Rozrysowanie rond w Nowym Sączu

07.07.08, 10:58
Bardzo proszę o informację czy istnieją i skąd mozna je zdobyć lub
pobrać rozrysowane ronda i skrzyżowania w Nowym Sączu, newralgiczne
ulice gdzie przeprowadzane są egzaminy na prawo jazdy w tym mieście.
Dziękuję.
Tonika
    • Gość: Lilka Re: Rozrysowanie rond w Nowym Sączu IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 07.07.08, 11:46
      Mnie rozrysowane rondo, jedno z bardzo wielu w moim mieście, dał po
      prostu instruktor. Wiele mi to pomogło... Choć to było jedno rondo,
      ale zasada pozostaje ta sama i nauczenie się tego, może
      najtrudniejszego, spowodowało, że inne to już łatwizna.
      A Tobie nie może pomóc np. Twój instruktor?
      • tonika11 Re: Rozrysowanie rond w Nowym Sączu 07.07.08, 15:41
        Jestem z Krakowa, kurs robilam w Krakowie i zdobylam takie schematy.
        Zdawac bede w Sączu (nie moge czekać 2 miesiace an termin) i watpie
        zeby po 2-4 godzinach jazdy instruktor tamtejszy dał mi takie
        materiały. Myslalam ze krążą moze gdzies w necie, a krakowskie
        znalazlam na stronie jakiegoś krakowskiego OSK.
        Ponawiam prośbe moze ktoś wie skad schematy waznych sądeckiech rond
        mozna wziąść.
        Czy ktoś z krakowa zdawał wogole w saczu? Czy trudno jest po nim
        jeżdzić?
        dziękuje i pozdrawiam,
        Tonika
        • Gość: Inka Re: Rozrysowanie rond w Nowym Sączu IP: 193.200.234.* 08.07.08, 14:30
          Tak, ja zdawałam w Sączu po kursie w Krakowie i gorąco polecam to
          rozwiązanie. Przede wszystkim czas oczekiwania na podejście to ok. 3
          tygodnie, podczas gdy w Krakowie 2 miesiące lub momentami nawet
          dłużej (kiedy ja byłam na Koszykarskiej, pani w okienku
          zaproponowała mi za 2,5 m-ca, wycofałam się i przeniosłam papiery do
          Sącza). Zdałam w Sączu za drugim razem. Za pierwszym popełniłam
          śmieszny błąd, podczas skrętu w prawo zapomniałam o kierunkowskazie
          i egzaminator stwierdził, że muszę to jeszcze doćwiczyć. W Krakowie
          wyjeździłam 35 godzin, po Sączu łącznie 10. Jeśli będziesz dokupować
          sobie tam godziny, poproś instruktora, żeby wytłumaczył Ci
          tzw. "dzikie rondo" (na pewno będzie wiedział o co chodzi) i
          zawracanie pod Realem - kto jeździł po Sączu, ten wie że jest to nie
          lada sztuka. O Sączu mówi się, że jest łatwiejszym miastem do jazdy
          niż Kraków - jest na pewno mniejszy i ruch też nie jest tak
          intensywny, ale osobie która jeździła po Krakowie może być trudno
          tak od razu się przestawić. W Sączu nie ma bezkolizyjnych skrzyżowań
          (do skrętu w lewo jest pełne zielone światło, nie strzałka), jest
          dużo jednokierunkowych, które nagle zmieniają się w dwukierunkowe by
          po chwili znowu stać się jednokierunkowymi, są skrzyżowania z
          łamanym pierwszeństwem, no i ludzie chodzą jak kury. Do tego
          sygnalizacja na rondach bywa czasem wyłączana i jest tylko żółte
          migające (przynajmniej kiedy ja zdawałam, tak było). Ale zachęcam
          gorąco. W razie jakichś pytań możesz pisać na mojego maila:
          ylyana@interia.pl.
        • Gość: Beata Re: Rozrysowanie rond w Nowym Sączu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.08, 15:38
          Cześc.Czy zdałaś juz na prawko.Ja tez robiłam kurs w Krakowie
          zdawałam dwa razy w Krakowie i przeniosłam papiery do Nowego
          Sącza.Jeżeli już zdawałaś to jak było ? Jakie są pułapki w
          Sączu.Pozdrawiam.
Pełna wersja