harriet24
16.04.08, 10:59
Po wielkiej euforii przyszedł czas na analizę egzaminu. Trafiłam na
egzaminatora Mirosława, życzę go każdemu! Nie zwraca co chwila
uwagi, po prostu wydaje polecenia i nawet trochę podpowiada. Poza
tym od samego początku podejście ma bardzo lajtowe i sympatyczne.
Trasę miałam dość łatwą, z manewrów zawracanie tyłem w bramie,
parkowanie skośne na Dolnym Mieście (skrzyżowania równorzędne),
zawracanie na pętli autobusowej na Równej i parkowanie w ośrodku.
Było kilka trudnych chwil, oczywiście znalazł się jakiś palant który
zatrąbił na mnie, bo mu się spieszyło a ja nie jechałam - bo nie
mogłam - ale egzaminator mnie uspokoił i było ok.
Moja dobra rada - nie zabierajcie ze sobą na egzamin znajomych,
bliskich, itp. Jedźcie sami - wtedy można się spiąć w sobie,
skoncentrować i nie roztkliwiać się nad sobą. Poza tym oszczędzicie
bliskim stresu! Powodzenia!