Mój egzamin. Opis i wrażenia

21.04.09, 11:03
Egzamin był w bielsku 7.04.
Egzamin zdawałam w 8 miesiącu ciąży i szczerze mówiąc podeszłam do niego
"lajtowo", postanowiłam się nie denerwować tym bardziej, że nie chciałam
stresu zadawać dziecku. Egzaminowała mnie kobieta! Jak kilka razy przechodziła
przez salę wiało grozą i wszyscy wstrzymywali oddech, szeptali między sobą, że
to taka kosa. I rzeczywiście wracała po kilku minutach z oblanym kursantem. W
końcu wyszła i zawołała mnie. Nogi mi się zatrzęsły. Zmierzyła mnie, kazała
wejść na plac i podejść do samochodów, a sama wróciła się i poszła zamówić
obiad!!! (mój mąż mówi, ze specjalnie podszedł za nią, zamówiła schabowego i
powiedziała, że będzie za 10 minut). Dobrze, że ja tego nie słyszałam. Przez
ten czas stojąc na placu stwierdziłam, że co ma być to będzie, że dobrze się
czuję za kierownicą. Jak wróciła to zaczęłam do niej żartować i uśmiechać się.
Później już w skrócie: prezentacja bezbłędna, łuk idealnie, górka bez
problemu. Wyjechałyśmy na miasto i okazało się, ze jadę dokładnie tą samą
trasą co dwie godziny wcześniej z instruktorem, nawet manewry robiłam w tym
samym miejscu. Po 20 minutach egzaminatorka się rozsiadła wygodnie i zaczęła
ze mną rozmawiać. Od razu zrobiło się luźniej, pytała skąd jestem, co robię,
opowiadała o sobie. Sporo się o niej dowiedziałam:) Jak widziałam, że już
wracamy do WORDu to skupiłam się podwójnie mocno by czegoś tu nie zawalić, ale
kontem oka widziałam jak kończyła wypisywać kartę, gdzie zaznaczała wszędzie
"P". No i to niezapomniane zdanie jak już dojechaliśmy "dziękuję, pozytywnie".
Byłam prze szczęśliwa, a Pani powiedziała, że dawno nie miała tak bezbłędnego
egzaminu i, że do niczego nie mogła się przyczepić.
A na plasticzek jeszcze czekam, mam nadziej, że już niedługo:)
    • lyswoj Re: Mój egzamin. Opis i wrażenia 21.04.09, 11:45
      Nic, tylko pogratulowac :)
    • Gość: blurp Re: Mój egzamin. Opis i wrażenia IP: 193.227.131.* 21.04.09, 11:50
      ale się to miło czyta! serdecznie Ci/wam ;) gratuluję!

      a po cichu życzyłabym sobie tak samo (tylko już bez brzucha) bo ja
      właśnie to prawko robię dla mojego synka:)
    • to_bebe Re: Mój egzamin. Opis i wrażenia 21.04.09, 13:23
      Fantastyczne jak dzieci człowieka mobilizują do rozwoju :) Gratuluję.
      Jak zawsze bronię zdania, że zdawanie w ciąży to dobry pomysł :) Lepszy niż przy
      wymagającym noworodku...
      Przed Tobą kolejny wielki egzamin - życzę równie szczęśliwego rozwiązania :)
      • Gość: Paweł Re: Mój egzamin. Opis i wrażenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.09, 13:55
        W sumie dobry pomysł, jak ktos nie umie zdac normalnie - Pojsc w ciazy,
        wywołując litosc. Takiej przeciez nikt nie obleje. Dobrze to sobie wymyslilas.
        Dziewczyny - bierzcie przyklad.
        • Gość: szeherezada12 Re: Mój egzamin. Opis i wrażenia IP: *.adsl.inetia.pl 21.04.09, 15:54
          >>Zmierzyła mnie, kazała
          >>wejść na plac i podejść do samochodów, a sama wróciła się i poszła >>zamówić
          >>obiad!!! (mój mąż mówi, ze specjalnie podszedł za nią, zamówiła >>schabowego i
          >>powiedziała, że będzie za 10 minut).

          Pawełku (wyjątkowo lubię to imię) rozumiem, że łatwiej Ci przychodzi prowadzenie
          samochodu niż czytanie. Dlatego jeszcze raz cytuję Ci część mojej wypowiedzi.
          Mam nadzieje, ze tym razem sobie poradzisz. Dodam, że nie czuję bym miała z tego
          tytułu jakąś taryfę ulgową tym bardziej, że miesiąc wcześniej mi się nie
          powiodło, a też byłam już w ciąży
          • Gość: szeherezada12 Re: Mój egzamin. Opis i wrażenia IP: *.adsl.inetia.pl 21.04.09, 15:57
            a tym życzliwym dziękuję za gratulację i pozdrawiam:)
            • Gość: gość Re: Mój egzamin. Opis i wrażenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.09, 16:17
              Ojej, a co będzie,jak pojedziesz trasą,której nie znasz?
              BUM!!!!!!!!!
              • Gość: venom Re: Mój egzamin. Opis i wrażenia IP: *.adsl.inetia.pl 21.04.09, 18:14
                no ja gratuluję, tylko ciekawe jak ten zimny kotlet później smakował...
              • Gość: szeherezada12 Re: Mój egzamin. Opis i wrażenia IP: *.adsl.inetia.pl 22.04.09, 11:18
                > Ojej, a co będzie,jak pojedziesz trasą,której nie znasz?
                > BUM!!!!!!!!!

                Ojej, a jak powiem Ci, że jestem spoza bielska i mam tam wyjeżdżone całe 2
                godziny plus 50minut egzaminu to zmieni to Twoje negatywne nastawienie? Pewnie
                nie, bo są ludzie, którzy są z góry na nie. Już kiedyś pisałam, nie boję się
                ruchu drogowego, bo bardzo dobrze znam przepisy, jedyne czego się boję to debili
                na drodze, którzy stwarzają zagrożenie łamaniem przepisów i brawurą na drodze.

                Aaaa i dzisiaj właśnie odebrałam prawko, strasznie się cieszę :)
                • Gość: gość Re: Mój egzamin. Opis i wrażenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.09, 11:23
                  Nie boisz się ruchu drogowego,to świetnie.
                  Znasz przepisy,super,choć znać przepisy,to nie wszystko,trzeba je
                  umieć zastosować w życiu codziennym a debili na drodze jest
                  pełnooooooooo a przepisy łami KAŻDY tylko nie piszcie,ze jest
                  inaczej bo to prawda.
                  • Gość: sz Re: Mój egzamin. Opis i wrażenia IP: *.adsl.inetia.pl 22.04.09, 11:34
                    > umieć zastosować w życiu codziennym a debili na drodze jest
                    > pełnooooooooo a przepisy łami KAŻDY tylko nie piszcie,ze jest
                    > inaczej bo to prawda.

                    Sama była bym debilką gdybym była zbyt pewna siebie na drodze, jadąc samochodem
                    trzeba mieć w sobie dużo pokory i przede wszystkim tego się nauczyłam na kursie.
                    Jeśli chodzi o łamanie przepisów to nie mówię tu o przekroczeniu prędkości o
                    10km/h tylko o np. wyprzedzaniu na trzeciego, wymuszaniu pierwszeństwa,
                    przejeżdżaniu na czerwonym i wiele, wiele innych głupich posunięć kierowców przy
                    których ktoś niewinny, czy jeszcze niedoświadczony może zginąć. A niestety
                    doświadczenia nie zdobywa się na kursie tylko dopiero później, jako samodzielny
                    uczestnik ruchu drogowego.
        • to_bebe Re: Mój egzamin. Opis i wrażenia 21.04.09, 20:51
          Gość portalu: Paweł napisał(a):

          > W sumie dobry pomysł, jak ktos nie umie zdac normalnie - Pojsc w ciazy,
          > wywołując litosc. Takiej przeciez nikt nie obleje.

          No tak, a przecież w ciąży to się jest w każdą środę i piątek... No tak! to jak
          "normalnie" nie umiem to pójdę w ciąży. Człowieku lepiej pomyśl zanim palniesz
          coś głupiego :D
          To już tak zupełnie abstrahując od tej "litości", którejś jakimś dziwnym trafem,
          będąc w ciąży, nie doświadczałam...
    • sieklik Re: Mój egzamin. Opis i wrażenia 21.04.09, 21:36
      Fajnie opisane :)
    • Gość: przed egzaminem Re: Mój egzamin. Opis i wrażenia IP: *.its.it 22.04.09, 11:44
      Gratuluję. Ja mam egzamin w poniedziałek też w bielskim
      WORDzie...Mam nadzieję, ze zdam! Też staram się podejść do niego na
      luzie, bo to najlepsze podejście do ptraktycznego egzam. ale gdzieś
      tam w głębi stres jest...
      • Gość: gość Re: Mój egzamin. Opis i wrażenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.09, 17:28
        a kto powiedział,że bedąc w ciaży wzbudza się litość???Powiedziałabym zazdrość własnie niektórych kobiet!
        • Gość: gość Re: Mój egzamin. Opis i wrażenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.09, 18:27
          a co jesteś zazdrosna?
          • Gość: gość Re: Mój egzamin. Opis i wrażenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.09, 19:53
            nie w tym temacie jestem usatysfakcjonowana...
Pełna wersja