Czy tak może być ??? PRAWO JAZDY B

02.12.08, 18:26
Witam!!
Czy dopuszczalne jest aby wykładowca dopisywał kursantowi dodatkowe godziny
teorii chociaż nie zostały one przerobione ?
I jeszcze jedno...
Mam lekcje teoretyczne 2 razy w tygodniu po 2 godziny...w pon przerobliśmy
dany materiał a we wtorek znowu przerabialiśmy to samo...
Chyba coś jest nie tak..!!! co wy na to ?? prosze pomóżcie!!!
    • Gość: lalka Re: Czy tak może być ??? IP: *.zax.pl 02.12.08, 18:39
      a moze zapytaj w osrodku w ktorym masz wykupiony kurs a nie tu...porazka
      • Gość: staś Re: Czy tak może być ??? IP: *.idc.net.pl 02.12.08, 21:09
        Niedopuszczalne, niezgodne z przepisami i ...... częste (poczytaj inne wątki).
        Zastanów się czy wybrałaś właściwą szkołę.
        Chcesz tylko płacić czy czegoś się nauczyć?
        Wybór należy do Ciebie.
    • permanentne_7_niebo Re: Czy tak może być ??? 03.12.08, 06:10
      Nie trzeba wielkiej przenikliwości, aby samemu dojść do wniosku, że
      niewłaściwe. Musisz przerobić 30 x 45 min.

      Może wykładowca nowy i mu się pop..., albo przy okazji nowego tematu
      powtarza coś dla przypomnienia? To ostatnie akurat nie jest głupie,
      potem w czasie jazdy zapalają Ci się w głowie takie kontrolki. Może
      robił np. znaki ostrzegawcze i podzielił je na 2 zajęcia? Albo byłaś
      w dwóch lokalizacjach na tych wykładach i po prostu 2x przyszłaś na
      ten sam wykład?
      Ja miałam w łapach podręcznik instruktora i od tego czasu nie jestem
      już taka cięta... chyba 1-ne zajęcia musiałabym opracowywać przez 2
      tygodnie. Nie mniej... on to powinien wiedzieć.

      Ta pani, która siedzi w biurze nie jest od tego, żeby się do Ciebie
      uśmiechać, tylko od tego, żeby zapytać się jej, dlaczego na dwóch
      zajęciach było przerabiane to samo - ale najlepiej byłoby zapytać
      wykładowcę, bo on sam najlepiej wie, co robi, a pani może nie być
      zbyt decyzyjna i rzeczywiście siedzieć tam, żeby siedzieć, nie
      wiadomo po jaką cholerę, niestety:(. Ale tak czy siak prędzej Ci coś
      powie, niż my:). Albo będzie wiedziała kogo zapytać, a my nie wiemy,
      kogo zapytać. Jakbyś podała nazwę OSK to mogłabym to za Ciebie
      załatwić, a tak nie pomogę. Mogę się conajwyżej powymądrzać, jak
      widać na załączonym obrazku:)

      OSK może nie wiedzieć, że wykładowca, którego zatrudniło nie spełnia
      oczekiwań - dowie się tylko wówczas, jeśli będziecie to zgłaszać.
      • getic Re: Czy tak może być ??? 03.12.08, 07:49
        O faken, to ja muszę też złożyć reklamację...
        Na pierwszej jeździe przerobiłem: wyjazd z pl. Bankowego, jazdę na
        placyk przez miasto, na placyku ćwiczenia (Cholera! Cały czas takie
        same! Ciągle tylko łuk i łuk. Kręćka można było dostać). A potem
        znowu powrót przez maisto na Bankowy.
        A potem wszystkie zajęcia tak samo: Bankowy, miasto, placyk, miasto,
        Bankowy. I tak da capo al fine.
        A z teorią to też był cyrk: Jedne zajęcia, drugie zajęcia,
        wewnętrzny egzamin i dziękuję, załatwione.

        A może się nie chandryczyć? W końcu zdałem i to nawet bez stresu...
        • permanentne_7_niebo Re: Czy tak może być ??? 03.12.08, 22:09
          To był joke? Weźcie, bo mnie żadna porządna firma nie zatrudni, jak
          się będą sypać reklamacje z inspiracji Permanentnego:/.
          Akurat na jazdach: pierwsze godziny są w małym natężeniu ruchu,
          potem w większym, a potem walisz trasami egzaminacyjnymi, więc chyba
          ok. A manewrów jest raptem 4, więc jakiej byś chciał różnorodności?
          Ruch drogowy to ciężka robota i klepiesz te same przepisy wciąż od
          nowa i od nowa. Ja o tej teorii nie słyszałam ;p
          A dziś dostałam na maxa op... że przeprowadzamy egzaminy wewnętrzne
          i że to trzeba zdać :O no rzeczywiście straszne, chamstwo i
          prostactwo ;p
          • getic Re: Czy tak może być ??? 04.12.08, 14:43
            Czy to był joke? Zgadnij... :)
            Dla ułatwienia podpowiem że tak. Zabarwiony lekko wyczuwalną nutą
            ironii.

            Czasami w nieidealnym świecie dookoła nas praktyka mija się z
            teorią. Tak jak szukanie mniejszego natężenia ruchu w okolicach
            Placu Bankowego. W godzinach szczytu.
            Ci z Warszawy złapią dowcip, ci z innych miast muszą uwierzyć na
            słowo: to jak szukanie dziewicy wśród personelu agencji towarzyskiej.
            Tak więc mamy tu pewną analogię do recepty Hitchcocka na dobry film:
            aby wychować dobrego kierowcę, trzeba go na pierwszej godzinie jazdy
            przepuścić przez rono Radosława około szesnastej albo lewoskręt w
            Al. Solidarności z Al. JP II i od tego momentu trudności muszą
            rosnąć :) Płyń lub giń, rozumiesz...
            Natomiast bez zastrzeżeń zgodzę się z tobą co do tego, że ruch
            drogowy to ciężka robota. Pod koniec dnia to już boli lewa noga (od
            ciągłego wysprzęglania), wnętrze dłoni (od naciskania klaksonu) i
            środkowy palec (zgadnijcie od czego...)
            • permanentne_7_niebo Re: Czy tak może być ??? 04.12.08, 20:27
              No tak myślałam. Ale możesz mi wierzyć, że niewiele mnie zdziwi -
              ktoś inny mógłby to napisać ze śmiertelną powagą, a funkcję ironii
              (nieźle wyczuwalnej) w identycznej konstrukcji składniowej przejąłby
              sarkazm.
    • Gość: szymek Re: Czy tak może być ??? IP: *.centertel.pl 24.01.09, 12:58
      dopuszczalne to to nie jest ale praktyka jest taka a nie inna pozatym teori mozesz sie wyuczyc w domu bez najmniejszego problemu ja byłem na 2 godz wykladów z 30 a teorie 8.01.2009 zdałem bezbłednie co do twojej sytuacji jezeli przeszkadza to nie tylko tobie to powinienes z innymi kursantami poruszyc ten temat
Inne wątki na temat:
Pełna wersja