na przekór wszystkiemu...wreszcie zdałam.

IP: *.chello.pl 27.02.08, 08:06
ZDAŁAM,ZDAŁAM,ZDAŁAM...Niesamowite uczucie.Wczoraj o 18.15 byłam najszczęśliwszą kursantką w Katowicach.Zaczęłam łuk w słońcu,a do WORD-u wracałam już po ciemku.Egzaminator był fantastyczny,cały czas się usmiechał.Pierwszy raz się z czymś takim spotkałam,bo zdawałam już 3 razy.Zawsze spotykałam się tylko z nerwami i wrzaskami.Życze wszystkim takiego egzaminatora.NIECH NIKT NIGDY SIĘ NIE PODDAJE-BO KIEDYŚ NADEJDZIE TEN DZIEŃ...w którym człowiek staje się najszczęsliwszy na świecie...
    • uuuaa Re: na przekór wszystkiemu...wreszcie zdałam. 27.02.08, 08:54
      Witaj zatem w kręgu tych najszczęśliwszych na świecie, mój egz. też
      okazał się dobrym człowiekiem, więc wiem jaka rodzi się wdzięczność
      dla takiej postawy...ja natomiast nie doświadczyłam ,strachu i
      nerwów,ponieważ zdałam 20 lutego za pierwszym
      razem...pozdrawiam:))))))))))))))))))))))))))))0
      • nioma Re: na przekór wszystkiemu...wreszcie zdałam. 27.02.08, 09:06
        ja od poniedzialku tez jestem szczesciara i tez trafilam na
        przesympatycznego egzaminatora
        Gratuluje Ci serdecznie
        • Gość: galadriel Re: na przekór wszystkiemu...wreszcie zdałam. IP: *.chello.pl 27.02.08, 11:34
          Dzięki bardzo!! cieszę się podwójnie bo 2 marca mam urodziny,więc to najwspanialszy prezent urodzinowy jaki mogłam dostać.Teraz trzymam kciuki za wszystkich tych którzy jeszcze walczą.:))
          • niu_82 Re: na przekór wszystkiemu...wreszcie zdałam. 27.02.08, 20:06
            Gratuluję:)))
            A mogłabyś napisać coś o tym katowickim łuku, bo podobno jest z górki i trzeba
            uważać po zwolnieniu ręcznego, żeby się nie stoczyć na pachołek. Ja łuk robię na
            pół sprzęgle i nie wiem jak wykonać tak ten manewr, żeby się nie stoczyć...:D
            • sowaa5 Gratulacje:) oczywiscie:) 27.02.08, 20:15
              wiem co to znaczy zdac "po walce" tez za trzecim podejsciem:>
              • Gość: galadriel Re: Gratulacje:) oczywiscie:) IP: *.chello.pl 27.02.08, 22:22
                sowaa5 napisała:

                > wiem co to znaczy zdac "po walce" tez za trzecim podejsciem:>

                :)byłaś lepsza-ja trzy razy zdawałam,ale za 4-tym dopiero się udało.Pozdrawiam.
                ale radocha ta sama...:)
            • Gość: galadriel Re: na przekór wszystkiemu...wreszcie zdałam. IP: *.chello.pl 27.02.08, 22:18
              niu_82 napisała:

              > Gratuluję:)))
              > A mogłabyś napisać coś o tym katowickim łuku, bo podobno jest z górki i trzeba
              > uważać po zwolnieniu ręcznego, żeby się nie stoczyć na pachołek. Ja łuk robię n
              > a
              > pół sprzęgle i nie wiem jak wykonać tak ten manewr, żeby się nie stoczyć...:D

              Dzięki!!
              Łuki w Katowicach niestety mają spady.Najlepiej na ręcznym-zaciągasz ręczny,wrzucasz bieg i puszczasz delikatnie sprzęgło.Jak ci autko zacznie drżeć to zwalniasz ręczny i dalej jedziesz na pół sprzęgle.Nie ma prawa się stoczyć.Przetestowałam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja