czy to się zapomina?...

17.04.09, 23:08
Zdałam prawo jazdy za drugim razem, 2 lata temu, szło mi nieźle (jak na
standardy kursanta). Jutro wsiadam do l-ki po 2 latach przerwy. W perspektywie
własne auto - przyjeżdża za 2 tygodnie. Czy jest szansa, że po paru jazdach
l0ką sobie "przypomnę" i będę ws tanie sama wyjechać na miasto?... Cieszę się
,denerwuję i martwię tą przerwą. Niech jakiś doświadczony kierowca coś napisze:)
    • w357 Hmmm 17.04.09, 23:26
      Nie wiem czy Kpisz, Żartujesz , czy ....... ?

      Jeżeli "jeździłaś" i żyjesz, to znaczy, że potrafisz "przeżyć".
      Jeśli faktycznie dłuuuuugo nie siedziałaś za kierownicą,
      to wystarczy ktoś ROZSĄDNY do "towarzystwa" i wszystko się
      przypomni......

      Oczywiście polecam zaznajomienie się z aktualnymi Przepisami o Ruchu
      Drogowym plus ROZSĄDEK !!!
      (leczenie kosztuje, a nie za wszystko NFZ zwraca....) .
      • duchess85 Re: Hmmm 17.04.09, 23:33
        Heh, zaznajomiłam się. Dla mnie naprawdę nie jest to oczywiste... W każdym razie
        dzięki za opinię.
    • xadam30 Re: czy to się zapomina?... 17.04.09, 23:37
      To jest jak jazda rowerem, tego się nie zapomina ;-)
      • w357 ??? 18.04.09, 00:04
        xadam30 napisał:

        > To jest jak jazda rowerem, tego się nie zapomina ;-)
        >
        >
        Hmmm
        ...jest jeszcze inne podejście do spraw różnych.....
        "Pierwszej Nocy" z kimś w łóżku też się nie zapomina,
        ale druga,trzecia, czwarta, to już jedynie
        "praktykowanie" :-)
        • xadam30 Re: ??? 18.04.09, 00:15
          w357 napisał:


          > Hmmm
          > ...jest jeszcze inne podejście do spraw różnych.....

          No, na pewno

          > "Pierwszej Nocy" z kimś w łóżku też się nie zapomina,
          > ale druga,trzecia, czwarta, to już jedynie
          > "praktykowanie" :-)

          ... tylko współczuć wypada.

          Mnie się tak szybko nie nudzi ;-D
    • eliiii Re: czy to się zapomina?... 18.04.09, 11:30
      Jeśli w ogóle nie jeździłaś po zdanym egzaminie, to uważam, że się
      zapomina i to szybko... ale wsiądziesz do L-ki, to się przekonasz na
      czym stoisz. Napewno szybciej jest sobie przypomnieć niż uczyć od
      zera. Napisz jak poszło:)
      • duchess85 Re: czy to się zapomina?... 18.04.09, 14:15
        okazało się, że jednak większości się nie zapomina ;-) Przez pierwsze kilka
        minut czułam się niepewnie (jeszcze do tego inny samochód niż wtedy), ale udało
        mi się przez 1,5 godziny nie narobić błędów i nie spowodować żadnego zagrożenia
        (a lał deszcz). Oczywiście jeszcze sporo praktyki przede mną, ale jestem z
        siebie na razie dumna :)
        • eliiii Re: czy to się zapomina?... 18.04.09, 15:13
          duchess85 napisała:

          > okazało się, że jednak większości się nie zapomina ;-)

          ooooo to dobrze wróży dla mnie na przyszłość:):):)
          powodzenia
Pełna wersja