Gość: X
IP: *.lot.pl
28.07.08, 09:39
Z życia wzięte !
Znajomy szwargra teścia brat......
Szkolił się na kat.B. w pewnej szkółce....
Zapłacił średnią cenę i nawet był zadowolony, ale.....
Szkolenie miało trwać dwa miesiące.
Niestety przeciągało się - co w Polsce jest (chiiiba) standardem.
Chłopak koniecznie chciał zdobyc Prawko przed wyjazdem za zarobek
wakacyjny(było to ze dwa lata temu)- nie udało się.
Wyjeździł 75 % godzin.
Po powrocie chciał dokończyć szkolenie !
Okazało się , że szkółka przestała istnieć !
Ludzie zniknęli wraz papierami i kasą !!!
Niby Prokuratura ich szukała, ale ..... "Sprawa w toku".
Chłopak stwierdził , że nie będzie czekał parę lat na rozwiązanie
sprawy i zapisał się do kolejnej szkółki (realnej z wieloletnimi
referencjami).
Szkółka ta przyjmowała zapłatę na raty.
Zapłacił pierwszą ratę.....Dogadał się, że teorie zna i szybko
zaliczył Egzamin Wewnętrzny z teorii.
Zaczął jazdy.
Wyjeździł z 10 godz. i pokazał, że co nieco, a nawet lepiej potrafi.
Kierownik dał się podpuścić i wystawił mu Zaświadczenie O Ukończeniu
Kursu.
Nasz pechowiec zapisał się na Egzamin Państwowy.
Wyjeździł jeszcze kilka godzin (tych zapłaconych) i nie informując
OSK zdał Egzamin z wynikiem pozytywnym !!!
OSK nie informował ponieważ nie chciał płacić zaległych pieniędzy !
Po prostu zniknął (dla OSK) :-)
Po (chiiiba) roku czasu była jakaś kontrola w tymże OSK.....
Okazało się, że dość często wydawali Zaświadczenia przed realnym
zakończeniem Szkolenia....
W Wydz.Komunikacji wyszło, że Nasz Pechowiec nie ukończył Szkolenia
wg. Dziennika Szkolenia, a już zdążył uzyskac Prawo Jazdy !!!
Efekt ---> Unieważniono jego Prawo Jazdy !
Dostał także wezwanie do Prokuratury ......
Jak później opowiadał, to Prokurator(czy ktoś inny tam)przyjął do
wiadomości co się stało.....
W odpowiedzi usłyszał , że Im b.przykro z tego powodu/tej sytuacji,
ale popełnił Przestępstwo !!!
Prawka NIE MA !
Pieniędzy też nie odzyska , a nawet musi dopłacić (na Adwokata).
Jedyne co ma , to ZACHLAPANE "Papiery" !
Teraz się zastanawia - Gdzie tu Prawo I Sprawiedliwość ?
Inni końńńńbinują i dobrze jest, a Jego ścigają !