Imola - kategoria A - tragedia

IP: *.fe.bosch.de 11.02.09, 10:47
Witam!
Zbliża się nowy sezon motocyklowy.
W związku z tym chciałem przestrzec wszystkich przed zapisywaniem się na kurs
na motocykl w Imoli.

Teoria
Prawko kat B mam już kilkanaście lat, więc decydowałem się na ekspresowy kurs
weekendowy. Po pierwsze mimo, że na kursie były 3 osoby na kategorię A,
instruktor nie poświęcił nawet chwili na tematy związane z motocyklami.
Jedynie puścił w przerwie filmik instruktażowy (ogólnodostępny przez youtube).
Do tego mimo, że był to bardzo miły człowiek, miałem wrażenie, że jest albo
ograniczony albo bardzo zmęczony - zadawanie mu pytań mijało się z celem, bo
nie był w stanie ich zrozumieć.


Praktyka
Tu dopiero pokazała się prawdziwa twarz tej firmy. Po pierwsze wbrew wszelakim
ogłoszeniom, jazdy zaczyna i kończy się zawsze na Żeraniu. Po drugie na 5-7
kursantów zwykle jest jeden instruktor na placu, który w zasadzie nie
interesuje się uczniami. Tłumaczy/pokazuje nowy manewr a potem jeździsz sam -
żadnych komentarzy, uwag, sugestii.

Na miasto wyjeżdża się sporadycznie (na 18 godzin, które faktycznie jeździłem
- dwie mi przepadły - na mieście byłem przez 3). Wyjazd wygląda tak, że główny
instruktor kat A - Marcin - bierze jeden motor i jedzie pierwszy. Dwóch
kursantów na swoich motorach jedzie za nim. Oczywiście, nie ma żadnych
krótkofalówek czy czegoś w tym stylu. Uwagi na trasie zdarzają się rzadziej
niż sporadycznie - no bo co ten instruktor może zobaczyć w lusterku wstecznym
swojego motocykla...? Poza tym - co to za nauka jeżeli jedziesz za kimś? Zero
samodzielności - powtarzasz manewry instruktora. Po powrocie z jazdy
instruktor standardowo zsiada z motoru i idzie rozmawiać przez telefon. Jak
się nie upomnisz o jakieś uwagi, komentarz czy coś w tym stylu, to nic się nie
dowiesz...
No i na koniec same motory. Hondy, którymi się zdaje firma miała dwie, w tym
jedna w serwisie. W trakcie mojego kursu dokupili jeszcze jedną. No - jak już
miało się szczęście dostać ten motor, to było ok, ale inne pojazdy to totalna
porażka - jeden to nie ma tylnego hamulca, drugi kierunkowskazów, w trzecim
światła nie działają... a za całokształt to nadają się albo do generalnego
remontu, albo prosto na szrot.

Ogólnie porażka. Za te same pieniądze można odbyć dużo, dużo lepszy kurs.
    • permanentne_7_niebo Bezkitu.. / nt 11.02.09, 15:29
      To będzie głupie pytanie ale... naprawdę?
      Nie mogę się zdecydować, która atrakcja jest najlepsza ;D Tam
      właśnie zrobię kat. A, żeby sprawdzić, czy to w ogóle możliwe ;)
      A otrzymałeś 6 podręczników i płytkę?

      / ot a nawet dziś o nich myślałam, że ich grupą docelową są 18nachy,
      bo mają taką lansiarską stronkę i jak się teraz wczyutałam, to
      naprawdę kuszą; chłopaki pomogą mi wybrać pierwszy motor
      (bezpłatnie) i będziemy robić sobie wycieczki za wawę? tak jest?
      • Gość: Grzegorz Uwaga konkurencja oczernia Imolę! IP: *.acn.waw.pl 11.02.09, 17:19
        W zeszłym roku skończyłem ze znajomymi w IMOLI kurs motocyklowy i
        mam zupełnie odmienne wrażenia.Motorków było 10 w tym 6 nowiutkich
        HOND CBF 250,2 YAMAHY YBR 250 (prosto z salonu) oraz duży sprzęt
        Suzuki GS 500 a także Suzuki GN 250.Jeździłem nimi wszystkimi i było
        super,instruktor Marcin to profesjonalista.Po zdaniu prawka
        zorganizował nam wyjazd do Gdyni aby się trochę "przetrzeć" w
        trasie,bardzo polecam! Jazdy po mieście była połowa kursu a kask był
        w łączności z instruktorem przez Bluetooth.Teoria prowadzona była
        równie profesjonalnie a wykładowca o jeździe motocyklem mówił co
        najmniej przez godzinę (notabene był to uczestnik rajdów
        motocyklowych w terenie).Egzamin oczywiście zdałem za pierwszym
        podejściem.Egzaminator jak zobaczył w dokumentach z kursu kto mnie
        uczył to przyznał,że nie da rady mnie oblać! Ogólnie polecam tam
        kurs wszystkim,którzy chcą się nauczyć jeździć a nie tylko zdać
        egzamin!
        • Gość: mis-mis Re: Uwaga konkurencja oczernia Imolę! IP: *.pl 11.02.09, 17:42
          > Egzaminator jak zobaczył w dokumentach z kursu kto mnie
          uczył to przyznał,że nie da rady mnie oblać!

          hmmm... a to egzaminator w ogóle widzi te dokumenty? wydaje mi się,
          że egzaminator dostaje rozpiskę, kto u niego zdaje, a nie komplet
          dokumentacji delikwenta.

          ogólnie, lekko przesłodzona ta Twoja opinia nt. Imoli.

          do autora - niestety większość kursów na A tak wygląda, chyba że
          dana szkoła jest nastawiona przede wszystkim na szkolenie tej
          kategorii (np. Pro-motor czy szkoła Tomka Kulika). ja robiłam kurs w
          Sarbo, nie było tak drastycznie jak opisujesz, ale też nie
          dostrzegłam jakieś wielkiej troski o to co kurstant robi (w
          szczególności na placu). potem wzięłam sobie parę dodatkowych jazd u
          Tomka Kulika i różnica w podejściu do kursanta była ogromna. jak się
          czujesz niedouczony, to polecam.
          • Gość: Beskidka Re: Uwaga konkurencja oczernia Imolę! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.09, 18:30
            Sezon się zaczyna i zaczyna się również brzydkie najeżdżanie na
            konkurencyjne szkoły-jest to typowe zachowanie na tym
            forum.Uważam,że najlepszą reklamą danej firmy jest ilość uczących
            się tam osób!
          • permanentne_7_niebo Re: Uwaga konkurencja oczernia Imolę! 12.02.09, 07:51
            Gość portalu: mis-mis napisał(a):

            > > Egzaminator jak zobaczył w dokumentach z kursu kto mnie
            > uczył to przyznał,że nie da rady mnie oblać!
            hmmm... a to egzaminator w ogóle widzi te dokumenty? wydaje mi się,
            że egzaminator dostaje rozpiskę, kto u niego zdaje, a nie komplet
            dokumentacji delikwenta.

            Nie widzi. Tym się sprzedał.
            • Gość: Instruktorka Re: Uwaga konkurencja oczernia Imolę! IP: *.acn.waw.pl 12.02.09, 16:36
              Oczywiście,że egzaminator ma wgląd w zaświadczenie o ukończeniu
              kursu.
              • mdrive Re: Uwaga konkurencja oczernia Imolę! 12.02.09, 21:03
                ...a na jakiej podstawie twierdzisz, że egzaminator ma wgląd w dokumenty kursu???
                • permanentne_7_niebo ot/ To wie, czy nie wie? 13.02.09, 07:53
                  ?
                  • sarawi ot/ To wie, czy nie wie? 13.02.09, 12:16
                    Nooo, a kurs zdaje sie mozna prowadzic tylko z jedna osoba, a nie z
                    kilkoma, jak to autor postu pisal? wiec instruktor nie moze na placu
                    miec kilku kursantow, albo na miasto jechac z dwoma! co to za
                    bzdury ?!
                    • Gość: Iwona Re: ot/ To wie, czy nie wie? IP: *.aster.pl 13.02.09, 14:13
                      > kurs zdaje sie mozna prowadzic tylko z jedna osoba, a nie z
                      > kilkoma, jak to autor postu pisal? wiec instruktor nie moze na placu
                      > miec kilku kursantow, albo na miasto jechac z dwoma! co to za
                      > bzdury ?!


                      Nie bzdury, tylko samo zycie. Jak sie uczylam na B. to TEN SAM instruktor, na tym samym placu mial mnie parkujaca w Yarisce (zastanawialam sie po co tracic czas na parkowanie na placyku, ktore nijak sie ma do parkowania na ulicy, a teraz juz wiem po co: bo byli motocyklisci!), wiec byla ja i oprocz tego z pieciu? szesciu ludzi na motocyklach. Dwoje robilo osemki i zajezdzalo mi droge, jeden uczyl sie ruszac , jeszcze inni cos tam ogladali i czekali az sie zwolnia motocykle. Piknik!
                      Jak zaprotestowalam, ze mnie te motocykle jednak ciut przeszkadzaja, to popatrzyl jak na dziwaka.

                      Na maisto wyjezdzal instruktor z krotkofalowka [samochodem], a przed nim jedne lub dwich kursanotw na motocyklach.
                      • sarawi ot/ To wie, czy nie wie? 13.02.09, 14:20
                        ale to niezgodne z prawem!
                        Ja bym na Waszym miejscu zrobila jakis donos ... i nalot na
                        taka "super" szkole.
                        • Gość: Iwona Re: ot/ To wie, czy nie wie? IP: *.aster.pl 13.02.09, 14:42
                          Ojejku, Sarawi, ale "bzdura", a "niezgodne z prawem" to rozne rzeczy, tak? To raz. a dwa, to kto z ludzi nie majacych wczesniej stycznosci z ta branza zna zasady szkolenia? Pieniacze jacys tylko, nie?
                          Jak idziesz, kupujesz usluge i placisz oplate to masz nadzieje ze jest w porzadku i nie przychodzi ci do glowy ze wszyscy tylko patrza jak zakombinowac. Taka swiadomosc przychodzi z czasem, albo jak sie naczytasz forum, albo nigdy.
                          Powiedz, SKAD ty wiesz, ze to jest niezgodne z prawem? Pewnie narobilas mase kursow i naczytalas sie ustaw.. Inni tak nie maja, bo im to niepotrzebne!


                          > ale to niezgodne z prawem!
                          > Ja bym na Waszym miejscu zrobila jakis donos ... i nalot na
                          > taka "super" szkole.


                          Wiesz co.. donos i nalot.. dajze spokoj.
                          • sarawi ot/ To wie, czy nie wie? 13.02.09, 14:47
                            > Powiedz, SKAD ty wiesz, ze to jest niezgodne z prawem? Pewnie
                            narobilas mase kursow i naczytalas sie ustaw.. Inni tak nie maja, bo
                            im to niepotrzebne!

                            A co ma piernik do wiatraka?
                            Jakbym czula sie oszukiwana, to bym sie dowiedziala bardzo szybko
                            jak wedle prawa dana sytuacja powinna wygladac.


                            > Wiesz co.. donos i nalot.. dajze spokoj.

