Egzamin

11.08.09, 16:27
Miałam dziś egzamin,moim egzaminatorem była kobieta.Myslalam ze po
zaliczeniu swiateł wszystko pojdzie ok,ale nie kolejny raz nie
zdałam.Po przygotowaniu sie do jazdy,ustawieniu lusterek kobieta
kazala mi prawe lusterko ustawic dużo wyżej a lewe troche
wyżej.Powiedzcie mi czy miala prawo,przeciez to ja jade i ja sobie
ustawiam.Przez to nie widzialam prawej lini na łuku i najechalam na
linie.Poza tym nie naleze do wysokich ludzi i tak sobie to wszystko
ustawiam zeby mi bylo wygodnie.Na kursie nie mialam z tym
problemow.Myslicie że miałam prawo odmowic jej i powiedzieć ze to ja
prowadze samochod i ustawiam tak jak mi wygodnie?Z poprzednim
egzaminatorem nie mialam problemow.
    • Gość: gość Re: Egzamin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.09, 17:15
      Te kobiety egzaminatorki :(
      • Gość: gość Re: Egzamin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.09, 17:23
        Jeżeli prawdę piszesz to Twoja wina,że posłuchałaś i
        ustawiłaśtak,jak Ci kazała a egzaminator czy egzaminatorka nie ma
        prawa dyrygować,jak masz ustawić lusterka.
        Kobiety egzaminatorki są fajne.
        • belcia26 Re: Egzamin 11.08.09, 17:52

          Gość portalu: gość napisał(a):

          > Jeżeli prawdę piszesz to Twoja wina,że posłuchałaś i
          > ustawiłaśtak,jak Ci kazała a egzaminator czy egzaminatorka nie ma
          > prawa dyrygować,jak masz ustawić lusterka.
          > Kobiety egzaminatorki są fajne.


          No to co mialam jej odmowić,powiedzieć ze nie,nie posluchac jej
          polecenia???
    • eliiii Re: Egzamin 11.08.09, 17:54
      To mniej wiecej tak, jakby pani egzaminator kazała Ci np. odsunąc
      fotel maksymalnie do tyłu... ja bym nie dosięgała do pedałów:):):)
      • belcia26 Re: Egzamin 11.08.09, 17:59
        No to niby co mialam jej powiedzieć? A nawet nie zaproponowała
        miasta jak poprzedni egzaminator
        • Gość: gość Re: Egzamin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.09, 18:07
          Mówiłam, że jak oblany plac, to miasto niet :)
          • belcia26 Re: Egzamin 11.08.09, 18:11
            Gość portalu: gość napisał(a):

            > Mówiłam, że jak oblany plac, to miasto niet :)

            Na ostatnim egzaminie proponowali mi miasto,a na tym nie.
            • Gość: gość Re: Egzamin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.09, 18:12
              Poczytaj rozporządzenie
              • belcia26 Re: Egzamin 11.08.09, 18:13
                Gość portalu: gość napisał(a):

                > Poczytaj rozporządzenie


                ????
                • Gość: gość Re: Egzamin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.09, 18:14
                  ministra
                  • permanentne_7_niebo Re: Egzamin 12.08.09, 09:02
                    infrastruktory 217 1834 z późniejszymi zmianami
                    • belcia26 Re: Egzamin 20.08.09, 10:46
                      Niedługo egzamin,ma ktos może jakies dobre rady odnośnie tego
                      wszystkiego co jest z nim związane?
                      • Gość: gość Re: Egzamin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 20:19
                        ćwicz dużo przed egzaminem,plac,miasto i na egzaminie myśl pozytywni
                      • Gość: mis-mis Re: Egzamin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 21:19
                        > Niedługo egzamin,ma ktos może jakies dobre rady odnośnie tego
                        wszystkiego co jest z nim związane?

                        przeczytaj to słynne rozporządzenie, abyś miała jasność jakie są zadania i
                        związane z tym wymagania i kryteria oceny na egzaminie. ew. jakiś inny, ale
                        wiarygodny i dokładny opis zadań egzaminacyjnych, jak rozporządzenie będzie za
                        trudne (ono dotyczy zadań na wszystkie kategorie i dość ciężko się to czyta). i
                        nie bój się pytać jak masz wątpliwości, ani uzasadniać swoje racje.
                        • Gość: Piter Re: Egzamin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.09, 22:18
                          A może trzeba zmienic te przepisy żeby więcj osób zdawało.Ma ktoś
                          może jakiś pomysł?
                          • Gość: Kuba Re: Egzamin IP: *.idc.net.pl 30.08.09, 19:02
                            Piter, o co wg Ciebie idzie: żeby kierowcy umieli chociaż elementarne zasady czy
                            też, żeby więcej osób zdało egzamin?
                            Mimo, że jeździć nie potrafią?
                            • Gość: Ela Re: Egzamin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.09, 19:54
                              Czy jest możliwe po dwóch niezdanych egzaminach i nie wyjechaniu na
                              miasto zdanie za trzecim razem? Ktos tak miał?
                              • Gość: Barbara Re: Egzamin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.09, 16:04
                                Może macie jakieś cenne wskazowki jak zdac to cholerne prawko?Na co
                                zwrócic uwagę,co robić warto a co nie?
                                • Gość: Tomuś Re: Egzamin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.09, 17:22
                                  Jestem po kolejnym egzaminie niezdanym.Tak sobie rozmawiam z kumplem
                                  i oboje dochodzimy do wniosku ze te samochody w Wordzie są jakieś
                                  lewe,jakieś inne niż na kursie,tak samo jest z tym całym łukiem na
                                  placu.Czy wy też macie takie spostrzeżenia?
        • Gość: xxx Re: Egzamin IP: *.wroclaw.vectranet.pl 11.08.09, 19:49
          Z tego co piszesz wynika że kompletnie nie znasz zasad egzaminu... a to już nie
          wina egzaminatorki a twojego instruktora. Po pierwsze Ona nawet nie musiała Ci
          zwracać uwagi tylko ocenić negatywnie za nieprawidłowe przygotowanie do jazdy
          które mieści się w zadaniu pierwszym ( w lusterkach masz widzieć przestrzeń za
          pojazdem a nie linie czy pełzające robaki na asfalcie) lusterka oczywiście
          ustawia kierowca żeby zapewnić sobie widoczność! spróbuj przy lusterkach
          ustawionych na linie wyjechać w ruch drogowy i prawidłowo wykonywać manewry (np.
          zmiana pasa ruchu)- życzę powodzenia:D a gdyby instruktor nauczył Cie jak
          prawidłowo manewrować autem a nie na małpkę obrotów kierownicą to nie miałabyś
          problemu z jazdą do tyłu obserwując tor jazdy przez tylną szybę i prawidłowo
          ustawione lusterka.
          Po drugie jeżeli wyjeżdżasz za linie lub najeżdżasz na pachołek lub 2 razy
          nieprawidłowo wykonasz zadanie jazdy pasem ruchu to egzaminator ( i nieważne czy
          to kobieta) nie może zaproponować Ci jazdy w ruchu drogowym bo byłoby to
          niezgodne z prawem, egzamin jest przerywany tak stanowią przepisy, ponieważ
          Twoje zachowanie świadczy o możliwości stworzenia zagrożenia - nie potrafisz
          zmieścić się na jednym pasie ruch... wszystko nie widzę więc tu nieprawidłowego
          zachowania egzaminatora czy naciągania przepisów... współczucia nie będzie sorry...
          • Gość: Anna Re: Egzamin IP: 94.230.17.* 11.08.09, 21:33
            Co do ustawienia lustertek... Nie masz racji! Lusterka ustawia
            kierowca ze swego miejsca i tak, aby to ON widział! Jak może
            egzaminator kazać ustawić wyżej lub niżej? Przecież nawet gdyby
            usiadł na miejscu kierowcy (nieważne, czy to kobieta czy mężczyna)
            to i tak niekoniecznie widzi to samo! Bo to co widzi kierowca
            uzależnione jest np. od odległości i wysokości jego fotela czy
            wzrosu kierowcy. Egzaminator musiałby być fizycznie identyczny, aby
            ocenić Z MIEJSCA KIEROWCY czy egzaminowany dobrze SOBIE ustawił
            lusterka. Na pewno nie jest w stanie ocenić tego z boku.

            Zakładająca wątek wcale nie napisała, że ustawiła lusterka WYŁĄCZNIE
            na linie! Ustawiła tak, aby widzieć. Chyba zdaje sobie sprawę z
            tego, że przed wyjazdem do miasta lusterek już nie może poprawić.
            Więc należy domniemywać, że ustawiła je sobie tak, aby widzieć
            również na mieście. Nic w tym dziwnego, też tak zdawałałam, w
            lustrekach ustawionych "na miasto" widać linie, zapewniam Cię! I
            ulice miasta też.
            Nie osądzaj więc zdającej, osądź raczej egzaminatorkę, która mogła
            sworzyć zagrożenie, bo kierowca mógł po jej poprawkach nie widzieć
            tego co trzeba. Chyba potwierdzisz, że lusterka ustawia się Z
            MIEJSCA KIEROWCY i już po ustawieniu fotela, bo inaczej... wiadomo.

            Co do wyjazdu na miasto po oblaniu placu... Masz rację. Po
            potrąceniu pachołka lub najechaniu linii nie ma mowy o wyjeździe, bo
            stworzyło się zagrożenie dla ruchu.

            A więc zdająca powinna stanowczo przeciwstawić się poprawkom
            egzaminatorki w ustawianiu lusterek, bo chodzi o to, aby to ZDAJĄCA
            widziała i o nic innego.
            Mogłaś po prostu powiedzieć, że przy tak ustawionych lusterkach nic
            nie widzisz i nie zgadzasz się rozpocząć egzaminu.
            • belcia26 Re: Egzamin 12.08.09, 21:06
              pirwsze zadanie zaliczylam bezbłędnie
              • belcia26 Re: Egzamin 12.08.09, 21:12
                Nie moge powiedziec tak do konca ze nic nie widzialam,bo zeby nic
                nie widziec trzeba miec lusterka zlożone,chodzi mi o to że żle
                widziałam.Wiem że wiekszośc łuku robi sie na placu patrzą c do
                tyłu,ale kto choc raz nie spojrzy w boczne lusterko.Szkoda ze tego
                nie mozna zaliczyć zupełnie po swojemu (chodzi o smą robote),wtedy
                to nikt by nie mial problemu,bo przeciez nie liczy sie jak sie to
                zrobi a to zeby efekt koncowy był poprawny.
          • belcia26 Re: Egzamin 12.08.09, 00:00
            Gość portalu: xxx napisał(a):

            > Z tego co piszesz wynika że kompletnie nie znasz zasad egzaminu...
            a to już nie
            > wina egzaminatorki a twojego instruktora. Po pierwsze Ona nawet
            nie musiała Ci
            > zwracać uwagi tylko ocenić negatywnie za nieprawidłowe
            przygotowanie do jazdy
            > które mieści się w zadaniu pierwszym ( w lusterkach masz widzieć
            przestrzeń za
            > pojazdem a nie linie czy pełzające robaki na asfalcie) lusterka
            oczywiście
            > ustawia kierowca żeby zapewnić sobie widoczność! spróbuj przy
            lusterkach
            > ustawionych na linie wyjechać w ruch drogowy i prawidłowo
            wykonywać manewry (np
            > .
            > zmiana pasa ruchu)- życzę powodzenia:D a gdyby instruktor nauczył
            Cie jak
            > prawidłowo manewrować autem a nie na małpkę obrotów kierownicą to
            nie miałabyś
            > problemu z jazdą do tyłu obserwując tor jazdy przez tylną szybę i
            prawidłowo
            > ustawione lusterka.
            > Po drugie jeżeli wyjeżdżasz za linie lub najeżdżasz na pachołek
            lub 2 razy
            > nieprawidłowo wykonasz zadanie jazdy pasem ruchu to egzaminator (
            i nieważne cz
            > y
            > to kobieta) nie może zaproponować Ci jazdy w ruchu drogowym bo
            byłoby to
            > niezgodne z prawem, egzamin jest przerywany tak stanowią przepisy,
            ponieważ
            > Twoje zachowanie świadczy o możliwości stworzenia zagrożenia - nie
            potrafisz
            > zmieścić się na jednym pasie ruch... wszystko nie widzę więc tu
            nieprawidłowego
            > zachowania egzaminatora czy naciągania przepisów... współczucia
            nie będzie sorr
            > y...


            ale to ja decyduje jak mam lusterka ustawione i mialam je tak zeby
            widziec tor jazdy i tak jak zawsze je ustawiałam i nie było z tym
            problemu,na poprzednim egzaminie egzaminator tego sie nie czepiał.To
            ja powinnam decydowac jak mam je ustawione,no przciez nie mam ich
            zupelnie do dolu,skad ona moze ocenic czy sa dobrze ustawione nie
            siedzac na miejscu kierowcy.
          • belcia26 Re: Egzamin 31.08.09, 13:08
            ile ludzi tyle zdań na temat mojego egzaminu,ja i tak wiem swoje.
    • Gość: df Re: Egzamin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.09, 18:58
      No i zwolennicy "metody na słupki" mają kolejny argument.
    • zloty.strzal Re: Egzamin 11.08.09, 19:10
      > Przez to nie widzialam prawej lini na łuku i najechalam na
      > linie.

      A jak chciałaś widzieć inne pojazdy na mieście, jeśli ustawiłaś lusterka tak,
      żeby widzieć nawierzchnię?
      • belcia26 Re: Egzamin 11.08.09, 19:16
        autozloty.strzal napisała:

        > > Przez to nie widzialam prawej lini na łuku i najechalam na
        > > linie.
        >
        > A jak chciałaś widzieć inne pojazdy na mieście, jeśli ustawiłaś
        lusterka tak,
        > żeby widzieć nawierzchnię?


        nie ustailam tak sobie lusterka zeby wszystko bylo dla mnie ok,a nie
        dla egzaminatora,przeciez to ja prowadzilam
      • Gość: xxx Re: Egzamin IP: *.wroclaw.vectranet.pl 11.08.09, 20:01
        zgadzam się z Tobą zloty.strzal i cieszę się, że rozsądni też tu zaglądają:)
    • Gość: mis-mis Re: Egzamin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.09, 20:12
      sposób ustawienia lusterek wynika wprost z rozporządzenia: w lewym lusterku masz
      widzieć lewy bok pojazdu i lewy obszar przestrzeni za pojazdem, w prawnym -
      odpowiednio prawy bok i prawy obszar. nie może być tak, że obniżasz sobie
      lusterka, żeby widzieć linie na łuku. już na placu lusterka muszą być tak
      ustawione, żeby wyjechać na miasto, a jak je ustawisz za nisko, to to
      przeszkadzałoby w ruchu miejskim. ale przecież nawet jak masz dobrze ustawione
      lusterka, to widać te linie na łuku, tylko nieco dalej, a nie bezpośrednio "pod
      kołami". musisz to przećwiczyć, następnym razem się uda. szkoda, że instruktor
      Cię nie uprzedził, że tak się może zdarzyć. jeden egzaminator nie zauważy, a
      drugi się będzie czepiał, dlatego lepiej poćwiczyć na "normalnie" ustawionych
      lusterkach.
      • Gość: wspaniały Re: Egzamin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.09, 20:42
        Gość portalu: mis-mis napisał(a):

        > dlatego lepiej poćwiczyć na "normalnie" ustawionych lusterkach.

        dokładnie tak
        w prawe lusterko patrzysz dopiero jak wychodzisz z łuku (innymi słowy jeśli już widzisz tylną środkową tyczkę nad wycieraczką) i wtedy linnie są już widoczne nawet przy normalnie ustawionych lusterkach

        a łuk to podstawa pewnego samopoczucia na egzaminie
        ja ćwiczyłem po 3,4 razy na początek i koniec każdej 2-godzinnej jazdy, to daje kilkadziesiąt prób podczas całego kursu
        • belcia26 Re: Egzamin 12.08.09, 00:05
          a łuk to podstawa pewnego samopoczucia na egzaminie
          ja ćwiczyłem po 3,4 razy na początek i koniec każdej 2-godzinnej
          jazdy, to daje kilkadziesiąt prób podczas całego kursu


          na kursie i egzaminie poprzednim nie było problemu
        • Gość: Mona Re: Egzamin IP: *.waw.cdp.pl 12.08.09, 14:59
          jak wychodzisz z łuku, to tak ustawiasz auto, aby środkowy słupek znalazł się
          pomiędzy tylnymi zagłówkami. Jeśli zrobisz to prawidłowo, i w odpowiednim
          momencie wyprostujesz koła, to naprawdę nie ma potrzeby patrzenia w lusterka.
          Głowa do tyłu cały czas i tylko obserwujesz pachołek, korygując kierownicą,
          gdyby zaczął "uciekać". Uwierz mi, że w tym manewrze nie ma najmniejszej
          potrzeby patrzenia w lusterka, ani tym bardziej ustawiania tak, aby widzieć
          linie, bo potem jak wyjedziesz na miasto, to zamiast aut za sobą będziesz
          widziała ....asfalt!
          • belcia26 Re: Egzamin 31.08.09, 13:20
            Gość portalu: Mona napisał(a):

            > jak wychodzisz z łuku, to tak ustawiasz auto, aby środkowy słupek
            znalazł się
            > pomiędzy tylnymi zagłówkami. Jeśli zrobisz to prawidłowo, i w
            odpowiednim
            > momencie wyprostujesz koła, to naprawdę nie ma potrzeby patrzenia
            w lusterka.


            Chciałabym zobaczyć jak ludzie jeżdzą po łuku nie zerkając choc na
            sekunde w lusterka
            > Głowa do tyłu cały czas i tylko obserwujesz pachołek, korygując
            kierownicą,
            > gdyby zaczął "uciekać". Uwierz mi, że w tym manewrze nie ma
            najmniejszej
            > potrzeby patrzenia w lusterka, ani tym bardziej ustawiania tak,
            aby widzieć
            > linie, bo potem jak wyjedziesz na miasto, to zamiast aut za sobą
            będziesz
            > widziała ....asfalt!
            • pretensjaa Re: Egzamin 29.07.10, 01:00
              > Chciałabym zobaczyć jak ludzie jeżdzą po łuku nie zerkając choc na
              > sekunde w lusterka


              Tobyś się zdziwiła, bo ja się 'zmuszam' do patrzenia w lusterka, wolę cały czas
              patrzeć za siebie.
      • belcia26 Re: Egzamin 12.08.09, 00:02
        Gość portalu: mis-mis napisał(a):

        > sposób ustawienia lusterek wynika wprost z rozporządzenia: w lewym
        lusterku mas
        > z
        > widzieć lewy bok pojazdu i lewy obszar przestrzeni za pojazdem, w
        prawnym -
        > odpowiednio prawy bok i prawy obszar. nie może być tak, że
        obniżasz sobie
        > lusterka, żeby widzieć linie na łuku. już na placu lusterka muszą
        być tak
        > ustawione, żeby wyjechać na miasto, a jak je ustawisz za nisko, to
        to
        > przeszkadzałoby w ruchu miejskim. ale przecież nawet jak masz
        dobrze ustawione
        > lusterka, to widać te linie na łuku, tylko nieco dalej, a nie
        bezpośrednio "pod
        > kołami". musisz to przećwiczyć, następnym razem się uda. szkoda,
        że instruktor
        > Cię nie uprzedził, że tak się może zdarzyć. jeden egzaminator nie
        zauważy, a
        > drugi się będzie czepiał, dlatego lepiej poćwiczyć na "normalnie"
        ustawionych
        > lusterkach.


        tak ustawiam lusterka na placu zebym nie musiala ich potem poprawiać
        do jazdy po mieście.
    • mdrive podejrzewam 11.08.09, 21:12
      ...
      że kazała Ci tak przestawić lustra bo zabraniamy do łuku ustawiać lustra w dól
      na linie.
      Jeśli uczyłaś się tego manewru na lusterko opuszczone to i nie ma co rozpaczać.
      Lustra do łuku mają być tak ustawione jak do jazdy miejskiej.

      ...Myślę, że tak to było.
      • Gość: gość Re: podejrzewam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.09, 21:30
        xxx święte słowa. Może teraz dotrze do kogoś.
      • Gość: Anna Re: podejrzewam IP: 94.230.17.* 11.08.09, 21:42
        Właśnie nie bardzo wiemy, jak to było:-)
        Autorka nie napisała, że miała lusterka ustawione "na linie". Gdyby
        tak było, to owszem...
        Ale weźcie pod uwage fakt, że to kierowca ustawia sobie lusterka i
        to już po ustawieniu fotela i uregulowaniu jego wysokości. Ustawia
        więc je ze swego punktu widzenia i dla siebie! Jak może ustawienie
        lusterek ocenić ktoś z boku? Nie rozumiem... No chyba, że
        rzeczywiście były ustawione zupełnie na dół, ale tego autorka nie
        napisała.

        Zapewniam Was, że przy ustawieniu lusterek "na miasto" widać również
        linie na placu! Trzeba tylko umieć patrzeć!

        I inna sprawa: czy w przypadku wyjechania na miasto egzaminatorka
        sama nie stworzyłaby zagrożenia, jeśli "kierowczyni" nic by po jej
        poprawkach nie widziała? A mogło tak być, gdyby zdająca pokonała łuk
        na małpę i wyjechała na miasto...

        Coś mi się zdaje, że chodziło głównie o to, aby dziewczynę oblać i
        tyle.
        • Gość: mis-mis Re: podejrzewam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.09, 22:21
          > Coś mi się zdaje, że chodziło głównie o to, aby dziewczynę oblać i
          > tyle.

          być może tak, ale to trudno będzie udowodnić. wydaje mi się, że doświadczony
          egzaminator (podobnie jak i instruktor) umie ocenić z boku, czy lusterka są
          dobrze ustawione i czy nie są za nisko. szczególnie, że chyba w samochodach
          egzaminacyjnych chyba jeszcze nie ma tak fajnie, żeby regulować sobie także
          wysokość siedzenia (góra-dół), można się tylko przesuwać w przód i w tył. więc
          tym bardziej egzaminatorowi łatwiej jest ocenić prawidłowe ustawienie lusterka.
          zresztą jak lusterka są dobrze ustawione, to małe korekty fotela nie mają
          znaczenia. ponadto jak koleżanka miała wątpliwości, to mogła je wyrazić podczas
          egzaminu, nie mówię o odmowie wykonania polecenia, ale ja bym się chociaż
          próbowała upewnić o co chodzi i wyjaśnić dlaczego zrobiłam tak a nie inaczej.
          • Gość: Anna Re: podejrzewam IP: 94.230.17.* 11.08.09, 23:14
            Mis-mis, uważasz, że ustawianie wysokości fotela to takie Bóg wie
            co, że samochody egzaminacyjne nie mają takiej możliwości??? Chyba
            przesadzasz. Mają, a nawet wysokość kierownicy można ustwić. Nie
            wszystkie auta egzaminacyjne to stare gruchoty...
            Inna sprawa, że egzaminowani często nie mają pojęcia jak z tych
            funkcji skorzystać:-). Podobnie, jak mają trudnoiści z wyuczeniem
            się na pamięć kilku świateł i zbiorników:-).

            Nie wiemy jednak, czy dyskutowana egzaminowama niała taką wiedzę czy
            nie.
          • belcia26 Re: podejrzewam 31.08.09, 13:23
            Anna dzięki:) Pozdrawiam:)
        • mdrive Anno 11.08.09, 22:42
          ...

          ja na placu manewrowym stoję 5 m od pojazdu i jestem w stanie ocenić czy lustra
          są dobrze ustawione.

          "Jak może ustawienie
          > lusterek ocenić ktoś z boku? Nie rozumiem..."
          Odpowiedź na twoje pytanie.

          "I inna sprawa: czy w przypadku wyjechania na miasto egzaminatorka
          > sama nie stworzyłaby zagrożenia, jeśli "kierowczyni" nic by po jej
          > poprawkach nie widziała? A mogło tak być, gdyby zdająca pokonała łuk
          > na małpę i wyjechała na miasto..."

          Błędne dywagacje.
          Egzaminatorka nie stworzy zagrożenia z powodu lusterek. to zdający je stworzy.
          Trudno też podejrzewać egzaminatora o dywersję! :):):), prawda?
          Jeśli kazała jej poprawić to na pewno wiedziała co mówi.
          Ja to bardzo często na placyku też robię.
          • Gość: Anna Re: Anno IP: 94.230.17.* 11.08.09, 23:08
            Mdrive, być może egzaminowana nie napisała nam wszystkiego. Ale czmu
            wątpliwości rozpatrujesz na jej niekorzyść?
            Co do ustawienia lusterek... oczywiście, jeśli ustawiła je całkiem
            na dół, można to ocenić z boku, z przodu itd. Ale jeśli nie ustawiła
            na dół, lecz tak jak jej było wygodnie również do miasta? Dasz
            głowę, że egzaminatorka nie była po prostu złośliwa?
            Mało to razy czytaliśmy tutaj (oczywiście nie byliśmy przy tym,
            więc...), że egzaminatorzy zabraniają w ogóle korzystać z lusterek,
            a instruktorzy na łuku opuszcają je tak, aby zupełnie nie można było
            z nich korzystać. Więc... Mnie to na jazdach nie spotkało, ale
            czytam, czytam... kto wie?

            Powiem tylko, że gdy ja uczyłam się jeździć ustawiałam co prawda
            lusterka raz, tzn i do miasta i na plac tak samo, ale na placu
            widziałam w nich linie! I korzystałam z tego, jak i ze wszystkiego
            innego mi dostepnego, bo uważam i tak mnie uczyli (chyba nie gorsi
            instruktorzy od Ciebie), że wszystko co zamontowano w aucie do
            czegoś służy, a korzystać ma z tego kierowca, aby bezpiecznie jechać.

            Nie bylismy przy tym, wszystkiego nie wiemy. Ale ja szukam jakiegoś
            usprawiedliwienia dla zdającej, a Ty bierzesz stronę
            egzaminatorki.... Nie mając pełni danych! Czyli tak jak często czyta
            się na tyn forum: ktoś się żali, chce pocieszenia lub wytłumaczenia
            sytuacji, a odpisujący go po łbie...

            Ja też stojąc z boku do pewnego stopnia mogę ocenić ustawienie
            lusterek, np. gdy są całkiem odchylone, całkiem w dół lub w górę...
            Ale drobne miuanse ocenia jednak siedzący za kierownicą, tak
            przecież uczycie? Najpierw fotel, potem gdy już pozycja
            ustabilizowana, lusterka. A może Ty uczysz ustawiać lusterka już z
            placu?

            Oczywiście, że "egzaniamtoraka nie stworzy", stworzy egzanimowana,
            bo się nie przeciwstawiła temu, co nakazała egzanimatorka. Ale
            widzisz, to egzanimowany jest słabszy, podporządkowany i często w
            trakcie egzanimu nie potrafi się wybronić. Dopiero potem przychodzi
            reflekacja, że przecież mogłam...

            A dlaczego nie podejrzewać egzanitorki o dywersję? Nie zaprzeczaj,
            oblewają nie zawsze za samą jazdę. Często stwarzają taką atmosferę
            na egzaminie, że zestresowany egzanimowany NIE MA SZANS! I może to
            był ten przypadek? Skąd wiesz? Już trzymasz z egzaminatorami, bo i
            Tobie dają zarobić jakąś kaskę??

            Nie wypowiadaj się tak jednoznacznie o sytuacji, której świadkiem
            nie byłeś.
        • belcia26 Re: podejrzewam 12.08.09, 00:09
          Gość portalu: Anna napisał(a):

          > Właśnie nie bardzo wiemy, jak to było:-)
          > Autorka nie napisała, że miała lusterka ustawione "na linie".
          Gdyby
          > tak było, to owszem...
          > Ale weźcie pod uwage fakt, że to kierowca ustawia sobie lusterka i
          > to już po ustawieniu fotela i uregulowaniu jego wysokości. Ustawia
          > więc je ze swego punktu widzenia i dla siebie! Jak może ustawienie
          > lusterek ocenić ktoś z boku? Nie rozumiem... No chyba, że
          > rzeczywiście były ustawione zupełnie na dół, ale tego autorka nie
          > napisała.
          >
          > Zapewniam Was, że przy ustawieniu lusterek "na miasto" widać
          również
          > linie na placu! Trzeba tylko umieć patrzeć!
          >
          > I inna sprawa: czy w przypadku wyjechania na miasto egzaminatorka
          > sama nie stworzyłaby zagrożenia, jeśli "kierowczyni" nic by po jej
          > poprawkach nie widziała? A mogło tak być, gdyby zdająca pokonała
          łuk
          > na małpę i wyjechała na miasto...
          >
          > Coś mi się zdaje, że chodziło głównie o to, aby dziewczynę oblać
          i
          > tyle.


          Dzieki:):):) Nie mialam tych lusterek ustawionych na linie tak je
          ustawialam zeby mi bylo dobrze,przciez to ja kierowalam pojazdem a
          nie ona,a poza tym nie mogla ocenic czy były zle ustawione stojac
          obok pojazdu
      • belcia26 Re: podejrzewam 12.08.09, 00:06
        Lustra do łuku mają być tak ustawione jak do jazdy miejskiej

        i tak były ustawione
        • Gość: mis-mis Re: podejrzewam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.09, 08:48
          > Mis-mis, uważasz, że ustawianie wysokości fotela to takie Bóg wie
          co, że samochody egzaminacyjne nie mają takiej możliwości??? Chyba
          przesadzasz. Mają, a nawet wysokość kierownicy można ustwić. Nie
          wszystkie auta egzaminacyjne to stare gruchoty...

          Anno, absolutnie nie twierdzę, że gruchoty! wydaje mi się, że nie ma możliwości
          łatwego regulowania tym ustawieniem, tak jak się przesuwa fotel w przód i tył,
          być może można trochę tym fotelem "pobujać", ale mi chodzi o wyraźne
          podniesienie fotela w pionie kilka cm w górę-dół. można tak? ja w każdym razie
          nie korzystałam z takiej możliwości, zresztą w małych samochodach
          egzaminacyjnych (bo są małe, z tym chyba już nie będziesz dyskutować?) nie ma
          takiej potrzeby, przynajmniej dla przeciętnych rozmiarów osoby.

          > Lustra do łuku mają być tak ustawione jak do jazdy miejskiej
          >
          > i tak były ustawione
          belcia, a nie próbowałaś chociaż wyjaśnić tego? nie rozumiem, z egzaminatorem
          wolno rozmawiać, w szczególności jak trzeba uzasadnić niektóre swoje poczynania...
          • Gość: Anna Re: podejrzewam IP: 94.230.17.* 12.08.09, 19:44
            Jeździłam toyotą i można było, teraz mam punto i też mogę regulować
            i fotel i kierownicę. Co w tym nadzwyczajnego?
            • Gość: Anna Re: podejrzewam IP: 94.230.17.* 12.08.09, 19:46
              Owszem, dla "przeciętnych rozmiarów osoby" pewnie nie trzeba, ale
              wystarczy, że przed Toba jechał ktoś wyższy lub niższy i ustawił dla
              siebie i już nasz niewygodę.
      • Gość: a ja napisze tak.. Re: podejrzewam IP: *.adsl.inetia.pl 13.08.09, 11:48
        no ja pamietam jak zdawlam 1szy raz to tez na tym poleglam,
        spanikowalam ze "nie widze linii" w pozycji poczatkowej luku! a
        przeciez jej nigdy nie widac na tej kopercie, tylko jak sie zacznie
        jechac.
        no i ustawilam te lusterka tak ze zobaczyalm linie, to znaczy jedno
        lusterko bo.. byly automatyczne i lewego nie umielam ustawic (mialam
        w pozycje wylaczonej i dziwilam sie czemu nie chce mi sie utawic to
        drugie lusterko), i..przejechalam luk, widzac tylko jedną
        linie,jedno lusterko mialam za wysoko a drugie za nisko. koniec
        koncow najelchalam na lonie, kazal mi powtarzac i..ryplam w slupa.

        plakalam 3 dni bo zawsze luk robilam bezblednie.
        w zasadzie dobrze sie stalo, bo przy takim ustawieniu lusterek
        spowodowalabym wypadek na miescie.

        czaeem elektronika nas gubi.

        • belcia26 Re: podejrzewam 13.08.09, 15:07
          tak to juz jest ze na kursie robi sie coś rewelacyjnie,a na
          egzaminie kompletnie chrzani :(:(:(
    • Gość: Pechowa kursantka Re: Egzamin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.09, 14:17
      Znam ten ból. Na jednym z egzaminów, też miałam podobną sytuację.
      Pani egzaminator zwróciła mi uwagę, czy oby nie mam za nisko
      ustawionych lusterek. Ponieważ byłam zdecydowanie niższa od niej
      schyliła głowę do mojej wysokości, żeby sprawdzić, co faktycznie
      widzę w lusterkach. Jednak ja powiedziałam zdecydowanie, że lusterka
      ustawiłam dobrze i dała mi spokój. Może dzięki temu wyjechałam z
      placu. Tak więc, jeżeli nie miałaś ustawionych lusterek całkiem do
      dołu to szkoda, że pozwoliłaś sobie na poprawienie ich na swoją
      niekorzyść. Dobrze ustawione lusterka na placu to połowa sukcesu.
      • belcia26 Re: Egzamin 12.08.09, 14:48
        belcia, a nie próbowałaś chociaż wyjaśnić tego? nie rozumiem, z
        egzaminatorem
        wolno rozmawiać, w szczególności jak trzeba uzasadnić niektóre swoje
        poczynania...


        Moze i to mój błąd ale nie probowałam.podobno z nimi sie nie
        dyskutuje.
        • Gość: gość Re: Egzamin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.09, 14:50
          Egzaminator też człowiek. A kto Ci takich głupot nagadał, że się nie dyskutuje.
          Dyskusja nie oznacza jednak kłótni.
      • belcia26 Re: Egzamin 12.08.09, 14:50


        Gość portalu: Pechowa kursantka napisał(a):

        > Znam ten ból. Na jednym z egzaminów, też miałam podobną sytuację.
        > Pani egzaminator zwróciła mi uwagę, czy oby nie mam za nisko
        > ustawionych lusterek. Ponieważ byłam zdecydowanie niższa od niej
        > schyliła głowę do mojej wysokości, żeby sprawdzić, co faktycznie
        > widzę w lusterkach. Jednak ja powiedziałam zdecydowanie, że
        lusterka
        > ustawiłam dobrze i dała mi spokój. Może dzięki temu wyjechałam z
        > placu. Tak więc, jeżeli nie miałaś ustawionych lusterek całkiem do
        > dołu to szkoda, że pozwoliłaś sobie na poprawienie ich na swoją
        > niekorzyść. Dobrze ustawione lusterka na placu to połowa sukcesu.


        Dzieki,ale jak to mowią człowiek uczy się na własnych bledach.Tym
        razem nie dam się i jakby co nie pozwole tak szybko sobie popsuc
        ustawienia.
        • belcia26 Re: Egzamin 12.08.09, 15:04
          a czy można egzaminatorowi czegos odmówić.
          • Gość: Ula Re: Egzamin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.09, 16:18
            Belcia ja ze swoim egzaminatorem bardzo mocno dyskutowałam i pewnie
            dzięki tej dyskusji zdałam,egzaminator np. mówi jedź,ja nie bo
            będzie wymuszenie i po egzaminie miałam starszego Pana i mimo,że był
            złośliwy i on swoje,ja swoje,to zdałam,bo umiałam i dyskutowałam i
            to mu się pewnie spodobało ,a odmówić egzaminatorowi można wielu
            rzeczy.
            • belcia26 Re: Egzamin 12.08.09, 17:11
              Ula ale jesli on nie ma racji to mozna dyskutować,ale nie zawsze
              wiadomo czy ją ma.Szczerze powiem to miałam bardzo małe pole do
              manewru lusterkami,bo auto stalo prawie przed jakiąś bramią czy
              siadką juz nie pamiętam,nawet gdybym chciala ustawic lusterka
              zupelnie do dołu to bym ich nie mogla bo az taka głupia ja nie
              jestem i nie tego uczył mnie moj instruktor na kursie.Szczerze
              powiem to bałam sie odezwać,a wiadomo czy mnie za to by nie
              udupil,kto ich tam wie
              • Gość: gość Re: Egzamin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.09, 17:52
                A może belcia26 Ty za mało wygadana jesteś i nie potrafisz walczyć o swoje?
                • belcia26 Re: Egzamin 12.08.09, 18:26
                  sa sytuacje kiedy czlowiek boi sie odezwac,ale to nie znaczy,ze jest
                  malo wygadany
                  • Gość: staś Re: Egzamin IP: *.idc.net.pl 12.08.09, 19:59
                    Belciu, sama sobie musisz odpowiedzieć.
                    Z Twojego opisu wynika jasno, że po przestawieniu lusterka nie widziałaś
                    prawej linii na łuku.
                    Tej linii, przy prawidłowo ustawionym lusterku nie widać.
                    Zarówno instruktor, jak i egzaminator potrafi ocenić, jak ustawiłaś lusterka.
                    Zapewniam Cię.
                    Przy okazji dziwisz się dlaczego na miasto nie proponowano Ci wyjazdu.
                    Wygląda na to, że nie znasz obowiązujących przepisów.
                    To tyle uwag na podstawie tego co napisałaś.
                    PS:
                    To, że niektórzy przejechali łuk na prawe lusterko to nie powód do dumy.
                    Raczej do solidnego zastanowienia się nad swoimi umiejętnościami. Dlaczego? Bo
                    tak cofając nie mają pojęcia co dzieje się za pojazdem. A przecież warto widzieć
                    czy nikt czy nic się tam nie znalazło. Taka obserwacja to wręcz elementarny
                    wymóg przy cofaniu!
                    • belcia26 Re: Egzamin 12.08.09, 20:17
                      no to dlaczego poprzedni egzaminator mi proponowal miasto jak nie
                      zaliczylam placu?
                      • Gość: gość Re: Egzamin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.09, 20:22
                        bo mu się nudziło ciągle sterczeć na placu,a przepisy są inne i wbij to sobie w
                        końcu do głowy!
              • Gość: Anna Re: Egzamin IP: 94.230.17.* 12.08.09, 19:50
                Ale i tak Cię udupiła, więc jaka różnica? Miałabyś tylko lepsze
                samopoczucie, że walczyłaś o swoje.
                Cóż, trudno. Nie Ty pierwsza, nie ostatnia zostałaś "potraktowana".
                • belcia26 Re: Egzamin 12.08.09, 20:23
                  Zarówno instruktor, jak i egzaminator potrafi ocenić, jak ustawiłaś
                  lusterka.
                  Zapewniam Cię.



                  Czyżby 4instruktorow źle mnie uczyło,nie sadze.
                  • Gość: gość Re: Egzamin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.09, 20:37
                    dziewczyno, po co zakładasz te wszystkie tematy i piszesz te posty, skoro i tak
                    wiesz lepiej? Wszyscy Ci mówią jak jest, a Ty dalej swoje. Tak, widocznie 4
                    instruktorów źle Cie uczyło. Źle ustawione usterka, to powód niezdania egzaminu.
                    A egzaminator wie jak one powinny być ustawione.
                    • Gość: staś Re: Egzamin IP: *.idc.net.pl 12.08.09, 21:22
                      Belciu, i czterech instruktorów mogło Ci na pewne rzeczy uwagi nie zwrócić.
                      A Rozporządzenie przewiduje i na placu i możliwość przerwania egzaminu i
                      możliwość błędnego wykonania zadania, które jednak przerwania nie powoduje.
                      W skrócie:
                      Zadania: sprawdzenie podstawowych elementów i przygotowanie się do jazdy oraz
                      ruszanie z miejsca do przodu na wzniesieniu nie powodują przerwania egzaminu,
                      chyba, ze przy ich wykonywaniu doprowadzisz do bezpośredniego zagrożenia. Ale
                      dwukrotne złe wykonanie któregokolwiek z nich powoduje wynik negatywny i wtedy
                      masz prawo, już z wynikiem, jechać "na miasto".
                      Przy zadaniu "Ruszanie z miejsca i jazda pasem ruchu do przodu i do tyłu"
                      jest ostrzej:
                      - wyjechanie za linię, najechanie pachołka lub bezpośrednie stworzenie
                      zagrożenia, a także dwukrotne złe wykonanie tego zadania powoduje przerwanie
                      egzaminu. Nie masz prawa wyjechania "na miasto".
                      PS:
                      To tak dla jasności.
                      • belcia26 Re: Egzamin 12.08.09, 21:51
                        gościu a ty zawsze wszuystko wiesz najlepiej
                      • Gość: Anna Re: Egzamin IP: 94.230.17.* 12.08.09, 22:17
                        Stasiu, masz zły dzień, czy też może wiesz lepiej nawet wcale nie
                        czytając o czym mowa????

                        Akurat nie tego wątku dotyczy dyskusja. Ten wątek został wyjaśniony
                        na początku i nikt nie zabierał więcej głosu "na temat":-).
                    • Gość: Anna Re: Egzamin IP: 94.230.17.* 12.08.09, 22:32
                      Gościu, po co ten ton? Akurat głosy w dyskusji sa różne, nie
                      czytałeś?

                      A skoro egzaminator z daleka wie, jak powinny być ustawione
                      lusterka, to po co właściwie jest potrzebne to zadanie? Jeśli
                      egzaminator wie z góry, to po każe ustawiać zdającemu, który i tak
                      nie wie, nie umie, lub nie trafi w gust?

                      Nie pisz głupot, po to jest to zadanie, aby każdy zdający ustawił te
                      lusterka DLA SIEBIE, do tego ze swego, a nie innego miejsca. Owszem
                      (kurcze, pisałam już o tym, ale nie chciało ci się czytać???) gdyby
                      lusterka były ustawione zupełnie na bok, zupełnie na dół czy całkiem
                      nie w odpowiednią stronę, widać to i z daleka.

                      Ale chyba nie po to instruktorzy uczą, a egzaminatorzy wymagają (i
                      za to można oblać już słusznie), aby najpierw ustawić sobie fotel, a
                      potem dopiero lusterka. I nigdy odwrotnie. Więc po co, skoro zdaniem
                      niektórych mądrali lusterka można ustawić i stojąc na placu????
                      Czemu egzaminowani nie ustawiają sobie lusterek będąc na zewnątrz
                      samochodu?

                      A może przymocować je na sztywno, tak jak widzą mądrzy obserwatorzy
                      z boku i nie pozwalać ruszać, skoro i tak ustawienia kierowcy są
                      złe, bo "ten z placu" wie lepej.

                      A tak naprawdę o co wam chodzi? Chcecie dowieść, że wszyscy są
                      głupi, w tym Wasi kursanci i koledzy instrutorzy szczególnie, a
                      tylko Wy (mam wymieniać po nickach?) mądrzy????
                      • belcia26 do Anny 20.08.09, 20:25
                        Anna o co ci chodzi?
                        • Gość: Piter Re: do Anny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.09, 22:16
                          A może trzeba zmienic te przepisy żeby więcj osób zdawało.Ma ktoś
                          może jakiś pomysł?
                          • Gość: Ela Re: do Anny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.09, 18:35
                            Czy jest możliwe po dwóch niezdanych egzaminach i nie wyjechaniu na
                            miasto zdanie za trzecim razem? Ktos tak miał?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja