Gość: blurp
IP: *.jmdi.pl
10.06.09, 22:04
po Bródnie - zobaczyliśmy egzamin i instruktor mówi - jedź za nią
zobaczymy trasę - za nami z 5 eL-ek - kilka egzaminów i kilka
zwykłych L czyli równie ciekawskich jam my- no cóż - równorzędne
ezgzaminowana próbowała wymusić pierwszeństwo - nie ustąpiła temu z
prawej - zjazd do zatoczki - przesiadka i za chwilę wraca
egzaminator, znak stop - tam pod górkę lekką - ileśtam z prawej
zatrzymuje się by puścić pieszych - L- ka ni drgnie - stoi i czeka -
klejny się zatrzymuje z prawej by puścić pieszych L-egzam nadal stoi
no ale w końcu zjechał/ rondo żaba - L-egzam stacza się ze 4x - ten
co za nią stoi ma chyba niezłego cykora bozaraz go puknie - niewiem
jaki był ciąg dalszy tzn L-egzam ruszyło ale czy egzaminator pomógł
czyli uwalił tego nie wiem/ ponoć na rondo żaba mało L-egzam
wyjeżdża - musi być złośliwy egzaminator bo naprawie 40 godz jazd
widziałam dosłownie kilka L-egzam/ standart to droga
jednokierunkowa, znak stop czyli lekko pod górkę i to drugie rondo
na Bródnie no i tramwaje kolizyjne/ dziś mnie puszczał gość z lewej
a ja nie chciałam jechać - w końcu pojechałam ale na to też trzeba
uważać - on miał pierszeństwo przy tym stopie/ mam wrażenie że po
ródnie się dziwnie jeździ i połowa jeżdżących nie L łamie kardynalne
przepisy - jak wyhamowałam z 50 do 30 przy znaku ograniczenia to mi
tak siedział na ogonie że mało w zad nie wjechał a zrobiłam to
łagodnie najpierw silnikiem doptoczyłam się 40 a dopiero potem
łagodnie do 30 bo taki znak/ ogólnie nie dziwię się że udupiają
egzaminy - dziś baba z Lkami na bokach że niby szkoła jazdy - z
pieskiem obok i kimśtam na siedzeniu pasażera próbowała na rondzie
zawracać z pasa do jazdy na wprost - próbowała na mnie wjechać i
ogólnie tyle ile ona przepisów złamała - ja rozumiem że kursant robi
głupoty ale bez L na dachu takie rzeczy? i jeszcze baba co jechała
20km na godz i ruszała ze świateł wolniej ode mnie a ja choć się
staram to jeszcze ruszać jak kubica nie potrafię - matko ja się
wysprzęglam bo widzę żezara ruszamy a ona nic tylko z kimś gada - a
potem przedemną 15 jchała - no gorzej niż początkujące L - i jak tu
zdawać na Bródnie jak tam tyle kwiatków? nie mówiąc o tym że ten z
lewej wymuszał na mnie i mało się nie dźwiękneliśmy i z pretensjami
przez otwarte okna że czemu nie wjeżdżam na pas ruchu a to był
przystanek więc ja pojechałam prawidłowo - jak tu kurna nie oblać na
bródnie? w poniedziałek mam egzamin ech