po co komu jest potrzebny znak STOP ?

23.06.09, 07:18
www.kwp.lublin.pl/index.php?action=gallery_video&action_id=73&video_id=81

    • Gość: gość Re: po co komu jest potrzebny znak STOP ? IP: *.idc.net.pl 23.06.09, 11:57
      Przejdź do dyskusji na forum Bezpieczeństwo na drodze
    • to_bebe Re: demoralizacja 23.06.09, 13:48
      W swojej okolicy przejeżdżam obok co najmniej dwóch znaków "stop", których wcale nie musiało by być. Tzn. zupełnie bezpiecznie można by jeździć mając jedynie znak "ustąp". W efekcie PRAWIE NIKT SIĘ NA TYCH STOPACH NIE ZATRZYMUJE! Uwierzcie, takie stawianie znaków demoralizuje.
      Widzę "stop" i myślę: trzeba uważać. Tak, tak, myślę "trzeba uważać" czujecie to? A na filmie widziałam ze 3 razy znak "droga z pierwszeństwem, co myślę?: "zamykam oczy i jadę!"
      • mdrive Re: demoralizacja 23.06.09, 22:11
        ...oj, bebe.
        "A na filmie widziałam ze 3 razy znak "droga z pierwszeństwem, co myślę?: "za
        > mykam oczy i jadę!"

        Nie widziałaś 3 razy znaku D-1 tylko raz!!!, potem był D-2, potem A-7 a na końcu B-20.
        Więc proszę nie zamykaj oczu i nie jedź!!!.
        A oczu nie zamykaj nigdy, nawet jak masz D-1!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

        "W swojej okolicy przejeżdżam obok co najmniej dwóch znaków "stop", których wcal
        > e nie musiało by być. Tzn. zupełnie bezpiecznie można by jeździć mając jedynie
        > znak "ustąp". W efekcie PRAWIE NIKT SIĘ NA TYCH STOPACH NIE ZATRZYMUJE! Uwierzc
        > ie, takie stawianie znaków demoralizuje."

        cO MOGĘ NA TO POWIEDZIEĆ???

