Odwołalam 2godz, jazd i przepadły>>

IP: *.aster.pl 31.03.09, 21:28
Mam pytanie - czy jeśli z przyczyn zdrowotnych odwoła się o godz 11 jazdy
zaplanowane w tym samym dniu o 16, to przepadają słusznie? Instruktor
powiedział, że gdybym odwołała na dobę przed zajęciami, to byłoby ok, ale w
innym wypadku nie może nic zrobić, bo ma odgórnie nakazane, by nie przekładać
takich zajęć na inny termin;/ Dobę wcześniej byłam jednak zdrowa, nic nie
poradzę, że dopadła mnie grypa żołądkowa i nie byłam w stanie iść na zajęcia,
i nie widzę powodu, bym miała tracić 2 godziny jazd.

Co robić, czy osk ma takie prawo?
    • mdrive Re: Odwołalam 2godz, jazd i przepadły>> 31.03.09, 21:41
      ...
      niestety tak. Jest to zawarte w regulaminach większości OSK.
      Instruktor jest w pracy, auto zadysponowane a to są koszty.
      W większości OSK honorujemy odwołanie zajęć dzień wcześniej. Wtedy mamy
      możliwość wypełnienia luki.
      Ekonomia.
      Nie zarzucam Tobie mówienia nie prawdy, ale często się zdarza, że kursanci
      wymyślają niestworzone rzeczy by odwołać zajęcia ( a często im się po prostu nie
      chce ).
      Jesteście już dorosłymi osobami i odbywanie kursu jest formą kontraktu z pełną
      odpowiedzialnością.
      • Gość: mona Re: Odwołalam 2godz, jazd i przepadły>> IP: *.aster.pl 31.03.09, 21:52
        ja podchodzę do tego poważnie, jak miałabym nie pojawić się na zajęciach, to bym
        uprzedziła dzień wcześniej, a tak uprzedziłam najwcześniej jak się dało w
        takich, a nie innych okolicznościach;/
        • mdrive Re: Odwołalam 2godz, jazd i przepadły>> 31.03.09, 21:59
          ...mona, ja to rozumiem, ale kto mi zapłaci za dwugodzinne stanie na placu
          manewrowym? Przecież w to miejsce ktoś mógłby jeździć. a tak to przestój, auto
          nie pracuje a instruktor w pracy i ktoś musi mu za to płacić :(:(:(. Niestety
          takie przypadki losowe mają miejsce.
          Problem leży gdzieś indziej. Zgodnie z ustawą musisz wyjeździć 30 godzin w
          kursie. Jak w takiej sytuacji tracisz dwie godziny instruktor wpisuje w karcie
          zajęć NB ( nie obecność ) i do pełnego wymaganego wymiaru wyjeżdżonych godzin w
          kursie powinnaś dokupić dwie godziny na zasadach dodatkowej płatności.
          • Gość: mis-mis Re: Odwołalam 2godz, jazd i przepadły>> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.09, 22:28
            w moim OSK (Sarbo) było tak, że odwołanie później niż na dobę przed, to ośrodek
            pobierał "opłatę manipulacyjną, chyba 25 zł. nie wiem jak to się ma do ceny 1
            godziny jazdy (w stosunku do ceny całego kursu), ale to wydaje się rozsądne.
            jazdy nie przepadają, tylko musisz dopłacić, ale w sumie chyba mniej niż gdyby
            się brało godziny dodatkowe po normalnych stawkach.
            Mona, spójrz może do jakiegoś regulaminu, o ile coś takiego obowiązuje w osk, w
            którym się szkolisz. może chociaż policzą Ci za te dodatkowe jazdy po niższej
            stawce niż normalna.
            • Gość: staś Re: Odwołalam 2godz, jazd i przepadły>> IP: *.idc.net.pl 31.03.09, 22:35
              Odwołanie jazdy "w ostatnim momencie" to koszty. Z jakiego powodu ma je ponosić
              OSK ? Regulamin określa procedurę w takich przypadkach. Zwykle jest to "opłata
              za nie zgłoszenie się". Niższa od kosztów jazdy.
              Ale upewnij się w swoim OSK, jaką procedurę stosują.
              • Gość: Mona Re: Odwołalam 2godz, jazd i przepadły>> IP: *.waw.cdp.pl 01.04.09, 11:57
                w moim OSK niestety nie ma czegoś takiego jak opłata za niezgłoszenie się,
                pobierają standardową opłatę 40zł za godz. i tyle;/
      • Gość: € Koszty ??? IP: 80.48.90.* 31.03.09, 22:58
        ....a jak jesteś Hutnikiem, Górnikiem, Spawaczem, Kominiarzem itd.
        i zachorujesz to co się dzieje ?
        "Praca" zostanie wykonana później. "Praca" nie znika !
        Ją trzeba wykonać.

        mdrive napisał:
        > Instruktor jest w pracy, auto zadysponowane a to są koszty.

        Jakie koszta ?
        Stania na Parkingu i dłubania w nosie ?
        Paliwo - nie zużyte ! (chyba, że sprzedane)
        Marudzenie Instruktorskie - nie uskutecznione (chyba,
        że przez "komórofon")
        Ogumienie - nie wyekspluatowane (chyba, że ręcznie)
        itd.

        A więc jakie koszty ?

        Nawet Kodeks Pracy przewidział tzw. "postojowe" !!!!
        Nie widzę możliwości, aby "godzina" Szkolenia PRZEPADŁA !
        Może UOKiK (czy jak to się nazywa) powinien zainteresować się takim
        procederem ds. wyciągania pieniędzy od Naiwnych.
        • nioma Re: Koszty ??? 01.04.09, 08:44
          nie masz racji
          a jesli sie zdarzy, ze jednego dnia kilka osob zadzwoni i w
          ostatniej chwili odwola zajecia to co?
          Instruktor ma powiedziec: alez oczywiscie, nic sie nie stalo umowmy
          sie na inny termin?
          Tak, placi sie za postojowe.
          Wlasciciel szkoly utrzymuje samochod, placi ZUSY i inne srusy i musi
          zarabiac. Oplacalnosc przedsiewziecia jest skalkulowana na iles
          godzin miesiecznie i juz. Jak wszyscy zaczna olewac i odwolywac
          jazdy w ostatniej chwili to co wtedy? Jak jest bat w postaci straty
          finansowej dla kursanta to kursant sie mobilizuje i nie olewa.
          • Gość: € Re: Koszty ??? IP: *.lot.pl 01.04.09, 13:30
            nioma napisała:
            > ......
            > Wlasciciel szkoly utrzymuje samochod, placi ZUSY
            > i inne srusy i musi
            > zarabiac. Oplacalnosc przedsiewziecia jest skalkulowana na iles
            > godzin miesiecznie i juz.

            A jak nie ma chętnych lub pojazd się zepsuje, to co ?
            ZUS-ów i innych srusów nie płaci ???
            To jest najzwyczajniejsze "ryzyko inwestycyjno-dochodowe" !

            Np. Vienamczyk czy inny śpec zabije pięć psów z których
            zrobi "Hamburgery" .......no i w danym dniu ich nie sprzeda,
            a dnia następnego już nie będą nadawały się do sprzedaży......
            To co On ma zrobić ?
            Następnego dnia sprzedawać Hamburgery dwa razy drożej ponieważ miał
            straty w dniu poprzednim ?

            W wielu Firmach jest tak, że jak w ciągu dnia z przyczyn różnych nie
            ma zajęcia przez więcej jak 1 godz. , to Pracownikowi zarządza
            się "płatną przerwę" i płaci 50% stawki podstawowej, aby tylko nie
            tracić Pracownika.....
            W tym konkretnym przypadku, to zgodzę się z tym, że jeżeli pojazd
            jest własnością OSK, to w danym czasie nie przynosi on dochodu,
            ale "strat" eksploatacyjnych (np.Benzyna) NIE MA !!!
            Jest jedynie "strata" na wypłatę dla Instruktora o ile jest
            zatrudniony na "Umowie O Pracę" w określonych godzinach.
            O ile wiem, to tylko ZDZ wciąż utrzymuje ten system zatrudnienia.
            99% OSK egzystuje jako Firmy Prywatne i płacą Pracownikom
            (Instruktorom) za "Wykonaną Pracę", a nie czekanie na "Pracę".
            Chociaż akurat to, to już indywidualna sprawa Właściciela OSK
            czy ma tzw. "Dobrą Wolę".
        • Gość: staś Re: Koszty ??? IP: *.idc.net.pl 01.04.09, 08:46
          Nie wiem dlaczego nie rozumiesz, że to są koszty.
          Minimum to pensja instruktora, który jest pracy i chce pracować.Za tą przerwę
          należy mu zapłacić. Bo zgodnie z Kodeksem Pracy za pracę należy się wynagrodzenie.
          Natomiast masz racje, jazda nie powinna przepaść
          • permanentne_7_niebo Re: Koszty ??? 01.04.09, 10:10
            Cześć. Staś z Niomą mają rację. U mnie w OSK rozwiązywali to tak, że
            instruktor i tak miał płacone, a Tobie jazda nie przepadała (jeśli
            był to wypadek losowy). Zgadzam się, że kursanci tworzą niestworzone
            historie, bierz jakiś papier od lekarza, będziesz miała dowód,
            którego nikt nie obali.
        • permanentne_7_niebo Re: Koszty ??? 01.04.09, 10:14
          Stania na Parkingu i dłubania w nosie ?

          Dokładnie stania na parkingu i dłubania w nosie. Jakby tak wszyscy
          odwoływali, to instruktor cały dzień siedziałby w pracy, a dostawał
          kasę za połowę. OSK chroni się przed czymś takim. Zazwyczaj chory
          człowiek wie, że jest chory ten dzień wcześniej. Ostatecznie od 11
          miał szansę kodgoś znależć, ale niewykluczone, że nie znalazł - nie
          każdy będzie leciał na zawołanie na jazdy, nawet w tak obleganych
          godzinach.
          • Gość: Mona Re: Koszty ??? IP: *.waw.cdp.pl 01.04.09, 10:49
            ok, zapytam w swoim OSK, czy nie policzą mi tych godzin taniej. Ale raz jeszcze
            powtarzam - źle poczułam się dopiero rano w sobotę i ponieważ wiedziałam, że nie
            dam rady stawić się o 16 na zajęciach, to zawiadomiłam ok. godz 11 instruktora o
            tym fakcie. Nie mam kwitu od lekarza, bo to była sobota, a do poniedziałku mi
            przeszło i nie potrzebowałam zwolnienia do pracy.
            Naturalnie nie miałabym do nikogo poza sobą pretensji, gdybym po prostu olała
            zajęcia i nie pojawiła się na nich ani nawet nie uprzedziła - bo zdarzają się
            takie historie, przy mnie po moich jazdach instruktor czekał na dziewczynę,
            minął kwadrans od chwili, gdy powinni zacząć, a ona ani nie przyszła ani nie
            dała znać, że się np. spóźni czy w ogóle nie dojedzie.
            • nioma Re: Koszty ??? 01.04.09, 13:59
              Mona> ja absolutnie nie chcialam sugerowac, ze klamalas i ze sie
              dobrze czulas.
              Chodzilo mi o zrozumienie postawy instruktorow do lekcji
              odwolywanych w ostatnim momencie. Wiele osob niestety jest
              niesumiennych, olewaja to, ze sa umowione na dana godzine i gdyby
              nie tzw kara finansowa to trudno byloby je zdyscyplinowac.
              Najlepiej zrob tak jak napisalas: zadzwon i zapytaj.
              • Gość: Mona Re: Koszty ??? IP: *.waw.cdp.pl 01.04.09, 15:31
                zadzwoniłam, powiedzieli mi, że koszt godziny to 40zł, czyli tyle, co godzina
                dodatkowa. Jestem zła, bo nie planowałam tego, że mnie złapie jakaś zaraza, a
                instruktor mógł przecież na ten czas komuś zaproponować zamiast 2 godz, 3
                godziny albo zadzwonić i spytać, czy ktoś nie przyszedłby wcześniej. Gdy zamiast
                o 22 skończyliśmy o 21:30 albo gdy 20 min stałam na stacji benzynowej, bo
                załatwiał sprawy ze znajomym, to było ok, a w przypadku sytuacji losowej od razu
                sankcje.
                • Gość: € i to się nazywa "Oszustwo" !!! IP: 80.48.90.* 01.04.09, 17:14
                  Gość portalu: Mona napisał(a):
                  >....gdy 20 min stałam na stacji benzynowej, bo
                  > załatwiał sprawy ze znajomym, to było ok,
                  > a w przypadku sytuacji losowej od razu
                  > sankcje.

                  .....jak widać to jest "standard"...
                  Na Placu Starynkiewicza (na przeciwko siedziby Wodociągów)
                  jest siedziba PIP-y.
                  Tam można uzyskać DARMOWE Porady od Adwokata ds.Przepisów (różnych).
                  Jeżeli wszystkie OSK tak końbinują, to co się dziwić, że Egzaminu
                  75% osób nie może zdać z wynikiem pozytywnym, a "Ośrodków" (pod
                  szyldem OSK)chętnych do zarabiania pieniędzorów jest PEEEŁNO.

                  Może czas wytoczyć (prawne) Działa przeciwko NACIĄGACZOM !!!!!!!!
                • permanentne_7_niebo Re: Koszty ??? 02.04.09, 07:58
                  Idź i zrób awanturę, że był to przypadek losowy i nie daj sobie w
                  kaszę dmuchać, to Ci oddadzą godziny. To jest akurat uzasadniony
                  przypadek i OSK nieładnie robi, że go nie uwzględnia, a Tobie każe
                  płacić. Już pisałam jak było w moim. Tak powinno byćw każdym - firma
                  wliczała to w koszty. Dobra, bo mnie zaraz od biurw zaczną wyzywać...
            • Gość: € druga strona Medalu IP: *.lot.pl 01.04.09, 14:13
              OSK bardzo chętnie wymyśla różne "kary pieniężne", jak w wyżej
              opisywanym przypadku.....

              A co ma zrobić Kursant? Tzn. jak Kursant ma ukarać OSK za
              nieterminowe wykonanie "pracy" w postaci Szkolenia ?
              Przypuszczam, że się nie pomylę twierdząc, że z 90 % OSK
              nie dotrzymuje terminu w jakim OBIECYWAŁ przeprowadzić pełne
              szkolenie teoria/jazdy !!!
              W większości OSK jak ktoś rozpoczyna Jazdy, to zapisuje się na jedno
              max. dwa "spotkania" , a później miesiącami nie może się doprosić o
              pozostałe "godzinki".......
              Wieeeelu Instruktorów nie zjawia się na umówione "spotkania" !!!
              Z jednej godziny jazdy odbywa się max.45 minut, a reszta czasu jest
              marnowana na papierki, bzdurne opowiadanie kawałów itp.
              Czy za takie postępowanie wobec Kursantów w jakikolwiek rekompesuje
              Kursantowi stracony czas i pieniądze ?
              Oczywiście, że NIE !
              Przecież naiwniaka trzeba DOIĆ z kasy i tyle.
              • nioma Re: druga strona Medalu 01.04.09, 15:53
                a mi sie nie zdarzylo ani zeby instruktor odwolal jazde, ani zeby
                sie spoznil. Ani razu tez nie zalatwial zadnych prywatnych spraw.
                Moze po prostu zamiast jęczec trzeba zmieniac OSK?
                • Gość: € ps IP: 80.48.90.* 01.04.09, 17:36
                  wydaje Mi się, że niektóre "tutajsze" Obrończynie Finansów i Opinni
                  o OSK, to nikt inny jak "OeSKowe Biurwy", które nie mają co robić.
                  • Gość: ps Re: ps IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.09, 17:43
                    albo kobiety, które swojego faceta wolałyby mieć w domu, zamiast na
                    parkingu lub pod osk ;)
                    • Gość: € Re: ps IP: 80.48.90.* 01.04.09, 17:48
                      Gość portalu: ps napisał(a):

                      > albo kobiety, które swojego faceta wolałyby mieć w domu, ..........

                      Hmmm
                      sprawa prosta.
                      Niech zmieni pracę na uczciwą lub otworzy Swoje OSK i oszukuje
                      następnych
                      (do póki nie wpadnie w "paragrafy")
        • mdrive Re: Koszty ??? 01.04.09, 20:18
          ...nie prawda to co piszesz, Euro :)
          Jeśli wykupisz wycieczkę w biurze podróży i się na nią nie zgłosisz to zwrócą Ci
          kasę?
          Jeśli kupisz bilet do kina i nie pójdziesz to zwrócą Ci kasę??? itp, itp.
          Jesteś ciut zacietrzewiony:). Nie zarzucaj oszustwa tylko pomyśl.
          Kurs jest formą obustronnego kontraktu.
          A to, że jak piszesz instruktor w takiej sytuacji "dłubie w nosie" to nie jego
          wina. Piszesz, że auto się nie zużywa i paliwo, i ogumienie. Cóż za ignoranckie
          podejście do sprawy! Przecież te auto powinno jeździć i zarabiać!!! A NIE STAĆ.
          gDYBY JAZDA ODWOŁANA BYŁA WCZEŚNIEJ TO INSTRUKTOR W TO MIEJSCE WSTAWIA INNĄ
          OSOBĘ. Czy to trudno zrozumieć? Ekonomia.
          • Gość: € No właśnie !!! IP: 80.48.90.* 01.04.09, 22:39
            mdrive napisał:
            >
            > Kurs jest formą obustronnego kontraktu.
            >

            No WŁAŚNIE !!!!!!!!
            Obustronnego, a nie WIDZIMISIE jakiegośtam OSK z firmy MIK - wziął
            pięniądze i znikł !

            Nawet "szlachetne" WORD-MORD-PORD "konfiskuje" tylko 50% opłaty
            jeżeli osoba egzaminowana nie dotrze na czas(z niewiadomych powodów).
            Ośrodek Egzaminacyjny to nie KINO i całego BILETU nie zabiera.
            Cały "bilet" zabiera jedynie "Babcia Klozetowa" w Zakopanem lub
            innym mieście głównem nie pytając czy się odlałeś, czy jedynie bąka
            w muszle puściłeś !
            • Gość: € Re: No właśnie !!! IP: 80.48.90.* 01.04.09, 22:46
              Gość portalu: € napisał(a):

              > mdrive napisał:
              > >
              > > Kurs jest formą obustronnego kontraktu.
              > >
              >
              > No WŁAŚNIE !!!!!!!!
              > Obustronnego, a nie WIDZIMISIE jakiegośtam OSK z firmy MIK - wziął
              > pięniądze i znikł !
              >
              > Nawet "szlachetne" WORD-MORD-PORD "konfiskuje" tylko 50% opłaty
              > jeżeli osoba egzaminowana nie dotrze na czas(z niewiadomych
              powodów).
              > Ośrodek Egzaminacyjny to nie KINO i całego BILETU nie zabiera.
              > Cały "bilet" zabiera jedynie "Babcia Klozetowa" w Zakopanem lub
              > innym mieście głównem nie pytając czy się odlałeś, czy jedynie
              bąka
              > w muszle puściłeś !

              (o dwa zdania za wcześnie "enter" przycisnąłem)

              1. Dla Mnie to jest OSZUSTWO Finansowe i NIC więcej !!!
              2. Płaci się za PRACĘ !!!
              • mdrive Re: No właśnie !!! 02.04.09, 22:40
                ...
                "Dla Mnie to jest OSZUSTWO Finansowe i NIC więcej !!! "
                Niestety tylko dla Ciebie. Czy coś Cię w tym nie zastanawia?
                "2. Płaci się za PRACĘ !!!" - oczywiście, przecież jestem w pracy, prawda?
                • Gość: € Gierek też był w "Pracy"...... IP: *.lot.pl 03.04.09, 07:00
                  mdrive napisał:
                  >..... Płaci się za PRACĘ !!!" - oczywiście,
                  > przecież jestem w pracy, prawda?

                  Gierek też był w "Pracy", a do dzisiaj trzeba długi spłacać.
                  • mdrive Re: Gierek też był w "Pracy"...... 03.04.09, 21:06
                    ...a czy jak np. urzędnik w urzędzie przez godzinę nie ma petenta to odlicza mu
                    się od pensji???, przecież on jest w pracy.
                    Specjalnie napisałem urzędnik bo jak bym napisał np. ekspedient w sklepie to
                    znając Ciebie od razu powiedział byś, że on ma od utargu płacone, ale to nie
                    zawsze :):):) Jeśli w sklepie przez godzinę nie ma klienta to ekspedientowi się
                    nie potrąca, prawda.
                    • Gość: Mona Re: Gierek też był w "Pracy"...... IP: *.aster.pl 03.04.09, 21:37
                      nie rozumiem, co ma piernik do wiatraka. Instruktor czy urzędnik, ma płaconą
                      pensję. Akurat urzędnik, np. przykładowo zarabia 3000zł, to przecież nikt mu nie
                      potrąci z wypłaty, jeśli danego dnia zamiast 5 petentów stawi się jeden. Nie
                      bardzo rozumiem, co to wszystko ma do rzeczy - ekspedient, urzędnik itd. Czy w
                      tym konkretnym przypadku, jeśli kursant nie stawi się na zajęciach, to
                      instruktor za 2 godziny "dłubania w nosie", jak to ktoś zgrabnie ujął, nie
                      otrzymuje wynagrodzenia?
                      • permanentne_7_niebo Re: Gierek też był w "Pracy"...... 04.04.09, 07:53
                        powinien otrzmać, a Ty powinnaś mieć te jazdy 'oddane'. ale
                        zazwyczaj NIE otrzymuje, co nie jest Twoją winą. zazwyczaj po prostu
                        płacone jest od wyjeżdżonych godzin, za te słynne przypadki losowe
                        płaci instruktor. ja bym jednak zrobiła awanti w biurze - ostatnio
                        załatwiając rózne sprawy odkryłam, że b. często kulturą nic nie
                        osiągniesz, natomiast chamstwo stawia wszystkich na nogi
                        (spóldzielnie mieszkaniowe). spróbuj, może zadziała.
                    • Gość: € Jaka jest różnica ? IP: 80.48.90.* 04.04.09, 11:51
                      mdrive napisał:

                      > ...a czy jak np. urzędnik w urzędzie przez godzinę
                      > nie ma petenta to odlicza mu
                      > się od pensji???, przecież on jest w pracy.


                      Gdybyś był Małolatem który jeszcze nie pracuje Zawodowo,
                      to wcale bym się Tobie nie dziwił,
                      ale w tym przypadku, to nie wiem - KPISZ, czy Żartujesz ?

                      1. Urzędnik jest na Pensji miesięcznej i nie ma za zadanie obsłużyć
                      konkretną ilość Petentów.

                      2. Robotnik (np.w "Fabryce Taczek")ma wykonać USTALONĄ
                      ilość taczek - nie wykonasz zadania, to nie dostaniesz PREMI,
                      która jest częścią składową Pensji.

                      3. Robotnik, Urzędnik, Instruktor itp. pracujący na
                      Umowę ZLECENIE ma płacone ZA WYKONANĄ PRACĘ !!!
                      Gdy Zlecenie zostanie wystawione, a "materiału" zabraknie,
                      to co wtedy ?
                      Pracodawca zarządza "postojowe" = 50 % stawki zasadniczej !!!

                      Najlepszym przykładem może być opłata za Egzamin w WORD/MORD/PORD.
                      Nie stawisz się na Egzamin, to "tracisz" jedynie 50 % .
                      • mdrive Re: Jaka jest różnica ? 04.04.09, 19:52
                        ...o rany Euro, czy Ty Euro czy ze wschodu?
                        "2. Robotnik (np.w "Fabryce Taczek")ma wykonać USTALONĄ
                        > ilość taczek - nie wykonasz zadania, to nie dostaniesz PREMI,
                        > która jest częścią składową Pensji."
                        Jakiej premii???, Euro. Ja mów2ię o wynagrodzeniu a nie o premii.
                        "Gdy Zlecenie zostanie wystawione, a "materiału" zabraknie,
                        > to co wtedy ?"
                        Za nie wywiązanie się z kontraktu, dostawca, który miał towar dostarczyć ponosi
                        konsekwencje.
                        "Nie stawisz się na Egzamin, to "tracisz" jedynie 50 % ."
                        Ale tracisz :):):), przecież ja nie mówię, że tracisz wszystko, ale koszty muszą
                        być!
                        • Gość: € Re: Jaka jest różnica ? IP: 80.48.90.* 04.04.09, 21:42
                          mdrive napisał:
                          .........
                          > "Nie stawisz się na Egzamin, to "tracisz" jedynie 50 % ."
                          > Ale tracisz :):):), przecież ja nie mówię,
                          > że tracisz wszystko, ale koszty muszą
                          > być!

                          ..... no i właśnie CAŁY W TYM PROBLEM , że OSK
                          (wg. inicjatorki "tematu") pragnie za*****ć 100 % opłaty
                          (i "godzinki" ze szkolenia), wymuszaaaając wykupienie
                          kolejnych "godzin"!!!


                          W wielu wątkach poruszany jest podobny problem >>>>>
                          typu >>>>> "przetrwać dwie godziny".... , a pacjent i tak później
                          zgłosi się sam na dalsze "leczenie"......

                          Innymi słowy to "Złoty Interes" >>>> Otworzyć "OSK" i NIC NIE
                          NAUCZYĆ, a jedynie skasować "pacjenta".

                          ps
                          Zauważyłem , że jest (na tym Forum) kilka osób , które przynajmniej
                          chcą Pomóc, ale większość, albo żartuje, albo nawet nie wie o czym
                          pisze.
                          • mdrive Re: Jaka jest różnica ? 04.04.09, 21:46
                            ...
                            "albo żartuje, albo nawet nie wie o czym
                            pisze".
                            No właśnie, Euro! :)
                            • eliiii Re: Jaka jest różnica ? 04.04.09, 21:52
                              mdrive napisał:

                              > ...
                              > "albo żartuje, albo nawet nie wie o czym
                              > pisze".
                              > No właśnie, Euro! :)

                              myślałam, że to o mnie:)
                              • mdrive Re: Jaka jest różnica ? 04.04.09, 21:55
                                ...
                                "myślałam, że to o mnie:) "
                                A czemu niby o Tobie?, eliiii.
                                • eliiii Re: Jaka jest różnica ? 04.04.09, 21:59
                                  odrobina samokrytyki:)
                                  zresztą było parę osób na forum, które tak twierdziły:)
                            • mdrive Euro, a z innej beczki 04.04.09, 21:53
                              ...załóżmy, że doszkalający się zapłacił z góry w biurze za zajęcia doszkalające.
                              Instruktor czeka i czeka a on sobie nie przyszedł, tak sobie, po prostu. I co,
                              dzwoni i żąda swoich jazd w nowym terminie, za które zapłacił? a je olał.
                              Chyba sobie żarty stroisz. Nie przyszedł to stracił i już.
                              Gdzie tu oszustwo jest?
                              • Gość: € Re: Euro, a z innej beczki IP: 80.48.90.* 04.04.09, 22:08
                                mdrive napisał:

                                > ...załóżmy, że doszkalający się zapłacił z góry w biurze za
                                > zajęcia doszkalające.
                                > Instruktor czeka i czeka.........

                                No właśnie. >>>>>>>>>>>>>
                                Załóżmy, że nie przeczytałeś PIERWSZEJ wypowiedzi (rozpoczynającej
                                tą "dyskusje") lub ją zlekceważyłeś.

                                Dziewczyna ZAWIADOMIŁA (może trochę za późno, ale ZAWIADOMIŁA),
                                a to ROBI DUŻĄ RÓŻNICĘ od "OLANIA" sprawy !!!!!!!!!!!!!!
                                • mdrive Re: Euro, a z innej beczki 05.04.09, 20:01
                                  ...
                                  "może trochę za późno,"
                                  Dużo za późno, dużo!
                                  Te zasady są w każdym OSK w regulaminie i przy podpisywaniu umowy.
                                  I wtedy oszustwa niestety nie ma.
          • Gość: € Prawdopodobnie..... IP: 80.48.90.* 01.04.09, 23:05
            mdrive napisał:
            > gDYBY JAZDA ODWOŁANA BYŁA WCZEŚNIEJ TO INSTRUKTOR
            > W TO MIEJSCE WSTAWIA INNĄ
            > OSOBĘ.

            Prawdopodobnie TEN Instruktor nie ma Kolejki chętnych....
            Nie każdy jest "poszukiwanym" "potrzebnym" Instruktorem !

            Wedle "zeznań" to i tak został powiadomiony na tyle wcześnie, aby
            zaplanować Sobie nie zaplanowane zakupy, wyjście do kina, czy
            cokolwiek ma/miał do zrobienia.
            Ja Swojego zdania nie zmienię ->>>>> To jest Naciąganie Ludzi
            na "kasę"
            • Gość: Kazik Re: Prawdopodobnie..... IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 01.04.09, 23:36
              Ciekawe, czy Ty będąc powiadomionym ok. 12, że masz zgłosić się na
              jazdę o 16 przybiegłbyś od razu w poskokach???
              Być może Ty akurat tak, bo zdaje się roboty za bardzo nie masz, ale
              wyobraź sobie, że są tacy, co mają dzień zaplanowany co do minuty i
              po prostu by nie mogli.
              Dlatego nie pisz głupot, zrozum co inni rozsądni napisali. Jeśli się
              umawiasz, masz być i tyle. Bo gdyby wszyscy... itd.
              Inna sprawa, że szkoła mogła "sprzedać" godziny tamiej, w końcu
              jednak paliwo się nie zużyło...
              • Gość: € Re: Prawdopodobnie..... IP: 80.48.90.* 02.04.09, 00:05
                Gość portalu: Kazik napisał(a):

                > Ciekawe, czy Ty będąc powiadomionym ok. 12,
                > że masz zgłosić się na
                > jazdę o 16 przybiegłbyś od razu w poskokach???



                Hmmm
                Kazik, Adam, Zocha czy inna Brocha....
                Może i nikt w podskokach się nie zjawi, ale jak któóóś ma czas
                wolny, to ma wolny wybór co z nim zrobi !
                Może się przespać , zrobić zakupy, zjeść pięć Hamburgerów
                i cokolwiek jeszcze wymyśli.....
                • Gość: Kazik Pomyśl! IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 04.04.09, 16:07
                  Może doczekasz, że w dobie kryzysu szef zaproponuje Ci (a będzie to
                  propozycja nie do odrzucenia) pracę na 1/2 lub 3/4 etatu i za tyle
                  kasę. Niby wszystko OK, resztę czasu możesz spędzić w kinie czy na
                  zakupach.

                  ALE CZY BĘDZIE CI TO ODPOWIADAŁO?????
            • Gość: Mona Re: Prawdopodobnie..... IP: *.waw.cdp.pl 02.04.09, 10:46
              oj, ten akurat ma kolejki chętnych - widziałam jego kalendarz - jeździ b. często
              od 6-22
              • Gość: € Re: Prawdopodobnie..... IP: *.lot.pl 02.04.09, 10:53
                Gość portalu: Mona napisał(a):

                > oj, ten akurat ma kolejki chętnych - widziałam
                > jego kalendarz - jeździ b. często
                > od 6-22

                Czyli na dodatek ->>> Niezgodnie z Przepisami !
                • Gość: Mona Re: Prawdopodobnie..... IP: *.waw.cdp.pl 02.04.09, 10:56
                  oczywiście. A mój poprzedni instruktor z kolei miał drugą pracę jako....bramkarz
                  w knajpie i kończył np. o 19 (a w zasadzie przed), zdejmował L i gnał do 2 pracy.
      • aniamamamarty Re: Odwołalam 2godz, jazd i przepadły>> 05.04.09, 22:55
        mdrive napisał:

        > ...
        > niestety tak. Jest to zawarte w regulaminach większości OSK.
        > Instruktor jest w pracy, auto zadysponowane a to są koszty.
        > W większości OSK honorujemy odwołanie zajęć dzień wcześniej. Wtedy
        mamy
        > możliwość wypełnienia luki.
        > Ekonomia.
        > Nie zarzucam Tobie mówienia nie prawdy, ale często się zdarza, że
        kursanci
        > wymyślają niestworzone rzeczy by odwołać zajęcia ( a często im się
        po prostu ni
        > e
        > chce ).
        > Jesteście już dorosłymi osobami i odbywanie kursu jest formą
        kontraktu z pełną
        > odpowiedzialnością.


        A jeżeli instruktor odwoła tego samego dnia, też człowiek też się
        może rozchorować i może być tak, że na ten moment OSK nie znajdzie
        innego na zastepstwo, a ja np. już zapłaciłam opiekunce do dziecka
        żeby na tę jazdę pójść, więc czy OSK z pełną odpowiedzialnością
        pokryje koszty mojego czasu przeznaczonego na jazdę ?
        • mdrive do aniamamamarty 07.04.09, 21:21
          ...
          nie, to nie tak.
          "
          > A jeżeli instruktor odwoła tego samego dnia, też człowiek też się
          > może rozchorować i może być tak, że na ten moment OSK nie znajdzie
          > innego na zastepstwo, a ja np. już zapłaciłam opiekunce do dziecka
          > żeby na tę jazdę pójść, więc czy OSK z pełną odpowiedzialnością
          > pokryje koszty mojego czasu przeznaczonego na jazdę ?"
          Nie.
          Jak weźmiesz wolny dzień w pracy i zamówisz sobie opiekunkę do dziecka idąc na
          zakupy z zamiarem nabycia np. sukienki w wybranym sklepie. A okaże się, że sklep
          z powodu awarii prądu jest zamknięty, to co, ma ci zwrócić za opiekunkę! ???
          Z tą różnicą, że w tym przypadku OSK oddaje Ci te zajęcia w najbliższym Tobie
          dogodnym terminie.
          Ale mi, Aniu coś takiego zdarzyło się może ze trzy razy, może cztery w ciągu 10 lat.
    • Gość: mysza Re: Odwołalam 2godz, jazd i przepadły>> IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.09, 17:33
      mi się wydaje, że dużo zależy od samego instruktora nie tylko od OSK... u mnie w
      OSK również mówili, że aby jazdy nie przepadły trzeba zgłaszać dzień
      wcześniej... ale mój instruktor był ok i jeśli nagle z różnych przyczyn nie
      mogłam się zjawić to nie robił większych problemów tylko umawialiśmy się na inny
      termin :) ja radze zmienić instruktora... instruktor może sobie rozpisywać
      godzinki jak chce, więc problemów w ośrodku by nie miał...ale to wszystko zależy
      od człowieka i jego chęci ;)
      • Gość: justyna Re: Odwołalam 2godz, jazd i przepadły>> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.09, 19:59
        w moim OSK niegdy,podkreślam NIGDY, nie zadarzylo sie zeby instruktor
        sie spoznil albo w czasie zajec zalatwial swoje sprawy. w umowie
        podpisywanej przy rozpoczeciu kursu jest wyrazny zapis-jak nie
        przyjdzie sie na jazdy a odwola sie je pozniej niz 24 h przed-jazdy
        przepadaja. szanujmy swoj czas a bedzie sie latwiej zylo.
      • Gość: Adam Re: Odwołalam 2godz, jazd i przepadły>> IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 01.04.09, 23:40
        Instruktor nie zawsze może rozpisywać sobie godziny jak chce! Często
        nawet sam nie ustala sobie grafiku, bo robi to ktoś inny.
        Ale... owszem, do porozumienia dojść zawsze warto.
    • aniamamamarty Re: Odwołalam 2godz, jazd i przepadły>> 01.04.09, 20:56
      ja raz odwołałam 1,5 h przed jazdą (jak mnie osa udydoliła w plecy i
      mogłam jeździć, ale chyba siedząc na taborecie ;))i nic mi nie
      przepadło i w sumie nie wiem dlaczego... fakt, że tego dnia byłam
      ostatnia w grafiku i instruktor wrócił pewnie wcześniej do domu, co
      do regulaminu w OSK nie mam szczerze powiedziawszy pojęcia...
      • nioma Re: Odwołalam 2godz, jazd i przepadły>> 01.04.09, 21:45
        jesli kazda obiektywna opinia ma byc kwitowana obrazaniem albo wyzywaniem od
        biurw oskowych to nie ma sensu.
        najwyrazniej niektorym trudno si epogodzic z tym, ze inni moga miec dobre zdanie
        o swoich szkolach jazdy i tyle.
    • Gość: Mona postscriptum IP: *.aster.pl 05.04.09, 22:09
      Wczoraj zapytałam instruktora o te koszty ponoszone rzekomo przez niego samego
      tudzież OSK, o których tak wszyscy tu bębnią - i wiecie, co mi odpowiedział? -
      że JEDYNE KOSZTY ponosi kursant, nikt inny!!!!
    • Gość: didi Re: Odwołalam 2godz, jazd i przepadły>> IP: *.chello.pl 06.04.09, 22:19
      jak na świecie samochodów jeszcze nie było tylko same pociągi i nie jeździły tylko stały na bocznicy bo ktoś za*** sprawę to płaciło sie tzw osiowe i tyle

      instruktor czy na postoju dłubie w nosie czy nie to za coś żyć musi, przynajmniej miał czas spokojnie zjeść śniadanie, rozprostować kości lub sie wysikać bo gdzie ma w pracy przerwę socjalną? na śniadanie siku itp? Pani w urzędzie okienko zamyka bo ma przerwę śniadaniową i co 1h pracy ma prawo 5 min przerwy bo ma siedzący tryb pracy;/ to jest zagwarantowane w kodeksie pracy, a instruktor jakby z kimś jeździł 55 min a 5 min przerwa na chodzenie to zaraz wielkie HALO ze sie jazdy obcina itd..
      poza tym wszyscy kursanci liczą tylko godzina jazdy a reszta pracy? Nasyfią w aucie, jeżdzą po wszystkich kałużach, brudzą samochody, a nikt nie liczy przebitych kapci, myjni, czasu spędzonego w warsztatach itp a to tez jest czas instruktora


      • eliiii Re: Odwołalam 2godz, jazd i przepadły>> 06.04.09, 22:29
        zaraz, zaraz... jednemu z instruktorów to ja sprzątałam w aucie, bo
        w syfie nie lubię siedzieć! a innego wywiazłam na stację, żeby umyć
        szyby i lusterka, bo ledwo co było przez nie widać... więc różnie
        bywa!

        > Nasyfią w
        > aucie, jeżdzą po wszystkich kałużach, brudzą samochody

        uuu, może czas zmienić pracę???
        • Gość: didi Re: Odwołalam 2godz, jazd i przepadły>> IP: *.chello.pl 06.04.09, 22:36
          tak różnie to bywa - nie wszyscy kursanci są tacy, już nie wspomnę o kompetencji co niektórych przypadków, a 4 lata spędzone w elce to za dużo-owszem czas zmienić prace a z "L"ewarami za kierownica niech sie inni męczą

          pozdro:)
          • eliiii Re: Odwołalam 2godz, jazd i przepadły>> 06.04.09, 22:51
            Gość portalu: didi napisał(a):

            > owszem czas zmienić prace a z "L"ewarami za kierownica niech sie
            inni męczą
            >

            chwała Ci za to, że dostrzegasz problem. Niech kursanci się już
            dłużej z Tobą nie męczą. powodzenia. pozdr
            • Gość: € nawet stare przysłowie głosi.... IP: 80.48.90.* 07.04.09, 00:02
              >>>> Jeśli wódka w pracy szkodzi, rzuć tą Pracę !
              O co chodzi ? <<<<

              Trzeba było się łucyć na Elektryka, przez płoty skakać,
              to być może trafił byś na leprze stanowisko !
              • Gość: gosc Re: nawet stare przysłowie głosi.... IP: *.adsl.inetia.pl 07.04.09, 21:31
                Z tego co mi wiadomo szkola nie ma prawa robic tak ze za niobecnosc kursanta
                przepadaja godziny.I chyba klopoty mozna miec z tego powodu(tzn,szkola moze je
                miec).
                • mdrive Re: nawet stare przysłowie głosi.... 07.04.09, 21:39
                  ...
                  "Z tego co mi wiadomo szkola nie ma prawa robic tak ze za niobecnosc kursanta
                  przepadaja godzin".
                  ...
                  Jesteś w błędzie.
        • Gość: p7 Re: Odwołalam 2godz, jazd i przepadły>> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.09, 23:16
          ja też im myję, ale ja charytatywnie i z miłości:):):):):):) ani nie
          pracuję ani się nie uczę
          • Gość: instruktor Re: Odwołalam 2godz, jazd i przepadły>> IP: *.subscribers.sferia.net 09.04.09, 19:34
            W moim ośrodku też trzeba odwołać 24 godziny wcześniej . Ale są wyjątki np.
            choroba , zdarzenia losowe . Wtedy jazdy nie przepadają
Pełna wersja