Gość: jola
IP: *.chello.pl
14.05.08, 18:13
"Polityka":
"Z rynkiem praw jazdy jest jak z polskim futbolem. Wszyscy wiedzą, że od lat
jest skorumpowany. I co? I nic."
/..../
"Młody chłopak w bluzie z kapturem podnosi pokrywę silnika egzaminacyjnej
Toyoty. Trzyma fason, ale ręka lekko mu drży, kiedy pokazuje zbiorniczek płynu
do spryskiwacza i bagnet pomiarowy oleju silnikowego. Potem światła, przednie,
tylne, kierunkowskazy. Włącza, sprawdza, czy świecą. Pada pytanie o światła
stopu, ile ich jest. Dwa, mówi chłopak. Egzaminator siada za kierownicą i
naciska hamulec. Chłopak blednie. Toyota ma trzy światła stopu. – Niech się
pan zapisze na kolejny termin i trochę jeszcze pouczy – mówi pocieszająco
egzaminator.
Tego popołudnia z placu, na 10 zdających, dwie osoby nawet nie włączą silnika,
by wyjechać na plac, kolejne dwie nie zaliczą manewrów – jedna dwa razy
przejedzie linię podczas cofania po łuku, drugiej trzy razy zgaśnie silnik,
gdy próbuje ruszyć pod górę. Z pozostałej szóstki pięcioro przyjedzie z miasta
samodzielnie. Wskaźnik zdawalności – 50 proc. Wskaźnik korupcji – nieznany. W
tym ośrodku zdanie egzaminu kosztuje od 1700 do 2500 tys. zł. Tyle
zaproponowano dwójce naszych rozmówców.
/..../"
Wiecej w poprzednim numerze POLITYKI, w necie tu:
sk2.pl/10848
Co sadzicie?
Teraz OBCIACH zdac, zeby nie podejrzewali cie o korupcje:))
Prawde napisal Autor tekstu?