        Nie!, stawianie znaków nie demoralizuje. Nasza głupota bebe nas demoralizuje.
        • Gość: obserwator Re: demoralizacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.09, 22:19
          mdrive czy ty musisz być taki przemądrzały . zaczynasz wszystkich denerwować !!
          • mdrive Re: demoralizacja 23.06.09, 22:29
            ...a co jest w tym przemądrzałego, obserwatorze?
            Jeśli jesteś obserwatorem to widzisz na filmie to co ja!
            a to, że to Cię denerwuje to nic na to nie poradzę, twój problem.
            Na razie widzę, że tylko Ciebie denerwuję a nie wszystkich :):):)
            Ja obserwatorze , jak dobrze się orientujesz znam się na materii, w której się
            poruszam. Więc baaardzo się dziwię, że denerwuję co poniektórych i o dziwo
            akurat Ciebie!!!
            Ale nawet gdyby to sorry, mam to w nosie!
            Znaki drogowe to znaki drogowe i w czym tu problem???
            Dziwię się, że akurat Ty coś takiego piszesz.
            A co do "przemądrzalstwa", jeśli kiedykolwiek i komukolwiek ono uratuje życie to
            taaaak, będę przemądrzały, bez względu czy Ci się to podoba czy nie :):):)
          • Gość: tsa5 Re: demoralizacja IP: *.adsl.inetia.pl 23.06.09, 22:30
            zaczynamy sami ustalać co jest dla nas wygodne na drodze? Na "stopie", na
            "strzałce", na żóltym, czasami na czerwonym...my niewinni bo każą nam patrzeć na
            znaki i jeszcze stosować się do nich.
            • mdrive no właśnie 23.06.09, 22:37
              ...
              a obserwator pisze, że jestem przemądrzały bo wymieniam kolejne znaki drogowe
              ujęte w filmie. Nie rozumiem o co mu chodzi.
              No tak, zapomniałem jeszcze, że w początkowej partii filmu był znak A-2 :):):).
              Co może frustrować innych w tym, że ja wymagam stosowania się do znaków zarówno
              pionowych jak i poziomych??? ( odnośnie autobusów na przystanku )??? Cóż by był
              ze mnie za instruktor gdybym tego nie robił???
              A obserwator się zbulwersował! dziwne.
              • Gość: mąż bebe Re: no właśnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.09, 10:52
                Przypadkiem trafiłem na to forum, no facet się po prostu zagapił, ale ja jakby
                zobaczył tyle znaków to pewnie też bym zgłupiał. Na cholerę tyle tych z
                informacją, że jest na drodze z pierwszeństwem. To wchodzi do podświadomości i
                upewnia człowieka, że jest na głównej. I nie da się ukryć, że w Polsce jest tyle
                niepotrzebnych stopów, że znak ten jest w 90% ignorowany. Facet był zamyślony
                czyli prowadził auto podświadomie, mózg zakodował że droga jest prosta i że trzy
                razy został poinformowany, że jest na drodze z pierwszeństwem, więc uśpiło to
                jego czujność i upewniło że śmiało może jechać, nawet jeśli coś tam miga (pewnie
                przejście dla pieszych które można zignorować, a to czerwone to pewnie znowu
                jakiś niepotrzebny stop), tak nielogicznie działa podświadomość. Ja jestem
                zawodowym kierowcą i wiem ile wysiłku umysłowego sprawia jazda po polskich
                drogach. Jak mi jeszcze raz ktoś napisze, że ta droga jest dobrze oznakowana,
                albo w ogóle że drogi w Polsce są dobrze oznakowane to go znajdę i porozmawiam z
                nim w cztery oczy. Proponuję pojeździć godzinę po Niemczech i potem wjechać z
                powrotem do Polski, gwarantuję, że po kilku minutach zewrze Wam styki.
                Pozdrawiam wszystkich przemądrzałych, którzy znają symbole wszystkich znaków na
                pamięć i muszą bezwzględnie używać ich, nawet na forum dla laików.
                • mdrive Re: no właśnie 24.06.09, 21:15
                  ...
                  "I nie da się ukryć, że w Polsce jest tyle
                  niepotrzebnych stopów, że znak ten jest w 90% ignorowany"
                  A na jakiej podstawie Ty podważasz sensowność ich ustawiania?
                  A nawet gdyby to nie nam to oceniać. Jest znak to się stosuj, prawda?

                  "To wchodzi do podświadomości i
                  > upewnia człowieka, że jest na głównej."
                  Co to znaczy wchodzi do podświadomości???
                  Na drodze nie ma podświadomości.

                  "razy został poinformowany, że jest na drodze z pierwszeństwem, więc uśpiło to
                  > jego czujność i upewniło że śmiało może jechać,"

                  Jeśli jesteś zawodowcem to nie pisz tak, nigdy. Na drodze nigdy nie usypiamy
                  swojej czujności.

                  "> przejście dla pieszych które można zignorować, "

                  Zgroza! a które przejście dla pieszych można zignorować???

                  "Ja jestem
                  > zawodowym kierowcą i wiem ile wysiłku umysłowego sprawia jazda po polskich"

                  To po nich nie jeździj, albo po prostu się przystosuj.

                  "ak mi jeszcze raz ktoś napisze, że ta droga jest dobrze oznakowana,
                  > albo w ogóle że drogi w Polsce są dobrze oznakowane to go znajdę i porozmawiam
                  > z
                  > nim w cztery oczy. "

                  Nie pisałem, że są idealnie oznakowane, ale czytelnie jednak.
                  Znaki drogowe jeśli mamy zdrowe oczy widzimy co najmniej ze 100 metrów. Jest
                  jednak czas na reakcję nawet przy złym oznakowaniu ( z czym się zgadzam ).
                  Ale odpowiedz:
                  "jak mi jeszcze raz ktoś napisze, że ta droga jest dobrze oznakowana,
                  > albo w ogóle że drogi w Polsce są dobrze oznakowane to go znajdę i porozmawiam
                  > z
                  > nim w cztery oczy. "

                  ...jak to zrobisz??? :)

                  Napiszę prowokacyjnie, nasze drogi są dobrze oznakowane :):):)

                  ...szukaj!


