Gdzie zdawać blisko Warszawy?

IP: *.aster.pl 31.03.08, 08:47
Mieszkam na skraju Warszawy, ale boję się, że tu nie zdam na prawo
jazdy. Prawko chcę mieć tylko po to, żeby zawozić dziecko do mamy,
gdzie musze tylko wyjechać z mojej ulicy, potem prosto i wjechać w
ulicę mamy. Raptem dwa zakręty.
Potrzebuję prawa jazdy szybko, bo od tego zależy, czy po wakacjach
będę mogła iść do pracy i zostawiać dziecko u mamy. Nie chcę po
kursie być doskonałym kierowcą, tylko mieć umiejętności i papier na
to odwożenie dziecka.
Czy ktoś by mi polecił dobry ośrodek w miejscowościach koło
Warszawy, gdzie są też przeprowadzane egzaminy?... Żeby łatwo było
jeździć po tym miasteczku i żeby nie czekało się długo na egzaminy?
To może być nawet dalej od Warszawy, byle łatwo było zdać...
    • Gość: linia.frontu Re: Gdzie zdawać blisko Warszawy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.08, 10:41
      Siedlce. Znam tam świetnego instruktora.
      • Gość: Luka Re: Gdzie zdawać blisko Warszawy? IP: *.aster.pl 01.04.08, 14:48
        A mogłabym prosić namiary na byrn@o2.pl ?
        • linia.frontu Poszło;) 03.04.08, 08:29

    • Gość: bzzz Re: Gdzie zdawać blisko Warszawy? IP: 89.171.107.* 31.03.08, 11:58
      nie zapominaj tylko ze na egzaminie nikt cie nie bedzie pytal ile
      zamierzasz jezdzic, czy duzo czy malo. generalnie miasto w ktorym
      odbywa sie egzamin nie sklada sie z 2 skrzyzowan i 5 ulic....
      a zastanawialas sie jak bedziesz jezdzila jak zrobia np objazd i z 2
      zakretow do twojej mamy zrobi sie ich 5?
      moze zamiast prawka zrob karte rowerowa tez Ci ulatwi zycie..
      • Gość: sandrax Re: Gdzie zdawać blisko Warszawy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.08, 14:32
        Łomża :)
      • Gość: Luka Re: Gdzie zdawać blisko Warszawy? IP: *.aster.pl 01.04.08, 14:51
        A ty zrób prawo jazdy na rakiety kosmiczne i leć na księżyc, skąd
        chyba się urwałeś, bo życia nie znasz!
        • Gość: bzzz Re: Gdzie zdawać blisko Warszawy? IP: 89.171.107.* 02.04.08, 13:50
          wiesz twoja bezmyslnosc jest ponizej wszelkiej krytyki. nie wiem jak
          moza byc tak pustym zeby wpasc na taki pomysl!!! zastanow sie
          chociaz troszke zanim wbijesz sobie do swojej glowki tak durny
          pomysl jaki przedstawilas! dziewczyno zejdz na ziemie ! po kursie
          masz umiec jezdzic tak zeby nikomu nie stwarzac zagrozenia. nikt cie
          nigdy nie zapyta czy chcesz jezdzic duzo czy mało. nikt Ci nie da
          prawka jesli wyskoczysz z opcja dowozenia dziecka. popieram tych
          którzy chca ci uswiadomic zagrozenie jaki mozesz spowodowac dla
          samej siebe, dziecka i innych uczestnikow. jeslli prawko jest ci
          potrzebne to zmien podejscie, tego nie mozna olać. samochod moze Ci
          naprawde ułatwić wiele sytuacji. P.S. zycia to chyba ty nie znasz,
          poniewaz nie spotkalam sie jeszcze w zyciu z takim pomyslem
    • Gość: Luzaczka Po co Ci to cale prawko? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.08, 15:05
      Skoro "raptem dwa zakrety" to dlaczego mama nie moze na piechote do
      Ciebie przychodzic?Albo Ty z dzieckiem do niej.Takie gadanie,ze nie
      chcesz byc doskonalym kierowca,tylko miec umiejetnosci i papier
      jest...eh...normalnie rece opadaja!Bo albo chcesz umiec
      jezdzic,poradzic sobie w roznych sytuacjach drogowych(jazda ma takze
      sprawiac przyjemnosc),albo byc osoba(zeby gorzej nie
      powiedziec,ktora jakims cudem zdala,a jednak sprawia zagrozenie na
      drodze!Biorac dziecko do samochodu odpowiadasz za jego zycie!A
      poniewaz masz obojetny stosunek do tak badz co badz powaznej sprawy
      to uwazaj,zebys nie zabila siebie i dziecka!
      • xadam30 Re: Po co Ci to cale prawko? 01.04.08, 15:50
        NIE LEKCEWAż PRAWA JAZDY!

        Jak będziesz "ciemna" to w żadnym mieście nie zdasz. Może to i lepiej, bo masz
        przewozić dziecko. Jestem pełen "podziwu" dla ludzi, którzy jeżdżą kilkaset
        kilometrów na jazdy doszkalające, później egzamin, "bo tam łatwiej" a i tak
        zdają za czwartym, piątym razem. Naiwność.

        Gość portalu: Luzaczka napisał(a):

        > Skoro "raptem dwa zakrety" to dlaczego mama nie moze na piechote do
        > Ciebie przychodzic?Albo Ty z dzieckiem do niej.

        Bardzo ważne jest, czy te dwa zakręty są w prawo, czy w lewo, czy pierwszy w
        prawo a drugi w lewo, czy pierwszy w lewo a drugi w prawo?
        Te "dwa zakręty" mogą być od siebie oddalone o kilka kilometrów, a tu deszcz,
        zawierucha, itd. ;-)
        No dobra, trochę mnie poniosło :-)

        Jazda samochodem nie każdemu (niestety) sprawia przyjemność.

        > Biorac dziecko do samochodu odpowiadasz za jego zycie!A
        > poniewaz masz obojetny stosunek do tak badz co badz powaznej sprawy
        > to uwazaj,zebys nie zabila siebie i dziecka!

        Popieram.
        • linia.frontu Re: Po co Ci to cale prawko? 03.04.08, 08:32
          Nie bój, jak pójdzie do P, to P jej to wyjaśni bezpośrednio w aucie,
          zrozumie, że to nie ok.
          A w ogóle to co z Tobą, kurde! Stęskniłam się!!! :(
          Wracaj na forum.
        • linia.frontu Re: Po co Ci to cale prawko? 03.04.08, 08:34
          > Jazda samochodem nie każdemu (niestety) sprawia przyjemność.

          Dzięki za sygnaturę! ;D
      • Gość: Luka Re: Po co Ci to cale prawko? IP: *.aster.pl 03.04.08, 08:14
        Dwa zakręty i 18 km odległości! Moja matka ma już swoje lata i nie
        widzę możliwości, żeby przychodziła do mnie tyle kilometów i
        wychodziła, jak wrócę z pracy. Chyba bym na głowę upadła, jakbym
        wymagała od matki czegoś takiego! To jest starsza kobieta, a nie
        sprinterka albo kolarz wyścigowy!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja