Dodaj do ulubionych

4 niezdane egzaminy!!!!mam dosyć!!!

21.02.09, 11:18
witam serdecznie,bardzo sie cieszę,ze znalazłam to forum,czytam
Wasze opinie i dają mi one nadzieje,ze i ja wkońcu zdam i odbiore
ten wymarzony plastik!!!
jestem po 4 niezdanych egzaminach w łódzkim Wordzie...
pierwszy na placu,głupstwo nie byłam dobrze przygotowana z osługi
samochodu i klapa po całości:(
drugi na miescie (placyk juz ok przygotowalam sie dobrze)
nie pamietam dokładnie za co,ogólnie byłam zestresowana na maksa..
trzecie podejscie,również na miescie,intrwencja
egzaminatora,stwierdził ze gdyby mi nie skrecił kierownicą to bym
owadziała lusterkiem inne auto..:(
i teraz ten ostatni egzamin,również na miescie i równiez interwencja
egzaminatora,zahamował na wymuszeniu pierszeństwa,w sumie dobrze mi
szło nawet,nie stresowałam sie tak bardzo jak ostatnio,egz był
bardzo miły itd,ale niestety:(juz sama nie wiem, moze ja sie nie
nadaje na kierowce ???mam takie różne mysli?mój instuktor mówi ze
dobrze jeżdze,ale sama nie wiem,jakby tak bylo to bym zdała???
teraz chce jeżeli wogóle to zdawac w sieradzu chyba,dosyc mam Łódzi:(
pozdrawiam wszystkich zdajacych i tych którym sie udało zdać..:)
Obserwuj wątek
    • a.zaborowska1 Re: 4 niezdane egzaminy!!!!mam dosyć!!! 21.02.09, 15:24
      Wpisuję się do klubu. Mam 5 oblanych egzaminów:
      1. Miasto
      2. Górka
      3. Łuk
      4. Łuk
      5. Miasto

      Instruktor też mnie chwali i nawet ostatni egzaminator stwierdził,
      że mam odruchy prawdziwego kierowcy. Tylko niestety musiał
      zareagować jak jeden idiota na mnie zatrąbił.
      Zawsze coś ...
      • gruba77 Re: 4 niezdane egzaminy!!!!mam dosyć!!! 21.02.09, 15:58
        a ja z tego co wiem to oni tak zawsze mówia ze dobrze jezdzimy po
        tym jak nas obleja,tak sie tylko usprawiedliwiaja ta gadką,zeby nas
        pocieszyć!!!!
        ja tak slyszalam własnie od tych 3 egzaminatorów co bylam z nimi na
        miescie,ze dobrze jeżdze i wogóle to super kierowca ze mnie bedzie
        jak juz zdam to prawko!!!!SRUTUTUTU
        cos nie tak chyba bo jednak nie zdaje juz 4 raz!!!!!!
        jestem krytyczna wobec to fakt,ale patrze realnie bardziej na
        to ,nie przez rózowe okulary!!!!
        pozdrawiam

        • permanentne_7_niebo Re: 4 niezdane egzaminy!!!!mam dosyć!!! 21.02.09, 16:10

          gruba77 napisała:

          > a ja z tego co wiem to oni tak zawsze mówia ze dobrze jezdzimy po
          > tym jak nas obleja,tak sie tylko usprawiedliwiaja ta gadką,zeby
          nas pocieszyć!!!!

          Standardowa gadka, mają to na szkoleniu ;)
          Nawet ja zdałam. Siedzę na tym forum od dwóch lat, wszyscy mnie mają
          dosyć, jestem szczególnym przypadkiem tępoty drogowej i potwierdziło
          to Twóch instruktorów, z którymi jeździłam najwięcej, a w dodatku
          ostatnią rzeczą na jaką bym wpadła to to, że zdam. A tu nagle
          bach: "nie mam żadnych zastrzeżeń". Da się, uwierz ;)
            • Gość: lil Re: 4 niezdane i nie mam dosyć :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.10, 14:18
              Jasne, że nikt nie lubi ponosić porażek, a każdy by chciał zdać jak najszybciej
              prawko i jeździć samemu (chociaż znam takich, co zdają aby zdać i nie mają
              zamiaru sami na ulicę wyjechać). Jasne, że po 4 niezdanych egzaminach robi się
              przykro, ale ja uważam, że nie należy się poddawać, bo to naprawdę nie jest
              ważne za którym razem się zdało. Ważne są umiejętności, poczucie zadowolenia z
              jazdy i chęci. Znam przypadki chłopaków, co zdali za 1 razem - nie radzą sobie
              na drodze, parkują pod zakazami, szarpią przy ruszaniu i hamowaniu, nie mają
              wyczucia odległości od innych aut. Ale zdali. Znam też panie, które zdały za 2
              razem i jazda samotna w mieście jest dla nich największym horrorem i paraliżuje
              je strach na tyle, że auta w garażach, a prawko na dnie szuflady. Zacznę od
              tego, że radzę sobie na drodze, nigdy nie miałam na mieście problemów, umiem
              ruszać, hamować, włączać się do ruchu. Przyłożyłam się do parkowania i
              zawracania. Nieszczęsny łuk to moja zmora :( Przed 4 niezdanym egzaminem
              poświęciłam ponad godzinę i tłukłam ten łuk naprawdę solidnie, chociaż wychodził
              mi już bokiem. Było rewelacyjnie, każdy wychodził. Na egzaminie nie poszło
              niestety. Na pewno w jakimś stopniu przez nerwy - nigdy nie stresowała mnie
              jazda po mieście, za to łuku się boję, bo wiem, że jeśli mogę nie zdać to
              właśnie przez łuk. Jutro mam 5 egzamin i obawiam się tego łuku, ale będę
              walczyć, bo chcę jeździć i jest to najpiękniejsza rzecz w moim życiu. Mam już
              własne auto, którym sobie mogę jedynie dookoła bloku pojeździć i po pustym
              parkingu i wszyscy się dziwią co się stało, że do tej pory nie zdałam. 90% ludzi
              odpada na egzaminie przez tą głupotę z łukiem, ale cóż - lepszego sposobu na
              wyciągnięcie kasy od nas nie wymyślili jak do tej pory. Mimo mojego
              rozgoryczenia z tego powodu - wiem, że umiem i będę walczyć. Czego i wam życzę.
                • Gość: DeeDee Re: 4 niezdane i nie mam dosyć :) IP: 195.117.224.* 16.02.12, 09:15
                  "głupota z łukiem"... nie wiem z czego się śmiać.
                  niektóre placyki w wordach mają z oszczędnościkilka łuków jeden przy drugim, tak, że nie wiesz na jakie słupki się kierować, a ja na przykład OBLAŁAM NA ŁUKU, bo się zerwała taka śnieżyca, że nie nadążały wycieraczki wycierać (zwłaszcza tylnej szyby), a lusterka całe we śniegu.

                  JAK KTOŚ TAKI OBCYKANY I MYŚLI, ŻE OBLAĆ NA ŁUKU TO WSTYD I ŻE ZAWSZE BY PRZEJECHAŁ Z ZAMKNIĘTYMI OCZAMI, PROPONUJĘ NIECH OCZU NIE ZAMYKA, TYLKO PRZEJEDZIE NP. PRZEZ ŁUK BEZ UŻYWANIA LUSTEREK I TYLNEJ SZYBY (NP. W ŚNIEŻYCĘ) :P
                  Na zdanie lub nie zanie składa się wiele rzeczy, a przede wszystkim fart.
                  Nie mam obycia, bo nie jeżdżę "długo", ale dobrze się czuję za kółkiem, nie miałam żadnych problemów przy kursie, wszystko książkowo i idelanie i ... i tak 2 razy już za mną, a w przyszły piątek magiczny 3 raz... :///
                  JEDEN RAZ OBLAŁAM (W PIĄTEK 13-STEGO) PRZEZ ŚNIEŻYCĘ,
                  A DRUGI RAZ CHAM WYMUSIŁ NA MNIE PIERWSZEŃSTWO, PRZEKRACZAJĄC PRĘDKOŚĆ O 50 KM NA GODZINĘ, MAŁO MNIE NIE STARANOWAŁ, CHOCIAŻ JECHAŁAM POPRAWNIE, KOLEŚ SPOWDOWAŁ "SYTUACJĘ IEBEZPIERCZNĄ", JA NIC NIE ZROBIŁAM I DRUGA PRÓBA OBLANA,
                  ZABRAKŁO FARTA.............
                  FART JEST KONIECZNY I JEST (POZA UMIEJĘTNOŚCIAMI) GŁÓWNĄ PRZYCZYNĄ ZDANIA LUB NIEZDANIA PRAWA JAZDY!!!
          • gruba77 Re: 4 niezdane egzaminy!!!!mam dosyć!!! 21.02.09, 16:41
            tak ja wiem ze te błedy popełniłam ale to niestety rowniez jest wina
            mojej szkoły do ktotej chodzilam...(
            dlatego chcialam pójsc na jazdy do jakiegos dobrego
            instruktora,który lepiej by mnie nauczyl niżeli tam gdzie chodziłam
            na nauke,wyobraż sobie ze ja dopiero parkowanie miałalm na 28 godz
            kursu,to troszke za póżno obsługi nikt nie pokazał/;(dopiero w
            innej szkole mi to pokazano
            • aisha_25 Re: 4 niezdane egzaminy!!!!mam dosyć!!! 21.02.09, 16:53
              Rozumiem, że za późno ci pokazano ale ty miałaś 4 egzaminy i nie brałaś przed
              nimi dodatkowych godzin? Ja również późno miałam parkowanie, prawie pod koniec
              kursu ale wszystkie braki uzupełniłam na dodatkach. A dwa dlaczego wcześniej nie
              zmieniłaś szkoły albo instruktora? Przecież musiałaś zauważyć że coś jest jest
              nie tak skoro nie uczą cię parkowania i Bóg wie czego jeszcze...Ja mojemu
              instruktorowi trułam tyłek o parkowanie i o wszystko z czym miałam problem.
              Szukaj dobrego instruktora i ćwicz, ćwicz i jeszcze raz ćwicz a będą efekty;)
              • gruba77 Re: 4 niezdane egzaminy!!!!mam dosyć!!! 21.02.09, 16:59
                wiem tylko ta cholerna kasa to jest przeszkoda wiesz!!!!jakbym miała
                kase to bym non stop jeżdziała i ćwiczyła...ale jakos damy rade wiem
                zeby zdać musze jeszcze pare godz pojeżdzic i nie ma gadania..:)
                tylko wzięłam sobie lekcje w innej szkole i beznadziejny był
                instruktor'!!!!wogóle olewka kase wziął za 8 godz i olewka total !!!
                pozdr
            • Gość: aska wrocław Re: 4 niezdane egzaminy!!!!mam dosyć!!! IP: 91.90.162.* 29.09.09, 20:54
              Obecnie jestem na 36 godzinie jazdy, z czego te 6- stanowią godziny jazd tzw.
              doszkalających.Parkowanie miałam też dopiero na 28 godzinie, ruszania z górki w
              ogóle nie miałam,a sam instruktor się pytał, czy już TO "przerabialiśmy" czy
              nie. Egzaminu wewnętrznego też nie miałam, bo instruktor powiedział, że jak
              dokupię dodatkowych 6 godzin, to na 6 godzinie zrobimy egzamin.
              Instruktora zmieniłam, może zmienię szkołę jazdy, co nie zmienia faktu, że
              jestem drogowym młotkiem.
              Ogólnie jeżdze ok, ale żeby zdac egzamin trzeba być zarąbiście dobrym.
              W ogóle "nie czuję" jazdy, jazdy jak jazdy, ale wszystkiego tego, co dookoła i
              co sie z tym wiąże. Manewry ok, łuk ok, z wyjątkiem zatoczki, którą dopiero co
              ćwiczę.
              Masakra.
              • Gość: załamka Re: 4 niezdane egzaminy!!!!mam dosyć!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.11, 17:45
                Nie słuchaj tych mitów. Nie trzeba być zarąbiście dobrym. Uwierz. Ja nie byłam i nie jestem, a zdałam za pierwszym razem. Najważniejsze to podejść do egzaminu na luzie. Nie olewająco, ale na luzie. Przecież nic się strasznego nie stanie jak nie zdasz, prawda? :)
                Ważna rzecz. Może nawet najważniejsza. Weź gazetę, koleżankę/kolegę/chomika, pograj na telefonie, jeśli macie w wordzie tv oglądaj, ale rób cokolwiek tylko nie słuchaj innych egzaminowanych. Chyba, że lubisz uczestniczyć w zbiorowej histerii :)
      • Gość: felix ustąpienie pierwszeństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.09, 17:33
        a.zaborowska1 napisała:
        > Instruktor też mnie chwali i nawet ostatni egzaminator stwierdził,
        > że mam odruchy prawdziwego kierowcy. Tylko niestety musiał
        > zareagować jak jeden idiota na mnie zatrąbił.

        Trąbienie samo w sobie nie jest podstawą niezaliczenia egzaminu.
        (mogło być na kolegę,na kogo innego, mogło być żartem .itp...).
        Dopiero w połączeniu z trzema zasadami określającymi ustąpienie
        pierwszeństwa przejazdu jest podstawą.
        Ustąpienie pierwszeństwa to taki sposób jazdy, aby pojazd
        posiadający pierwszeństwo nie musiał zmieniać kierunku, zmieniać
        pasa ruchu lub istotnie zmieniać prędkość jazdy.
        pozdr
        • a.zaborowska1 Re: ustąpienie pierwszeństwa 22.02.09, 21:14
          Gość portalu: felix napisał(a):

          > Trąbienie samo w sobie nie jest podstawą niezaliczenia egzaminu.
          > (mogło być na kolegę,na kogo innego, mogło być żartem .itp...).
          > Dopiero w połączeniu z trzema zasadami określającymi ustąpienie
          > pierwszeństwa przejazdu jest podstawą.
          > Ustąpienie pierwszeństwa to taki sposób jazdy, aby pojazd
          > posiadający pierwszeństwo nie musiał zmieniać kierunku, zmieniać
          > pasa ruchu lub istotnie zmieniać prędkość jazdy.
          > pozdr

          Oczywiście, że nie zgadzam się
          egzaminator kazał mi 100 m przed skrzyżowaniem zawrócić. Przy
          zmianie dwóch pasów jeden klient na mnie zatrąbił (samochody na
          Radarowej nie maja L) więc tamten pomyślał "co ten cymbał za
          kierownicą robi" egzaminator powiedział, że była już ciągła chociaz
          ja miałam obiekcje bo szczególnie na to zwracam uwagę. Normalnie nie
          musiałabym zawracać akurat na tym skrzyżowaniu bez możliwości zmiany
          pasa. A po fakcie dowiedziałam sie że prawidłowa moja reakcja
          powinna być następująca: zatrzymac się i poczekać ...

          Mimo iż egzamin oblany, chciałam pozdrowic pana egzaminatora:
          Rzeczowy ale ludzki, zbytnio sie nie czepiał, nie utrudniał, miałam
          szanase zdać no cóż do następnego razu
          • eliiii Re: ustąpienie pierwszeństwa 22.02.09, 21:30
            a.zaborowska1 napisała:

            > Gość portalu: felix napisał(a):

            > samochody na
            > Radarowej nie maja L

            Jak to nie mają??? Przecież to nie zgodne z PoRD

            Art. 55. 1. Pojazd do nauki jazdy lub przeprowadzania egzaminu
            państwowego oznacza się tablicą kwadratową barwy niebieskiej z białą
            literą "L", umieszczoną na pojeździe.

            > egzaminator powiedział, że była już ciągła chociaz
            > ja miałam obiekcje bo szczególnie na to zwracam uwagę

            czyli wg egzaminatora błędem było przejechanie ciągłej, a nie
            nieustąpienie pierwszeństwa czy trąbienie
    • mama_pinki Re: 4 niezdane egzaminy!!!!mam dosyć!!! 21.02.09, 17:04
      Ja mam identycznie wszyscy mi mówią zę jeżdże dobrze gdy chciałam
      wykupic sobie 10 godzin jazd dodatkowych instruktor sam sie
      sprzeciwił stwierdzając że to wyrzucanie pieniędzy a tu już piaty
      egzamin przede mną teraz jednak uciekam do Piotrkowa, strasznie się
      zablokowałam psychicznie na Łódź.
      • Gość: szansa Re: 4 niezdane egzaminy!!!!mam dosyć!!! IP: *.zb.lnet.pl 27.05.11, 13:06
        A ja właśnie po wyjeżdżonych trzydziestu godzinach dokupiłam kolejny pakiet dziesięciu. Mój instruktor od początku mówił mi, żeby nie iść na egzamin licząc na szczęście, bo jak się nie zda za pierwszym czy drugim razem, to każdy kolejny staje się o wiele trudniejszy.
        Trochę korciło mnie, aby wcześniej sprawdzić jak to wogóle jest na egzaminie, ale dobrze, że nie sprawdzałam, tylko poszłam na pewniaka dopiero jak już dobrze umiałam jeździć i oczywiście zdałam bez żadnego najmniejszego nawet błędu.

        Zastanówcie się co się bardziej opłaca; dokupić godziny i nauczyć się jeździć, czy pchać kasę do wordu za pięć nie zdanych egzaminów. A w Łodzi niestety zdaje co piąta osoba....
      • toyota08 Re: 4 niezdane egzaminy!!!!mam dosyć!!! 21.02.09, 20:34
        No tak. Po 4 niezdanych egzaminach rzeczywiście następuje załamka.
        Wiem z własnego doświadczenia bo zdałam za 6 razem.
        Już właściwie wydawało mi się to niemożliwe żebym w końcu zdała.
        Zastanawiałam się jak długo to ciągnąć, a instruktorzy mówili, że
        jakby byli na miejscu egzaminatora to już dawno by mi dali to prawko.
        I w końcu nadszedł ten dzień. Usłyszałam egzamin pozytywny.I dla was
        nadejdzie szybciej niż myślicie. A warto czekać i nie załamywać się
        bo to fantastyczne uczucie. Trzymajcie się.
          • malylos Re: 4 niezdane egzaminy!!!!mam dosyć!!! 22.02.09, 15:52
            po 4 niezdanym też się zastanawiałam co dalej ale mnie egzaminator zmobilizował.
            Zdałam za 6 razem, śmigam ciągle.
            Jeśli chodzi o parkowania i rękaw to robiliśmy ciągle na każdym spotkaniu,
            rzadziej wskaźniki i światła ale robiliśmy
            ja 4 razy nie zdałam na placu, raz wyjazd bez świateł, 6 zdany.
                  • a.zaborowska1 ja się nie poddam 22.02.09, 21:19
                    będzie tak ...
                    -Dzień dobry o a skad ja panią znam
                    -tak tak ja tu juz jestem 20 raz :-))

                    a nawiasem mówiąc to ciekawe po ilu niezdanych max. ktoś dał sobie
                    spokój
                    albo jaki jest rekord w ilości egzaminów do uzyskania prawka może
                    mam szanse go pobic :-))
                    • karakum_2 Re: ja się nie poddam 22.02.09, 21:58
                      A ja zamierzam zrobić sobie przerwę po trzecim razie:) czasami trzeba więcej czasu żeby nabrać dystansu do pewnych spraw i nic nie dadzą dodatkowe jazdy jak się myśli ciągle o niezdanych egzaminach, kolejne egzaminy to kolejny stres i coraz bardziej spadające "morale". Nic na siłę:)
                      • toyota08 Re: ja się nie poddam 22.02.09, 22:10
                        No nie wiem czy taka przerwa w egzaminach to dobry pomysł.Wychodzi
                        się z wprawy,chociażby ten łuk po pewnym czasie bez ćwiczeń coraz
                        gorzej wychodzi.
                        I to po trzecim? Ja zamierzałam zrobić sobie przerwę po 9 niezdanym
                        egzaminie. Bo ta dwucyfrowa liczba to jakoś mnie już przerażała.
                        I myślę, że jakbym zrobiła przerwę to pewnie by mi się całkiem
                        odechciało tego prawka.
                        • karakum_2 Re: ja się nie poddam 22.02.09, 22:34
                          Pewnie masz rację ale nie w moim przypadku:) Ja się nie poddaje tylko muszę trochę odpocząć, niektórzy mają taką potrzebę. Nie obawiam się, że mi się odechce bo wiem, że tak nie będzie!
                            • a.zaborowska1 ja już przerwe miałam 23.02.09, 08:29
                              3 oblane egzaminy, 3 lata przerwy. W między czasie zaszłam w
                              ciąże... urodziłam dziecko i dużżżżżżżżżo musiałam sobie
                              przypominać. A jakbym wtedy się zawzięła to pewnie już prawko bym
                              miała. Ale wiadomo dziecko było najważniejsze :-)
                              • juleg Re: ja już przerwe miałam 25.02.09, 14:25
                                a.zaborowska1 napisała:

                                > 3 oblane egzaminy, 3 lata przerwy. W między czasie zaszłam w
                                > ciąże... urodziłam dziecko i dużżżżżżżżżo musiałam sobie
                                > przypominać. A jakbym wtedy się zawzięła to pewnie już prawko bym
                                > miała. Ale wiadomo dziecko było najważniejsze :-)

                                Miałam bardzo podobnie, zaczęłam daaaaaaaaawno i odpuściłam sobie a teraz z
                                synkami miałam tak mało czasu, żeby jeździć i ćwiczyć, że niesamowicie się
                                zmobilizowałam, żeby zdać i koniec, trzymam kciuki:-)

                                www.pomoz-amelce.pl/
                          • Gość: staś Re: ja się nie poddam IP: *.idc.net.pl 25.02.09, 20:06
                            karakum_2 napisała:

                            "Pewnie masz rację ale nie w moim przypadku:) Ja się nie poddaje tylko muszę
                            trochę odpocząć, niektórzy mają taką potrzebę. Nie obawiam się, że mi się
                            odechce bo wiem, że tak nie będzie!"

                            Zgadzam się z Tobą. Czasem lepiej odpocząć, dać sobie czas i popatrzeć z
                            innej perspektywy. To dobry pomysł.
                            Natomiast odnosząc się do niektórych wypowiedzi: Z doświadczenia wiem, że
                            Panie podchodzą emocjonalnie, ale....
                            Dlaczego traktujecie jazdę pasem ruchu jako "cholerny łuk" ?
                            To jest przecież zwykłe cofanie. Zwykłe, najzwyklejsze.
                            Zobaczcie jak cofa ktoś kto jeździ: sprawdza co z tyłu, po bokach i jedzie.
                            Nie za szybko, obserwując dokładnie gdzie cofa.
                            Jak cofa po "łuku" kursant? Nie patrzy do tyłu, skupia się na prawym bocznym
                            lusterku. Liczy słupki i zastanawia się o ile stopni skręcić kierownicą.
                            Może troszkę przerysowałem, ale warto tę różnicę zauważyć.
                            Powodzenia.
            • Gość: malylos Re: 4 niezdane egzaminy!!!!mam dosyć!!! IP: *.laczpol.net.pl 28.02.09, 23:15
              a'propos tamten egzaminator powiedział mi jeszcze coś takiego, że podchodząc po
              raz kolejny więcej się umie. coś w tym jest. Potem samo wchodzi do głowy i w
              kierownicę. Kiedyś miałam problemy z manewrami, teraz tego nie mam. Pod domem to
              już nie takie manewry się robiło przy parkowaniu, czy łuku.
              Pozdrawiam wszystkich po raz kolejny zdający.
    • dooorothy Re: 4 niezdane egzaminy!!!!mam dosyć!!! 27.02.09, 10:09
      Witaj,
      ja nie zdałam 2 razy i już mam dosyć ... Też w Łodzi. Była to moja
      wina oczywiście, egzaminatorzy bardzo ok, głupi błąd na samym
      początku w obu przypadkach-zawalony łuk. Wczoraj robiłam na terenie
      WORD-u i było bezbłędnie. Tylko wczoraj egzaminu nie miałam, więc
      nie zjadał mnie stres. Nie poddawaj się, bo nie warto.

      Pozdrawiam
              • Gość: gruba77 Udalo sie ZDALAM!!!!jestem szczesliwa jak ... IP: *.centertel.pl 21.03.09, 13:05
                ZDAŁAM DZISAIJ W ŁODZI NA SMUTNEJ!!!!!!!!!!!!!TO BYŁ MÓJ 5 I OSTATNI
                RAZ!!!!!!!!!DZIEKUJE WSZYSKIM ZA MILE SŁOWA I TRZYMANIE
                KCIUKÓW,WIERZCE MI NIE WARTO SIE PODDAWAC!!!UWIERZCIE ZE ZDACIE I
                UWIERZCIE W SIEBIE TO POMAGA NAPRAWDE!!!!!
                JA DAŁAM Z SIEBIE DZISAJ WSZYSTKO A MIALAM TRUDNA TRASE,JEZDZIALM 50
                MINUT, MIALAM 2 RONDA I PARKOWANIE MIEDZY AUTAMI KTORE BYŁY BARDZO
                BLISKO SIEBIE,ALE UDALO SIE I JESTEM SZCZĘSLIWA STRASZNIE.W WAS TEZ
                WIERZE
                POZDRAWIAM I TRZYMAM KCIUKI ZA WAS
                    • Gość: Ewa A Ja Powiem Tak ... IP: 89.108.219.* 26.03.09, 19:27
                      Witam wszystkich zdających ,powiem tak : ja osobiscie zdawałam juz 3 razy
                      oczywiście wiadomo .. oblane ...jednak rozwiązania poszukałam innego ...
                      zrobilam sobie przerwe zeby psychicznie sie przygotowac i ... wykupilam
                      dodatkowe jazdy w innej auto szkole ... i powiem Wam,ze trafilam do dobrej
                      szkoly: Extreme i bardzo dobrze tam tlumaczą ,we wczesniejszej Auto szkole
                      :Kołodziejczak ... nie moge powiedziec ze zmarnowalam czas ,ale ... nie uczą
                      tam poprawnie wlasciwie jezdzi sie jak sie chce ,mam ogromne porównanie teraz i
                      wreszczcie jest Ktos kto umie mi wytlumaczyc popelaniane bledy i ich koretkę
                      .Powiem tak : nic nie dzieje sie bez przyczyny i nie ma na to rególy ,moze fart
                      .Pozdrawiam
                      • Gość: rita Re: A Ja Powiem Tak ... IP: *.net.autocom.pl 28.03.09, 12:24
                        Cieszę się, że znalazłam ten wątek i to forum, dużo się tu dowiedziałam i staram
                        się jakoś trzymać. Niestety mam kryzys, jestem po trzecim oblanym, najgorsze to
                        to, że na drugim prawie zdałam, wymusiłam przy samym końcu egzaminu, a na
                        trzecim oblałam łuk na jakimś rozklekotanym samochodzie, w którym od razu się
                        zle poczułam, sprzęgło itp. No ale cóż. Nie mogę sobie tego wybaczyć, bo byłam
                        pewna że wyjade na miasto. Muszę też powiedzieć, że miałam dość surowych
                        egzaminatorów, raczej oschłych i bardzo dokładnie mnie przemaglowali na placu z
                        płynów i świateł, radzę wszystkim nie lekceważyć tej pierwszej części.
                        Mam już dość, ale nie mam zamiaru się poddać. Teraz muszę odetchnąć kilka dni,
                        potem dokupie jazd, i tak musze po 3 oblanym i znów tam pójde.... W końcu kiedyś
                        musi się udać - mam nadzieję. Najgorsze, że lubię jezdzić ...
                        • toyota08 Re: A Ja Powiem Tak ... 28.03.09, 20:01
                          Że lubisz jeżdzić to wcale nie jest najgorsze. To jest najlepsze.
                          Jak coś lubimy to umiemy o to walczyć i tak szybko nie rezygnujemy.
                          Niedługo zdasz i będziesz sobie jeżdzić gdzie chcesz i kiedy chcesz.
                          Powodzenia.
                              • Gość: Ewa Re: A Ja Powiem Tak ... IP: 188.33.0.* 02.04.09, 19:26
                                Hm ja myśle ,że naprawdę nic bez przyczyny się nie dzieje ,może tak ma być ?Ja
                                też szykuję się do 4 egzaminu ,jasne ,że na samą myśl mi goraco ale co ma byc to
                                bedzie ,i wlasciwie to Kocham prowadzic auto i przyznam sie ze jezdze bez prawka
                                kiedy i gdzie tylko mogę ,zeby wciaz sie ''szkolic''( co prawda to jakies tam
                                polne drozki ale zawsze cos )
                                Nie lamcie sie Kiedys zdamy ;)))i bedziemy ''świecić'' plastikiem :)Pozdrawiam
                                gorąco
                                • Gość: gruba77 Re: A Ja Powiem Tak ... IP: *.centertel.pl 02.04.09, 20:52
                                  witam
                                  dokladnie jest tak jak piszesz.. kiedys zdacie,ja tez bylam zalamana
                                  po 4 egz oblanym i myslałam ze bede tak zdawac do 10 razu albo i
                                  dalej....ale zdalam za 5 razem ...wrzucilam zupelnie na luz przed
                                  egz i powiedzialam sobie co ma byc to bedzie,postaram sie z
                                  wszystkich siłzdac...,ale jak sie nie uda to trudno,ale udalo sie i
                                  Wy tez kiedys zdacie,wiem ze te koszta sa najgorsze..:(,mnie tez to
                                  najbardziej dobijało i te dlugie terminy ale nie wolno sie poddawac
                                  tylko cwiczyc i zdawac do skutku az do wyniku pozytywnego,moja
                                  kolezanka zdala za 11 razem.....to dopiero jest,ale sie nie poddala
                                  i wkoncu zdala???
                                  ja mam prawko od tyg i smigam juz od pierwszego dnia odebrania
                                  plastiku i naprawde widze teraz plusy tego ze oblewalam tyle razy bo
                                  duzo wykupowalam godz dodatkowych i terz sie nie boje jezdzic,a nie
                                  wiem co bybylo gdybym zdala za 1 razem po skonczonymo odrazu
                                  kursie,pewnie bym tak pewnie sie za kólkiem nie czula jak teraz,po
                                  kazdym niezdanym egzaminie bralam dodatkowe godz i to jest teraz ten
                                  duzy plus dla mnie i Wy ktorzy nie zdajecie po pare razy tez to
                                  zobaczycie jak wkoncu zdacie,ze to tak naprawde na wasza korzysc
                                  wyjdzie,takze nie zalamujcie sie,na egzaminie mniej nerwow,stresu,a
                                  wiecej luzu, a bedzie dobrze napewno i tego WAM zycze ..:))
                                  pozdrawiam i trzymam kciuki :))
                                  • Gość: Iwona Re: A Ja Powiem Tak ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.09, 18:23
                                    Dzięki za tyle optymizmu.Jak czytam opinie osób które już
                                    mają "plastik" w ręku to czuje się lepiej, że ja też w końcu kiedyś
                                    zdam.Musze zdać!!! Trochę zazdroszcze tym, którzy mają to już za
                                    sobą,ale wiem,że napewno przeszli co swoje.... szkoda tylko że ja
                                    nie moge tak ćwiczyć jak Ewa,bo samochód kupie jak zdam,tak że muszą
                                    mi wystarczyć te godziny co wykupie....
                                    • Gość: Ewa Iwonka ;) IP: 188.33.63.* 03.04.09, 21:48
                                      Nie Martw się ,zdasz ;))Ja też dokupuje mimo wszystko godziny,też mi portfela
                                      żal no bo tanie to nie jest,ale widzę ,że ''łapę'' coraz lepiej i w sumie jak
                                      tak pomyśle o tych oblanych egzaminach to ...się nawet cieszę ,ze nie zdałam a
                                      czemu ?Bo faktycznie nie byłam gotowa do zdania .Uszy do góry i jedziemy
                                      :)))Wszystko ma swoje plusy :))Pozdrowionka ;)
                                    • Gość: sgosia Re: A Ja Powiem Tak ... IP: *.acn.waw.pl 07.04.09, 23:27
                                      ja teorie zdawałam juz trzy razy (bo ważna tylko pół roku), za
                                      kazdym razem zero błędów:) dla mnie to pryszcz...;)
                                      jak tak dalej pójdzie to zostanę mistrzem kierownicy, przynajmniej
                                      teoretycznie:DDD
                                      teraz z terminami jest juz lepiej, ale jak zaczynałam, to na
                                      pierwszą teorie czekałam miesiąc a potem jeszcze dwa na
                                      praktyczny:/// na kolejne też po dwa miesiące i dopiero po chyba 4
                                      razie się poprawiło
                    • Gość: Iwona Re: Udalo sie ZDALAM!!!!jestem szczesliwa jak ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 20:26
                      ja 26 marca mam trzecie podejście.Dwa razy zawaliam na łuku i teraz
                      ponicznie się go boje.Chociaż jak ćwicze to mi wychodzi a na
                      egzaminie stres robi swoje.nie chciałabym za trzecim razem oblać na
                      łuku.Jaką macie metode na ten cholerny łuk,ja przy drugim pachołku
                      wykonuje pełen obrót kierownicą i póżniej jak koła ustawią się
                      równolegle do lini to prastuję koła.
                      • Gość: Jul Re: Udalo sie ZDALAM!!!!jestem szczesliwa jak ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.10, 16:09
                        Ja właśnie oblałam 4 egzamin... 1. Oblałam na górce, drugi właśnie na łuku.
                        Łuk robiłam podobną taktyką, jeden pełen obrót przy pachołku , czekanie aż się auto nie ustawi i odkręcanie. Taktykę też zmieniłam i szczerze tego nie żałuję ;) Szczegołnie, że na łuku oblałam bo troszkę przegapiłam pachołek i taktykę wzięło w łeb.

                        Proponuję robić łuk patrząc na linię. Za pierwszym razem trochę trudno wyczuć manewrowanie, ale każdy kolejny raz jest prostszy. I przydaje się to też wtedy w innych sytuacjach: np, parkowanie.
                        Łuku obawiałam się najbardziej na 2 pierwszych egzamianch mimo, że mi wychodził zawsze. Na 3, gdy już nie robiłam według ściśle ustalonych zasad łuk był dla mne pestką.
                        Jeśli chodzi o moje zdanie... Starajcie się nauczyć łuku patrząc na linie a nie według ścisłej reguły, że przy 2 pachołku pełen obrót i czekać aż się auto nie ustawi. Wystarczy, że przegapicie o 1m pachołek i wszystko weźmie w łeb.
                        A co do metody patrzenia na linie... Od kiedy się tego nauczyłam nie boję się manewrów, parkowanie, cofanie, zawracanie, wciskanie się między samochody... Wszysrtko wydaje isę prostsze ;)
      • Gość: sgosia Re: 4 niezdane egzaminy!!!!mam dosyć!!! IP: *.acn.waw.pl 03.04.09, 22:04
        idę jutro 9 raz (w-wa)... ( w tym trzy razy nie wyjechałam z placu:
        3-4-5 raz to były nerwy, nerwy, nerwy...) potem na duuużym luzie
        udalo mi się dlugo pojeździć, ale niestety samochod zgasł mi na
        torach podczas skrętu w lewo:/ ostatnio ledwo za brame wyjechałam:(
        nie poddaję się, bo wydałam już tyle kasy...jakieś 60 godz. mam
        wyjeżdżone, jutro mam "rocznicę" pierwszego egzaminu a pojutrze
        urodziny córki, w zeszłym roku prezent sie nie udał:( trzymajcie
        kciuki!
    • Gość: lenka Re: 4 niezdane egzaminy!!!!mam dosyć!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.04.09, 08:22
      Witam, czytam i czytam żeby choc troszkę mniej się denerwować przed
      moim drugim razem:-) Pierwszy raz oblałam na łuku (choć ten zawsze
      mi wychodził). Niektórzy mówią że to dopiero drugie podejście i nie
      ma co panikować...ale ja strasznie się denerwuję. Nawet od tygodnia
      biorę łagodne tabletki ziołowe na uspokojenie żeby jakoś to przeżyć:-
      ))) Nie wiem dlaczego, ale na samą myśl o tym egzaminie trzęsą mi
      się nogi. Niby wiem, że to tylko głupi egzamin, od którego nie
      zależy przecież moje życie, że jak sie nie powiedzie to będę
      próbowac znów aż do skutku...wszystko to wiem, a umieram ze strachu.
      Ale czytam że Wam się udaje i się nie poddajecie, to podosi na
      duchu. Dziś jeszcze jazdy doszkalajace, a jutro o 8
      egzamin...Niestety taka już moja natura że wszystko przeżywam
      podwójnie i nie do końca wierzę w swoje umiejętnosci:-(
      Pozdrawiam serdecznie wszystkich którzy mają już TO za sobą i tych
      którzy wciąz są przed.
    • Gość: karo-lin Re: 4 niezdane egzaminy!!!!mam dosyć!!! IP: *.gprs.plus.pl 24.04.09, 08:54
      Hej, powiem Ci krótko nie poddawaj sie, nie po to wywaliłas tyle
      kasy zeby sobie tak poprostu odpuścic i dac im zarobic!!!ja co
      prawda tez nie zdalam za pierwszym razem, ale za drugim sie udalo,
      ale na przypadku mojej siostry mozna sie wzorowac, ona nie poddawala
      sie i w koncu za 7ym razem zdala, bo wczesniej oblewali ja za
      glupoty, ale powiem Ci tyle ze to z korzyścia dla ciebie ze sobie
      dłużej pojezdzisz, udoskonalisz jazde i w koncu za 5 ym razem zdasz
      na pewno.Pozdrawiam i do zobaczenia na drodze =)
    • bestartycyp Re: 4 niezdane egzaminy!!!!mam dosyć!!! 09.05.09, 03:18
      Moim zdaniem główną przyczyną, że nie zdaje się egzaminu jest złe przygotowanie
      w szkole jazdy. Coś na zasadzie uczyć aby do końca nie nauczyć. Patrząc na to
      wszystko trzeźwo - przecież jeśli jakaś część kursantów nie zda parę razy musi
      wrócić powtórzyć kurs i zapłacić znowu kasę szkole jazdy. Zatem nie tylko
      egzaminatorzy mają w tym interes ale i szkoły jazdy. Moim zdaniem jest to jedna
      klika i tyle.
      Owszem są osoby, które rzeczywiście nie potrafią jeździć i może nigdy się nie
      nauczą ale nie ma ich zbyt wiele, a w ogóle w takim przypadku instruktor
      powinien szczerze powiedzieć takiej osobie aby dała sobie spokój i nie marnowała
      więcej czasu i kasy oraz nerwów.