Gość: expert Re: A co myślicie o daniu łapówki??? IP: *.hostinglizard.com 11.02.08, 15:25 łapówki dają ludzie słabi... łapówka@warszawa.egzamin.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zniesmaczony Re: A co myślicie o daniu łapówki??? IP: *.chello.pl 11.02.08, 16:38 Na co redakcja liczy? że ktoś powie "Oczywiście dałem łapówkę" i poda namiary na tego co wziął? Wiadomo, że łapówki wciąż się daje, żaden egzaminator nie bierze sam, tylko przez pośredników, a kamery można ominąć Gazeta Wyborcza zniża się do poziomu Faktu. Najbardziej by chcieli dzięki internetowemu forum dopaść jakiegoś łapownika Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d dalem 11.02.08, 19:00 glownei dlatego, ze nie chcialo mi sie juz 6 raz podchodzic. Bylo to 6 lat temu i do tej pory nie mialem zadnego wypadku, stluczki czy czegokolwiek. dalem glwonie dlatego, ze za kazdym razem bylem tak zdenerwowany, ze glupiego rekawa nei moglem przejsc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pewo11 <a href="http://www.eurobiznes.net/pages/ptp.php?refid=pewo" targe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.08, 19:33 www.eurobiznes.net/pages/ptp.php?refid=pewo11- tu zarobicie pieniądze, wejdźcie, naprawdę warto!!! Odpowiedz Link Zgłoś
fredka696 Re: A co myślicie o daniu łapówki??? 11.02.08, 22:51 Może gdybym nie znała już 8 osób, które "kupiły" prawo jazdy, to bym nie uwierzyła, że można to zrobić, bo niby kamery, działania Ziobry ( ;-) ), itp. Nie wiem dokładnie na jakiej zasadzie się to odbywa, ale, tak jak ktoś tu wspomniał, w razie czego wszyscy są "czyści". Ktoś może powiedzieć, że strach wypuszczać takie osoby na drogę i strach w ogóle z domu wychodzić. No też fakt. Równie dobrze można tak powiedzieć, że strach wsiąść do tej windy, bo robił ją inżynier, który dał łapówkę. Czy jak jest jakiś wypadek to każdy od razu myśli: "On ma prawko za łapówkę!"? Wypadki mają nawet kierowcy z wieloletnim stażem. Z jedną z tych osób, które kupiły prawo jazdy nie boję się jeździć. A znowu jak jechałam z innym kolegą, który ma prawo jazdy 4 lata, to miałam, przysłowiową, śmierć w oczach. Chłopak jeździ tak nieodpowiedzialnie i brawurowo, że można by o tym jakiś dokument o głupocie nakręcić. Bardzo go lubię, ale nie chcę z nim więcej jeździć. Więc i tu staż nie zawsze mówi o tym czy ktoś jest lepszym czy gorszym kierowcą (Tak samo z wiekiem- to, że ktoś ma 40 lat nie znaczy, że jest mądrzejszy od 18-latka). Ale nie da się ukryć, że umiejętności w różnych sytuacjach uczymy się przez wiele lat, bo egzamin nie daje świadectwa, że jesteśmy dobrymi kierowcami i poradzimy sobie w każdej sytuacji na drodze. Trzeba przewidywać co może się stać na drodze, w razie zagrożenia zachować zimną krew i starać się wyjść z opresji, patrzeć na znaki i myśleć za innych kierowców, tzw. zasada ograniczonego zaufania. Żeby egzamin był sprawiedliwy to egzaminator musiałby być robotem. Chyba wiele osób zgodzi się ze mną, że każdy z nas ma gorszy dzień, każdy może się pokłócić z szefem, z żoną, itd. i większość ludzi patrzy jak i gdzie odreagować. Jeżeli egzaminator będzie miał zły dzień to może się przyczepić do pierdoły. A inny, bardziej życzliwy, jeżeli widzi, że ktoś dobrze jeździ, a po prostu jest zdenerwowany, bo to egzamin państwowy i noga mu skacze na sprzęgle i popełnił jakiś błąd, który go dyskwalifikuje, powie jeszcze, że gdyby nie było kamer to by zdał. Moja koleżanka zdawała 3 razy prawo jazdy. 2 razy trafiła na tego samego egzaminatora. Za drugim, niezdanym razem, egzaminator powiedział jej: "Nie lubię blondynek!" i uśmiechnął się szyderczo. Przed pierwszym egzaminem instruktor powiedział jej, że dobrze jeździ i pewnie sobie poradzi bez problemu na egzaminie. Nawet wykupiła sobie dodatkowe godziny przed egzaminem. Moim zdaniem nikt nie powinien się nazywać dobrym kierowcą. Jesteśmy tylko ludźmi i popełniamy błędy. Dobrze, jeżeli ani sobie ani komuś innemu nie zrobimy krzywdy przy okazji. Jeden kolega zdał za pierwszym razem, parę miesięcy temu i teraz wielki z niego kozak! Bo on zdał za pierwszym razem i on umie jeździć i jest tak mocny w gębie nagle, że i Kubicę pewnie by rad pouczyć. Ja już nawet myślałam o łapówce, ale później, jak się zastanowiłam, to doszłam do wniosku, że lepiej zdać o własnych siłach. Już może nie dlatego, że kogoś tam zabiję zaraz jak auto dopadnę (nie można wpadać w paranoję), tylko dla własnej satysfakcji, co nie znaczy, że po zdanym egzaminie będę się uważać za dobrego kierowcę. Ktoś tu napisał, że głupotą jest kupować samochód przed egzaminem. Dlaczego ktoś w ogóle w ten sposób ocenia ludzi? Że ktoś jest debilem, bo ma auto, a nie ma prawa jazdy. Nizbyt miłe i niezbyt mądre. Ktoś inny się ortografii czepiał. Ja wychodzę z takiego założenia, że jeżeli ktoś pisze na temat i ma w jakimś stopniu rację, to nawet staram się nie zwracać uwagi na błędy ortograficzne. Gdy ktoś ma problemy z ortografią to zawsze można pisać posty w Wordzie, tam błędy podkreślą się na czerwono. W każdym razie znaki interpunkcyjne i brak błędów pozwalają czasami na lepsze zrozumienie czyjegoś przekazu. Nie podoba mi się też to, że niektórzy ochoczo naskakują na inne osoby. W końcu forum jest po to, żeby wyrażac swoje opinie i każdy ma do tego prawo. Jedni piszą to, co wiedzą, inni to, co im się wydaje, jeszcze inni zmyślają... Po prostu trzeba mieć dystans do wszystkiego. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anonimowa moze Re: A co myślicie o daniu łapówki??? IP: *.kat.3s.pl 11.02.08, 23:00 mi moj instruktor jazdy mowil ze jesli mam mozliwosc kupienia prawka to nie mam sie co zastanawiac gdyz jezdze tak ze lapowka wyjdzie mnie o wiele taniej. no ale ja szczerze mowiac balabym sie wtedy wyjechac na ulice z kupionym prawkiem, pewnie zabilalbym kogos albo siebie. w sumie wystarczylo zmienic instruktora, dokupic sobie 15 godzin i prawko zdane za 2 razem Odpowiedz Link Zgłoś
studentka_lub Re: A co myślicie o daniu łapówki??? 12.02.08, 08:23 moj instruktor zawsze powtarzał, ze bardzo dobrze jeżdze, na 1 egzaminie zjadł mnie stres i nie zrobiłam łuku:) wtedy pomyślałam, ze jak za 2 razem nie zdam to dał łapówkę... Ale przez miesiąc się uspokoiłam no i zdałam za 2 razem sama, bez łapówki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrt Re: A co myślicie o daniu łapówki??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.08, 09:02 łapówka twój wybór, tylko pamiętaj, że potem trzeba też dawać łapówki - na skrzyżowaniu innym kierowcom, żeby cię puścili, - samochodowi, żeby nie zgasł, - zaparkowanym samochodom, żeby się odsunęły przy parkowaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
skrzydlate Re: A co myślicie o daniu łapówki??? 12.02.08, 10:11 Nie wiem jak jest teraz ale parę latek temu zdawało sie po 8 razy egzamin i ewidentnie chodziło o kasę, to było obrzydliwe. Znajomy został na egzaminie celowo poniżony i zdenerwowany, oczywiście nie zdał. To były obrzydliwe akcje ze strony egzaminatorów... gość świetnie jeździł i dał łapówkę żeby zdać, bo finansowo go to kosztowało w efekcie tyle samo, miał sprawę z głowy i bez nerwówki za drugim podejściem.. tak było kiedyś - to wiem, a teraz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anonimnikim Zostawiam Tobie tutaj wybór - wybór należy do IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.08, 14:15 jesteś bogaty nie potrzebujesz pieniędzy jesteś szczęśliwy i wszystko już masz zanim dasz łapówkę przeczytaj uważnie: biore.webpark.pl dziel się pieniędzmi w dobry sposób Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: incognito Ja kupilam prawo jazdy IP: 194.230.146.* 12.02.08, 15:08 3 razy nie dostalam sie przez egzamin praktyczny za granica ( Niemcy ). W Polsce kupilam przez osobe 3cia, ktora zalatwiala juz dwom osobom w mojej rodzinie. Nie musialam robic nic. Jeszcze wykozystalam godziny jazdy. Musialam byc na egzaminach teorytycznych ( razem ze mna 3 inne osoby tez kupily, ale to okazalo sie dopiero pod koniec) oraz na praktycznych. Nie musialam robic nic. Nauczyciel wytlumaczyl mi jak to ma sie odbyc. Niestety zaplacilam 3,5 tys. A bylo to 5 - 6 lat temu. Dzis wiem ze bylo to stanowczo za duzo, ale przynajmniej mam prawo jazdy i jezdze na tyle poprawnie ze jeszcz nigdy od tamtej pory nie spowodowalam ani stluczki ani wypadku. Jedyny moj minus - mandaty za niepoprawne parkowanie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ogrodnik Re: Ja kupilam prawo jazdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.08, 11:47 gdybyś zapłaciła 5 000 zł, to pewno żadnych minusów byś nie miała! czemu odmawiając rozumu Bóg nie wyrywa języka?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: incognito Re: Ja kupilam prawo jazdy IP: 194.230.146.* 13.02.08, 13:11 A dlaczego Ciebie glowa o to boli ile ja na co wydalam? Moja sprawa. Mam spokoj i badz tak laskawy i ciesz sie ze mna. Bog o ktorym wspominasz chojniej Cie za to wynagrodzi niz za krytykowanie jego czynow. Ps.Zajmij sie czyms pozytecznym Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ogrodnik Re: Ja kupilam prawo jazdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.08, 17:03 1. nie boli mnie głowa ani żaden inny ciała mego członek, 2. nie krytykuję Boga, ino go pojąć nie potrafię, 3. wydawaj sobie na co zechcesz, ale miast bełkotać bez ładu i składu, pomyśl trochę, nim coś wyartykułujesz, 4. spójrz i zobacz, że wierzę ciągle, iż masz szansę zrozumieć, gdy się do Ciebie wolno i wyraźnie mówi - azaliż nie jest to pożyteczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: incognito Re: Ja kupilam prawo jazdy IP: 194.230.146.* 13.02.08, 18:49 Po co Ty wogule skomentowales moj tekst w taki sposob? Jestes jakis nienormalny? Tu chodzi o watek o lapowkach. Wiec dodalam cos z wlasnych doswiadczen. A Ty tu walisz wierszami od rzeczy. O co Ci chodzilo mowiac ze szkoda ze Bog itd? Zdenerwowalo mnie takie glupie szczekanie od rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ogrodnik Re: Ja kupilam prawo jazdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.08, 19:32 ja, kwiatuszku, cały czas o łapówkach! ale Ty cóś nie kumasz! jeśli masz takie doświadczenia, to walnij się w biust, szepnij (tak, żeby nikt nie słyszał) "moja wina" i żarliwie proś Boga, by Cię nie pokarał za głupotę i nieuczciwość, bo on nierychliwy ale sprawiedliwy! i nie chwal się tym na miłość boską, bo zaiste nie ma czym! to nie był wiersz!!! to tylko prostych parę zdań! kończę, bowiem żal mi Ciebie - naprawdę! p.s. kiedy napisałaś "chojnie" to pewno chodziło Ci o "hojnie"; kiedy napisałaś "wogule" to pewno chodziło Ci o "w ogóle" p.s. p.s. z ortografi też zdałaś za łapówkę? Odpowiedz Link Zgłoś
hugo43 Re: Ja kupilam prawo jazdy 13.02.08, 20:23 mysle,ze preceder lapowkowy wciaz kwitnie,ale dla wybranych.teraz trudniej zlapac kontakt,ale jakby czlowiek odpowiednio sie zakrecil,to wszystko mozna.tylko po co?moja kolezanka mieskajaca w warszawie zdawala w miescie oddalonym 200km.oczywiscie zdala za pierwszym razem:)))))szkoda tylko,ze jak ma wjechac na rondo babka,to dostaje histerii i objezdza je 3 razy(akcja rondo miala miejsce w nocy w srodku tygodnia)a jazda z placu trzech krzyzy na ul.pulawska jest rowniez trudna.druga artystka,zdobyla prawko w "specjalnych okolicznosciach" mieszka przy wylocie na katowice,niestety po warszawie nie jezdzi.w okolicach petli okecie przesiada sie do tramwaju,boi sie.ciekawe dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: incognito Re: Ja kupilam prawo jazdy IP: 194.230.146.* 14.02.08, 08:50 Sluchaj.... A co ja dalam jezeli nie lapowke? Tyle ze przez osobe trzecia, poniewaz nie zyje w Polsce. Daletgo tez moja ortografia. A Ty to chyba strasznie chciales zoastac ksiedzem... ciagle tylko o Bogu. Napewno jestes starym dupkiem z jakiejs wioski spod Lublina. Czemu Ci mnie zal? Dlaczego mam sie wlnac w biust????? Szepnac??? Dlaczego mam zarliwie prosic Boga zeby nikt nie slyszal??? Ty sobie sie zajmuj takimi duperelami , ale ja mam wazniejsze sprawy na glowie. Ps. To nie bylo chwalenie sie - ale dla czlowieka jak Ty to moze tak, poniewaz wydalam na prawko - lacznie z tym ktore zaczelam legalnie kwote Twoich rocznych dochodow. I w tym sek, ze Ty uwazasz ze to chwalenie sie i nie pojmujesz jak tak mozna. Jedni moga, inni nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek226315 Re: Ja kupilam prawo jazdy IP: *.proxy.aol.com 14.02.08, 14:47 incognito napisal(a): > Po co Ty wogule.... Prosze,prosze trzeba byc wyjatkowo utalentowanym(a) by w jednym piecioliterowym wyrazie walnac dwa byki.Czy swiadectwo tez za lapowke? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek226315 Re: Ja kupilam prawo jazdy IP: *.proxy.aol.com 14.02.08, 14:53 incognito: to ,ze mieszkasz za granica nie usprawiedliwia brakow w ortografii,ja tez mieszkam za granica i to dosc dlugo,ale sa takie wynalazki jak slownik ortograficzny.Jak Cie nie stac to mozemy sie zrzucic.Podaj adres to Ci chetnie wysle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek226315 Re: Ja kupilam prawo jazdy IP: *.proxy.aol.com 14.02.08, 14:57 incognito: Nawet mam jeden slownik na zbyciu,chociaz nie wiem czy bedziesz umial (a)sie nim poslugiwac,.Nie pomoze zeru korona z panieru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ogrodnik Re: Ja kupilam prawo jazdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.08, 17:48 daj spokój jacek. ona nie kuma nie tylko ortografii! i ma wyraźnie zawyżoną samoocenę! śmiech Dody przy postach incognito brzmi jak rozprawka Kołakowskiego przy śmiechu Dody! Odpowiedz Link Zgłoś
ellipsis Czepiasz się... 15.02.08, 00:03 a sam robisz błędy... Dokleiło Ci się ,,(a)" do się (a raczej do ,,sie") zamiast do umiał (a raczej ,,umial"), postawiłeś przecinek przed kropką, nie postawiłeś spacji po przecinku ani po kropce, napisałeś ,,panieru" zamiast ,,papieru". Nie stosujesz także znaków diakrytycznych, co daje dodatkowe 8 błędów. A wszystko to w poście, który miał zaledwie 125 znaków... Więcej luzu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: icognito Re: Ja kupilam prawo jazdy IP: 194.230.146.* 15.02.08, 08:06 Sluhaj.. a po co Ty sie tu mieszasz? Nie masz nicinego do roboty niz buszoanie po forach i czytanie tekstow jkichs ogrodnikow albo incognito? W realu tez jetes taka ciota ktora sie wszystkiego czepia? Odwal sie lepiej pozadnie jak na faceta przystalo, poderwij jakas panienke, nawet swoja zone jeli ja masz i przezyj cos fajnego. Moze Ci przedzie Twoja upierdliwsc. Nazywac kogos zerem za slowo wogule - to swiadczy wiele. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: incognito Ogrodnik IP: 194.230.146.* 15.02.08, 08:16 Jacek niech se tam sie czepia czego chce. Ale sluchaj ogrodnik - wytlumacz mi w koncu o co Ci chodzilo w Twoim pierwszym poscie do mnie jako incognito? Co Ci si nie spodoblo? Wydana suma? Fakt ze ja tu oznajmilam? Wytlumacz mi o co konkretnie, bo ciekawa jestem Twojej upierdliwosci. A czepianie sie ortografi juz zauwazylam - to na podniesienie wlasnego ego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ogrodnik Re: Ogrodnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.08, 17:16 ja to już wyjaśniałem na samym wstępie, ale cóż mądrej głowie dość dwie słowie, a nie mądrej ortografia wydaje się narzędziem do podnoszenia ego i że ja mieszkam na wsi pod Lublinem i szczekam. mój zasób dobrej woli i cierpliwości dla Ciebie już się wyczerpał. teraz to se wynajmij (najlepiej za kasę) tłumacza z polskiego na nasze i goń się! pa! Odpowiedz Link Zgłoś
barnabiszon Re: A co myślicie o daniu łapówki??? 11.03.08, 15:15 Obecnie się to absolutnie nie opłaca, bo przeważnie odpowiadaj i egzaminatorzy i egzaminowani! Czyli odpowiedzialność karna + utrata prawka. To już lepiej zrobić prawko za granicą, wczasy za kierownica połączone z tamtejszym egzaminem - na Słowacji lub Ukrainie. I bezpieczniej i uczciwiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arek111 Re: A co myślicie o daniu łapówki??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.08, 16:40 dam łapówke Odpowiedz Link Zgłoś
mesi12 Re: A co myślicie o daniu łapówki??? 07.07.08, 01:04 Dałem i nie żałuje święty spokój,normalnie jeżdże nikogo nie zabiłem,na drodze jest tylu wariatów że jestem rozgrzeszony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mysadin Re: A co myślicie o daniu łapówki??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 09:29 Sorry, z jakiej racji mam dodatkowo komuś płacić za zdanie!? Nie zdarzyło mi się nigdy dac komukolwiek jakąkolwiek łapówkę, ja sie nie wplatuje w to błedne koło... Odpowiedz Link Zgłoś
ulalaaaaaa a co z satysfakcją? 08.08.08, 12:44 łapówka łapówką,ale gdzie satysfakcja że się coś samemu osiągnęło,zdałam za trzecim razem,robiłam błedy,wodocznie dopuszczalne albo egzaminator miał dobry humor,jednak danie łapówki pozbawiłoby mnie tej radości i dzielenia się nią z innymi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: be Re: A co myślicie o daniu łapówki??? IP: *.crowley.pl 09.08.08, 10:26 złe, bardzo złe !!! Odpowiedz Link Zgłoś
mdrive Re: A co myślicie o daniu łapówki??? 09.08.08, 21:18 ...nigdy nie rozumiałem dlaczego dajecie w łapę???. Przecież te "1500" można przeznaczyć na dodatki i nauczyć się jeździć!!! Nie sztuką jest kupić prawko a nazajutrz się zabić bo się jeździć nie umie:) Odpowiedz Link Zgłoś
aniamamamarty Re: A co myślicie o daniu łapówki??? 23.01.09, 19:30 pójście na łatwiznę za niełatwo zarobione pieniądze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: A co myślicie o daniu łapówki??? IP: *.static.sitel.net.pl 14.06.11, 14:27 gdybym wiedziała jak się za to zabrać to tez bym dała w łapę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ula Re: A co myślicie o daniu łapówki??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.11, 17:44 Idź na policję i sputaj,tam ci powiedzą,jak to się robi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: be Re: A co myślicie o daniu łapówki??? IP: *.crowley.pl 09.08.08, 17:51 złe,złe !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: martek71 Re: A co myślicie o daniu łapówki??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.08, 21:59 Łapówki dawali i dawać będą, brali i brać będą. Jeżeli zaś chodzi o załatwienie, jest to prostsze niż się wszystkim niedowiarkom wydaje. Czy ktoś da i weźmie, to sprawa jego sumienia. Ale jedno jest pewne. Po tym co tutaj można poczytać, wynika jedno: Polak jest we wszystkim najmądrzejszy, pozjadał wszystkie rozumy, ma na wszystko patent i na wszystkim się zna. A najszczęśliwszy jest wtedy, jak może drugiemu( sorry za słownictwo)dopieprzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdajacy Re: A co myślicie o daniu łapówki??? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 03.06.09, 11:44 jak około 70% zdajacych odchodz z kwitkiem to o co biega? ulice sa te same co i 10 lat temu , aut wiecej co ułatwia poruszanie. A oblewa sie za pierdoły. fakt nie zdac na placu to juz tragedia ale czasem 40 minut na miescie i nie zrobic bledów to cud. Jak człowiek jedzie i mysli ze jak nie zda to 2 miesiace poczeka. A nie daj boze mija waznosc testów to czasem i 3. to jest smieszne. Wczesniej było łatwiej niestety nie było mnie stac. Teraz mam i na łapowke to nie jest dla mnie az tak duzo. I kto wie czy jak bym miał okazje to chyba był dał. Ogolnie kupno prawka całego to głupota, dawanie na egzaminie to głupota, ale załatwic wszystko przed to juz spoko. Bo i tak trzeba jechac i zdawac a egzaminator przymknie oko na te drobne błedy. Widomo jak zrobi sie cos naprawde głupiego to i tak bedzie musiał przerwac. wiec to 30% zdajacych to z tego napewno jest tez sporo łapówek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no tak... Re: A co myślicie o daniu łapówki??? IP: *.adsl.inetia.pl 10.06.09, 14:25 masz racje. Dobrze to napisales. Odpowiedz Link Zgłoś
patidomek111 Re: A co myślicie o daniu łapówki??? 10.06.09, 14:33 zgadzam się ale wracam do wątku co zaprzyjemność kupic prawko jeśli zdasz sam to w tedy bedziesz dumny z tego ze zdaleś bo umiesz jezdzić Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spyshop Re: A co my?licie o daniu ?apówki??? IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 30.07.10, 16:36 funkcjonalny -- artykuly detektywistyczne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: justi Re: A co myślicie o daniu łapówki??? IP: *.home.aster.pl 08.12.10, 11:04 jak nie zdasz 3 razy, to koszt 400 zl, łapy musisz dać z 1000 minimum nie wiem co się bardziej oplaca Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: A co myślicie o daniu łapówki??? 01.07.11, 19:45 nigdy nie dałam i nigdy nie dam nikomu łapówki jak ktoś nie zdaje egzaminu, to znaczy,że jeszcze dobrze nie jeździ i powinien poćwiczyć tak,żeby być dobrym kierowcą i nie powodować zagrożenia na drodze oczywiście można dać łapówkę, jak ktoś jest miernotą i nie potrafi sam zdać egzaminu, ale nie wiem co się będzie działo na drogach, jak auta będą prowadzić te niedouczone miernoty :-/ nie mówiąc już o moralnym aspekcie tej sytuacji Odpowiedz Link Zgłoś