Gość: Mona
IP: 85.222.87.*
27.08.09, 20:40
Zastanawiam się, czy nie byłoby dobrym pomysłem fundowanie kursantom
przejażdżki w ramach kursu na parking jakiegoś centrum handlowego (jeżeli w
danym mieście oczywiście jest). Piszę o tym, ponieważ poruszanie się po
parkingu centrum, zwłaszcza kilkupoziomowym jak np. w Galerii Mokotów wcale
nie jest prostą sprawą dla świeżo upieczonego kierowcy. Aczkolwiek dla mnie
osobiście parking tej galerii (oznakowany łopatologicznie tak, że wiadomo, jak
wjechać i którędy wyjechać) to mały pikuś w porównaniu z przemieszczaniem się
po Jankach ;/
To samo dotyczy tankowania. Długo nie zapomnę, jak spanikowana wskutek
zapalenia się żółtej lampki rezerwy wjechałam dziarsko na stację, odkręciłam
kurek i na tym moja inwencja twórcza się skończyła :D Dopiero pracownik stacji
pokazał mi, jak się korzysta z dystrybutora, haha. Teraz to umiem nawet
tankować na Neste ;))))
Wiem, że niektórzy instruktorzy zawożą kursantów na stację, ale ja nie miałam
okazji wcześniej kiedykolwiek tankować i wyszłam przed tym pracownikiem na
typową blondi z kawału ;p