stres w mieście.

IP: *.altec.pl 29.12.08, 14:52
Czy wy tez macie problem jak jedziecie w miescie.
niby wiadomo co robic i w ogole, ale sie stresujecie.
Szczegolnie zle mi wychodzi jak skrecam.
wtedy zawsze przegazuje, co przy ruszaniu na wprost mi sie nie zdarza.
czy idzie sie jakos uspokoic?
    • elizelka Re: stres w mieście. 29.12.08, 15:28
      Hmm... stres w mieście... ale masz na myśli kurs, tak? Jednych jazdy
      stresują, innych nie. Pamiętaj, że instruktor ma dostęp do pedałów,
      kierownicy, więc jakby co on zareaguje. Oczywiście trzeba się
      skupić, uważać, mieć oczy dookoła głowy, ale nie ma co się spinać
      niepotrzebnie i stresować:)
      Jak wsiądziesz do własnego auta po kursie, to dopiero będzie stres,
      haha (a może nie:)).
      Jeśli chodzi o zakręty to w ogóle zdejmuj nogę z gazu, lepiej zrobić
      to powoli, a wtedy wszystko wyjdzie perfekcyjnie.
      • Gość: dża. Re: stres w mieście. IP: *.altec.pl 29.12.08, 18:25
        ale czasem sie skreca i trzeba od razu skrecic.
        ahh mam nadzieje, ze sie wyrobie, naucze.
        na nastepny raz bede oaza spokoju ;]

        dzieki :):*
        • Gość: dża. Re: stres w mieście. IP: *.altec.pl 29.12.08, 18:26
          pierwsze zdanie chodzilo mi o to, ze jak sie skreca
          to czasem od razu rusza. ;]
          chyba ze na pol-sprzegle?
          • permanentne_7_niebo Re: stres w mieście. 29.12.08, 21:39
            Zeeero stresu, czysta przyjemność ;D
          • elizelka Re: stres w mieście. 30.12.08, 01:19
            Z tymi zakrętami napewno się wyrobisz z czasem:) metodą prób i
            błędów. Najlepiej powiedz instruktorowi, że masz z tym problem i
            niech Ci dokładnie, na bierząco mówi co masz robić (prawa nóżka to,
            lewa tamto:))
            Najważniejsze to pokonać ten stres, żeby dobrze i pewnie poczuć się
            za kółkiem, wtedy łatwiej się uczyć i jest już z górki:). powodzenia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja