Dodaj do ulubionych

babska autoszkoła w wawie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.08, 12:29
jestem po 20 godz kursu, uczy mnie kobieta, bo cała szkoła jest
kobieca ;-) czy ktoś z Was miał do czynienia z ta szkołą? jak uczą
wg Was? bo opinii nie znam a mężczyźni i jeżdżące kobiety z mojego
otoczenia twierdzą że lepiej jednak uczy facet, czy doszkalające
brać już u instruktora innej płci???

pozdr.
Obserwuj wątek
    • Gość: smutna i zła Re: babska autoszkoła w wawie IP: *.merinet.pl 20.11.08, 14:30
      Jakiś czas temu uczyłam się jeździć w tej szkole jazdy.
      Na początku było całkiem nieźle, dopóki moja instruktorka nie
      odeszła z tej szkoły jazdy.Zaznaczam,że nie wiem jak jest teraz być
      może lepiej niż w wtedy gdy ja chodziłam, a mianowicie Panie
      instruktorki dzieliły się samochodami tzn.jeden tydzień jedna
      instruktorka,a w drugim jej koleżanka jeździła jej samochodem.
      Oprócz tego Panie instruktorki nie zawsze miały czas, by uczyć z
      powodu zbyt dużej liczby kursantów.Niestety odczułam to na własnej
      skórze.Wiem,że uczyli tam też Panowie, ale z nimi nigdy nie miałam
      jazdy.Nie chcę nikogo zniechęcać, każdy ma prawo wyboru,szkół jazdy
      jest przecież bardzo dużo.
      • kasiaksena do: smutna i zła 21.11.08, 09:17
        ale czy zdałaś? liczy sie efekt koncowy, ja jestem aktualnie
        kursantką babskiej szkółki i nie narzekam, mam b. dobry kontakt z
        moja instruktorka, jest dostepna na telefon itp, mozna sie dogadac a
        i jazdy sa miłe, fachowo prowadzone i w luznej atmosferze,
        • Gość: smutna i zła Re: do kasiaksena IP: *.merinet.pl 21.11.08, 10:32
          Moje jazdy też były prowadzone w miłej i luźnej atmosferze.
          Niestety nie miało to wpływu na efekt końcowy, bo moja instruktorka
          dzieliła swój czas między ośrodkiem na mokotowie a tarchominem,
          gdzie babska szkółka miała swój drugi ośrodek, by potem odeszła, a
          reszta instruktorek nie zawsze miała dla mnie czas.
          Z tego co piszesz dużo się zmieniło.
          Życzę Ci dużej liczby godzin jazdy i sukcesu na egzaminie.
          Ja niestety nie zdałam.
          • Gość: Ola Re: do kasiaksena IP: *.acn.waw.pl 21.12.08, 23:04
            HEJ KOCHANE KOBIETKI!
            UWAZAJCIE!! NIE IDZCIE DO TEJ SZKOLY!
            JAZDY NIESTETY WAS TAM NIE NAUCZA!!

            Lepiej wybrac auto-szkole kolo miejsca zmiaszkania. Zorientujcie się wczesniej jak jest postrzegana szkola przez samych kursantów tzn. pojdzcie do kursanta, ktory wlasnie skonczyl jazdy, wezcie na bok i zapytajcie czy jest zadowolony, czy duzo go instruktor nauczyl i czy przećwiczył wszystkie manewry do perfekcji ( a nie jak w Babskiej Autoszkole- „[…]parkowania równoległego nie cwiczymy bo i tak nie daja tego na egzaminie[…]” )- uwierzcie daja…
            Chce Was kochane przestrzec, egzaminatorzy robia wszystko aby udowodnic mlodemu kierowcy, ze wlasnie nie potrafi jeździć. Zapiszcie sie do osoby starszej, najlepiej baaaardzo wymagającej, a konkretnie do takiej przy której będzie Wam się chcialo plakac po jazdach, ale wierzcie mi, taki instruktor nauczy Was wiecej niż niunia z Babskiej Autoszkoly, która tylko chwali, ze wszystko ladnie Wam wychodzi…heh
            Zycze Wszystkim powidzenia, ja już jestem kierowca ;) i nic Babskiej Autoszkole nie zawdzeczam…
            Pozdrawiam,
            Ola
            • Gość: smutna i zla Re: Ola IP: *.merinet.pl 27.12.08, 12:03
              Zgadzam się z tobą, bo sama odczułam to na własnej skórze,szkopuł w
              tym ,że ta szkoła była najbliżej mojego miejsca zamieszkania i
              dlatego do niej poszłam, a potem z niej odeszłam, bo rzeczywiście
              nic mimo zapewnień ze strony kierowniczki tej szkoły niczego mnie
              nie nauczono.Myślalam,że zmieniło się coś na lepsze, ale z tego co
              piszesz jest po staremu. Ja też tak jak ty przestrzegam przed tą
              szkołą.
            • Gość: mam_prawko Ola, nie zgadzam się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.09, 11:00
              "parkowania równoległego nie ćwiczymy" to stek bzdur, zdałam prawko
              za pierwszym razem, na Odlewniczej, właśnie po kursie w "babskiej" ,
              parkowanie katowałam do bólu, bo właśnie: "a może da ci ten manewr
              na egzaminie" , nie uczono mnie "na blondynkę" pt. tyle i tyle
              obrotów kierownicą w prawo, na łuku to zaczynasz manewr za tym
              słupkiem" nie tędy droga, nauczono mnie jazdy "na słuch" "na
              wyczucie" i wcale nie po to, "zeby zdać" tylko żeby "umieć jeździc".

              tak właśnie, POLECAM BABSKĄ AUTOSZKOŁĘ!
            • belli_sima Re: do kasiaksena 08.10.09, 11:35
              bzdura!
              Ja w babskiej jeździłam z dwoma instruktorkami i Jackiem A. którego
              tu wszysscy chwala - i wszyscy, podkreslam, WSZYSCY uczyli mnie
              parkowania równoległego a Jacek A pilował mnie z tego aż do
              znudzenia i mówił, że to może byc na egzaminie. Teraz lepiej umiem
              równoległe niż prostopadłe - jestem przed egzaminem i się nie boję
              raczej.
      • Gość: Anusia Re: babska autoszkoła w wawie IP: *.de.ibm.com 27.03.09, 11:31
        To dziwne co piszesz. Ja też uczyłam się jeździć w tej szkole i
        zdałam za pierwszym razem. Rzeczywiście, na rozpoczęcie jazd z
        wybraną przeze mnie instruktorką (panią Moniką) musiałam poczekać,
        bo było dużo kursantów (tę instruktorkę poleciła mi koleżanka, więc
        nie chciałam iść do "pierwszej wolnej"). Ale do poziomu nauki nie
        mam żadnych zastrzeżeń, 100%-towy profesjonalizm.
      • Gość: ika Re: babska autoszkoła w wawie IP: *.aster.pl 10.03.11, 17:31
        akurat to, że jeździ się w tej szkole różnymi autami jest plusem. Każde auto jest inne, inaczej się jeździ,ba rusza. Na egzaminie człowiek się nie stresuje, że do tej pory jeździł jednym autem i nagle musi wsiąść do innego. Różne auta to naprawdę duży plus plus!!!
    • Gość: . "babska" ? IP: 80.48.90.* 04.02.09, 19:04
      Hmmm

      Dla mnie to mało ważne czy "Babska" , czy "Chłopska",
      aby tylko POPRAWNIE Łuczyła,
      a nie traciła czas na "Babskie Gadki"!!!!

      "Bawiłem się" w kilka "sportów extremalnych" i Kobitki-Instruktorki
      sprawdzały się na 100% TYLKO WTEDY, gdy traktowały wszystkich
      po "Chłopsku" , a nie -
      • belli_sima Re: babska autoszkoła w wawie 08.10.09, 11:39
        Wszyscy instruktorzy chyba mało zarabiają, bo sam kurs nie jest
        drogi licząc 30 godzin teoretycznego i tyle samo praktycznego kursu.
        Inaczej musielibysmy płacić duzo więcej - logiczne, że szkoła nie
        podniesie opłaty za kurs, co się odbija na zarobkach
        instruktorów.Chcialibyście zapłacić za kurs więcej? ja nie bardzo...
      • belcia26 Re: babska autoszkoła w wawie 21.01.10, 15:40
        Gość portalu: czarna napisał(a):

        > Ja polecam babską autoszkołę - w szczególności Panią Basię M ;) o
        > poziomie świadczy najlepiej zdany za 1 razem egzamin ;)

        Nie ma znaczenia ile razy zdajesz egzamin,sa tacy co zdali za
        10razem i jeżdzą ,a sa tacy co za pierwszym razem i boja sie wsiąść
        za kółko
        • Gość: justa Re: babska autoszkoła w wawie IP: *.jmdi.pl 22.01.10, 12:33
          wybrałam kurs w tej szkole i od razu powiem PORAŻKA!!!! jeździłam z
          instruktorka o imieniu Agnieszka...młoda dziewczyna beznadziejna, patrzyła tylko
          aby odbębnić godziny..właściwie przy niej to nauczyłam się jeździć tylko po
          prostej drodze...zmieniać jedynkę na dwójke itd ..pozatym nagminnie urywała czas
          z jazdy..konczymy o pełnej godzinie a z 7 minbut urwane ..policzcie sobie przez
          30 godzin ile czasu poszło w kosmos...
          po 2 zdawać mam na Bemowie...spotykam sie z nia na Elektoralnej ..jade tą samą
          trasą na Bemowo, na Bemowie z pół godziny na placyk i wracam tą sama trasą na
          Elektoralną. Z 2 godzin ..godzine spędzam na dojazd na Bemaowo i powrót na
          Elektoralną...koncze kurs i okazuje sie ze nie wiele umiem..wybiram sobie juz
          inna szkołe ..chociaz usilnie mnie namawia na dodatkowe jazdy instruktorka
          ..nawet dostaje smsa o promocji na dodatkowe..ale ja juz wiem ze to wywalanie
          kasy w błoto...szukam po necie szkoły..instruktora..znajduje..nie napisze kto i
          jak szkoła zeby nie było ze reklama...
          trafiam do chlopaka...tez młodego...tylko ze chlopakowi sie chce mnie nauczyc ,
          tłumaczyc, korygować błedy...w końcu jeździmy po trasach egzaminacyjnych,
          wychodzi szydło z worka , że ja nie wiele umiem...mam nawyk nie puszczania
          sprzegła przy zmianie biegów...nigdy instruktorka z babskiej nie skorygowała
          ...chlopak mi tłucze do głowy...jak ma byc prawidłowo..chłopak kazdy manewr
          omawia, tłumaczy jak krowie na pastwisku...jezdzi po trasach gdzie egzaminy...po
          prostu mu sie chce..mnie nauczyc...jak przyszłam do niego po 30 godzinach to
          zapytał co ja robiłam na kursie..praktycznie uczy mnie jezdzic...po kazdej
          lekcji omawia ze mna wszystko..jakie błedy , co dobrze, co źle...
          tak na serio dopiero teraz sie ucze jezdzic ..w lewo , zawrac..rownąrzedne,
          jednokierunkowe itd itd ...
          w babskiej szkole nie objezdziłąm Bemowa, nigdy nie byłam przy metrze, przy
          Nasielskiej..po prostu jedna trasa aby godziny zleciały
          NIE POLECAM.....TO KIEPSKA SZKOŁA...NIE NAUCZĄ CIE JEŹDZIC...
          NIE ZDASZ EGZAMINU.... ta insytruktorak podrudziła total beznadzieja..Agnieszka
          wystrzegajcie sie jej...olewka , oszukiwanie na czasie ..byle ona zarobiła..nic
          nie nauczy ...
          mam porównianie..chłopak tez młody , spokojny, ale jemu sie po prostu chce
          nauczyc aby czlowiek jezdził//
    • Gość: Miśka Re: babska autoszkoła w wawie IP: *.128.14.110.static.crowley.pl 01.02.10, 11:24
      Jedyne co mogę polecic w tej szkole to teorie-Pani blondynka ( nie
      pamietam nazwiska)jest swietna, wczuwa sie i widac, ze sprawia jej
      to satysfakcję. Bylam na wsyztskich zajęciach i ani razu sie nie
      nudziłam. Co do instr, no ja poznałam tylko jedną-hmm nie
      polecam.Ale wiem,ze inni byli bardziej zadowoleni niz ja. Co prawda
      kurs ukonczylam, ale ze względów zdrowotonych narazie do państwowego
      egzaminu nie podchodziłam.Doszkalające juz przed samym egzanime
      wezmę na bank w innej szkole!!!
      • mirka.zdzirka Re: babska autoszkoła w wawie 02.02.10, 13:36
        Co do pani blondynki (p. Aneta) - zgadzam się w 100 procentach.
        Zajęcia teoretyczne wspominam bardzo dobrze właśnie dzięki niej.
        Bardzo pozytywnie nastawiona do kursantów. Ta druga pani od teorii
        (chyba p. Agnieszka) też była sympatyczna, ale nie miała w sobie
        tyle entuzjazmu ;) , przez co mniej z tych zajęć wynosiłam.

        A ja akurat z moich instruktorek jestem b zadowolona - jeździłam z
        p. Martą i p. Moniką i dobrze się z nimi dogadywałam i sporo się
        nauczyłam (może parkowanie nadal nie jest moją mocną stroną, ale
        czasem mi wychodzi;)). Żałuję tylko, że tak mało jeździłam w
        okolicach ośrodka egzaminacyjnego. Kurs skończony, ale zanim zapiszę
        się na egzamin, muszę trochę pojeździć po Okęciu i okolicach. Znacie
        może jakąś dobrą szkołę/instruktora w pobliżu Radarowej?
    • Gość: Ech, ach, och Gdzie leży prawda IP: *.chello.pl 26.04.10, 12:25
      Na stronie internetowej wypisują, że posiadają nowiutkie samochody takie jak na
      egzaminie, w rzeczywistości nie mają ani jednego sześciobiegowego. Dużo zmian w
      trakcie kursu, dziś instruktorka pracuje na drugi okazuje się, że nie pracuje.
      Siedziba, to barak wkomponowany między jakieś stragany skośnookich na
      zaniedbanym bazarze.
      • Gość: x Re: babska autoszkoła w wawie IP: *.acn.waw.pl 01.02.11, 17:48
        No właśnie... nie miałam czego słuchać. Zmieniłam szkołę w czasie kursu i w ciągu pierwszych 4 godzin jazd w nowym miejscu, nauczyłam się więcej, niż przez 20 w babskiej. Bardzo rzadko piszę opinie na forach. Dla autoszkoły zrobiłam wyjątek, bo to jaką tworzą aurę wokół siebie (np. w TVN) najlepszej szkoły, nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Nie chcę, żeby ktoś się zdziwił jak ja. Tak, więc uważajcie, bo nie wszystko złoto co się świeci. Powodzenia!
    • Gość: Gość Re: babska autoszkoła w wawie IP: 193.109.212.* 02.02.11, 17:48
      a ja bardzo polecam te szkołę, co prawda robiłam tam kurs ponad dwa lata temu, ale z tego co czytam pani Basia M. wciąż tam uczy i serdecznie ją pozdrawiam. Nauczyła mnie jeździć tak, że nawet koledzy potrafią to docenić :-) Przede wszystkim uczyła jeździć a nie tylko zdawać egzamin i bardzo dużo praktycznych rad od niej usłyszałam. Zdałam egzamin za pierwszym razem, od tamtego czasu przejechałam 80 tys. kilometrów bez żadnej stłuczki, przejechałam całą Europę (mając prawko zaledwie od pół roku) i połowę Stanów Zjednoczonych i wszędzie potrafiłam sobie dać rade. Serdecznie polecam. Oczywiście wybór instruktora to kwestia indywidualna, ja wybrałam kobietę, gdyż uznałam, że mniej mnie to będzie stresować, idąc na kurs nie potrafiłam nawet odpalić samochodu :-)
      • Gość: gościuwa Re: babska autoszkoła w wawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.11, 11:57
        a ja polecę tę szkołę. Dziewczyny są super wszystkie bez wyjątku. Jedziłam z kilkoma bo chciałam szybko skończyć kurs przed wyjazdem. Widziałam na parkingu panny naburmuszone że im nic nie wychodzi i winią za to swoje instruktorki. A prawda jest taka że jak ktoś słucha, chce korzystać z rad a nie od razu z góry zakłada że instruktorka jest "be" to potem takie bzdury na forach wypisują że instruktoka X to niemiła, a Y nic ją nie nauczyła. Któraś zmieniła szkołę- ok ale najpierw podstaw nauczyły cię dziewczyny, a inny instruktor w innej szkole tylko cię doszkolił!! Najwięcej pracy jest na początku, potem to już tylko "szlofowanie" nabytych umiejętniości.
        Polecam Babską- WSZYSTKIE dziewczyny tam są świetne, a czasami nawet my mamy gorszy dzień i trzeba to zrozumieć a nie jechać publicznie, bo nie macie odwagi osobiści instuktorce powiedzieć, zapytać....
        Baby trzymajcie sie pozdrawiam
        Wasza Kursantka
        • Gość: Ika Re: babska autoszkoła w wawie IP: *.aster.pl 11.02.11, 21:09
          I ja polecam szkołę. Nie wiem skąd takie niepochlebne opinie, dziewczyny w szkole świetnie uczą z pełnym profesjonalizmem a świadczyć może o tym fakt, że większość kursantek zdaje za pierwszym czy drugim razem. Polecam instruktorkę panią Edytę i panią Elizę. Jak ktoś się chce nauczyć jeździć, to niech wybierze tę szkołe. Tam się wyjeżdża tyle godzin ile ma się zapłaconych, nie ma czau na pierdoły.
          Tak na marginesie, spotykałam często osoby które jeżdziły w innych szkołach gdzie niczego się nie nauczyły a które po jazdach w Babskiej były maksymalnie zadowolone i złe, że wcześniej tam nie trafiły.
          Polecam szkołę!!!
      • Gość: franka:) Re: babska autoszkoła w wawie IP: *.play-internet.pl 15.02.11, 04:21
        Robiłam tam kurs na początku 2009 konkretnie o szkole nie mam zdania jedna z wielu,natomiast mogę się wypowiedzieć odnośnie jednej instruktorki z którą wszystkie 30h wyjeździłam.Super kobieta,zjeździłam z panią A.Z chyba całą Warszawę bo ma ją w 1 palcu kurcze lepiej jak taxi pokazała mi znak na Olszynka czy coś takiego,gdzie na wykładach powiedziano,że takiego w Wawie nie ma,pokazała nawet panowanie nad poślizgiem jestem zachwycona bo od 2009 mam prawko i dzięki wskazówką pani A.Z jak szukać ulicy nie z perspektywy autobusu odnajduję się w stolicy.Mama kurs robiła w innej szkole ale na dodatkowe wysłałam ją do p.A.Z zdała za 3 to sukces:)potem poszły 2 koleżanki z pracy obie w tym samym dniu zdawały i za 1 podejściem zdały ja za kontakt dostałam "merci".Teraz przed egzaminem jest brat nie chciał z babą jak to określił ale go namówiłam i jeździ z p.A.Z zobaczymy jaki będzie jego wynik.
        Tylko pani A.Z już chyba po wakacjach 2010 w babskiej nie pracuje szkoda wielka tylko dla szkoły,że straciła lub pozbyła się(p.A.Z nie powiedziała) w 100%doświadczonej,wyrozumiałej i z jajem ale ostrej i wymagającej instruktorki.Się rozpisałam:) ale chciałam naświetlić wszystkim,że cały szkopuł i umiejętność radzenia sobie na drodze tkwi nie w szkole: babska,zielony listek czy imola tylko doświadczenie, wiadomości i wymagania przekazane przez instruktora.Powodzenia wszystkim zdającym i zdolnych kursantów dla pani A.Z:)*
        • Gość: :) Re: babska autoszkoła w wawie IP: *.acn.waw.pl 21.02.11, 21:58
          DLA BABSKIEJ WIELKIE NIE!!!! Słuchajcie, po jazdach w babskiej nie wyjechałam nawet z placu ( i wyprzedzając autopromocyjne komentarze, sam egzaminator mi powiedział, żebym zmieniła szkołę, bo widzi, że sobie dobrze radzę z samochodem, ale brakowało nauczycielskich wskazówek). Tak też uczyniłam i na jazdy doszkalające zapisałam się do innej szkoły. Od razu poczułam różnicę, nauczyli mnie wszystkiego. Byłam w szoku, że jeździłam przez 30 godzin bez podstawowych wskazówek (jak układać ręce na kierowniczy w czasie skrętów, PRAWIDŁOWO ustawić lusterka itd... . Po 5 godzinach w nowej szkole poszłam dziś na egzamin i ...zdałam!!!! Po BABSKIEJ NIE UMIAŁAM NIC, wystarczyło 5 godzin w innej szkole i jeżdżenie staje się łatwe, spokojne i wszystko jest pod kontrolą. Trzymam kciuki za Was i brońcie się przez babską!
          • Gość: gość Re: babska autoszkoła w wawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.11, 21:11
            a ja ostatnio jeździłam z panią A. wykupiłam 10h doszkalania. Wreszcie uświadomiła mi że nie korzystam z lusterek, jak się zachowywyać za kierownicą, gdzie patrzeć i nie przejmować sie nie "spinać" za kierownicą (bardzo stresowałama się tymi co stali za mną ). I zdałam za 2. razem. Ale nie była to wina Instruktorki tylko moja-tak byłam zdenerwowana że "nie wyjechałam z placu" jak tu ktoś pisał. Ale noga z nerwów "latała mi" i nie mogłam tego pokonać. Ale po szczerej rozmowie z instruktorką w szkole poszlam nastawiona pozytywnie i zdałam!!! I już jeżdżę!!!
            I ja polecam te szkołe i już :)
            • skapanawogniu Re: babska autoszkoła w wawie 11.04.11, 10:15
              Hej dziewczyny!
              Właśnie jestem po pierwszym weekendzie zajęć teoretycznych w Babskiej szkole na al.lotników. Zajęcia mam z p. Anetą i do niej też wpisałam się na zajęcia praktyczne. Czy któraś z Was miała z nią jazdy? Możecie podzielić się opiniami.
              Zajęcia teoretyczne prowadzi według mnie świetnie. Jest konkretna i porusza wiele tematów.
              Będę wdzięczna za odpowiedzi i polecenie ewentualnie innej instruktorki!
              • Gość: Gość Re: babska autoszkoła w wawie IP: 178.73.48.* 28.10.11, 13:29
                Zajęcia teoretyczne były moim zdaniem dobrze prowadzone. Jednak moja instruktorka często odwoływała lub przekładała mi jazdy, na dodatek jakoś nie mogłam z nią pogadać "na luzie", jeździłam w stresie, co nie było przyjemne. Może nie najgorzej tłumaczyła, jednak sama atmosfera nie była za miła :( A Skody się psuły (i było ich mało)...
                • Gość: ja1985 Re: babska autoszkoła w wawie IP: *.dynamic.chello.pl 17.12.11, 10:28
                  a ja bardzo mile wspominam kurs w babskiej. I wbrew negatywnej opinii jednej z osób nie zgodzę się, że Pani A.Ż. jest złym instruktorem. Kobieta skarb, wszystko tłumaczy bardzo dobrze, jak były z mojej strony ajkieś wątliwości, rozrysowywała mi temat na kartce i później ćwiczyliśmy w praktyce. Pytała się, czy znam jakieś punkty w Warszawie, gdzie chcę jeździć, poćwiczyć (ronda, skrzyżowania itp). niezwykle ciepła i cierpliwa osoba. Uczy jeździć na wyczucie, nie schematycznie. Polecam wszystkim tę szkołę i oczyiście serdecznie pozdrawiam Panią Agnieszkę.
    • Gość: hs Re: babska autoszkoła w wawie IP: *.home.aster.pl 07.02.12, 17:17
      A ja w sumie myślę, że to nie kwestia szkoły tylko tego jaki instruktor się trafi i czy będzie pasował do nas temperamentem oraz jakie sami mamy nastawienie.
      Skończyłam kurs w Babskiej w listopadzie 2011 i nie mam złych wspomnień z tej szkoły. Jeździłam z instruktorem Markiem, spokojnie mogę polecić. Pani w biurze szkoły też sympatyczna.
      Jedyne do czego mogę się przyczepić to, że kilka razy trafił mi się zepsuty samochód.
      • Gość: daraba Re: babska autoszkoła w wawie IP: *.centertel.pl 14.02.12, 16:05
        Che! Pani w biurze to po "dropsach" chyba siedzi. Wyczułam że jest fałszywa. Wyuczona i tyle. Kiedyś widziałam jak jedna z instruktorek wyszła z biura spłakana, mówiła do drugiej że źle się tam dzieje, że nie szanują pracowników. Nie miałam jazd z tą Panią za to miałam konkretną instruktorkę E. i zdałam za 2 razem! Polecam choć ta Pani nie stawia na bylejakość:-)Ja z początku chciałam zrezygnować ale zagryzłam zęby i efekt był. Zajęcia teoretyczne z Panią M. w centum marnie mnie przygotowały do praktycznych jazd i może dlatego na początku współpraca z moją instruktorką szła marnie:-( jakieś filmy i ciągłe wychodzenia z telefonem-tu duży minus, reszta ok. aaaaaaaa, i brudne samochody!
    • Gość: Anka Re: babska autoszkoła w wawie IP: *.warszawa.vectranet.pl 09.05.12, 22:52
      Witam, ja szczerze tej szkoły nie polecam absolutnie nikomu. niczego sie tam nie nauczylam, instruktorki tylko czekaja kiedy minie godzina, niczego stamtad nie wynioslam,zadnej cennej wiedzy i oczywiscie dzieki temu egzamin oblalam. maja wylane na to czy do kogos sie przylozyc,zeby ktos zaliczyl, licza sie tylko wplaty na konto za nauke i doszkalanie, nabijanie ludzi w butelke i czysty marketing.
      • Gość: daraba Re: babska autoszkoła w wawie IP: 79.162.119.* 21.05.12, 14:04
        Jakieś wieśniary tam teraz pracują: ani to obycia nie ma ani formy ani umiejętnoiści prekazywania wiedzy! moja znajoma jeździła z Panią M. i czuła się jak na jakimś wypasie z podlasia. Koszmarrr! Oczywiście jazdy doszkalające po oblanym drugim razie, kiedy okazało się że ma marną wiedzę na temat tras egzaminacyjnych, wykupiła w innej szkole. Jest zadowolona i ma nadzieję żem lepiej ją tam przygotują niż w tej przereklamowanej babskiej szkole!! to już kolejna z moich kolezanek nie zadowolona ze sposobu uczenia.
        Jednym zdaniem: TA FIRMA SPADŁA NA PSY:-(
        • Gość: Kruszonka Re: babska autoszkoła w wawie IP: *.dynamic.chello.pl 05.06.12, 08:52
          Ja nie jestem zadowolona, ponieważ dużo jazd miałam Yarisem i nie mogłam się doprosić w biurze u sekretarek o pomoc w tej sprawie. Wykłady były w ciasnocie i duchocie a jazdy z nerwowa instruktorka, która ciągle narzekała, że musi jeździć całymi dniami. Doszkalanie wykupiłam w innej szkole i bez problemu jeżdżę Skodą
        • Gość: kam Re: babska autoszkoła w wawie IP: 195.93.202.* 03.09.12, 21:49
          jeżeli już to zeszła:)

          Ja nie rozumiem o co wam wszyskim chodzi. Skończyłam kurs i właśnie zdałam egzamin za pierwszym podejściem. Nie miałam żadnego problemu z jazdami na skodach ani z trasami. Uczyłm się jeździć a nie zapamiętywać skrzyżowania. Radzę to samo, bo później nikt nie będzie jeździł z Tobą na przednim isedzniu i mówił gdzie masz skręcic i z którego pasa. Jeżeli ktoś twierdzi, że wyjeździł w babskiej 30 godzin i zdał tylko dzięki doszkalającym w innej szkole, to niech się dwa razy zastanowi zanim palnie jeszcze raz taką bzdurę. Gdyby nie te pierwsze godziny (a co dopiero 30) nigdy by nie dotarł do doszkalających. Zamaisat wieszać psy na szkole, radze się przyłożyc do nauki i słuchać instruktora, może w końcu coś dotrze.

          Życzę dystansu i powodzenia.
          • Gość: Ktosiek Re: babska autoszkoła w wawie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.12, 12:47
            Tak czytam twoją opinię i mysle sobie ze chyba potrzeba cie nauczyc kultury. "Zamaisat wieszać psy na szkole, radze się przyłożyc do nauki i słuchać instruktora, może w końcu coś dotrze" - troche malo grzeczne z twojej strony chociazby dlatego ze tu pojawiaja się opinie na temat szkoly a ty oceniasz wystawiajacych te opinie...to tak do przemyslenia - w zupelnosci zgadzam sie z negatywnymi opiniami na temat babskiej...osobiscie stracilam tam czas i pieniadze. A tak poza tym sami instruktorzy z innych szkoł (niezależni od siebie) nie maja najlepszych opnii na temat tej szkoly.
    • Gość: Ine Re: babska autoszkoła w wawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.12, 12:04
      Uczyłam się w tej szkole- szkoda czasu i pieniędzy. Po wyjeżdżeniu 30 godzin szukałam kompetentnego instruktora obowiązkowo z innej szkoły, któremu zależy na jakości, a nie ilości wyjeżdżonych godzin. W podobnej sytuacji znalazły się osoby będące ze mną na kursie...
      Ja wykupiłam dodatkowe godziny u Pana Jacka w OSK Regaty i zdałam za pierwszym razem- wyłącznie dzięki niemu.
      IMOLA i BABSKA to masówki, więc jeśli ktoś faktycznie chce nauczyć się jeździć oszczędzając przy tym czas i pieniądze, polecam rozejrzeć się za inną szkołą niż Babska. Wybór jest bardzo duży
        • Gość: Agaw Re: babska autoszkoła w wawie IP: *.dynamic.chello.pl 10.07.13, 14:22
          Pierwsze 30 godzin wyjeździłam z Radkiem, który odszedł ze szkoły zaraz po tym jak skończyłam kurs podstawowy. Nawet mnie chwalił. Czegoś tam mnie chłopak nauczył.Miałam przerwę, zwaliły się na głowę inne sprawy i po pól roku postanowiłam pchnąć sprawę do końca. Dostałam kobietę, byłam bardzo ciekawa. Jazda okazała się koszmarem, Pani A była nieprzyjemna, powodowała u mnie taki stres, że odechciewało mi się nauki po każdej jeździe. Uczyła mnie niby podejmować decyzję- ok świetnie. Tylko brakowało w tym wszystkim spokojnego tłumaczenia bez podnoszenia głosu. Na ostatniej godzinie w końcu zaczęłam się jej odgryzać, bo już nie mogłam wytrzymać. Zmieniłam szkołę...polecam Krzysztofa Kamińskiego z Silver. Zapracowany, ale chce cię nauczyć. Pierwsza jazda moja i słowa Krzyśka:)- hej nie wprowadzamy nerwowej atmosfery tylko powoli się uczymy. To wyniosłam po jazdach z panią A z babskiej - nerwy!!!
          • anja_mama_artura Re: babska autoszkoła w wawie 23.08.14, 14:26
            Niestety, ja też nie jestem zadowolona z Babskiej Autoszkoły, wybierający ją proszę przemyślcie ilość negatywów.
            Uczyła mnie p. Iza, która nie potrafiła uczyć, tłumaczyć, dlaczego, tylko się wkurzać, kiedy coś źle poszło. Najlepszy był pierwszy raz na placu manewrowym. Zrobiła mi dłuugi mętny wykład, jak zrobić łuk, a potem była zdenerwowana, że mi nie wychodzi. Po 3(!) kiepskich podejściach był koniec ćwiczeń i foch instruktorki. :-o Hitem był też komentarz oburzonym tonem, że "to są podstawy" (polemizowałabym, pewna sytuacja w trakcie jazdy nie była dla mnie, początkującej, jasna), przy czym kilka dni wcześniej nie potrafiła mi odpowiedzieć na pytanie egzaminacyjne (sytuacja, kto ma pierwszeństwo). Rozumiem, że była przemęczona, ale pewne zasady obowiązują.
            Zmieniłam na drugą instruktorkę, ta była o niebo lepsza w tłumaczeniu co i jak, ale też wkurzona, kiedy coś źle szło. No halo, ja się tu uczę jeździć, mam prawo popełniac błędy. I nie chodzi mi o głaskanie po główce, ale o kulturę nauczania.
            Nie wiem, zawsze w takich przypadkach mam teorię, że to wina kierownictwa, które stresuje pracowników, źle im płaci itd?



Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka