Gość: doorothy
IP: 212.191.172.*
20.06.09, 14:21
Wczoraj jeszcze mądrowałam się i puszyłam, jak to ja się nie boję i
od razu z miejsca siadam i jadę :P
W czwartek odebralam prawko i najwyższy czas wsiąść za kółko, a ja
jak sobie pomyślę o tym, ze mnie mąż zaraz zwymyśla, jak już sie
było wydarzyło niedawno ;) ( ćwiczyliśmy za miastem i mi zgasło auto
na gaz mamy, tak mnie zwymyślał, że nie wiedziałam, gdzie mam się
schować ) odechciewa mi się, naprawdę :(
Wiem, że nie stchórze, ale pewnie oberwe, auto inne, większe, na
gaz :P I ukochane męża :P Chciałabym, żeby mnie dobrze słuchało i
zebym nie zapomniała w jednej chwili, jak sie jeździ ze strachu :P