Gość: JA
IP: *.gre.pl
22.12.08, 17:18
Czytam bardzo wiele wypowidzi na temat stresu przed egzaminem itd.
Ja czekałam na praktyke ze zniecierpliwieniem, pojechałam na plac-powiedziałam instruktorowi że w życiu nie jeździłam samochodem(to prawda) pojeździłam z 10min. i kazał na miasto jechać.Dodam że nawet nie wyjechałam z bramy na miasto-za dużo przygazowałam i wjechałam w kolorowe słupki- rozwaliłam samochód na 2tys. Czułam sie okropnie...wstyd mi było strasznie. Miałam tego dnia 2godziny- i kazano mi iść do domu;/ naszczęście przyjechał włąściciel szkoły jazdy i kazał mi wsiąść do drugiego samochodu.
Jestem mu bardzo wdzięczna- bo obawiam sie że miałabym wtedy starszny uraz-możliwe ze nie wróciłabym na lekcje;/
a teraz skończyłam 21godzine, jeździ mi sie świetnie, mam problemy ze świtłam(boje sie ze pomyle sie w obsłudze)
Najważniesze ejst by przekonać sie do samochodu- Ty prowadzisz-Ty rządzisz-samochód nie ma tu nic do gadania;)
Egzaminu nie miałam ejszcze ale powiem Wam tak->Nie Wy pierwsi zdajecie,nie ostatni. Nie sztuka zdać egzam sztuka jeździć ezpiecznie.
trzymam za Was wszytskich kciuki')
Niepoddawajcie sie;)