Gość: Michał
IP: *.augustow.mm.pl
12.05.08, 16:50
zdawalem 3 razy i 3 razy oblalem na luku... ja jazdach idzie mi
dobrze a na egzaminie zawsze cos zepsuje. jestem zalamany...
rodzinka sie rozjechala po swiecie siedza za granica w domu nie mam
zadnego wsparcia... wlasnie wrocilem z egzaminu siedze rycze i nie
wiem co mam dalej robic skoro robie luk na kursie to dlaczego nie
moge go zrobic na egzaminie... ? ;( najchetniej skonczylbym z tym
poddal sie ale rodzice namawiaja zebym probowal dalej, w koncu jak
sie poddam to ponad 1500zl w bloto bo kurs + 3egzaminy itd... nie
wiem czy podchodzic 4 raz czy nie, teraz musze wykupic 5 godzin wiec
moze zmienie instruktora. jak moge opanowac stres? juz 3 razy tak
samo na luku w samochodzie wydawalem sie byc wyluzowany nie czulem
zbytnio tego stresua jednak zawsze musze cos s****rzyc. juz mi sie
zyc odechciewa przez to prawko, opuscilem od cholery godzin w szkole
a w glowie mam ciagle te prawko nawet sie uczyc przez to nie moge ;(
ogladam tv...samochody za oknem samochody wszedzie samochody juz nie
moge na nie patrzec wczoraj wieczorem jak bylem na spacerze z psem
malo od tych samochodow nie zwymiotowalem... A znajomym i rodzince
powiedzialem ze wyjechalem na miasto bo bym spalil sie ze wstydu
gdyby wiedzieli ze 3 raz oblalem na rekawie... pomocy :(