                            Jasne, lepiej sie pozalic na forum, a szkola dalej niech oszukuje
                            bezprawnie ludzi. Swietny pomysl.
                            • Gość: Iwona Re: ot/ To wie, czy nie wie? IP: *.aster.pl 13.02.09, 14:55

                              > A co ma piernik do wiatraka?
                              > Jakbym czula sie oszukiwana, to bym sie dowiedziala bardzo szybko
                              > jak wedle prawa dana sytuacja powinna wygladac.


                              Nie co ma piernik do wiatraka, tylko odpowiedz skad wiesz, ze to niezgodne z prawem, zamiast sie pieklic.
                              Jak ja sie CZULAM oszukiwana, to nie boj sie, wiedzialam jak sobie poradzic.


                              > Jasne, lepiej sie pozalic na forum, a szkola dalej niech oszukuje
                              > bezprawnie ludzi. Swietny pomysl.

                              A kto sie ZALI????
                              Bo ja nie, ja tylko pisze, w ramach typowej dla forum zasady wymiany informacji.

                              Nie wiem, czy szkola "oszukuje bezprawnie", bo ja nie znam takich zasad.
                              A nie jestem donosicielem, ani konfidentem.
                              Zreszta uwazam, ze wiecej szkody przynioslaby nieuczciwym zla opinia na forum, niz jakas nie wiadomo kiedy odbyta kontrola.


                              OT. Co Ty robisz na gforum, skoro dla ciebie wymiana informacji tu jest "uzalaniem"?
                              Bez odbioru, donosicielko.
                              • sarawi Re: ot/ To wie, czy nie wie? 13.02.09, 15:53
                                > Nie co ma piernik do wiatraka, tylko odpowiedz skad wiesz, ze to
                                niezgodne z prawem, zamiast sie pieklic.

                                wpisujemy w google haslo "zasady prowadzenia osrodka szkolenia
                                kierowcow" i juz mamy odpowiedz:
                                www.infor.pl/dziennik-ustaw,rok,2005,nr,217,poz,1834,rozporzadzenie-ministra-
                                infrastruktury-w-sprawie-szkolenia--egzaminowania-i.html

                                3. Instruktor w trakcie zajęć praktycznych może szkolić wyłącznie
                                jedną osobę.

                                § 13. W trakcie szkolenia kandydatów na kierowców i motorniczych w
                                pojeździe mogą znajdować się wyłącznie instruktor i osoba szkolona
                                oraz:

                                1) jeden dodatkowy uczestnik kursu,

                                2) kandydaci na instruktorów wraz z ich wykładowcą,

                                3) kierownik ośrodka szkolenia kierowców lub upoważniony przez niego
                                pracownik tego ośrodka lub szkoły,

                                4) osoba sprawująca w imieniu starosty nadzór, o którym mowa w art.
                                108 ustawy,

                                5) tłumacz, jeżeli osoba szkolona nie włada językiem polskim w
                                stopniu umożliwiającym prowadzenie szkolenia,

                                6) tłumacz języka migowego jeżeli osoba szkolona jest głuchoniema

                                – jeżeli pojazd jest wyposażony w wystarczającą ilość miejsc
                                siedzących.


                                > Bez odbioru, donosicielko.
                                pozdrawiam
                                • sarawi Re: ot/ To wie, czy nie wie? 13.02.09, 15:55
                                  PS: odszukanie tego zajelo mi jakies 30 sekund.
                                • Gość: mis-mis Re: ot/ To wie, czy nie wie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.09, 20:49
                                  > 3. Instruktor w trakcie zajęć praktycznych może szkolić wyłącznie
                                  jedną osobę.

                                  ok, nie będę polemizować z przepisami, które prawidłowo powołałaś, zastanawiam
                                  się tylko nad rozdźwiękiem przepisy a real life. jak pisałam powyżej, szkoliłam
                                  się w 2 szkołach, w tym jednej nastawionej typowo na motocyklistów i w żadnej
                                  nie było tak, żebym była sama z instruktorem na placu. na mieście ok, nie
                                  wyobrażam sobie, żeby miało być inaczej, a gdyby tak, to bym ostro protestowała.
                                  ale na placu zazwyczaj było co najmniej 2 kursantów i nawet mi to specjalnie nie
                                  przeszkadzało.
                                  obie szkoły raczej dbały o prowadzenie szkolenia zgodnie z przepisami (np. w
                                  kwestii dopuszczalnej liczby godzin, które można wyjeździć jednego dnia), więc
                                  zafrapowała mnie ta kwestia jednego instruktora. naprawdę nie ma żadnych
                                  wyjątków w przypadku szkolenia na A?
                                  mam wrażenie, że skoro nikt tego nie kontroluje, to i tak każda szkoła robi co
                                  chce, szczególnie jak ma dużo kursantów. bo co im grozi, najwyżej jakaś
                                  enigmatyczna kontrola, bo na wykreślenie z ewidencji nie bardzo to się kwalifikuje.
                                  • permanentne_7_niebo To wie, czy nie wie? 14.02.09, 22:43
                                    Tacy wszyscy merytoryczni, a piszą nie w temacie.

