za co oblaliscie egzamin?

IP: 80.51.192.* 09.06.09, 21:51
jak w temacie:)mysle,ze przydaloby sie nam ku przestrodze,na co szczegolnie zwracac uwage badz jak sie zachowac w nietypowej sytuacji
wiem,ze egzaminatorzy czasem czepiaja się drobiazgów i byc moze taka przestroga pozwoli innym uniknac takiech bledow:)
    • shimamoto_san Re: za co oblaliscie egzamin? 09.06.09, 22:26
      wreszcie ktos poruszyl ten temat. ze tez wczesniej nikt na to nie wpadl!! :))
      • to_bebe Re: za co oblaliscie egzamin? 09.06.09, 22:49
        Jeśli jest popyt na tego rodzaju info to napiszę:
        1. przekraczanie prędkości :/ ( o jakieś 7 - 10 km/h, także patrzcie sobie na licznik)
        2. oczekiwałam na miejsce do kontynuacji jazdy na środku skrzyżowania, a gdy się zrobiło pojechałam (tyle, że ci z prawej co w międzyczasie dostali zielone światło też pojechali :/)
        3. wyjechałam na miasto na światłach drogowych (wiadomo, jak się sprawdza to się je włącza, a potem w nerwach przed łukiem nie gasi :/)
        Na szczęście egzaminator okazał się człowiekiem (tacy też są) i mi przypomniał o światłach i nie oblał mnie za to :D Pozdrawiam Go serdecznie.
        • anvena Re: za co oblaliscie egzamin? 07.11.09, 17:25
          ZAPOMNAIŁAM WLACZYC SWIATEŁ MIJANIA ... HEHEHE
    • Gość: agusienkaaaa Re: za co oblaliscie egzamin? IP: *.net.autocom.pl 09.06.09, 22:56
      niezatrzymanie się na STOPie ;p
      • Gość: gosc z odlewniczej Re: za co oblaliscie egzamin? IP: *.chello.pl 10.06.09, 01:12
        za wciskanie kierunkowskazu w niewłaściwy sposób i wzięcie zakrętu bokiem
        (redukować się nie zachciało )
      • Gość: kacha Re: za co oblaliscie egzamin? IP: *.aster.pl 10.06.09, 12:13
        Ja oblałam na łuku czego się nie spodziewałam:)))
        Jedno wiem żeby nie dać się sprowokować i nie pokazać że jesteś zdenerwowana/ny i pewny siebie jeszcze jedno celowo denerwują aby oblać nas szukają haka wiec pyt czy celowa ludzi oblewają,aby jak najwięcej oblać bo to chodzi o kasę.Łapówki się skończyły i muszą czymś nadrabiać
        • Gość: bob Re: za co oblaliscie egzamin? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.10.09, 12:44
          Twoja wypowiedź to to jest najgłupsza jaką słyszałem :)
    • princessofbabylon Re: za co oblaliscie egzamin? 10.06.09, 10:03

      Za najechanie na ciągłą i fragment wyłączony z ruchu.
      • Gość: Iksik Re: za co oblaliscie egzamin? IP: *.171.91.229.static.crowley.pl 10.06.09, 11:03
        Za jazdę za blisko zaparkowanych samochodów - kretynizm roku! Jeśli
        już, to błąd a nie koniec egzaminu!!!
        • Gość: Ania Re: za co oblaliscie egzamin? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.09, 15:09
          ten sam problem miałam,ale za to mnie nie oblali,ale na to trzeba
          uważać i na pieszych,oni lubią jak się na to wiecej zwraca uwagę.
        • Gość: Jola Re: za co oblaliscie egzamin? IP: *.bloknet.org 31.10.09, 08:41
          I bardzo dobrze, że Cię oblali. To nie błąd tylko przerwany egzamin za brak
          bezpiecznej odległości.
          • Gość: kasia Re: za co oblaliscie egzamin? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.09, 12:39
            to jest błąd, ktory można raz popełnić. drugi raz popełnienie tego błędu =
            koniec egzaminu.
            Też miałam ten błąd, ostrzegł mnie i więcej go nie popełniłam.
            Egzamin zdany.
        • Gość: Grzanka Re: za co oblaliscie egzamin? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.10, 14:42
          przecież na tych ciasnych uliczkach trzeba uważać, może gdyby nie ingerencja egzaminatora urwałbyś komuś lusterko?
    • Gość: kkkkk Re: za co oblaliscie egzamin? IP: *.adsl.inetia.pl 10.06.09, 11:15
      za mala dynamike, skret w lewo ze zlego pasa (kazal pojechac pod
      prąd to pojechalam i stamtąd skrecilam w lewo), nie umialam
      zaparkowac na kopercie itp
    • w357 temat Boooomerang :-) 10.06.09, 11:44
      Np.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=154&w=39178584&a=40827106
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=329&w=73094652&a=73094652
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=154&w=82462642&a=82462642
      ale tego rodzaju rozmów nigdy za wiele.

      Oby tylko przyniosły pozytywny rezultat.
      • w357 jeden z ..... 10.06.09, 11:59
        Autor: Gość: misia IP: *.koba.pl / *.koba.pl 25.04.06, 16:44
        > ....mialam zawrocic na rondzie i
        > chcialam zrobic to z prawego pasa :P a powinnam
        > sie ustawic na lewym ale oczywiscie
        > gdy na to wpadlam bylo juz za pozno i
        > wymusilam pierwszenstwo i

        Nie wiem dlaczego, ale tego rodzaju błąd jest wciąż popełniany
        podczas Egzaminu.

