pytania o jazde

IP: *.kolornet.pl 20.03.09, 23:47
jako poczatkujacy kierowca mam kilka pytan: czy dojezdzajac do swiatel,
przejscia dla pieszych itp. majac np. na biegu 4 lub 3 moge wrzucic 1 (po
zatrzymaniu), nikt raczej nie redukuje przed swiatlami 4-3-2-1?
Czy dojezdzajac do swiatel moge jakis czas jechac na wcisnietym sprzegle
(zakladajac ze nie bedzie poslizgu itp) czy tak nie wolno? Wtedy mam pewnosc,
ze zwalniajac mi nie zgasnie (nie musze redukowac biegow). Napiszcie prosze
czy to ekonomiczne, czy tam mozna robic?
    • Gość: witek Re: pytania o jazde IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 00:10
      Bieg dopasowujesz do prędkości z jaką możesz się poruszać.
      Pojazd można zatrzymać z każdego biegu wciskając sprzęgło gdy silnik
      zaczyna się dusić.
      Po zwolnieniu można włożyć bieg stosowny do prędkości i potrzeb
      przyspieszania.
      Po zatrzymaniu wkładasz bieg 1.
      pozdr
      • z658 Re: pytania o jazde 21.03.09, 11:32
        Dojeźdzając do skrzyżowania wrzuć luz,ale nie za wcześnie gdyż wcześniej wyhamuj trochę silnikiem. Gdy masz już luz nie musisz wciskać sprzęgła. Stoisz na luzie ,dopiero gdy pojawia się żółte wrzucasz jedynkę i ruszasz.Nie możesz zbyt długo jeździć na sprzęgle, nie jest to praktykowane gdyż po dłuższym takim użytkowaniu sprzęgło będzie się nadawać tylko do wymiany a to duży wydatek.
        • Gość: Piotr Re: pytania o jazde IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 21.03.09, 13:31
          Dojeżdżanie do świateł "na luzie" jest dużym błędem! Nie doradzaj
          tak nikomu.
          A do autora wątku... jeździsz swoim i robisz jak chcesz. Zużyjesz -
          zapłacisz.
          • Gość: magda88 Re: pytania o jazde IP: *.kolornet.pl 21.03.09, 15:28
            dziekuje za rady:)
            • w357 :-) metody są dwie ! 21.03.09, 19:09
              Prawidłowo i "Prawidłowo" :-)
              Wszystko zależy od warunków na Drodze i ewentualnych zdolności
              manualno-biegowych.

              "Świeżym" kierowcom nie polecam końńńbinowania(bo może się źle
              skończyć), a "starzy" i tak robią jak chcą :-)

              ps
              Ja prywatnym samochodem b.często dojeżdżam na "luzie" do skrzyżowania
              (gdy jest czerwone światło)i nie mam zamiaru NIKOMU pokazywać,
              że mam sprawne ("ostre") hamulce, co chwali sobie moja tylnia część
              karoserii zwana bagażnikiem :-)
              • Gość: Piotr Metod może być dużo, ale czy dobre???? IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 21.03.09, 19:17
                A co ma piernik do wiatraka???
                Na temat jeżdżenia i dojeżdżania na luzie jest mnóstwo wątków,
                poczytaj sobie.
                Oczywiście swoim autem możesz jeździć jak chcesz, byle bezpiecznie
                dla innych, ale jeśli już komuś radzisz...
                W tym sedno spawy. Nie doradzaj źle!
              • mdrive Re: :-) metody są dwie ! 21.03.09, 19:57
                ..."dojeżdżanie do świateł na luzie" jest poważnym błędem. Pojazd pozbawiony
                jest napędu i praktycznie nie mamy nad nim kontroli, oprócz tego, że się toczy
                siłą bezwładności.A poza tym jeśli jedziesz na luzie i hamujesz to hamowanie
                jest mniej efektywne a w razie konieczności gwałtownego hamowania wydłuża się
                droga hamowania! bo hamują same hamulce bez oporu silnika. Co może nie
                wystarczyć. Dlatego podczas hamowania nie należy pozbawiać kół napędu podobnie
                jak podczas zjeżdżania ze wzniesienia. Za to można oblać egzamin. A jeśli można
                za to oblać to znaczy, że to źle w357!.
                Dziwię się, że Ty akurat takie rady dajesz. Ja nigdy nie wyłączam na luz w
                czasie jazdy i tak też uczę. Jako przykład mogę dać pokonywanie zakrętu na
                wciśniętym pedale sprzęgła. Jak zachowuje się pojazd? i czy mamy nad nim
                panowanie w stopniu zawsze zapewniającym bezpieczeństwo?
                • w357 Re: :-) metody są dwie ! 21.03.09, 20:29
                  mdrive napisał:

                  > Dziwię się, że Ty akurat takie rady dajesz.

                  :-)
                  :-) :-)
                  Albo za szybko czytasz, albo ....

                  Ja nikomu NIE RADZĘ.....
                  Stwierdziłem jedynie , że tak robie (prywatnym samochodem),
                  o ile są ku temu warunki :-)

                  Po za tym wiem, że spoooro "starszych wiekiem" kierowców też tak
                  czyni.

                  >>>jeżeli ktoś jest kiepski w reagowaniu na różne dziwne sytuacje,
                  to i tak nie ma znaczenia na którym biegu jedzie :-) <<<

                  KURSANCI !!!
                  Nie czytać tego Postu !!!!!!!!!

                  Co robią natomiast Młodzi "rajdowcy" na ulicach Miast i Wsi?
                  np.
                  Z dużą prędkością (na biegu) zajeżdżają drogę Autobusowi
                  (aby zająć "Poll Possition" przed Światłami)i "po hamulcach" !!!
                  Przecież Autobus jest już z tyłu i powinien zahamować !

                  Tego też nie uczą na Kursach ,
                  ale tak się dzieje na POLSKICH DROGACH.
                  • mdrive oj! w357! 21.03.09, 20:33
                    ...oj! Ja nie czytam za szybko, ja tylko czytam i tak robią inni.
                    I nie chwal się, że tak robisz prywatnie bo "chwały" to nie dodaje.
                    A co robią debile na drogach to wiemy wszyscy, niestety :(
    • Gość: lolik Re: pytania o jazde IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 18:14
      początkujący kierowca? czyli co ? masz prawko ? czyli jak masz to
      chodziałas na kurs i zdałaś egzamin , jak zdałaś skoro zadajesz
      bzdurne pytania??? a jeśli nie masz prawka i na kurs chodzisz to
      zapytaj instruktora
      • Gość: Emilia Mądrala się znalazł! IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 21.03.09, 19:20
        Jeśli ktoś pyta, to znaczy, że ma wątpliwości. A jeśli je ma, to
        chyba lepiej, gdy się dowie?
        Ty oczywiście wiesz wszystko i wszystkie rozumy zjadłeś, tylko na
        problem postawiony w wątku jakoś nie odpowiadasz. Lepiej się
        powymądrzać niż po prostu omówić sprawę?
        • w357 Co do Metod (jeszcze innych) :-) 21.03.09, 20:49
          np.
          Na Kursach też tego nie uczą , ale co tam :-)


          90% kierowców zmienia (wszystkie) biegi dopiero po wciśnięciu pedału
          sprzęgła !

          A można je zmieniać bez wciskania tegoż pedału
          (nie dotyczy "jedynki" i wstecznego) !

          Jak to robić ....., to już nie będę pisał,
          ponieważ zaraz ktoś się Oburzy :-)
          • eliiii Re: Co do Metod (jeszcze innych) :-) 21.03.09, 20:51
            w357, bardzo niewychowawcze... bardzo...:):):)
            • w357 Re: Co do Metod (jeszcze innych) :-) 21.03.09, 21:00
              eliiii napisała:

              > w357, bardzo niewychowawcze... bardzo...:):):)
              >

              Ale jakie zarobkowe dla Mechaników :-)

              ps
              Tyle bzdur można wyczytać na tym Forum,
              że aż Mnie podkusiło o dorzucenie "Swoich" :-)
          • mdrive Re: Co do Metod (jeszcze innych) :-) 21.03.09, 20:57
            ..."A można je zmieniać bez wciskania tegoż pedału
            (nie dotyczy "jedynki" i wstecznego) ! "
            Tylko po co??? :) W jakim celu???
            Ja wiem jak to się robi tylko tego nie robię bo po co??? :)
            A czy można dolać płynu do spryskiwaczy bez otwierania korka w zbiorniczku?
            Można, ale nie będę mówił jak! :)
            • Gość: Tomek Re: Co do Metod (jeszcze innych) :-) IP: *.chello.pl 21.03.09, 21:07
              Ale po co to komu wiedzieć ?
              • mdrive Re: Co do Metod (jeszcze innych) :-) 21.03.09, 21:12
                ...no właśnie!, po co???
              • w357 Re: Co do Metod (jeszcze innych) :-) 21.03.09, 21:14
                Gość portalu: Tomek napisał(a):

                > Ale po co to komu wiedzieć ?



                To jest tak samo jak zdobywanie Mont Everest !

                Przecież przedtem już ktoś to uczynił !
                :-)
                • mdrive Re: Co do Metod (jeszcze innych) :-) 21.03.09, 21:17
                  ...tylko z tym, że zanim ktoś na Everest pójdzie to najpierw na skałkach w
                  Zawierciu ćwiczy, potem długie lata w Tatrach jakieś alpy po drodze itd :) a nie
                  od razu na Czomolungmę!!!
                  • w357 Re: Co do Metod (jeszcze innych) :-) 21.03.09, 21:21
                    mdrive napisał:

                    > ... :) a nie
                    > od razu na Czomolungmę!!!


                    ...ale pomarzyć może OD RAZU :-)
                    • eliiii Re: Co do Metod (jeszcze innych) :-) 21.03.09, 21:56
                      właśnie mdrive, pomarzyć można zawsze...
                      pomarzę sobie jak nalewam płyn do spryskiwaczy bez otwierania
                      zbiornika:):):)
    • Gość: staś Re: pytania o jazde IP: *.idc.net.pl 21.03.09, 22:18
      Magdo88. Oczywiście.
      1 pytanie- tak właśnie dojeżdżasz. A po zatrzymaniu włączasz jedynkę. Jeżeli
      widzisz, że będziesz długo czekała to wyłączasz dźwignię zmiany biegów na luz, a
      jedynkę włączasz wtedy, kiedy sytuacja pozwala na ruszenie.
      2 pytanie - zawsze w takiej sytuacji przez jakiś czas jedziesz z wciśniętym
      pedałem sprzęgła. To nieuniknione. Byle tego nie nadużywać.
      Czyli dokładnie i po kolei:
      - zaczynasz hamowanie od zdjęcia nogi z pedału gazu. Rozpoczyna się hamowanie
      silnikiem.
      - naciskasz pedał hamulca. Hamuje i silnik i hamulce.
      - jeżeli wyraźnie zwolniłaś, to wciskasz pedał sprzęgła. Inaczej silnik Ci zgaśnie.
      - i hamujesz hamulcem do zatrzymania. Sprzęgło wciśnięte.
      Oczywiście w zależności od różnych czynników czas trwania poszczególnych
      etapów jest różny. A przy małej prędkości sprzęgło wciskasz prawie równocześnie
      z hamulcem.
      Do tego, w niektórych sytuacjach możesz regulować stopień hamowania
      silnikiem poprzez umiejętne redukowanie biegów.
      Ale zasadniczy schemat zostaje taki sam.
Pełna wersja