Po 15 lekcji jazdy-efekty niewielkie.Ktoś jeszcze?

IP: 195.116.43.* 03.02.08, 17:50
Jestem po 15 lekcji jazdy.Instruktor jest OK.Cierpliwy, spokojny,ale
już powoli chyba traci cierpliwość do mnie.
Piszecie tu na forach o kryzysach, o niezdanych egzaminach, o braku
zapału po 15 lekcji.
Ja jestem po 15 a:
-mylę kierunki prawy lewy
-przy wjeździe na duże skrzyżowanie tracę orientacje
-ogólnie tracę nadzieję,czy się nadaję.
Smutno mi,ale nie chcę się poddawać....
    • Gość: Kamila Re: Po 15 lekcji jazdy-efekty niewielkie.Ktoś jes IP: 212.182.107.* 03.02.08, 18:43
      Nie martw się, jesteś w granicach normy;-)
      Mylenie kierunków bynajmniej nie wynika z jakiejś Twojej
      nieumiejetności, lecz z tego, że ciągle jeździsz tylko w prawo, lewo
      lub prosto. To taki problem ludzi jeżdżących do nikąd, no bo gdzie
      Ty jedziesz? Pomyśl, że kiedyś, gdzy będziesz wracać np. do domu, to
      na pewno nie skręcisz w przeciwną stronę (no chyba, że zechcesz;-
      ) ). Rada: załóż pierścionek, zegarek czy coś takiego tak, abyś to
      widziała i zapamiętaj, że ta ręka np. z zegarkiem, to lewa. Lub
      pisakiem ją sobie podpisz;-). Ale to nie jest duży problem, wierz mi!
      Co do lęku przed skrzyżowaniami, cóż... Wynika pewnie ze
      świadomości, że jest tam jednak niebezpiecznie. Taki głos rozsądku.
      Jak opanujesz lepiej jazdę, lęk się zmniejszy. To dopiero 15
      godzina! Jeszcze wiele opanujesz! A jak nie, dokupisz parę godzin i
      nauczysz się! Nie święci garnki lepią, Ty też dasz radę!
      Trzymaj się!
    • linia.frontu Re: Po 15 lekcji jazdy-efekty niewielkie.Ktoś jes 03.02.08, 19:06
      Gość portalu: * napisał(a):

      > Ja jestem po 15 a:
      > -mylę kierunki prawy lewy

      To proste. Ja tę głęboką życiową prawdę odkryłam znacznie później,
      niż Ty: po prawej jest instruktor. Po lewej nie ma instruktora.

      > -przy wjeździe na duże skrzyżowanie tracę orientacje

      To Twoja 15 godzina.

      > -ogólnie tracę nadzieję,czy się nadaję.

      To Twoja 15 godzina!
      Niedługo po 5 zaczniemy popełniać harakiri na forum.
      • linia.frontu Re: Po 15 lekcji jazdy-efekty niewielkie.Ktoś jes 03.02.08, 19:08
        linia.frontu napisała:

        > To proste. Ja tę głęboką życiową prawdę odkryłam znacznie później,
        > niż Ty: po prawej jest instruktor. Po lewej nie ma instruktora.

        Taka organizacja rzeczywistości szwankuje na egzaminie, o ile robi
        się to na zasadzie axis mundi.
        Wtedy w ogóle nie ma instruktora.
        • Gość: Kamelia Re: Po 15 lekcji jazdy-efekty niewielkie.Ktoś jes IP: *.autocom.pl 03.02.08, 19:38
          Nie martw się!! Ja również robiłam kurs z podobną świadomością i
          dylematami, poszłam z nimi na pierwszy egzam i oczywiście oblałam.
          Potem wzięłam się w garść, uwierzyłam, że się nadaję, pojedździłam i
          zdałam! Więc da się, wierz w siebie:*
    • linia.frontu Re: Po 15 lekcji jazdy-efekty niewielkie.Ktoś jes 03.02.08, 20:04
      Gość portalu: * napisał(a):

      > zapału po 15 lekcji.
      > Ja jestem po 15 a:
      > -mylę kierunki prawy lewy
      > -przy wjeździe na duże skrzyżowanie tracę orientacje
      > -ogólnie tracę nadzieję,czy się nadaję.
      > Smutno mi,ale nie chcę się poddawać....

      Sorry, w zasadzie to nie tak. Jest to dopiero Twoja 15 godzina -
      niektórzy dopiero kolo 30 zaczynają czuć bluesa, niektórym udaje się
      to znacznie później. Pisałam już o tym, bo ktoś rzeczywiście po 5
      jeździe chciał rezygnować, o czym zdążyłam zapomnieć.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=154&w=74889244&a=74899974
      Po 15 wykładach z historycznej, z łaciny, z opisowej tez żeśmy
      wszyscy mieli ochotę rezygnować ze studiów, teraz 90% z nas bierze
      się za magisterkę. I tak samo jest z jazdą, nie nauczysz się tego w
      5h, w 15h. A postępy czynisz na pewno: na 1h pewnie ledwo
      odrózniałaś sprzęgła od hamulca. Nie ma co wymiękać!
    • topka5563 Re: Po 15 lekcji jazdy-efekty niewielkie.Ktoś jes 03.02.08, 20:44
      Ja właściwie nie powinnam się jeszcze wypowiadać nawet na temat
      jazdy po mieście bo dopiero co zaczęłam jazdy na kursie, ale chcę
      powiedzieć, że już jestem przerażona możliwością wyjazdu na miasto.
      • Gość: pet3r Re: Po 15 lekcji jazdy-efekty niewielkie.Ktoś jes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.08, 01:07
        O_o
        zaczęłaś jazdy i nie byłaś na mieście?
        Mnie na 1h wziął na miasto..
        • topka5563 Re: Po 15 lekcji jazdy-efekty niewielkie.Ktoś jes 04.02.08, 19:19
          Jeżeli już przed kursem nauczyłeś się jeżdzić, to nie ma się co
          dziwić, że cię wziął na miasto.Ja niestety w co trudno może
          niektórym uwierzyć wogóle nie umię jeżdzić.Dlatego uważam, że
          powinnam chociaż w podstawowym stopniu opanować sztukę kierowania
          pojazdem a dopiero pchać się na miasto.Inaczej to nie ma sensu.A
          taki stres może zupełnie zniechęcić do dalszej nauki.To tak jakby ci
          kazali biegać a ty nawet jeszcze nie umiesz chodzić.
          • Gość: pet3r Re: Po 15 lekcji jazdy-efekty niewielkie.Ktoś jes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 00:07
            No powiem Ci, że wcześniej miałem przyjemność jeździć kilka h z automatem.
            Dopiero na jazdach nauczyłem się ręcznej skrzyni, nauka zajęła mi jakieś 10-15 minut
          • sowaa5 Re: Po 15 lekcji jazdy-efekty niewielkie.Ktoś jes 05.02.08, 14:37
            ja nie umialam, jedyne co potrafilam to ruszyc i tyle..i pojechalismy na
            miasto...teraz wiekszosc tak robi..
        • sowaa5 Re: Po 15 lekcji jazdy-efekty niewielkie.Ktoś jes 05.02.08, 14:35
          Gość portalu: pet3r napisał(a):

          > O_o
          > zaczęłaś jazdy i nie byłaś na mieście?
          > Mnie na 1h wziął na miasto..

          heh wlasnie to samo chcialam napisac...bylo :umiesz ruszyc? umiem.. to jedziemy
          na miasto:P
        • Gość: pita Re: Po 15 lekcji jazdy-efekty niewielkie.Ktoś jes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.08, 10:36
          Mnie instruktor po dwóch godzinach na placu (kilka lat temu,
          ćwiczyło się wtedy więcej manewrów) kazal wyjechać w miasto. A ja
          nigdy wcześniej nie siedziałam za kierownicą!;) Byłam przerażona,
          jak usłyszałam - no to jedziemy do miasta. Byłam przekonana, że
          zabiję nas oboje. Ale jakoś poszło;) Myślę, że czasami trzeba
          skoczyć na glęboką wodę...
    • Gość: kate07l Re: Po 15 lekcji jazdy-efekty niewielkie.Ktoś jes IP: 62.93.47.* 03.02.08, 22:38
      wyjezdziłam już 38h i czasami zdarza mi się pomylić kierunki...wstyd
      • Gość: Natalka Re: Po 15 lekcji jazdy-efekty niewielkie.Ktoś jes IP: *.chello.pl 04.02.08, 16:15
        Pet3r: a czemu ma służyć Twoja wypowiedź? Pokazaniu komuś, że jest
        beznadziejny, bo jeszcze nie wyjechał do miasta, czy
        dowartościowaniu się, że Tobie tak świetnie poszło, bo Ty wyjechałeś
        na 1 godz.?
        Nie pierwszy raz widzę na tym forum Twoją wypowiedź, która ma
        niewiele wspólnego z tematem, za to cel jest jeden: pokazać, jaki z
        Ciebie doskonały kierowca. Uwierz mi: nie tędy droga, na forum łatwo
        się przechwalać, ciekawe jak jeździsz w realu.
        • Gość: * Dzięki za wpisy!Podbudowaliście mnie! IP: 195.116.43.* 04.02.08, 21:10
          Wiecie ja już naprawde wątpiłam.A przecież w życiu nie wolno nam
          wątpić.Bo przecież nie takie trudności nas czekają.
          Tylko troche łyso mi jak mój naprawde dobry i cierpliwy instruktor
          patrzy na moje wyczyna - mylone kierunki, konsternację na
          skrzyżowaniu i ogólne zakręcenie.
          Jeśli chodzi o wyjazd do miasta - zgadzam się z Natalią.
          Dodam,że ja już na pierwszej lekcji wyjechałam i uważam,że to był
          fatalny pomysł.Nie umiałam wrzucać biegów, myliłam pedały.Porażka.I
          jeszcze fatalny instruktor, którego zmieniłam po kilku godzinach.Ale
          niesmak i niechęć póki co pozostalły.
          • sowaa5 Re: Dzięki za wpisy!Podbudowaliście mnie! 05.02.08, 14:53
            Gość portalu: * napisał(a):

            > Tylko troche łyso mi jak mój naprawde dobry i cierpliwy instruktor
            > patrzy na moje wyczyna - mylone kierunki, konsternację na
            > skrzyżowaniu i ogólne zakręcenie.

            ja tak mialam jeszcze wczoraj a dzisiaj zdalam:)) kierunki to normalka:)

            > Dodam,że ja już na pierwszej lekcji wyjechałam i uważam,że to był
            > fatalny pomysł.Nie umiałam wrzucać biegów, myliłam pedały.

            a ja uwazam ze to jest dobry pomysl... a gdzie sie chcialas uczyc wrzucania
            biegow? na placu?:) na pierwszych godzinach nie musisz jeszcze tak bardzo
            zwracac uwagi na to co sie dzieje dookola, normalne ze nikt tego nie ogarnia na
            pierwszej godzinie, instruktor jest twoimi oczami:) a ty zajmujesz sie biegami.itp:P
        • sowaa5 Re: Po 15 lekcji jazdy-efekty niewielkie.Ktoś jes 05.02.08, 14:49
          Gość portalu: Natalka napisał(a):

          > Pet3r: a czemu ma służyć Twoja wypowiedź? Pokazaniu komuś, że jest
          > beznadziejny, bo jeszcze nie wyjechał do miasta, czy
          > dowartościowaniu się, że Tobie tak świetnie poszło, bo Ty wyjechałeś
          > na 1 godz.?
          >

          on nic takiego nie napisal...ja tez sie dziwie troche ze ktos zaczal jazdy a nie
          byl na miescie...
      • sowaa5 Re: Po 15 lekcji jazdy-efekty niewielkie.Ktoś jes 05.02.08, 14:38
        Gość portalu: kate07l napisał(a):

        > wyjezdziłam już 38h i czasami zdarza mi się pomylić kierunki...wstyd

        zdalam dzisiaj egzamin a kieunki jeszzce wczoraj mylilam...wstyd:P
    • Gość: Agiiii Re: Po 15 lekcji jazdy-efekty niewielkie.Ktoś jes IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.08, 23:53
      Nie przejmuj sie! To dopiero 15godzina, tak? Też tak miałam przy 10-
      15godzinie, to dopiero połowa, a jeszcze wiele przed Tobą! Więcej
      wiary w siebie! Nie Ty jedna masz takie problemy, bo jeździłam z
      kursantem, który nie wiedział, gdzie jest strona prawa, a gdzie
      lewa! Zobaczysz, że wprawisz się jeszcze, a jeżeli będziesz czuła
      sie niepewnie dokupisz z 10godzin i byc moze wtedy sprobujesz? Swiat
      sie nie zawali jak sie nie uda ;)
      • sophisticated_shrew Re: Po 15 lekcji jazdy-efekty niewielkie.Ktoś jes 05.02.08, 15:03
        Ja pewnie za kierownicą poczułam się dopiero na 20 którejś godzinie kiedy to
        wiozłam żonę instruktora na porodówkę :D z zachowaniem wszystkich przepisów
        oczywiście :) Poza tym gdy jeżdżę z przyjaciółką która ma już rok prawo jazdy a
        nadal ma problemy z synchronizacją swoich ruchów to naprawdę jestem pod
        wrażeniem w jaki sposób ona dostała prawo jazdy, widocznie nie jest tak trudno
        zdać skoro tylu nastolatków, którzy uważają się za królów szos, jakoś je
        dostało. Będzie dobrze! Każdy przechodzi załamkę podczas nauki jazdy, że wszyscy
        w około tak fajnie śmigają a ty masz problemy z ruszeniem ze skrzyżowania :)
        Prędzej czy później nauczysz się jeździć i zapomnisz o tych wszystkich traumach
        które przechodziłaś.
        • Gość: * Wielkie dzięki za podbudowanie! IP: *.gprs.plus.pl 05.02.08, 16:36
          Jak czytam Wasze wpisy to jest mi lepiej.Jutro 16 i 17
          lekcja.Najbardziej nie lubię gdy z tylu ktoś siedzi.Dwa razy
          siedziały inne kursantki, jedna, która po 10 lekcji powiedziała,że
          świetnie jeździ.A mi gasł i gasł, wjechałam w jednokierunkową jakoś
          tak,że do tej pory nie wiem co zrobiłam źle.A panna siedziała, z
          tyłu chichotała i wydawała mi polecenia za instruktora.Ale nie
          chciałam pogarszać sytuacji i nic nie mówiłam.
          • sophisticated_shrew Re: Wielkie dzięki za podbudowanie! 05.02.08, 16:50
            A niby z jakiego powodu ktoś obcy siedział z tyłu?? Przecież to godzina tylko i
            wyłącznie dla ciebie i za to płacisz by instruktor skupił uwagę tylko na tobie a
            nie na jakiejś panience z tyłu. Ja bym ją wyprosiła, albo zwróciła się do
            instruktora że mnie rozprasza i żeby zwrócił jej uwagę!
            • Gość: * Re: Wielkie dzięki za podbudowanie! IP: *.gprs.plus.pl 05.02.08, 18:50
              To były kursantki, które miały zajęcia przede mną.A raz jechał ze
              mną inny instruktór,który też dogadywał.Nie chciałam być
              niemiła,więc nic nie powiedziałąm,zwłaszcza,że generalnie mam
              niewyparzony jęzor i mówię to co myślę,a to jak wiadomo nie zawsze
              pomaga;).Ale jak sytuacja się powtórzy to grzecznie,ale stanowczo
              zrócę uwagę.
              • sophisticated_shrew Re: Wielkie dzięki za podbudowanie! 05.02.08, 19:12
                Tu nie chodzi o grzeczność tylko umiejętność walki o to co ci się należy miałaś
                prawo zwrócić mu uwagę. Nie dość że go wozisz to jeszcze rozwala ci lekcje za
                którą płacisz i to niemało :)
                • Gość: * Re: Wielkie dzięki za podbudowanie! IP: *.gprs.plus.pl 05.02.08, 20:27
                  Masz rację.Stwierdziłam,że te 10-15 minut jazdy z kimś będzie OK,ale
                  panna mnie w ciągu 5 minut wkurzyła.Chcę panować nad nerwami,więc
                  się nie odezwałam.Mój instruktor to naprawde świetny gość i nie
                  chciałam jemu jakoś komlikować,skoro obiecał,że podrzuci
                  kogoś.Wcześniej miałam instruktora mega chama,więc tym bardziej tego
                  pana cenie.Z tamtym lekcja trwała nie dłużej niż 45 minut, z tego 40
                  minut było pustego gadania lub wypytaywania o sprawy osobiste,wręcz
                  intymne!!!
                  • Gość: * Jestem po 18 lekcji. IP: *.gprs.plus.pl 07.02.08, 22:42
                    Jestem po 18 jeździe.Zaczynam panować nad samochodem.Oczywiście
                    zdarza się,że gaśnie,albo niewinnie wymuszam pierszeństwo;),ale mam
                    wrażanie (mam nadzieje,że to nie sinusoida),że powoli idzie ku
                    dobremu.Powoli, małymi kroczkami,mozolnie,ale do przodu.Na pewno
                    dokupie godziny-na razie z 5, 10 jak będzie trzeba,bo niektórzy po
                    18 to jeżdża super,ale ja cieszę się swoimi malutkimi "sukcesami"/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja