Gość: ??? IP: *.chello.pl 11.02.08, 11:42 Ale czy instruktor będzie uczył od podstaw osobę która nigdy nie siedziała za kierownicą? Czy lepiej pouczyc sie najpierw u znajomych a pozniej na kurs? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Konrad Re: Może i głupie pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.08, 11:45 Będzie uczył od podstaw i dla większości nie będzie to stanowiło problemu. Rozmawiałem na ten temat z dwoma i obaj stwierdzili, że to dla nich w miarę dobra sytuacja, bo sami mogą kształtować nawyki kursanta :). Odpowiedz Link Zgłoś
fifilinda Re: Może i głupie pytanie 11.02.08, 14:08 Na początku instruktor zapewne się zapyta czy uczyłaś się jeździć, co umiesz? Ja np. umiałam ruszyć, zmieniać biegi, więc na pierwszej godzinie mu to pokazałam. Stwierdził, że skoro już to umiem, to na następnej godzinie już wyjechaliśmy na miasto. Ale bez obaw, instruktor dopasowuje swoją naukę do kursanta i jak trzeba, to uczy od początku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pet3r Re: Może i głupie pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.08, 14:21 mnie też zabrał na plac i kazał ruszać, skręcać, zawracać i takie tam. Po 15 minutach wyjechaliśmy na miasto ;) Odpowiedz Link Zgłoś
fifilinda Re: Może i głupie pytanie 11.02.08, 14:37 Ja na pierwszej godzinie miałam omówienie spraw organizacyjnych, zaraz potem maska i światła więc niewiele już zostalo czasu. Krótka przejażdżka po placu i dlatego dopiero od drugiej godziny miasto. Odpowiedz Link Zgłoś
mlody-kierowca Re: Może i głupie pytanie 11.02.08, 14:38 Nie głupie pytanie tylko odpowiedz na nie niemożliwa, bo to wszystko zależy od instruktora. Ja też się bałam, że nic nie powie co i jak, a w tym temacie byłam zielona, ale trafiłam na fantastycznego fachowca. Wyjaśnił spokojnie co i jak po kolei i przez cały kurs nie szkoda było mu czasu na to żeby odpowiadać na nurtujące mnie pytania a robił to nawet i po zakończonej jeździe. Ale są i tacy co jeśli usłyszą, że kiedyś ktoś jechał to każą i teraz ruszać nie tracąc czasu na ich zdaniem zbędne tłumaczenia. Zapominają że są od tego żeby wszystko opowiedzieć wyjaśnić. Kursanci tez się nie domagają ze strachu nie wiadomo przed czym . Potem jak instruktor czegos nie wyjaśni to wtedy problem - wiem to nauczyłam się pytać o wszystko nawet największa głupotę... Odpowiedz Link Zgłoś
bujaka_jamajka Bardzo głupie pytanie 12.02.08, 08:18 Jeśli wrazisz takie życzenie, to instruktor będzie uczył cię od podstaw Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuzkaaaa Re: Bardzo głupie pytanie IP: *.kat.3s.pl 12.02.08, 11:55 chyba po to idziesz na kurs aby sie nauczyc:) prawda? instruktor powinien sie spytac czy mialas juz kiedys przyjemnosc prowadzic jakis samiochod. ja przed kursem nigdy nie mialam i trafilam niestety na instruktora ktory nie za bardzo mi to wytlumaczyl....... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: Bardzo głupie pytanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.08, 18:07 Ja przed pierwszą jazdą z instruktorką umiałam ruszać ;) spokojnie istruktor wszystkiego Cię nauczy i nie bój się pytać, w końcu to Ty płacisz! Odpowiedz Link Zgłoś
linia.frontu Re: Bardzo głupie pytanie 12.02.08, 18:46 Gość portalu: kasia napisał(a): > Ja przed pierwszą jazdą z instruktorką umiałam ruszać ;) spokojnie > istruktor wszystkiego Cię nauczy i nie bój się pytać, w końcu to Ty płacisz! Wyluzuj, bywają stworzonka nieodróżniające sprzęgła od hamulca, takie też trzeba nauczyć, nie?;) A instruktorzy wolą od zera, nie masz wtedy złych nawyków, które trzeba wypleniać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kako nauczy, nauczy! IP: *.lodz.dialog.net.pl 12.02.08, 18:26 nie ucz się sama, nie jeździj wcześniej z bratem , tata, wujkiem, kolegą. to bez sensu. Ja zaczynałam totalnie od ZERA:) a teraz to wręcz moja pasj! Jak dobry instruktor, to nauczy! Lepiej nawet, bo nie będziesz robić błędów niepotrzebnie nabytych Odpowiedz Link Zgłoś
kasia07l Re: Może i głupie pytanie 12.02.08, 21:49 ja przed kursem 2 razy gdzies na polnych drogach próbowałam jezdzić, zapoznałam sie ze zmianą biegów, uczyłam się ruszać i zatrzymywać itd a na jezdzie odrazu pojechałam na miasto. nie było nawet tak zle, o wiele gorzej niż na początku było na 3, 4 godz;) Odpowiedz Link Zgłoś
sowaa5 Re: Może i głupie pytanie 12.02.08, 23:26 kasia07l napisała: > zle, o wiele gorzej niż na początku było na 3, 4 godz;) hehe bo wtedy instruktor przestaje pomagac ze sprzeglem i hamulcem:)i wszyscy lapia wtedy dolek niewiadomo czemu:) a na pierwszej jezdzie to wiekszosci super idzie, tez z wiadomych wzgledow:> Odpowiedz Link Zgłoś
sowaa5 oj po to oni tam sa:)) 12.02.08, 23:23 naucza cie nawet odrozniac sprzeglo od gazu jesli nie potrafisz:) i nie zdziw sie jesli na pierwszej godzinie pojedziesz na miasto:) Odpowiedz Link Zgłoś
sowaa5 dobre podsumowanie:) 12.02.08, 23:55 znalazlam na innym forum slowa instruktora, ktoremu kursantka wlasnie oznajmila ze nie ma pojecia o jezdzie....:"ja tu nie czekam,na tych co przychodzą pochwalić się,że umieją jeździć":)" Odpowiedz Link Zgłoś
depresyja Re: dobre podsumowanie:) 13.02.08, 23:00 W mojej szkole było tak, że instruktora dostawało się na chybił - trafił i to, że w poniedziałek dostałam jednego nie oznaczało wcale, że we wtorek znów będę miała z nim przyjemność. Ale do rzeczy... Mój pierwszy instruktor nie powiedział mi ani słowa na temat jazdy, kazał mi wsiąść do auta, ustawić sobie fotel i lusterka (dobrze, że poczytałam wcześniej książkę dot. prawka) i rzekł: No to wyruszamy do miasta. Myślałam, że umrę ze strachu. Powiedziałam mu, że ja nigdy nie siedziałam za kółkiem i nie dam sobie rady w ruchu miejskim, a on na to, że wszyscy dają, więc czemu mi miałoby się to nie udać. Byłam cała mokra, ale jechałam. Nie widziałam po drodze żadnego znaku, nic! On kontrolował trasę i wydawał krótkie komendy typu: Przyhamuj delikatnie. Sprzęgło. Dwójka, Stop. Był nerwowy z natury, ale na mnie nie krzyczał :) Na koniec stwierdził, że jak na pierwszy raz, nie było źle. Super mi się jeździło. Kolejna jazda to było nieporozumienie. Inny instruktor. Czułam, jak za mnie hamuje, za mnie wciska sprzęgło... I za mnie parkował, kręcił mi kierownicą! Nie wiem, po co ja tam siedziałam. Wszystko zależy, na jakiego instruktora się trafi, ale oczywistym dla mnie jest fakt, że jego obowiązkiem jest wyłożyć nam wszystko, od początku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 321 Re: Może i głupie pytanie IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.02.08, 10:06 Ja przed kursem nigdy nie prowadziłam samochodu, nawet ruszać nie umiałam :P I powiedziałam o tym wszystkim instruktorowi. Nie było żadnych problemów, na parkingu nauczył mnie ruszać, hamować i skręcać :P Trwało to ok 10 minut, a potem rundka po mieście ;) Odpowiedz Link Zgłoś