    • Gość: SS Re: po co komu jest potrzebny znak STOP ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.09, 23:09
      Dla mnie niesamowite jest to, jak on wyminął te dwa auta! Jak gdyby
      nigdy nic!
    • mdrive I zauważyłem, że mamy wreszcie opiekuna 24.06.09, 21:19
      ...
      bo jakoś niektóre komentarze zniknęły! :):):)
      • permanentne_7_niebo Re: I zauważyłem, że mamy wreszcie opiekuna /0t 24.06.09, 21:37
        niemożliwe! nikt mnie jeszcze nie zablokował, specjalnie się
        zalogowałam, żeby sprawdzić... ;p
      • mdrive do męża bebe 24.06.09, 21:44
        ...
        "Pozdrawiam wszystkich przemądrzałych, którzy znają symbole wszystkich znaków na
        pamięć i muszą bezwzględnie używać ich, nawet na forum dla laików. "

        Dzięki za pozdro, ale wykazujesz się ignorancją.
        Ja nie po to posługuję się symbolami tych znaków, żeby błysnąć ( choć
        rzeczywiście je znam z racji zawodu ), ale po to, żeby nie recytować ich nazw i
        nie przedłużać tekstu :)
        I nie zawsze wymieniam je z pamięci, często posługuję się tabelkami, które mam
        przed nosem.

        Po co mam rozpisywać
        "wlot drogi jednokierunkowej z prawej strony" jeśli mogę napisać A-6d? :). Czy
        tego nie rozumiesz?
        A zainteresowany czytelnik będzie wiedział o co chodzi.

        Ale dzięki za pozdro.

        ..."Pozdrawiam wszystkich przemądrzałych,"

        Chyba jesteś kumplem obserwatora!!! :):):)
        • Gość: mąż bebe Re: do męża bebe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.09, 00:00
          Szkoda pisać, bo instruktor nigdy nie dogada się z kierowcą ciężarówki.
          Proponuję Panu wjechać ciężarówką w jakieś miasto którego Pan nie zna, najlepiej
          na Górnym Śląsku i wtedy Pan będzie mógł wprowadzać teorię w praktykę, bo dla
          mnie to cale forum to takie gadanie o niczym. Szczerze powiem, że jeżdżę swoim
          osobowym autem jak pirat drogowy i do tej pory nie miałem żadnej poważnej
          kolizji, po prostu trzeba mieć oczy dookoła głowy i dużo przewidywać na drodze.
          Większość znaków ignoruję, zwłaszcza gdy chodzi o ograniczenie prędkości,
          ponieważ uważam, że są mocno przesadzone. I z doświadczenia wiem, że im wolniej
          jadę to tym bardziej moja czujność zostaje uśpiona. Moim zdaniem większość
          wypadków jest wynikiem gapiostwa. Trzeba uzmysłowić sobie, że każdy z nas, tak
          jak ten facet może zostać zamroczony. Jak widzę samochód szybko zbliżający się
          do skrzyżowania na którym to on ma mi ustąpić, to zawsze hamuję, bo zakładam że
          on mógł się zagapić. Zasada ograniczonego zaufania przede wszystkim! Tyle mogę
          powiedzieć o bezpiecznym prowadzeniu samochodu.
          • Gość: tsa5 Re: do męża bebe IP: *.adsl.inetia.pl 25.06.09, 17:43
            żeby wdrażać zasadę ograniczonego zaufania to trzeba na początku zacząć myśleć
            na drodze i skupić się na potencjalnych zagrożeniach a nie jechać w zadumie i
            zamyśleniu przez szereg skrzyżowań i szukać winnego w oznakowaniu dróg. Drogi
            jakie mamy takie mamy z dnia na dzień ich nie zmienimy ale możemy swoje
            zachowanie dostosować do tych dróg bo innego wyjścia nie mamy.
          • mdrive Re: do męża bebe 25.06.09, 21:29
            ...
            odpowiem Panu!
            Ja prowadzę pojazdy już 0d 30 lat. Czy Pan uważa, że propozycja prowadzenia
            ciężarówki na Śląsku jest jakimś wyzwaniem?
            To nasz zawód.
            No a jak wjeżdżam do miasta, którego nie znam to moja czujność wzrasta wprost
            proporcjonalnie do znajomości terenu! Czyli wzrasta ogromnie. I wtedy
            niezauważanie znaków jest świadectwem nieuwagi.
            Chyba to normalne, przyzna Pan zapewne.

            ...
            "Większość znaków ignoruję, zwłaszcza gdy chodzi o ograniczenie prędkości,
            > ponieważ uważam, że są mocno przesadzone. "

            I z całym szacunkiem, na prawdę, bez cienia obrazy, ale dlatego właśnie
            sprawcami poważnych wypadków są często kierowcy ciężarówek, TIR-ów itp., sorry.
            Każdy młody kierowca już u mnie na kursie mówi, że boi się TIR-ów, ja również.
            Czy o czymś to świadczy, przypadkiem???.
            • mdrive Re: do męża bebe 25.06.09, 21:36
              ...
              "No a jak wjeżdżam do miasta, którego nie znam to moja czujność wzrasta wprost
              proporcjonalnie do znajomości terenu! "

              ...oczywiście błąd!
              Nie wprost proporcjonalnie, ale odwrotnie proporcjonalnie.
              Czym mniej znam teren tym moja czujność wzrasta.

              ...sorry za pomyłkę.
            • Gość: mąż bebe Re: do męża bebe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.09, 22:26
              Strach przed ciężarówkami, świadczy o ograniczonym zaufaniu do nich, to chyba
              dobra reakcja. Ja aż takiego stażu za kierownicą nie mam, więc nie wypada mi się
              kłócić z Panem. Nie wiem czy Pan jeździł po Śląsku szukając jakiegoś adresu, ja
              tak i dla mnie to było niesamowicie stresujące. Zdarzyło się, że musiałem na
              bardzo ruchliwej ulicy zawracać 11 metrową solówka, ponieważ przegapiłem znak
              informujący o zbyt niskim wiadukcie. Jeśli może Pan po 30 latach jazdy, z ręką
              na sercu powiedzieć, że nie popełnił Pan żadnego błędu z kierownicą, który mógł
              źle się skończyć, to będę pełen podziwu dla Pana czujności. Aha i ciężarówką
              raczej nie przeginam z prędkością (sam czasem pukam po głowie jakiemuś szalonemu
              szoferowi, który jedzie zbyt szybko), wyżywam się dopiero w osobówce;P Pozdro
              • mdrive Re: do męża bebe 26.06.09, 21:11
                ...
                "Jeśli może Pan po 30 latach jazdy, z ręką
                na sercu powiedzieć, że nie popełnił Pan żadnego błędu z kierownicą, który mógł
                źle się skończyć, to będę pełen podziwu dla Pana czujności"

                ...I o to chodzi! :):):)

                Czegoś t5akiego niiiiigdy nie powiem.

                Kierowca, który by coś takiego powiedział nie zasługuje na miano kierowcy.

                ...serdecznie pozdrawiam i życzę powodzenia. :)
    • Gość: Mona Re: po co komu jest potrzebny znak STOP ? IP: 85.222.87.* 24.06.09, 22:43
      nieźle pojechał, kozak. Miał fart, że zdążył przemknąć przed tym tirem, bo
      inaczej byłoby co zdrapywać w promieniu 200m.....
      • Gość: obserwator nie ten Re: po co komu jest potrzebny znak STOP ? IP: *.idc.net.pl 25.06.09, 10:57
        Facet miał szczęście. Zagapił się, a potem ratował i udało mu się.
        Co do tego nie ma chyba sporu?

        Natomiast oznakowanie, czy ogólnie organizacja ruchu w tym miejscu mogłaby być
        czytelniejsza.
        Czyli tak jak powinno być: prosto, jasno, logicznie i czytelnie.
        PS:
        Takich miejsc nie brakuje, niestety. W dużych miastach wystarczy spytać
        instruktorów :-) Wiedzą, gdzie najczęściej oblewa się egzamin :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja