Gość: blurp
IP: *.jmdi.pl
05.05.09, 05:59
Wyjeździłam 25,5 godziny na kursie ale sądzę że przez te pozostałe
4,5 cud się nie zdarzy - nie czuję się "dobrym" kierowcą, potrzebuję
wprawy i wprawy i wprawy bo to chyba o to chodzi poza znajomością
przepisów i tak myślę ile wykupić doszkalających/ czy po kursie
zapisywaliście się na egzamin a w tzw. międzyczasie do egzaminu
trenowaliście?... Nie wiem jak się do tego zabrać/ za tydzień kończę
jazdy i w sumie powinnam się zapisać na egzamin/ ech co tu robić?
Czy komuś wystarczyło 30 godzin na kursie - zakładając że nigdy
przedtem nie siedział za kierownicą i ani mamusia ani tatuś ani
chłopak, mąż nie mieli samochodu więc to praktycznie "dziewiczy"
kontakt???
Zastanawiam się czy wykupić jeszcze z 10 i potem próbować,czy
najpierw spróbować wiedząc że i tak obleję? ponoć termin pierwszego
egzaminu jest dość szybko wyznaczany i dopiero na następne czeka się
dłużej/ sama nie wiem co zrobić...