Brak wyobraźni przestrzennej i takie tam... :/

21.01.09, 18:22

Ja nie ogarniam ronda, krzyżówek i innych tych dziwactw. Mam
zawrócić na rondzie, więc jadę pięknie, ale na końcu nie wiem gdzie
wyjechać z tego ronda, bo nie wiem skąd przyjechałam. Skręcam w lewo
na skrzyżowaniu, potem zajeżdżam na to skrzyżowanie z innej strony,
dosłownie po kilku minutach, instruktor mówi, że przed chwilą
jechałam na tym skrzyżowaniu ale od innej strony, a ja wielce
zdziwiona "to ja tu byłam???". Mogę sobie jakieś orientacyjne punkty
znaleźć, żeby to jakoś objechać, no ale przecież na egzaminie może
mnie wywieźć gdzie indziej, nie wspominając już o samodzielnej
jeździe już później. Jak sobie z tym poradzić? Ja orinetacji w
terenie nie mam, ja wiem że to jest żałosne, ale przecież to nie
może mnie skreślać jako kierwocę, prawda? Ja się cieszę, że
ogarnęłam prawą i lewą na mieście, jak trzeba szybko zmienić pas. W
sumie śmiać mi się chce z tego mojego gapiostwa, ale jak tak dalej
pójdzie to ja do egzaminu podejdę za rok ;)
Porażka....
    • blue_siniorita Re: Brak wyobraźni przestrzennej i takie tam... : 21.01.09, 18:36
      Ja MAM tak jak Ty. Kompletny brak orientacji w terenie. Hehe. Gubie
      się nawet w małym miasteczku niedaleko mojego miejsca zamieszkania.
      Prawko mam od ponad miesiąca i radzę sobie myślę dostatecznie
      (żadnych stłuczek, obtarc itp.) Moja rada - nie ucz się krzyżówek na
      pamięc, a patrz na znaki pionowe i poziome na jezdni (co by wiedziec
      jak się ustawic ;)) Wtedy nawet, jak Cię egzaminator wywiezie na
      nieznane tereny dasz sobie rade.
      Pozdro :)
      • Gość: gość 321 Re: Brak wyobraźni przestrzennej i takie tam... : IP: *.idc.net.pl 21.01.09, 18:56
        Miałem kiedyś taką kursantkę.
        Co poradzić? Popracować nad orientacją, trochę pomaga.
        Na rondach pomaga proste określanie:
        w prawo - pierwsza w prawo,
        prosto - druga w prawo,
        w lewo - trzecia w prawo,
        no i zawracanie - czwarta w prawo.
        Następna (albo nawet wcześniejsza) rzecz - nauczyć się widzieć drogę i
        oczywiście skrzyżowania daleko przed sobą. Nie tuż przed samochodem, ale
        kilkadziesiąt metrów wcześniej. Trzeba się odważyć i po prostu tak zrobić.
        Pomocne jest rozpoczęcie na fotelu pasażera. Wtedy nic nie robimy, więc łatwo
        patrzeć w dowolne miejsce.
        Jak już nauczymy się widzieć to zaplanować, gdzie jedziemy. A na samym
        skrzyżowaniu tylko wykonać to co zaplanowaliśmy.
        Trochę wysiłku trzeba, ale pomaga.
        • princessofbabylon Re: Brak wyobraźni przestrzennej i takie tam... : 21.01.09, 19:11

          > Na rondach pomaga proste określanie:
          > w prawo - pierwsza w prawo,
          > prosto - druga w prawo,
          > w lewo - trzecia w prawo,
          > no i zawracanie - czwarta w prawo.

          Hmmmm...?????

          Wybacz, ale ja nie wiem o co Ci chodzi... ;(
          • kitek_maly Re: Brak wyobraźni przestrzennej i takie tam... : 21.01.09, 19:16


            > > Na rondach pomaga proste określanie:
            > > w prawo - pierwsza w prawo,
            > > prosto - druga w prawo,
            > > w lewo - trzecia w prawo,
            > > no i zawracanie - czwarta w prawo.
            >
            > Hmmmm...?????
            >
            > Wybacz, ale ja nie wiem o co Ci chodzi... ;(

            Żartujesz?...
            • princessofbabylon Re: Brak wyobraźni przestrzennej i takie tam... : 21.01.09, 19:25

              No dobra śmiejcie się ;(
              • Gość: gość 321 Re: Brak wyobraźni przestrzennej i takie tam... : IP: *.idc.net.pl 21.01.09, 19:29
                To sobie narysuj na kartce papieru i popatrz.
                Swoją drogę zaznacz jakimś znaczkiem, żeby Ci się nie pomyliło.
                Z każdej strony będzie podobnie, no chyba, że to rondo będzie miało więcej dróg.
                • princessofbabylon Re: Brak wyobraźni przestrzennej i takie tam... : 21.01.09, 19:44

                  Dziękuję Ci bardzo...
                  • permanentne_7_niebo Re: Brak wyobraźni przestrzennej i takie tam... : 22.01.09, 08:01
                    Hej, ja miałam to samo ;D Zdążyłam zapomnieć, który z pasów był
                    wjazdowy. Do tej pory nie umialabym dojechać na Radarową - chyba, że
                    trasą autobusu, tą znam. Ale nigdy z różnych sron ;D
                    Instruktora nie informowałam, bo bym go tylko nakręcała i czekałam,
                    aż się wygada i pozrzędzi - jak nie próbowałam się tłumaczyć to
                    trwało to krótko. Jak czegoś nie wiedziałam, to postanowiłam sama do
                    tego dojść - wówczas łatwiej mi było zapamiętać. A z czasem zaczęłam
                    to zauważać ;D I już nie mam z tym problemów ;D Na egz. zrobiłam łuk
                    na wyczucie i "widziałam" pozycję auta - nie "z góry", jak to
                    podobno faceci widzą, ale z fotela kierowcy - w tym ostatnim wypadku
                    to ze stresu mi się chyba coś w głowie otworzyło, ale na rondach już
                    widzę:) Fakt, że trasy mam obcykane, ale to nie to, juz po
                    prostu "zauważam" różne rzeczy:) Także ćwicz! Do dzieła:)
                    • blue_siniorita Re: Brak wyobraźni przestrzennej i takie tam... : 22.01.09, 14:51
                      Ja jeździłam po rondzie o 7 wylotach. Pomocne tutaj było torowisko
                      tramwajowe. Wg niego wiedziałam, którym wyjazdem mam wyjechac :)
            • Gość: ratatuj Re: Brak wyobraźni przestrzennej i takie tam... : IP: *.adsl.inetia.pl 22.01.09, 14:57
              A jak rondo ma 8, 10, 12 lub więcej ulic wlotowych, to co wtedy?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja