazdy IP: 194.230.146.* 15.02.08, 08:06
                      Sluhaj.. a po co Ty sie tu mieszasz? Nie masz nicinego do roboty niz
                      buszoanie po forach i czytanie tekstow jkichs ogrodnikow albo
                      incognito?
                      W realu tez jetes taka ciota ktora sie wszystkiego czepia? Odwal sie
                      lepiej pozadnie jak na faceta przystalo, poderwij jakas panienke,
                      nawet swoja zone jeli ja masz i przezyj cos fajnego. Moze Ci
                      przedzie Twoja upierdliwsc.
                      Nazywac kogos zerem za slowo wogule - to swiadczy wiele.
                      • Gość: incognito Ogrodnik IP: 194.230.146.* 15.02.08, 08:16
                        Jacek niech se tam sie czepia czego chce.
                        Ale sluchaj ogrodnik - wytlumacz mi w koncu o co Ci chodzilo w Twoim
                        pierwszym poscie do mnie jako incognito?
                        Co Ci si nie spodoblo? Wydana suma? Fakt ze ja tu oznajmilam?
                        Wytlumacz mi o co konkretnie, bo ciekawa jestem Twojej upierdliwosci.
                        A czepianie sie ortografi juz zauwazylam - to na podniesienie
                        wlasnego ego.
                        • Gość: ogrodnik Re: Ogrodnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.08, 17:16
                          ja to już wyjaśniałem na samym wstępie, ale cóż mądrej głowie dość
                          dwie słowie, a nie mądrej ortografia wydaje się narzędziem do
                          podnoszenia ego i że ja mieszkam na wsi pod Lublinem i szczekam. mój
                          zasób dobrej woli i cierpliwości dla Ciebie już się wyczerpał. teraz
                          to se wynajmij (najlepiej za kasę) tłumacza z polskiego na nasze i
                          goń się! pa!
    • barnabiszon Re: A co myślicie o daniu łapówki??? 11.03.08, 15:15
      Obecnie się to absolutnie nie opłaca, bo przeważnie odpowiadaj i egzaminatorzy i
      egzaminowani! Czyli odpowiedzialność karna + utrata prawka. To już lepiej zrobić
      prawko za granicą, wczasy za kierownica połączone z tamtejszym egzaminem - na
      Słowacji lub Ukrainie. I bezpieczniej i uczciwiej.
    • Gość: arek111 Re: A co myślicie o daniu łapówki??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.08, 16:40
      dam łapówke
    • mesi12 Re: A co myślicie o daniu łapówki??? 07.07.08, 01:04
      Dałem i nie żałuje święty spokój,normalnie jeżdże nikogo nie zabiłem,na drodze
      jest tylu wariatów że jestem rozgrzeszony.
      • Gość: mysadin Re: A co myślicie o daniu łapówki??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 09:29
        Sorry, z jakiej racji mam dodatkowo komuś płacić za zdanie!? Nie
        zdarzyło mi się nigdy dac komukolwiek jakąkolwiek łapówkę, ja sie
        nie wplatuje w to błedne koło...
        • ulalaaaaaa a co z satysfakcją? 08.08.08, 12:44
          łapówka łapówką,ale gdzie satysfakcja że się coś samemu osiągnęło,zdałam za trzecim razem,robiłam błedy,wodocznie dopuszczalne albo egzaminator miał dobry humor,jednak danie łapówki pozbawiłoby mnie tej radości i dzielenia się nią z innymi
    • Gość: be Re: A co myślicie o daniu łapówki??? IP: *.crowley.pl 09.08.08, 10:26
      złe, bardzo złe !!!
      • mdrive Re: A co myślicie o daniu łapówki??? 09.08.08, 21:18
        ...nigdy nie rozumiałem dlaczego dajecie w łapę???. Przecież te "1500" można
        przeznaczyć na dodatki i nauczyć się jeździć!!! Nie sztuką jest kupić prawko a
        nazajutrz się zabić bo się jeździć nie umie:)
        • aniamamamarty Re: A co myślicie o daniu łapówki??? 23.01.09, 19:30
          pójście na łatwiznę za niełatwo zarobione pieniądze...
          • Gość: gosc Re: A co myślicie o daniu łapówki??? IP: *.static.sitel.net.pl 14.06.11, 14:27
            gdybym wiedziała jak się za to zabrać to tez bym dała w łapę...
            • Gość: Ula Re: A co myślicie o daniu łapówki??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.11, 17:44
              Idź na policję i sputaj,tam ci powiedzą,jak to się robi.
    • Gość: be Re: A co myślicie o daniu łapówki??? IP: *.crowley.pl 09.08.08, 17:51
      złe,złe !!!
      • Gość: martek71 Re: A co myślicie o daniu łapówki??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.08, 21:59
        Łapówki dawali i dawać będą, brali i brać będą.
        Jeżeli zaś chodzi o załatwienie, jest to prostsze niż się wszystkim niedowiarkom
        wydaje. Czy ktoś da i weźmie, to sprawa jego sumienia.
        Ale jedno jest pewne. Po tym co tutaj można poczytać, wynika jedno: Polak jest
        we wszystkim najmądrzejszy, pozjadał wszystkie rozumy, ma na wszystko patent i
        na wszystkim się zna. A najszczęśliwszy jest wtedy, jak może drugiemu( sorry za
        słownictwo)dopieprzyć.

    • Gość: zdajacy Re: A co myślicie o daniu łapówki??? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 03.06.09, 11:44
      jak około 70% zdajacych odchodz z kwitkiem to o co biega? ulice sa te same co i
      10 lat temu , aut wiecej co ułatwia poruszanie. A oblewa sie za pierdoły. fakt
      nie zdac na placu to juz tragedia ale czasem 40 minut na miescie i nie zrobic
      bledów to cud. Jak człowiek jedzie i mysli ze jak nie zda to 2 miesiace poczeka.
      A nie daj boze mija waznosc testów to czasem i 3. to jest smieszne. Wczesniej
      było łatwiej niestety nie było mnie stac. Teraz mam i na łapowke to nie jest dla
      mnie az tak duzo. I kto wie czy jak bym miał okazje to chyba był dał.
      Ogolnie kupno prawka całego to głupota, dawanie na egzaminie to głupota, ale
      załatwic wszystko przed to juz spoko. Bo i tak trzeba jechac i zdawac a
      egzaminator przymknie oko na te drobne błedy. Widomo jak zrobi sie cos naprawde
      głupiego to i tak bedzie musiał przerwac.
      wiec to 30% zdajacych to z tego napewno jest tez sporo łapówek.
      • Gość: no tak... Re: A co myślicie o daniu łapówki??? IP: *.adsl.inetia.pl 10.06.09, 14:25
        masz racje. Dobrze to napisales.
        • patidomek111 Re: A co myślicie o daniu łapówki??? 10.06.09, 14:33
          zgadzam się ale wracam do wątku co zaprzyjemność kupic prawko jeśli
          zdasz sam to w tedy bedziesz dumny z tego ze zdaleś bo umiesz jezdzić
    • Gość: spyshop Re: A co my?licie o daniu ?apówki??? IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 30.07.10, 16:36
      funkcjonalny
      --
      artykuly detektywistyczne
    • Gość: justi Re: A co myślicie o daniu łapówki??? IP: *.home.aster.pl 08.12.10, 11:04
      jak nie zdasz 3 razy, to koszt 400 zl, łapy musisz dać z 1000 minimum
      nie wiem co się bardziej oplaca
      • batutka Re: A co myślicie o daniu łapówki??? 01.07.11, 19:45
        nigdy nie dałam i nigdy nie dam nikomu łapówki
        jak ktoś nie zdaje egzaminu, to znaczy,że jeszcze dobrze nie jeździ i powinien poćwiczyć tak,żeby być dobrym kierowcą i nie powodować zagrożenia na drodze
        oczywiście można dać łapówkę, jak ktoś jest miernotą i nie potrafi sam zdać egzaminu, ale nie wiem co się będzie działo na drogach, jak auta będą prowadzić te niedouczone miernoty :-/
        nie mówiąc już o moralnym aspekcie tej sytuacji
Inne wątki na temat:
Pełna wersja