mam dość

05.02.09, 12:43
Kolejna próba do bani. No dobra, niech bedzie, ze kiepsko jeżdżę, bo
jestem dość oporna na ten rodzaj umiejętności. Ale żeby walnąć w
pachołek na placu...Dzień wcześniej robię taki placyk 3 razy
bezbłędnie i jedziemy dalej, bo "szkoda czasu na to co dobrze
umiem". Wiem nerwy i umiejętność radzenia sobie ze stresem...Tyle,
że teraz to już mam deprechę. A może brać prochy?
    • Gość: ula Re: mam dość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.09, 12:52
      Głowa do góry i wracaj na doszkolenie.Trzy razy bezbłędnie wykonałaś
      łuk na kursie i dalej nie ćwiczyłaś?
      Szkola czsu,bo dobrze wychodzi?
      Ćwicz łuk do znudzenia,sto razy pod rząd.
      Ja tak długo ćwiczyłam łuk,że nawet przy wielkim stresie nia miał
      prawa nie wyjść.
      Ćwicz bardzo dużo i wyjdzie.
    • Gość: maga Re: mam dość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.09, 12:55
      ja dzis zdawalam 3 raz i zawalilam na parkowaniu rownoleglym, ktore wczoraj 3
      razy bez problemow wykonalam, a doe tego egzaminator stwierdzila ze z dynamika
      jazdy u mniekiepsko :) (z 5 osob w grupie zdala tylko 1 - Wroclaw)
    • eliiii Re: mam dość 05.02.09, 14:19
      Nie martw się, następnym razem uda się napewno!!!
      To na pocieszenie:

      "68-letnia mieszkanka Korei Południowej 771 razy próbowała zdać
      egzamin na prawo jazdy. Historię kobiety - zdeterminowanej by
      posiadać własne auto - opisują południowokoreańskie media.

      68-latka o nazwisku Cha od 2005 roku przystępowała do pisemnego
      egzaminu na prawo jazdy prawie w każdym dniu roboczym. Po raz 771
      nie udało jej się zdać egzaminu w ostatni poniedziałek. W ciągu
      czterech lat kobieta wydała na opłaty egzaminacyjne ponad 3500
      dolarów.

      Media cytują wypowiedź jednego ze sprawdzających testy policjantów.
      Choi Yong-Cheol oświadczył, że informowanie pani Cha o kolejnych
      porażkach stało się jego przykrym obowiązkiem. Policjant obiecał
      ufundować kobiecie tablicę pamiątkową, jeśli w końcu uda jej się
      zdobyć upragnione prawo jazdy. 68-latka prawdopodobnie jeszcze w tym
      tygodniu przystąpi do egzaminu po raz 772.

      Polska może pochwalić się wieloma kandydatami na kierowców, którzy
      po kilkanaście razy ubiegali się o prawo jazdy. Nie słyszeliśmy
      jednak o tak spektakularnym rekordzie". (wp)
      • eliiii Re: mam dość 05.02.09, 14:39
        aaaaa, nie zauważyłam, że jest już osobny wątek o tym:) ale to się
        nazywa determinacja! więc głowa do góry!
        • Gość: joasia Re: mam dość IP: *.inowroclaw.mm.pl 05.02.09, 14:49
          niedługo chyba ja ustanowię rekord zdawania w polsce :)
          • Gość: taka jedna znowu Re: do Joasi IP: *.merinet.pl 13.02.09, 14:07
            Nie martw się ja też pobiję ten rekord.
            Wiem coś o tym. Pozdrawiam.
    • Gość: romy Re: mam dość IP: *.aster.pl 05.02.09, 16:13
      Ja oblalam 6 raz, na luku, ktory wychodzil mi zawsze, ktory rozumialam i nie sadzilam, ze kiedys nei wyjdzie. Tez wychodzilam z zalozenia ze szkoda czasu, ale tak juz jest, ze popelnianie bledow jest wliczone w nasza nature (naukowcy dowiedli, ze nie jest prawda, ze "praktyka czyni mistrza" w 100%).

      Wczesniej oblewalam w miescie, na ogol juz pod koniec, ale stres zawsze okrutny.
      Jestem krytyczna, wiem, ze nic nie ma prawa ujsc na sucho i teraz juz swiadomie moglam powiedziec: "Jezdze porzadnie, uwaznie i plynnie." A tu luk:(
      Wyjezdzilam ponad 100 godzin , wiec to nie kwestia niedouczenia, tylko moze nadmiaru wyobrazni i - niestety! - fatalnego pierwszego instruktora, ktory mial wyrazne problemy z psychika, nerwami i nadpobudliwoscia. Zostalo mi po nim napiecie, ktore powoduje stres i bledy.

      Nie odpuszcze, ale juz mam dosc, straty pieniedzy, niepowodzen i to, co piszesz o depresji jest mi wlasnie bliskie, bo poza wszystkim mam paskudny czas w zyciu. A te porazki sie sumuja w czlowieku, i teraz mam w pamieci, ze juz tyle razy sie nie udawalo.

      cdn
      • Gość: romy Re: mam dość IP: *.aster.pl 05.02.09, 16:17
        .
        cd


        Powiem ci tylko jedno, najgorsza jest presja, ze "tyle juz oblane, to teraz musi sie udac",; albo kiedy ktos znajomy /w rodzinie/ w pracy pogania albo "tylko pyta"; albo kiedy stoi samochod, czeka na ciebie i rdzewieje.

        Nie trzeba ulegac takim pocieszeniom, ze "nastepnym razem na pewno sie uda" (przepraszam, Eliii, ale tak sie nie robi...). Trzeba wyjsc z zalozenia, ze "jak sie uda, to ok, a jak nie to trudno. Nie zdam, to zapisze sie na kolejny..." I brac jazdy w tym czasie, bo sie zapomina co sie umialo.

        Takie nadecie, ze "napewno sie uda" powoduje, ze jak sie nie uda to jest koniec swiata. I tak jest przykro, wiadomo, PJ to drobnostka w skali zycia, glupotka, oczywistosc, a emocje jak u nastolatkow.
        Nie trzeba tez sluchac tych medrkow na forum, ktorym sie udalo zdac za pierwszym, drugim razem. To nei znaczy ze umieja jezdzic. Przeciwnie, nie widza wszystkich zagrozen, bo gdyby mieli ich swiadomosc, to stres bylby tak paralizujacy, ze grozilby..oblaniem.. Bledne kolo.

        • eliiii Re: mam dość 05.02.09, 16:38
          Masz rację, ale pisząc, że "następnym razem się uda", chciałam
          wyrazić jedynie wiarę w to, że się powiedzie i dodać trochę otuchy.
          To żadna presja. Oczywiście nie znaczy to, że jak się nie uda to
          koniec!

          Każdy jest wrażliwy na innym punkcie:) Ja też nie zdałam za
          pierwszym razem i mi akurat takie pocieszanie nie przeszkadzało. A
          słowa instruktora, że następnym razem napewno się powiedzie, tylko
          podnosiły na duchu i pozwoliły uwierzyć w siebie.

          Życzę powodzenia (ehh nawet pocieszanie mi nie wychodzi:))
          • Gość: romy Re: mam dość IP: *.aster.pl 05.02.09, 17:00

            > Życzę powodzenia (ehh nawet pocieszanie mi nie wychodzi:))

            Dziekuje!
        • Gość: taka jedna znowu Re: do romy taka jedna znowu IP: *.merinet.pl 14.02.09, 12:08
          Wiem coś o tym.Ja też miałam podobne kłopoty z tą różnicą ,że mój
          pierwszy instruktor niczego mnie nie nauczył.Nie martw się i nie
          poddawaj. Sama decyduj o tym co dla Ciebie dobre. Jesteś jeszcze
          bardzo młoda masz dużo czasu żeby nauczyć się jeździć samochodem.
          Pozdrawiam.
    • getic Re: mam dość 05.02.09, 16:51
      Mam dość, mam dośc...
      Wszyscy tak mówią, a kolejki w WORDach nie maleją. Podchodzimy
      drugi, piąty, ósmy i dwunasty raz. Wszyscy są winni: zły instruktor,
      chamski egzaminator, krzywe tyczki na placu (i nachylone "górki").
      Idioci za kółkami pozostałych samochodów. Bezsensownie ustawione
      znaki. Wszyscy - tylko nie my.

      Już widzę, jak z gniewnym błyskiem w oku zbierasz się do napisania
      ciętej riposty... A przecież to nie o tobie. Ty oczywiście
      jesteś "da best", więc czemu się bulwersujesz?






      To tak dla rozruszania wątku i celem włożenia tego, no... Jak się
      nazywa to co w mrowisko wkładamy? A może w szprychy? ;)
      • Gość: romy Re: mam dość IP: *.aster.pl 05.02.09, 16:59

        > To tak dla rozruszania wątku i celem włożenia /.../

        Getic, po co piszesz takie glupoty?

        1. Kto w tym watku napisal, ze winien jest kto inny, niz on sam?
        2. Kolejki maleja, nowe zasady dzialaja.

        Zanim sie cos napisze moze trzeba pomyslec, bo inaczej wezma Cie za trolla.
        • getic Re: mam dość 05.02.09, 17:24
          Gość portalu: romy napisał(a):

          >
          > > To tak dla rozruszania wątku i celem włożenia /.../
          >
          > Getic, po co piszesz takie glupoty?

          Żeby nie zawyżać poziomu forum do takiego, w którym stanie się
          nieznośnie nudne.
          >
          > 1. Kto w tym watku napisal, ze winien jest kto inny, niz on sam?

          Ja. W swoim dopisku. Z powodów jak wyżej.

          > 2. Kolejki maleja, nowe zasady dzialaja.

          Skoro jest tak dobrze, to czemu w tak wielu postach kandydaci
          pomstują na długie i wcale nie malejące kolejki do egzaminów?
          >
          > Zanim sie cos napisze moze trzeba pomyslec, bo inaczej wezma Cie
          za trolla.

          Tak przy ludziach?... Za trolla? Te geje to są naprawdę namolne.
          • Gość: gość 321 Re: mam dość IP: *.idc.net.pl 13.02.09, 19:40
            co za bajki! Jakie nowe zasady?
            Tym bardziej, ze problem nie zniknął: pasowałoby umieć jeździć.
            I wyciągać wnioski z tego co się źle robi.
            A z łukiem to już klasyka. Po co uczyć się jakiegoś durnego łuku?
            To jest zwykłe, normalne cofanie. W dodatku proste bo bardzo szeroko jest między
            liniami. Może wystarczy zacząć myśleć, zanim pomstować na jakiś łuk?
      • princessofbabylon Re: mam dość 14.02.09, 12:25
        getic napisał:

        > Wszyscy są winni: zły instruktor,
        > chamski egzaminator, krzywe tyczki na placu (i nachylone "górki").
        > Idioci za kółkami pozostałych samochodów. Bezsensownie ustawione
        > znaki. Wszyscy - tylko nie my.


        To samo powiedział mi mój instruktor kiedyś. Wszystkich obwiniałam
        za moją nieudolną jazdę, pieszego włażącego mi na pasy nagle, innych
        kierowców, światła, bo co chwilę było czerwone więc co to za jazda,
        znaki, korki, bo ktoś zatrąbił i w końcu jego samego, bo mi bręczy
        nad uchem. Więc jak zajechaliśmy na plac to mi walnął takie
        przemówienie, że aż mi łzy w oczach stanęły. Tylko to był wtedy ten
        okres pierwszych 10ciu godzin jak z każdej jazdy wracałam z rykiem,
        bo moje nastawienie wtedy nie było najlepsze.
        Coś w tym jest więc.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja