tools357
14.02.09, 14:43
Wczoraj miałam egzamin.
i tak-
uczylam sie w szkole na Dauna-masakra-odradzam.
Jazdy doszkalajace mialam w Starcie-polecam,oraz u pana Michała
Bluszcza-polecam -warto.
Na egzamni pojechałam przygotowana- ronda robilam z zamknietymi
oczyma-byłam doskonale przygotowana-tak sie czułam.
Jedynym problemem bylo OC i powiem szczerze-pod maske nowej Toyoty
zaglądnełam jeden jedyny raz dzień przed egzaminem-mialam stracha bo
tak naprawde nie umiałam tam a nic pokazac.
W poczekalni siedziałam 2 godziny-z odruchem wymiotnym, bezdechem i
pustka w glowie.
Modlilam sie abym poradzila sobie na placu.
Wezano mnie-mialam kohanego instruktora-starszy pan mily ale
stanowczy.Idac do samochodu jeczalam za nim ze jezdzic umiem ale
Toyota jest mi obca-nie wiem gdzie co ma-nie znam swiateł-niczego.
On bardzo ale to bardo mnie uspokajal- kazał mi pokazac jakieswiatło
jest teraz wlaczone -a włączyl sam awaryjne, potem stopu,-banał
potem kazał mi pokazac czym mierzymy poziom oleju-banał.
Potem kazał mi wsiasc i uruchomic silnik.
pokazal mi jak sie włancza wycieraczki i zapytal czy napewno
obsługa urzadzen w samochodzie nie sprawi mi kłopotu- wtedy sie
poczułam pewniej.pojechalam na luk- luk zrobilam szybko i
rewelacyjnie, gorka z ręcznym banał-zaliczył mi manewry i kazal
jechac na miasto.Kamien z serca-jesli to zaliczyłam to na miescie
bedzie ok-zwłaszcza ze jezdziłam po 2 lub 4 godziny dziennie.
Naprawde egzaminator robił wszystko zebym zdala- same prawoskrety,
parkowanie prostopadle pod szkola nr 91- za drugim razem wyszło
ksiazkowo,pojechalismy na czyzyńskie i zblizajac sie o
Kocmyziwskiego powiedział tak-
-ja pani ten egzamin zaliczam tylko wrocimy jeszcze do
osrodka,gratuluje doboru instruktorów -dobrze jest pani
przygotowana-wracamy na rondzie prosze zawrócic.
To była 41 minuta egzaminu , prawko mialam w kieszeni prawie i kuna
jego mac podczas zawracania na tym rondzie pogubilam
pasy,pogubiłam tak bardzo ze zamiast zawrócic ja zajelam pas do
skretu w lewo i na kierunkowskazie zjechałam na lewo na ciagłej-
zlapal za kierwnice.Powiedział ze jest mu przykro ale stworzylam
zagrozenie i on nie moze mi tego uznac.
Rozpacz, lzy,żal, pretensje do samej siebie bo na ostatnie 4 minuty
zabrakło mi szczęscia.
powiedział ze jak na pierwszy raz to super, ze jest rozczarowany bo
tak dobrz mi szlo i głupi bląd ale niestety...............
BUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU,, BUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU
i czekaj teraz durna babo dwa miesiace na kolejny egzamin.
Acha-
nerwy w poczekalni -nie do opisania.
zdała jedna osoba z tyh którzy czekali ze mna - i ta dziewczyna
zdała z pania Róg,a dziewczyna szla jak na szafot ze lzami w oczach-
bo pani Róg to postrach zdajacych:)
na miasto wyjechaly tylko 4 osoby.
ZALECAM ĆWICZENIE ROND .