Gość: Barbara
IP: 88.156.161.*
24.06.08, 18:36
Ja zdawałam prawko już długi czas temu i wtedy to był koszmar.
Musiałam zdać dobrze wszystko. Dziś jest niewiele lepiej. Poza tym
że tych manewrów jest mniej. My Polacy szczycimy się tym, że
jesteśmy zdolni wykształceni ble ble ble. Ale jesteśmy
niepraktyczni. Kładziemy nacisk na plac manewrowy jakby to na nim
było najwięcej wypadków. Zamiast najpierw na egzaminie jechać na
miasto to nie najpierw jest plac. Człowiek tłucze wszystkie manewry
do perfekcji zda egzamin i co? Wsiada do swojego samochodu i uczy
się wszystkiego jakby od nowa. Bo każdy samochód trzeba wyczuć. Ja
się przesiadłam do Poloneza więc plac na nauce mi kompletnie nic nie
dał. To była strata czasu. A co gdy się nie zda egzaminu za I razem?
Potem jak wsiadłam samodzielnie to o mało rowerzysty nie
przetrąciłam bo wydawało mi się, że tyle miejsca wystarczy.
pamiętam, że najwięcej z instruktorem poświęciłam uwagi placowi i
sprawiał mi najwięcej problemu. I jak u nas ma nie być najwięcej
wypadków na świecie.