        Co najgorsze, to to , że posiadacze Prawa Jazdy też tak robia !
        Na Ursynowie (dla bywalców w/w) nie wolno na żadnym z
        tamtejszych "rond" tak robić, a realia są inne.....Widoczne po
        ilości stłuczonego szkła i plastiku zalegającego na tychże
        skrzyżowaniach w kształcie okręgu.
    • Gość: paula.wawa Re: za co oblaliscie egzamin? IP: 91.198.145.* 17.06.09, 15:30
      na łuku - i dobrze, bo miałam czas doszkolić manewry
    • Gość: Paweł Re: za co oblaliscie egzamin? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 15:59
      Za potrącenie pieszego, dwukrotne - 2 błędy i koniec. Co za niesprawiedliwosc.
      • zloty.strzal Re: za co oblaliscie egzamin? 17.06.09, 17:18
        Gość portalu: Paweł napisał(a):

        > Za potrącenie pieszego, dwukrotne - 2 błędy i koniec. Co za niesprawiedliwosc.

        Chamstwo i drobnomieszczaństwo. Jak nic.
      • Gość: gosc gosc Re: za co oblaliscie egzamin? IP: *.aster.pl 17.06.09, 23:01
        hahahahaha dobry dowcip, nie jest zly,
        • Gość: Mariola Re: za co oblaliscie egzamin? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.09, 11:06
          A temat miał byc poważny :)
          Ja oblalam banalnie za wymuszenie pierwszeństwa na skrzyżowaniu choć auto było
          wiadomo...daleko. Za drugim podejściem ZDAŁAM w Krakowie.
          • Gość: ana221 Re: za co oblaliscie egzamin? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.09, 11:29
            W Bielsku jezdzi się łatwo, nie ma tramwajów więc robią wszystko aby
            oblac; np za: dziewczyna po kursie ok roku (brak okularów) poszła
            na egzamin w okularach w międzycasie pogorszenie wzroku) egzaminator
            kazał jej zdjąć okulary - egz oblany. Pokazanie na placu nie tylko
            tych świateł, które trzeba - mijania ale też przy okazji drogowych -
            oblany bo egzaminator nie pytal. Mało kto się odwołuje bo wtedy
            nigdy się nie zda. Większoś znajomych oblała na kilka minut przed
            końcem egzaminu, a wiadomo,ze jak ezgaminator chce oblać to i sposob
            znajdzie. Ktoś zdecydowanie powienien się zająć tym wordem.
            • belcia26 Re: za co oblaliscie egzamin? 21.10.09, 15:23
              ja raz nie zdałam bo jechałam poraz pierwszy na toyocie 6biegowej i
              za bardzo mi warczała i gasla zwlaszcza przy manewrach.Tak więc jak
              możecie to weżcie sobie pare jazd doszkalających na tym samochodzie
              jeśli u was na kursie takich nie ma.Poza tym jesli zdajecie na
              Radarowej w Warszwie to przestrzegam przed ul.Mołdawską,tam dużo
              ludzi oblewa nie skręcając w lewo z lewej strony,albo przy skrecie w
              lewo najezdzają na linie ciągła.

              MOZE PRZY OKAZJI PISANIA SWOICH NIEPOWODZEN,NAPISZECIE NA CO POWINNI
              LUDZIE I GDZIE ZRACAĆ UWAGE.cHODZI O MIASTO,ULICE,MANEWRY ITD
              • Gość: Mona Re: za co oblaliscie egzamin? IP: *.waw.cdp.pl 21.10.09, 16:07
                Mołdawska to na odcinku Korotyńskiego - Pruszkowska ulica jednokierunkowa, więc
                nie wiem, jaki jest problem ze skrętem w lewo. Ale samo skrzyżowanie
                Korotyńskiego-Mołdawska faktycznie do łatwych się nie zalicza - wiem, bo jeżdżę
                tamtędy codziennie.
                • Gość: wspaniały Re: za co oblaliscie egzamin? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.10.09, 20:48
                  >> więc nie wiem, jaki jest problem ze skrętem w lewo.

                  zapomniał wół jak cielęciem był

                  Mołdawska jest słynna właśnie dlatego że ludzie zapominają tam zjechać do lewej, a jak już zjadą to czeka ich fatalnie poprowadzona ciągła na ulicy poprzecznej, więc trzeba dojechać do lewej krawędzi ale tak nie do końca, żeby nie najechać na ciągłą

                  no ale co to dla Mony

                  a ja na egzaminie miałem właśnie ten fatalny przejazd przez Mołdawską od strony Korotyńskiego...
                  • Gość: Mona Re: za co oblaliscie egzamin? IP: *.waw.cdp.pl 22.10.09, 09:42
                    no bo nie wiem, o co chodzi - na Mołdawskiej jest doskonale widoczny znak "droga
                    jednokierunkowa", więc wiadomo, że skręca się w lewo możliwie blisko lewej
                    krawędzi jezdni.

                    Natomiast zdawałam na Bemowie i jadąc do pracy zawsze z Mołdawskiej skręcam w
                    prawo, więc nie zwróciłam uwagi na skręt w lewo, ale w końcu po to jest kurs,
                    żeby takie trudne skręty przerabiać.
                  • Gość: Mona Re: za co oblaliscie egzamin? IP: *.waw.cdp.pl 22.10.09, 12:25
                    a tak a propos skręcania w lewo przy lewej krawędzi - chyba nigdy nie zapomnę,
                    jak mój instruktor kazał mi skręcić w lewo - na co ja, jak królowa szos,
                    zamaszyście zaczęłam skręcać ze środka jezdni. Na to on depnął po hamulcach i
                    rozpoczął śledztwo pytając: jakie znaki były? Ja - konsternacja, o co chodzi,
                    jaki znaki, nie pamiętam ;p Kazał mi się cofnąć do tych znaków, co chwilę
                    trwało, bo za nami co chwila jechały auta i przy okazji poćwiczyłam
                    parkowanie;)). Jeszcze wydobył ze schowka kodeks i dalej prowadził inwigilację
                    ;)))Dręczył mnie tak długo, aż wycofałam się do tych znaków i teraz nawet
                    obudzona o 5 rano mogę je wymienić: DROGA JEDNOKIERUNKOWA, przejście dla
                    pieszych, ograniczenie do 30km, znak A-17 i próg zwalniający w odległości 30m;))))
              • Gość: za 1 razem Re: za co oblaliscie egzamin? IP: *.acn.waw.pl 21.10.09, 20:42
                Buhaha! Taaa, jasne, WARCZAŁA! Nowiutki wózek ze skrzynią szóstką, sam jakoś tak warczy i gaśnie. Czego to kobieta nie wymyśli, aby ukryć swój brak umiejętności, no!
                • hazzard Re: za co oblaliscie egzamin? 22.10.09, 12:05
                  hmm, warczeć pewnie nie warczała, bo to nie pies, ale z 2 strony to trochę inne
                  auto niż 5-biegowa yariska. Nie miałam okazji jechać 6-biegową, ale wcale nie
                  jestem przekonana, czy nie miałabym kłopotów typu gaśnięcie silnika przy
                  ruszaniu....
      • Gość: janusz Re: za co oblaliscie egzamin? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.10.09, 12:47
        Przecież wybaczyłem Ci ze mnie potrąciłeś!! takze nie wiem o co
        chodziło egzaminatorowi :)
      • Gość: pech Re: za co oblaliscie egzamin? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.09, 15:54
        za najechanie na kraweznik podczas zawracania na skrzyzowaniu :]
        Drugi termin za 2,5 miesiaca :D (bosko)
    • Gość: Mona Re: za co oblaliscie egzamin? IP: *.waw.cdp.pl 21.10.09, 16:10
      za wymuszenie pierwszeństwa podczas wyjazdu z ośrodka na Bemowie. Uważajcie tam
      na rowerzystów oraz na autobus (tzn. czekamy, aż autobus ruszy z przystanku i
      jak pojedzie, to dopiero wyjeżdżamy).
      • Gość: Ania Re: za co oblaliscie egzamin? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.09, 18:03
        Uważajcie też na pomarańczowe światła,za to też można oblać
        • Gość: 6 podejść :) W-wa Re: za co oblaliscie egzamin? IP: *.jmdi.pl 21.10.09, 18:20
          1. Odlewnicza - coś mnie podkusiło, żeby po dokonaniu połowicznego
          lewoskrętu ustawić się na prawym pasie - w wyniku czego kontynuując
          jazdę albo mogłam wjechać na przystanek autobusowy albo zajechać
          gościowi po lewej drogę - powinnam tego z lewej puścić bo go
          widziałam w lusterkach, egzaminator uznał że zajechałam mu drogę tzn
          temu z lewej - czyli powiedzmy wymuszenie pierwszeństwa (BTW nie
          strąbił mnie, nie musiał dawać po hamulcach gwałtownie - noa ale
          egzaminator jest "włatcom pedałów ;)" ) po 40 min jazdy
          2. Odlewnicza - moja wina bezsporna, nie zauważyłam pierwszeństwa
          łamanego czyli chciałam wymusić pierwszeństwo na autobusie - oj choć
          pewno dałabym po hamulach - zabić się nie mam zamiaru
          3. Odlewnicza - sama nie wiem za co - przy zmianie pasa ruchu ale
          miałam gorączkę i wogóle nie powinnam się udać na ten egzam -
          4. Bemowo - w tym samym momencie na lewoskręcie dałam z
          egzaminatorem po hamulach bo tamtym się zieleń zapaliła i gość
          wyjechał - zauważyłam go i nie wyjechałam ale w tym samym momencie
          zrobił to samo egzaminator - troszku się z nim pokłóciłam bo widział
          przecie że zrobiłam dokładnie to samo co on - ale niech się całuje
          5. Bemowo - górka na 6 biegowej Yarisie do której siadłam pierwszy
          raz na egzaminie - ło matko - porażka!
          6. Bemowo - też 6 biegowa ale dokupiłam 2 godz lekcji na 6 biegówce
          coby się z nią obyć - zdałam, nawet egzaminator mnie pochwalił że
          się ze mną w trakcie jazdy zrelaksował i wypoczął :)
          • Gość: IZA Re: za co oblaliscie egzamin? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.09, 18:37
            Dla mnie sama postawa egzaminatora była beznadziejna.Wjezdzał ze mną
            we wszystkie możliwe "mysie dziury"Od samego początku chciał uwalić
            i uwalił.Stresował mnie tak jak nikt inny do tej pory,aż znalazł
            pierwszy z możliwych moich błedow żeby mnie udupić.Udało mu się,ale
            wiem że 2moje znajome osoby z nim zdawały i tez ciężko z nim
            było.Tak więc jak nie jezdziliście na 6biegowej toyocie to nie ma co
            sie porywac na egzamin.Dla mnie 5 czy 6 biegowa to 2rózne
            samochody,byc może jak nabiore doświadczenia jak zdam to nie bedzie
            różnicy,ale to może powiedzieć ktoś kto ma juz prawko choćby pare
            miesięcy.Tak więc uważam że jak możecie sobie pozwolić na jazdy
            doszkalajace na 6biegowej toyocie to nie wahajcie sie.
            • Gość: za 1 razem Re: za co oblaliscie egzamin? IP: *.acn.waw.pl 21.10.09, 20:40
              Bardzo dobry egzaminator! Sprawdzał wiedzę i umiejętności kursantki na wszystkich "mysich dziurach". Ze mną też tak robił na Żeraniu. Przez wszystkie ronda i ciężkie wyjazdy w całej okolicy mnie przeciągnął. Nie miał się do czego przyczepić, mimo lejącego deszczu i śliskiej jezdni. Jak się umie, to się ZDA!
              • Gość: Robert Re: za co oblaliscie egzamin? IP: 94.230.17.* 22.10.09, 05:52
                Ale ty mądralo tylko samochodem umiesz jeździć, NIC WIĘCEJ! Więc...
                Inni ludzie mają różne umiejętności, dlatego, choć jesteś mistrzem
                kierownicy, daleko ci do nich!
                • Gość: za 1 razem Re: za co oblaliscie egzamin? IP: *.acn.waw.pl 22.10.09, 19:37
                  Mam niezły ubaw, jak czytam te wasze bezsilne pianotoki pod moim adresem. Nikt
                  mnie tu nie zna a wszyscy wiedzą o mnie wszystko. Że nie umiem nic poza
                  prowadzeniem samochodu, że wszyscy znajomi są na stanowiskach a ja jeden nie, że
                  jestem pedałem, że mam partnera. Fajnie się to czyta, ile to się głupot o sobie
                  można dowiedzieć. To szklana kula czy wróżka z pasjansa takie diagnozy wysnuła? :D
              • Gość: a Re: za co oblaliscie egzamin? IP: *.jmdi.pl 22.10.09, 06:12
                jak się nie umie, a ma się farta, to też się zda/ Znam kilku, którzy
                zdali za pierwszym razem ale jeździć nie potrafią. Po prostu
                wyuczyli się tras na pamięć, nie na myślenie drogowe.
                • belcia26 Re: za co oblaliscie egzamin? 22.10.09, 10:40
                  i tu cała prawda zawarta:)
              • luna333 Re: za co oblaliscie egzamin? 22.10.09, 10:55
                eee a gdzie te ciężkie ronda na Żeraniu - bo rondo w okolicy to albo
                przy Auchan na Modlińskiej, albo Obrazkowa/Myśliborska? I ogólnie co
                na Żeraniu takiego trudnego?
                • Gość: za 1 razem Re: za co oblaliscie egzamin? IP: *.acn.waw.pl 22.10.09, 12:52
                  Na dobrą sprawę, to żadnych super trudnych, ale dla umiejących jakoś jeździć. Dla mistrzyń oblewania, każde rondo i przejazd tramwajowy to masakra. Mistrzyniom oblewania to już z placu nie dane jest wyjechać na miasto.
                  • luna333 Re: za co oblaliscie egzamin? 22.10.09, 13:07
                    A tak wogóle to w którym ośrodku zdawałeś "za 1razem" - pytam bo jak
                    mieszkam z 7 lat w tamtej okolicy, to żadnego WORDowskiego L na
                    żeraniu i tarchominie nie widziałam. Na Toruńską z Odlewniczej,
                    sporadycznie wywożą, potem skręt na Białystok i tam zdaje się
                    zawracanie na jakimś rondzie. Ale na Modlińskiej, jako żywo, ani
                    jednego egzaminu nie uświadczyłam przez tyle lat. Kiedy Ty zdawałeś?
                    • Gość: za 1 razem Re: za co oblaliscie egzamin? IP: *.acn.waw.pl 22.10.09, 19:31
                      Pisałem już wcześniej, zdałem na Oblewniczej. Jeździłem Jagielońską, koło
                      elektrociepłowni i kanału żerańskiego. Na Tarchomin to już ciężko zdążyć
                      dojechać w krótkim czasie egzaminu.
                      • luna333 Re: za co oblaliscie egzamin? 23.10.09, 06:01
                        A kiedy zdawałeś - bo mi umknęło. Po prostu dziwi mnie, że ktoś
                        wywiózł Ciebie aż tam. Którędy wróciłeś? Modlińską przez
                        Płochocińską? Bo tam jest faktycznie porypane skrzyżowanie z
                        pierszeństwem łamanym, stopem na środku i ogólnie wesoło. No i
                        zdawałeś kategorię B? Bo jak pisałam, nie widziałam tam egzaminów na
                        kategotrię B od kilku lat, na większe auta i owszem są często.
    • aniamamamarty Re: za co oblaliscie egzamin? 22.10.09, 01:14
      za właczanie kierunkowskazu, cytuję : jakbym miała mokre paznokcie.
      a tak powaznie, dwa razy zjełam łape z kierownicy całkiem, zeby
      kierunek wrzucić
      • Gość: Mona Re: za co oblaliscie egzamin? IP: *.waw.cdp.pl 22.10.09, 09:30
        mój instruktor za zdejmowanie ręki podczas włączania kierunku zagroził, że mi
        rękę do kierownicy przywiąże;)) Pomogło;))
      • toyota08 Re: za co oblaliscie egzamin? 22.10.09, 10:04
        Pięć niezdanych. Właściwie to pięć wymuszeń pierwszeństwa.
        I refleksja po prawie 10 miesiącach samodzielnego jeżdzenia.
        Że te błędy za które nie zdałam dokładnie utkwiły mi w pamięci i
        teraz jak chcę zrobić jakiś ruch na ulicy bez głębszego
        zastanowienia przypomina mi się to szarpnięcie hamulca przez
        egzaminatora i myśl, że teraz to może kosztować mnie lub innych
        życie a nie tylko niezdany egzamin.
        Mnie te niezdane egzaminy nauczyły ostrożności na drodze, mimo że
        każdy był przykrym przeżyciem.
        • belcia26 Re: za co oblaliscie egzamin? 22.10.09, 10:43
          i tak powinno być,kilka niezdanych egzaminow nie jest czymś
          zlym,możemy się czegoś nauczyć.
          • Gość: Iwonka Re: za co oblaliscie egzamin? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.09, 11:27
            za bardzo mi sie noga trzęsła na placu przy górce.Tak więc jesli nie
            jezdziliście na toyocie 6biegowej to nic nie kombinujcie tylko
            robcie swoje,nie probujcie nogi poprawic.Zróbcie plac a potem
            mozecie sie poprawić.Najlepiej by było gdyby wszystkie osrodki mialy
            tylko 6biegowe yariski to latwiej by było zdac egzamin.
            • Gość: milek Re: za co oblaliscie egzamin? IP: 94.75.76.* 22.10.09, 12:07
              za to ze mi yariska 6-biegowa zgasla na gorce. miala bardzo wysokie i luzno latajace sprzeglo. Niestety do tej pory nie rozumiem dlaczego zgasla, bo gazu bylo wystarczajaco duzo (ok 2tys obrotów), sprzeglo podnosilem bardzo powoli i jak autko przysiadlo to zwolnilem hamulec. no i bach, zgasl.
            • Gość: za 1 razem Re: za co oblaliscie egzamin? IP: *.acn.waw.pl 22.10.09, 13:07
              Jak to SIĘ noga trzęsła? Chyba Ty trzęsłaś nogą na pedale? Jeśli noga SIĘ trzęsła, sama i bez kontroli z Twojej strony, to nie powinnaś iść na egzamin PJ a do lekarza neurologa, bo brak kontroli nad zachowaniem kończyn to poważne zaburzenie. Tiki nerwowe są uleczalne.
              • Gość: A Re: za co oblaliscie egzamin? IP: 94.254.240.* 22.10.09, 13:24
                A jak d... ci się trzęsie bo cię partner w d... atakuje to też idziesz do lekarza?
              • Gość: Iwonka Re: za co oblaliscie egzamin? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.09, 14:10
                egzaminatora mialam tego co egzzaminowal wcześniej mojego
                kumpla,który yez nie zdał,jakiś ham gburowaty,mlody i pozjadał
                wszystkie rozumy,a tak swoja drogą uważam że każdy samochód jest
                inny.teraz ucze sie na toyotce 6biegowej i nie mam problemu z
                pedałami,na ostatnim egzaminie mi warczał a na przedostatnim
                wcale,tylko jakoś częsciej gasl niz 5biegowa.Teraz ucze sie na
                6biegowej i nie mam z tym problemu,wcale nie warczy.
                • Gość: za 1 razem Re: za co oblaliscie egzamin? IP: *.acn.waw.pl 22.10.09, 19:33
                  Oczywiście, że każdy samochód jest inny i kursant czy kursantka, idąc na egzamin, winien każdą osobówką umieć jeździć. Kat B robi się na każdą osobówkę do 3,5 tony a nie konkretnie na Toyotę Yaris i to jeszcze ze skrzynią piątką.
                  • toyota08 Re: za co oblaliscie egzamin? 22.10.09, 20:43
                    Co za wkur....cy typ ten za pierwszym razem.
                  • Gość: żubr Re: za co oblaliscie egzamin? IP: *.adsl.inetia.pl 22.10.09, 21:17
                    no i żukiem też byś świetnie pojechał?
                    • belcia26 Re: za co oblaliscie egzamin? 22.10.09, 21:26
                      moja kumpela niezdala bo zabardzo przepuszczała pieszych.
    • pan-hiszpan Re: za co oblaliscie egzamin? 23.10.09, 16:17
      1. niezatrzymanie się na zielonej strzałce

      2. wymuszenie pierwszeństwa - niezatrzymanie się przed poziomym znakiem P-13
      (trójkąciki na jezdni)

      3. najechanie na ciągła linię przy zawracaniu, nie ustąpienie pierwszeństwa
      pierwszemu w strefie zamieszkania, zatrzymanie się przed pasami podczas gdy dla
      pieszych paliło się czerwone światło

      4. dwa razy samochód zgasł na placu podczas ruszania na wzniesieniu

      Ale w końcu jakoś udało się zdać.
      • belcia26 Re: za co oblaliscie egzamin? 23.10.09, 18:25
        najczęściej nie zdaje się na glupocie?
    • kelle1986 Re: za co oblaliscie egzamin? 23.10.09, 21:40
      1-łuk
      2-łuk
      3-parkowanie prostopadle (te 3 razy 5lat temu)
      4-przy skrecie w lewo najechanie na powierzchnie wylaczona z ruchu

      5 raz zdany:)
      • belcia26 Re: za co oblaliscie egzamin? 23.10.09, 22:33
        No to może ten moj kolejny bedzie zdany
        • Gość: katarzynka Re: za co oblaliscie egzamin? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.09, 22:47
          kasia nie dlugo zdaje egzamin na instruktora :-)
          a oblala:
          1 raz: powiedzial"jak nic nie mowie znaczy ze jedziemy prosto lub
          stosowac sie do znakow" wiec ja pojechalam prosto na "zakaz wjazdu"
          2 raz: sadzilam ze umiem luk z zamknietymi oczami,na kursie kilka
          razy jezdzilam po nim powoli a pozniej na gazie bo mi sie nudzilo.
          jednak na egzaminie mialam ciezka grype i nie kontaktowalam za
          bardzo,pojechalam po wszystkich slupkach :-)
          ale wiedzialam ze nie zdam :-)
          trzeba byc pewnym siebie w tym wypadku,ze wszystko sie umie i nic
          nie przeszkodzi w zdaniu prawka, a nie myslec i bac sie ze kolejny
          raz sie nie zda.
          • Gość: iguana Re: za co oblaliscie egzamin? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.09, 22:54
            Grunt to sie nie poddawać i zdawć do skótku
            • Gość: Za II-gim razem.. Re: za co oblaliscie egzamin? IP: *.chello.pl 28.10.09, 14:36
              Wczoraj się udało :))) Ale do rzeczy. Może bardziej z tego jak mnie przemaglował
              instruktor, bo I egzamin spaliłam przez stres (noga latała na sprzęgle, zgasł mi
              3x pod rząd na mieście)-> ruszać z gazem, a II-gi to była bułka z masłem, wiec
              nawet nie ma o czym pisać (chyba jakiś dobry dzień egzaminatora).
              1. Ulice jednokierunkowe, to jedna z podstawowych rzeczy, jakie egzaminator
              będzie sprawdzał, także bacznie obserwować znaki ((to podstawa)w jaką ulicę się
              wjeżdża.
              2. Skrzyżowania "łamane", obserwować znaki, aby nie mieć wątpliwości kto ma
              pierwszeństwo.
              3. Poprawne zajęcie miejsca/pasa przy skręcie, aby np. nie blokować torowiska.
              4. Jeszcze apropo skrzyżowania z 1-kierunkową, w czasie jazd, miałam taką ulicę
              po prawej stronie, skręcałam w lewo i źle się ustawiłam, bo skręcający z
              1-kierunkowej w lewo byli przyblokowani przeze mnie.
              5. Niby jest oczywistym by zatrzymać się przed stopem czy na strzałce
              warunkowej, ale czasami w główce roi się, że jak się wolno "przetoczymy"
              ekstremalnie uważając, to wystarczy ;-)
              6. Pamiętać by "powtórzyć" kierunkowskaz, gdy przy wykonywaniu manewru
              kierunkowskaz nam "wyskoczy" (a w główce tkwi, że przecież go włączyliśmy, więc
              sobie już nim gitary nie zawracamy).
              7. Nie przeoczyć, że gdy pozornie droga jest prosta, a od niej jednak jakaś mała
              droga odchodzi, to kontynuując jazdę tą "prostą" drogą, trzeba zasygnalizować
              skręt w prawo.
              8. Gdy padnie polecenie by zawrócić na najbliższym skrzyżowaniu, sprawdźmy czy
              oczywiście nie ma zakazu zawracania oraz czy skręt w lewo nie jest czasem
              bezkolizyjny.
              9. Gdy padnie polecenie skrętu na najbliższym skrzyżowaniu, nie przeoczajmy
              małych dróg bocznych.

              No i grunt to opanować stres, skupić się, nie myśleć że egzaminator to potwór,
              egzamin to tylko pokazanie mu, że się umie jeździć. Trzymam kciuki za
              wszystkich! Powodzenia!
              • Gość: iza Re: za co oblaliscie egzamin? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.09, 21:20
                najbardziej to mozna oblać przez stres,wtedy się walnie jakąś
                glupote i po egzaminie
                • Gość: iza Re: za co oblaliscie egzamin? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.09, 21:37
                  no i ja oblałam na własnej głupocie
            • Gość: za 1 razem Re: za co oblaliscie egzamin? IP: *.acn.waw.pl 13.11.09, 23:42
              Jeszcze gdy słownik ortograficzny jest pod ręką, to ho ho, o ile świat jest łatwiejszy!
    • Gość: R.. Re: za co oblaliscie egzamin? IP: 77.79.192.* 09.11.09, 01:30
      Ja oblałam w 43 minucie - oczywiście z własnej głupoty ;)
      Był sygnalizator kolizyjny, skręcałam w lewo. Wiedziałam, że musze ustąpić tym jadącym (z naprzeciwka) prosto, ale wydawało mi się, że zdąże ^^ niestety egzaminator dał po hamulcach ;)

      Za drugim razem zdałam :)

      Powodzenia :)
      • Gość: margola Re: za co oblaliscie egzamin? IP: *.dream.net.pl 11.11.09, 22:45
        1.Wymuszenie
        2.Zgasł mi silnik na górce x2
        • madameblanka Re: za co oblaliscie egzamin? 12.11.09, 11:31
          > 2.Zgasł mi silnik na górce x2

          tzn zgasł ci silnik na górce dwa razy, tak? Mam rozumieć że jak zgaśnie tylko
          raz, to sie nie oblewa?
          • Gość: Aga Re: za co oblaliscie egzamin? IP: *.inet.pl 12.11.09, 12:59
            Jak zgaśnie raz na górce, to się powtarza. Do dwóch razy sztuka...
            • madameblanka Re: za co oblaliscie egzamin? 12.11.09, 13:24
              taaaa? To super, za trzy dni mam egzamin i byłam pewna że nie może zgasnąć, mi i
              tak nigdy nie gasł ale ten stresior może zrobić swoje:)
              • karaluch.hal Re: za co oblaliscie egzamin? 12.11.09, 13:41
                naprawde można górkę robic dwa razy ?
                • madameblanka Re: za co oblaliscie egzamin? 12.11.09, 14:09
                  nie, tylko na górce może dwa razy zgasnąć a nie dwa razy na nią wjeżdżać, z tego
                  co zrozumiałam, dla mnie to git:)
                  • grenlandia33 Re: za co oblaliscie egzamin? 12.11.09, 22:07
                    Nie- moze zgasnac albo stoczyc sie tylko raz, jak drugi raz
                    to juz "zapraszamy do kasy". Znaczy wjezdzasz na gorke -cos nie
                    wyszlo to masz druga probe-musisz zjechac na dol i wjechac na nia od
                    poczatku-powtorka zadania, jak drugi raz cos skopiesz to koniec.Nie
                    wazne ze np. pierwszym razem zgasl a za drugim sie stoczyl.
                    Luk tez mozna poprawiac jak np. zgasnie albo stanie, ale jesli
                    najedziesz (od czerwca) albo wyjedziesz za linie czy potracisz
                    slupek to koniec egzaminu.
                    Podobnie manewry na miescie -przysluguje jedna korekta, parkowania,
                    zawracania itp. No chociaz to tez zalezy jaki sie blad popelni bo
                    jak np. w czasie zawracania wymusisz pierwszenstwo to koniec i
                    przesiadka ale jak zapomnisz o kierunkowskazie przysluguje powtorka
    • Gość: kb Re: za co oblaliscie egzamin? IP: *.lanet.net.pl 13.11.09, 15:16
      oblałam dzisiaj na placyku :) Przy 2 podejściu na łuku :) Łuk szedł pięknie i
      idealnie. Nawet nic nie równałam autem, samo jechało do koperty. Chwila
      dekoncentracji, tak sobie myślę "o super idzie, zaraz górka i wio na miasto.
      Jest dobrze" i to mnie niestety zgubiło :) Za płytko wjechałam do koperty, autko
      wystawało dosłownie centymetr. Panu egzaminatorowi też chyba było przykro, ale
      musiał przerwać egzamin. Taki głupi błąd zrobiłam, aż się mało nie roześmiałam
      sama z siebie na placu. Ale sam egzamin był fajnie przeprowadzony, zero
      zdenerwowania kiedy tylko wsiadłam do wozu, pan egzaminator bardzo sympatyczny -
      żartował, rozładowywał napięcie i strasznie żałuję, że nie wyjechałam z nim do
      miasta, po pewnie bym zdała :) Także moja rada dla zdających - starajcie się być
      na luzie, nie denerwujcie się i bądźcie do samego końca skoncentrowani. Nawet
      jeśli idzie świetnie. Egzamin wcale nie jest taki straszny :)
      • 17lipiec1976 do kb 13.11.09, 19:48
        zdawalas na Bemowie? tak okolo 15-tej? bo jesli tak to widzialam Cię, jak oblalas.
        ja tez oblalam:( i jesli to rzeczywiscie bylas ty, to ja mialam tego samego
        egzaminatora:) gosc w porzadku, ale ja zrobilam bład na miescie i oblalam.
        • 17lipiec1976 Re: do kb 13.11.09, 19:49
          a nie sorry, ty napisalas tego posta wlasnie po 15-tej. ale ja widzialam
          identyczna sytuacje o jakiej piszesz.
          • Gość: iza Re: do kb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.09, 09:44
            szkoda ze na Radarowej nie widac tak placu ze można sie przyglądać
            na tych co go zdaja.
        • Gość: za 1 razem Re: do kb IP: *.acn.waw.pl 13.11.09, 23:31
          Jedna oblewa, druga oblewa, nawet wzajemni się widzą. Jakież to kobiety są urocze! Szczególnie za kółkiem!
          • Gość: megi Re: do kb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.09, 16:51
            każdy na czymś oblewa,najczęściej na glupocie.ja oblalam na tym że
            przejechalam na pomarańczowym,nie wiem czy to moja głupota czy te
            swiatla za szybko sie zmieniają.
      • bacha33 Re: za co oblaliscie egzamin? 19.11.09, 12:46
        To i ja się dopisze ... dziś pierwszy egzamin i niestety oblany i to gdzie na
        łuku, który zawsze wychodzi a czemu na placu w WORDzie nie chce? :(
        Do tego przez trzęsącą się nogę na sprzęgle coś okropnego, a tyle czytałam o tym
        na forach aż mi się śmiać z tego chciało no i masz dopadło i mnie, nawet
        Asparagin i batonik typu "Maciek" nic nie pomogły no może trochę bo nie byłam
        bardzo zdenerwowana a nawet bym powiedziała spokojna no i jeszcze miły pan
        egzaminator aż żal że się nie udało wyjechać na miasto.
        Przy pierwszej próbie po delikatnym najechaniu na linie przy zawracaniu pozwolił
        mi powtórzyć wszystko od początku z tym że on dojechał do koperty początkowej ja
        wsiadłam i w tym momencie moja noga oszalała nie dałam rady jechać, do tego auto
        zgasło i koniec egzaminu :(
        Kolejny termin 22 stycznia, teraz to już będę wiedzieć co mnie czeka a nie z
        opowiadań :)
        Grunt to się nie poddawać ... tak myślę :)
        • Gość: majeczkaa Re: za co oblaliscie egzamin? IP: *.adsl.inetia.pl 03.09.10, 20:49
          1. Plac - dwukrotne zgaśnięcie silnika przy ruszaniu na wzniesieniu (negatywny)
          2. Miasto - w 30 minucie wymuszenie pierwszeństwa na jakieś krzyżówce
          (negatywny, egzamin przerwany)
          3. Miasto - od samego początku kąśliwe uwagi egzaminatora, wyprowadził mnie z
          równowagi i za jakąś kolejną głupotę oblał (negatywny)
          4. TYM RAZEM ZDANY :) , jazda jak po maśle, żadnych błędów ( POZYTYWNY :)
          • Gość: gość Do Majeczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.10, 08:04
            Majeczko egzaminator za głupotę nie oblewa kursanta.
            Też egzaminator wyprowadził mnie z równowagi ale to tylko i wyłącznie moja wina,też kiedyś nie
            zdałam przez WŁASNĄ GŁUPOTĘ.
            Do następnego egzaminu przygotowałam się bardzo dobrze psychicznie i zdałam,nie tylko trzeba
            dobrze umieć jeździć,trzeba jeszcze nie bać się egzaminatora to się zda.
            • Gość: za 1 razem Re: Do Majeczki IP: *.acn.waw.pl 04.09.10, 11:24
              Zdecydowanie egzaminator nie oblewa za głupotę.

              Tutaj muszę wyraźnie zaznaczyć i wyjaśnić, co znaczą pewne, pojawiające się tutaj codziennie opisy oblanych egzaminów. Zamieszczę tutaj kilka zaobserwowanych przykładów, jak ktoś tłumaczy swoją porażkę oraz przełożę to na język prawdy.
              I tak:

              1 - zgasł mi na górce i stoczyłam/em się (to wersja osoby oblanej)
              Przyczyna faktyczna - źle operowałam/em sprzęgłem i gazem, nie użyłem/am hamulca ręcznego dopuszczając do stoczenia samochodu

              2 - nie wszedł mi bieg np. na łuku (to wersja osoby oblanej)
              Przyczyna faktyczna - nerwowe i pozbawione wyczucia operowanie dźwignią, zapewne połączone z patrzeniem na nią, co jest niedopuszczalne u kierowcy.

              3 - wjechał mi w pachołek (to wersja osoby oblanej)
              Przyczyna faktyczna - nieprawidłowo obliczyłam/em odległość i potrąciłam/em pachołek

              4 - silnik mi strasznie wył (to wersja osoby oblanej)
              Przyczyna faktyczna - trzymałam/em za nisko sprzęgło i dodawałam/em jednocześnie za dużo gazu

              5 - egzaminatorowi nie podobało się moje parkowanie (to wersja osoby oblanej)
              Przyczyna faktyczna - manewr parkowania wykonywałem/am w sposób wyjątkowo nieudaczny, aż egzaminator stracił cierpliwość nie mogąc się doczekać prawidłowego zaparkowania

              6 - egzaminator przez cały czas mnie stresował i docinał (to wersja osoby oblanej)
              Przyczyna faktyczna - moja jazda była tak żałosna, że egzaminator nie przestawał mieć do niej uwag, aż w końcu popełniłam/em błąd, który przebrał miarkę. Na grupie lepiej będzie przedstawić wersję o niemiłym egzaminatorze, który wyprowadził z równowagi.

              7 - egzaminator tylko czekał, aż popełnię jakiś błąd i w końcu dopiął swego (to wersja osoby oblanej)
              Przyczyna faktyczna - egzaminator po kolei sprawdzał moje zachowanie we wszystkich nadażających się sytuacjach, co jest rzeczą oczywistą, acz ja odbierałam/em to jako znęcanie się nade mną. W końcu, na skutek zdenerwowania popełniłem/am błąd i zostałem/am oblana/y. Na grupie napiszę jednak nieco inaczej, aby nie eksponować tak własnej winy i zwalić ją na egzaminatora.
          • Gość: za 1 razem Re: za co oblaliscie egzamin? IP: *.acn.waw.pl 04.09.10, 11:03
            Tu też trzeba sprawę wyjaśnić, ponieważ opis oblania egzaminów został sformułowany w sposób stronniczy, mający na celu ukrycie faktycznych przyczyn leżących po stronie kursantki. Więc to musiało być tak:

            1 - Nie umiałam ruszyć pod górkę i dwukrotnie zdusiłam silnik
            2 - tu nie wnoszę uwag, sprawa przedstawiona jasno
            3 - Egzaminator od samego początku miał do mnie uwagi, lecz nie pamiętam, bądź nie chcę napisać, czego one dotyczyły. Atmosfera przez to była nieciekawa, aż w końcu ze stresu popełniłam błąd i zostałam oblana, choć nie pamiętam nawet na czym. Ponieważ egzaminator, widząc moje poczyniam robił 'kąśliwe uwagi', byłam zestresowana i teraz, aby wybielić się na grupie i ukryć swoje błędy, lepiej będzie jak napiszę, że to on mnie wyprowadził z równowagi, nie ja jego swoją jazdą. Najważniejszą przyczynę oblewki przemilczę całkowicie. Niech będzie, że była to JAKAŚ KOLEJNA GŁUPOTA.

            I proszę bardzo, jak łatwo jest domyślić się rzeczywistych przyczyn porażki.
            Ta cała grupa składa się z osób oblanych 'na jakiejś głupocie', wyprowadzonych z równowagi, zestresowanych przez egzaminatora i mających pecha lub zły dzień.
            Ponieważ wiem, co się za tymi określeniami kryje i poczynania pań w elkach widzę na co dzień do znudzenia, będę korygował pewne wypowiedzi, aby usunąć z nich rozpaczliwą próbę tuszowania własnej porażki i zrzucania winy na jakieś inne, niezależne okoliczności.

    • agaciarianka222 Re: za co oblaliscie egzamin? 04.09.10, 01:04
      1- nie wskoczyl mi wsteczny na luky i sie stoczylam
      2- nieplynne ruszenia n eluku + zdechniecie silnika po zakrecie na luku
      3- wymuszenie podczas zmiany pasa ruchu
      4- wymuszenie na rondzie
      5 - ZDANY.
      • Gość: za 1 razem Re: za co oblaliscie egzamin? IP: *.acn.waw.pl 04.09.10, 11:03
        Ponieważ dwa początkowe oblania zostały opisane w sposób ukrywający rzeczywiste przyczyny porażki, postaram się uściślić:

        1 - Nie umiałam wrzucić biegu wstecznego i dopuściłam do stoczenia się samochodu
        2 - Nie umiałam płynnie ruszyć, przez co zadusiłam silnik
        3-5 - bez mian.
      • Gość: do agaciarianki Re: za co oblaliscie egzamin? IP: 195.47.201.* 15.09.10, 12:47
        a czy po każdym oblanym wykupywałaś sobie dodatkowe lekcje?
    • littlefrog Re: za co oblaliscie egzamin? 04.09.10, 15:52
      pierwszy za niezapalenie świateł :))
      drugi zdany :)
    • Gość: Grzanka Re: za co oblaliscie egzamin? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.10, 14:37
      Moi znajomi nie zdali za:
      -nie zapięcie pasów przed zrobieniem łuku
      -przegapienie znaku STOP, przy wyjeździe z MORDu
      -najechanie na linię, podczas drugiej próby zrobienia łuku
      -nie ustąpienie pierwszeństwa(ingerencja egzaminatora), z tymże tu kwestia sporna, bo w ostatniej chwili samochód zmienił pas z lewego na prawy, egzaminowany chciał wjechać na prawy pas, gdy ten był pusty, więc trzeba uważać na takich złośliwców na drodze!!!
Pełna wersja