Dodaj do ulubionych

egzamin w łomży?!?

IP: *.chello.pl 07.04.09, 13:22
słuchajcie widze że duzo osób ma problemy ze zdaniem (nie tylko ja)
i powiem wam szczerze że zdawalność w warszawie jest nie
porównywalna od zdawalnosci w łomzy, 3 razy oblewałam w wawie a w
łomzy mi się udało za 1-wszym raziem. wogóle to wyglądało tak, że po
wyjeżdzonych godzinach moja szkoła jazdy sama organizuje wyjazd
(sama nie musiałam się tam tłuc) odpowiednio nas tam że tak to
okresle przeszkalają potem sam egzamin miły egzaminator właściwie
żaden problem więc zwracam się do osób z rosterkagdzie zdawać
polecam łomże i oczywiście moja szkołe jazdy była super i instruktor
rewelacyjny, jak pomysle że znów miałabym wydać tyle kasy na kolejne
egzaminy w warszawie i jazdy to az mi sie nie dobrze robi i ciesze
sie że mam to już za sobą!!!!
Obserwuj wątek
      • Gość: kleo Re: egzamin w łomży?!? IP: *.unused.derbynet.waw.pl 07.04.09, 22:12
        to ze sie zdaje poza Warszawa nie znaczy, że się nie umie jeździć,
        większość mieszkańców Polski zdaje poza Warszawą, a nie wiadomo czy
        osoba która rozpoczęła watek mieszka w Warszawie, może mieszkac w
        Warszawie, pod Warszawą, w Pcimiu, Wąchocku etc., kryteria, które
        trzeba spełnic, by zdać egzamin, są wszędzie te same
            • mdrive kleo 07.04.09, 23:08
              ...mój wujek jeździ całe życie, ale niestety w malutkich miejscowościach. Jak do
              mnie zawita to zostawia auto i ja go wożę!, dlaczego?
              Jeśli uczysz się w Warszawie to zdawaj w Warszawie a nie szukaj łatwizny.
              • Gość: kleo Re: kleo IP: *.unused.derbynet.waw.pl 07.04.09, 23:15
                a mój wujek jeździ całe zycie w małej miejscowości, a jak przyjeżdża
                do stolicy to doskonale sobie radzi i jeszcze wozi rodzinę na
                rozmaite uroczystości, wyjazd do innego miasta to wcale nie
                łatwizna, jest dalej, trzeba je poznac od podstaw, ale warto bo
                mozna sie nauczyć czegoś nowego, łatwiej potem jechać w obce
                miejsce, a osobie przystepującej do egzaminu nie kojarzy sie źle,
                nie jest tak mocno zestresowana. Uważam, że to kwestia wyboru i
                różnych czynników.
                • mdrive Re: kleo 07.04.09, 23:26
                  ...oK!, masz rację!
                  Ale trochę obciachowo jest uczyć się W dużym mieście a potem ze strachu lub w
                  poczuciu niskich umiejętności zdawać w Pcimiu Dolnym.
                  To tak jak by studiować w Yorku a końcowe egzaminy zdawać na Uniwersytecie np w
                  Albanii ( bez obrazy dla Albanii ).
                  Ale masz rację , każdy ma wolny wybór!
                  • Gość: kleo Re: kleo IP: *.unused.derbynet.waw.pl 07.04.09, 23:32
                    dla mnie bez różnicy, im więcej sie nauczysz tym lepiej, a i tak
                    liczy się że zdałeś, a nie gdzie, poza tym Łomża jest większa od
                    dzielnicy Warszawy, nie umniejszajmy obszaru- to tak gwoli
                    ścisłości. Egzamin w Łomży jest na obszarze całego miasta, w
                    Warszawie w obszarze dzielnicy, nie w ramach całej Warszawy. Życzę
                    forumowiczom nabywania umiejętności, zdanych egzaminów i Wesołych
                    Świąt
                    • Gość: Paweł Re: kleo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.09, 23:48
                      Autorka tematu pisze wprost - w Warszawie nie zdała w Łomży tak. Pisze też że w
                      Łomży było łatwiej. Problem w tym że w Warszawie nie zdała bo nie radziła sobie
                      w tamtych warunkach. Po zdanym egzaminie wróci do Warszawy nie umiejąc (jak na
                      Warszawskie warunki) jeździć autem. Jest szczęsliwa poniewaz egzamin ma za soba
                      a prawo jazdy w kieszeni. Ale umiejętnosci brak. Co będzie gdy zrobi komus
                      krzywdę ???
                      • Gość: kleo Re: kleo IP: *.unused.derbynet.waw.pl 07.04.09, 23:57
                        inna autorka pisze, ze w Łomzy nie zdała (w watku o takim samym
                        tytule) a w Warszawie tak. Ja uważam, że każdy ma prawo wybrać sobie
                        osrodek egzaminacyjny i żaden nie jest gorszy ani lepszy. Autorka, o
                        której piszesz, W Warszawie zdawała jakis czas temu, potem jeszcze
                        się szkoliła więc jej umiejętności nie są takie same jak były przy
                        zdawaniu ostatniego egzaminu w Warszawie. Łomża wcale nie jest taka
                        super prosta i nie tak łatwo tam zdać. Uważam, że jesli ktoś ma
                        dosyc tych samych tras, egzaminatorów itd to moze zdawac gdzie
                        indziej. Kryteria są w całym kraju takie same. Ktoś, kto nie umie
                        jeździć nie zda. A jak sie doszkoli i nauczy i opanuje stres to zda
                        (W Warszawie, Łomży, Pcimiu etc, gdzie wybierze).
    • Gość: gość Re: egzamin w łomży?!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.09, 23:48
      Mam pytanie do < Paweł >. Dlaczego jeśli ktoś, jeździ w Łomży to
      nie będzie umiał jeździć w Wa –wie. Czy ta W-wa to już taki pępek
      świata, że nawet reporter z "Newsweeka" który jeździ już 16 lat
      musiał zdawać egzamin aż 6 razy – poczytajcie sobie „ Cała prawda-
      jak zdobyłem prawa jazdy...”

    • Gość: zlef Re: egzamin w łomży?!? IP: *.w86-218.abo.wanadoo.fr 07.05.09, 23:18
      Egzamin w Łomży?! Mieszkając w Warszawie? Wszystkie niedouki zjeżdżają do Łomży. Potem zda taki niedouk jeden z drugim na zadupiu i jeździ po większym mieście jak ta ostatnia sierota. Jeśli nie potrafisz zdać w miejscu zamieszkania to nie będziesz umiała się po niej poruszać. Takie masz zamiary? Lepiej w takim razie sobie odpuść bo się nie nadajesz. Jedyna nadzieja że nie zdasz na placu...

      Z tego powodu duże poparcie wśród osób odpowiedzialnych za to ma REJONIZACJA WORDÓW. Zdawanie egzaminu możliwe tylko w WORDzie właściwym dla miejsca zamieszkania. Kiedyś doczekam się czasów że tak będzie.
    • getic Re: egzamin w łomży?!? 08.05.09, 11:51
      Masz rację. Częściową. Fakt, każdy może zdawać tam gdzie chce. Ale
      potem przyjdzie mu jeździć tam, gdzie bał się zdawać. Łomża ładne
      miasto (i niezgorszy browar :) ... ), ale - z całym szacunkiem - ile
      jest tam skrzyżowań takich na przykład jak
      Okopowa/Towarowa/Solidarności?
      (Dla nie-warszawiaków: osiem jezdni, tramwaje we wszystkie strony i
      ogólna wolna amerykanka...)
      Reasumując: łatwiej jest jeździć po małej miejscowości komuś, kto
      się uczył w dużej, niż odwrotnie, nie uważacie?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka