UWAGA na Motokurs na Sokołowskiej!

IP: *.chello.pl 03.02.09, 02:27
Piszę, żeby przestrzec Was przed Motokursem na Sokołowskiej, a w szczególności
przed instruktorem Andrzejem, z którym miałem jazdy (podobnie zresztą, jak mój
kolega, który po skończeniu kursu z Andrzejem ma o nim podobnie kiepskie
zdanie). Jeśli chodzi o kurs teoretyczny, był raczej słabej jakości. Facet,
który wykładał teorię (było jej tylko 20 godz., i to lekcyjnych!), gadał
głównie o własnym życiu (jest policjantem) - efekt jest taki, że 2 tyg.
omawialiśmy znaki drogowe, a w ostatnie zajęcia ledwie zaczęliśmy gadać o
skrzyżowaniach. I to by było na tyle. Jedyna fajna i naprawdę solidnie
zrobiona część teorii to pierwsza pomoc, prowadzona przez innego człowieka -
rewelacja; wszystko, co trzeba, zostało w głowie bez uczenia. Egzamin
wewnętrzny był, rzecz jasna, totalną farsą. Na jazdy, na które czekałem prawie
3 tygodnie, wysłano mnie (dosłownie!) do Andrzeja, bo straszono mnie, że
instruktor, którego wybrałem, nie będzie miał czasu, a u Andrzeja będzie
szybko i bezproblemowo. Byłem dyspozycyjny praktycznie cały dzień i miałem
nadzieję, że skończę kurs w 2 miesiące (jak mi obiecywano). Okazało się, że
Andrzej notorycznie odwoływał jazdy (i to na ostatnią chwilę), żeby brać sobie
tych z jazd doszkalających (robił to zresztą chyba poza wiedzą biura, ale to
tylko domysły). Po 10 godzinach zrobił mi prawie 2-miesięczną przerwę (!), po
której oczywiście czułem się, jakbym wcześniej w ogóle nie siedział za
kółkiem. 30 godzin wyjeździłem kursując z Woli na Bemowo i z powrotem, na łuk
zabrał mnie dwa razy, w ogóle nie robił ze mną zawracania na trzy ani
parkowania równoległego, prostopadłe pozwolił mi wykonać dokładnie 3 razy.
Aha, usłyszałem też, że najwyraźniej nie nadaję się na kierowcę. Do tego cały
czas dawał do zrozumienia, że jak mi się coś nie podoba, to do widzenia.
Ogólnie odradzam i PRZESTRZEGAM innych przed kursem na Sokołowskiej! Jeśli
ktoś ma podobne doświadczenia z nimi - niech się wpisuje i pozwoli w ten
sposób innym uniknąć rozczarowania. P.S. Obecnie jestem po 8 godzinie jazd
doszkalających w innej szkole (wybrałem Auto-Jazdę, głównie dzięki dobrym
opiniom na tym forum) - w końcu ktoś mnie czegoś uczy...
    • Gość: amm Re: UWAGA na Motokurs na Sokołowskiej! IP: *.chello.pl 04.02.09, 21:00
      A ja brałam jazdy doszkalające właśnie z Instruktorem z Motokursu i
      rewelacyjnie było !
      Ale ja mówię ważny jest instruktor, a nie szkoła. Do szkoły można
      ewentualnie można mieć pretensje o kiepski stan techniczny
      samochodów,ale w tym temacie też nie mam im nic do zarzucenia.
      A czy mój Instruktor był z Wołoskiej, czy z Sokołowskiej?? To nawet
      nie wiem,ale nie Andrzej w każdym razie :)
      • Gość: gość Re: UWAGA na Motokurs na Sokołowskiej! IP: *.chello.pl 04.02.09, 21:03
        twój był z Wołoskiej i nie było mu Andrzej.
      • Gość: Aga Re: UWAGA na Motokurs na Sokołowskiej! IP: *.acn.waw.pl 05.02.09, 08:46
        Motokurs to słaba szkółka,nie polecam!
    • permanentne_7_niebo Re: UWAGA na Motokurs na Sokołowskiej! 05.02.09, 07:51
      To czemu nie zmieniłeś instruktora?
    • Gość: mis-mis Re: UWAGA na Motokurs na Sokołowskiej! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.09, 08:38
      i co, nic nie protestowałeś w międzyczasie? dopiero tu, na forum?
      • nioma Re: UWAGA na Motokurs na Sokołowskiej! 05.02.09, 12:12
        Ja nie rozumiem jednego: jesli nie jestesmy zadowoleni z uslugi to
        nalezy isc do wlasciciela firmy i zglosic reklamacje, a Ty jezdziles
        i jezdziles i nic nawet nie powiedziales? Ten instruktor przystawial
        ci pistolet do glowy, ze nic zrobic nie mogles?
        Matko kochana, jak Ty nawet z takimi glupotami sobie nie radzisz to
        moze pojdz na kurs asertywnosci zebys nauczyl sie walczyc o swoje.
      • Gość: co Re: UWAGA na Motokurs na Sokołowskiej! IP: *.chello.pl 21.04.10, 13:59
        na przyszłość odrazu rób awanture a nie wyżalaj się na forum bo teraz to ch..
        wie kto tu ma racje i prawde pisze
    • Gość: nie polecam Re: UWAGA na Motokurs na Sokołowskiej! IP: *.chello.pl 05.02.09, 15:23
      Oczywiście, protestowałem. Wyszedłem do szkoły z prośbą o zmianę instruktora -
      najpierw powiedziano mi, że na jazdy u innych instruktorów to i dwa miesiące
      trzeba czekać, po czym dano mi zestaw numerów. Dodzwoniłem się do trzech
      instruktorów, z czego jeden nie miał rzeczywiście terminów, a dwóch pozostałych
      obiecało, że oddzwoni (nie oddzwoniło, a potem - po trzech dniach prób - nie
      udało się już z nimi skontaktować). Oczywiście, p. Andrzej nie przystawiał
      pistoletu do głowy. Przyznam, że na początku byłem przekonany, że to całkiem
      niezły instruktor (potrafi się mądrzyć - dla mnie, totalnego laika, wyglądało,
      że jazdy będą na poziomie; a na obietnicach, że "tym jeszcze się zajmiemy, do
      tego jeszcze wrócimy" się skończyło). Zwróciłem mu trzy razy uwagę, że czegoś ze
      mną nie zrobił czy że czegoś nie wytłumaczył - efekt był taki, że się
      autentycznie obraził, powiedział, że on sobie nie wyobraża jeździć dalej ze mną
      i co ja sobie myślę. To ja poczułem się winny! Szok. Do tego od tamtego momentu
      zaczął być dla mnie po prostu chamski w trakcie jazd. Dopiero po jazdach
      doszkalających w innej szkole dowiedziałem się, jak się zawraca na trzy (sic!),
      parkuje równolegle, jak ważne są lewoskręty i jednokierunkowe ulice, i jak
      włącza się wycieraczki w aucie. Podstawy, co? Pomijam już, że w ciągu całego
      kursu co chwilę odwoływał jazdy, żeby zrobić miejsce dla doszkalających (przy
      mnie kilka razy wciskał ludziom ściemy, że odwołuje, bo musi jechać do
      warsztatu, a potem dzwonił i umawiał doszkalające). Gdyby to biuro umawiało na
      jazdy, nie byłoby takich problemów. A tu - dostajesz numer i sobie radź.
      Oczywiście, jeden instruktor nie świadczy o poziomie całej szkoły, ale zajęcia
      teoretyczne już o czymś mówią... Wiem, że np. p. Renata z Motokursu jest
      naprawdę niezłą instruktorką, dobre opinie słyszałem też o p. Pawle. Ale czy są
      na tyle nieźli, żeby robić w Motokursie kurs przez 4 miesiące (przy całkowitej
      dyspozycyjności)?!
      • nioma Re: UWAGA na Motokurs na Sokołowskiej! 05.02.09, 22:32
        To chyba miales pecha, ja do nich weszlam z ulicy, poprosilam o
        przyspieszone jazdy i mialam je codziennie z jednym instruktorem, a
        egzamin zdalam w ciagu miesiaca.
        Moze warto porozmawiac z wlascicielem i naswietlic sytuacje, moze
        sie przeciez zdarzyc, ze jest nieswiadomy tego jak dany instruktor
        pracuje.
        • mdrive Re: UWAGA na Motokurs na Sokołowskiej! 06.02.09, 20:27
          ...nioma, czy Ty przypadkiem nie robisz w MOTOKURSIE ???, coś mi się tak widzi
          :) Bo już od roku w wątkach o tym OSK przewija mi się twój nik.
          • nioma Re: UWAGA na Motokurs na Sokołowskiej! 23.04.10, 13:09
            mdrive> nie, nie robie w motokursie. dlaczego moj nick sie pojawia w
            watku o nich? bo tam sie uczylam, jest to jedyna szkola jaka znam i
            moge polecic na swoim przykladzie. tylko tyle.
            nei kazdy kto chwali robi to interesownie.
      • permanentne_7_niebo Re: UWAGA na Motokurs na Sokołowskiej! 06.02.09, 01:35
        efekt był taki, że się autentycznie obraził, powiedział, że on sobie
        nie wyobraża jeździć dalej ze mną i co ja sobie myślę.

        A to jest akurat normalne u wszystkich razem i każdego z osobna.
        Najazd na ego zrobiłeś.
      • Gość: Gość Re: UWAGA na Motokurs na Sokołowskiej! IP: *.nat.student.pw.edu.pl 26.04.09, 09:02
        Zgadzam się ze wszystkim co pisał poprzednik. Niestety tez miałam wątpliwa
        przyjemność jeździć z Andrzejem. Mogę jedynie stwierdzić, że nauczył mnie
        głównie poruszać się do przodu. Bemowa niemalże wcale nie pokazał. Jeździłam za
        każdym razem ta samą trasą jakby innych nie było. Dopiero na doszkalaniu w innej
        szkole okazało się, że Bemowo jest duuuuużo "większe" i nie ogranicza się do
        czterech ulic. Z Andrzejem jako instruktorem naprawdę wierzę, że można zdawać
        nawet 10 razy. Ale wróćmy do sedna sprawy...
        Przez cały kurs:
        1. parkowałam równolegle może z 5 razy, w tym ze trzy razy z jego pomocą;
        2. parkowałam prostopadle ok. 7 razy (z różnym skutkiem, ale mimo to do tego już
        nie wracaliśmy);
        3. zawracanie "na trzy" wykonałam ze 3 razy;
        4. zawracanie z wykorzystaniem infrastruktury - ze 2 razy;
        5. nie wydawał komend typu "na następnym skrzyżowaniu skręć w lewo", raczej
        mówił dokładnie kiedy który pas mam zająć i co na nim zrobić - nie nauczył mnie
        podejmować decyzji;
        6. jeśli chodzi o przygotowanie samochodu do jazdy to wskazał elementy pod maska
        i pokazał żarówki, jednak nie pokazał jak włączyć poszczególne światła. gdy
        kiedyś mu powiedziałam ze na egzaminie wymaga się tego w rożny sposób, że może
        egzaminator kazać włączyć i pokazać każde pojedynczo, to był zdziwiony. Nie
        wiedział też (a przynajmniej sprawiał wrażenie ze nie wie), że trzeba sprawdzić
        także klakson;
        7. w wielu tematach nie był poinformowany o najnowszych przepisach;
        8. jazdy rozpoczęłam 5 tygodni po teorii. Jeździłam przez tydzień a potem miałam
        ponad 5 tygodni przerwy (co prawda przypadły wtedy też święta Bożego
        Narodzenia). Znowu jeździłam przez tydzień i znowu czkałam trzy tygodnie na
        ostanie 12 godzin. Mocno go cisnęłam jeśli chodzi o rozpisanie godzin, jednak
        mimo to nie obyło się też bez czwartego "bloku" zajęć, bo...
        9. często odwoływał zajęcia lub wmawiał ludziom, że nie byli zapisani. Odczułam
        to na własnej skórze, ale także widziałam jak te same metody stosował wobec
        innych. Dzwonił i odwoływał jazdy wymyślając różne wymówki. Robił to
        kilkakrotnie gdy siedziałam obok, bo po prostu chciał już jechać do domu;
        10. kłamał jak najęty, wymyślał wymówki w sekundę. widziałam jak kłócił się z
        jednym chłopakiem, który miał do niego zastrzeżenia. Nie było to miłe. Był
        maksymalnie niekulturalny (także na drodze, choć uważał inaczej). Wyszedł wtedy
        z niego cham;
        11. Jazdy rozpoczynałam zawsze 10 min po czasie i kończyłam 5-10 min przed
        czasem (raz nawet zjechałam do ośrodka 15 min przed czasem)
        12. w ośrodku egzaminacyjnym na Bemowie byłam z Andrzejem tylko raz, i
        wyjechałam z niego tylko w PRAWO! Nawet nie omówił tego, co powinnam zrobić po
        skręcie w lewo na skrzyżowaniu, a przecież przy wyjeździe z ośrodka nie ma
        znaków, które by to wyjaśniały. Jeśli stoją samochody, to nie widać też strzałek
        na jezdni. Skąd miałabym więc wiedzieć jak powinnam pojechać, jeśli on mi tego
        nie powiedział?
        13. !!! MOJE JAZDY TRWAŁY 3 MIESIĄCE !!!
        14. JA NIE MIAŁAM NAJGORZEJ !!! Moje naciski najwidoczniej były JEDNAK
        skuteczne. W ostatnim tygodniu jazd spotkałam dwóch chłopaków, którzy robili ze
        mną teorię i również "trafili" do Andrzeja. Żaden nie był zadowolony. Jeden miał
        właśnie wyjeżdżoną 11-tą godzinę, a drugi 17-tą.

        Wiem, to wszystko brzmi jak żart, ale niestety żartem nie jest. Dziś jestem już
        szczęśliwą posiadaczką prawa jazdy, ale nie zawdzięczam tego Motokursowi.
        Łącze się w bólu z każdym, kto trafił na swojego "Andrzeja"
      • Gość: Predator Re: UWAGA na Motokurs na Sokołowskiej! IP: 91.206.210.* 29.07.10, 18:31
        Ja osobiście kończe tam kurs na sokołowskiej teoria to lipa ale to mnie najmniej interesowało. Jazdy są spoko. Jeżeli czegoś nie wiesz gdzie są wycieraczki albo chcesz żeby poćwiczyć to trzeba powiedzieć. Ja powiedziałem że słabo idzie jazda pod góre to ćwiczyliśmy aż mi sie znudziło. Sami sie pytali co chce robić czy jazda na miasto czy parkowanie itd. Jedynie nie podobało mi sie z jedną Panią to tylko dwa razy z Nią jeździłem i zmieniłem bez żadnych problemów.
    • Gość: Zuzanna Re: UWAGA na Motokurs na Sokołowskiej! IP: *.chello.pl 28.08.09, 19:10
      Ja również miałam tego Andrzeja i zgadzam się w 100% z tą opinią na jego temat
      dlatego zmieniłam go niestety dopiero po 20h jazd.
      • Gość: Motokurs-Kierownik Re: UWAGA na Motokurs na Sokołowskiej! IP: *.acn.waw.pl 08.09.09, 21:56
        Jestem wstrząśnięty tym co przeczytałem. Jest mi bardzo przykro że byli Państwo
        nie zadowoleni, jednak i ja mam pretensję. Dlaczego nikt do mnie z tym nie
        przyszedł? Faktycznie mieliśmy nawał pracy i terminy były bardziej niż napięte.
        Gdybym wiedział wtedy o tym problemie to dużo wcześniej ten instruktor by już
        nie pracował.
        Jeszcze raz pragnę Państwa przeprosić i zapewnić że ten pan już nie pracuje.
        P.S.
        Gratuluje zdanych egzaminów
        • Gość: Kamila Re: UWAGA na Motokurs na Sokołowskiej! IP: *.xdsl.centertel.pl 13.12.09, 19:18
          ja w wakacje jezdziłam z motokursem i nie narzekam. wcale nie było źle. też się
          zdziwiłam okropną krytyką. pozdrawiam, a egzamin zdałam pozytywnie ;D
        • Gość: sąsiadka Re: UWAGA na Motokurs na Sokołowskiej! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.09, 23:16
          Mnie trafili się mili i kompetentni instruktorzy :)
          Zostałam dobrze przygotowana do egzaminu. Parkowanie, zawracanie,
          światła, skręcanie w lewo na skrzyżowaniu, łuk, górka... wszystko to
          było powtarzane wielokrotnie zgodnie z moimi prośbami i potrzebami.

          Chciałam też dodać, że zapisując się do takich szkół musicie
          pamietać, że nie jesteście jedynymi kursantami, a instruktorzy to
          też ludzie.

          Spokojnie mogę polecić tą szkołe!
          • Gość: tomeks Re: UWAGA na Motokurs na Sokołowskiej! IP: *.chello.pl 06.03.10, 15:58
            tragiczny jest jeszcze instruktor Adam. nie wiem czy tam jeszcze pracuje ale on
            szkodził tej fajnej szkole. w szkole panuje przyjemna atmosfera, dobre zajęcia
            teoretyczne, ten kurs pierwszej pomocy też spoko, kierownik sympatyczny, tylko
            ten instruktor...eh
            • Gość: Gość Re: UWAGA na Motokurs na Sokołowskiej! IP: *.warszawa.mm.pl 23.04.10, 10:04
              To może popiszemy o kursantach którzy zgłaszają się na kurs?Bo o tym mogę
              opowiadać godzinami.Matoły jedne..Instruktor wam łopatą do tych pustych łbów nie
              nakładzie, jak sami nie będziecie chcieli.Jak bym jezdził z tymi kursantami
              którzy mają trochę oleju w głowie to nic bym jako instruktor nie zarobił.Tych "w
              porządku" kursantów jest jak na lekarstwo.Ale i tak lubię swoją pracę.
              • Gość: osoba pytająca pytanie do instruktora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.10, 21:39
                Szanowny Instuktorze od zakutych łbów. Z chęcią wysłucham jaki jest wg Pana "w
                porządku" kursant?
              • Gość: gosc Re: UWAGA na Motokurs na Sokołowskiej! IP: *.adsl.inetia.pl 06.06.10, 14:03
                na Wołoskiej za to nie brakuje podstarzałych amatorów przystawiania
                sie do kilknascie lat młodszych kursantek, wykorzystywasnie numeru
                telefonu który zostawiasz zawsze w OSK do celów prywatnych,
                zaproszenia na obiadki po jazdach, powiedzialabym dalece
                nieprofesjnalne...
                • Gość: gość Re: UWAGA na Motokurs na Sokołowskiej! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.06.10, 21:11
                  byłaś taką kursantką? A może amatorką tego?
                  • Gość: gosc Re: UWAGA na Motokurs na Sokołowskiej! IP: *.chello.pl 09.06.10, 23:42
                    jest takie przysłowie "uderz w stół, a nożyce się odezwą "
                  • aniamamamarty Re: UWAGA na Motokurs na Sokołowskiej! 17.06.10, 01:29
                    Gość portalu: gość napisał(a):

                    > byłaś taką kursantką? A może amatorką tego?

                    hmm, kto tu był czego amatorem, to jest widoczne po wydźwięku emocjonalnym tych
                    pytań...
                    A nie byłam ani kursantką, ani amatorką innych wrażeń niż nauka jazdy, za
                    "dodatki" w postaci nauki jazdy zapłaciłam po 50 pln za h, pozostałe "dodatki"
                    przez podwójny cudzysłów bezcenne...
            • Gość: Kierownik. P.K. Re: UWAGA na Motokurs na Sokołowskiej! IP: *.acn.waw.pl 23.04.10, 15:23
              Szanowni państwo! Bardzo dziękuję za pozytywne opinie i za uwagi. Instruktor
              Adam o którym była ostatnio mowa już nie pracuje, na jego miejsce jest nowy
              instruktor ale też Adam ma na imię lecz gwarantuje że to zupełnie inny człowiek.
              Szanowny instruktorze proszę nigdy o kursantach nie wypowiadać się "zakute łby"
              bo podejrzewam iż w innych dziedzinach życia mogą nas spokojnie prześcigać.
              (P.S. Zapraszam na indywidualną rozmowę). Wszystkich serdecznie pozdrawiam i
              zachęcam do odwiedzenia naszego ośrodka.
              • permanentne_7_niebo Re: UWAGA na Motokurs na Sokołowskiej! 26.04.10, 22:46
                > Szanowny instruktorze proszę nigdy o kursantach nie wypowiadać
                się "zakute łby"
                > bo podejrzewam iż w innych dziedzinach życia mogą nas spokojnie
                prześcigać.


                Szacun P. porozpowszechniam.
                :)
                • permanentne_7_niebo Re: UWAGA na Motokurs na Sokołowskiej! 26.04.10, 22:48
                  BTW, czasem się odechciewa, jak w sygnaturce, ale w sumie to warto ;)
    • Gość: aaa Motokurs na Sokołowskiej - DRAMAT!!! IP: 188.33.233.* 27.12.10, 13:01
      Niestety podbijam watek. Trafilam tam ze wzgledu na likalizacje ( bilsko domu i pracy) i przygoda kosztowala mnie sporo nerwow. Odradzam szczerze kazdemu. Dlaczego?:
      1. teoria - cala aktywnosci "wykladowcy" ograniczala sie do zminy plyt w DVD. Na koniec pytanie czy sa pytania, a jesli byly to mocno niejasna odpowiedz.
      2. pierwsza pomoc - dramat - pan nie nie bedacy w stanie sklecic jednego poprawnego zdania po polsku po godzinie przestal zwracac uwage na cokolwiek, byle tylko kazdy z uczestnikow "zaliczy" swoja kolejke i przeprowadzil masaz serca itd.
      3. jazdy - koszmar. Tu juz nawet nie wiadomo co najgorsze: nieslowni, niepunktualni instruktorzy ( mialam watpliwa przyjemnosc spotkac sie z kilkoma - szczegolnie niemilo wspominam jedna z pan), ich zmiana bez uprzedzenia i informowanie , ze dzis jazda trwa tylko godzine na.... 10 minut przed jej koncem, odmowa umowienia sie na 10-14 dni wczesniej i polecenie, zeby dzwonic za tydzien, tylko po to, zeby uslyszec, ze najblizszy wolny remin jest za 3 tygodznie itd.
      4.Jakosc jazd to osobny temat - nie che o tym nawet pisac, bo od razu skacze mi cisnienie;-))- niech wystarczy tyle, ze doswiadczony instruktor z innej szkoly, u ktorego w koncu wyladowalam po 30 godzinach w tym motodramacie przez kilka pierwszych godzin niemal bez przerwy przeklinal pod nosem "partaczy" przez ktorych musial "oduczac" mnie chocby szarpania sie z dzwignia zmiany biegow ( bo nikt nie uznal za stosowne pokazac mi jak prawidlowo i plynnie mozna ja obslugiwac, a potem zwrocic uwagi, ze cos robie nie tak) i paru innych rzeczy.
      Najogolniej - ilosc ( szkola wygrala swego czasu przetarg na szkolenie bezrobotnych, wiec najwyrazniej uznano, ze nie ma po co zajmowac sie wlasnymi kursantami, bo nawet jak bedzie ich mniej, to i tak da sie przezyc dzieku wspolpracy z UP) i dramatycznie niska jakosc. Na szczescie udalo mi sie trafic na normalna szkole i zdac spokojnie egzamin. Zeby jeszcze udalo mi sie zapomniec o tym koszmarze z Sokolowskiej....;-))
      • permanentne_7_niebo Re: Motokurs na Sokołowskiej - DRAMAT!!! 27.12.10, 14:33
        OOO, a na Motokurs na Sokołowskiej nie dam złego słowa powiedzieć.
        Fajne chłopaki, pozdrawiam ! ;)
      • Gość: wspaniały Re: Motokurs na Sokołowskiej - DRAMAT!!! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.12.10, 23:40
        > Niestety podbijam watek.

        nie wiem jak na Sokolowskiej
        ale wielokrotnie pisalem, na Wołoskiej full OK
        20 tys przejechane przez trochę ponad rok
        z czego wszystko praktycznie w trasie, teraz lód i koleiny, szklanka (przynajmniej w warmińsko mazurskim) itp ale mogę powiedzieć po roku, stary driver ;-)
        pozdrawiam instruktora Maćka, którego ciągle widuję w okolicach Wołoskiej Batorego Niepodległości
        kompletnie się nie zgadzam z oceną...

        • Gość: wspaniały Re: Motokurs na Sokołowskiej - DRAMAT!!! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.12.10, 23:52
          aha
          moje drogi to DK 7,10,15,50,57,61,62
          i wojwódzkie 541,544,545,561,563 - bonanza
          jak słyszę o łuku czy o Radarowej to mnie śmiech pusty ogarnia



      • Gość: Kierownik Re: Motokurs na Sokołowskiej - DRAMAT!!! IP: *.subscribers.sferia.net 28.12.10, 10:34
        Po przeczytaniu tego potwornego zbitka kłamstw, w pierwszym momencie ogarnęła mnie wściekłość i zacząłem się zastanawiać którzy to instruktorzy są tacy nie punktualni i nie rzetelni. Jednak dały mi do myślenia pewne szczegóły opisane w tym wpisie.
        1) Zajęcia teoretyczne odbywają się w oparciu o materiał DVD ale każde zagadnienie jest dodatkowo omawiana i wyjaśniane i jest to tylko część zajęć a nie całość.
        2) Zajęcia z pierwszej pomocy są prowadzone przez wysokiej klasy instruktorów ratownictwa medycznego i ktoś kto choć raz uczestniczył w nich wie na czym polega błąd tego OSZCZERCY a ja nie będę podpowiadał. Poza tym jeżeli ta osoba uczestniczyła w zajęciach niech poda jaki element odbiegający od podstaw ujętych w programie jest dodatkowo omawiany.
        3) Co do szkoleń przeprowadzanych dla Ośrodków Pomocy Społecznej to ten temat może tylko boleć KONKURENCJĘ ( i tu chyba mamy autora tego wpisu) i nigdy nie miał wpływu na szkolenie uczestników kursów odbywających się w naszym ośrodku.
        4) Co do jakości szkolenia to szkoda iż ta "osoba" nie zgłaszała problemów w trakcie szkolenia choć wszyscy kursanci są uprzedzani iż mogą takie problemy zgłaszać w biurze lub u mnie bezpośrednio i doprawdy bardzo rzadko się zdarzają, ale jeśli już to są natychmiast rozwiązywane.
        Reasumując moją długą wypowiedź jestem przekonany iż jest to wpis bezradnej konkurencji, która nie potrafi konkurować jakością tylko w ten ohydny sposób. A jeśli jest to osoba która brał udział w zajęciach to nie przedstawi się chociaż z imienia i napisze kiedy była na kursie. Poza tym zawsze może zadzwonić i poskarżyć się osobiście, obiecuję że jeżeli skargi będą uzasadnione i prawdziwe konsekwencje w stosunku do instruktorów będą wyciągnięte.
        Pozdrawiam
        • motokurs Re: Motokurs na Sokołowskiej - odpowiedź 30.12.10, 10:08
          I cóż jakoś ta osoba "nie zadowolona i pokrzywdzona" nie ma odwagi się w najmniejszy sposób przedstawić? Ochyda. Tak jak myślałem.
          Pozdrawiam
          • Gość: kursant Re: Motokurs na Sokołowskiej - odpowiedź IP: *.subscribers.sferia.net 04.01.11, 12:13
            Co za pa..... takie bzdury wypisywać. Ja też tam się uczyłem i jestem zadowolony Egzamin za pierwszym podejściem.
            • Gość: kursantka Re: Motokurs na Sokołowskiej - odpowiedź IP: *.acn.waw.pl 11.02.11, 01:21
              Ja też tam byłam na kursie i jedno co mogę powiedzieć to że nauczyli mnie jeździć. Oczywiście jak zaczęłam jeździć samodzielnie to poczułam co to odpowiedzialność o której tyle Pan Paweł na wykładach mówił. Adam i Darek to fachowcy, znają się na tym co robią. Pozdrawiam ich wszystkich i jeszcze raz dziękuję za naukę.
    • Gość: Adam Re: UWAGA na Motokurs na Sokołowskiej! IP: *.dynamic.chello.pl 29.03.11, 12:34
      Pana Darka i Adama szczerze polecam, nie mam żadnych zastrzeżeń, co więcej jazda z takim dobrym instruktorem sprawia naprawdę masę frajdy.
      • Gość: motkursant Re: UWAGA na Motokurs na Sokołowskiej! IP: *.dynamic.chello.pl 14.04.11, 21:57
        Przed zapisaniem się do tego ośrodka radzę się poważnie nad tym zastanowić , ponieważ negatywne opinie o tym ośrodku nie są wyssane z palca . Wiem coś na ten temat. Przestrzegam !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: :) Re: UWAGA na Motokurs na Sokołowskiej! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.04.11, 23:01
          Tak, ja też przestrzegam. Motokurs na Sokołowskiej to skucha. Nie mylić z Motokursem na Mokotowie.
          • Gość: kursant Re: UWAGA na Motokurs na Sokołowskiej! IP: *.acn.waw.pl 17.04.11, 22:40
            A może jakieś konkrety i z kont to porównanie z Mokotowem?
            • Gość: ;0 Re: UWAGA na Motokurs na Sokołowskiej! IP: *.acn.waw.pl 17.04.11, 22:44
              A który ośrodek polecasz? Może swój?
              • Gość: :) do ;0 IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.04.11, 22:04
                nie, swojego nie polecam, kiepski jest.
            • permanentne_7_niebo Re: UWAGA na Motokurs na Sokołowskiej! 18.04.11, 13:18
              Gość portalu: kursant napisał(a):

              > A może jakieś konkrety i z kont to porównanie z Mokotowem?


              O ku***. Konta bankowe masz na myśli czy konta na portalach społecznościowych?
              • Gość: Gwiazdeczka Re: UWAGA na Motokurs na Sokołowskiej! IP: *.acn.waw.pl 18.04.11, 22:05
                Oj czepiasz się człowieka, mi też czasami trafi się jakaś literówka i fajne kiksy wychodzą. A swoją drogą to trochę nie kapuję tego wątku bo jak poczytałam sobie to skoro to taka zła szkoła jak piszą to ciekawe zjawisko. Wystarczy że jedna osoba coś złego napisze zaraz są posty przeciwne, więc chyba są ludziska zadowoleni. Szczerze mówiąc kurs robiłam w innym ośrodku gdzie było kiepsko, a na Sokołowskiej wykupiłam jazdy dodatkowe i było fajnie, zdałam po tych jazdach. Pozdrawiam
    • Gość: Kursant Re: UWAGA na Motokurs na Sokołowskiej! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.11, 11:55
      Ale bzdury ludzie wypisują. Byłem na Sokołowskiej na kursie w marcu. Zajęcia teoretyczne i pierwsza pomoc były super, jazdy zaczęły się z małym poślizgiem ale to z winy dostawcy samochodu, już je zakończyłem i zapisałem się na egzamin, zobaczymy jak pójdzie. Kolega z klasy też tam był na kursie i zdał za drugim razem. Ja sobie chwale i polecam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja