kurczak1
05.02.09, 12:43
Kolejna próba do bani. No dobra, niech bedzie, ze kiepsko jeżdżę, bo
jestem dość oporna na ten rodzaj umiejętności. Ale żeby walnąć w
pachołek na placu...Dzień wcześniej robię taki placyk 3 razy
bezbłędnie i jedziemy dalej, bo "szkoda czasu na to co dobrze
umiem". Wiem nerwy i umiejętność radzenia sobie ze stresem...Tyle,
że teraz to już mam deprechę. A może brać prochy?