Dodaj do ulubionych

Co może urzec faceta w dziewczynie z Polski?

    • kingusia1974 Re: Co może urzec faceta w dziewczynie z Polski? 13.06.06, 19:23
      Oczywiście że mówię poważnie. Polki chowane sa w tradycyjny katolicki sposób i
      Holendrzy dobrze o tym wiedzą. Co robi generalnie polska zona? - pierze,
      sprząta, gotuje dla swoje "wspaniałego" polskiego męza. Wyjątki tylko
      potwierdzają regułe. W najlepszym przypadku mężczyzna "pomoże" ale i tak
      wszyscy mniej lub bardziej podświadomie wiemy kto jest odpowiedzialny za czarną
      robote. I Holendrzy tez o tym wiedza i to im się podoba (i wcale sie nie
      dziwię). Holenderki już dawno zaczęły samodzielnie myśleć.
    • kingusia1974 Re: Co może urzec faceta w dziewczynie z Polski? 13.06.06, 19:37
      Mój przyjaciel (oczywiście Holender) był na początku bardzo zszokowany pewnymi
      sytuacjami a mianowicie jak szlismy razem ulicą (wyłacznie w Polsce oczywiście)
      jak ktos czegoś od nas chciał (np. porozmawiać, prosić o zrobienie zdjęcia,
      zapytac o drogę, zapytac o godzinę) zawsze kierował swoje pytanie do niego.
      Wyglądało to tak jakbym ja była przezroczysta, jakbym nie istniała, lub z góry
      wiedziano, że nie znam drogi, nie znam sie na zegarku czy nigdy w życiu na oczy
      aparatu fotograficznego nie widziałam. Ja jako kobieta po prostu nie istnieje
      dla większości polskich mężczyzn jako partnerka do rozmowy skoro był przy mnie
      mężczyzna.
      • kajzerka4 Re: Co może urzec faceta w dziewczynie z Polski? 03.08.06, 16:01
        ja mieszkam w Holandii z chlopakiem- Holandrem i on mowi, ze nikt na swiecie
        nie ma takiego...tylka jak Polki. Znam tez kilku, ktorzy twierdza, ze to nogi
        sa najpiekniejsze. Ogolnie rzecz biorac, to Polki sa wogole najladniejsze i nie
        ma co ich porownywac z Holenderkami, bo to wrecz smieszne.
        • kingusia1974 Re: Co może urzec faceta w dziewczynie z Polski? 03.08.06, 22:02
          Mama mojego narzeczonego powiedziala mi ostatnio, ze jak przyjechal pierwszy
          raz z Polski po wizycie u mnie powiedzial jej, ze wszystkie Polki sa malutkie,
          maja jasne wlosy i sa bardzo piekne. Ja piekna nie jestem ale te dwa pierwsze
          to by sie nawet zgadzaly, choc dla mojego jestem piekna i o to chodzi!
          • zuta brzmi nieźle :) 07.08.06, 08:33
            ja akurat mam ciemne włosy :)

            mysle, ze u nas mało jest prawdziwych jasnych blondynek, ale to szczegół

            mój brat bywa w holandii i mówi, że tam kobiety są duże, w sensie że jakieś
            takie ogólnie szerokie ,
            ja w życiu tam nie byłam, więc nie wiem czy mogę się wypowiadać, ale znam jedną
            holenderkę któa mieszka w moim mieście
            i myślę, że jest rozpoznawalna szybko jako "nie stąd",
            nie mogę powiedzieć zdecydowanie, że jest jakaś brzydka, ale jest wysoka,
            większa od męża, nosi krótką fryzurę bez żadnych szaleństw, nigdy nie widziałam
            jej w spódnicy i nigdy nie widziałam jej choćby trochę pomalowanej, z makijażem
            nie wiem, ale one często mają inaczej ułożone zęby,
            podobnie jak angielki i klasyczne niemki

            a żeby było śmieszniej - ich faceci są przystojni!!!! jak to się dzieje???






            • kingusia1974 Re: brzmi nieźle :) 11.08.06, 12:07
              to racja mój jest przystojny, i jak obserwuje tutaj (w Holandi) mezczyzn to
              rzeczywiscie sa calkiem calkiem. Co do kobiet (i mezczyzn tez to sa bardzo
              wysokie wysocy. Kobiety w rodzinie mojego narzeczonego sa bardzo wysokie ,
              wogole wszyscy tam sa wielkoludami. Czuje sie tam czasem jak z innej planety.
              Ale nie zgadzam sie ze Holenderki sa brzydkie, jak widze kobiety na ulicach to
              sa i bardzo ladne, wysokie blondynki a ze mniej uzywaja kosmetykow to tez
              racja. Choc moim zdaniem to po prostu efekt tego ze Holenderki sa bardziej
              wyluzowane, bardziej siebie akceptuja i nie odczuwaja ciaglego krytycznego
              spojrzenia swoich mezczyzn tak jak to czesto gesto jest w przypadku polskich
              mezczyzn.
                • kingusia1974 Re: brzmi nieźle :) 11.08.06, 21:49
                  Wlasnie dlatego ze sa bardziej ulegle. Kobiety w Holandii sa bardziej swiadome
                  siebie, swojej wartosci, nie potrzebuja potwierdzenia u mezczyzn, czego
                  niestety brak polskim dziewczynom. Ale tak jak juz wspomnialam wina lezy w
                  wielkim stopniu po stronie polskich mezczyzn - sami czesto niewiele soba
                  prezentuja - ale wymagania maja takie ze szkoda gadac. Polki sa ladne a
                  jednoczesnie ulegle a Holenderki tez bywaja ladne ale nie tak ulegle i wiadomo
                  co wybierze mezczyzna - uleglosc.
                  • bibea Re: brzmi nieźle :) 12.08.06, 11:12
                    tak, tak, oczywiście. radze wybrać się do psychologa jakiegoś z tym kompleksem,
                    kingusiu.

                    w pl jest 20 milionów kobiet. wychowywane na 20 milionów różnych sposobów. w
                    miastach, miasteczkach i wsiach. i wszędzie zdarzają się uległe, wszędzie
                    zdarzają się niezależne, wszędzie bywają ładne i brzydkie.
    • kingusia1974 Re: Co może urzec faceta w dziewczynie z Polski? 18.08.06, 12:17
      Zutka! Jestem teraz w Holandii i byłam wczoraj wieczorkiem na koncertach
      organizowanych w niewielkiej holenderskiej (acz oczywiscie uroczej)
      miejscowosci i tak mając w pamięci naszą tu wymiane opinii musze Ci powiedzieć,
      że sobie przyobserwowałam tysięce ludzi - Holendrów i musze stwierdzić dalej ,
      że są to całkiem ładni ludzie, meżczyźni zwłaszcza bywają atrakcyjni i zadbani,
      ale dziewczynom uwierz mi też niczego nie brakuje, ładnie ubrane, opalone,
      usmiechniete. Tysiace młodych dziewczyn a ja nie znalazłam jednej o której
      mogłabym powiedzieć, że jest nieładna i gruba. Jedyne co absolutnie moge
      powiedzić na 100 % przebywając w tym tłumie, że ci ludzie są niewiarygodnie
      wysocy, czułam sie jak krasnal. Nawet mój narzeczony (187cm) okazało sie , że
      nalezy do tzw. raczej średniaków niż wysokich. Byc może kobiety holenderskie
      wydają się byc przesadziste bo po prostu sa duzo wyzsze.
      Podobno Słowianie są bardziej okrągli na twarzy, ja osobiscie tego nie widze,
      ale moi holenderscy przyjaciele zawsze to podkreslają, że Polaków rozpoznają po
      tym , ze zwykle ich twarze są okragłe jak bułeczki. Pozdrawiam
    • chillengirl Re: Co może urzec faceta w dziewczynie z Polski? 24.08.06, 13:49
      Ja powiem jak to moj facet na to spoglada:
      -holederka zbyt leniwa aby pojsc do pracy i zajac sie domem,
      -brak jej checi aby byc matka i robic jeszcze kariere, wybiera z reguly
      kariere. Wiec zalozenie rodziny to odlegle "plany", a o dom dba pomoc domowa.

      Polka:
      -dba o dom i partnera, gotuje sprzata itp;
      -poza domem ma czas na prace,
      -najwazniejsze dla niej to dom i rodzina,
      -kariera... rzadko przewyzsza,
      - nie w glowie jej zmienianie partnera i latanie po imprezach z kolezankami,
      - jesli jest problem w zwiazku to stara sie nad tym popracowac a nie odchodzi (
      jak to robia holederki).

      Moj facet znalazl we mnie stabilizacje i szczescie, i chociaz twierdzi ze
      jestem cholernie pedantyczna i mam swoje reguly to i tak to z reszta sprawia ze
      tego on potrzebuje. Plus to ze lubi moj tyleczek ;)
      • tommilo Re: Co może urzec faceta w dziewczynie z Polski? 14.09.06, 00:13
        Ja jestem Holenderka, mam męża Polaka, mieszkam w Polsce i znam wszyskie
        szczególy codziennego życia w Polsce. nie jestem duża, nie jestem brzydka, nikt
        nie poznaje mnie jako "obca" - dopóki nie orientują się że mam jakąś wadę
        wymowy ;)

        > -brak jej checi aby byc matka i robic jeszcze kariere, wybiera z reguly
        > kariere.

        Jestem matką i choć nie mam kariery w tym sensie ze zajmuje wysokie stanowisko,
        pracuję na caly etat i to od lat (pracowałam sama jak mój mąż studiował).

        > Wiec zalozenie rodziny to odlegle "plany", .

        Jestem starą mamą (rodziałam pierwsze, jak miałam prawie 35 lat) z tego względu
        że mój mąż długo nie chciał mieć dzieci- a ja nie zaszłam "przypadkiem" w
        ciąży, jak to bywa w Polsce, ale cierpliwie czekałam. Żałożenie rodziny nie
        jest sprawy jednej osoby.

        >a o dom dba pomoc domowa

        Pomoc domowa- nie mam ...choc chciałabym mieć.

        > Polka:
        > -dba o dom i partnera, gotuje sprzata itp;
        > -poza domem ma czas na prace,
        > -najwazniejsze dla niej to dom i rodzina,
        > -kariera... rzadko przewyzsza,

        Moja kolezanka (Polka) jest świetną mamą, chodziła na wszystkie klasówki,
        odrabiała pracy domową z dzieckiem, woziła na zajęcia po szkole.
        Jest również świetna w tym co robi, ma własny biznes, zarabia dobrze.
        W jej mieszkaniu jest posprzatane itd.
        Poza tym... jeszcze potrafi znaleść czas na robienie ciasta na weekend.

        Polki takie chcą być: perfekt w wszystkim jako żony, matki, kochanki, kumpelki,
        kucharki itd. Mi to denerwuje strasznie. Najbardziej to cholerne ciasto na
        weekend!!!
        Niestety ja nie jestem taka, bo nie umiem. Nie wiem dlaczego mój dzien ma tylko
        24 godz. a dzien Polek wydaje sie dużo dluższy.
        Muszę postawić priorytety, wiec nie prasuje koszul meża (mąż prasuje sam,tak,
        tak: Polak potrafi!!), ale czytam bajki dzieciom. albo czytam gazetę dla
        siebie, lub oglądam film.

        Wydaje mi sie Polki za bardzo chcą byc perfekcyjnie we wszystkim, a nie
        potrafią odpuszczać. Nie potrafią powiedzić sobie że coś nie umieją, albo że
        mają dość, są zmeczone. Po co? Przecież to nic strasznego.

        > - nie w glowie jej zmienianie partnera i latanie po imprezach z kolezankami,

        Przepraszam, ale to mój mąż lata po imprezach z kolegami i koleżankami...

        > - jesli jest problem w zwiazku to stara sie nad tym popracowac a nie odchodzi
        > jak to robią holenderki

        Wlasnie to robie już od 14 lat, pracuje na ten zwiazek, a wcale nie jest to
        łatwe.

        Trochę za bardzo uogółniacie o Holenderkach na tym forum. Znam dużo kobiet w
        Hoalndii które normalnie mają pracę, mają dzieci, dbają o dom - może jedynie
        bardziej staraja się o tym by ich partner też wykonywali jakies prace domowe.
        Po prostu są normalne ale nie przesadzają z perfekcjonizmem.


        • czarna.manka :DDD 26.08.06, 23:29
          Nie to mialam na mysli:D
          Martylologia to jedno a te pierdoly o POlkach to drugie. Polacy ( a szczegolnie
          Polki)lubia opowiadac jacy to jestesmy niezwykli, piekni, cierpiacy i
          uduchowieni. A to, ze jakis Holender zakochal sie w Polce, a Polka zaczyna o
          swoim pochodzeniu a nie tym, ze jest poprostu wyjatkowa osoba w ktorej owy
          Holender sie zakochal to wielkie nieporozumienie. Nie jestesmy az tak wyjatkowe.

          Ale jakby nie bylo to i tak ladnie wyszlo: martylologia i piekne Polki :).
            • kingadpl Re: :DDD 04.09.06, 13:01
              no i zgadzam sie z opiniami :))) Czuje sie jak krasnal w "tej" Holandii, przy
              moim 1,64m i 52kg :)))) Moj narzeczony, Holender, 1,96m i kochany nie z tej
              ziemi :))) Mezczyzni sa naprawde przystojni :)) Ja mam akurat stycznosc z
              kobietami wrecz paskudnymi :P Nie uzywaja makijazu, a ubrania niektore maja jak
              nasze wczesne lata 80-te.. Niestety... Niektore sa ladne na twarzy, ale reszta
              pozostawia wiele do zyczenia, nie dbaja o atrakcyjnosc fizyczna. Poza tym, to
              prawda, moje Slonce powiedzialo ze zona jego musi umiec gotowac, a ja naprawde
              to lubie :))) Poza tym potrafimy stworzyc dom cieply i rodzinny, a takze zadbac
              o siebie, meza i dzieci. Jak czasem widze jak moja tesciowa wielce zmeczona
              jest i od godz. 18.30 nie robi kompletnie nic, bo taka przemeczona, to az mnie
              skreca! Prace zawodowa ma wcale nieciezka! Eh, nie ma to jak "matki Polki":))))
              • biedroneczka06 Re: :DDD 05.09.06, 21:22
                A moj ukochany mowi,ze nie zakochal sie w Polce, ale... we mnie.. ze nie ma
                znaczenia skad pochodze, bo jakbym i z Afryki byla,ale byla taka jak jestem to
                by mnie wybral. I to wlasnie jest stwierdzenie ponad podzialami
                pozdrawiam! :)
      • zuta Re: martyrologia narodowa... 08.09.06, 21:27
        w zasadzie to przyznaje racje czarnej mance, ze kierowanie sie wyswiechtanymi
        opiniami przy ocenie KONKRETNEGO czlowieka jest idiotyczne, a moj post troche
        tak pachnie

        byloby bez sensu cenic kogos bo jest z tego a z tego kraju

        moim zdaniem tu w ogole zachodzi pomyłka, bo w przypadku konkretnej znajomosci
        oceniamy tego kogos indywidualnie,
        co nie znaczy, że nie istnieją pewne stereotypy i ich potwierdzenia
        przykład?
        ja tam nie wiem, czy Polki są najpiękniejsze, bo to różnie
        ale
        mój kumpel w rozmowie na temat przyjazdu do Polski gościa z zagranicy mówi:
        slyszalem tam u was, ze jak sie przyjedzie samochodem na obcych (np. zoltych jak
        w NL)rejestracjach, to potem można wrócić sobie pociągiem = kradną auta
        i co ja mu mam odpowiedzieć? że nie?
        nie mogę tak powiedzieć, bo właśnie mam na świeżo opowieść brata, że do jego
        koleżanki przyjechał narzeczony z Niemiec i co? ukradli mu samochód zaraz po
        przyjeździe

        stąd się biorą potem opinie typu Polacy to złodzieje
        ale one skądś się biorą, niestety :(

        podobnie jak moja prywatna obserwacja, że Polacy czasami jak mają nóż na gardle,
        to zaczynają działać z sensem, ale często lekko za późno

        istnieją moim zdaniem jakieś cechy danego narodu, więc może to dotyczyć i
        atrakcyjności fizycznej (np.Polki są raczej niebrzydkie) albo cech zachowania
        (kradną, są gościnni skąpią na wszystko)

        można mówić po pobycie w jakimś kraju dłużej o jakichś ogólnych cechach
        tylko że moim zdaniem nie mozna uzywać tu słowa "wszyscy, wszystkie" (wszyscy
        kradną itp)

        zapewne , są i śliczne Holenderki i brzydkie jak noc Polki, to samo dotyczy
        głupoty wzrostu i te pe

        w sumie moje pytanie było za ogólnikowe i nie za mądre, brak mi chyba poczucia
        wartości, i idę nad tym popracować.











        • kingusia1974 Re: martyrologia narodowa... 11.09.06, 19:29
          no coś Ty Zutka, wszystko jest OK. Twoje pytanie było całkiem normalne,
          chciałaś znać nasze zdanie, i chętnie sie wypowiedziałyśmy na nie. Jak widzisz
          Twoje pytanie nie mogło być złe skoro z zasadzie na tym forum to tylko na to
          Twoje pytanie się ostatnimi czasy tylko odpowidało. Zadawaj dalej różne pytania
          a ja chętnie powymieniam opinie. Po tu jesteśmy, żeby sobie pogadać.
          Pozdrawiam.
          • kingadpl Re: martyrologia narodowa... 12.09.06, 10:18
            Przede wszystkim zeby gadac, gadac i jeszcze raz gadac! I czasem narzekac na
            dziwnosc Holendrow! Z zaznaczenia moj nie jest wcale dziwny a jak najbardziej
            normalny! :))) Czasem sie smieje z niego ze ma korzenie polskie, albo juz sie
            spolszczyl na tyle, ze jest taaaaaaaaaaaaki kochany!! :)))
        • zuta aha zapomniałam 27.09.06, 20:22
          dodać - że facet którego znam wygląda na typowego pod pewnymi względami
          Dutchmana, tzn. tak jak głosi mój brat często bywający w Holandii oni są
          sknerami. A ja widzę na razie, że wydaje pieniądze bardzo z głową, i np. dzwoni
          tylko wtedy jak jest jakaś konkretna sprawa - żadne tam dyrdymały.

          Pamiętam jak byłam na studiach i Holendrzy przyjechali do Polski na duży
          mecz...piłkarski. Mijali mnie na ulicy wiegaśni faceci, bardzo barczyści,
          dwumetrowi, mieli pomarańczowe stroje i coś jak czapy wikingów na głowach, a
          poza tym lali w centrum miasta w zabytkowych bramach albo w wejściach do wąznych
          miejc.. więc byłam lekko zdegustowana.. To taki śmieszny obrazek, mam nadzieję
          że nie jakas typowa sytuacja z Holendrami w tle. W końcu kibice to nie
          wszystko,poza tym oni zachowują się podobnie w wielu krajach. :)

          • napolnoc Re: aha zapomniałam 19.12.06, 22:50
            haha !!!!
            jak to prawidziwie brzmi :
            oni są
            > sknerami.

            Ja mam takie generalnie pojecie o calym tym narodzie :))))
            Zaraz a.polonia mnie zje ;P
            Ale ja sie w piers bije, i twierdze, ze zaden Holender nie dorowna Rumunowi w
            kwestii rozrzutnosci :DDDD
            Z drugiej strony , nieco tego holenderskiego sknerstwa przydalo by i sie nam,
            Polakom, slynacym z "zastaw sie a postaw sie", hehe.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka