Egzaminator i kursantka

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.09, 13:59
Może to głupi wątek,ale czy Wy Egzaminatorzy mieliście jakiś
przypadek,jakąś wyjątkową ,odlotową kursantkę,któtej nie możecie
wybić sobie z głowy?
    • marta3434 Re: Egzaminator i kursantka 28.02.09, 16:59
      mieli, mieli :-))
    • eliiii Re: Egzaminator i kursantka 28.02.09, 17:29
      Tak samo jak listonosz, taksówkarz, malarz, lekarz, piekarz miewają
      wyjątkowe klientki/pacjentki... czasem nawet się zauroczyć można,
      ale nic w tym nadzwyczajnego...
    • dooorothy Re: Egzaminator i kursantka 01.03.09, 22:06
      Hehe, a w drugą stronę? ;-) Może jest tu jakaś kursantka, która
      optrzeć się nie mogła egzaminatorowi? :D
      • Gość: gosc Re: Egzaminator i kursantka IP: *.adsl.inetia.pl 01.03.09, 22:14
        Temat jest przedni.....niezwykle fascynujacy co zreszta widac po ilosci
        odpowiedzi:))
        • dooorothy Re: Egzaminator i kursantka 01.03.09, 22:37
          No ba ;) Jesteśmy wszyscy żądni pikantnych historyjek z
          egzaminatorem w roli głównej :]
    • Gość: 123 Re: Egzaminator i kursantka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.09, 10:21
      ciekawosc to pierwszy stopien do piekla ;)
      • dooorothy Re: Egzaminator i kursantka 02.03.09, 13:13
        Hihi :-) Powiem Wam, że ja mialam w sobote b.fajnego egzaminatora :]
        Nawet mu powiedzialam, ze bardzo milo mi sie znim jeździlo :D
        Chociaż nie zdałam, co ;p
        • Gość: z parktyki Re: Egzaminator i kursantka IP: *.chello.pl 03.03.09, 11:24
          tak, jak ktoś już tu napisał ... wszystko może się zdarzyć. Często z kolegami
          rozmawiamy o kursantkach, które wywarły na nas wrażenie i to nie koniecznie
          jeśli chodzi o jazdę. Szkoda, że taka znajomość trwa tak krótko (czasami bardzo
          krótko - jeśli kończy się już na placu) Bardzo rzadko, ale zdarza się, że
          znajomość trwa dłużej... tak jak u mnie ;P
          • Gość: gość Re: Egzaminator i kursantka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.09, 11:43
            Czasami kursantka za szybko zda egzamin(u jakiegoś egzaminatora-nie
            tego,u którego by chciała zdawać) i taka znajomość też trwa krótko.
            Są takie przypadki.
            • Gość: kanon Re: Egzaminator i kursantka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.09, 12:01
              i to tej kursantki egzaminator nie moze sobie wybic z glowy ?
              • Gość: gość Re: Egzaminator i kursantka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.09, 12:15
                To do mnie?
                Nie pisałam o sobie.
          • Gość: toma Re: Egzaminator i kursantka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.09, 11:48
            to egzaminatorzy maja czas i chec na romanse ? zawsze mi sie wydawalo, ze to
            tacy bezduszni sztywniacy
            • Gość: gość Re: Egzaminator i kursantka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.09, 11:52
              Egzaminatorzy zgrywają sztywniaków,chcą żeby kursanci się ich bali.
              Ale to tylko ludzie,czasami bardzo sympatyczni ludzie.
              • Gość: all Re: Egzaminator i kursantka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.09, 12:33
                a po co kursanci maja bac sie egzaminatorow ? gdyby egzaminatorzy byli mili i
                sympatyczni w stosunku do zdajacego, to byc moze te znajomosci tak szybko by sie
                nie konczyly.
                • dooorothy Re: Egzaminator i kursantka 03.03.09, 12:59
                  Podejrzewam, że jak chcą być mili, to potrafią ;) dla kursantek, dla
                  których chcą być mili, czyli dla tych pięknosci, które "mają w sobie
                  to coś". Podejrzewam, że w takiej sytuacji drobne błędy kursantki
                  pozostają niezauważone jako niebyłe ;)
                  Ja tam sie staram być miła zawsze na egzaminie i wdzięczna, chociaz
                  pieknością nie jestem :D Przygód też nie szukam, ale a nóż taki
                  egzaminator zechce mnie potraktowac bardziej ulgowo, nigdy nie
                  wiadomo :]
          • dooorothy Re: Egzaminator i kursantka 03.03.09, 13:00
            Och Ty zbereźniku jeden ;)Po co tutaj kursantkom nadzieje dawać, że
            sie takie coś zdarza ;]
            • Gość: gość Re: Egzaminator i kursantka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.09, 13:10
              A ja wiem,że on nie daje nadziei,bo takie coś się zdarza.
              A co do egzaminatora i egzaminu,to jak egzaminator jest miły,to ja
              też jestem miła,a jak wredny,to po co dla takiego człowieka być
              miłym.
              Trzeba być jeszcze wredniejszym od niego,to skutkuje i egzaminator
              robi się ciut milszy-sprawdzony sposób.
            • Gość: wasz egzaminator Re: Egzaminator i kursantka IP: *.toya.net.pl 05.03.09, 09:50
              a ja ciągle czekam, że coś sie zdaży. Podczas egzaminu moje zmysły też działają- czuję zapach, reaguję na piękny tembr głosu, zachwycam się delikatną urodą. Niestety, etyka zawodowa nie pozwala mi nic zrobić, a po 40 min jest po wszystkim- dowidzenia i ona znika. Mogę sie tesknie tylko obejrzeć.
              • Gość: gosc Re: Egzaminator i kursantka IP: *.adsl.inetia.pl 05.03.09, 13:16
                To moze tak "L"-ka do lasu????jest tu taki watek ze kursantki sa chetne do
                romansow z instruktorami;)podejrzewam ze z egzaminatorami tez nie mialyby
                oporow.....:))
                • to_bebe Re: Egzaminator i kursantka 05.03.09, 14:11
                  E tam, do lasu... Niektórzy wszystko sprowadzają tylko do seksu. Nie ma nic złego w tym, że ktoś jest wrażliwy na piękno. A już zwłaszcza egzaminator...
                  A co do oporów: do flirtów oporów może nie ma aż takich dużych, ale do lasu...??!! No bez przesady!
                  • Gość: ona Re: Egzaminator i kursantka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.09, 14:15
                    taki wrazliwy na piekno egzaminator to ideal. tez bym chciala takiego spotkac :)
                    • dooorothy Re: Egzaminator i kursantka 05.03.09, 14:23
                      Ja też :)
              • dooorothy A w jakim Pan mieście egzaminuje? ;) 05.03.09, 14:25
                • marta3434 Re: A w jakim Pan mieście egzaminuje? ;) 05.03.09, 14:46
                  w żadnym ! egzaminatorem to on jest tylko z loginu :-)
                  • dooorothy Re: A w jakim Pan mieście egzaminuje? ;) 05.03.09, 16:17
                    Szkoda :)
              • Gość: taka jedna znowu Re: Egzaminator i kursantka do wasz egzaminator IP: *.merinet.pl 08.03.09, 13:36
                Szkoda,że nie egzaminujesz w Warszawie, może udało by mi się
                wreszcie zdać ten egzamin.Jak dotąd zdarzali mi się sami Panowie
                egzaminatorzy w dość nie młodym już wieku,a w dodatku raczej nie
                zbyt grzeczni.Pozdrawiam.
                • Gość: gość Re: Egzaminator i kursantka do wasz egzaminator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.09, 13:42
                  Nie licz na to,że Pan Egzaminator napisze.w jakim ośrodku egzaminuje.
                  • Gość: do gość taka jedna Re: Egzaminator i kursantka do wasz egzaminator IP: *.merinet.pl 08.03.09, 15:23
                    Nie martw się wcale na to nie liczę
                    Nie intersuje mnie to.
              • marta3434 Re: do wasz egzaminator 11.03.09, 19:09
                możesz jej wręczyć karteczkę z nr telefonu , najlepiej każdego dnia
                przygotuj parę takich :-))))
                • dooorothy Re: do wasz egzaminator 11.03.09, 19:48
                  To jakoś trzebaby delikatnie załatwic, bo wszędzie są kamery. Nasz
                  egzaminator jednak na pewno wie, gdzie są, więc sobie poradzi.
                  Proponuję wydrukowac 1000 szt. w formie wizytówek :)
                  • elia_kazan Re: do wasz egzaminator 21.03.09, 19:40
                    nie, nie wydrukuję wizytówek, aczkolwiek trzem kobietą dałem swój numer tel.(nie zadzwoniły). Jak na rok pracy to niewiele. Dwa razy po popołudniowej zmianie odwiozłem negatwnie ocenione do Łodzi(bez podtekstów), bo po 20 jest trudno dojechać.
                    • Gość: gość Re: do wasz egzaminator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 19:46
                      Oj,to była nudna jazda do tej Łodzi.
                    • dooorothy Re: do wasz egzaminator 22.03.09, 23:13
                      Słuchaj, to może ze mną pojeździsz jako instruktor :) Będę miała
                      większe szanse na tych przeklętych egzaminach ;]
                      • elia_kazan Re: do wasz egzaminator 23.03.09, 17:38
                        elii, nigdy nie byłem instruktorem. Dorotko, a jak technicznie to sobie wyobrażasz? Moge opowiedzieć Ci to teoretycznie podajesz ulice a ja napisze kiedy trzeba wrrrrrr, a kiedy iiiiiiii.
                        • dooorothy Re: do wasz egzaminator 23.03.09, 20:12
                          Myślałam raczej o naukach za kółkiem :] Przepisy znam :]
                          • elia_kazan Re: do wasz egzaminator 23.03.09, 20:16
                            ależ ja myślałem o praktyce, przecież wrrrr to rozpedzamy się, a iiii to hamujemy. Jak juz wiesz o moim aucie(podobne zarobki) to pewnie wycofujesz się z tej kawy?
                            • dooorothy Re: do wasz egzaminator 24.03.09, 22:06
                              Ależ zarobki nie mają tu nic do rzeczy - nie szukam przecież męża,
                              bo już go mam :) A kawa - ja myslałam, ze żarty to są :)
    • Gość: gosc gosc Re: Egzaminator i kursantka IP: *.aster.pl 05.03.09, 10:56
      przeciez oni maja po 70 lat! hihihi!
      • Gość: exam Re: Egzaminator i kursantka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.09, 13:08
        nie wszyscy, niektorzy sa i całkiem owszem ;) jak na przyklad
        "wasz-egzaminator" -romantyk ;)
        • Gość: gosc gosc Re: Egzaminator i kursantka IP: *.aster.pl 05.03.09, 13:20
          szkoda, ze Nasz Egzaminator nie bedzie mnie egzaminowal ! :o)))
          • dooorothy Re: Egzaminator i kursantka 05.03.09, 14:25
            Skąd wiesz? ;)
        • dooorothy Re: Egzaminator i kursantka 05.03.09, 14:24
          Hihi, skąd wiesz, ile on ma lat? ;) Pewnie już ma w skrzynce pełno
          maili od kursantek, które by "chciały zdac" ;) to się teraz pewnie
          już coś zdarzy ;))
          • Gość: gosc gosc Re: Egzaminator i kursantka IP: *.aster.pl 05.03.09, 20:06
            Mowi, ze nie ma 70 lat hihihi:o)
            Jesli bede u niego zdawac, to i tak nie bede o tym wiedziala-a szkoda :o)
            • Gość: wasz egzaminator Re: Egzaminator i kursantka IP: *.toya.net.pl 06.03.09, 18:03
              jest normalnym facetem, niestety 40letnim, wolnym(bo tak wyszło). Egzaminujacym w maleńkim mieście w woj. łodzkim. Pracujacy 10godzin dziennie + 2 na dojazd do duzego miasta. Ipowiedzie mi, gdzie mam poznać kobietę swego życia, a bardziej kiedy?
              • Gość: gość Re: Egzaminator i kursantka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.09, 18:47
                Ja Ci powiem gdzie masz poznać kobietę swojego życia-w
                pracy.Wiesz,jakie śliczne panie myślą o zawodzie egzaminatora.
                A jak zaliczą pozytywnie egzamin państwowy i dostaną pracę w tym
                zawodzie,będzie szansa na poznanie (też są stanu wolnego).
              • eliiii Re: Egzaminator i kursantka 06.03.09, 18:57
                eee tam, znajdzie się:) kobietę swojego życia możesz spotkać
                wszędzie... w sklepie, przy śmietniku. W pracy też i nie ma w tym
                nic złego, tylko potrzeba duuuużo wyczucia. Powodzenia i szczęścia
                życzę:)

                Swoją drogą, normalny facet i wolny to rzadkość:)
              • Gość: gosc gosc Re: Egzaminator i kursantka IP: *.aster.pl 06.03.09, 19:35
                o! to moze mieszkamy niedaleko, bo ja tez jestem z nieduzego miasta k.Lodzi :o)))
                /Jest szansa, ze bede zdawala u Naszego Egz. hahah:)/
                • dooorothy Re: Egzaminator i kursantka 06.03.09, 21:59
                  Ja chyba już u niego zdawałam. Pan pasuje do opisu i ostatnio był
                  przemiły :-)
                  • Gość: gość Re: Egzaminator i kursantka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 09:47
                    Ciekawe,jak wygląda ten Nasz Egzaminator.
                    Jest miły i co dalej.
                    Może jakaś mała podpowiedź?
                    • Gość: z praktyki Re: Egzaminator i kursantka IP: *.chello.pl 07.03.09, 10:03
                      całkiem inaczej wygląda egzamin z miłą sympatyczną kobietą, zadbaną o miłym
                      zapachu. Nie oznacza to jednak, w moim przypadku, że taka osoba może popełniać
                      błędy! w końcu nadal to jest egzamin! Prawdą jest jednak, że taki egzamin ma
                      inną atmosferę. Jeżeli egzamin kończy się wynikiem negatywnym miło jest usłyszeć
                      coś w stylu " ...trudno, w końcu to moja wina, ale kolejny egzamin tez bym
                      chciała mieć z panem ..." ps: a jak w uważacie? to coś złego że egzaminator, po
                      egzaminie spotka się z taką osobą? obojętnie jaki był wynik.
                      • Gość: gość Re: Egzaminator i kursantka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 11:03
                        To nic złego,że egzaminator po egzaminie spotka się z kursantką.
                        Fajnie jest ,jak egzamin jest z miłym i sympatycznym
                        egzaminatorem ,niż ze starszym wrogo nastawionym panem.

                        P.S. Zazdroszczę dziewczynom,które trafiły na "Tego" egzaminatora,mi
                        skończą się kategorie i chyba na niego nie trafię.Jakiś pech.
                      • Gość: ona Re: Egzaminator i kursantka IP: *.aster.pl 07.03.09, 16:36
                        zalezy od celu w jakim egzaminator chce sie spotkac z kursantka po egzaminie.
                        Jesli bedzie to zauroczenie albo chec poznania, porozmawiania lub zwyklego
                        towarzyskiego spotkania -to nie ma niczego w tym zlego.

                        Natomiast jesli ma to byc niedajboze wzajemna wymiana lub jakiegos typu
                        tranzakcja -to raczej bedzie w tym cos zlego ;)
                        • Gość: gość Re: Egzaminator i kursantka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 16:52
                          Myślę,że tranzakcji nikt nie miał na myśli.
                          Facet podrywa dziewczynę w wiadomym celu,chce iść z nią na kawę ,a
                          nie jakieś tranzakcje załatwiać.
                      • dooorothy Re: Egzaminator i kursantka 07.03.09, 21:21
                        Toteż własnie staram się wyglądac miło i sympatycznie, zawsze witam
                        się z uśmiechem i z uśmiechem siadam za kierownicą. W końcu mój
                        nastrój i sposób bycia również może wpłynąć na egzaminatora :-)
                        Jeśli chodzi o pytanie - to nic złego :-)
                        • Gość: z praktyki Re: Egzaminator i kursantka IP: *.chello.pl 07.03.09, 23:32
                          ... bądźcie miłe i uśmiechnięte i z pewnością my tez tacy będziemy :) powodzenia
                          na egzaminie, a jeśli się nie uda, nie obarczajcie nas winą :)
                          • dooorothy Re: Egzaminator i kursantka 08.03.09, 00:23
                            Ja nigdy nie obarczam :) Wina leżała tylko i wyłacznie po mojej
                            stronie, do tej pory ... 2 razy nie zdałam już na łuku. Za 3 razem
                            udało mi się pokonać swój głupi strach, który był moim ograniczeniem
                            i pięknie wyjechałam do miasta. Wszystko było dobrze, dopóki nie
                            zaczęłam myślec o tym, ze juz prawie zdałam, jeszcze tylko 2-3
                            manewry, jeszcze kilka skrzyżowań ... wymusiłam pierwszeństwo i po
                            mnie. We wszystkich 3 przypadkach trafiłam na naprawdę miłych
                            egzaminatorów - 2 z nich było nawet bardzo miłych ;)
                            Pozdrawiam.
                            • Gość: gość Re: Egzaminator i kursantka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.09, 06:49
                              Ja Zawsze jestem miła ale.....byłam na czterech egzaminach,dwa nie
                              zaliczone i dwa zaliczone.
                              Nie zaliczone z mojej winy(z mojej głupoty),zaliczone,zwłaszcza ten
                              ostatni egzamin,na który TEŻ poszłam uśmiechnięta,zdałam bez
                              problemu choć egzaminator był.........no właśnie,nie chcę tu nikogo
                              obrażać,a powinnam.
                              Nie każdy egzaminator jest uśmiechnięty mimo ,że MY jesteśmy
                              uśmiechnięte.
                              • Gość: z praktyki Re: Egzaminator i kursantka IP: *.chello.pl 08.03.09, 10:20
                                Pamiętajcie, że egzaminator to przede wszystkim też człowiek, a czasami nawet
                                mężczyzna ;P tak więc, może choć nie powinien mieć czasami zły dzień. Uwierzcie
                                mi, że wystarczy jednak miły uśmiech i już będzie inaczej.
                                • Gość: gość Re: Egzaminator i kursantka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.09, 10:36
                                  Zgadza się,że egzaminator to człowiek i ma prawo mieć lepszy lub
                                  gorszy dzień ale traktujcie Panowie Egzaminatorzy wszystkich
                                  równo,bez względu na płeć.Nie ważne,czy zdajemy na samochód
                                  osobowy,czy na inny.
                                  • Gość: z praktyki Re: Egzaminator i kursantka IP: *.chello.pl 08.03.09, 10:56
                                    jeśli chodzi o inne kategorie, to odbiegając trochę od tematu, to krew mnie
                                    zalewa gdy ktoś kto chce kierować kilkunasto tonową ciężarówką, nie zauważa
                                    czerwonego sygnału lub nie ustępuje pierwszeństwa! z chęcią zabrałbym mu także
                                    "B"!!!
                                    • Gość: gość Re: Egzaminator i kursantka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.09, 11:17
                                      A mnie krew zalewa,jak słyszę(z ust egzaminatora),po co to kobiecie.
                                      A ta kobbieta świetnie sobie daje radę,plac manewrowy to
                                      formalność,widzi czerwony sygnał i ustępuje pierszeństwa itd.
                                      Pozdrawiam i idę kończyć ostatnią z moich kategorii.
                                      • Gość: z praktyki Re: Egzaminator i kursantka IP: *.chello.pl 08.03.09, 21:59
                                        na tzw. ciężkich kategoriach kobiety są rzadkością i miło jest jak wśród
                                        mężczyzn znajdzie się rodzynek :P
                              • dooorothy Re: Egzaminator i kursantka 08.03.09, 22:58
                                Własnie tego się boję, że na gbura trafię, staram się panowac nad
                                swoim stresem, ale mnie zjada i tak, wtedy uśmiech i pogoda ducha
                                egzaminatora BARDZO, BARDZO, BARDZO pomaga. Jak trafie na gbura i
                                nerwusa, to na pewno mi to nie pomoże, a zaszkodzi bardzo :P Swój
                                pierwszy egzamin wspominam baaardzo miło, choć skończył się na łuku -
                                egzaminował mnie FANTASTYCZNY facet - uśmiechnięty, miły, pomocny.
                                Czemu wszyscy nie są po prostu tacy? Wielka szkoda, byłoby nam
                                wszystkim - zdającym - o wiele, wiele łatwiej.
                                • Gość: wasz egzaminator Re: Egzaminator i kursantka IP: *.toya.net.pl 09.03.09, 09:41
                                  znasz zawód, w którym nie ma gburów? Nasza znajomość psychologii z kursu też jest nijaka. Ja startam się być miłym, ale jak ktoś mimo pomocy zawala pierwsze zadanie, bo mu się nie chciało nauczyć, to usmiech gaśnie.
                                  • Gość: gość Re: Egzaminator i kursantka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.09, 11:12
                                    Szkoda,że egzaminujesz w woj.łódzkim.
                                  • marta3434 Re: Egzaminator i kursantka 09.03.09, 12:11
                                    wiesz? gbura można spotkać wszędzie ale w Waszym wykonaniu jest to
                                    wyjątkowe przeżycie :-))
                                  • dooorothy Re: Egzaminator i kursantka 09.03.09, 16:11
                                    Masz rację, tylko czasem bywa tak, że ze strachu nogi się trzęsą, w
                                    głowie pustka, takie reakcje zauważam w sobie kiedy idę na egzamin -
                                    dostaję małpiego rozumu po prostu ... To, co jest oczywiste, staje
                                    się strasznie trudne przez ten strach właśnie i jest to oczywiście
                                    mój problem, bo jaki wpływ może mieć na to człowiek, który mnie
                                    egzaminuje, przecież jesli umiem jeździć, to po prostu wsiądę,
                                    zrobię rękaw, górkę, pojadę do miasta i bez błędów wykonam wszelkie
                                    manewry ... Wyjeżdziłam 62 godziny. Na Toyocie i na Corsie. Umiem
                                    zrobić rękaw z zamkniętymi oczami ;-), znam przepisy. Ten strach
                                    mnie paraliżuje i kiedy widzę uśmiechniętego człowieka, jak dfo mnie
                                    podchodzi i mówi, że mu miło mnie poznać, to jest mi z tym wszystkim
                                    lżej, naprawdę. Oczywicie nie znam zawodu, w którym nie ma gbura, od
                                    Waszego zawodu jednak wiele zalezy, bo jak mnie niemiło potraktuje
                                    lekarz, przełożony lub pani w sklepie, to praktycznie nic takiego
                                    się nie stanie, na egzaminie jednak niemiło potraktowana zupełnie
                                    się rozpadnę z tego strachu ...
                                    • Gość: wasz egzaminator Re: Egzaminator i kursantka IP: *.toya.net.pl 09.03.09, 22:17
                                      Doroto, co możemy zrobić wiecej? Zaczynam egzamin od jakiegoś (głupiego) żartu. Potem pomagam jeśli trzeba w zadaniu pierwszym. Potem nic nie mogę.Na wzniesienu jak pierwszy raz nie pójdzie, namawiam na złapanie kilku głebokich oddechów i poruszanie trzęsącej się lewej nogi.W mieście juz musze widzieć wszystko. Tu chodzi o moje życie(bo nie wiem czemu, ale częściej ryzykujecie rozbicie prawej strony):)
                                      • eliiii Re: Egzaminator i kursantka 09.03.09, 22:27
                                        ...nic wiecej nie trzeba...:)
                                      • dooorothy Re: Egzaminator i kursantka 09.03.09, 22:31
                                        Już nic więcej nie potrzeba - jesli taki własnie jesteś, to wszyscy
                                        egzaminatorzy powinni być własnie tacy :) I duuuużo uśmiechu
                                        poprosimy. I na kawę się z nami umówcie ;) (to już był żart).
                                        • Gość: z praktyki Re: Egzaminator i kursantka IP: *.chello.pl 09.03.09, 22:52
                                          z życia wzięte _ dziewczyna dojechała do pola zatrzymania, koniec łuku, i nie
                                          mogła z nerwów wrzucić biegu wstecznego, po może dwóch minutach walki z dźwignią
                                          biegów, podszedłem, otworzyłem drzwi od strony kierowcy, chwyciłem dziewczynę za
                                          łokieć i powiedziałem "spokojnie, a na pewno się uda" :) poskutkowało
                                          • Gość: wasz egzaminator Re: Egzaminator i kursantka IP: *.toya.net.pl 09.03.09, 23:28
                                            u mnie dotykanie osób zdajacych jest zabronione, toć to prawie molestowanie. Dorota idziemy na tę kawę, ale ty stawiasz(nie jestem szowinistą do końca), mało tego, bedę mógł Cię molestować, bo przecież nie ma zależności ;)
                                            • dooorothy Re: Egzaminator i kursantka 10.03.09, 00:11
                                              Idziemy :) Kawę stawiam, zalezności żadnych nie będzie - to prawda :)
                                          • dooorothy Re: Egzaminator i kursantka 10.03.09, 00:19
                                            Mnie za górką noga latała na sprzęgle, jak mi się kazał zatrzymać na
                                            chwilę, żeby objasnić dalszy przebieg egzaminu, nie mogłam opanować
                                            tego dygotania. Na zaciągniętym ręcznym chciałam wyjeżdżać. Pomógł :)
                                            Tyle tutaj od drugiego człowieka zależy, że aż się boję myślec -
                                            bądzcie dla nas łaskawi :)
              • elia_kazan wasz egzaminator 21.03.09, 19:10
                wytłumaczyłem sie pod stałym nickiem
    • Gość: wasz egzaminator główny wątek IP: *.toya.net.pl 10.03.09, 20:59
      tak miałem . Maleńka dziewczyna, tak około 152, brunetka, ładna.Zdawał u mnie na kat"B" Pojechała wręcz odlotowo. Trasę rozpisaną na 40 min, zrobiła w 25, bez żadnego błędu. Przepiekna dynamika i orientacja. Zażartowałem, że może też zrobi"C". Po 1,5 miesiąca ujrzałem ją wśród zdających na "C".Nie było egzaminatora, który by sie nie obejrzał na placu jak manewrowała wielkim Manem. To samo, nieprawdopodobna wprawa, dynamika, wręcz rewelka. Teraz uczy sie do E do C.Jak bedzie zdawała, to chciałby to obejrzeć.
      • dooorothy Re: główny wątek 10.03.09, 21:09
        Zazdroszczę więc opanowania tej dziewczynie. Ja jestem jakoś głupio
        skonstruowana, bo nogi mam jak z waty na egzaminie i mały wpływ na
        to, że zjada mnie stres :P W piątek jednak zamierzam zdać, bo umiem
        jeździć!
        • Gość: gość Re: główny wątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.09, 21:12
          A mnie się wydaje,że duże auto typu man łatwiej się prowadzi,niż
          auto osobowe.
          A plac manewrowy,to kwestia ćwiczeń,nie jest trudny do opanowania.
          • dooorothy Re: główny wątek 10.03.09, 21:16
            Plac manewrowy mam opanowany do perfekcji. Gdyby nie ta presja...
            kolejne 112 zł za kolejny egzamin, kolejny miesiąc oczekiwania na
            termin, kolejne jazdy doszkalające po 40 zł za godzinę... CHCĘ ZDAĆ,
            bo wiem, że sobie dam radę na drodze :P
            • Gość: gość Re: główny wątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.09, 21:22
              Podejdź spokojnie do egzaminu,a będzie dobrze.
              Ja lubię egzaminy,czasami nawet zazdroszczę egzaminatorom,bo
              wykonują fajny zawód.
              • dooorothy Re: główny wątek 10.03.09, 21:26
                Staram się podchodzić spokojnie. Zawsze jestem miła, uśmiechnięta,
                zadowolona wręcz z tego, ze mogę zdawać egzamin ;) Kurcze, mogłabym
                jeździć 3 godziny, byle zdać :P
                • Gość: gość Re: główny wątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.09, 21:33
                  Mogę iść za Ciebie na egzamin?
                  Na egzaminie jest taka inna atmosfera,lubię egzaminy.
                  • dooorothy Re: główny wątek 10.03.09, 21:36
                    Oczywiście, że możesz :) Będę bardzo wdzięczna.
                    • Gość: gość Re: główny wątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.09, 21:42
                      To idę,ale będzie super.
                      A tak na poważnie,gdyby była taka możliwość,chętnie bym za kogoś
                      pojechała.
                      • dooorothy Re: główny wątek 10.03.09, 21:58
                        Ależ jest ;) Napisz na maila do mnie, to się umówimy :) termin juz
                        mam niedługo ;)
                        • Gość: gość Re: główny wątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.09, 22:00
                          Ok,już piszę.
                          • Gość: wasz egzaminator Re: główny wątek IP: *.toya.net.pl 10.03.09, 22:08
                            i ty to bosze widzisz i nie grzmisz. One łamią prawo.
                            Doroto, to jest proste, najpierw wzorowo pokazujesz płyny i światła, przez co eg. jest nastawiony pozytywnie, potem - przeciez to umiesz, tor do jazdy, dalej tylko wzniesienie i jazda do miastaPierwsze 10 min decyduje, potem exterminator już Ci pomaga, bo i tak licząc powrót mało zostało do 40 min- powodzenia
                            • dooorothy Re: główny wątek 10.03.09, 22:15
                              Oczywiście, zamierzam zdac samodzielnie :) Co z tą kawą? ;]
                              • marta3434 Re: główny wątek 11.03.09, 19:11
                                nie umawiaj się z nim na kawę :-) pewnie jest brzydki :-)))
                                • dooorothy Re: główny wątek 11.03.09, 19:46
                                  Marta, ja mężata, mąż by mi walizki spakował za taka kawkę z
                                  egzaminatorem,hihi ;) To takie żarty były tylko :)
                                  Swoją drogą faktycznie nigdy nie wiadomo, kto siedzi po drugiej
                                  stronie monitora :]
                                  • marta3434 Re: główny wątek 12.03.09, 11:13
                                    mąż wcale nie musiałby się dowiedzieć :-) a egzaminatorzy brzydcy
                                    są :-)))
                                    • Gość: ktosmarta3434 napi Re: główny wątek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.09, 11:17

                                      marta3434 napisała:

                                      > mąż wcale nie musiałby się dowiedzieć :-) a egzaminatorzy brzydcy
                                      > są :-)))

                                      o wypraszam sobie! ja miałam egzaminatora niezwykłej urody :D a do
                                      tego sympatycznego :D
                                      • Gość: ktosiowa Re: główny wątek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.09, 11:19
                                        to wyzej pisala ktosiowa, tylko cos pomerdalo w poscie
                                    • Gość: gość Re: główny wątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.09, 11:17
                                      Nie wszyscy,znam baaaaardzo przystojnego.
                                      Niestety żonaty,pech.
                                      • marta3434 Re: główny wątek 12.03.09, 13:50
                                        no dobra ,dobra :-) zdarzają się wyjątki :-)
                                • Gość: p7 Re: główny wątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.09, 14:22
                                  marta3434 napisała:

                                  > nie umawiaj się z nim na kawę :-) pewnie jest brzydki :-)))

                                  błagam, nie rozśmieszajcie mnie jak gadam prze tel, myślałam, że
                                  kipnę ;D;D;D;D
                                  • marta3434 Re: główny wątek 12.03.09, 15:06
                                    ale żyjesz ,tak ? :-)
                                    • dooorothy Re: główny wątek 13.03.09, 12:41
                                      Co to za życie, kiedy wszyscy egzaminatorzy są brzydcy, a wyjatki
                                      trafiają się bardzo rzadko ;)
                                      Ja zdawałam 3 razy i tak:
                                      1). Egzaminator koło 30, bardzo miły, sympatyczny i nawet ładny był
                                      z niego chłopak :)
                                      2). Egzaminator+osoba nadzorująca - pierwszy koło 50 z wąsem, to
                                      odpada ;], drugi koło 30 i nawet niebrzydki+miły i pomocny
                                      3). Egzaminator bardzo ok, koło 30, podobnie jak pierwszy-ładny
                                      chlopak

                                      Cóż, miałam szczęście,hihihi
                                      • marta3434 Re: główny wątek 13.03.09, 12:51
                                        ja zdecydowanie wolę takich po 40-stce :-)))
                                        • dooorothy Re: główny wątek 13.03.09, 21:37
                                          Aaaaaa, to co innego ;) Ale muszą mieć w sobie "to coś" ;)
                          • Gość: p7 Re: główny wątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.09, 14:19
                            jak uwalisz, to ja też chętnie... nie sądziłam, że za tym bólem
                            brzucha można tęsknić... ;)
                            • dooorothy Re: główny wątek 13.03.09, 12:42
                              Prawda? Ja nie mam brzucha, mam cos w srodku w formie wykręconej
                              kulki :P Do tego gniecie mnie w klatce, mam spocone ręce i trzęsa mi
                              się nogi :P Boszsz ...
      • Gość: p7 Re: główny wątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.09, 14:17
        aaach... niejestem les, ale jak słyszę coś takiego, to mi nogi
        miękną;)
        • dooorothy Re: główny wątek 13.03.09, 12:44
          Chciałabys byc taka, co? ;) Przyznaj się ;))
          • Gość: p7 Re: główny wątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.09, 13:09
            zwyczajnie kręcą mnie takie laski wymiatające na MANach ;) albo na
            wielkich ciężkich motorach, poruszające się po ulicy rewelka -
            jasne, że bym chciała, właśnie to napisałam post wcześniej ;)
            No ale cóż, mam inne fetysze, które realizuję i w których się
            sprawdzam ;)
          • Gość: wasz egzaminator Re: główny wątek IP: *.toya.net.pl 16.03.09, 09:33
            dorota, w jakim mieście mieszkasz?
            • marta3434 Re: główny wątek 16.03.09, 10:19
              w Łodzi mieszka :-)
              • dooorothy Re: główny wątek 16.03.09, 14:59
                Dziękuję Pani Adwokat :)
                Dlaczego o to pytasz nasz_egzaminatorze? :)
                • marta3434 Re: główny wątek 16.03.09, 15:49
                  heh , po prostu gdyby "pan egzaminator" czytał troszkę forum to nie
                  zadawałby głupich pytań :-)
                  • Gość: gość Re: główny wątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 15:52
                    Może Pan Egzaminator miał z Tobą Doroty egzamin,egzaminuje w Łódzkim.
                    • dooorothy Re: główny wątek 16.03.09, 19:24
                      Właśnie :P A jesli to o nim napisałam w wątku "oblałam 4 raz"? :P
                      Jeśli tak, to sie chyba ma prawo na mnie pogniewać za pewien
                      epitet :D
                  • dooorothy Re: główny wątek 16.03.09, 19:24
                    Nie ma czasu :) Całe dnie egzaminuje :)
                    • Gość: gość Re: główny wątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 19:29
                      E,nie pogniewa się,przecież mieliście iść na kawę,wybaczy.
                    • marta3434 Re: główny wątek 16.03.09, 21:39
                      nie cały dzień - spokojnie ! zobacz o jakich godzinach on pisze na
                      forum :-))) w ogóle wątpię ,że to egzaminator heh
                      • Gość: gość Re: główny wątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 06:48
                        MYślę,że to prawdziwy Pan Egzaminator.
                        • Gość: gaska balbinka Re: główny wątek IP: *.aster.pl 17.03.09, 09:17
                          na pewno prawdziwy i moze mieszka tak jak ja, w Pabianicach hihihi:o)))-
                          • dooorothy Re: główny wątek 17.03.09, 09:38
                            Zapytaj Go, może dopisze Ci szczęście i uzyskasz odpowiedź :P
                      • dooorothy Re: główny wątek 17.03.09, 09:37
                        Heh, może to i nawet egzaminator jakis, ale strasznie mnie denerwuje
                        jego zachowanie, bo to dla mnie brak szacunku - jak on mi zadaje
                        pytanie, grzecznie odpowiadam, ale jak tylko ja Go o cos zapytam,
                        nie raczy odpowiedzieć :P
                        • Gość: gość Re: główny wątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 11:18
                          Pewnie mu coś wypadło i nie mógł odpisać.
                          Troszkę cierpliwości,odezwie się.
                          • dooorothy Re: główny wątek 17.03.09, 11:35
                            Na pewno ... Jak i poprzednim razem ...
                        • marta3434 Re: główny wątek 17.03.09, 11:25
                          Dorota wierz mi- egzaminatorzy już tak mają :-) to już w ich
                          naturze :-) ja już przywykłam - można się przyzwyczaić :-)
                          • dooorothy Re: główny wątek 17.03.09, 11:35
                            Marta - znasz jakiegoś? ;-)
                            • Gość: gość Re: główny wątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 12:08
                              Mój egzaminator kazał czekać 18 dni na odpowiedź,taki jest
                              zapracowany.
                            • marta3434 Re: główny wątek 17.03.09, 15:27
                              już parę lat się z jednym męczę :-)
                              • Gość: gość Re: główny wątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 15:51
                                Egzaminatorem?
                                • marta3434 Re: główny wątek 17.03.09, 16:02
                                  nie , z batmanem :-)
                                  • Gość: gość Re: główny wątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 17:24
                                    O,kurde! Ale super!
                                  • Gość: gość Re: główny wątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 17:25
                                    Super,że z batmanem.
                                    • marta3434 Re: główny wątek 17.03.09, 19:10
                                      też chcesz? :-)
                                      • Gość: gość Re: główny wątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 19:16
                                        Nie,dziękuję.
                                        • marta3434 Re: główny wątek 17.03.09, 19:32
                                          masz rację , ciężko z nim wytrzymać :-)
                                          • Gość: gość Re: główny wątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 19:43
                                            To zależy,na jakiego się trafi.
                                            • dooorothy Re: główny wątek 17.03.09, 21:05
                                              Ale jazda-wracam, wchodze na strone forum, a tu tyle postów w naszym
                                              ulubionym wąteczku-już myślałam,że się nasz_egzaminator wreszcie
                                              włączył do dyskusji, a tu nadal nic, widac oni nie tylko w eLeczce
                                              tacy milczący :D
                                              • Gość: gaska balbinka Re: główny wątek IP: *.aster.pl 17.03.09, 22:35
                                                no i nie dowiem sie czy z Pabianic, czy nie? :o)
                                                • dooorothy Re: główny wątek 17.03.09, 23:49
                                                  Marne szanse :) Pan egzaminator odzywa się tylko wtedy, kiedy ma
                                                  ochotę, czyli bardzo rzadko :)
                                                  • Gość: gość Re: główny wątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.09, 07:23
                                                    Trudne pytanie,trudna odpowiedź.
                                                    Panie Egzaminatorze,napisz cokolwiek,byleś się odezwał.
                                                  • dooorothy Re: główny wątek 20.03.09, 21:17
                                                    Na to bym nie liczyła :)
                                                  • elia_kazan wasz egzaminator 21.03.09, 18:49
                                                    doroto, musiałem zalogować sie pod stałym nickiem , z lenistwa. Nie odzywałem sie , ponieważ umarł mój ukochany samochód, przez co miałem duzo problemów. Dzis na piotrkowskiej giełdzie za całe 2650 kupiłem drugi. Od 16 roku życia mam auto, i brak jego pod domem powoduje u mnie straszny stres. Ja nawet nie wiem, jak się jeździ tramwajem , czy też autobusem, tym bardziej pociągiem
                                                  • Gość: gość Re: wasz egzaminator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 19:04
                                                    Kupiłeś auto za 2650 zł?
                                                    Za takie pieniądze to auto też wkrótce umrze!!!
                                                    Chyba kręcisz,każda wymówka jest dobra.
                                                  • permanentne_7_niebo Re: wasz egzaminator 22.03.09, 10:01
                                                    [*] bez kitu.
                                                  • eliiii Re: wasz egzaminator 22.03.09, 10:48
                                                    elia_kazan, chyba nie byłeś instruktorem? bo byś wiedział co się
                                                    robi z dziewczyną w aucie:):):) oni mają sposoby. żarcik- bez urazy:)
                                                  • dooorothy Re: wasz egzaminator 22.03.09, 23:10
                                                    Kupiłeś auto za niecałe 3000 zł?
                                                  • elia_kazan Re: wasz egzaminator 23.03.09, 17:47
                                                    juz się tłumacze. Mondeo, którym jeździłem, było warte 10 000, teraz po awarii około 4000, czyli w 2 lata straciłem 6000 na wartości. Gdyby się nie zepsuło traciłbym 20%rocznie. Gorsze jest co innego-codzienny dojazd kosztował mnie 25zł. Teraz mam auto za 2650 zakładajac deprecjację nawet 50% juz na wartości jestem do przodu, dalej dojazd kosztuje mnie dziś 12 zł. Uff. Czyli jak łatwo wyliczyć, z samych oszczędności kupie sobie po dwóch latach 15 letniego saaba, który bedzie tracił 30%rocznie, i dojazd bedzie wynosił 28zł. I nikt już wtedy nie bedzie sie śmiał z mojego zielonego nowego szaleństwa( na autostradzie jedzie 130)
                                                  • Gość: ktosiowa Re: wasz egzaminator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 18:14
                                                    zielona strzala :D
                                                  • Gość: p7 Re: wasz egzaminator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 18:28
                                                    I nikt już wtedy nie bedzie sie śmiał z mojego zielonego nowego
                                                    szaleństwa( na autostradzie jedzie 130)

                                                    chyba się zakochałam w Twoim samochodzie <3:)

                                                    czy możesz mi objawić, jakie auto jest najtańsze w eksploatacji
                                                    (wliczając w to przegląd)?
                                                  • marta3434 Re: wasz egzaminator 23.03.09, 18:56
                                                    a co w tym dziwnego?
                                                  • dooorothy Re: wasz egzaminator 23.03.09, 20:10
                                                    Nic :) Pomyślałam tylko przez chwilę, że nasz egzaminator zapomniał
                                                    dodać 1 przed 2 :)
                                                  • Gość: gosc gosc Re: wasz egzaminator IP: *.aster.pl 23.03.09, 20:27
                                                    Rozmawiasz tylko z Dorota, czy tez z nami wszystkimi?
                                                    Mam wrazenie, ze wtracamy sie w rozmowe we dwoje.
                                                  • elia_kazan Re: wasz egzaminator 23.03.09, 20:33
                                                    gościu, ja nie widze pytania, ani rozpoczętego wątku
                                                  • eliiii Re: wasz egzaminator 23.03.09, 20:43
                                                    czy to rozmowa we dwoje...? Dorocie pewnie mąż przez ramię zagląda:)
                                                  • Gość: doorothy Re: wasz egzaminator IP: 212.191.172.* 23.03.09, 21:27
                                                    ;) Mój mąż ma prawo jazdy od ponad 10 lat :) PO co miałby czytać to
                                                    forum? :) Poza tym nic złego nie robię przeciez, rozmawiam sobie
                                                    tylko.
                                                  • eliiii Re: wasz egzaminator 23.03.09, 21:30
                                                    przecież nie twierdzę, że coś złego:)
                                                  • elia_kazan Re: wasz egzaminator 23.03.09, 22:13
                                                    i kawy nie będzie!!!
                                                  • dooorothy Re: wasz egzaminator 25.03.09, 20:33
                                                    Sluchaj, na kawę mogę się z każdym umówic, pod warunkiem, ze to
                                                    tylko kawa będzie :)
                                                  • marta3434 Re: wasz egzaminator 24.03.09, 09:38
                                                    Gość portalu: doorothy napisał(a):

                                                    > ;) Mój mąż ma prawo jazdy od ponad 10 lat :) PO co miałby czytać
                                                    to
                                                    > forum? :) Poza tym nic złego nie robię przeciez, rozmawiam sobie
                                                    > tylko.


                                                    ja też mam prawko parę ładnych lat i nadal tu zaglądam :-) a co do
                                                    męża ... nie warto się przejmować :-) pozdrawiam
                                                  • Gość: gosc gosc Re: wasz egzaminator IP: *.aster.pl 23.03.09, 20:48
                                                    Kilka pytan do Ciebie bylo, na ktore nie odpowiedziales.
                                                  • Gość: gosc gosc Re: wasz egzaminator IP: *.aster.pl 23.03.09, 20:53
                                                    Ale nie wazne.
                                                  • Gość: gość Re: wasz egzaminator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 06:57
                                                    Egzaminatorzy tak mają,unikają odpowiedzi na "trudne" pytania.
                                                    Bez obrazy,ale tak uważam.
                                                  • marta3434 Re: wasz egzaminator 24.03.09, 11:44
                                                    też tak uważam :-)
                                                  • Gość: wasz egzaminator Re: wasz egzaminator IP: *.toya.net.pl 24.03.09, 20:04
                                                    zarzucacie mi coś, co nie jest prawdą. Na jakie nie odpowiedziałem?
                                                  • Gość: gość Re: wasz egzaminator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 20:33
                                                    Pytanie brzmiało:
                                                    czy Pan Egzaminator jest z Pabianic?
                                                  • marta3434 Re: wasz egzaminator 24.03.09, 20:54
                                                    ja Ci nic nie zarzucam . pisząc o odpowiedzi na "trudne" pytania
                                                    przez egzaminatorów nie miałam na myśli konkretnie Ciebie , ale
                                                    ogólnie macie jakiś wspólny mianownik :-)))
                                                  • Gość: wasz egzaminator Re: wasz egzaminator IP: *.toya.net.pl 24.03.09, 21:05
                                                    według mnie wszystkie Marty to osoby zakłamane i bez fantazji. Znam jedną (z widzenia) i uogólniłem :-)))
                                                    Nie mieszkam w Pabianicach.
                                                  • marta3434 Re: wasz egzaminator 24.03.09, 21:11
                                                    miło mi ,że tak uważasz , bo nie mam nawet na 3 marta :-))
                                                  • Gość: wasz egzaminator Re: wasz egzaminator IP: *.toya.net.pl 24.03.09, 21:25
                                                    więc wykreśl marta a na to miesce wpisz swoje imie i nazwisko
                                                  • marta3434 Re: wasz egzaminator 24.03.09, 21:27
                                                    nie mogę , tak samo jak Ty- staram się być anonimowa :-)
                                                  • Gość: wasz egzaminator Re: wasz egzaminator IP: *.toya.net.pl 24.03.09, 21:38
                                                    jak można wszystkich egzaminatorów wrzucać do wspólnego worka. Jedyne co wszyscy mamy to wyższe wykształcenie. Różne- humanistyczne, politechniczne, nawt AWF. Wzrost od 160 do 192, Inteligencja(podobno po mamie)nie zawsze zgodna z wykształceniem.Światopoglady, zdziwiłabyś się różnorodnością, ale nie stanowią problemu. Poczucie humoru- pełna skala, ale większość ma.Słownictwo- czasem ubogie u inżynierów, ale i prawdziwi erudyci się znajdą. Mało wśród nas ludzi renesansu, ale wśród zdających tym bardziej.
                                                  • Gość: gość Re: wasz egzaminator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 22:09
                                                    mozna wrzucic do jednego worka... kazdy z nich jest nudny ... chamski i wogle
                                                    szkoda gadac ;/
                                                  • dooorothy Re: wasz egzaminator 24.03.09, 22:10
                                                    Złe doświadczenia ...:P
                                                  • Gość: gość Re: wasz egzaminator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 07:38
                                                    Gość chyba ma złe doświadczenia z egzaminatorami,a ja stały gość Ci
                                                    powiem Dooorothy,na egzaminie licz na siebie,nie warto liczyć na
                                                    egzaminatora,że będzie miły i że zdasz.
                                                    Wiem coś o tym.
                                                  • Gość: nie wasz egzaminat Re: wasz egzaminator IP: *.idc.net.pl 25.03.09, 08:24
                                                    Doooorothy, ale kokietujesz.
                                                    Twoje słowa: "Co to za życie, kiedy wszyscy egzaminatorzy są brzydcy, a wyjatki
                                                    trafiają się bardzo rzadko ;)
                                                    Ja zdawałam 3 razy i tak:
                                                    1). Egzaminator koło 30, bardzo miły, sympatyczny i nawet ładny był
                                                    z niego chłopak :)
                                                    2). Egzaminator+osoba nadzorująca - pierwszy koło 50 z wąsem, to
                                                    odpada ;], drugi koło 30 i nawet niebrzydki+miły i pomocny
                                                    3). Egzaminator bardzo ok, koło 30, podobnie jak pierwszy-ładny
                                                    chlopak ".
                                                    Czyli wszyscy Twoi byli ładni i mili, ale ogólnie wszyscy są brzydcy. A w
                                                    dodatku pewnie nie mili?
                                                    No to masz super szczęście. Jeszcze naucz się jeździć i będzie komplet. W
                                                    dodatku po egzaminie nie będziesz mieć problemów z jazdą :-)
                                                    Nie marudź, Kokietko !
                                                  • Gość: gość Re: wasz egzaminator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 08:47
                                                    Nie nasz egzaminator,ale egzaminator?
                                                  • Gość: nie wasz egzaminat Re: wasz egzaminator IP: *.idc.net.pl 25.03.09, 08:50
                                                    Tak, ale cała nazwa się nie zmieściła :-D
                                                  • Gość: p7 Re: wasz egzaminator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 18:33
                                                    moi też byli spoko;) 3 ostatni... 2... nie pamiętam za cholerę, jak
                                                    wyglądał ten 3 u którego zdalam... dwóch poprzednich w sumie też
                                                    nie... 1 pamiętam, bo go potem widywałam na Odlewniczej ;D
                                                  • Gość: wasz egzaminator analiza IP: *.toya.net.pl 25.03.09, 20:54
                                                    P7, bądź poważna, Ty nawet swoich egzaminatorów nie pamiętasz jak wyglądali, a ja mam Ci przeprowadzić analizę ekonomiczna auta dobranego do Twoich potrzeb?
                                                  • Gość: p7 Re: analiza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 12:04
                                                    bo nie ma czego pamiętać... nie będę was wspominać do grobowej deski
                                                    i opowiadać wnukom jaki mieliście zabójczy uśmiech - pamiętam wiek,
                                                    atmosferę i przebieg egzaminu, nie widzę w tym nic dziwnego. masz
                                                    rację, ty mi lepiej nie doradzaj
                                                  • dooorothy Re: wasz egzaminator 24.03.09, 22:09
                                                    Skoro tacy mili z Was faceci, to ja juz zdam tym razem, prawda? Nie
                                                    będę się ani trochę stresowała :P
                                                  • Gość: eh Re: wasz egzaminator IP: *.adsl.inetia.pl 25.03.09, 09:25
                                                    mili to nie znaczy ślepi :)
                                                  • Gość: gość Re: wasz egzaminator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 09:28
                                                    Dokładnie tak,mili ale nie ślepi i ......dużo trzeba by pisać na ich
                                                    temat.
                                                  • marta3434 Re: wasz egzaminator 25.03.09, 10:27
                                                    Gość portalu: wasz egzaminator napisał(a):

                                                    > jak można wszystkich egzaminatorów wrzucać do wspólnego worka.
                                                    Jedyne co wszysc
                                                    > y mamy to wyższe wykształcenie. Różne- humanistyczne,
                                                    politechniczne, nawt AWF.
                                                    > Wzrost od 160 do 192, Inteligencja(podobno po mamie)nie zawsze
                                                    zgodna z wykszt
                                                    > ałceniem.Światopoglady, zdziwiłabyś się różnorodnością, ale nie
                                                    stanowią proble
                                                    > mu. Poczucie humoru- pełna skala, ale większość ma.Słownictwo-
                                                    czasem ubogie u
                                                    > inżynierów, ale i prawdziwi erudyci się znajdą. Mało wśród nas
                                                    ludzi renesansu,
                                                    > ale wśród zdających tym bardziej.


                                                    nie irytuj się , bo wyczuwam wkurzenie :-) nikt Cię z innymi do wora
                                                    nie wrzuca ! wszystko tak dosłownie odbierasz ? może to poczucie
                                                    humoru u Ciebie to jednak nie na pełną skalę ? :-)) doskonale znam
                                                    środowisko egzaminatorów i wiem jaką skalą dysponujecie :-)
                                                  • Gość: nie wasz Re: wasz egzaminator IP: *.idc.net.pl 25.03.09, 14:21
                                                    Marta to jaką skalą?
                                                  • marta3434 Re: wasz egzaminator 25.03.09, 14:52
                                                    oj , całkiem niezłą ...:-))
                                                  • Gość: gosc gosc Re: wasz egzaminator IP: *.aster.pl 25.03.09, 12:55
                                                    wyzsze wyksztalcenie? ha ha ha :o)))
                                                  • marta3434 Re: wasz egzaminator 25.03.09, 14:24
                                                    co Cię tak śmieszy ? każdy egzaminator musi mieć wyższe
                                                    wykształcenie .
                                                  • Gość: gość Re: wasz egzaminator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 15:20
                                                    Śmieszy ją,bo ona wyższego nie ma,ha,ha!!
                                                  • marta3434 Re: wasz egzaminator 25.03.09, 18:01
                                                    skoro nie musi :-)
                                                  • Gość: gość Re: wasz egzaminator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 18:11
                                                    No tak,nie każdy musi.
                                                  • Gość: gosc gosc Re: wasz egzaminator IP: *.aster.pl 25.03.09, 20:38
                                                    moze i musi, ale nie ma kazdy hahaha :o)))
                                                  • Gość: gosc gosc Re: wasz egzaminator IP: *.aster.pl 25.03.09, 20:39
                                                    egzaminator - oczywiscie
                                                  • Gość: wasz egzaminator Re: wasz egzaminator IP: *.toya.net.pl 25.03.09, 20:50
                                                    Dorota, nie wygłupiaj się, kawa to tylko pretekst, jak byś mi się spodobała, a o to nie jest łatwo, to napewno będę ciągnął Cię do łóżka
                                                  • dooorothy Re: wasz egzaminator 26.03.09, 10:40
                                                    A to ja się nie umówię na tą kawę jednak :D Na pewno bym Ci się
                                                    spodobała, mam tylko nieco trudny charakter, ale męża kocham nad
                                                    zycie i do łózka bym się na pewno nie dała zaciągnąć :D
                                                  • marta3434 Re: wasz egzaminator 26.03.09, 14:08
                                                    heh ... nigdy nie mów nigdy Dorota :-)
                                                  • Gość: wasz egzaminator nigdy nie mów nigdy IP: *.toya.net.pl 27.03.09, 17:44
                                                    to cytat chyba z bonda, kiedy bił kelnera tłumaczącego się, że już nigdy nie zamiesza drinków tylko wstrząśnie.
                                                    Przy tej dawce adrenaliny, która się wydziela na egzaminach(pod naczepę tira chciała mnie dziś wcisnąć)poziom testosteronu rośnie do granic krytycznych i tylko jedno mi w głowie.
                                                  • Gość: p7 Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.09, 18:05
                                                    można i tak.
                                                  • Gość: wasz egzaminator Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.toya.net.pl 27.03.09, 20:19
                                                    P7 , ale to nie przeszkadza mi, być miłym , nawet dla facetów, i miec średnia zdawalność około 40%
                                                  • dooorothy Re: nigdy nie mów nigdy 27.03.09, 21:00
                                                    Oooooo:) Gdzie egzaminujesz? Mogę tam zdawać? :]
                                                  • Gość: wasz egzaminator Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.toya.net.pl 27.03.09, 21:18
                                                    pewnie, że możesz, przeciez te 50 km autostradą przejedziesz
                                                  • Gość: gość Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 09:16
                                                    Nasz Pan Egzaminator chyba egzaminuje w Piotrkowie Trybunalskim.
                                                  • Gość: :) Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.chello.pl 27.03.09, 21:25
                                                    a widzisz nasz egzaminatorze, ja tyle lat już uczę i jeszcze nigdy testosteron
                                                    nie przeszkadzał mi w pracy. I już nie raz pod tiry chcieli wjeżdżać moi
                                                    podopieczni to na pewno nie myślałem wtedy o tym co Ty. Mnie w głowie było tylko
                                                    jedno, wyjść cało!. Jak czytam Tobie w tych dramatycznych chwilach tolko jedno
                                                    było w łowie ( jeśli dobrze się domyślam ).
                                                  • Gość: wasz egzaminator Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.toya.net.pl 27.03.09, 21:36
                                                    nie bardzo Cie zrozumiałem. Może łatwiej byłoby (sadząc ze słownictwa) przejść na rosyjski. Kak mnie widna to ty wsio znajesz, ja jeszczo jajec nie pastradał i lublu risk, no a patom i piczku by nanjuchał.
                                                  • Gość: :) Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.chello.pl 27.03.09, 21:48
                                                    "Przy tej dawce adrenaliny, która się wydziela na egzaminach(pod naczepę tira
                                                    chciała mnie dziś wcisnąć)poziom testosteronu rośnie do granic krytycznych i
                                                    tylko jedno mi w głowie".
                                                    Czy ja coś źle przeczytałem? To twój cytat prawda>?
                                                    A twoja odpowiedź jest wyjątkowo głupia i chamska. Chyba ruchal jesteś bo tak po
                                                    ichniemu gawarisz:) A nie rozumiesz co napisałem bo nie chcesz rozumieć.
                                                    Widzisz, egzaminatorku, mnie testosteron w pracy nie przeszkadza w odwrotności
                                                    do Ciebie. Z tym, że ja Cię nie obrażam.
                                                  • Gość: :) Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.chello.pl 27.03.09, 21:56
                                                    "
                                                    a widzisz nasz egzaminatorze, ja tyle lat już uczę i jeszcze nigdy testosteron
                                                    nie przeszkadzał mi w pracy. I już nie raz pod tiry chcieli wjeżdżać moi
                                                    podopieczni to na pewno nie myślałem wtedy o tym co Ty. Mnie w głowie było tylko
                                                    jedno, wyjść cało!. Jak czytam Tobie w tych dramatycznych chwilach tolko jedno
                                                    było w łowie ( jeśli dobrze się domyślam )".

                                                    "Może łatwiej byłoby (sadząc ze słownictwa) przejść
                                                    > na rosyjski".

                                                    Powiedz, gdzie w tym komentarzu jakieś uchybienie w słownictwie?
                                                    Chyba, że Ty nie od nas tylko ze wchodu, to wtedy zrozumiem :)
                                                  • Gość: wasz egzaminator Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.toya.net.pl 27.03.09, 22:03
                                                    wybacz, ale jak przeczytałem to zdanie"Jak czytam Tobie w tych dramatycznych chwilach tolko jedno
                                                    było w łowie " to pomyslałem, że dopiero uczysz sie po polsku
                                                  • Gość: :0 Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.chello.pl 27.03.09, 22:06
                                                    jak Ci brak argumentów sensownych to czepiasz się literówek, które często gubimy
                                                    w naszych rozmowach. Najczęstsza obrona przy braku argumentów sensownych.
                                                    Ok!, zatrudnię korepetytora. Tylko nie pisz już o testosteronie bo to nie
                                                    przystoi w naszym zawodzie a baby zaraz sikają po nogach.
                                                  • Gość: wasz egzaminator Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.toya.net.pl 27.03.09, 22:09
                                                    sory Winetu, ale ja decyduję o sobie sam, i nie narzucisz mi co mam pisać, a tym bardziej co mi prz stoi.
                                                  • Gość: :) Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.chello.pl 27.03.09, 22:16
                                                    O rany, ale kaszana!!!
                                                    Gdybyś czytał Karola Maya to wiedział byś, że Wódz Apaczów nazywał się
                                                    Winnetou!!!!!!!!!!! ( śmierć ) a nie Winetu :):):):):):)
                                                    Nie wiem z resztą czy wiesz kto to był Karol May. :)
                                                  • Gość: wasz egzaminator Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.toya.net.pl 27.03.09, 22:26
                                                    tak a sory pisze sie sorry. Tak winetu, wiem. Przeciez już kiedyś pisałem, że jedyne co łączy egzaminatorów to wyższe wykształcenie. Ale inteligencja i poczucie humoru są rózne.
                                                    May, to taki niemiecki kryminalista.
                                                  • Gość: :) Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.chello.pl 27.03.09, 22:32
                                                    no widzę, że nadal literówka odchodzi? Wiem, że sorry, ale Ty chyba lepiej
                                                    rosyjski znejesz, tawariszcz?, ha?
                                                    A co do Maya to szybko w encyklopedię wskoczyłeś:)
                                                    Wyższe wykształcenie obliguje, niestety. Więc pisać Winetu to samogwałt.
                                                  • Gość: :) Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.chello.pl 27.03.09, 22:38
                                                    i proszę, nie polemizuj już ze mną bo cienki jesteś. A jak kobiety nie możesz
                                                    znaleźć, jak pisałeś wcześniej to może coś na rzeczy?
                                                    Może to właśnie testosteron przeszkadza Ci w pracy?
                                                  • Gość: wasz egzaminator Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.toya.net.pl 27.03.09, 22:40
                                                    winetu, nudzisz juz mnie, tak znam rosyjski, angielski i troche niemiecki, po japońsku myślę, że też sobie jakoś poradzę, będziesz chciał mnie sprawdzić , to innym razem. Słowo tawarisz, nie obraża mnie, a o to Ci chodziło.Wyższe wykształcenie do niczego nie obliguje, niejeden debil je ma, alu czuj sie z tym lepiej.Gwałcić się możesz jak chcesz mój ty winetu. Pozwolisz, że oleję kolejne Twoje wypowiedzi? (to zwrot grzecznościowy, bo i tak tak zrobię). Sory Winetu.
                                                  • Gość: :) Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.chello.pl 27.03.09, 22:50
                                                    "Sory Winetu". - twój cytat.
                                                    Przed chwilą zwróciłeś mi uwagę, że "sorry" się pisze. :):):)
                                                    "Słowo tawarisz,"
                                                    Napisałem tawariszcz!!! - popadasz w frustrację! :)
                                                    "Gwałcić się możesz jak chcesz mój ty winetu."
                                                    Z niewypowiedzianą rozkoszą!!! :):):)
                                                    "Pozwolisz, że oleję kolejne Twoje
                                                    > wypowiedzi? "
                                                    :):):) Panie z wyższym wykształceniem :):):), twoje pisze się z małej litery!!!!
                                                    Tak, lepiej olej, tylko zastanów się co lub kogo.
                                                  • eliiii Re: nigdy nie mów nigdy 27.03.09, 22:14
                                                    Gość portalu: :0 napisał(a):

                                                    > a baby zaraz sikają po nogach.

                                                    ooooooo... mam się obrazić? :):):)
                                                  • Gość: :) Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.chello.pl 27.03.09, 22:19
                                                    nie eliii, To nie do Ciebie, to do Niego w jego kontekście.
                                                  • Gość: :) Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.chello.pl 27.03.09, 22:03
                                                    a to, że czasem ktoś klepnie nie w ten klawisz i zamiast "tylko" wyjdzie "tolko"
                                                    to nie jest uchybienie w słownictwie tylko we liternictwie, zwykła pomyłka jak
                                                    często bywa.
                                                  • Gość: :) Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.chello.pl 27.03.09, 22:10
                                                    i nie napisałem:
                                                    "tolko jedno
                                                    było w łowie " tylko w "głowie". Widzisz, też uchybiasz w słownictwie! :)
                                                  • Gość: wasz egzaminator Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.toya.net.pl 27.03.09, 22:16
                                                    zrobiłem ctrl c- ctrlv, czyli kłamiesz
                                                  • Gość: gość Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 10:21
                                                    Gościu,Ty chyba zdrowo jebnięty jesteś,gryziesz się z naszym
                                                    egzaminatorem i po co?
                                                    Mądry człowiek tak jak TY tak się nie zachowuje.
                                                    A może Ci kobiety brak i nie możesz sobie dać rady z emocjami.
                                                    I nie pisz gość,bo ktoś pomyśli,że to ja ,a ja tak jaj ty się nie
                                                    wysławiam.
                                                  • dooorothy Re: nigdy nie mów nigdy 28.03.09, 19:22
                                                    No ładnie :) Pokłócili nam się panowie :]
                                                  • Gość: :) Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.chello.pl 28.03.09, 20:11
                                                    "I nie pisz gość,bo ktoś pomyśli,że to ja ,", jaja sobie robisz?
                                                    Ja się podpisałem "buźką", a słowo gość dodaje operator.
                                                    Jak byś czytał/a od początku ten wątek to byś zauważył, że to on nie może
                                                    kobiety znaleźć. Ja mam już ją od dawien dawna. Poczytaj a dopiero potem powiedz
                                                    kto jest mądry. Ja już w tym wieku jestem, że dawno sobie z emocjami radę daję!
                                                    "Ty chyba zdrowo jebnięty jesteś," Oj! NIEŁADNIE, takie słowa. Ale masz rację,
                                                    jak się czyta takie wątki o zabarwieniu erotyczno seksistowskim to się rzygać
                                                    chce i "jjjjjebniętym" można się stać.
                                                  • Gość: gość Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 20:37
                                                    Jestem ona,nie on.
                                                    Co z tego,że nasz egzaminator nie może znaleźć kobiety,to jego
                                                    sprawa.
                                                    Nie dajesz sobie rady z emocjami,poczytaj swoje wypowiedzi,tu masz
                                                    dowód,jaki jesteś NADPOBUDLIWY .
                                                    Tylko nie rzygaj,bo będzie brzydki zapach.
                                                  • dooorothy Re: nigdy nie mów nigdy 28.03.09, 21:00
                                                    Bardzo, bardzo proszę, przestańcie, bo robi się niesmacznie :P
                                                  • Gość: gość Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 21:11
                                                    Dooorothy,z ludźmi trzeba rozmawiać i czasami do..... komuś,jak na
                                                    to zasłużył.
                                                  • marta3434 Re: nigdy nie mów nigdy 29.03.09, 20:09
                                                    dooorothy napisała:

                                                    > Bardzo, bardzo proszę, przestańcie, bo robi się niesmacznie :P


                                                    e tam Dorota ! niech się kłócą ! fajnie jest :-) :-) :-)
                                                  • Gość: wasze egzaminator Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.toya.net.pl 29.03.09, 22:09
                                                    Kopernik, tak samo jak Kazan byli kobietami, a więc jestem lesbijką.
                                                    Pozdrawiam mego poważnego, a napuszonego kolegę.Tak, nie przy-stoi egzaminatorowi się uśmiechnąć, a tym bardziej żartować.Tuszę,że zdawalność maż poniżej 20%, a na dzwięk twego nazwiska, zdającym uginaja sie nogi.
                                                  • Gość: :) Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.chello.pl 29.03.09, 22:40
                                                    z tą zdawalnością to byś się ciężko zdziwił.
                                                    "Tak, nie przy-stoi egzaminatoro
                                                    > wi się uśmiechnąć, a tym bardziej żartować". - tak właśnie. Bo jeśli
                                                    egzaminator na forum tak "żartuje" to można podejrzewać, że podczas egzaminu też
                                                    tak żartuje. Jeśli podczas egzaminu myśli poprzez testosteron to jego oceny mogą
                                                    być nie obiektywne. A wtedy mamy prawo sadzić, że wyniki egzaminów są
                                                    uzależnione od tego czy fajna laseczka obok czy nie, czy testosteron pracuje czy
                                                    nie.
                                                    "a więc jestem lesbijką".
                                                    Na pewno nie! Moim zdaniem jesteś erotomanem-gawędziarzem. A to w naszej pracy
                                                    nie przystoi.
                                                    "a na dzwięk twego nazwiska, zdającym uginaja sie nogi".
                                                    Nogi nie, ale głowy często się pochylają :)
                                                  • Gość: gość Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 07:26
                                                    Gościu,szkoda,że egzaminy mam już za sobą,ciekawie byłoby zdawać u
                                                    Ciebie,ja lekko świrnięta,Ty mocno,na egzaminie mogłoby być ciekawie.
                                                  • dooorothy Re: nigdy nie mów nigdy 29.03.09, 23:54
                                                    :)
                                                  • Gość: :) Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.chello.pl 28.03.09, 21:28
                                                    "> Jestem ona,nie on."
                                                    Toć przecież napisałem:
                                                    "jakbyś czytał/a", bo skąd mamy wiedzieć jakiej płci jesteś podpisując się gość???
                                                    A co do emocji to zaręczam, że daję sobie z nimi radę bardziej niż Ty i twój
                                                    egzaminator erotoman. Nadpobudliwy byłem w wieku 15 lat :), kiedyś tam. Więc
                                                    wyluzuj gościu ( nie wiem jak tego określenia użyć w rodzaju żeńskim, może
                                                    gościówo :) )
                                                    A co do "rzygania" to tylko przenośnia i dorothy ma rację, nieładnie się robi.
                                                  • Gość: wasz egzaminator Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.toya.net.pl 28.03.09, 22:09
                                                    w wieku 15 lat miałeś przedwczesny wytrysk, a teraz jesteś po prostu impotentem, psychicznym także. Inie obrażaj dziewczyn, bo nawet nie wiesz jak niektóre pięknie pachną.
                                                  • Gość: iga Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.adsl.inetia.pl 28.03.09, 22:31
                                                    Fiuuu,fiuuu....tak sobie czasami zerkam na to forum.temat wydal mi sie szalenie
                                                    glupi(co widac nie po ilosci wpisow a po ilosci udzielajacych sie tu
                                                    forumowiczow).A WASZ EGZAMINATOR,bardziej pasuje mi po ostatnich postach na
                                                    erotomana niz na egzaminatora....rozochocil sie po tych propozycjach wypicia
                                                    kawki z forumowiczkami i coraz smielej sobie poczyna. Wiecie-robi sie to
                                                    niesmaczne....
                                                  • Gość: :) Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.chello.pl 28.03.09, 22:48
                                                    :):):):)
                                                    Nie! przedwczesny wytrysk miałem dużo wcześniej :):):)
                                                    A jeśli jakąkolwiek dziewczynę obraziłem to niech powie.
                                                    No, oprócz gościa bo nikt chyba nie wiedział, że to kobieta sądząc po podpisie (
                                                    z całym szacunkiem ).
                                                    I z całą stanowczością twierdzę "egzaminatorku", że do tego zawodu się nie
                                                    nadajesz.
                                                    Żaden szanujący się egzaminator tu, na tym forum nie pisze takich erotycznych
                                                    pierdół jak Ty. To z twoimi emocjami jest coś nie tak.
                                                    Egzaminator powinien pozostać w cieniu a jeśli już, to wypowiadać się rzeczowo i
                                                    fachowo a nie ciągnąć kobitki do łóżka poprzez "kawę".
                                                    A jak pachną kobiety to pogadaj z Alem Pacino :)"Zapach kobiety", przytoczyłem
                                                    tytuł bo pewnie byś się nie domyślił.
                                                  • Gość: gość Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.09, 07:41
                                                    Walnięty gościu piszesz byle co byle pisać.
                                                    Fajnie tu było jak Ty się nie
                                                    pojawiłeś................sssssssssssppppppppppppppaaaaaaaaaaadddddddd
                                                    dddaaaaaaaaaajjjjjjjjjjjjjj!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                  • marta3434 Re: nigdy nie mów nigdy 30.03.09, 09:37
                                                    tytuł forum "egzaminator i kursantka" a zrobiło się "egzaminator i
                                                    egzaminator" :-) ciekawe to z tego wyniknie ? :-)
                                                  • Gość: gość Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 11:01
                                                    Burza z piorunami.
                                                  • Gość: doorothy Re: nigdy nie mów nigdy IP: 212.191.172.* 30.03.09, 12:19
                                                    Panowie namierzą się wzajemnie po IP :D
                                                  • Gość: :) Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.chello.pl 30.03.09, 19:55
                                                    Super, to zostałem egzaminatorem bez egzaminu! Kiedy mam zacząć?
                                                    Gdybyście uważnie czytali doszli byście do wniosku, że instruktorem jestem,
                                                    tylko:(:(:(, :):):) czego nigdy przez sekundę nawet nie żałowałem.
                                                    Więc :
                                                    "> Panowie namierzą się wzajemnie po IP :D" jest już nieaktualne. Przykro mi, że
                                                    popsułem zabawę.
                                                  • dooorothy Re: nigdy nie mów nigdy 30.03.09, 20:00
                                                    To miał być tylko żart, nie trzeba się od razu tak obrażać. Nigdzie
                                                    nie napisałam, że jest Pan egzaminatorem, w ogóle z Panem przecież
                                                    nie rozmawiałam :)
                                                    Jeśli zaś chodzi o zabawę, to troszke tak wyglądało, jak by się
                                                    dwóch niedojrzałych chłopców spotkało - ot, takie przepychanki,
                                                    który mądrzejszy, który silniejszy ;)
                                                  • Gość: :0 Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.chello.pl 30.03.09, 20:20
                                                    no nie bardzo tak. Bo jeden z nich to wulkan testosteronu i to nim kieruje a
                                                    drugi to normalny facet, któremu też się kobiety podobają, ale nigdy w pracy!
                                                  • Gość: gość Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 20:24
                                                    gość):,0-trafiony,zatopiony-----------toń!!!!!!!!!
                                                  • Gość: gość Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 20:20
                                                    To teraz rozumiem,instruktorem jesteś,no pwenie,z takim
                                                    słwnictwem ,jakie posiadasz,ze złości zjadł byś wszystkich i
                                                    wszystko dookoła,nie zdał byś egzaminu na egzaminatora-nie Twój
                                                    poziom.
                                                    Idź uczyć ludzi jeździć i pozwól innym egzaminować.
                                                    i nie "skacz',bo mam gdzieć to,co napiszesz.
                                                  • Gość: :) Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.chello.pl 30.03.09, 20:25
                                                    gościu ja Cię bardzo szanuję i lubię, ale :
                                                    :",instruktorem jesteś,no pwenie,z takim
                                                    > słwnictwem ,jakie posiadasz,ze złości zjadł byś wszystkich i "
                                                    Proszę wskaż mi nieprawidłowości w moim słownictwie!, proszę, żebyś tylko nie
                                                    wymieniał/a literówek bo to się zdarza też Tobie.
                                                    "jesteś,no pwenie," :) Więc literówki się nie czepiajmy. Natomiast wskaż mi moje
                                                    uchybienia w słownictwie, gościu, proszę.
                                                    Swoje słowa musimy umieć poprzeć faktem.
                                                  • Gość: gość Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 20:35
                                                    Nie chce mi się czytać wszystkich Twoich postów,ale czepiasz się
                                                    naszego egzaminatora,a każdy z nas ma WADY i ZALETY,niech każdy
                                                    będzie sobą i przestań,bo po co ta kłótnia.
                                                  • Gość: :) Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.chello.pl 30.03.09, 20:48
                                                    Więc nie zarzucaj mi uchybień w słownictwie tylko dyskutuj na poziomie, proszę.
                                                    A Egzaminatora się nie czepiam tylko czepiam się erotomana i tyle.
                                                    A to, że takie wątki są rajcujące to wiem, krew buzuje i testosteron.
                                                    A mi chodzi o zupełnie coś innego,o coś co zwiemy szumnie profesjonalizmem. Nie
                                                    lubiane słowo przez wielu.
                                                  • Gość: gość Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 20:58
                                                    No tak,moja dyskusja jest poniżej poziomu,erotomana tu nie
                                                    widzę,więc czepiasz się nie tego człowieka.
                                                  • Gość: gość Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 20:22
                                                    Kursanci też nie żałowali,że trafili na Ciebie,sorki,Pana?
                                                  • Gość: :) Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.chello.pl 30.03.09, 20:27
                                                    zapraszam, dam Ci jazdę gratis a zobaczysz, może zdanie zmienisz, Bez
                                                    złośliwości piszę, słowo honoru. Dam Ci jazdę gratis.
                                                  • Gość: gość Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 20:30
                                                    Dasz mi jazdę gratis,to poproszę z kat.D,w jakim województwie
                                                    szkolisz?
                                                  • Gość: :) Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.chello.pl 30.03.09, 20:42
                                                    Jeśli myślisz, że wymieniając kat D powalisz mnie na "cztery" to folgujesz
                                                    sobie:). Nieczuły jestem na szpan. Natomiast odpowiem, że to forum głównie tyczy
                                                    się ( oczywiście nie w całości ) zagadnień z kat B.
                                                    A to, że ktoś posiada D to wcale nie znaczy, że zna dobrze zasady ruchu.
                                                    Przykład:
                                                    W Warszawie na Wisłostradzie obowiązuje znak B-26!!!!
                                                    I jakimś dziwnym trafem kierowcy pojazdów określonych tym znakiem ciągle
                                                    wyprzedzają i to przekraczając prędkość dopuszczalną. Czy to, że posiadasz D ma
                                                    być dla mnie jakimś wykładnikiem, gościu???
                                                  • Gość: gość Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 20:52
                                                    Po pierwsze,nie szpanuję,wybieram się w przyszłości na D,więc jej
                                                    jeszcze nie posiadam i widzę,że się nie dogadamy,jesteśmy z innych
                                                    świetów,ja z tego normalnego świata,a Ty bóg wie,skąd przybyłeś.
                                                    Zasady ruchu znam dobrze,na moje szczęście nie wiesz,kim jestem.
                                                  • Gość: :) Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.chello.pl 30.03.09, 20:59
                                                    przybyłem z K-Pax ! :)
                                                    My tu wszyscy nie wiemy kim jesteśmy i na tym to polega.
                                                    A ja twierdzę, że byśmy się dogadali, czemu nie? :)
                                                    A w drodze do D życzę wszystkiego dobrego.
                                                    Ja Ci nie zarzucam, że akurat Ty nie znasz zasad ruchu. Dałem tylko przykład,
                                                    tylko przykład i to nagminny, niestety.
                                                  • Gość: gość Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 21:09
                                                    Dzięki,,a ja twierdzę,że byśmy się nie dogadali ,mam trudny
                                                    charakter i Ty chyba też.Ja swoje,Ty swoje nic dobrego by z tego nie
                                                    wyszło.
                                                  • eliiii Re: nigdy nie mów nigdy 30.03.09, 21:11
                                                    ja chcę jazdę gratis, ja chcę:):):)
                                                  • Gość: doorothy Re: nigdy nie mów nigdy IP: 212.191.172.* 30.03.09, 21:13
                                                    Też poproszę, jeśli można :)
                                                  • Gość: :) Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.chello.pl 30.03.09, 21:24
                                                    jazda gratis dla wybrańców.
                                                    Eliii, masz u mnie taką jazdę, słowo! Tylko śmignij tutaj i zadzwoń.
                                                  • Gość: :) Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.chello.pl 30.03.09, 21:21
                                                    a ja zaręczam, żeby wyszło! Tylko gadać trzeba, pytać, odpowiadać i się nie
                                                    obrażać na wzajem. A wcześniej, " o erotomanie" to nie pisałem o Tobie tylko o
                                                    "waszym egzaminatorze" bo jakoś nie może mi przejść przez klawisz słowo "naszym"
                                                    :):):)
                                                  • Gość: gość Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 21:29
                                                    No właśnie,wiem,że nie pisałeś o mnie,tylko o naszym egzaminatorze i
                                                    nie pisz,że to erotoman-wyluzuj.On nie jest erotomanem.
                                                    Skoro nie chce Ci przejść słowo naszym,może masz klawiaturę zepsutą.
                                                    Zdarza się.
                                                  • Gość: :) Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.chello.pl 30.03.09, 21:37
                                                    tak, chyba serwis wezwę, do klawiatury :):):)
                                                    Jak byś nazwał egzaminatora, który tylko o jednym gada?, zaprasza na kawę i
                                                    otwarcie na forum mówi, że do łóżka zaciągnie? Jak byś nazwał egzaminatora,
                                                    który otwarcie twierdzi na forum, że podczas egzaminu myśli tylko o jednym bo mu
                                                    testosteron pracuje gdy pod naczepę tira wjeżdża???
                                                    JAK GO NAZWIESZ???
                                                    Do Ciebie nie mam nic przecież :)
                                                    Ale jak go nazwiesz?
                                                  • Gość: gość Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 21:44
                                                    Ja to potraktowałam pół żartem,pół serio,więc tak go nie nazwę.
                                                    Z życia wzięte,jak nazwiesz egzaminatora,u którego zdaje
                                                    dziewczyna,wyjezdża poza linię na placu,egzaminator w tym
                                                    czasie "podrywa" laską czekającą za płotem tegoż placu,biedak NAWET
                                                    NIE WIDZIAŁ,że w tym momencie powinien tej dziewczynie zakończyć
                                                    egzamin,nie widział ,bo podrywał inną ,jak takiego nazwać?
                                                  • Gość: :) Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.chello.pl 30.03.09, 21:55
                                                    gościu, przecież ja o niczym innym nie mówię! :) tylko o takich egzaminatorach
                                                    przecież! :)
                                                    Widzisz, można się dogadać.
                                                  • marta3434 Re: nigdy nie mów nigdy 30.03.09, 21:58
                                                    Gość portalu: :) napisał(a):

                                                    > gościu, przecież ja o niczym innym nie mówię! :) tylko o takich
                                                    egzaminatorach
                                                    > przecież! :)
                                                    > Widzisz, można się dogadać.


                                                    Alleluja ! dogadali się :-) cały czas Wam kibicowałam :-)
                                                  • Gość: gość Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 21:59
                                                    Kibicuj dalej!!!!
                                                  • Gość: gość Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 21:59
                                                    A ja nadal twierdzę,że nasz egzaminator taki nie jest,napisał coś
                                                    głupiego,a Ty robisz z niego erotomana.
                                                  • Gość: :) Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.chello.pl 30.03.09, 22:05
                                                    jeśli nie chcemy, żeby o nas źle pisano nie piszemy czegoś głupiego.
                                                    Zastanówmy się co piszemy.Bo w innym przypadku liczymy się z krytyką jakiegoś
                                                    adwersarza, zawsze!
                                                    Wyprzedzając twoją odpowiedź, gościu powiedz co głupiego napisałem?
                                                    zacytuj. Tylko konkrety proszę.
                                                  • marta3434 Re: nigdy nie mów nigdy 30.03.09, 21:44
                                                    Gość portalu: :) napisał(a):

                                                    > Super, to zostałem egzaminatorem bez egzaminu! Kiedy mam zacząć?
                                                    > Gdybyście uważnie czytali doszli byście do wniosku, że
                                                    instruktorem jestem,
                                                    > tylko:(:(:(, :):):) czego nigdy przez sekundę nawet nie żałowałem.
                                                    > Więc :
                                                    > "> Panowie namierzą się wzajemnie po IP :D" jest już nieaktualne.
                                                    Przykro m
                                                    > i, że
                                                    > popsułem zabawę.



                                                    instruktorem jesteś ? aaa no to teraz rozumiem czemu taki wsciekły
                                                    na egzaminatorka byłeś :-)
                                                  • Gość: gość Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 21:47
                                                    On cały czas jest wściekły,ja też,na instruktora.
                                                  • marta3434 Re: nigdy nie mów nigdy 30.03.09, 21:57
                                                    ja pierd... pogubiłam się :-) kto tu jest wreszcie kim ? bo za
                                                    chwilę zacznę o sobie myślec jak o egzaminatorze ... ten testosteron
                                                    w pracy...hmm znam takiego jednego z naszego WORD-u :-) :-) :-)
                                                  • Gość: gość Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 22:01
                                                    Może to tem sam WORD i ten sam egzaminator?
                                                  • Gość: :) Re: nigdy nie mów nigdy IP: *.chello.pl 30.03.09, 21:58
                                                    Marto, ja nigdy nie jestem wściekły. Tylko szukający jestem i nielubiący pewnych
                                                    zachowań w miejscu pracy.
                                                    A jak byś dobrze poszperała to powinnaś dawno wiedzieć że instruktorem jestem.
                                                  • marta3434 Re: nigdy nie mów nigdy 30.03.09, 22:07
                                                    Gość portalu: :) napisał(a):

                                                    > Marto, ja nigdy nie jestem wściekły. Tylko szukający jestem i
                                                    nielubiący pewnyc
                                                    > h
                                                    > zachowań w miejscu pracy.
                                                    > A jak byś dobrze poszperała to powinnaś dawno wiedzieć że
                                                    instruktorem jestem.


                                                    a czego szukasz ?? mogłam poszperać ale nie masz stałego nicka a
                                                    pod ":)" może pisać kto chce... ja też nie lubię pewnych zachowań w
                                                    pracy ale z tego co wyczytałam (może niezbyt uważnie) on nie
                                                    pisał ,że zachowuje się w szczególny sposób pod wpływem tego
                                                    testosteronu tylko "myśli o jednym" a cholera wie co miał na myśli :-
                                                    ) może o wędkowaniu wtedy myśli o rybkach :-)
                                                  • Gość: ona do wasz egzaminator IP: 212.76.37.* 27.03.09, 21:37
                                                    fajny facet musi z Ciebie byc :) szkoda, bo ja juz prawo jazdy mam i w lodzkim
                                                    tez nie mieszkam ;)
                                                  • marta3434 Re: nigdy nie mów nigdy 30.03.09, 10:30
                                                    Gość portalu: wasz egzaminator napisał(a):

                                                    > to cytat chyba z bonda, kiedy bił kelnera tłumaczącego się, że już
                                                    nigdy nie za
                                                    > miesza drinków tylko wstrząśnie.
                                                    .
                                                    noo mniej więcej :-) " Sean Connery po "Diamenty są wieczne"
                                                    powiedział, że już więcej nie zagra Jamesa Bonda. A jednak to
                                                    zrobił, na co żona odpowiedziała "nigdy nie mów nigdy". :-) ;-)
    • Gość: Tomek Re: Egzaminator i kursantka IP: *.chello.pl 28.03.09, 09:59
      Zapraszasz ją na kolacje ale dopiero wtedy gdy zda prawko :) no i reszty Ci już
      mówić nie muszę :)
      • kokocha.19 Re: Egzaminator i kursantka 28.03.09, 10:26
        ale też można połączyć kawę z basenem i sauną w ciągu dnia na
        przykład-później ewentualnie zmienić lokal
        • Gość: gośc egzaminator i kursantka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 21:33
          Nasz Egzaminatorze-wróć.
          • Gość: :) Re: egzaminator i kursantka IP: *.chello.pl 30.03.09, 21:40
            "Nasz Egzaminatorze-wróć".
            - "zamknij świat na klucz,
            wróć do mnie, wróć!..." - K. Krawczyk.
            • Gość: gość Re: egzaminator i kursantka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 21:45
              Instruktorze-idź spać.
          • Gość: wasze egzaminator Re: egzaminator i kursantka IP: *.toya.net.pl 30.03.09, 22:06
            myślałem, że przesadziłem w sobotę, no już, przyznam się byłem po kilku piwach(tylko wtedy mogę się napić). Przeczytałem dzisiaj i wcale nie narozrabiałem. Moje zdanie o śmiesznym gościu wcale się nie zmieniło, mało tego zauważyłem, że w sztuce epistolografii jest całkowitym cieniasem. Ja dziś miałem "dzień dziecka" zdało mi 66%(to nie jest reguła, zupełny przypadek). Oczywiscie zdawał u mnie też jedna piękność, szczupła brunetka(aczkolwiek wolę blondynki)o wspaniałym greckim profilu, już drugi raz u mnie zdawała- dziś zdała.
            Bardzo mi miło, że mnie bronicie. Dziwnym jest to, że atakuje mnie instruktor, sam myślałem, że to chory egzaminator.Gwoli jasności, dla chłopaków też jestem miły.Zaczynam rozmowe od zdrobnienia imienia, czyli pani Aniu, panie Krzysku, zresztą niektórzy chłopcy są bardzo ładni(to tekst ku radości Pana śmiesznego gościa). I tak naprawdę to uwielbiam Was. Nawet nie wiecie, jak to miło wpisać to "P". Cóż, niestety często wpisuję "N" lub "n" i długo wtedy tłumaczę co należy poprawić. Często jest to winą instuktorów, którzy źle uczą(mało takich), ale to zupełnie inna opowieść. Walcie jak w dym do mnie, może i nie zdacie, ale na pewno nie będę Was poniżał. Specjalna uwaga do smiesznego gościa- dużej litery w Was, Ciebie, Tobie itd. używam do podkreślenia szacunku dla Twojej osoby, opisuje to właśnie sztuka epistolografii.
            prv piszcie na elia_kazan@gazeta.pl(chyba)
            • Gość: wasz exterminator exterminator IP: *.toya.net.pl 30.03.09, 22:10
              egzaminator, bo to taki sam żart jak głupie żarty majewskiego. Uff, tak długiego postu chyba jeszcze nie zamieściłem, chyba mnie porąbało.
              • marta3434 Re: exterminator 30.03.09, 22:14
                Gość portalu: wasz exterminator napisał(a):

                > egzaminator, bo to taki sam żart jak głupie żarty majewskiego.
                Uff, tak długieg
                > o postu chyba jeszcze nie zamieściłem, chyba mnie porąbało.


                no wiesz ? trochę Cię porąbało ... w końcu egzaminatorem jesteś :-))
            • marta3434 Re: egzaminator i kursantka 30.03.09, 22:12
              nie bronimy Cię :-) po prostu każdy pisze co myśli
            • Gość: :) Re: egzaminator i kursantka IP: *.chello.pl 30.03.09, 22:18
              no, zaczyna się auto wybielanie. Persil czy jakiś inny?
              Pan śmieszny?, super, dzięki. Jak się nie ma argumentów to się wyśmiewa lub
              obraża Panie Cerowany.
              Tak, dziś to 66% ???, ha, ha. Uważaj bo Cię z pracy zwolnią za brak o ekonomię
              WORD-u. :).
              Ja nigdy nie mogę się napić i nie żałuję z resztą. Ty masz niedzielę wolną a ja
              jeżdżę. Ale nawet gdy sobie coś zaserwuję to nie siadam do komputera i nie snuję
              erotycznych rozważań o zaciąganiu do łóżka.
              • marta3434 Re: egzaminator i kursantka 30.03.09, 22:21
                naprawdę się lubicie ;-) powiedz ? co Cię tak w nim wku...a ?
                • Gość: :) Re: egzaminator i kursantka IP: *.chello.pl 30.03.09, 22:27
                  poczytaj wątek od początku i sama zobaczysz co wk...wia. Niefachowość.
                  Żaden z naszej branży nie powinien pisać takich rzeczy a jeśli pisze to
                  incognito a nie egzaminator lub instruktor. Bo nam takie teksty nie przynoszą
                  chwały.
                  W jednych wątkach napadacie na takich co to w bluzkę zaglądają a w drugich szał,
                  jaki super gość!!!
                  • marta3434 Re: egzaminator i kursantka 30.03.09, 22:33
                    Gość portalu: :) napisał(a):

                    > poczytaj wątek od początku i sama zobaczysz co wk...wia.
                    Niefachowość.
                    > Żaden z naszej branży nie powinien pisać takich rzeczy a jeśli
                    pisze to
                    > incognito a nie egzaminator lub instruktor. Bo nam takie teksty
                    nie przynoszą
                    > chwały.
                    > W jednych wątkach napadacie na takich co to w bluzkę zaglądają a w
                    drugich szał
                    > ,
                    > jaki super gość!!!


                    czytałam od początku , jestem na bieżąco :-) niefachowość? w każdej
                    jednej branży są faceci którzy zaglądają nam w dekoldy. nie napadamy
                    na takich ani nie uważamy ,że to super goście (przymanjmniej ja nie,
                    bo nie wiem jak "koleżanki) facet to facet i nienaturalną rzeczą
                    jest to żebyście patrzyli nam w oczy :-) wyczytałam nawet kiedyś w
                    necie : dlaczego facetowi tak cięzko jest nawiązać kontakt wzrokowy?
                    bo piersi nie mają oczu... :-) uważam ,że powyższe nie skreśla
                    niczyjej fachowości w tym co robi
                    • Gość: :) Re: egzaminator i kursantka IP: *.chello.pl 30.03.09, 22:40
                      tak, ale nigdy w pracy!!!
                      Zawsze patrzę w oczy kursantkom ( w te prawdziwe oczy ) i nigdy nie mam problemu
                      z nawiązaniem kontaktu wzrokowego, dziwne? :)
                      • eliiii Re: egzaminator i kursantka 30.03.09, 23:06
                        dziwne... mój instruktor patrzał raczej na drogę... żarcik!!!
                        (niektórzy na tym forum biorą wszystko zbyt poważnie:):):)
                      • Gość: wasz egzaminator ja IP: *.toya.net.pl 30.03.09, 23:16
                        napisałem na samym początku, że obowiązuje mnie etyka zawodowa. Nie daję żadnych propozycji w czasie i po egzaminie. Po prostu podziwiam piękno,także umysłu, czasem skomplementuję- bardzo rzadko.Jeśli juz, to moim fetyszem są pupy, nie piersi(przyznam się, zerkam).Przez tyle czasu, zaryzykowanie i danie 3 kobietą numeru tel. to chyba nie za dużo?
                        • Gość: doorothy Re: ja IP: 212.191.172.* 31.03.09, 19:10
                          Nie ty jeden zerkasz ;) Mój instruktor np. (tzn. ten obecny
                          instruktor, bo kursowy nie ma dla mnie czasu ;D )zerka bez żenady na
                          laski, jak jedziemy i np. na swiatłach stoimy, to potrafił laske
                          odprowadzić wzrokiem aż za rogiem zniknęła, z tym, że czy na
                          kursantki zerka, tego nie wiem, bo na mnie chyba nie zerka :D
                          • Gość: doorothy Re: ja IP: 212.191.172.* 31.03.09, 19:10
                            Masło maślane :) Niech żyje yntelygencyja :D
                      • marta3434 Re: egzaminator i kursantka 31.03.09, 14:33
                        Gość portalu: :) napisał(a):

                        > tak, ale nigdy w pracy!!!
                        > Zawsze patrzę w oczy kursantkom ( w te prawdziwe oczy ) i nigdy
                        nie mam problem
                        > u
                        > z nawiązaniem kontaktu wzrokowego, dziwne? :)

                        trochę dziwne :-) :-) :-)
              • eliiii Re: egzaminator i kur...santka 30.03.09, 22:23
                egzaminatorowi pomyliły się fora i tyle:)
                • Gość: gość Re: egzaminator i kur...santka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 22:28
                  Nie lubisz naszego egzaminatora?
                  Chyba nie liczysz na gratisowa jazdę z instruktorem?
                  • Gość: :) Re: egzaminator i kur...santka IP: *.chello.pl 30.03.09, 22:35
                    gościu, proszę, uczciwe warunki rozgrywki! :)
                    Czy ja atakuję twoich popleczników?
                    Każdy ma prawo do wypowiedzi.
                    Dlaczego mi nie odpowiedziałeś na zadane pytanie? Gdzie uchybiam w słownictwie?
                    Nie potrafisz?, a eliii się czepiasz.
                  • eliiii Re: egzaminator i kur...santka 30.03.09, 22:36
                    Wasz egzaminator jest mi obojętny, chociaż na początku dobrze mu
                    życzyłam:)
                    Czemu mam nie liczyć na jazdę z instruktorem:)?
            • Gość: :) Re: egzaminator i kursantka IP: *.chello.pl 30.03.09, 22:30
              to już jest objaw przejścia do defensywy.
              Pewny siebie nie dziękuje za obronę bo jej nie potrzebuje.
              • hera.z.olimpu Re: egzaminator i kursantka 10.05.09, 14:42
                pamiętam mojego pierwszego egzaminatora...chyba jeszcze nikogo tak
                szybko nie oblał ;P kompletnie przestałam myśleć ze stresu, jakieś
                zaćmienie(pierwszy raz w życiu poczułam się jak jakaś głupia cizia)
                a przez niego nie mogłam się w ogóle skupić...szkoda, ze
                nie pokazałam mu nawet, że umiem jeździć...ech...miałam nadzieję, że
                później znowu na niego trafię...niestety...trafiłam na innego, ale
                ten pierwszy egzaminator dalej mi siedzi w głowie, a już trochę
                czasu od egzaminu minęło...
                • Gość: ona Re: egzaminator i kursantka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.09, 15:03
                  Przede mną wkrótce egzamin i też jest taki jeden przystojniak,u
                  którego nie chcę zdawać,bo jak do niego trafię,to nie będę mogła
                  logicznie myśleć i nie zdam.
                  • hera.z.olimpu Re: egzaminator i kursantka 10.05.09, 16:11
                    otóż to...wiem coś o tym bo ja własnie przez takiego przemiłego
                    przystojniaka oblałam :( pewnie sobie pomyślał, że jakas idiotka
                    żeby na prezentacji oblać (sama bym tak pomyślała) :P a mi się po
                    prostu chwilowo myślenie wyłączyło, brak skupienia nad tym co robię
                    (sprawdzałam światła) i myslałam tylko o tym żeby wsiąśc już do
                    samochodu...co nie było mi wówczas dane :( Cieszę się, że przy
                    następnym podejściu trafiłam na najgorszego egzaminatora w wordzie,
                    tamtego dnia tylko ja wyjechałam z nim na miasto a nawet nie brałam
                    dodatkowych godzin przed egzaminem. Ale i tak szkoda mi pierwszego
                    podejścia..żeby oblac na czymś co się umie :/ i to jeszcze z takim
                    fajnym kolesiem :/ porażka :/
                    • Gość: ona Re: egzaminator i kursantka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.09, 16:42
                      Ja jedno podejście miałam i oblałam,byłam głupia,bo co mogę innego
                      napisać,zdawałam u jego kumpla i tak byłam przejęta tym,żeby z jak
                      najlepszej strony się pokazać,że nie zdałam w ostatnich mnutach przy
                      powrocie do ośrodka ,teraz modlę się o egzaminatora po
                      pięćdziesiątce,wówczas zdam,nie chcę zdawać u młodych przystojnych
                      facetów,bo skupić się nie mogę,czy ktoś jeszcze tak ma?
                      • hera.z.olimpu Re: egzaminator i kursantka 10.05.09, 16:56
                        jaaa tak mam :P ale już o tym pisałam ;P całe szczęście już zdałam i
                        mam to za sobą... ale egzaminator dalej w głowie siedzi...ech.
                        Powinni mieć jakiś określony przedział wiekowy, np. egzaminatorem
                        można zostac dopiero po 35 roku życia...czy coś w tym stylu ;)
                        • Gość: ona Re: egzaminator i kursantka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.09, 17:07
                          Nie,egzaminatorem powinni być panowie po pięćdziesiątce,mój
                          egzaminator,który jest taki przystojny ma równe czterdzieści lat(tak
                          się złożyło,że wiem),a wygląda baaaaaardzo młodo.
                          • hera.z.olimpu Re: egzaminator i kursantka 10.05.09, 17:23
                            w takim razie od 45:P "mój" nie miał nawet 30...pomyśl sobie jak
                            musiało byc ciężko się skupić ;P
                            • Gość: Mario Re: egzaminator i kursantka IP: *.acn.waw.pl 10.05.09, 20:28
                              ja mam 25 lat i jestem najmłodszym egzaminatorem w swoim WORD a być może jednym
                              z młodszych w Polsce, jednakże nie zauważyłem, żeby jakaś młoda dama skupiała
                              się na mojej osobie ale to być może wniosek z tego że nie jestem przystojny...?
                              nie zgadzam się jednak z opinią wymogu lat (po 45 roku) co do egzaminatorów,
                              skoro uzyskałem uprawnienia to nie różnię się niczym od tzw. "starszych" panów!
                              • Gość: ona Re: egzaminator i kursantka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.09, 20:37
                                Ja osobiście nie mam nic przeciwko młodemu egzaminatorowi,ale
                                w moim przypadku zdając u starszego egzaminatora do egzaminu
                                podchodzę na luzie,a u młodego,na dodatek bardzo przystojnego nie
                                umiem się skupić na egzaminie i dziwnie się czuję zdając u kogoś kto
                                jest w moim wieku lub młodszy ode mnie Tak na marginesie,to
                                baaaaaaaaaaaardzo Ci zazdroszczę,że jesteś egzaminatorem( ).
                              • hera.z.olimpu Re: egzaminator i kursantka- do Mario 10.05.09, 21:03
                                z tymi wymogami wiekowymi to tylko taki żarcik ;) oczywiście, że
                                młodsi egzaminatorzy nie są w niczym gorsi a nawet lepsi, gdyż
                                starsi panowie z racji wieku mogą już nie mieć tego refleksu co
                                kiedyś w obliczu zagrożenia. Może nie zauważyłeś dziwnych zachowań
                                ze stron kursantek bo po prostu się nad tym nie zastanawiałeś i nie
                                zwracałeś uwagi:) Poza tym niewiele jest chyba takich przypadków jak
                                te opisywane na tym forum ;) ale jak widać...zdarzają się.
                                Pozdrawiam.
                • eliiii Re: egzaminator i kursantka 10.05.09, 20:41
                  hera.z.olimpu napisała:

                  > pierwszy raz w życiu poczułam się jak jakaś głupia cizia

                  czegoś tu nie rozumiem... i to, że sie tak poczułaś przy
                  egzaminatorze jest fajne???
                  wolę facetów, którzy jednym zdaniem potrafią sprawić, że czuję się
                  wartościową kobietą! ale są gusta i guściki:)
                  • hera.z.olimpu Re: egzaminator i kursantka 10.05.09, 20:57
                    eliiii napisała:

                    > hera.z.olimpu napisała:
                    >
                    > > pierwszy raz w życiu poczułam się jak jakaś głupia cizia
                    >
                    > czegoś tu nie rozumiem... i to, że sie tak poczułaś przy
                    > egzaminatorze jest fajne???
                    > wolę facetów, którzy jednym zdaniem potrafią sprawić, że czuję się
                    > wartościową kobietą! ale są gusta i guściki:)
                    >
                    Nie zrozumiałaś mnie:) poczułam się tak dlatego, że nie zdałam na
                    takiej głupocie i głupio mi było przed egzaminatorem, który z bólem
                    musiał mi wystawić "N". Próbował mnie naprowadzić na światło, które
                    źle wskazałam różnymi sposobami ale ja nie kontaktowałam w tym
                    momencie. Przedłużał wystawienie negatywnej oceny ale niestety
                    musiał to zrobić... jego zachowanie było nienaganne a ja się po
                    prostu przed samą sobą tak poczułam przez swoje do tej pory mi
                    niezrozumiałe zachowanie. Mam nadzieję, że teraz się jaśniej
                    wyraziłam... :)
                    • eliiii Re: egzaminator i kursantka 10.05.09, 21:12
                      teraz rozumiem:)
                      pozdr
                      • Gość: egzWAW Re: egzaminator i kursantka IP: *.acn.waw.pl 10.05.09, 22:29
                        a ja przyznam, że w ciągu ostatniego tygodnia miałem kilka "ciekawych" pań na
                        egzaminie :) a jako, że ciągle jestem kawalerem to nieomieszkam "rzucić okiem"
                        na to i owo... :D
                        • Gość: doorothy :D IP: 212.191.172.* 11.05.09, 14:32
                          Jakże ja bym chciała trafić na takiego "rzucającego okiem"
                          egzaminatora :P I żeby jeszcze przy tym wyrozumiały był ... Żaden mi
                          nie chce wierzyć, że nie jestem głupia, tylko mnie nerwy zjadają ;)
                          • Gość: hera Re: :D IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.05.09, 14:58
                            hehehe właśnie w tym problem...stres zjada człowieka i jakieś głupie
                            błędy popełnia, których normalnie by nie zrobił ;)
                            • Gość: doorothy Re: :D IP: 212.191.172.* 11.05.09, 15:49
                              Właśnie. Za każdym razem slyszę wtedy, że trzeba umieć jeździć ...
                              Naprawde normalnie jeżdżę nieźle. Normalnie, czyli w eLce.
                              • hera.z.olimpu Re: :D 11.05.09, 18:44
                                doskonale Cie rozumiem:) Ale im więcej podejść tym mniejszy stres.
                                Póżniej zaczyna się do tego podchodzić na luzie. Ja zdałam za drugim
                                razem i miałam wrażenie, że już wszystkich znam, raz juz tam byłam i
                                nic mnie nie może zaskoczyć ;P takie nastawienie pomogło:) Stres był
                                dużo mniejszy i nie zamienił się w dystres jak za pierwszym razem :P
                                no i miałam innego egzaminatora...co bardzo pomogło;)
                                • Gość: egzWAW Re: :D IP: *.acn.waw.pl 12.05.09, 16:18
                                  a nawiązując do tematu do sporo dzisiaj pięknych kobiet kręciło się w naszym
                                  WORD, niestety żadna do mnie nie trafiła... :(
                                  • eliiii Re: :D 12.05.09, 19:38
                                    a do Ciebie tylko te brzydkie trafiały, tak? ehhh, co za pech...:(
                                    • Gość: doorothy Re: :D IP: 212.191.172.* 12.05.09, 19:57
                                      Nic straconego - jutro też jest dzień :D I piekne kobiety będą w
                                      Wawie zdawać :D
                                      • Gość: egzWAW Re: :D IP: *.acn.waw.pl 12.05.09, 22:12
                                        tylko widzisz, jak byłem instruktorem to i kontakt był zuuuupełnie inny,a teraz
                                        to taka sucha rozmowa mniej lub bardziej przyjazna, egzamin się kończy i...
                                        znajomość chwilowa razem z nim!
                                        • marta3434 Re: :D 12.05.09, 22:25
                                          Gość portalu: egzWAW napisał(a):

                                          > tylko widzisz, jak byłem instruktorem to i kontakt był zuuuupełnie
                                          inny,a teraz
                                          > to taka sucha rozmowa mniej lub bardziej przyjazna, egzamin się
                                          kończy i...
                                          > znajomość chwilowa razem z nim!


                                          chwilowa? hmm :-) może czasem więcej niż chwila ;-)
                                          • Gość: egzWAW Re: :D IP: *.acn.waw.pl 12.05.09, 22:29
                                            jeśli masz na myśli czy 10 min czy coś ponad godzinę to faktycznie więcej niż
                                            chwila, ale jeśli spojrzysz w perspektywie chociażby 30 godzin (kursu) to tak
                                            czy inaczej tylko małą chwilka...
                                            • marta3434 Re: :D 12.05.09, 22:30
                                              mam na myśli coś ponad 5 latek :-)
                                              • Gość: egzWAW Re: :D IP: *.acn.waw.pl 12.05.09, 22:39
                                                to gratuluję...

                                                tylko widzisz, gdy instruktor zupełnie prywatnie spotka na ulicy swoją
                                                sympatyczną kursantkę to sobie pogadają, umówią się na kawę a później się
                                                zobaczy, a teraz co? "dzień dobry" sobie powiedzą? ...i to jeszcze ewentualnie,
                                                uwzględniając wynik egzaminu!
                                                • Gość: doorothy Re: :D IP: 212.191.172.* 12.05.09, 22:49
                                                  Wiesz, podczas jednego z moich egzaminów nawiązała się własnie taka
                                                  niewidzialna nić i chociaż nie zdalam go wtedy, to do dzisiaj, kiedy
                                                  slęczę pod WORD-em w oczekiwaniu na wyczytanie, a pan mija lawkę, na
                                                  której siedzę, mówimy sobie dzień dobry :) To jest FAJNE. Ten pan
                                                  był fajny ;)
                                            • Gość: doorothy Re: :D IP: 212.191.172.* 12.05.09, 22:47
                                              To prawda. Czasem jednak można spróbowac umówić się gdzieś poza
                                              eLką, poza egzaminem państwowym ....
                                              • Gość: egzWAW Re: :D IP: *.acn.waw.pl 12.05.09, 22:49
                                                jak to zrobić?
                                                jeśli egz wyjdzie z taką propozycją to może zostać odebrany jak by chciał coś w
                                                zamian za wynik a jeśli "dama" zdająca to egz zawsze może myśleć że chodzi tylko
                                                o egzamin...

                                                jakoś sobie tego nie wyobrażam!
                                                • Gość: doorothy Re: :D IP: 212.191.172.* 12.05.09, 22:52
                                                  Rzeczywiście, tak czy inaczej wyszloby to marnie. Może lepiej wrócic
                                                  do "instruktorstwa"?
                                                  • Gość: egzWAW Re: :D IP: *.acn.waw.pl 12.05.09, 22:57
                                                    pod względem kontaktów z kobietami bezwzględnie tak, ale jest jeszcze milion
                                                    innych powodów dla, których póki co raczej nie, może kiedyś...!?
                                                  • marta3434 Re: :D 12.05.09, 23:34
                                                    Gość portalu: egzWAW napisał(a):

                                                    > pod względem kontaktów z kobietami bezwzględnie tak, ale jest
                                                    jeszcze milion
                                                    > innych powodów dla, których póki co raczej nie, może kiedyś...!?

                                                    jesteś egzaminatorem ? więc masz "jaja" :-) nie bój się zaprosić
                                                    kursantki na kawkę lub piwko ... ja tak właśnie
                                                    zostałam "potraktowana" i trwało to ponad 5 latek :-) pozdrawiam
                                                  • Gość: doorothy Re: :D IP: 212.191.172.* 12.05.09, 23:46
                                                    O widzisz :-) Marta jest żywym przykładem, ze można :-) Marta, a
                                                    gdzie nasz egzaminator się podział, ten, który to mnie na kawkę
                                                    zapraszał? ;-)
                                                  • marta3434 Re: :D 13.05.09, 09:27
                                                    Gość portalu: doorothy napisał(a):

                                                    > O widzisz :-) Marta jest żywym przykładem, ze można :-) Marta, a
                                                    > gdzie nasz egzaminator się podział, ten, który to mnie na kawkę
                                                    > zapraszał? ;-)


                                                    stchórzył :-) wystraszył się ,że na kawce by się nie skończyło :-)
                                                  • Gość: doorothy Re: :D IP: 212.191.172.* 13.05.09, 11:53
                                                    Aaaaaa, to co innego :-) Myślałam, że się obraził, albo cuś ;-)
                                        • Gość: doorothy Re: :D IP: 212.191.172.* 12.05.09, 22:45
                                          Nie musi tak być :)
                                  • Gość: doorothy Re: :D IP: 212.191.172.* 12.05.09, 19:56
                                    Jadę przenieść papiery do Wawy :D W końcu trafię do Ciebie :D
                                    • Gość: hera.z.olimpu Re: :D do egzWAW IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.05.09, 00:03
                                      a to nie jest czasami tak, że egzaminujesz tyle osób, że później nie
                                      pamiętasz już większości? Jak tu powiedzieć "dzień dobry"
                                      egzaminatorowi na mieście kiedy on prawdopodobnie mnie nawet nie
                                      kojarzy? Dlatego nie dziwie się, że nie każdy się przywita widząc
                                      przypadkiem "swojego" egzaminatora... ja bynajmniej miałabym
                                      wątpliwości gdybym takiego spotkała.
                                      • Gość: doorothy Re: :D do egzWAW IP: 212.191.172.* 13.05.09, 11:55
                                        Gość portalu: hera.z.olimpu napisał(a):

                                        > a to nie jest czasami tak, że egzaminujesz tyle osób, że później
                                        nie
                                        > pamiętasz już większości? Jak tu powiedzieć "dzień dobry"
                                        > egzaminatorowi na mieście kiedy on prawdopodobnie mnie nawet nie
                                        > kojarzy? Dlatego nie dziwie się, że nie każdy się przywita widząc
                                        > przypadkiem "swojego" egzaminatora... ja bynajmniej miałabym
                                        > wątpliwości gdybym takiego spotkała.

                                        A ja nie :D:D:D Dzień dobry powiedzialabym i powiem zawsze
                                        takiemu :D Podlizalabym się, a nóż widelec znów na niego trafię
                                        w przyszłości ;-)
                                        • Gość: hera.z.olimpu Re: :D do egzWAW IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.05.09, 12:53
                                          jeżeli jeszcze bym nie zdała to też bym zawsze "dzień dobry" z
                                          daleka krzyczała :P ale teraz mam wątpliwości...czy ten egzaminator
                                          w ogóle mnie pamięta już po zdanym egzaminie.
                                          • dooorothy Re: :D do egzWAW 13.05.09, 13:40
                                            Po zdanym - nie krzyczałabym ;-) Na pewno by nie pamiętał, tylu
                                            kursantów zdaje. Ja niestety jeszcze nie zdałam, więc będę się
                                            klaniać, nawet do ziemii ;-D
                                        • marta3434 Re: :D do egzWAW 13.05.09, 13:39
                                          kręcą Was ci egzaminatorzy ,co? ale wierzcie mi - nic ciekawego heh
                                          • dooorothy Re: :D do egzWAW 13.05.09, 13:46
                                            Normalni ludzie, laski kręci raczej zawód, jaki wykonują, bo tacy
                                            władczy :P Mnie nie kręcą, choćiaż spotkałam dwóch miłych panów,
                                            miłych, jako ludzie, nie jako obiekt zainteresowania.
                                            • Gość: hera.z.olimpu Re: :D do egzWAW IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.05.09, 15:34
                                              mnie kręci jeden ale jego zawód nie ma z tym nic wspólnego (za
                                              drugim razem też trafiłam na przemiłego pana). Pech chciał, że
                                              spotkaliśmy się na egzaminie. Jak dla mnie to mógłby mieć inny zawód-
                                              za dużo fajnych lasek się przez WORD-y przewija ;P no i może
                                              łatwiej byłoby jakiś kontakt nawiązać. Ale co ja tutaj gadam, już go
                                              więcej nie spotkałam (chociaż mieszkamy w tym samym mieście) ;P
                                              tylko kurcze nie mogę go z głowy wyrzucić...ale w końcu mi
                                              przejdzie;)...oby;)
                                              • Gość: gość Re: :D do egzWAW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.09, 15:46
                                                Szybko Ci nie przejdzie,mnie już dwa lata trzyma i przejść nie chce.
                                        • Gość: egzWAW Re: :D do egzWAW IP: *.acn.waw.pl 13.05.09, 16:35
                                          ani nie stchórzyłem ani tym bardziej focha nie strzeliłem :)
                                          ciągle jestem na forum tylko w pracy byłem...

                                          dementując Wasze wpisy:

                                          1. mam fotograficzną pamięć do twarzy i prawdopodobnie wszystkich swoich
                                          egzaminowanych był twarz rozpoznał! (zwłaszcza te egzaminowane, które zasługują
                                          by je pamiętać)

                                          2. nie jestem pewien czy taka kawowa propozycja byłaby właściwie odebrana i mam
                                          ogromne wątpliwości!

                                          • Gość: doorothy Re: :D do egzWAW IP: 212.191.172.* 13.05.09, 17:05
                                            egzWAW-my z Martą nie o Tobie :-) Mnie na kawkę zapraszał inny
                                            egzaminator, jakiś czas temu :-) Potem zniknął w niewyjaśnionych
                                            okolicznościach.
                                            Ps. Ja bym chciała, żey mnie egzaminator na kawę zaprosil. Czułabym
                                            się doceniona,hihih :-)
                                            • Gość: egzWAW Re: :D do egzWAW IP: *.acn.waw.pl 13.05.09, 17:08
                                              to zapraszam! :D
                                              • Gość: doorothy Re: :D do egzWAW IP: 212.191.172.* 13.05.09, 17:18
                                                Z miłą chęcią :-) Może być w Łodzi? Tutaj mieszkam, a nie jestem
                                                zmotoryzowana :-)
                                            • Gość: gość Re: :D do egzWAW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.09, 17:11
                                              Nasz egzaminator odezwie się,teraz jest w pracy.
                                              • Gość: doorothy Re: :D do egzWAW IP: 212.191.172.* 13.05.09, 17:19
                                                Czekamy z Martą :-)
                                                • Gość: hera.z.olimpu Re: :D do egzWAW IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.05.09, 17:34
                                                  Dorotka, już druga kawka z egzaminatorem ;) no ładnie ;) może tamci
                                                  w Twoim WORD-zie specjalnie Cię oblewali żebyś wracała co jakiś
                                                  czas;)
                                                  • Gość: doorothy Re: :D do egzWAW IP: 212.191.172.* 13.05.09, 18:53
                                                    Hero - oni mi nie proponowali kawki ;-) Oni chcą za każdym razem 112
                                                    zł tylko, jak już mnie obleją :D Wiedzą, że wpłace ...
                                                • marta3434 Re: :D do egzWAW 13.05.09, 19:19
                                                  Gość portalu: doorothy napisał(a):

                                                  > Czekamy z Martą :-)


                                                  heh Dorota ja nie czekam :-) póki co mam dość jednego :-)) ale jak
                                                  się boisz sama to mogę z Tobą poczekać :-)
                                                  • Gość: doorothy Re: :D do egzWAW IP: 212.191.172.* 13.05.09, 19:26
                                                    Trochę się boję, bo pisałaś, że tamten brzydki ;-) Poczekaj ze mną :D
                                                  • Gość: egzWAW Re: :D do egzWAW IP: *.acn.waw.pl 13.05.09, 19:34
                                                    ja za to uroczy, że a jak! :)

                                                    ...szczerze
                                                  • Gość: egzWAW do doorothy IP: *.acn.waw.pl 13.05.09, 19:45
                                                    dlatego brak tej wyśnionej...

                                                    "Były inne, nawet łatwe,
                                                    Łatwo przyszły, poszły z czasem"

                                                    może za duże wymagania...!?


                                                    a teraz pytanie czy warto do tej Łodzi gnać?
                                                  • Gość: doorothy Re: do doorothy IP: 212.191.172.* 13.05.09, 20:21
                                                    No ba :-)
                                                  • Gość: egzWAW Re: do doorothy IP: *.acn.waw.pl 13.05.09, 20:48
                                                    pogoniły... yhy!

                                                    tolko kto kogo? ;D
                                                  • Gość: doorothy Re: do doorothy IP: 212.191.172.* 13.05.09, 20:57
                                                    Własnie :-) Ty odprawiasz laski, jesli nie potrafią jeździć :D
                                                    Przyznaj się - wpisałes P jakiejś pięknosci mimo, iż na to nie
                                                    zasługiwała, jesli chodzi o umiejetność prowadzenia pojazdu? ;-)
                                                  • Gość: egzWAW Re: do doorothy IP: *.acn.waw.pl 13.05.09, 21:10
                                                    wykonuje swoją pracę najlepiej jak potrafie, bez względu na kogo trafiam, nie
                                                    ważne czy to ktoś medialny, polityczny, policjant czy proboszcz... zdaje ten kto
                                                    wykona zadania egzaminacyjne poprawnie i nieważne jak wygląda i jakiej jest płci!
                                                  • marta3434 Re: do doorothy 13.05.09, 21:30
                                                    Gość portalu: egzWAW napisał(a):

                                                    > wykonuje swoją pracę najlepiej jak potrafie, bez względu na kogo
                                                    trafiam, nie
                                                    > ważne czy to ktoś medialny, polityczny, policjant czy proboszcz...
                                                    zdaje ten kt
                                                    > o
                                                    > wykona zadania egzaminacyjne poprawnie i nieważne jak wygląda i
                                                    jakiej jest płc
                                                    > i!

                                                    ideał ??? :-) :-)
                                                  • Gość: doorothy Re: do doorothy IP: 212.191.172.* 14.05.09, 10:02
                                                    Marta - nie zapominaj - nie ma ideałów ;-) Ja też myślałam, że
                                                    egzaminuje w moim ośrodku ideał, a tu się okazało, ze niekoniecznie,
                                                    jak na mnie ryknął ostatnio ... ;-)
                                                  • Gość: doorothy Re: do doorothy IP: 212.191.172.* 14.05.09, 10:03
                                                    Pieknie :-) Czy zwracasz uwage na stres osoby egzaminowanej? Ponoć
                                                    (tak mówi mój insruktor), jesli egzaminator widzi, ż delikwent/ka
                                                    sie stresuje, to go tak długo będzie woził, az zrobi jakiś błąd. Ja
                                                    tam nie wiem, tak słyszałam :-)
                                                  • marta3434 Re: do doorothy 13.05.09, 21:28

                                                    Gość portalu: egzWAW napisał(a):

                                                    > pogoniły... yhy!
                                                    >
                                                    > tolko kto kogo? ;D


                                                    jak to do kogo ? do Doroty rzecz jasna :-) ja z Łodzi nie jestem :-)
                                                  • Gość: doorothy Re: do doorothy IP: 212.191.172.* 14.05.09, 09:58
                                                    :-)
                                                  • marta3434 Re: do doorothy 13.05.09, 21:27
                                                    Gość portalu: egzWAW napisał(a):

                                                    > dlatego brak tej wyśnionej...
                                                    >
                                                    > "Były inne, nawet łatwe,
                                                    > Łatwo przyszły, poszły z czasem"
                                                    >
                                                    > może za duże wymagania...!?
                                                    >
                                                    >
                                                    > a teraz pytanie czy warto do tej Łodzi gnać?


                                                    warto , a czyżbyś miał jakieś wątpliwości? znów wymiękasz ? wszyscy
                                                    tak macie heh
                                                  • Gość: doorothy Re: do doorothy IP: 212.191.172.* 14.05.09, 09:50
                                                    Marta, chodzi o to, czy ja nie jestem przypadkiem brzydka ;-)
                                                    Brzydka nie jestem, mam super figurkę, ale jak wiadomo - wszystko
                                                    rzecz gustu :-)
                                                  • marta3434 Re: do doorothy 14.05.09, 14:46
                                                    Gość portalu: doorothy napisał(a):

                                                    > Marta, chodzi o to, czy ja nie jestem przypadkiem brzydka ;-)
                                                    > Brzydka nie jestem, mam super figurkę, ale jak wiadomo - wszystko
                                                    > rzecz gustu :-)

                                                    ehh i naprawdę myslisz ,że on tylko na kawkę będzie gnał do Łodzi? :-
                                                    0 ;-)
                                          • marta3434 Re: :D do egzWAW 13.05.09, 19:17
                                            Gość portalu: egzWAW napisał(a):

                                            > ani nie stchórzyłem ani tym bardziej focha nie strzeliłem :)
                                            > ciągle jestem na forum tylko w pracy byłem...
                                            >
                                            > dementując Wasze wpisy:
                                            >
                                            > 1. mam fotograficzną pamięć do twarzy i prawdopodobnie wszystkich
                                            swoich
                                            > egzaminowanych był twarz rozpoznał! (zwłaszcza te egzaminowane,
                                            które zasługują
                                            > by je pamiętać)
                                            >
                                            > 2. nie jestem pewien czy taka kawowa propozycja byłaby właściwie
                                            odebrana i mam
                                            > ogromne wątpliwości!
                                            >
                                            jak nie spróbujesz to się nie dowiesz :-)
                                            • Gość: hera.z.olimpu Re: :D do egzWAW IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.05.09, 20:07
                                              otóż to...jak nie spróbujesz to się nie przekonasz;)
                                              • Gość: doorothy Re: :D do egzWAW IP: 212.191.172.* 13.05.09, 20:22
                                                Zeby nam tylko jakas panna nie pogoniła naszego egzaminatora :-)
                                                • hera.z.olimpu Re: :D do egzWAW 13.05.09, 20:41
                                                  hehe co tu sie wyrabia na tym forum;) może i "mój" egzaminator tutaj
                                                  zajrzy ;););D
                                                  • Gość: doorothy Re: :D do egzWAW IP: 212.191.172.* 13.05.09, 20:59
                                                    Hera - ciekawe, czy mój czyta to forum :-) Nie pytałam go i już nie
                                                    zapytam, bo zmieniam instruktora :D
                                                  • hera.z.olimpu Re: :D do egzWAW 14.05.09, 19:55
                                                    możliwe, że czyta ;) z mojego WORD-u to tutaj raczej nie ma ludzi :P
    • Gość: fi Re: Egzaminator i kursantka IP: *.aster.pl 14.05.09, 22:56
      tak glupiej dyskusji jeszcze nie czytalem-
      • Gość: gość Re: Egzaminator i kursantka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.09, 07:45
        Tak głupiej wypowiedzi jeszcze nie czytałam.
      • Gość: doorothy Re: Egzaminator i kursantka IP: 212.191.172.* 15.05.09, 15:49
        :D Taka głupia, to po co do końca czytałes? :D
        • Gość: gosc Re: Egzaminator i kursantka IP: *.aster.pl 19.05.09, 19:43
          doorothy,to nie wiesz, ze zeby cos ocenic trzeba to poznac? /czytaj-przeczytac/
          -a ty na sile chcesz gadac o niczym.
          • marta3434 Re: Egzaminator i kursantka 19.05.09, 21:36
            Gość portalu: gosc napisał(a):

            > doorothy,to nie wiesz, ze zeby cos ocenic trzeba to
            poznac? /czytaj-przeczytac/
            > -a ty na sile chcesz gadac o niczym.

            więc przeczytałeś ,poznałeś , oceniłeś , zadowolony jesteś, cieszymy
            się z tego a teraz bye bye :-)
      • hera.z.olimpu Re: Egzaminator i kursantka 19.05.09, 02:26
        Gość portalu: fi napisał(a):

        > tak glupiej dyskusji jeszcze nie czytalem-
        głupia bo głupia ale widocznie ciekawa skoro ją przeczytałeś...nie
        tylko ty zresztą, ten wątek zdecydowanie nie narzeka na brak
        zainteresowania
        • Gość: doorothy Re: Egzaminator i kursantka IP: 212.191.172.* 19.05.09, 17:34
          Pusto nam sie tutaj zrobiło ostatnio, pociągnijmy dalej tę "głupią"
          dyskusję ;-)
          • Gość: gość Re: Egzaminator i kursantka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.09, 15:48
            Nikt nie chce pociągnąć tej głupiej dyskusji?
            A może jakiś Pan Egzaminator tu zajży coś napisze.
            • belcia26 Re: Egzaminator i kursantka 18.08.09, 16:47
              Jaką głupia dyskusje?Moj instruktor nie jest może za piękny,ale jest
              zajefajny i mozna z nim o wszystkim pogadać i każdego"głąba"nauczy.
          • Gość: wasz egzaminator Re: Egzaminator i kursantka IP: 212.191.200.* 19.08.09, 08:30
            już wróciłem, musiałem troszkę poprzestawiać swoje życie. To co z tą kawą Dorotko?
            • Gość: gość Re: Egzaminator i kursantka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.09, 10:15
              Och,ta Dorotka zawróciła Ci w głowie.
              • Gość: wasz egzaminator Re: Egzaminator i kursantka IP: *.toya.net.pl 22.08.09, 20:42
                moze dopiero zawróci, któż to wie?
                • Gość: verka to ja się odezwę IP: 89.72.26.* 28.08.09, 17:19
                  Do EGZAMINU podchodziłam 3 razy.
                  Egzaminator I - stary siwy naburmuszony niedostępny dziad
                  Egzaminator II - jak wyżej
                  Egzaminator III - no no no... po minucie zaczął mnie zagadywać czy z kimś
                  jestem. Na egzaminie pomagał mi trzymac kierownice...a to spojrzenie...och...he he
    • Gość: mała Re: Egzaminator i kursantka IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.12.09, 19:07
      Czemu już nikt się w tym wątku nie odzywa? Jeden z ciekawszych wątków na tym forum;) Panowie egzaminatorzy tutaj nie zaglądają czy są za poważni, żeby przyznać się że jakaś egzaminowana wpadła któremuś w oko? W końcu to profesjonaliści;)
      No chyba, że to tylko nasza (tj. kursantek) przypadłość, że podobają nam się instruktorzy i egzaminatorzy, chociaż nie stawiam ich na równi, bo ci drudzy są jednak ciut poważniejsi;)
      Ja muszę się przyznać, że po swoim pierwszym oblanym egzaminie byłam na siebie strasznie zła nie dlatego, że mi aż tak strasznie na tym prawku zależało tylko dlatego, że skompromitowałam się przed przemiłym panem egzaminatorem, który jeszcze potem długo siedział mi w głowie. Za sprawą tego pana runął w moich oczach mit o strasznych egzaminatorach. Chciałam trafić na niego jeszcze raz, ale nie miałam tego szczęścia. Za to zdałam:)
      Mam jeszcze takie pytanko do egzaminatorów jeśli by jednak jakiś tu zaglądał. Bo jak byłam drugi raz w WORDzie to widziałam też tamtego egzaminatora z którym miałam pierwszy egzamin i miałam dylemat czy mu powiedzieć 'Dzień dobry' czy też nie. Wtedy jeszcze nie wiedziałam kto mnie będzie egzaminował, czy czasem nie on i czy nie odebrał by tego jako jakieś spoufalanie... No i w końcu nie powiedziałam nic i trochę żałuję bo ten Pan mnie tam chyba dostrzegł (albo miałam omamy). No wiem, że mam głupie problemy, zwłaszcza że ten Pan egzaminator jest zajęty:P a już więcej mi się taka sytuacja nie powtórzy bo egzamin zdany. Ale z czystej ciekawości: czy byłoby coś niewłaściwego w ukłonieniu się? Bo teraz sobie myślę czy on sobie nie pomyślał, że się dąsam bo mnie oblał... chociaż to poważny egzaminator więc pewnie i tak ma mnie w nosie;)
      • Gość: ona Re: Egzaminator i kursantka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.09, 19:19
        Wiesz,ja też miałam fajnego egzaminatora-zdałam u niego i badąc
        kiedyś w wordzie spotkałam go na korytarzu,ja stałam w kolejce
        zapisać się na kolejny egzamin(inna kategoria),ów egzaminator
        przechodził obok powiedziałam mu dzień dobry,uśmiechnął się i
        odpowiedział.
        Mój egzaminator był starszym panem,ale bardzo miłym.
      • Gość: Egz Re: Egzaminator i kursantka IP: *.acn.waw.pl 09.12.09, 21:21
        Jesteśmy "normalnymi" ludźmi i nie wiem czy tak do końca poważnymi, natomiast
        podczas pełnienia swojej funkcji należy zachować odpowiednią postawę bo to
        przecież egzamin państwowy i musi odbywać się w ściśle określonych warunkach...
        Jak każdy facet bez względu czy to murarz, piekarz, policjant, instruktor czy
        egzaminator nie jesteśmy obojętni na wdzięk i urok kobiet jakie się w naszym
        otoczeniu znajdą a na pytanie czy powiedzieć "dzień dobry" odpowiem, że jest to
        miło jeśli ktokolwiek z osób egzaminowanych ma takie życzenie i ja osobiście z
        przyjemnością odpowiadam :)
        • Gość: mała Re: Egzaminator i kursantka IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.12.09, 08:26
          Dzięki za odzew. Domyślam się, że jesteście normalnymi ludźmi i to jeszcze w
          dodatku w większości płci męskiej:) Ale czy zdarza wam się zapamiętać jakąś
          atrakcyjną kobietę? Czy po prostu jest ich tak dużo, że nie ma szans? Bo
          domyślam się, że dziennie taki jeden egzaminator egzaminuje bardzo wiele osób i
          kiedy potem taka osoba przyjdzie na kolejny egzamin to są nikłe szanse, że
          egzaminator ją skojarzy. Ja odniosłam takie wrażenie, że 'mój' egzaminator mnie
          poznał, ale może mi się tylko wydawało? Chociaż możliwe, że mnie zapamiętał bo
          jak przyszłam pierwszy raz na egzamin to jako jedyna w poczekalni miałam
          elegancką, białą bluzkę (tak nam radzili w osk) no i za drugim razem też
          postanowiłam być elegancka, bo w końcu egzamin państwowy, no i znowu jako
          jedyna;) Więc może to taka rzadkość wśród zdających, że zapadłam temu panu w
          pamięć? Teraz widzę, że trochę głupio, że się nie ukłoniłam, no ale trudno.
          Swoją drogą on też mógł chociaż życzyć mi powodzenia, bo byłam ostatnią
          egzaminowaną osobą, siedziałam sama w tej okropnej poczekalni i ten pan
          przyszedł i myślałam że mnie w końcu wyczyta, a on się tylko popatrzył już chyba
          setny raz tego dnia i sobie poszedł do domu. No i jak tu nie mieć zdania, że z
          was tacy straszni służbiści...;)
          • Gość: ona Do Małej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.09, 08:54
            Wiesz,zapewniam Cie,że atrakcyjną kobietę egzaminator
            zapamięta,nawet na bardzo długo,czsami nie może wybić jej sobie z
            główki,życie............
            • Gość: mała Re: Do Małej IP: 78.8.105.* 10.12.09, 10:34
              Skąd ta pewność? Wiesz to z autopsji? Sorry, że tak wypytuje... no ale
              egzaminatorem chyba nie jesteś;) Miałaś takie doświadczenia?
              Póki co to ja mam problem, bo sobie go nie mogę wybić z głowy. I czasami żałuję,
              że egzamin już zdany i nie mam tam po co iść. Chociaż z drugiej strony to i tak
              bez znaczenia skoro on jest zajęty (wiem bo widziałam profil na pewnym
              portalu;)) No generalnie... 'pozamiatane'.
              • Gość: ona Re: Do Małej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.09, 12:56
                Portal i profil-to fajna sprawa.
                Egzaminatorem nie jestem,ja też nie mogę wybić sobie z
                głowy ...egzaminatora....i on mnie pewnie też.
                On zajęty,ja zajęta.ale porozmawiać można,u mnie to już niecałe trzy
                latka stuknęły,chcesz go spotkać,a może żeby Cię
                przeegzaminował,zrób sobie np. kat.A.Albo powiedz mu na profilu
                DZIEŃ DOBRY.
                • Gość: mała Re: Do Małej IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.12.09, 13:36
                  > ja też nie mogę wybić sobie z
                  > głowy ...egzaminatora....i on mnie pewnie też.
                  > On zajęty,ja zajęta.ale porozmawiać można

                  I tak się dobrowolnie katować? O matko, nie wytrzymałabym. Kategoria A? Nie no, aż tak się poświęcać nie będę;) Na kurs się zapisywać, płacić tyle kasy, motor kupować, wyjeżdżać te wszystkie godziny po to tylko żeby pójść do wordu... i trafić na kogoś innego.
                  Ostatnio przyczepiłam się koleżanki, która ze mną była na tym drugim egzaminie bo akurat miałyśmy w tym samym czasie i ona nie zdała. A ja się zaoferowałam że pójdę następny raz z nią i potrzymam kciuki. Taka ze mnie super koleżanka... zupełnie bezinteresownie;)
                  Na profilu powiedzieć dzień dobry? W życiu bym się nie odważyła. Albo do znajomych zaprosić... śmiać mi się chce na samą myśl co mógłby sobie o mnie pomyśleć.
                  A tobie życzę powodzenia z twoim egzaminatorem:)
                  • Gość: ona Re: Do Małej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.09, 14:00
                    Czasami warto zrobić pierwszy krok trzeba tylko wiedzieć jak.
                    Do znajomych zaprosić to może nie z różnych względów,ale czasami
                    pierwszy krok musi zrobić kobieta,bo facet nie ma odwagi.
                    Mnie z moim egzaminatorem łączy tylko dzień dobry,to musi
                    wystarczyć,i ja i on jesteśmy w stałych związkach.
                    • Gość: Egz Re: Do Małej IP: *.acn.waw.pl 10.12.09, 16:07
                      Witam ponownie :)
                      Rozwieje wątpliwości ale nie wypowiem się za ogół a tylko za siebie. Codziennie
                      egzaminuję około 10 osób, w tym naturalnie kilka pań, niestety taka co wpadnie
                      mi do głowy na czas dłuższy niż dzień trafia się niezwykle rzadko, ale jednak
                      się trafia!
                      Nie wyobrażam sobie sytuacji, że to ja miałbym zrobić ten pierwszy krok, było by
                      to zdecydowanie nietaktowne i mogłoby zostać niekorzystnie odebrane, aczkolwiek
                      propozycję pewnie bym rozważył pod warunkiem, że ona nie padłaby w moim czasie
                      pracy oczywiście mam na myśli osobę egzaminowaną. :p
                      A jeśli ktoś chce kogoś odszukać to jest milion sposobów...
                      • Gość: ona Re: Do Małej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.09, 16:16
                        Dokładnie się z Tobą zgadzam,jeśli ktoś chce kogoś odszukać,to jest
                        milion sposobów,na egzaminie wy egzaminujecie,my jesteśmy
                        egzaminowane,a po egzaminie .......
                        • Gość: mała Re: Do Małej IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.12.09, 16:40
                          > Czasami warto zrobić pierwszy krok trzeba tylko wiedzieć jak.

                          Ja mam zamiar zrobić jakiś krok ale raczej pierwszy i ostatni. Gryzie mnie
                          strasznie to, że się wtedy nie odezwałam i chociaż podejrzewam, że Pan
                          egzaminator już dawno zapomniał i ma to wszystko głęboko gdzieś to ja dla
                          siebie
                          przede wszystkim (bo to ja cały czas o nim niestety myślę) pójdę tam
                          pod byle jakim pretekstem byleby tylko się do niego uśmiechnąć (głupie, wiem).

                          > Codziennie
                          > egzaminuję około 10 osób, w tym naturalnie kilka pań, niestety taka co wpadnie
                          > mi do głowy na czas dłuższy niż dzień trafia się niezwykle rzadko, ale jednak
                          > się trafia!

                          Tylko 10? Mnie się zawsze wydawało, że tłumy się przewalają przez te Wordy;)
                          Uważam się za dość atrakcyjną osobę, ale aż tak wysokiego mniemania o sobie nie
                          mam;) Myślę, że byłam raczej jedną z tych, które się pamiętało przez jeden dzień
                          i to raczej ja mam teraz problem, a ten pan nie śni o mnie po nocach. Zdjęcia na
                          pewnym portalu pokazują, że on jest bardzo szczęśliwy w swoim związku.

                          Jasne, że jest milion sposobów i to nie aż takich trudnych. Tylko, że coś mi
                          mówi że nie bardzo to ma sens. Pójdę tam, powiem mu 'dzień dobry' i on może
                          odpowie i na tym się skończy. Mimo to ja będę troszkę szczęśliwsza, że
                          przynajmniej ta znajomość (jeśli to tak można nazwać) zakończyła się miło.
                          • eliiii Re: Do Małej 11.12.09, 20:14
                            > Pójdę tam, powiem mu 'dzień dobry' i on może
                            odpowie i na tym się skończy.

                            Nie skończy się... przynajmniej dla Ciebie. Nie rób tego, bo
                            będziesz się męczyć dłuuuugo! to donikąd nie prowadzi, tylko sama
                            sobie zrobisz 'krzywdę'...
                            • Gość: egzWAW wątek! IP: *.acn.waw.pl 23.05.10, 16:28
                              czyżby temat już wygasł?
                              ...nikogo już nie fascynuje?
                              • Gość: gość Re: wątek! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.10, 17:00
                                Temat fascynuje tylko ludzie wstydzą się pisać
                                lepiej milczeć i cierpieć niż mówić głośno...
                              • Gość: xyz Re: wątek! IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.05.10, 19:42
                                Jak to? Toż to szalenie fascynujący temat! Tylko, że skierowany do was
                                (egzaminatorów), a wy jak widać za bardzo uzewnętrzniać się nie chcecie. Albo w
                                ogóle nie wpadają wam w oko egzaminowane.
                                Wszystkie egzaltowane pannice chyba jednak wolą instruktorów, bo inny wątek
                                swego czasu bił tu rekordy popularności;)
                                • Gość: egz Re: wątek! IP: *.acn.waw.pl 25.05.10, 17:20
                                  no właśnie też nad tym ubolewam...
                                  albo My egzaminatorzy nie wpadamy w oko egzaminowanym :/
                                  • Gość: gość Re: wątek! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.10, 17:33
                                    Oj wpadacie w oko egzaminowanym i długo o was zapomnieć nie możemy.
                                    • Gość: egz Re: wątek! IP: *.acn.waw.pl 25.05.10, 23:04
                                      tylko wraca temat od zawsze poruszany, mężczyźni tego nie zauważają dopóki tego
                                      się wprost nie okaże :/
                                      • Gość: xyz Re: wątek! IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.05.10, 18:21
                                        A jak tu okazywać skoro spędza się z wami tylko chwilę i do widzenia, a w
                                        dodatku jesteście tacy oficjalni, że aż strach się bać;)
                                        • Gość: egz Re: wątek! IP: *.acn.waw.pl 27.05.10, 21:49
                                          pamiętaj, że sympatia budzi sympatie :)
                                          a owa oficjalność wynika pełnionych funkcji a nie z własnej woli :/
                • marta3434 Re: Do Małej 11.12.09, 14:42
                  nie macie innych problemów ?
                  • Gość: ona Re: Do Małej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.09, 19:43
                    Pozdrowienia...........dla Ciebie i Twojego egzaminatora.
                    • Gość: instruktor Debile na kursie IP: *.warszawa.mm.pl 27.05.10, 22:07
                      Co do idiotek ,to ja miałem niedawno taką wybitną ..Jeżdzimy pasem ruchu na
                      placu manewrowym .Pomimo moich kilkukrotnych upominań co do sposobu wykonywania
                      manewru , w ogóle panna nie patrzyła za siebie przez prawe ramie.Tylko w
                      lusterka..Już mało nie zczezłem w tym aucie.Dziewucha zrobiła się sina ze złości
                      i z ryjem do mnie.CO MI PAN TU PIER...LI ZA USZAMI??!!CHŁOPAK MI TAK KAZAŁ COFAĆ
                      !!!Mnie mało nie przekręciło w drugą stronę.Jestem instruktorem od niedawna ,ale
                      nikt tak mnie jeszcze nie wkurwił.Wyjasniłem jej grzecznie ,że jaktak to niech
                      ją uczy chłopak dalej.A że kursant mi w aucie rzadzić nie będzie to już na
                      następną jazdę wybrała się z innym instruktorem.Ja odetchnąłem z ulgą.UFF..Im
                      dłuzsze włosy tym mniejszy mózg..
                      • Gość: egz Re: Debile na kursie IP: *.acn.waw.pl 28.05.10, 22:48
                        Twoja wypowiedź niejako odbiega od tego tematu ale powinieneś wiedzieć, że różni
                        ludzie są na świecie...
                      • aniamamamarty Re: Debile na kursie 31.05.10, 01:49
                        Gość portalu: instruktor napisał(a):

                        > Co do idiotek ,to ja miałem niedawno taką wybitną ..Jeżdzimy pasem ruchu na
                        > placu manewrowym .Pomimo moich kilkukrotnych upominań co do sposobu wykonywani
                        > a
                        > manewru , w ogóle panna nie patrzyła za siebie przez prawe ramie.Tylko w
                        > lusterka..Już mało nie zczezłem w tym aucie.Dziewucha zrobiła się sina ze złośc
                        > i
                        > i z ryjem do mnie.CO MI PAN TU PIER...LI ZA USZAMI??!!CHŁOPAK MI TAK KAZAŁ COFA
                        > Ć
                        > !!!Mnie mało nie przekręciło w drugą stronę.Jestem instruktorem od niedawna ,al
                        > e
                        > nikt tak mnie jeszcze nie wkurwił.Wyjasniłem jej grzecznie ,że jaktak to niech
                        > ją uczy chłopak dalej.A że kursant mi w aucie rzadzić nie będzie to już na
                        > następną jazdę wybrała się z innym instruktorem.Ja odetchnąłem z ulgą.UFF..Im
                        > dłuzsze włosy tym mniejszy mózg..

                        Coż może jej chłopak jest kierowcą ciężarówki ;) I wykonując manewr cofania bardziej mu jest pomocne prawe lusterko niż prawe ramię i tylna szyba ;)Co nie oznacza ze ma dłuższe włosy niż Ty i mniejszy mózg :)
                        Aczkolwiek życzę powodzenia przy zdawaniu B i posługiwania się jedynie lusterkami ...
    • aniamamamarty Re: Egzaminator i kursantka 11.06.10, 01:10
      śmiem twierdzić, że człowiek (też kobieta) zdający egzamin nie jest już kursantką, jakoś tak to jest, że trzeba zakończyć kurs, żeby podejść do egzaminu
      jest kierującym (kierowcą nie, dopóki nie zda i nie dostanie jak to się popularnie mówi "plastiku")art. 87 pkt 3 Kodeksu Drogowego
      A egzaminator jak był wcześniej instruktorem to mógł jeździć z kursantkami, od kiedy pełni funkcje Egzaminatora, którą przeklinają wszyscy zdający, już nie wolno mu szkolić kursantów art.110 a pkt 2 Kodeksu Drogowego
      Zatem nie istnieje relacja egzaminator - kursantka
      • daga1974 Re: Egzaminator i kursantka 21.07.10, 20:57
        aniamamamarty napisała:

        > śmiem twierdzić, że człowiek (też kobieta) zdający egzamin nie jest
        już kursant
        > ką, jakoś tak to jest, że trzeba zakończyć kurs, żeby podejść do
        egzaminu
        > jest kierującym (kierowcą nie, dopóki nie zda i nie dostanie jak to
        się popular
        > nie mówi "plastiku")art. 87 pkt 3 Kodeksu Drogowego
        > A egzaminator jak był wcześniej instruktorem to mógł jeździć z
        kursantkami, od
        > kiedy pełni funkcje Egzaminatora, którą przeklinają wszyscy
        zdający, już nie w
        > olno mu szkolić kursantów art.110 a pkt 2 Kodeksu Drogowego
        > Zatem nie istnieje relacja egzaminator - kursantka

        istnieje :-)
        • Gość: aaa Re: Egzaminator i kursantka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.10, 21:04
          Łał,łał,łał....
          Przepraszam,jeżeli Cię obrażę,ale chyba jesteś młoda,mało wiesz o
          życiu..............
        • Gość: tsa5 Re: Egzaminator i kursantka IP: *.adsl.inetia.pl 21.07.10, 21:32
          uważam, że raczej mało profesjonalne podejście do osoby zdającej wykazałby
          egzaminator chcąc umówić się z kursantką.
          Nie może on wszak przyjmować korzyści osobistej w zamian za pozytywny wynik
          egzaminu :))
Pełna wersja