                                    To wie, czy nie wie?
                      • mdrive do Iwony 13.02.09, 20:58
                        ...powinni mu odebrać uprawnienia.
                        To wykroczenie!. Jeden instruktor - jeden kursant.
                        • Gość: mis-mis Re: do mcDrive IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.09, 21:32
                          ale na jakiej właściwie podstawie? już prędzej ośrodek mógłby mieć trudności,
                          ale i tak uważam, że do poważnych problemów, typu utrata uprawnień czy
                          możliwości prowadzenia działalności, to długa droga, trzeba by im udowodnić, że
                          naruszenie było rażące, zawinionione, etc. pytanie dlaczego nikt się tego nie
                          obawia? bo te przepisy są martwe i nikt ich nie egzekwuje.
                          • Gość: Agnieszka Re: do mcDrive IP: *.chello.pl 13.02.09, 21:38
                            Wlasnie zalozylam watek ntt.
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=154&w=91327103
                            Wg mojej wiedzy w Polsce NIE BYLO przypadku odebrania licencji instr., ale moze ktos napisze cos interesujacego?
                          • mdrive Re: do mcDrive 13.02.09, 22:01
                            ...jak to na jakiej podstawie???
                            Dlaczego ośrodek tylko miał by ponieść konsekwencje? Instruktor zna zasady i
                            odpowiada. Czasem ośrodek może nie wiedzieć, że on szkoli dwie osoby
                            jednocześnie a rozpisuje inaczej. Biuro to biuro a on z dala od biura:). Czy
                            właściciel pojazdu ponosi konsekwencje gdy inna osoba jadąca jego pojazdem
                            dokonuje wykroczeń???
                            Nie, to instruktor łamie zasady szkolenia w tym przypadku. Oczywiście ośrodek
                            też ma problem jako nadzór.
                            Jeśli ja z kursantem przekroczę prędkość to ja zapłacę mandat a nie ośrodek.
                            • Gość: mis-mis Re: do mcDrive IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.09, 23:31
                              proste pytanie. oczekuję odpowiedzi na jakiej podstawie prawnej i jaka jest
                              procedura odbioru takich uprawnień. co to znaczy "rażące naruszenie zasad
                              szkolenia"? w praktyce co to znaczy? pisząc "w praktyce", chodzi mi o to czy
                              znasz taki przypadek, jak to się odbyło, co było przyczyną. innymi słowy - jak
                              jest praktyka organów administracji państwowej / sądów tym zakresie. o ile
                              jakakolwiek jest.
                            • permanentne_7_niebo Re: do mcDrive 14.02.09, 07:25
                              Czasem ośrodek może nie wiedzieć, że on szkoli dwie osoby
                              > jednocześnie a rozpisuje inaczej. Biuro to biuro a on z dala od
                              biura:).

                              Kursanci sobie, grafiki sobie? Ale przecież najczęściej plac jest
                              jeden i dla A (8) i B (łuk) - a ci na B to nie idioci i znają
                              rozporządzenie. No właśnie najbardziej mi się podobało tych 5-7 -
                              jak to w ogole możliwe? Niemożliwe ;D Jak rozpisać 5-7 w karcie i
                              zrobić z tego 8h? ;D A na mieście to już całkiem niemożliwe.
                              No dobra, może jestem naiwna.
                              • permanentne_7_niebo Re: do mcDrive 14.02.09, 07:37
                                Motorków było 10 w tym 6 nowiutkich
                                HOND CBF 250,2 YAMAHY YBR 250 (prosto z salonu) oraz duży sprzęt
                                Suzuki GS 500 a także Suzuki GN 250.Jeździłem nimi wszystkimi i było
                                super,instruktor Marcin to profesjonalista.

                                Bardziej przekonujące jest to. Po co im 6 nowiutkich Hond, skoro
                                jest 1 instruktor? Chociaż tam było, że Marcin jest głównym
                                instruktorem, więc jacyś jeszcze są. Mi się tych 5-7 w pale nie
                                mieści ;D Jak jest kontrola, to biorą kursantów na pogadanki, więc
                                co z tego, że w karcie jest ok, skoro kursanci poświadczają co
                                innego?
                                • mdrive Re: do mcDrive 14.02.09, 21:20
                                  ...jeszcze nigdy nie słyszałem, żeby kursantów brali na spytki.
                                  A takie praktyki gdy jeden instruktor szkoli dwie osoby jednocześnie są częste,
                                  o zgrozo!!!
                                  • permanentne_7_niebo Re: do mcDrive 14.02.09, 22:39
                                    no patrz, a ja słyszałam. z 2 kompletnie wykluczających się źródeł.
                                    to znaczy jedno źródlo nie mogło przeboleć, że jest żenadą w
                                    stosunku do drugiego, drugie zajmowało się nauką jazdy, a nie
                                    zazdroszczeniem innym. więc z jednostronnie wykluczających się
                                    źródeł.
                                    • permanentne_7_niebo Re: do mcDrive 14.02.09, 22:40
                                      mc drive? ;)
                                      • mdrive Re: do mcDrive 14.02.09, 22:48
                                        ...
                                        "mc drive? ;)" :):):)
                                        podobno smacznie tam podają! :)
                                        • eliiii Re: do mcDrive 14.02.09, 22:59
                                          no właśnie, aż głodna się zrobiłam:)
                                          może smacznie, ale niezdrowo- grunt, że dla zmotoryzowanych:):):)
                                          • mdrive Re: do mcDrive 14.02.09, 23:04
                                            ...
                                            "ale niezdrowo"...
                                            u mnie zawsze zdrowo, eliiii, zawsze.
                                            Tylko oczywiście nie u mc drive a mdrive :)
        • Gość: ytu Re: Uwaga konkurencja oczernia Imolę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.09, 11:48
          hehehe 10 motorkow? hahaha chyba na wsyztskie lookalizacje i 1
          miotor wypadnie na jedna <lol> Yamache to dopiero teraz zakupili i
          do tego mala sprawna :D:D a instruktorom to szczerze wspolczuje bo
          maja pzrzesrane z Pania X :D
    • zawszeinstruktor Re: Imola - kategoria A - tragedia 14.02.09, 13:50
      kiedyś zadałem kilka pytań - jednocześnie podpowiedzi jak wybrać motocyklową szkołę jazdy:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=154&w=84000190&v=2&s=0
      • Gość: ALE JAZDA 112 Re: Imola - kategoria A - tragedia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.09, 15:12
        Witam.Powiem tylko tyle bo sam jestem instruktorem na kat.A. Wiem że długo
        trzymają na placu manewrowym. Na trasach egzaminacyjnych jak na taaaką wielką
        szkołę to widać bardzo żadko żeby ktoś sie tam zjawił. Czesciej juz widac
        promotora czy sarbo. co do moich meto szkolenia zapraszam na stronke
        www.alejadza.waw.pl Pozdrawiam wszystkich zapalenców 2ch kółek. Zapraszam na
        profesjonalne szkolenie
    • Gość: waylander Re: Imola - kategoria A - tragedia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.09, 16:46
      Parę słów ode mnie. Obecnie robię kat A w Imoli. Fakty są niestety
      takie, że na placu na daną godzinę jest zwykle około 5-6 osób i
      jeden instruktor, który tak naprawdę zbyt nie interesuje się tym co
      kursanci robią. Jeśli sam zadasz pytanie, poprosisz o radę, jak
      najbardziej wszystko wytłumaczy. Ale zajęcia na placu sprowadzaja
      sie do tego, że dostajesz motocykl i sobie jezdzisz.
      Zainteresowanie ze strony instruktora nie występuje. Pokazuje
      jedynie jak wykonac podstawowe manewry (gorka, slalom i ósemka). Co
      do miasta się nie wypowiem, to dopiero przede mną.
      Z 20 h na plac przypada 12 i 8 na miasto.
      Same motocykle to nowe (dwuletnie bodajże) Yamahy YBR250, jest tez
      jakas jedna stara 125. NIE MA ŻADNEJ 500. Ponoc w zeszlym roku
      byla, w tej nie ma i nie bedzie. Dla mnie to duzy zawod, bo to byl
      jeden z czynnikow, który byl decydujacy przy wyborze tej szkoly.
      Chicałem po prostu pojezdzic na czyms, co sam planuje kupic po
      zdaniu egzaminu.
      Zgodnie z obietnica w cene kursu wliczona jest darmowa kominiaka,
      natomiast nie otrzymuje sie absolutnie zadnych ochraniaczy.

      Na tym samym placu zajecia ma tez inna szkola i powiem szczerze ze
      tam wyglada to bardzo dobrze. Jeden instruktor, jeden kuersant.
      Widac, ze tam ucza jazdy na motocyklu (kursanci robią ósemki przy
      uyciu tylko jednej ręki lub stojąc na podnóżkach - pewnie w ten
      sposob mozna lepiej nauczyc sie wyczuca równowagi). W Imoli tego
      nie ma.

      Generalnie nie jestem jakos bardzo zawiedziony wyborem. Było tanio -
      1000zł za wszystko wraz z badaniami (taki Promotor np chyba 1250 +
      koszt badania). Mozna wiec wziac kurs tutaj i potem dokupic sobie 2
      h w Promototrze albo innej szkole, cieszacej sie bardzo dobrymi
      opiniami. Tyle ode mnie.
      • Gość: Strider Re: Imola - kategoria A - tragedia IP: *.xdsl.centertel.pl 08.06.09, 20:07
        Ja właśnie zdałem prawo jazdy kat A. (za pierwszym razem)
        kurs zrobiłem w IMOLI.
        Mam kilka uwag:
        Pozytywy
        Bardzo dobrze przygotowany wykład (tzn weekendowe zajęcia teoretyczne na Ursynowie)/pozazdrościć profesjonalizmu wykładowcy. Jako że kat B posiadam kilkanaście lat, początkowo bardzo sceptycznie podszedłem do zajęć teoretycznych. I musze się przyznać bardzo pozytywnie zostałem zaskoczony! wiele nowych rzeczy sie dowiedziałem i sporo sobie przypomniałem. Jeszcze raz ukłony wielkie dla wykładowcy!

        Negatywy to przede wszystkim brak zainteresowania kursantem przez głównego instruktora p. Marcina. Dostałem motocykl (fakt nówka YBR-250 - było ich kilka - coś około ośmiu) i jeździj sobie pan sam!
        Na tzw mieście byłem 4 razy (słownie max 240 min na cały 20 godzinny kurs) w tym raz 2 razy na trasie egzaminacyjnej - ZGROZA! resztę czasu spędziłem kręcąc ósemki i piłując sprzęgło na podjeździe! Lekcje odbywały się w systemie dwugodzinnym czyli jedna lekcja to 180 min. Po piątej lekcji można było wyjechać na miasto i tak jak wspomniałem pierwsza godzina na mieście, druga plac. Zeby jeszcze pierwsza trwała 60 min! zanim pan Marcin uszykował się, zanim odebrał kilka telefonów, zanim już siedział gotowy na motocyklu mijało dobre 20 min i z godziny na mieście jeździłem max 40 min.
        Na mieście razem ze mną jeździła zawsze jeszcze jedna osoba a pan Marcin z przodu przed nami na swoim motocyklu. Raz tylko siedział na siedzeniu jako tzw plecak i coś tam starał się uczyć. Zainteresowany był raczej przechodniami tzn kobitkami.

        Ogólnie nie jestem zadowolony z części praktycznej kursu w IMOLI.

        Ze względu na cenę, polecić mogę tę szkołę osobom, które już są obeznane z motocyklem, i które robią prawojazdy z jednego bardzo ważnego powodu: "bo trzeba je mieć"

        Naiwny byłem bo myślałem że dowiem się czegoś wartościowego, co zaowocuje moją bezpieczną jazdą jak np. opanowanie zjawiska przeciwskrętu, przegazówka itd. Szkoda, bo po teorii, zajęcia praktyczne zapowiadały się bardzo obiecująco a okazały się zajęciami które trzeba było "odbębnić"
        • Gość: p7 Re: Imola - kategoria A - tragedia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.09, 12:52
          Ceny mają w normie - za tę samą/zbliżoną cenę warto oiść gdzieś,
          gdzie się można czegoś nauczyć;)
    • Gość: instruktor Re: Imola - kategoria A - tragedia IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.06.09, 20:02
      Potwierdzam tu opisane przypadki. Mam plac na żeraniu i codziennie widzę jak
      kursanci tej szkoły sami jeżdżą po placu - instruktor w tym czasie siedzi w
      zatęchłej budzie ,albo wyjeżdża z kursantem pozostawiając osoby na placu samym
      sobie. Zgodnie z ustawą powinno być kursant + instruktor. Co do stanu tech
      motorków się nie wypowiadam . Nie są one salonowe. Polecam szkołę Ale-moto na
      tym samym placu.
      • Gość: Strider Re: Imola - kategoria A - tragedia IP: *.xdsl.centertel.pl 09.06.09, 21:56
        "Co do stanu tech motorków się nie wypowiadam . Nie są one salonowe."
        no i tu się pomyliłeś - bo są nowe! miałem okazję jeździć wspomnianą wcześniej YBR250 i miała coś koło 1700km przejechane (przebieg w tych motorkach co jeżdziłem oscylował w granicach 1500 - 5000 km)i tu naprawdęnie można złego słowa powiedzieć.
        A odnośnie placu na którym prowadzona jest nauka kręcenia ósemek i piłowania sprzęgła na wzniesieniu to nic szczególnego w nim nie znajdziecie! na całej powierzchni nie znajdziecie wyrysowanej ósemki z prostym podłożem. Zapomniałem dodać że na tym samym placu naukę prowadzi także inna szkoła, lecz z tego co zaobserwowałem to mają jakąś Hondę a egzamin prowadzony jest na Yamacha YBR-250 :)
      • Gość: Andy Ale-Moto Warszawa -uważajcie! IP: *.acn.waw.pl 09.06.09, 22:02
        Dziwię się pozytywnej opinii właściciela szkółki Ale-Moto o własnej firmie!
        Robiłem u niego kurs na motor i szef a zarazem instruktor zastawiał mnie samego
        na placu abym sobie kręcił ósemki, a sam jechał na miasto autem z
        klientem,którego uczył na kategorię B.Na tym placu jego pseudo-biuro mieści się
        w aucie więc po co oczerniać innych.Właśnie po jazdach doszkalających w Imoli
        zdałem prawko.Trochę pokory panie właścicielu i proponuję wyremontować motory,bo
        nie dało się jeździć!
      • zloty.strzal Re: Imola - kategoria A - tragedia 09.06.09, 22:44
        No to się zaczął najazd jednej szkoły na drugą.

        Może lepiej jakaś solówa po pracy? :)))
        • Gość: p7 Re: Imola - kategoria A - tragedia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.09, 08:26

          Może lepiej jakaś solówa po pracy? :)))

          goooooood idea;) Zlot w następną sobotę! Lista pod moim postem;)
          • Gość: alinkaaaaa Re: Imola - kategoria A - tragedia IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.06.09, 10:39

            Potwierdzam..
            Kurs w Imoli to porażka i wielkie nieporozumienie.Uczył mnie Pan Marcin na placyku przy Modlińskiej.
            Instruktor Marcin to gbur i cham.
            Na placu jednocześnie jeździ po 5-6 osób.
            Pan instruktor w tym czasie rozmawia przez telefon albo plotkuje z innym instruktorem z imoli który w tym czasie "uczy " kursantkę łuku...Kursantka jeździ sama a oni we dwóch ploty sobie urzadzają.
            A kursanci na motorkach robią co chcą...
            Zero wskazówek, podpowiedzi ..nic...
            A spróbuj się zapytać ....to odpowiada niegrzecznie...
            Cena niska tak samo jak szkolenie..
            I nie dajcie się nabrac na pozytywne posty.
            Pan Marcin i jego koledzy pilnują forum, żeby nie daj Boże prawda o nich nie wypłynęła.
            Mam nadzieję, że ze starostwa ktoś się przejedzie na plac przy Modlińskiej i zobaczy co się tam dzieje.
            Gorąco NIE POLECAM
            • Gość: juzew :)) Re: Imola - kategoria A - tragedia IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.06.09, 11:51
              Dla mnie był miły...nic sie nie odzywał :))
            • Gość: juzew :)) Re: Imola - kategoria A - tragedia IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.06.09, 11:58
              Dla mnie był miły...nic sie nie odzywał :))
              I nic nie nauczył:(
              Na doszkalania musiałem troche kasy wydać....
            • zloty.strzal Re: Imola - kategoria A - tragedia 13.06.09, 20:24
              Trochę za późno odkopałam ten wątek, bo już czekam na jazdy w Imoli:/ No nic,
              zaoszczędzone pieniądze pójdą na doszkalanie w innej szkole.
    • Gość: Maxim Re: Imola - kategoria A - tragedia IP: *.warszawa.mm.pl 10.06.09, 23:04
      Czy ósemki na tym niby placyku są takiej wielkości, jak na odlewniczej?
      YBR'ki ustawione są tak, że na jedynce można je kręcić bez gazu..czy na
      egzaminie motorki są ustawione w ten sam sposób?
      O co warto zapytać instruktora, bo jak wiadomo, trzeba samemu prosić o wskazówki?
      • Gość: Lukasz B. Re: Imola - kategoria A -WCALE NIE taka tragedia! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.09, 23:00
        A ja u Marcina dokupiłem 2h (łącznie 3, ale o tym za chwilę) jazd doszkalających.
        Opowiem obiektywnie.

        Chcialem dokupic 2h jazd po trasie egzaminacyjnej.
        Uslyszalem, ze owszem, ale z racji tego, ze mnie nie znaja (uczylem sie w Sarbo), musze przynajmniej godzinke pojezdzic u nich po placu by sprawdzic moje umiejetnosci przed wypuszczeniem na miasto.
        Ok, brzmi jak naciaganie, ale jestem w stanie to zrozumiec i sie zgodzilem.
        Do jazdy po placu dostalem z miejsca YBR 250, byla dobrze ustawiona i IMHO byla w lepszym stanie niz te z Sarbo.

        Na placu przeszkody sa zarowno w wersji egzaminacyjnej, jak i w wesji hard (np slupki ustawione 2x gesciej, badz ciasniejsza osemka).
        Potwierdzam, ze teren pod osemkami (w obydwu wersjach) jest pochyly (nie dziurawy).

        Podczas manewrow rowniez mialem wrazenie ze latam sobie samopas,
        aczkolwiek zdziwilem sie gdy nagle kazali mi podjechac i dostalem ochrzan za wchodzenie w zakrety na sprzegle, redukcje kilku biegow na raz. Ale nie bylo to standardowe darcie ryja jak to na kursie,
        tylko rzeczowe i spokojne wytlumaczenie dlaczego nie nalezy tak robic i jak robic prawidlowo. Wiec jednak widzieli jak jezdzilem.

        'Widzieli', bo Marcin nie urzeduje na placu sam - jest tam rowniez dwoje innych instruktorow - Ela i Tomasz.

        Gdy redukcja biegow ciagle zle mi wychodzila, Ela zabrala mnie na plecak i pokazala na spokojnie cale cwiczenie.

        Na miasto dostalem rowniez YBR 250, aczkolwiek z uszkodzonym predkosciomierzem. Marcin siedzial na plecaku, ja kierowalem.
        Marcin liczac biegi i patrzac na obrotomierz pilnowal predkosci,
        jednoczesnie udzielajac po drodze wielu praktycznych wskazowek odn. techniki jazdy.

        Dodatkowo, juz po wyjezdzeniu wykupionych godzin podjechalem na plac,
        by ktos po raz ostatni pokazal mi jak sprawdzic stan techniczny motocykla na egzaminie. Tomasz zademonstrowal mi gratisowo a na propozycje zaplaty uslyszalem 'daj spokoj, jedz i zdaj chlopaku'.

        Wogole instruktorzy tam sa motocyklistami z prawdziwego zdarzenia.
        Mozna z nimi bardzo rzeczowo porozmawiac w temacie moto.
        Dodatkowo bardzo sympatyczni ludzie. Naprawde bardzo pozytywnie wspominam te spedzone z nimi 3h i dziwi mnie ze ktos tak bardzo po nich jedzie.
        • Gość: Greg Re: Imola - kategoria A -WCALE NIE taka tragedia! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.07.09, 09:08
          To mnie stary pocieszyłeś bo ja właśnie w IMOLI będę robił A.

          ALe powiem szczerze, że co do wykładów jestem cholernie zadowolony.
          Trafiłem na kobitkę nazwiskiem Jagielońska (mam nadzieję że nie
          przekręciłem) - jeżdzi samochodami, motorrami i bóg wie jeszcze czym.
          Polecam - zdrowe podajście do tematu - uczy Was jak zdać egzamin,
          ale nie ściemnia, że tak też będziecie jeżdzić z życiu. Jest też
          egzaminatorem, więc od razu mówi co i jak robić na co uważać i jak
          wybrnąć z pewnych sytuacji. REWELACJA.

          Co do praktyki to dam Wam znać po urlopie jak zacznę jazdy. Ale
          jeżeli jest podobnym gościem do Pani wykładowczyni to myślę że
          będzie OK.

          A tak przy okazji czy ktoś może mi powiedzieć jaka jest trasa
          egzaminu? Chodzi którędy się jedzie - ulice i gdzie standardowo
          UWAŻAĆ. Nie mówię o pieszycz, czerwonych światłach i takich tam, ale
          o jakiejś pułapce - chiba że na tej trasie niet
          • Gość: p7 Re: Imola - kategoria A -WCALE NIE taka tragedia! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.09, 10:16
            chyba MA UPRAWNIENIA, a nie JEST - to by była dopiero rewelacja:D

            Jest też egzaminatorem, więc od razu mówi co i jak robić na co
            uważać i jak wybrnąć z pewnych sytuacji. REWELACJA.

            • Gość: Greg Re: Imola - kategoria A -WCALE NIE taka tragedia! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.07.09, 16:05
              Dobra masz mnie.
              Ma uprawnienia. Teraz OK? :)
              • Gość: p7 Re: Imola - kategoria A -WCALE NIE taka tragedia! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.09, 17:27
                yes ;p;p;p

                Gość portalu: Greg napisał(a):

                > Dobra masz mnie.
                > Ma uprawnienia. Teraz OK? :)
          • zloty.strzal Re: Imola - kategoria A -WCALE NIE taka tragedia! 24.07.09, 10:36
            > A tak przy okazji czy ktoś może mi powiedzieć jaka jest trasa
            > egzaminu?

            www.word.waw.pl/index.php?id=96&lng=pl&s=96,43
            • Gość: Greg Re: Imola - kategoria A -WCALE NIE taka tragedia! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.07.09, 16:14
              Dzięki.
              Głupie pytanie - No comments :) thx
          • Gość: Greg Re: Imola - kategoria A -WCALE NIE taka tragedia! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.08.09, 12:48
            No to już po urlopie i po pierwszych jazdach w IMOLI.

            Powiem sczerze nie wiem na co ktoś narzeka. Oczwiście jest
            kilkanaście motorów ale tam są 2 szkołyh jazdy. Torów do nauki jest
            kilka. Dla mnie rewelka. Wolę więcej zamieszania od początku niż
            potem na ulicy się dziwić że taki ruch.
            TAK trzeba mieć oczu dookoła d... ale i na ulicy. Jeżeli to komuś
            nie odpowiada niech kupi sobie lekcje indywidualne (gdzieś), a potem
            wygoni wszystkich z ulicy bo nie będzie dawał sobie rady z
            obserwacją otoczenia.
            Dla mnie to dobry trening przed prowdziwą jazdą. Muszę się rozglądać
            i myśleć za siebie i innych.

            Co do instruktorów. Dla mnie w pożo chłpaki z ogromnym
            doświadczeniem i potrafiący przelać to do tempego umysłu.

            Czy są na torze? Jak są potrzebni to tak - jak widzą że dajesz sobie
            radę to nie siedzą Ci na karku, ale i tak widzą co robisz i jak
            zaczeniesz za mocno kwasić lub kozakować to dostaniesz na co
            zasłużyłeś, ale bez chamstwa.

            Pozdrawiam wszystkich. Jak na razie ja osobiście polecam IMOLE, ale
            Wawa to duże miasto i jest kilka szkół, wieć do wyboru do koloru.

            Aha, co do sprzętu to teraz maką same SUZUKI. Jedna 125 i 6 lub 7
            250tek.

            Zadowolony
            • zloty.strzal Re: Imola - kategoria A -WCALE NIE taka tragedia! 11.08.09, 19:09
              > Aha, co do sprzętu to teraz maką same SUZUKI. Jedna 125 i 6 lub 7
              > 250tek.

              Od kiedy? Ja robiłam kurs w lipcu i były Yamahy YBR250 i Suzuki sztuk: jeden.

              > Powiem sczerze nie wiem na co ktoś narzeka.

              Dojdziesz do końca kursu, to się dowiesz.
              • Gość: Greg Re: Imola - kategoria A -WCALE NIE taka tragedia! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.08.09, 11:30
                Sorki masz rację Yamahy - mój błąd.

                To może mnie oświeć to będę wiadział na co uważać, czego się
                spodziewać, czego unikać.

                Pozdro
                • zloty.strzal Re: Imola - kategoria A -WCALE NIE taka tragedia! 12.08.09, 13:27
                  Spodziewać się możesz jeżdżenia po placu do końca. Ja przez cały kurs na mieście
                  byłam może ze 2,5h i to na sam koniec kursu. Całość wygląda tak, jak napisali w
                  pierwszych postach, czyli
                  forum.gazeta.pl/forum/w,154,91188677,94483105,Re_Imola_kategoria_A_tragedia.html
                  forum.gazeta.pl/forum/w,154,91188677,96392071,Re_Imola_kategoria_A_tragedia.html
                  Całość bardziej przypomina wypożyczalnię motocykli z placem zabaw niż kurs z
                  instruktorem.
                  • Gość: Greg Re: Imola - kategoria A -WCALE NIE taka tragedia! IP: *.acn.waw.pl 13.08.09, 17:33
                    Ok. Zrozumiałem. DLa mnie to nie problem mam już B i wiem jak
                    jeżdzić "do egzaminu".
                    Rozumiem problem tych co nie mają jeszcze żadnego prawka.
                    Jeździłaś 2,5h to chyba wystarczy aby poznać i nauczyć się tras
                    egzaminacyjnych.
                    Ja nie mam problemu z placem. Moim zdaniem przy motorze podstawa to
                    nauczyć się panować nad motorem dopiero potenm w miasto.
                    Jeżeli chcesz porównac to z samochodem to nie rób teg. Tam
                    instruktor ma kontrolę nad tym co się dzieje i co robisz, tu nie.
                    Jak nie czujesz samochosu to się nauczysz jak nie czujesz motoru to
                    będzie to dla Ciebie bolesne.
                    Może się mylę ale to moje osobiste zdanie (i podkreślam nie jestem z
                    IMOLI).

                    Pozdro
                    • zloty.strzal Re: Imola - kategoria A -WCALE NIE taka tragedia! 13.08.09, 18:19
                      Ja też mam już B, ale po 10h na placu to już można jajko znieść.
                      • Gość: Greg Re: Imola - kategoria A -WCALE NIE taka tragedia! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.08.09, 14:27
                        No wiem, ale niemniej jednak, ja osobiście wolę więcej placu,
                        manewrów i pracy z motorem niż jazdy.

                        A tak przy okazji, to jestem po pierwszej. Z instruktorem na pace.
                        Doceniam że złożyl swoje zdrowie w moje ręc :) hihi, ale tak
                        poważeni to mi się przydało. Skorygował kilka błędów które robię i
                        nauczył redukcji biegów - cholera inaczej niż w samochodzie, ale nie
                        jest tak źle.

                        Jeszcze troszku godzin i po kursie , a potem będę czekał 4 tygodnie
                        na egzamin, wrrr. To moża wszysto zapomnieć :)

                        Pozdro
                        • zloty.strzal Re: Imola - kategoria A -WCALE NIE taka tragedia! 21.08.09, 09:33
                          No to ja się pochwalę, że już jestem po egzaminie i zdałam:) W sumie większa
                          zasługa kumpla, który mnie uczył jeździć niż samej szkoły jazdy, ale niech
                          będzie, że są skuteczni.
                          • Gość: Greg Re: Imola - kategoria A -WCALE NIE taka tragedia! IP: *.acn.waw.pl 13.09.09, 11:26
                            No ja walczę we wtorek. I zobaczymy.
                            Podziel się spostrzeżeniami z egzaminu, na co zwrócić uwagę.
    • Gość: haha Re: Imola - kategoria A - tragedia IP: *.chello.pl 21.08.09, 11:45
      dlatego jak to mówia co tanie , to drogie !
      • belcia26 Re: Imola - kategoria A - tragedia 13.09.09, 16:08
        każda kategoria jest do bani
Pełna wersja