Gość: cola
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
15.05.09, 12:41
Nie mogę uwierzyć, ale udało się!!!
4 nieudane podejści w Warszawie na Radarowej
1 - łuk
2 - górka
3 - miasto (nie wykonałam polecenia egzaminatora, ten zaczął mnie ochrzaniać,
że polacy nie słuchają, to jest problem naszego narodu, i dopatrzył się
wymuszenia)
4- stworzenie zagrożenie - przy manewrze zawracania w miejscu wyznaczonym
przez egzaminatora- byłam jego zdaniem za blisko samochodu i egz przerwany
tydzień po niezdanym egzaminie na Okęciu ( za radą znajomych pojechałam zdawać
do Ostrołęki i... na nowym samochodzie, bez wcześniejszego poznawanie trasy
egzaminacyjnej zdałam!!!!!!
Egzaminator nie okazywał zbytniej sympatii, ale zobaczył , że radzę sobie za
kółkiem więc delikatnie pomagał (np gdy wyjeżdżałam z parkingu pomyliłam się z
kierunkowskazem - a on tylko mnie "zmroził" wzrokiem ;) oraz gdy kazał skęcić
w lewo na najbliższym skrzyżowaniu - ja chcąc skręcić nie zauważyłam zakazu
skrętu w lewo on widząc mój zamiar - bo włączyłam kierunkowskaz - dodał na
najbliższym skrzyżowaniu z sygnalizacją ;)))
Nie twierdzę, że patrzył przez palce, ale wiem , że gdybym zdawała w Warszawie
to tamtejsi pazerni egzaminatorzy zaraz wykorzystali by szansę oblać.
pzdr