Ciąża a kurs

IP: *.aster.pl 26.04.09, 18:13
Tak się zlożyło, że w czasie uczestniczenia w kursie na prawo jazdy
zaszłam w ciążę. Ciąża ta jest zagrożona, powinnam na siebie uważać,
co najmniej w I trymestrze, nie stresować się, unikać gwałtownych
ruchów itd. Ponieważ bardzo zależy mi na dobrym przebyciu ciąży,
boję się zaczynać teraz jazdy, a potem, w II trymestrze, podobno
bezpieczniejszym, będzie już spory brzuszek i nie wiem, jak ja wtedy
będę jeździć, czy to mi nie utrudni manewrów i nauki...
Co najlepiej zrobić w takiej sytuacji?
Odbyłam kurs i mój prowadzący powiedział, że na egzamin teoretyczny
mogę przyjść kiedy chcę, jak się dobrze poczuję.
Czy jak zdam teoretyczny to musze w jakimś konkretnym czasie
przystąpić do jazd i podejść do praktycznego?
Ile czasu ważny jest kurs?
Jak to można poustawiać, żeby było bezpiecznie dla dzidzi i żeby nie
stracić kursu?..
Poród mam wyznaczony na grudzień... Nie wiem, co robić z tym kursem,
barzdo mi się podobało to wszystko i chciałabym to pociągnąć...
    • eliiii Re: Ciąża a kurs 26.04.09, 18:31
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=154&w=94325711
      teraz nie warto ryzykować, kurs napewno Ci nie przepadnie
      • Gość: lliczi Re: Ciąża a kurs IP: 93.84.2.* 06.05.09, 12:30
        Ja właśnie wczoraj zdałam egzamin będąc w 8 mc, ale ciąża nie jest
        zagrożona. Jeśli zagrożenie Twojej ciąży minie, spokojnie możesz
        jeździć. W II trymestrze brzuch nie jest duży a mnie z naprawdę
        sporym brzuchem wcale nie było trudno wykonywać wszystkie manewry,
        łącznie z łukiem i parkowaniem równoległym. Nie przesadzajmy, jazda
        samochodem to nie jest gimnastyka akrobatyczna i nie przekładasz
        głowy pod nogą na czas.
        W ciąży nie musisz zapinać pasów, jest lepsza pozycja za kierownicą(
        mnie np. pasy ograniczają pole widzenia, nie lubię ich), a
        egzaminatorzy zwykle łaskawszym okiem patrzą na zdające. (np.
        egzaminator włączył mi zgaszone światła i zmienił źle przełączony
        bieg, bez słowa).
        Po urodzeniiu dziecka na nic nie będziesz miała czasu, będziesz
        zmęczona i rozdarżniona i trudno będzie Ci się skupić na jeździe (ja
        tak miałam po I porodzie).
        Wykorzystaj ten czas!
    • Gość: Pawel Re: Ciąża a kurs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.09, 12:45
      Po co Ci ten kurs? I tak bedziesz kura domowa.
      Nie lepiej poswiecic ten czas na kursy gotowania, sprzatania, prasowania??? Daj
      se luz.
      • Gość: . Wot Eunuch sie .... IP: *.lot.pl 06.05.09, 13:13
        .....łodezwał.

        Może wsadź sobie palec w doope jak cie swędzi.
    • marta3434 Re: Ciąża a kurs 08.05.09, 14:45
      ja miałam podobną sytuację do Ciebie. Brzydko mówiąc olałam kurs, bo
      moja ciąża też była zagrożona ! urodziłam dzidzię, odczekałam
      jeszcze trochę i ponownie zaczęłam kurs, zdałam egzamin . teraz to
      już wspomnienie bo dzieciak ma już 10 lat . powodzenia
    • Gość: SushiKRK Re: Ciąża a kurs IP: *.chello.pl 26.06.09, 17:07
      ja miałam podobną sytuację do Twojej - zagrożenie w I trymestrze, złe
      samopoczucie, w związku z tym zdałam testy i czekałam spokojnie na lepsze dni.
      Egzamin zdawałam w 7 miesiącu i zdałam - brzuszek w niczym nie przeszkadzał, po
      prostu przyzwyczajasz się do niego. A egzamin teoretyczny jest ważny 6 miesięcy.
      Pozdrawiam, niech dziecko ładnie rośnie a Tobie miłego zdawania!
    • uczesie Re: Ciąża a kurs 28.06.09, 21:54
      koniecznie, absolutnie ciąża na pierwszym miejscu. żadnych wahań w temacie.
      jestem kawał baby a po mnie w 6 mcu nie było widać, że jestem w ciąży, spokojnie
      będziesz mogła jeździć w II trymestrze a pewnie i pod koniec III jak będziesz
      chciała też dasz radę.
      niektóre kobiety w ciąży [również te w drugiej i trzeciej ciąży, kiedy brzuch
      jest niemal zawsze większy] jeżdzą do dnia porodu.

      to, że po urodzeniu dziecka nie ma się na nic sił, chęci ani czasu to tylko
      częściowa prawda. na pewno tak jest przez pierwsze 2-3 miesiące, ale to też
      zależy od indywidualnych predyspozycji. na pewno również zmieniają się
      proiorytety. ja urodziłam w lutym, bodjaże od sierpnia wróciłam na kurs -dziecko
      mnie zmobilizowało, w listopadzie, za drugim podejściem miałam prawko w ręku.

      ja bym radziła - w I trymestrze który minie jak z bicza strzelił spokojnie obkuć
      i zdać teorię, w II przystąpić do jazd i zadawać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja