Jak to jest w małych miastach

23.10.03, 06:41
Mam prośbę do forumowiczów "robiących" PJ w małych miastach i miasteczkach.
Chciałbym abyście rozwiali moje wątpliwości i zapewne nie tylko moje. W czym
rzecz. Kursanci uczący się jeździć w miastach dużych, z dużym natężeniem
ruchu, z rondami, światłami i całym tym interesem mającym nam ułatwić życie,
są wg mnie lepiej wyszkolenie niż Ci, jeżdżący kursy w miejscowosćiach bez
tych wszystkich szykan. Wyprostujcie mnie proszę, jeżeli się mylę.
    • Gość: Erwin Re: Jak to jest w małych miastach IP: *.slupiec.sdi.tpnet.pl 23.10.03, 22:12
      Nie jest tak do końca. Mieszkam w Nowej Rudzie/dolnoslaskie (b.walbrzyskie) i
      kurs robilem jezdzac po Walbrzychu. Tam tez mialem egzamin. Niby jest gorzej, bo
      godziny ktore masz do wyjezdzenia mijaja na dojerzdaniu do Walbrzycha. Jedna
      godzina dojazd wioskami. Godzina, dwie na miescie i godzina powrot. Wiec sam
      widzisz jak jest. Na szczescie testy, plac i miasto zdalem za pierwszym razem.
      Oszczedzilo mi to dojazdow i pieniedzy.... Pozdrawiam
      • kelo Re: Jak to jest w małych miastach 24.10.03, 08:37
        Tak właśnie myślałem, że tracicie mnóstwo czasu na dojazd. Dlatego też
        zastanawiam się czy nie bardziej opłacalne ( w sensie zdobywania umiejętności)
        byłoby zapisanie się do szkoły jazdy w dużym mieście. Nowe prawo przewiduje, że
        szkoła jazdy będzie musiała mieć doskonale wyposażony plac ( mówi się o nauce
        jazdy w warunkach aquaplaningu) więc chyba i tak nas to czeka.
        • Gość: fara Re: Jak to jest w małych miastach IP: *.milc.com.pl / *.milc.com.pl 25.10.03, 11:41
          to ja ci powiem bo miałam ten sam problem.Jestem z małego miasteczka i
          stwierdziłam że lepiej zapiszę do dużego i dobrego OSK w pobliskim wojewódzkim
          miescie,gdzie też jest egzamin,bo tak jak ty myslisz nie chciałam tracic czasu
          i cennych godzin na dojeżdzanie do miasta z rondami , agrafkami itp.i chyba
          wyszlam na tym dobrze bo zdalam za 1 razem i przynajmniej max wykorzystalam
          czas nauki bo jeździlam cale 2h a to po miescie egzaminacyjnym a to po swietnie
          wyposazonym placyku...wiec oplacalo sie!!!!!!
          • gderak Re: Jak to jest w małych miastach 25.10.03, 20:50
            No to zadajmu sobie pytanie. Czy nie ograniczyć terenu dzialania szkól jazdy do
            dużych miast. Szkoła niech będzie małym mieście, ale jazdy jedynie w dużym.
          • Gość: Dorka Re: Jak to jest w małych miastach IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.03, 20:52
            Jeżeli mam doradzić komuś ze znajomych,to polecam kurs w dużym
            mieście.Po pierwsze maksymalne wykorzystanie czasu nauki,jazda po całym
            mieście.Ja kończyłam kurs w małym,a egzamin zdałam dopiero po godzinach
            doszkalających w dużym mieście.Po drugie brak zmęczenia,bo po 60 minutach
            jazdy drogą szybkiego ruchu czułam się w początkowym okresie nauki zmęczona,
            i moja zdolność,do pojmowania jazdy miejskiej drastycznie spadała.Po trzecie
            trafiłam na wspaniałego instruktora i może dlatego mam takie ciepłe wspomnienia
            z nauki w dużym mieście.I do tego jeszcze dodam,że u nas w małym miasteczku
            ceny są o wiele wyższe niż ceny kursów i godzin dodatkowych w dużym.Nawet jeżeli
            doliczyć dojazdy to i tak się opłaca.
Pełna wersja