Ludzie jak Wy to robicie??? - zatoczka -

IP: *.dzierzoniow.vectranet.pl 22.06.09, 15:13
ja na wyczucie ale to chyba najgorsza dla mnie metoda bo na 10 prob
zrobie dobrze 1. Zalamalam sie po dzisiejszej jezdzie. Nie naucze
sie tej chol... zatoczki chyba juz nigdy!!:/
    • nioma Re: Ludzie jak Wy to robicie??? - zatoczka - 22.06.09, 15:22
      matko! jaka zatoczka?
      chodzi Ci o parkowanie rownolegle?
      • Gość: zdolowanaaaaaaaaaa Re: Ludzie jak Wy to robicie??? - zatoczka - IP: *.dzierzoniow.vectranet.pl 22.06.09, 15:26
        kazdy kto robi prawko lub juz posiada wie o co chodzi !!
        jak nie odpowiadasz na pytanie to nic nie odpisuj!!!!!!!!!!
        • Gość: kakarka Re: Ludzie jak Wy to robicie??? - zatoczka - IP: *.acn.waw.pl 22.06.09, 15:31
          wybacz, ale ja tez nie wiem o co Ci chodzi. Mamy zgadywac? No to
          może o łuk?
          • Gość: zdolowanaaaaaaaaaa Re: Ludzie jak Wy to robicie??? - zatoczka - IP: *.dzierzoniow.vectranet.pl 22.06.09, 15:34
            tak, parkowanie rownoległe :|
            wydawalo mi sie ze to dla kazdego jest oczywiste ale jak widac nie:/
            łuk to jest łuk... ale niewazne juz ech
            • nioma Re: Ludzie jak Wy to robicie??? - zatoczka - 22.06.09, 15:36
              to dla kazdego nie jest oczywiste
              na parkowanie rownolegle na ogol mowi sie KOPERTA, ja nigdy nie
              spotkalam sie z okresleniem zatoczka.
              • Gość: kakarka Re: Ludzie jak Wy to robicie??? - zatoczka - IP: *.acn.waw.pl 22.06.09, 15:42
                dokładnie jak ja;)
            • mdrive do zdołowanej 22.06.09, 21:15
              ...
              uczę już 10 lat, ale manewr "zatoczka" słyszę po raz pierwszy.
              To jest parkowanie równoległe, popularnie zwane "kopertą", ale nie
              zatoczką!!!!!!!!!!!!!!
              • Gość: ola Re: do zdołowanej IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.05.10, 16:00
                Ciekawe, bo każdy instruktor wie co to jest zatoczka:P
                • Gość: Milky Re: do zdołowanej IP: 81.219.210.* 16.07.10, 14:54
                  Ale nie każdy jest instruktorem. Helooooooł!
        • nioma Re: Ludzie jak Wy to robicie??? - zatoczka - 22.06.09, 15:35
          no wlasnie nie kazdy.
          mam prawko od ponad roku, egzamin zdany bez problemu ale nigdy nie
          spotkalam sie z okresleniem ZATOCZKA, mozesz wyjasnic o co Ci chodzi?
          • Gość: zdolowanaaaaaaaaaa Re: Ludzie jak Wy to robicie??? - zatoczka - IP: *.dzierzoniow.vectranet.pl 22.06.09, 15:41
            to zaczyna byc zenujace:/ wyjasnilam juz o co mi chodzi i czekam na
            odp na pytanie, niekoniecznie od was:/ zejdzcie juz ze mnie i
            zmiencie temat z laski swojej...
            na rownolegla mowi sie koperta lub zatoczka - koniec odp na ten
            temat...
            • nioma Re: Ludzie jak Wy to robicie??? - zatoczka - 22.06.09, 15:46
              ok, odpowiadam na pytanie:
              patrze w tylna szybe, kiedy znajduje sie moje tylne okno na
              wysokosci bagaznika samochodu zaparkwoanego przed moim miejscem
              skrecam do oporu kierownica w prawo zeby zaczac wjezdzac we
              wskazane miejsce, potem na wyczucie odbijam w druge strone (tak zeby
              nei wjechac za gleboko na kraweznik) i prostuje samochod do
              kraweznika. Cala operacja powinna byc przeprowadzona powoli, z
              miejscem na korekte. Nie na pamiec, nei na slupki ale na wyczucie.
              • Gość: zdolowanaaaaaaaaa Re: Ludzie jak Wy to robicie??? - zatoczka - IP: *.dzierzoniow.vectranet.pl 22.06.09, 15:52
                robie dokladnie tak samo, z ta roznica ze nie moge wyczuc
                najlepszego momentu na "odbicie" sie w druga strone... mialam dzis
                jazde cwiczylam to przez cala godzine i nic. Robilam to prakowanie
                10 razy i raz zrobilam dobrze - tragedia:(
                z reszta parkowan jest lepiej, ale nie rewelacyjnie (poza skosnym bo
                to mi zawsze wychodzi).
          • Gość: p7 Re: Ludzie jak Wy to robicie??? - zatoczka - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.09, 13:49
            ja myślałam że chodzi o zawracanie z wykorzystaniem infrastruktury :D
        • Gość: Aga Re: Ludzie jak Wy to robicie??? - zatoczka - IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.09, 15:40
          Sorry ja mam prawko i jakoś nie wiem o co Ci chodziło z tą zatoczką.
          I nie musisz się od razu rzucać na kogoś, kto tylko zapytał co to
          jest. Nie jesteśmy jasnowidzami.
          • dordanpe Re: Ludzie jak Wy to robicie??? - zatoczka - 22.06.09, 15:43
            Na moje wyczucie chodzi o parkowanie równoległe tyłem, zgadza się?
            • Gość: gość Re: Ludzie jak Wy to robicie??? - zatoczka - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.09, 16:03
              Napewno chodzi o parkowanie równoległe,tylko autorka wątku nie
              potrafiła tego napisać.
              • Gość: zdolowanaaaaaaaaa Re: Ludzie jak Wy to robicie??? - zatoczka - IP: *.dzierzoniow.vectranet.pl 22.06.09, 16:21
                dzieki Bogu ty potrafiles i dziekuje ci za to z calego serca!!!
                • nioma Re: Ludzie jak Wy to robicie??? - zatoczka - 22.06.09, 16:44
                  trzeba cwiczyc, cwiczyc i cwiczyc
                  inaczej sie nie da.
                  ktoregos dnia po prostu stwierdzisz: jakie to proste. bedziesz wszystko wyczuwac
                  i parkowac bez problemu.
                  • Gość: nadzieja Re: Ludzie jak Wy to robicie??? - zatoczka - IP: *.jeleniagora.vectranet.pl 22.06.09, 18:35
                    Parkowanie równoległe:
                    1 etap - gdy w tylnej szybie widzę, że zaczynam mijać samochód -
                    kierownicą na maksa w prawo
                    2 etap - gdy samochód ustawi się pod kątem 45 stopni - wyprostować
                    koła
                    3 etap - gdy lusterko mojego auta od strony pasażera zrówna się z
                    lusterkiem samochodu, przy którym parkuję (tzn. jest na jednej
                    lini) - kierownicą na maksa w lewo
                    4 etap - gdy w prawym lusterku zobaczę krawężnik od razu
                    wyprostować koła.
                    I wszystko wolniutko !!! Tylko kierownicą szybko - przy 3 etapie
                    można nawet się zatrzymać i skręcić w miejscu.
                    • Gość: a Re: Ludzie jak Wy to robicie??? - zatoczka - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.09, 20:54
                      > 4 etap - gdy w prawym lusterku zobaczę krawężnik od razu
                      > wyprostować koła.

                      A po co prostowac koła? Koła mogą byc skręcone - w dodatku będzie Ci
                      łatwiej wyjechac z miejsca parkingowego.
            • shimamoto_san Re: Ludzie jak Wy to robicie??? - zatoczka - 22.06.09, 20:49

              dordanpe napisała:

              > Na moje wyczucie chodzi o parkowanie równoległe tyłem, zgadza się?

              A na moje wyczucie chodzi o trolling. :)
    • w357 :-) 22.06.09, 18:41
      Nie to, żebym się czepiał, ale.....
      - Co to jest zatoczka ? >>> To mała Zatoka na akwenie wodnym ....
      - Zatoka (w motoryzacji) >>> "Zatoka przystankowa" dla autobusów
      lub o podobnym kształcie "Zatoka Parkingowa"......
      Niby w Polsce jest jeden język, ale różne regiony mają swoje
      nazewnictwo potoczne, co (czasami) powoduje nieporozumienia :-)

      No, ale do rzeczy.
      Jeżeli Instruktor nie potrafił Ci wytłumaczyć porządnie, to dupaaaa,
      a nie Instruktor.

      Wstępnie wytłumaczono ten manewr w poprzednich postach, ale spróbuje
      zrobić to po Swojemu .

      1. Aby rozpocząć "parkowanie równoległe tyłem", to należy wybrać
      odpowiedniej wielkości miejsce do parkowania.....
      Na Egzaminie jest to miejsce wyznaczone przez Egzaminatora.
      2. Najkorzystniej jest zatrzymać samochód około 1 metra(ale nie
      mniej) obok innego już zaparkowanego samochodu w taki sposób, aby
      tylne zderzaki obydwu pojazdów były w jednej linni poprzecznej
      (prostopadłej) do krawężnika.
      3. Po zatrzymaniu (a nawet chwilę przed) włącz prawy kierunkowskaz
      (w przypadku parkowania po prawej stronie)
      4. Rozpoczynając cofanie "delikatnie" skręć w prawo , ale nie więcej
      niż 30 stopni do linni krawężnika (lub linni na jezdni).
      4a. Jeżeli z tyłu stoi następny samochód, to możesz obserwować w
      lusterku prawym prawą stronę tegoż pojazdu.
      Jeżeli ten pojazd z tyłu zniknie w lusterku,
      to już jesteś "za daleko"......
      5. ...po skręceniu do ~~ 30 stopni prostujesz koła i cofasz tak
      dalego , aby (minimum) 3/4 Twojego samochodu minęło zderzak tego
      zaparkowanego obok.
      6. w tym momencie "odkręcasz" kierownicą w lewo "do oporu" (cały
      czas powoli cofając).
      7. obserwując linie krawężnika lub innych pojazdów zatrzymaj wtedy,
      gdy będziesz równolegle do nich.

      Ten sposób/metoda jest na 99% skuteczny !
      Niestety wszystko trzeba przetrenować w realu.
      Teoria, to nie wszystko :-)
      • Gość: obserwator Re: :-) IP: *.idc.net.pl 23.06.09, 09:32
        Autorko wątku, jeżeli nie potrafisz nazwać o co Ci chodzi to się zastanów.
        Najpierw nad sobą. Potem nad tym co masz zrobić. Bo wykonanie czegoś o czym nie
        wie się o co chodzi jest bardzo trudne.
        Jakieś skręty o ileś tam stopni itp. wydają się nie do pojęcia.
        A w tym parkowaniu chodzi o to, aby jadąc tyłem przestawić auto w kierunku
        krawężnika i w dodatku przy krawężniku ustawić równolegle, nie?
        To zacznij to ćwiczyć. Wystarczy Ci pusty plac i jedna namalowana linia.
        Linia będzie bezpieczniejsza niż krawężnik.
        Ustaw auto daleko od linii ale równolegle do niej i cofaj tak, aby do tej linii
        dojechać. I zobacz efekty. I ćwicz.
        Jak już "załapiesz" o co chodzi to skróć sobie dystans. Potem, zamiast do linii,
        dojeżdżaj do krawężnika.
        A wreszcie ćwicz między samochodami. W towarzystwie instruktora, oczywiście.
        Powodzenia.
        • Gość: zdolowanaaaaaaaaa Re: :-) IP: *.dzierzoniow.vectranet.pl 23.06.09, 17:44
          dzieki wszystkim za pomoc.
          moja instruktorka mowi tylko zebym jechala na wyczucie, nie daje
          zadnych wskazówek:/ sprobuje wg waszych rad:) dziekuje za pomoc!!
          ps. kto jak kto, ale ja zakladajac temat dokladnie wiedzialm o co mi
          chodzi, nazwalam tylko to parkowanie w sposob potoczny...
          koniec na ten temat.
          pozdrawiam:)
          • Gość: zdolowanaaaaaaaaaa Re: :-) IP: *.dzierzoniow.vectranet.pl 23.06.09, 18:03
            ps. www.pepere.org/gra-flash_8_x/parkowanie-rownolegle_1.html
            fajna zabawa:P
          • w357 Re: :-) 23.06.09, 18:05
            Gość portalu: zdolowanaaaaaaaaa napisał(a):

            > dzieki wszystkim za pomoc.
            > moja instruktorka mowi tylko zebym jechala na wyczucie, nie daje
            > zadnych wskazówek......

            Może czas na zmianę Instruktora(rki).
            Wg. Mnie, to szkoda czasu i pieniędzy jeżeli "ktoś" uczy jazdy
            na "wyczucie".

            Wyczuć pojazd i dane sytuacje może jedynie osoba która spooooro
            jeździ !

            Już w wielu miejscach pisałem o tym , że cały system szkolenia
            kandydatów do Prawa Jazdy jest w Polsce do "D" !
            Wiele krajów zachodnich ma system Eksternistyczny, gdzie osoba
            szkoląca się musi jedynie zdać Egzamin z teorii (w niektórych
            krajach -> miiiiinimum Praktyki)i później MUSI jeździć z inną osobą
            posiadającą Prawo Jazdy......przez......miesięcy.
            Jak już się "podszkoli", to idzie na Egzamin "Państwowy".

            Taki system egzystował kiedyś w Polsce, ale chiiiba "wpływowi
            ludzie" wymyślili, że dlaczego nie zarobić na nauczaniu (nawet byle
            jakim), aby tylko kasa się kręciła.


            Ot, jaki kraj, taki pie...ik :-)
            • Gość: gość Re: :-)Do w757 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.09, 20:11
              Wiem,że to nie na temat,ale umiesz dobrze wytłumaczyć,może zechcesz
              podpowiedzieć,jak wykonać parkowanie prostopadłe tyłem na
              kat.ce,proszę,bo samej ciężko mi idzie,a raczej mi nie idzie,proszę
              pomóż tępej kursantce.
              • Gość: gość Re: :-)Do w757 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.09, 20:13
                Przepraszam,chciałam napisać do w357.
              • w357 CE 23.06.09, 22:19
                Gość portalu: gość napisał(a):

                >
                > ...podpowiedzieć,jak wykonać parkowanie
                > prostopadłe tyłem na
                > kat.ce.....

                :-)
                Na identyczny "problem" odpowiadałem jakiś czas temu....
                Jak znajdę link do tegoż CE, to podciągnę.

                Parkowanie prostopadłe, to jeden z najprostrzych manewrów
                z "placowej zabawy" :-)
                Jeżeli potrafisz wykonać "Łuk" , to parkowanie to jest identycznym
                manewrem i to o łagodniejszych rygorach !
                Po prostu nie masz wyznaczonego toru jazdy, a jedynie obszar
                parkowania.
                Cały "problem" polega na tym, że to TY musisz sobie wyimaginować TOR
                JAZDY, a szczególnie punkt rozpoczęcia jazdy.
                Parkowanie jest zawsze (o ile takowe wylosujesz) drugim manewrem w
                zestawie. Ważne jest ,aby podjeżdżając do "punktu początkowego"
                przejechać tylnym elementem zespołu nie mniej niż dwa metry za
                linie protopadłą do wjazdu (linia ta nie jest wymalowana)!
                Oczywiście można o wiele więcej niż dwa metry i wtedy zyskujesz
                więcej miejsca do manewrowania, a jednocześnie jakoś tak na środku
                12-to metrowego pola manewru.
                Jeżeli podjedziesz bardziej prawej, to będziesz miała ostrzejszy
                zakręt do wykonania.
                Jeżeli bardziej lewej, to tracisz pole manewru po "zewnętrznej".
                Poza tym obserwuj(cały czas) w prawym lusterku pachołek
                ograniczający wjazd (ten bliższy). On NIGDY nie powinien zniknąć Ci
                z pola widzenia, aż do momentu wjazdu w wyznaczone miejsce na 60/70%.
                W lewe lusterko nawet nie ma na co patrzeć :-) , aż do momentu
                wyprostowania zestawu w polu parkowania.
                Praktycznie, to nawet po wyprostowaniu nie widać w nim nic
                interesującego :-)

                Rada praktyczna - Jak już wjedziesz w obszar pakowania , to nie
                usiłuj wjeżdżać jak najdalej. Wystarczy, że zestaw "schowa" się za
                pachołki wjazdowe !!!
                Kolejną różnicą w stosunku do "Łuku" jest to, że jest obowiązek
                używania kierunkowskazu.

                Z obserwacji wiem, że najwięcej "kłopotów" na Placu mają Kierowcy z
                prawidłowym ustawieniem się do sprzęgania oraz podłączeniem
                wszystkich przewodów w odpowiedniej kolejności i zachowaniem BHP (w
                wyznaczonym czasie).


                I to wszystko
                • w357 Re: CE - pomyłka w cyferkach..... 23.06.09, 23:44
                  w357 napisał:

                  > ......... a jednocześnie jakoś tak na środku
                  > 12-to metrowego pola manewru.
                  >

                  Powinno być -->> 18-to metrowego .....
                  www.abc.com.pl/serwis/gfx/318789338_0.gif
                • Gość: gość Re: CE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.09, 08:01
                  Dzięki za podpowiedż,nie mam najmniejszego problemu z ustawieniem
                  się do sprzęgania oraz z podłączeniem przewodów,nie mam też problemu
                  z wykonaniem łuku,tylko to parkowanie coś mi nie wychodzi,cóż
                  pozostało ćwiczyć,jeszcze raz dzięki za informacje.
    • Gość: sara Re: Ludzie jak Wy to robicie??? - zatoczka - IP: *.multimo.gtsenergis.pl 23.06.09, 22:12
      to jeszcze może ja podam moją metode bo wydaje mi sie latwiejsza niz te
      wczesniejsza. Jedziesz do tylu do momentu, gdy w tylnej prawej szybie zobaczysz
      tył samochodu za ktory wjezdasz i robisz caly skret kierownica w prawo( mozna
      nawet w miejscu) Gdy w lewym lusterku zniknie ci calkowicie przod samochodu
      przed ktory wjezdzasz, a w prawym pojawi sie caly ten samochod prostujesz kola(
      rowniez mozesz to zrobic w mijescu). prostujesz plecy i patrzysz w prawe
      lusterko. gdy zobaczysz w nim kraweznik wykonujesz caly skret kierownica w ;lewo
      i powoli jedziesz ;) u mnie ta metoda byla niezawodna, a mozesz zatrzymac sie
      tyle razy ile chcesz podczas wykonywania manewru i egzaminator nie moze co nic
      powiedziec - liczy sie wynik :) powodzenia ;)
      • mdrive Re: Ludzie jak Wy to robicie??? - zatoczka - 23.06.09, 22:19
        ...
        :):):)
        "prostujesz plecy i patrzysz w prawe
        > lusterko. gdy zobaczysz w nim kraweznik wykonujesz caly skret kierownica w ;lew
        > o"

        a co będzie gdy w po prawej nie będzie krawężnika?, bo auta pomiędzy które
        parkujesz stoją połową na chodniku ( dozwolona metoda ).?
        I co znaczy, że prostujesz plecy??? :) ( jakie plecy??? )

        Oj!, skąd Wy to bierzecie?
        • Gość: obserwator Re: Ludzie jak Wy to robicie??? - zatoczka - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.09, 08:36
          o mdrive znowu się mądrzy .
          • mdrive Re: Ludzie jak Wy to robicie??? - zatoczka - 24.06.09, 20:52
            ...jeśli obserwatorze jesteś egzaminatorem, jak mniemam to dziwi mnie to, że tak
            reagujesz. Czy to są prawidłowe metody manewru???
            Co Ty z tym mądrzeniem?
            Przewrażliwiony chyba jesteś.
            Jeśli już piszesz, że się mądrzę to daj przynajmniej sensowny argument, albo nie
            pisz takich głupich uwag.
        • Gość: sara Re: Ludzie jak Wy to robicie??? - zatoczka - IP: *.multimo.gtsenergis.pl 24.06.09, 20:19
          jakie plecy?! najlepiej swoje ;) to po to zebys lepiej widzial kraweznik, a co
          do kraweznika to po jakims czasie robienia ta metoda nabierasz wprawy i wiesz
          kiedy nalezy skrecic kola.
          • Gość: dee Re: Ludzie jak Wy to robicie??? - zatoczka - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.09, 22:57
            Żeby tak zjechać dziewczynę za 'zatoczkę'???
            To ja mogę napisać jak możecie nie wiedzieć co to jest zatoczka???
            I jeśli dla kogoś uwiarygodnieniem lub podniesieniem prestiżu osoby
            wypowiadającej się jest ilość podejść do egzaminu to też mogę się
            pochwalić, że zdałam za pierwszym razem, a sposobu na zatoczkę nie
            mam do dziś. I zawsze będzie to dla mnie zatoczka właśnie!
    • Gość: taki Re: Ludzie jak Wy to robicie??? - zatoczka - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.09, 10:53
      Parkowanie
      tyłem równolegle
      • Gość: Jacek Re: Ludzie jak Wy to robicie??? - zatoczka - IP: *.warszawa.mm.pl 28.05.10, 14:17
        Z tego objaśnienia gówno wynika.Jak ktoś chce to objaśnię dokładnie jak wjechać
        równolegle bez problemów .Najpierw znajdujemy sobie taką miejscówkę ,żeby była
        większa od naszego auta.Podjeżdżamy sobie do pierwszego auta w kolejności (
        parkowanie prawym bokiem pojazdu )i włączamy wsteczny bieg oraz prawy
        kierunkowskaz.Cofając patrzymy kiedy koniec naszego auta minie koniec tego
        stojącego obok nas.Jak już zaczynamy go mijac wtedy kręcimy fajerą na maxa w
        prawo.Czekamy i patrzymy w lusterko wsteczne lewe ,aż zobaczymy lampę samochodu
        za nami.Lampa musi być wewnętrzna czyli ta od strony krawężnika .Jak samochód
        stoi przodem w kierunku jazdy jaki obowiązuje na tym pasie to bedzie to przedni
        reflektor.Jak zobaczymy tę lampę przednią to prostujemy kierownice i wjeżdżamy
        patrząc w lewe lusterko kiedu tylne lewe koło ( widać je w lusterku!!)zbliży się
        na wysokośc przedniego lewego koła samochodu będącego za nami.Wtedy zaczynamy
        kręcić fajerą na max w lewo i wjeżdżamy do oporu.Umożliwi nam to ustawianię się
        na równi z nim .Auto nie bedzie ani wystawać ani nie wjedzie za głęboko.Jeśli
        przeoczymy moment gdy tylne nasze koło ( lewe) będzie na wysokości przedniego
        lewego auta za nami to wjedziemy za daleko ( oczywiście na krawężnik).Jeśli za
        wcześnie to bedziemy wystawać znacznie poza obrys aut zaparkowanych przed i za
        nami.Mamy proszę Panstwa jeszcze możliwość ,że bedzie narysowana linia
        oznaczająca miejsce parkowania.Wtedy miodzi,bo patrzymy w lusterku na linię a
        nie na przednie lewe koło tylnego auta.Tyle w temacie...
        • Gość: Jacek Re: Ludzie jak Wy to robicie??? - zatoczka - IP: *.warszawa.mm.pl 28.05.10, 14:22
          Oczywiście nie patrzymy tylko w lewe lusterko ,tylko kontrolujemy sytuację wokół
          auta.Wjeżdzając patrzymy ,żeby nie przytrzeć auta które minęliśmy prawym
          bokiem.No i nie zrobić nikomu krzywdy...
    • Gość: ola instruktor Re: Ludzie jak Wy to robicie??? - zatoczka - IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.05.10, 15:57
      Podaj Swojego maila i autko na krórym jezdzisz:) Pomogę
      • Gość: ??? Autor: Gość: ola instruktor IP: *.elnetplus.waw.pl 28.05.10, 17:31
        "Autor: Gość: ola instruktor" A potrafisz rozróżnić datę
        zapytania z datą obecną ????????
    • error_05 Re: Ludzie jak Wy to robicie??? - zatoczka - 28.05.10, 21:06
      hehe. mam prawo jazdy i ne umiem zrobić koperty.
      Na kursie robiłam ją może max z 5 razy.
      Czemu?
      Kurs robiłam w zimie i nie było gdzie ćwiczyć. Śnieg stopniał a ja
      robiłam pierwszy raz kopertę dzień przed egzaminem- 3 razy pod rząd.
      Instruktorka mówiła co i jak a ja robiłam. wyszło dwa razy.
      Samodzielnie pewnie bym tego nie zrobiła.
      Na egzaminach w moim mieście to parkowanie się praktycznie nie
      trafia, bo nie ma go gdzie wykonać.
      • Gość: za 1 razem Re: Ludzie jak Wy to robicie??? - zatoczka - IP: *.acn.waw.pl 29.05.10, 00:04
        W takim razie prawo jazdy otrzymałaś niezasłużenie. Mnie taka jedna pojechała po drzwiach. Też nie umiała parkować ale prawko jazdy miała. Świeżo zrobione. W ŁOMŻY!
        • error_05 Re: Ludzie jak Wy to robicie??? - zatoczka - 29.05.10, 10:53
          jak nie? Zrobiłam łuk. Potem górkę, i 40 min na mieście. Zrobiłam
          poprawnie wszystkie zadania.
          Więc mam prawko zasłużenie!
    • Gość: multitech Re: Ludzie jak Wy to robicie??? - zatoczka - IP: *.ip.netia.com.pl 14.07.10, 15:27
      cos niesamowitego
      --
      wykrywaniepdosluchow
    • Gość: Jerzy Re: Ludzie jak Wy to robicie??? - zatoczka - IP: 188.33.59.* 22.07.10, 10:44
      Zrobienie w Polsce w sposób normalny prawa jazdy JEST NIEMOŻLIWE.
      Powody są następujące PIENIĄDZE i jeszcze raz PIENIĄDZE. Najlepszymi
      sposobami wyłudzania pieniędzy stosowanymi ogólnie przez szkoły
      jazdy np. w Szczecinie to jest zestresopwanie kursanta ewentualnie
      egzaminowanego i po sprawie. Oczywistym się staje że łapuwkarstwo
      kwitnie. Ostatnio dowiedziałem się że najlepiej kupić prawo jazdy w
      Turcji i Tutaj je zalegalizować. Należy dodać że w Polsce nie tylko
      prawa jazdy doczyczy szeroki proceder łapówek i niepisanych prawem
      umów. W polsce prawo jest skonstrułowane tak że jak nie masz
      pieniędzy to jesteś niki i możesz sobie nawet umrzeć. BO TO POLSKA
      WŁAŚNIE :)
      • Gość: za 1 razem Re: Ludzie jak Wy to robicie??? - zatoczka - IP: *.acn.waw.pl 29.07.10, 20:52
        Opowiadasz niesamowite banialuki. Prawo jazdy zrobiłem zdecydowanie normalnie. Bez łapÓwek, znajomości i taryfy ulgowej. Nie wygłupiałem się też z jeżdżeniem do jakiejś Łomży, choć to właśnie tam miernoty swych sił próbują. Zdałem egzamin teoretyczny i praktyczny za pierwszym podejściem w Warszawie na Odlewniczej, gdzie wedle opowieści wszystko wiedzących i ciągle oblewających, normalnie zdać się nie da. A jeśli się nie da, no to chyba mi prawko z nieba spadło! A nie, przepraszam! Miałem tylko szczęście! Tak, dokładnie tak piszą wszystkie miernoty oblewające po osiem razy. One mi piszą, że miałem tylko dużo szczęścia i nic więcej! Jeśli pod tym szczęściem kryje się stoicki spokój, sprawna a nie dygocząca ze strachu noga i nie latanie co parę chwil do kibla w oczekiwaniu na egzamin, no to zgodzę się, miałem szczęście i jestem szczęśliwym posiadaczem prawka zrobionego uczciwie, bez dygotania ze strachu, nerwów uniemożliwiających jazdę i bez bawienia się w egzaminy w Łomży. Poszedłem na egzamin, zdałem, odebrałem prawko z wydziału komunikacji w dzielnicy i tego samego dnia zacząłem samodzielnie jeździć. Niemożliwe? Wręcz proste jak drut!
    • Gość: romek Re: Ludzie jak Wy to robicie??? - zatoczka - IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 29.07.10, 22:50
      To przez Tuska
      --
      nadajniki
Pełna wersja